Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
986 postów 30851 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Kto niszczy rodzinę, tego zniszczy Bóg

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Módlmy się, aby wody potopu nie dostały się do arki Kościoła, gdzie małżeństwo i rodzina zawsze będą mogły być w niej bezpieczne.

 

 

Dlaczego Pan Jezus, mówiąc o potopie, nawiązuje do małżeństwa?

Najbardziej dramatycznym wydarzeniem po upadku Adama i Ewy był potop. Ów kataklizm miał tak rozległe konsekwencje, że otrzymał w języku hebrajskim swoją nazwę: mabul. O ile termin mabul we współczesnej hebrajszczyźnie odnosi się ogólnie do ulewnego deszczu, o tyle na kartach Biblii hebrajskiej słowo mabul odnosi się tylko do potopu za czasów Noego. Ponadto decyzja Pana Boga o zesłaniu potopu zostaje poprzedzona informacją, że Pan, patrząc na niegodziwe zachowanie ludzi, żałował, że ich stworzył i zasmucił się (Rdz 6, 5-6).

Tekst hebrajski określa w tym miejscu postawę Stwórcy stwierdzeniem, że Bóg „zasmucił się w swoim sercu”. Jest to pierwsze odniesienie do serca Bożego w Starym Testamencie i jedyne odniesienie w Biblii hebrajskiej do smutku serca Bożego. Nawet po upadku Adama i Ewy nie słyszmy, że Bóg „zasmucił się w swoim sercu”. Co więc musiało być tak złego w zachowaniu ludzi za czasów Noego, że Bóg „zasmucił się w swoim sercu” i postanowił zalać całą ziemie wodą? Na czym polegała niegodziwość ludzkości?

Tekst biblijny nie daje nam bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie, aczkolwiek wnikliwa lektura prowadzi do ciekawego odkrycia. Otóż zanim natchniony autor powiadamia nas ogólnie o zdeprawowanym stanie ludzkości przed potopem, podaje rodowód potomków Adama. We wprowadzeniu do rodowodu umieszcza zdanie, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i niewiastę i pobłogosławił ich (Rdz 5,2). Na czym polegało to błogosławieństwo? W Księdze Rodzaju, kiedy Bóg błogosławi człowiekowi, to wówczas często dodaje nakaz, aby ludzie zaludniali ziemię i w ten sposób uczynili ją sobie poddaną (Rdz 1,28). Inaczej mówiąc, błogosławieństwo Boże miało uzdolnić człowieka do przekazywania życia i wymagało, aby ludzie podjęli to zadanie zgodnie z Bożym zamysłem. To z kolei miało zapewnić, że ziemia będzie człowiekowi poddana (Rdz 1, 27-28). Taka jest zawartość błogosławieństwa Bożego dla rodzaju ludzkiego i dlatego też bezpośrednio po nawiązaniu do tego błogosławieństwa następuje rodowód. Jest on wyrazem spełnienia owego błogosławieństwa jak również potwierdzeniem, że ludzie odpowiedzieli na nakaz zaludnienia ziemi zgodnie z wolą Stwórcy. Więc w czym tkwi problem?

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie enigmatyczna informacja, która pojawia się bezpośrednio po rodowodzie Adama.

Niebezpieczne związki

„A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały”. (…) „A w owych czasach byli na ziemi olbrzymi; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach” (Rdz 6, 1-2.4). Jak mamy to wszystko zrozumieć i dlaczego to jest tak ważne dla rozstrzygnięcia przyczyny, dla której Bóg zesłał na ziemię potop?

Po dziś dzień uważa się powyższy fragment z Księgi Rodzaju za jeden z najtrudniejszych do zinterpretowania. Nie ma tu potrzeby by wchodzić w szczegóły egzegetyczne na ten temat; warto jedynie zwrócić uwagę na jeden wątek, który pojawia się w przemyśleniach Ojców Kościoła oraz w interpretacji rabinicznej odnośnie do powyższych słów. Tym wątkiem jest konkluzja, że ów tekst nawiązuje do niewłaściwych związków, które pojawiały się na ziemi między mężczyznami a kobietami i doprowadziły do aberracji seksualnych. Te zaś godziły w nakaz i błogosławieństwo Boże odnośnie do małżeństwa mężczyzny i kobiety oraz do owoców tego związku. Skąd to wiemy?

Kościół ma być ostoją dla instytucji małżeństwa i rodziny

Podczas gdy niektórzy Ojcowie Kościoła oraz komentatorzy rabiniczni dostrzegli w „synach Bożych” upadłych aniołów, inni doszli do wniosku, że byli to mężczyźni uważający siebie za bogów przez to, że odrzucili Boży zamysł o związku małżeńskim mężczyzny i kobiety. Owi mężczyźni zniekształcili ten związek, czyniąc z niego relację bazującą jedynie na pożądliwości. Z hebrajskich słów wyżej wspomnianego tekstu wynika, że „synowie Boży”, widząc i biorąc sobie córki człowiecze postąpili tak jak Ewa, która ujrzała atrakcyjny owoc i spożyła go mimo Bożego zakazu. W przypadku „synów Bożych”, jak również w przypadku Ewy, następuje wzięcie czegoś, co jest przedmiotem pożądliwości, chociaż za czasów Noego ta pożądliwość już nie jest skierowana ku rzeczom, lecz osobom.

Do tego dochodzi też kwestia „sławy” mocarzy rodzących się ze związków córek człowieczych z „synami Bożymi” (Rdz 6,4). O jaką sławę chodzi? Tu znowu tekst hebrajski odsłania głębszy sens: słowo „sława” zostaje określone w tym miejscu terminem szem – „imię”, tak jak w późniejszym opisie o budowniczych wieży Babel, który mówią: „Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób zdobędziemy sobie imię” (Rdz 11,4). Inaczej mówiąc, termin „imię” odnosi się nie tyle do sławy, co do arogancji ludzi pragnących zająć miejsce i władzę Boga we wszechświecie.

Isz i isza

Kiedy łączymy te szczegóły odkrywamy, co tak naprawdę działo się za czasów Noego: kobieta, którą wcześniej Bóg powołał do istnienia, aby była żoną człowieka, zostaje po upływie czasu potraktowana jako przedmiot do wzięcia, tak jak owoc zerwany z drzewa w raju. Człowiek za czasów Noego, chcąc być Bogiem, zmienia znaczenie małżeństwa. Zanika piękny obraz ustanowienia małżeństwa przez Boga w raju, gdzie Pan, po stworzeniu kobiety, przyprowadza ją do Adama, a ten na jej widok woła radośnie: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała. Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta” (Rdz 2,23). Język hebrajski oddaje tę relację między mężczyzną a kobietą za pośrednictwem podobieństwa dwóch terminów: isz – mężczyzna, oraz isza – kobieta. Różnica między tymi słowami polega tylko na jednej hebrajskiej literze, która zostaje dodana do końcówki słowa isz („mężczyzna”), aby utworzyć słowo isza („kobieta”). Tradycja żydowska nie omieszkała zauważyć, że ta litera wskazuje na obecność Boga, bo jest zawarta w Tetragramie. W ten sposób widzimy tu zamysł Boży, który sprawił, że kobieta miała przypominać mężczyźnie o obecności Pana i być pomocą dla niego, a nie obiektem pożądliwości (Rdz 2,20).

Do tej komplementarności odnosi się też Pan Jezus, kiedy poucza, że na małżeństwo trzeba spojrzeć w kategoriach zamysłu Bożego na początku stworzenia, kiedy „Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela” (Mk 10, 6-9). W tym kontekście należałoby zauważyć, że w mowie Chrystusa o czasach Noego i potopu też pojawia się wątek małżeński: „w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich” (Mt 24, 38-39). Intrygujący jest fakt, że o ile kwestia jedzenia i picia przed potopem nie jest podjęta w opowiadaniu Księgi Rodzaju o stanie moralnym ludzkości za czasów Noego, o tyle nawiązanie do wspólnego życia mężczyzn i kobiet pojawia się właśnie w słowach po rodowodzie Adama i bezpośrednio przed mową Pana Boga o zesłaniu potopu. Nic więc dziwnego, że Pan Jezus, mówiąc o potopie, nawiązuje do małżeństwa. Ale nawiązuje też do arki, która stała się miejscem ocalenia małżeństwa i rodziny Noego.

Tylko w arce

Poza dokładną instrukcją, którą Noe otrzymuje odnośnie do budowy arki (Rdz 6, 14-16), Bóg powiadamia go również o zwierzętach, które mają się tam znaleźć z jego rodziną. Tu zaś pojawia się osobliwa informacja. W przekładzie polskim Pan odnosi się do tych zwierząt tylko w kategoriach samców i samic, natomiast w tekście hebrajskim Bóg nazywa te zwierzęta nie tylko samcami i samicami, lecz również mężami i żonami (Rdz 7,2). Daje to wiele do myślenia, zwłaszcza w świetle faktu, że trzy razy natchniony autor podkreśla, iż w arce z Noem była jego żona, wraz z synami z ich żonami (Rdz 7,7.13; 8.16). Ewidentnie ciągle przeplata się w przekazie biblijnym o potopie idea małżeństwa i rodziny. Z jednej strony rzeczywistość małżeństwa zostaje subtelnie ukazana jako związek, który ludzie zniekształcili, a z drugiej strony w arce małżeństwo zachowuje swoją godność według pierwotnego zamysłu Bożego.

Arka wybudowana przez Noego pod nadzorem Pana stała się jedynym miejscem na świecie, gdzie małżeństwo i rodzina przetrwały potop. Potop stał się obrazem ziemi, która przestała być poddana człowiekowi, bo człowiek przestał być poddany Bogu. Ale skoro Ojcowie Kościoła dostrzegli w arce obraz Kościoła, to możemy wnioskować, że właśnie Kościół ma być jedyną ostoją dla instytucji małżeństwa i rodziny. Potop, który mógł być głównie karą za ingerencję człowieka w te instytucje, jest obrazem grożącego im zagubionego świata. Tak jak Pan zamknął za Noem wejście do arki, aby woda się do niej nie dostała (Rdz 7,16), tak też chroni On arkę Kościoła przed potopem ideologii pragnących zniszczyć małżeństwo i rodzinę.

 
ks. Jacek Stefański
Idziemy nr 47 (479)

 

KOMENTARZE

  • -----RODZINĘ ZABIŁ -------KATOLICYZM !! polską słowiańską Rodzinę
    https://repozytorium.amu.edu.pl/jspui/bitstream/10593/4521/1/11_Marek_Zyromski_Rodzina_jako_podstawowa_mikrostruktura_spoleczna_145-157.pdf
  • @ninanonimowa 11:07:38
    Pytanie czy w domu wszystko w porzadku jest ?
    pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 11:15:57
    ----- i mówisz LORD ,że się troszczysz ? - te nocne wilki do od Ciebie ?? już byli
  • @ninanonimowa 12:06:03
    // te nocne wilki do od Ciebie ?? już byli //
    może nieco jaśniej do czy od
    dzieki za tytuł - jestem "zadowolniony' że dostałem tyt.arystokraty
  • znam wielu...
    ...którzy zniszczyli swoje rodziny, znam takich, którzy zniszczyli i niszczą cudze rodziny, nie znam jednak nikogo,kogo by za to zniszczył Bóg. Raczej mają się świetnie, w przeciwieństwie do prawych rodzin.
  • @tuskożer 13:12:13
    niech wiec sie cieszą własnym "dobrym samopoczuciem" - daj im Bóg
  • @Zbójnicki pies 12:10:50
    Witam Cię Zbójniku!
    Mocno poruszył mnie ten artykuł, ponieważ nosze w swim sercu przeżycie z 1991r, które odnosiłam częściowo do powodzi w 1997 r. Teraz bardzo mocno ożyło to we mnie i potwierdzało słowa o Arce- Kościele , a bardzo mocno w końcówce:
    "Tak jak Pan zamknął za Noem wejście do arki, aby woda się do niej nie dostała (Rdz 7,16), tak też chroni On arkę Kościoła przed potopem ideologii pragnących zniszczyć małżeństwo i rodzinę."

    Świadectwo do tego artykułu; moje przeżycie(w widzeniu):

    "Byłam w Kościele na spotkaniu grupy modlitewnej; w trakcie spotkania wyszłam przed Kościół i stanęłam na schodkach- spojrzałam w niebo, i oto zobaczyłam ogromna, niemal czarną, nasyconą chmurę, która pędziła w nasza stronę i stawała się coraz groźniejsza- chciałam wołać do pozostałych, że ta chmura zaraz pęknie i nie zdążyłam; potężne wody zalały wszystko wokół. Zapowiadał sie straszny głód- widziałam to w symbolu- NA DNIE WODY LEŻAŁ BOCHENEK CHLEBA- LUDZKA RĘKA CHCIAŁA SIĘGNĄĆ PO TEN CHLEB I NIE MOGLA....
    W tym czasie obok mnie znalazła się grupa modlitewna; zawołałam, żebyśmy szybko schronili się w Kościele, ktoś odpowiedział, że za późno, bo gdy otworzymy Kościół woda wpłynie do wewnątrz i też zaleje...
    Powiedziałam- "spróbujmy" i nacisnęłam na klamkę...Otworzyliśmy...Woda podpłynęła pod same progi i zatrzymała się tworząc przed wejściem do Kościoła wody, jednak nawet jedna kropla nie wpłynęła do wewnątrz....

    Dopisze do tego jakby ciąg dalszy:

    Po tym przeżyciu prosiłam wiele osób o modlitwę, ale tez wiele osób popatrzyło na mnie jak na dziwaka- modliłam się, nic już nie mówiąc..
    1997 r- powódź- bardzo przeżyłam ta powódź, poszłam do Kościoła, uklękłam przed Przenajświętszym Sakramentem i przepraszałam Boga, za brak naszej modlitwy, bo przecież Bóg nie pozostawia nas w nieświadomości..
    I to, co wówczas przeżyłam jako odpowiedź wstrząsnęło mną; Oto zobaczyłam "brudną plamę" na Przenajświętszym Sakramencie, a Pan Jezus powiedział: "To było tylko ostrzeżenie, najgorsze przyjdzie, gdy zostanie zbezczeszczony Przenajświętszy Sakrament....
    Te przeżycia bardzo mocno ożyły we mnie tera, gdy czytałam artykuł.... Módlmy się, i rozbudzajmy innych do modlitwy...
    Serdecznie Cie pozdrawiam... Helena.
  • @Naftali 16:03:12
    tyle ?
  • @Zbójnicki pies 17:43:07
    https://pl-pl.facebook.com/notes/nowy-ateizm/historia-zakazana-czyli-jak-ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82-niszczy%C5%82-polsk%C4%99/722582487819280
  • @via vitae 19:05:46
    Jak Wam nie obrzydnie to ciągłe plotkarstwo- bo to jest plotkarstwo.
    Link z "super stacji"- coś, czego my w ogóle nie oglądamy bo to diabelskie dzieło, teraz nowe "sensacje"- nie masz nic budującego?
    A w ogóle, to za co Wy tak nas nienawidzicie?- tylko nie opowiadaj, że czynicie to dla Boga.... A w ogóle, to możemy oddychać?
    A może pytać Was na co Nam pozwolicie?
    Wstyd i jeszcze raz wstyd!!!....Boży(????) ludzie, którzy nie umieją żyć bez walki, bez opluwania....To już jest nudne, śmieszne i obrzydliwe....
    Który to z Was ma nicka via vitae?
  • Podrzucanie kukułczych jaj nie jest fajne. Gorzej, gdy z tych jaj zrobisz i podasz jajecznicę albo inny pasztet
    Uderzajmy się we własne piersi. Zdejmijmy z głów aureole posłannictwa.



    I Jeszcze coś z klasyki:

    Ptasie plotki

    Usiadła zięba na dębie:

    „Na pewno dziś się przeziębie!

    Dostanę chrypki, być może,

    Głos jeszcze stracę, broń Boże,

    A koncert mam zamówiony

    W najbliższą środę u wrony”.

    Jęknęły smutnie żołędzie:

    „Co będzie ziębo, co będzie?

    Leć do dzięcioła, do buka,

    Niech dzięcioł ciebie opuka!”

    Gil z tym poleciał do szpaka:

    „Jest sprawa taka a taka,

    Mówiła właśnie sikora,

    Że zięba jest ciężko chora”.

    Poleciał szpak do słowika:

    „Ze słów sikory wynika,

    Że zięba już od miesiąca

    Po prostu jest konająca”.

    Słowik wróblowi polecił,

    By trumnę dla zięby sklecił.

    Rzekł wróbel do drozda: „Drozdzie,

    Do trumny przynieś mi gwozdzie”.

    Stąd dowiedziała się wrona,

    Że zięba na pewno kona.

    A zięba nic nie wiedziała,

    Na dębie sobie siedziala,

    Aż jej doniosły żołędzie,

    Że koncert się nie odbędzie,

    Gdyż zięba właśnie umarła

    Na ciężką chorobę gardła.// J. Brzechwa



    ***********************
    Z pozdrowieniami

    via vitae
  • @Katana 21:54:43
    Witam Cię Katana ! Dobrze, ze jesteś- pozdrawiam. Siostra w Chrystusie. Helena.
  • @Max von Stirlitz 22:21:09
    Witam Cię Mx Stirlitz!
    //Uhhhhh czy to zdarzenie mialo miejsce a skoro potwierdzasz slowami wiec nie smie watpic ,ze realny swiat w nie twör wyobrazni .//

    Tak było naprawdę- tak widziałam. Nie odważyłabym się mówić, gdybym tego nie widziała (mówię o przeżyciu duchowym)- mam bojaźń przed Bogiem- to po pierwsze; po drugie- pisząc o moich przeżyciach, zbieram "cięgi", czasem mocne- odczuwam wówczas radość, Pan Jezus daje mi siłę, żeby to znosić- a przecież nie wspierał by mnie, gdybym składała fałszywe świadectwo, a bez Niego nie miałabym siły, żeby to znosić. Pozdrawiam Cie serdecznie. Helena.
  • @via vitae 21:19:49
    Nie wysilaj się z wierszykami. No i wreszcie odsłoniłeś się- juz nie musisz ukrywać się za nickiem...
    A od mojego posłannictwa- bądź na odległość, bo nie Ty mnie powołałeś i nie Ty będziesz omawiał moja służbę- z całym szacunkiem, ale nie...
    Pozdrowienia prześlij swojej ziębie.... pewno z radości ożyje....
  • Max von Stirlitz
    Jeszcze dwa słowa- to co opisałam, to było mi pokazane w widzeniu duchowym i widziałam to naprawdę- więc był w tym obrazie Boży przekaz.
    Pozdrawiam.
  • @alfa.com.hel 01:18:29
    Mój koment nie był personalny, nie był złośliwy.

    Czy zwróciłaś uwagę na zaimek "my" ?


    Skąd więc ta nerwowa reakcja?
  • @via vitae 06:53:20
    Witam via vitae!
    //Skąd więc ta nerwowa reakcja?//

    Nie dopatruj się nerwowych reakcji tam, gdzie ich nie ma- jestem bardzo spokojna osobą, o łagodnym usposobieniu- TAK, TAK!!!
    Bo widzisz mimo tej "wojenki", ciągłych ataków, ja nadal wszystkich kocham- nie zgadzam się z metodami, którymi uderzają w innych, nie zgadzam się z brzydotą, opluwaniem ludzi, a szczególnie obrzydliwe niszczenie i opluwanie KK z ludźmi włącznie-nie jest to powodowane nerwowością, okey?
    //Mój koment nie był personalny, nie był złośliwy.

    Czy zwróciłaś uwagę na zaimek "my" ?//- Czy na pewno?
    Po pierwsze- kierujesz to do mnie, gdybyś był rzeczywiście obiektywny, to zamieściłbyś kierując do mnie i bardzo wyraźnie DO WAS.
    Ja już poznałam taka metodę; Twój współbrat( a może to właśnie TY????) był jeszcze bardziej "delikatny"- odpisywał pare słów nie na temat, a na pw pisał- "BARDZO CIĘ PRZEPRASZAM, ALE NIE MOGE CI ODPOWIEDZIEĆ U NAFTALEGO :):):):))- MIŁE- prawda- "wilk cały i owca niezjedzona, a przy tym wilk syty- zrobił swoje)

    //Podrzucanie kukułczych jaj nie jest fajne. Gorzej, gdy z tych jaj zrobisz i podasz jajecznicę albo inny pasztet
    Uderzajmy się we własne piersi. Zdejmijmy z głów aureole posłannictwa.//- Czy uderzyłeś się w swoje piersi, czy raczej mnie do tego zapraszałeś?
    Przecież to do Ciebie mówiłam o tych kukułczych jajach- Twoich linkach?
    Jaki cel chcesz osiągnąć poprzez te linki- obrzydzić Nam wiarę?- więc powiem Ci, że jest zupełnie odwrotnie- pokazujecie (WY) ludziom Swoją Twarz, a nasza wiarę umacniacie- bo nikt z nas (mówię tu o dojrzałych w wierze) nie zamieni Naszej wiary na Waszą, żeby przyłączyć do tej obskurnej walki.
    No i na koniec wierszyk- czy tekst dobrałeś rozmyślnie- chyba tak?!!!!
    NO TO MOJE GRATULACJE:
    //„Ze słów sikory wynika,

    Że zięba już od miesiąca

    Po prostu jest konająca”.

    By trumnę dla zięby sklecił.

    Rzekł wróbel do drozda: „Drozdzie,

    Do trumny przynieś mi gwozdzie”.

    Stąd dowiedziała się wrona,

    Że zięba na pewno kona.// Trochę niesmaczne, bo zbiega sie z pewnymi sprawami...ale mniejsza o to... W styczniu wspomniałam o tym Naftalemu- teraz wykorzystuje to w podtekście jako ośmieszanie mnie(anonimowo)- ale wie, ze dla mnie to czytelny tekst, bo wiem o czym pisze....

    Więc ustaliliśmy, że z mojej strony nie ma nerwowej reakcji, wszk nerwy i gniew oddzielają od Boga, a ja jestem od tego daleka. Pozdrawiam. Helena.
  • @Autor
    Witam
    w kwestii wyjaśniania znaczenia owego cytatu polecam zapoznanie się z twórczością Ericha von Denikena - lub w wersji video z serialem "Ancien Aliens"(Starożytni kosmici) jakiś rok temu emitowany na kanale History. Nie twierdzę, że tak było, jak jest am napisane/pokazane, ale jest tam wiele ciekawych i dających do myślenia informacji i hipotez. Świat nie zaczął się od Biblii i zapewne na Biblii nie skończy.

    pozdrawiam
  • @alfa.com.hel 12:39:47
    Cieszy mnie twój spokój:)

    Martwi, że na spokojnie(w samozadowoleniu) przypisujesz ukryte pobudki, imputujesz stosowanie niecnych metod, szukasz drugiego, trzeciego dna tam, gdzie go po prostu nie ma.

    Pozdrawiam
    via vitae
  • @via vitae 14:44:31
    Witam!

    "Martwi, że na spokojnie(w samozadowoleniu) przypisujesz ukryte pobudki, imputujesz stosowanie niecnych metod, szukasz drugiego, trzeciego dna tam, gdzie go po prostu nie ma."
    - PRZEPRASZAM, a kto powiedział, że ja pisze w samozadowoleniu?- zadowolona byłabym w zupełnie innej atmosferze- to gwoli wyjaśnienia.

    Piszesz: "przypisujesz ukryte pobudki, imputujesz stosowanie niecnych metod, szukasz drugiego dna tam, gdzie go po prostu nie ma"

    Gratuluję dobrego samopoczucia, wynikającego z nieświadomości; być może, ze to wolisz...Dna, drugiego, a też trzeciego, nie muszę szukać, bo ono jest i wiem, gdzie i czego dotyka, niecne metody też są i mogłabym podać Ci dowody na to, ale po co się babrać- czy nie lepiej stronić od "śmietników" ?
    Nie martw się, ja mam się dobrze i wiem, co mówię- pomyśl raczej, co zaszło w tych relacjach, dzięki komu, dlaczego?- i nie ma sensu "wałkować" tego tematu- jeśli ktoś jest dobrze wychowany, niech po prostu przeprosi za zło i wyrządzoną krzywdę i tylko tyle i aż tyle- DLA OSÓB, KTÓRE SĄ PEŁNE PYCHY, AŻ TYLE.!
    A ponieważ pycha idzie przed upadkiem, to ja oddaje to wszystko Bogu- składam pod stopy Jezusa Chrystusa- nie żyje tym, bo szkoda sie zaśmiecać...KONIEC TEMATU. Pozdrawiam. Helena

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej