Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
977 postów 30630 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Nauka niepokoi niewierzących

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O początku Wszechświata oraz relacji między nauką i wiarą z ks. dr. Jackiem Golbiakiem, adiunktem Katedry Fizyki Teoretycznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, rozmawia Renata Krzyszkowska

 

Czy wiara w Boga i nauka są sprzeczne

 

 

 

  Czy zgłębianie nauki może nas przybliżać do Boga?

 
– Poznawanie świata w sposób naukowy może umacniać wiarę w Boga, może inspirować do przemyśleń nad jego istnieniem, ale raczej pod warunkiem, że tę wiarę się już posiada, jest się otwartym na Boga, przynajmniej ma się jakąś Jego intuicję.
Praktyka pokazuje, że nauka sama w sobie nie musi prowadzić do wiary, czego dowodem są wybitni naukowcy niewierzący w Boga. Profesor Jodkowski twierdzi, że olbrzymia większość uczonych -biologów, to ateiści. Jest ich więcej niż wśród fizyków i astronomów, gdzie jest mniej więcej po połowie wierzących i niewierzących. Niektórzy powołują się na wyniki ankiety przeprowadzonej w 1996 i 1998 roku wśród amerykańskich uczonych. Aż 90 proc. członków National Academy of Sciences zadeklarowało się jako osoby niewierzące. Wśród przedstawicieli nauk biologicznych odsetek ten wynosił 95 proc. (patrz Edward J. Larson i Larry Witham, „Naukowcy a religia W USA”, Świat Nauki 1999, nr 11 (99), s. 75 [72-78]).
Są i tacy wśród uczonych, np. Richard Dawkins, którzy uważają, że przyjęcie naukowego poglądu na świat wręcz wymusza na uczonym postawę niewiary czy chociażby agnostycyzmu, czyli zawieszenia sądu o istnieniu Boga. Oczywiście, przytoczone przeze mnie wyżej postawy uczonych nie dowodzą tego, że z nauki wynika ateizm czy agnostycyzm. Są one raczej przykładem filozoficznych zapatrywań tych autorów na naukę czy nawet ideologizacją nauki. Niemniej jednak, jako pewne fakty trzeba je odnotować.

Im bardziej poszerza się horyzont naukowy ludzkości, tym coraz więcej pytań bez odpowiedzi przed nią staje. Czy takie zetknięcie z wielką tajemnicą Wszechświata nie osłabia zuchwałego sądu niewierzących, że Boga na pewno nie ma, bo nie można Go zobaczyć i zmierzyć?


 – Są dwa porządki poznania: naukowy i religijny. Jan Paweł II pisał o tym w encyklice „Fides et ratio” („Wiara i rozum”). Prawdę o istnieniu dwóch porządków poznania Papież wyraża przy pomocy metafory dwóch skrzydeł – wiara i rozum, to dwa skrzydła, na których człowiek wznosi się ku kontemplacji prawdy. Niewierzący żądający dowodu istnienia Boga popełniają błąd, gdyż Boga nie da się opisać językiem fizyki czy matematyki. Bóg należy do innego porządku poznawczego. Nauka nie ma narzędzi, by Go opisać. Ale oczywiście obserwacja piękna tego świata, podziwianie jego spójności i racjonalności może nam nasuwać myśli o istnieniu Stwórcy tego dzieła. Jednak jak już mówiłem nie musi. Sobór Watykański II ogłosił dogmat o możliwości poznania Boga przy pomocy rozumu naturalnego i kontemplacji dzieł stworzenia. Jest tu jednak mowa o „możliwości” poznania, która to możliwość realizuje się w sytuacji uprzedniego uznania świata za byt stworzony.

W naukowym światopoglądzie na świat za pewnik przyjmuje się, że nic nie powstaje z niczego. Tymczasem teoria o Wielkim Wybuchu, który 14 mld lat temu dał początek światu mówi, że aby mogło do niego dojść, cała materia Wszechświata musiała być skupiona w jednym miejscu mniejszym niż jądro atomu. To przecież jak stworzenie z niczego, a to potrafi tylko Bóg. Czy to nie dowód na Jego istnienie?

– Teoria, o której pani wspomniała mówi, że początkowo cała materia Wszechświata była skupiona w punkcie o zerowych rozmiarach. Ten punkt nazywany został osobliwością początkową. W punkcie tym pewne parametry fizyczne takie, jak gęstość, przyjmują niemierzalne (nieskończone) wartości. To, co się zdarzyło po Wielkim Wybuchu, podlega analizie naukowej. Fizyka pierwszego mierzalnego etapu ewolucji Wszechświata (tzw. epoka Plancka: t = 10-44 s) jest nieznana. Coraz więcej wiemy o procesach zachodzących w następnych ułamkach sekund ekspansji. Przychodzi to z wielkim trudem, ponieważ panowały wtedy warunki tak odmienne od obecnych – energie, temperatury, gęstości o wiele wyższe – że znane nam struktury materii (atomy, jądra atomowe, cząstki elementarne) jeszcze się nie ukształtowały. Wielki Wybuch to początek ekspansji Wszechświata, czyli czasoprzestrzeni z wypełniającą ją materią – energią. Czy jest to początek w ogóle? W tradycji filozoficznej utrwaliły się dwa rożne stanowiska na ten temat. Św. Tomasz z Akwinu twierdzi, że na drodze analiz filozoficznych (czysto rozumowych) nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy świat miał początek czasowy, czy nie. Zarówno skończone, jak i nieskończone w czasie (odwieczne) istnienie świata jest do pogodzenia z Objawieniem Nadprzyrodzonym. Z kolei św. Augustyn sądził, że początek świata jest jednocześnie początkiem czasu. W tym znaczeniu nie mam sensu pytanie, co było przed początkiem, gdyż jakiekolwiek relacje czasowe nie istniały. Teoria Wielkiego Wybuchu, jak i szereg innych teorii współczesnej nauki posiada swoje implikacje i pochodne religijne. Profesor Grzegorz Karwasz z UMK w Toruniu, specjalista z fizyki atomowej i ciała stałego twierdzi nawet, że wyniki współczesnej nauki są wysoce niepokojące dla ludzi niewierzących. Jednak nie oznacza to, że istnieje bezpośrednie wynikanie pomiędzy osiągnięciami nauki a istnieniem czy nieistnieniem Boga. Metodologiczny błąd popełnił wielki miłośnik astronomii papież Pius XII, kiedy to w teorii Wielkiego Wybuchu zobaczył naukowe potwierdzenie boskiego aktu kreacji, biblijnego „Niechaj stanie się światło”. W 1951 r. triumfalnie zwracał się do Papieskiej Akademii Nauk: „Stworzenie miało miejsce. Jest więc Stwórca, czyli Bóg istnieje!”. Ewentualne obalenie teorii Wielkiego Wybuchu nie będzie dowodem na nieistnienie Stwórcy.

 

Zatem nauka i wiara, choć razem służą poznaniu prawdy, to nigdy razem się nie zejdą?

 
– Odpowiem przykładem z trochę innej dziedziny. Święty Augustyn powiedział kiedyś, że lekarz powinien leczyć człowieka tak, jakby Boga nie było. Obowiązkiem uczonego jest wyjaśnianie świata bez odwoływania się do jakichkolwiek racji pozaprzyrodzonych (tzw. metodologiczny naturalizm), bo taka jest natura nauki. Gdyby obydwa porządki poznawcze: religijny i naukowy były do siebie sprowadzalne, nie miałoby żadnego sensu ich różnicowanie. Jest jeden autor – Bóg; i są dwie księgi – przyrody i Pisma Świętego. Mówiąc nieco żartobliwie, co więc Bóg rozłączył, tego człowiek nie się nie waży łączyć. Dlatego nauka i wiara, choć razem służą poznaniu prawdy, to nie zejdą się. Możemy mówić o ich autonomicznym, choć pokojowym współistnieniu.
Brak poszanowania tej autonomii prowadził w historii do wielu kryzysów i napięć, czego przykładem jest dramat Galileusza i jego konflikt z Kościołem. Reprezentanci Kościoła stali na stanowisku, że system heliocentryczny (kopernikański) stoi w sprzeczności z biblijnym obrazem świata stworzonego przez Boga. Galileusz, człowiek skądinąd wierzący, okazał się lepszym teologiem i biblistą od biskupów kiedy twierdził, że Biblia nie mówi, „jak idzie niebo, ale jak się idzie do nieba”. Nie można też z Biblią w ręku uzasadniać ewolucji gatunków lub ją zwalczać. Sprawy te były poza zainteresowaniem biblijnych autorów

 

Czy my, jako ludzie, nie jesteśmy zbyt ciekawscy? Czy chcąc poznać najdalsze zakątki Wszechświata nie tracimy czasu na próżno, bo nie to jest naszym przeznaczeniem? Wszak Bóg powiedział do pierwszych ludzi, by czynili sobie ziemię poddaną, a więc naszą planetę, a nie cały Wszechświat.

 

 – „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” – to pierwsze słowa Pisma Świętego. Bóg oddzielił porządek niebieski – nadprzyrodzony od ziemskiego – doczesnego. To co jest ziemią – naturą, przyrodą Wszechświatem, z woli i plecenia Boga stało się człowieka powinnością, zadaniem i powołaniem: „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Zatem Ogród Rajski, Ziemia były dla człowieka wszechświatem, obszarem powinności wskazanym przez Boga. Oczywiste jest, że cały Wszechświat został ludziom darowany. Jego poznawanie na pewno nie jest stratą czasu.

 

 

z ks. dr. Jackiem Golbiakiem rozmawiała: Renata Krzyszkowska

ps.

wywiad opublikowany na portalu 

http://www.katolik.pl/

 

 

 

KOMENTARZE

  • ----------- Ty o czym ????
    ---Polska GINIE !! Polacy zapijają się na śmierć !! a Ty o czym ??? dlaczego ZABIERASZ MIEJSCE i CZAS !!!

    ----normalnie rozstrzelać za DYWERSJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!
  • @ninanonimowa 10:18:13
    „Nie rokuje poprawy”

    Rozstrzelać w trybie specjalnym !!!!!!!!!!!!!!!

    Głęboki rów, w nim trupy w polskich mundurach – warstwa na warstwie.

    http://www.naszdziennik.pl/mysl/70181,rozstrzelac-w-trybie-specjalnym.html
  • @oleg 10:18:42
    Jednak najbardziej racjonalni naukowcy, nawet ci, którzy nie chcą uwierzyć w Boga, uznają pewien brak pełni w naszym zrozumieniu wszechświata. Przyznają, że ani Bóg ani Biblia, nie mogą zostać udowodnione, albo obalone przez naukę, podobnie jak wiele z ich ulubionych teorii ostatecznie nie może zostać udowodnionych albo obalonych. Nauka ma być naprawdę neutralna, ma szukać tylko prawdy, a nie dowodu na jakiś obraz świata. Bóg zawsze chciał, byśmy przyszli do Niego przez wiarę, a nie przez logikę.

    Wiele z dowodów naukowych popiera istnienie Boga i jego dzieło. Psalm 19: 2 mówi: „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza”. Ponieważ nowoczesna nauka mówi więcej o wszechświecie, znajdujemy więcej dowodów na Stworzenie. Zdumiewająca złożoność i replikacja DNA, zawiłość i łączenie się ze sobą praw fizyki, i całkowita harmonia wszystkich uwarunkowań i warunków chemicznych tutaj na ziemi, wszystko to udowadnia prawdziwość przesłania Biblii. Chrześcijanin powinien zrozumieć naukę, która szuka prawdy, ale odrzucić „duchownych nauki” którzy uznają, że ludzka wiedza jest ponad Boga.

    polecam ten tekst

    http://www.gotquestions.org/Polski/wiara-Bog-nauka.html#ixzz3XYRAYbdA
  • ja racjonalista
    Trochę wiedzy oddala od Boga.
    Dużo wiedzy - sprowadza do Niego z powrotem.
    Ludwik Pasteur

    czy nie uważacie Racjonaliści, że coraz popularniejszy ateizm jest wynikiem posiadania własnie "troche wiedzy" - nasłucha sie człowiek o ewolucjach , DNA,i tp.itd tego Boga dotknąć,zobaczyć , obejrzeć na Discovery, sie nie da. . no ! ewidentnie Go nie ma ! oczywiście tym wszystkim "wyznawcom" ateizmu Bóg jawi sie jako starzec siedzący na tronie i spoglądający na ludzi z nieba , po czym decydujący że ten pojdzie do nieba a ten do piekła. wskazują na to często spotykane argumenty typu : wczoraj modliłem sie o słońce , a padał deszcz wiec Bóg nie istnieje. łatwo więc jest im powiedzieć kategorycznie , że nie istnieje . Dochodzimy to takiego pytania - czy ateizm nie jest w rzeczywistości w wiekszosci przypadków skrajnym , radykalnym buntem przeciwko religii, a nie rzeczywistym, popartym logiką przekonaniem o nieistnieniu istoty wyższej ? W końcu w historii filozofii naprawde niewiele jest koncepcji zakładających brak Boga, w każdym razie niewiele znanych ... większość zakłada istnienie takiej czy innej siły wyższej - absolut , pierwszy poruszyciel , daimonion jak zwał tak zwał , myśle że większość ateistów nie ma o tym pojecia , zresztą tak jak i większość wierzących.

    polecam więc niewierzącym naukę . czytanie książek i dyskusje ze znajomymi a może przejdziecie ten punkt o którym jest mówi Ludwik Pasteur.
  • @kserkses 10:48:56
    // polecam więc niewierzącym naukę . czytanie książek i dyskusje ze znajomymi a może przejdziecie ten punkt o którym jest mówi Ludwik Pasteur.//

    dziekuje za komentarz i tez polecam niewierzacym czytania książek i rozumienia czytania
  • @Zbójnicki pies 10:45:18
    --ODKOPYWAĆ w kilkanaście lat pózniej !! RYNGRAF za RYNGRAFEM

    -------- i tak odkopywać przez całe stulecia !!

    ZAMIAST Boga / siły wyższej -TACY JAK WY !! macie w sercach szatana -KTÓREGO WŁADZY STRZEŻECIE !!

    Watykan waszym Bogiem i ich czarni słudzy . Wasze żmijowate teksty pulsują wręcz nienawiścią .

    WARSTWA za WARSTWĄ ..... przyjąć do wiadomości prawdę trzeba być UCZCIWYM Polakiem . OPUS DEI nie jest polskie i nie służy Polsce !. DZIEL i RZĄDZ ! jesteście właśnie NARZĘDZIEM w rękach żmijowego plemienia .

    EPATOWANIE warstwa za warstwą -wystarczy już !! FAKTY SĄ INNE

    https://www.youtube.com/watch?v=eOnP3JvJhAk
  • @oleg 11:01:22
    Zakład Pascala.
    Argument dla sceptyków. Dla tych, którzy uważają, że nie ma dobrych argumentów na to, że Bóg istnieje. Argument raczej mało chwalebny, bo przemawiający tylko do naszego wyrachowania, rozsądku, a nie serca. Bóg nie chce, żebyśmy w Niego wierzyli ze strachu, czy z wyrachowania. Bóg jest Miłością i miłości od nas oczekuje. Ale gdzieś trzeba zacząć i jeżeli to wyrachowanie jest tym początkiem, miłość może przyjść później. Ktoś, kto z wyrachowania zacznie prowadzić życie chrześcijanina, może wtedy pokocha i zrozumie. Zobaczmy więc jak wygląda ta rzecz, zwana „zakładem Pascala”.

    Załóżmy, że ktoś nam bliski jest ciężko chory. Lekarz, który się nim zajmuje, mówi nam, że jest tylko jeden eksperymentalny sposób leczenia i szanse powodzenia tego leczenia wynoszą zaledwie 50%. Jednak bez tego leczenia nasza bliska osoba na pewno umrze. Czy nie spróbowałby każdy z nas tego sposobu? Nawet, jak trzeba by zapłacić za tę kurację? A co by było, gdyby była ona darmowa? Nie byłoby zupełnie niezrozumiale, gdyby ktoś odrzucił ten sposób ratunku?

    Albo taka sytuacja: Ktoś nas zawiadomił, że płonie nasz dom i nasze dzieci są w środku. Nie jesteśmy pewni, czy to prawda, czy głupi żart. Ale czy nie byłoby rzeczą racjonalną pobiec i sprawdzić? Albo przynajmniej zadzwonić? Albo na loterii pozostały tylko dwa losy. Jeden z nich jest wart milion złotych, drugi bezwartościowy. I my mamy możliwość kupienia jednego z tych losów. Czy nie byłoby logiczne wydanie w takiej sytuacji złotówki? Spróbowanie, skoro mamy 50% szans, a nagroda jest wielka?

    Nikt rozsądny nie ma wątpliwości jak się zachować w podanych wyżej przykładach. Pascal argumentuje, że decyzja wyboru Boga jest dokładnie taką właśnie decyzją, jak te zilustrowane powyżej. Wynika z tego, że nawet jak nie mamy dowodów na istnienie Boga, ani gwarancji, że On istnieje, głupotą jest postawienie na drugą alternatywę.

    polecam, zwłaszcza dyskusje pod tym wpisem:
    http://katolik.us/printview.php?t=19&start=0&sid=58cad276f86b843a0408995e7b1f06de
  • @oleg 11:01:22
    czy to że czegoś nie widać oznacza że tego nie ma?
  • @ninanonimowa 11:11:56
    to wasze żmijowate teksty pulsują wręcz nienawiścią .
    Amen
  • @kserkses 11:16:15
    jakiej cholery !! KTOŚ MA ZAJMOWAĆ SIĘ WIARĄ INNYCH ?? KTO DAŁ komukolwiek prawo ! wtrącania się w wiarę czy nie -drugiego człowieka ??.

    CO TO ZA TEKSTY !! zmuszać innych -PODPORZĄDKOWAĆ czyli zniewolić .

    Wierz człowieku , w co i kogo chcesz WOLNA WOLA !! ode mnie i innych WARA !!!!!!!!!!!
  • @oleg 11:01:22
    Witaj Oleg!
    //Tu tylko chodzi o kontrolę nad poddanymi, o manipulację, pasożytnictwo elit władzy tak świeckiej jak i duchownej.
    Wszak nikt kto na kolanach władzy nie podskoczy. Ty biedaku musisz być posłuszny, musisz dawać na tacę, na podatki i robić co ci każą. I stąd ważne byś wierzył//

    Chcę Ci powiedzieć, że JEST BÓG- ŻYWY, PRAWDZIWY, I REALNY...
    I TO JEST CUDOWNE, ŻE ON JEST.
    SŁOWO BOŻE JEST PRAWDA,a DUCH ŚWIĘTY POTWIERDZA NAM PRAWDZIWOŚĆ SŁÓW BOGA....
    ROZMAWIAJ Z NIM, ON CI KTÓREGOŚ DNIA ODPOWIE i to będzie dla Ciebie dowód, którego nikt nie będzie w stanie obalić.
    Pozdrawiam. Helena.
  • @oleg 11:37:14
    Naukowe dowody na istnienie Boga

    Rzecz o tym, jak Anthony Flew, brytyjski profesor Oxfordu, niegdyś zagorzały ateista, u schyłku życia odkrył istnienie Boga.
    KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE

    Doświadczenie licznej rzeszy naukowców, gotowych uczciwie formułować wnioski z czynionych obserwacji i badań, owocuje przekonaniem, iż wszechświat powołała do istnienia nieskończona wyższa Inteligencja. Anhony Flew, brytyjski profesor filozofii, niegdyś zagorzały orędownik ateizmu, wyznał u schyłku swego życia: „Wierzę, że misterne prawa rządzące wszechświatem objawiają to, co naukowcy nazwali Umysłem Boga. Wierzę, że życie i jego odtwarzanie mają początek w boskim Źródle. Dlaczego w to wierzę, skoro przez ponad pół wieku broniłem światopoglądu ateistycznego? Najkrócej mówiąc dlatego, że taki właśnie obraz świata wyłania się ze współczesnej nauki.” ¹ Flew w swojej publikacji przywołuje liczne przykłady uczonych, którzy posługując się badawczą metodą naukową, doszli do identycznego wniosku. Za wszelkiego rodzaju ateizm odpowiada wyłącznie celowa odmowa „patrzenia” – pisze były ateista.

    „Religia i nauki przyrodnicze walczą ramię w ramię w nigdy nie ustającej krucjacie przeciwko sceptycyzmowi i dogmatyzmowi, przeciwko niewierze i zabobonowi”. Tak stwierdził słynny noblista Max Planck, genialny fizyk niemiecki, który jako pierwszy wysunął hipotezę kwantową. W dalszych swych wywodach Max Planck nie pozostawił złudzeń – jest to krucjata ZA BOGIEM.²

    polecam - może znajdziesz odpowiedz

    http://www.fronda.pl/a/naukowe-dowody-na-istnienie-boga,43928.html
  • @ninanonimowa 11:11:56
    Witaj Nino!

    //ZAMIAST Boga / siły wyższej -TACY JAK WY !! macie w sercach szatana -KTÓREGO WŁADZY STRZEŻECIE !!//

    Nie uważasz, że nie masz racji! Nasze teksty nie pulsują Nino, nienawiścią- myślę, że pomyliłaś Autorów.
    Pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel 11:49:31
    jest taka zasada , nie chcę ,nie czytam, omijam szerokim łukiem, tak też i ja to czynię
    pozdrawiam Heleno
  • @Zbójnicki pies 11:14:28
    Witaj Zbójniku!
    //Wynika z tego, że nawet jak nie mamy dowodów na istnienie Boga, ani gwarancji, że On istnieje, głupotą jest postawienie na drugą alternatywę.//
    Odpowiedź- zapamiętane:
    KTOŚ mówi, że boga nie ma- JA mówię, że Bóg jest.
    Osoba niewierząca żyje sobie tak, jakby Boga nie było- Ja żyję, staram się żyć pamiętając o Bogu, KOCHAJĄC BOGA- idę Bożą Drogą...
    Przychodzi czas odejścia...Stajemy razem( ta osoba i ja) na progu wieczności i w jednej sekundzie poznajemy PRAWDĘ:
    1. Pierwsza wersja- powiedzmy, że nie ma Boga- Czy ja coś straciłam wierząc, że On jest podczas, gdy Go nie ma?- Nie, nic nie straciłam- odwrotnie, dużo zyskałam; moje życie było pogodne i radosne, pełne miłości i dobrych uczynków.....

    2. I DRUGA WERSJA- JEST BÓG!!! NAPRAWDĘ JEST!!!
    PYTAM, CZY COŚ STRACIŁAM WIERZĄC?- NIE, przeciwnie - zyskałam Życie Wieczne.
    A DRUGA OSOBA?- NIC NIE ZYSKAŁA NIE WIERZĄC, A ILE I CO STRACIŁA????????
    Pozdrawiam Cie serdecznie. Helena.
  • @alfa.com.hel 12:01:56
    // A DRUGA OSOBA?- NIC NIE ZYSKAŁA NIE WIERZĄC, A ILE I CO STRACIŁA????????//
    pozostawmy to tym co nie wierzą,
  • @
    wg mnie najważniejsza jest t zw kwestia zbawienia , bo to ,że jakaś siła sprawcza , może to być Bóg , wykreowała życie na Ziemi jest całkiem możliwe , w końcu samo życie jest wielkim darem ,gdy jednak się zakończy , to trudno się dopatrzeć dalszego sensu trwania i to wiecznego , nawet słońce czyli żródło fizycznego bytu kiedyś zgaśnie , czy pozycja człowieka w samej naturze jest tak bardzo niezwykła by nawet śmierć go nie przemogła , poza tym jaki miałby być walor takiego wiecznego trwania ?
  • @oleg 12:17:58
    Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

    Rzymian 6:23
    tyle tytułem powyższego "komentarza"
  • @alfa.com.hel 12:01:56
    Jak rozmawiać z ateistą?
    Warto pamiętać, że istnieje niewielu prawdziwych ateistów, czy agnostyków, czyli osób, które na drodze czysto rozumowej doszły do wniosku, że w braku dowodów na istnienie Boga, nie wierzą w niego. Takich ludzi o tyle łatwo poznać, że nie mając do Boga i Kościoła stosunku emocjonalnego potrafią docenić podniosłą rolę chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu w budowie cywilizacji zachodniej. Widzą logikę i spójność nauczania moralnego Kościoła. Po prostu nie wierzą. Jest ich garstka. Reszta to grupa określona dość trafnie przez kogoś mianem ksero-antykleruchów. Są to osoby, które w pewnym momencie życia obraziły się na Kościół (mogą się tu znaleźć też osoby autentycznie skrzywdzone np. przez osobę duchowną) i starają się walczyć z Kościołem za pomocą bezrefleksyjnie powielanych argumentów, wyczytanych w "Nie", czy znalezionych w internecie.

    Zawsze można zareagować prostym: "Nie życzę sobie takich tekstów w mojej obecności, obrażasz sprawy dla mnie ważne, uszanuj to." Jeżeli spotykamy takie osoby na codzień i są kimś dla nas ważnym, można spróbować poprowadzić rozmowę tak, by dotrzeć do pradziwych przyczyn takiej postawy. "Widzę, że jesteś zły na Kościół, co takiego się stało, co wzbudziło twój gniew?". Jeśli rozmówca odpowiada ogólnymi ksero-argumentami typu "księża to hipokryci, bo... np. zamiast pomagać biednym jeżdżą samochodami, sypiają z gosposiami, są pedofilami itp." można spróbować sprowadzić rozmowę na bardziej osobiste tory np. "wybacz, jeśli idę za daleko, mam wrażenie, że jednak spotkała cię bardziej osobista krzywda..." Jeżeli taka osoba nam ufa, może się otworzyć, musimy być jednak gotowi jej naprawdę pomóc. Np. znaleźć mądrego duchownego, który będzie z nim potrafił rozmawiać na konkretny, bolesny temat.

    Kilka najgłupszych argumentów
    Dość często spotykanym argumentem jest coś w stylu: "dzieci w Afryce głodują, a kościoły są pełne drogocennych ozdób". Zwykle wystarczy zadać pytanie: "A co ty zrobiłeś dla głodujących dzieci w Afryce?", by okazało się, że dobroczynność rozmówcy ogranicza się do corocznego nabycia za kilka złotych czerwonego serduszka WOŚP. Warto też rozmówcę zachęcić do zapoznania się z działalnością Catholic Relief Services lub Caritasu, nielicznych organizacji, które rzeczywiście pomagają krajom trzeciego świata. Pomoc organizacji niekatolickich często opiera się na zasadzie: "walczyć z biedą, likwidując biednych" - oferują zatem zamiast żywności, leczenia, edukacji - prezerwatywy i aborcję.

    Bardzo częstym źródłem inspiracji dla samozwańczych ateistów są prawdziwe, lub zmyślone cytaty ze znanych osób świata nauki. Są one obrazowe, emocjonalne, a jednocześnie nielogiczne. Przykład: "Wszyscy jesteśmy ateistami, chrześcijanin nie wierzy w szereg bóstw pogańskich, ateista nie wierzy po prostu w jedno bóstwo więcej." Do rozpracowania takich argumentów wystarczy znajomość logiki. Ateizm to nie kwestia stopnia wiary, nie jest terminem relatywnym. Analogiczna "logika" nakazywałaby wnioskowanie: "Wszyscy głodujemy. Dzieci w Afryce głodują po prostu o 40kg jedzenia miesięcznie więcej niż my." Logika przydaje się zresztą w rozprawianiu z większością argumentów. Niech się samozwańczy ateiści zdecydują. Albo wszyscy księża są pedofilami, albo homoseksualistami, albo sypiają z gosposiami. Nie da się robić wszystkiego naraz...

    Innym popularnym ksero-argumentem jest bezmyślne tłumaczenie dyskusji między amerykańskimi protestantami a ateistami, szczególnie dotyczących sporu kreacjonizm-ewolucja, gdzie strona wierząca traktuje Pismo Święte jak pracę naukową opisującą zjawiska przyrodnicze. Podobne są argumenty zrównujące wszystkie religie i jako "dowód" na "zło katolicyzmu" podające terroryzm islamskich ekstremistów. Tutaj osobie wierzącej przydaje się choćby podstawowa znajomość apologetyki, a zwłaszcza dorobku św. Tomasza z Akwinu.


    "10 książek, które zepsuły świat" Benjamin Wiker
    BÓG NIE JEST UROJENIEM - ZŁUDZENIA DAWKINSA, Alister McGrath, Joanna Collicutt McGrath
    SUMMA CONTRA GENTILES św. Tomasz z Akwinu
    APOLOGETYKA PODRĘCZNA Ks. Stanisław Bartynowski SJ
    http://www.parafia-maryi-krolowej.poznan.pl/index.php/e-ambona/artykuly/133-jak-rozmawiac-z-ateista
  • @oleg 12:36:06
    to może lepiej było sie nie rodzić
  • @oleg 12:36:06
    Oleg!- nie posuwaj się zbyt daleko w swoich przewidywaniach, bo po co ironizować coś, czego nie możesz stwierdzić...Możesz więc mylić się...
    Pozdrawiam. Helena.
    Napisałeś też do mnie- "Wszyscy idziemy do piachu"- dopowiem tylko: I WSZYSCY STANIEMY NA SĄD.
    I TO JEST WIELKA PRAWDA...
  • @oleg 13:01:34
    dziekuje i zapraszam ponownie
  • @Zbójnicki pies 12:43:58
    samo życie jest największą wartością dlatego jak się już jest ,to należy to wykorzystać , różni ludzie mają różne sposoby na tą "przygodę ", w każdym razie jeśli uda się na wielu jego etapach zachować zwykłą przyzwoitość ,to nie ma powodów by u kresu się czegoś lękać
  • @puuuq 13:07:18
    wystarczy zwykła ludzka przyzwoitość, tylko tyle i aż tyle

    Jan Paweł II rozpoczął swój pontyfikat z bardzo jasnym programem. Przedstawił go w kilku pierwszych wystąpieniach publicznych, przede wszystkim w sławnej już homilii, wygłoszonej w czasie inauguracji pontyfikatu 22 października 1978 roku. "Non abbiate paura..." - "nie lękajcie się: otwórzcie drzwi Chrystusowi" -
  • @fretka 13:24:42
    O istnieniu Boga mówili już greccy filozofowie dwa i pół tysiąca lat temu, szukając zasady wyjaśniania świata. Św. Tomasz z Akwinu sformułował słynne pięć dróg prowadzących do poznania Boga. O istnieniu Boga pisali twórcy nowożytnej nauki: Kopernik, Galileusz, Kepler, Newton, Pascal i wielu innych. Ludwig Wittgenstein przyznał, że są problemy, wobec których naukowiec może jedynie milczeć. A co sądzą uczeni współcześni? Przyjrzyjmy się gremium tworzącym słynną Papieską Akademię Nauk. W jej skład wchodzi 80 zaproszonych przez papieża, światowej sławy uczonych, z różnych dziedzin przyrodoznawstwa (fizyka, astronomia, kosmologia, biologia, medycyna, genetyka...). Do grupy tej należy lub należało 60 laureatów nagrody Nobla. Są wyznawcami różnych religii. A warunkiem przynależności jest przekonanie o istnieniu Boga i wysoki poziom moralny. Do Papieskiej Akademii Nauk należeli między innymi: fizycy – Giugliemo Marconi, Niels Bohr, Max Planc, Erwin Schroedinger, oraz Aleksander Fleming – odkrywca penicyliny. Obecnie możemy tam spotkać kosmologa Stevena Hawkinga, odkrywcę i badacza kodu DNA F.S. Collinsa, a z polskich uczonych: ks. Michała Hellera (fizyka i kosmologa), Czesława Olecha (matematyka) i Andrzeja Szczeklika (lekarza). Uczeni ci organizują sympozja i przedstawiają Ojcu św. opracowania na temat aktualnego stanu wiedzy poszczególnych dyscyplin.
  • @fretka 13:24:42
    Albert Einstein mawiał, że „jedynym celem nauki jest odcyfrowanie Zamysłu Boga”. Można powiedzieć, że nauka jest zbiorowym wysiłkiem ludzkich umysłów odczytania Boskiego Zamysłu ze znaków zapytania, z jakich utkany jest Wszechświat. Nauka to czytanie Księgi Przyrody, to odkrywanie Wielkiej Tajemnicy. To po prostu odkrywanie Boga. Nie ma we Wszechświecie jakichś pojedynczych śladów wyciśniętych palcem Boga, ponieważ cały świat jest jednym wielkim śladem Boga. Świat jest dziełem Stwórcy i dlatego nie można znaleźć jakiegoś bożego podpisu, bo dzieło tworzy całość, całe jest podpisem. Cały świat jest odbiciem Boga. Cała rzeczywistość jest wielkim śladem Boga

    http://www.gloszp.pl/Fizyka/UOB/Uczeni_o_Bogu.htm
  • -----WASZA SPRAWA czy uwierzycie -moją jest Was zapoznać !!
    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/04/podstawowe-informacje-i-dziaania-aby.html
  • "Niewytłumaczalne jest zawieszenie działania praw dynamiki Newtona....."
    '

    http://m.onet.pl/wiadomosci/kraj,45vz8m

    '
  • @via vitae 16:24:33
    kolejny ks.Lemański - własnie to przed chwilka czytałem
    ale dzieki
  • @Zbójnicki pies 12:43:58
    //@oleg 12:36:06//
    to może lepiej było sie nie rodzić

    Zbójnicki pies 17.04.2015 12:43:58
  • Faktycznie dla niektórych było by lepiej;
    20 Wieczorem, wraz z Dwunastoma, Jezus zajął miejsce przy stole. 21 Gdy zaczęli posiłek, powiedział:

    – Mówię wam: Jeden z was, siedzących tu ze Mną, zdradzi Mnie.

    22 – Ale to chyba nie ja, Panie? – mówili zasmuceni jeden przez drugiego.

    23 – To ten, który jednocześnie ze Mną sięga do półmiska – odpowiedział. 24 – Ja, Syn Człowieczy, muszę umrzeć, zgodnie z tym, co dawno zapowiedzieli prorocy. Marny jednak los tego, kto Mnie wyda. Lepiej byłoby, aby się wcale nie urodził!

    25 Judasz również Go zapytał:

    – To ja, Nauczycielu?

    – Sam to powiedziałeś – odrzekł Jezus.
  • //Ewangelia według św. Mateusza 26//
    -//Marny jednak los tego, kto Mnie wyda. Lepiej byłoby, aby się wcale nie urodził!// -Te słowa wypowiedziane do zdrajcy są tego potwierdzeniem. Ich prawda nie dotarła do pokrętnego umysłu Judasza. I nadal nie dociera do wielu jego duchowych spadkobierców...
  • @oleg 12:17:58 //Katolicyzm jest obrazą dla prawdziwego chrześcijaństwa, zwykłym bałwochwalstwem.//
    To typowa odzywka wrogów Naszego Kościoła. A potem bluzg stekiem kłamstw wyssanych z palca. Masakra!
  • @moher 20:17:35
    to zazwyczaj ich ulubiny styl działania, jednak naszym celem jest to wskazywać i piętnowac
    dzieki za komentarze
  • @alfa.com.hel 12:01:56 //A DRUGA OSOBA?- NIC NIE ZYSKAŁA NIE WIERZĄC, A ILE I CO STRACIŁA????????//
    Niestety. Co traci osoba niewierząca to tylko wie osoba wierząca. Do niewierzącej Prawda nie dociera..,; ))) SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @puuuq 12:08:19 // poza tym jaki miałby być walor takiego wiecznego trwania ?//
    Tragiczne pytanie. Będziesz miał całą wieczność do dyspozycji na szukanie odpowiedzi.
  • @puuuq 12:08:19 // poza tym jaki miałby być walor takiego wiecznego trwania ?//
    "To be or not to be?"! Całe życie ziemskie chcesz spędezić na hamletowaniu? No to jak Ci się to przeniesie do żywota wiecznego, to rzeczywiście będzie nudne i wszystko wyda Ci się bez sensu. Słyszałeś na pewno takie określenie; "zmarnowane bezsensowne życie?"
  • @oleg 10:18:42//To przecież jak stworzenie z niczego, a to potrafi tylko Bóg. Czy to nie dowód na Jego istnienie?....
    Czy mamy jakiś dowód na to że ....a to potrafi tylko Bóg?//. Bóg wszystko może. To oczywiste. Ale są naśladowcy wśród jego stworzeń, które też próbują tworzyć z niczego, Na przykład wirtualne pienądze, czy płukanie złota z powietrza. W końcu człowiek jest na wzór i podobieństwo, a więc chyba zdolna bestia nieudolne próbująca imitować dzieła swego Stwórcy. Weżchoćby martwą naturę" w malarstwie. Kwiat z farby malarskiej na płotnie nijak się ma do kwiatu w naturze, a jednak ludzie podziwiąją swój geniusz i celebrują po muzeach. Nieodrodne dziecko Boga. Dadaista. Wspomnieć także wypada twoich bożków lenina i stalina, którzy tworzyli raj na ziemi. Ci już jak szatan, chcieli wytworzyć tak silną konkurencję, że Ojca chieli zaprzeczyć i zająć jego miejsce na ziemi, tak jak próbował już tego w niebie Lucyfer. Ale to już inny temat, dotyczący głownego grzechu, żródła pozostałych, czyli pychy...
  • @ninanonimowa 11:24:34 // WOLNA WOLA !! ode mnie i innych WARA !!!!!!!!!!!//
    " Te inne" To jest ich wielu. Zawsze przypuszczałem że w Tobie siedzi "legion" innych. Nieszczęściem jest, że jak widzę nie ma kto ich popędzić. A Tobie już żaden lek nie pomoże tylko egzorcyzmy:(
  • @Zbójnicki pies 20:22:57 // ich ulubiny styl działania,//
    Oczywiście. Szatan ich mistrzem, a to ojciec kłamstwa. wprawdzie przebiegły ale prymitywny.
  • @Zbójnicki pies 20:22:57 //dzieki za komentarze//
    Robię to tylko dlatego, że nie mogę scierpieć gdy głupota szerzy sie bezkarnie i czasem ich prymitywne kłamstwa rozpowszechniają sie i mogą być przyjęte za prawdę, jezeli nikt nie da im odporu.
  • @moher 21:15:06
    najlepsza metoda to ignorowanie takich komentarzy, to wtedy właśnie doprowadza sie takiego sekciarza do obłedu.
    Jesli już odpisujemy to z powagą, merytorycznie i tylko w temacie notki.
    Nie można wdawać się z takim w polemikę "obok" już wcześniej tu zamieściłem ciekawy link do tego jak z takimi rozmawiać

    http://dd.neon24.pl/post/121425,nauka-niepokoi-niewierzacych#comment_1155528

    cyt:
    Jak rozmawiać z ateistą?
    Warto pamiętać, że istnieje niewielu prawdziwych ateistów, czy agnostyków, czyli osób, które na drodze czysto rozumowej doszły do wniosku, że w braku dowodów na istnienie Boga, nie wierzą w niego.
  • @moher 20:38:37
    tylko zapytałem bo myślałem ,że może ktoś wie coś więcej , ta szekspirowska wstawka nie ma jednak nic wspólnego z życiem pozagrobowym , poza tym życie nie może być zdeterminowane kwestią zbawienia , no może poza jakimiś wspólnotami klasztornymi , czy jakieś życie jest zmarnowane czy nie , najczęściej mogą potwierdzić jedynie ci ,którzy mogli poznać jak wielka była do nich miłość tego , kogo pożegnali
  • @puuuq 21:55:27 //ta szekspirowska wstawka nie ma jednak nic wspólnego z życiem pozagrobowym , //
    Oczywiście. Masz rację. To hamletyzowanie Ci się nie przeniesie do życia pozagrobowego, Tam już będziesz wiedział że istniejesz. Użyłem tylko takiej figury retorycznej Owocnych poszukiwań. I nie za długich, bo może być za póżno! ----Be! , &, --- SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @Zbójnicki pies 21:40:26najlepsza metoda to ignorowanie takich komentarzy, to wtedy właśnie doprowadza sie takiego sekciarza do
    obłedu.// No tak. Oni żerują na komentarzach. Ale tylko takich, które nie potrafią dać im logicznego odporu.Wtedy próbują opętać ofiarę i przekonać ze ich kłamstwa to święta prawda. Jeśli im to nie udaje się dostają wścieklizny i plują jadem jak np. Ninoczka czy też stalinówka nana. :)))
  • @moher 22:32:44
    z tymi poszukiwaniami należy być bardzo ostrożnym bo jeśli miałyby to być dociekania z dorobku Ojców Kościoła , np Orygenesa , który nie wykluczał zbawienia samego diabła , to można nabrać zbyt dużej nadziei , zresztą , im więcej się wie , tym bardziej słabnie sama wiara
  • @moher 21:15:06
    Witaj, moher!

    //głupota szerzy sie bezkarnie i czasem ich prymitywne kłamstwa rozpowszechniają sie i mogą być przyjęte za prawdę, jezeli nikt nie da im odporu.// I BARDZO DOBRZE- trzeba dać odpór głupocie...
    Pozdrawiam. Helena.
  • @puuuq 23:14:12-//im więcej się wie , tym bardziej słabnie sama wiara//
    //z tymi poszukiwaniami należy być bardzo ostrożnym...// Nie wiem, co u Ciebie słabnie. Bo czytając Twoje dotychczasowe wynurzenia to na pewno nie wiara. Bo tej nie masz. No i nigdy jej nie znajdziesz z twoją ostrożnością. Żle z Tobą, bo szukasz tylko dowodów na negację.
  • @moher 23:35:04
    sama wiara nie potrzebuje dowodów bo gdyby je pozyskała utraciłaby swoją rolę , a co do poszukiwań , to w takim razie na czym one mają polegać jeśli nie na samym kanonie wiary i jej uznanych komentatorach ?
  • @alfa.com.hel 23:25:08 Tylko że może szkoda czasu i zachodu dla zatwardziałych..
    Bo czasem zatwardziałych lepiej omijać z daleka. -----------------------------Powołanie Dwunastu
    Jezus wybrał spośród swoich uczniów dwunastu: Szymona, Andrzeja, Jakuba (syna Zebedeusza), Jana, Filipa, Bartłomieja, Tomasza, Mateusza, Jakuba (syna Alfeusza), Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę.

    Apostołów tych rozesłał Jezus po całej Judei i przykazał im nawracanie ludzi, uzdrawianie chorych i wskrzeszanie umarłych. Stwierdził również, że jeśli ktoś nie będzie chciał słuchać ich nauk, powinni strząsnąć proch ze swoich sandałów i odejść. Zapowiedział także przyszłe prześladowania jego wyznawców.
  • puuuq 17.04.2015 23:55:19
    że jeśli ktoś nie będzie chciał słuchać ich nauk, powinni strząsnąć proch ze swoich sandałów i odejść.
  • @alfa.com.hel 23:25:08. //głupota szerzy sie bezkarnie i czasem ich prymitywne kłamstwa rozpowszechniają
    sie i mogą być przyjęte za prawdę,// Ano. Szerzy się. Szatan w szerzeniu kłamstwa jest niestrudzony. Dziękuję i także serdecznie pozdrawiam.
  • Zaprojektowane
    http://m.wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102013364?q=zaprojektowane&p=par

    http://m.wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102013125?q=zaprojektowane&p=par
  • @brook 08:19:45
    dziéki za linki, ale to raczej odnosi sie do dziaalnosci sekt a nie religi
    pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 08:34:00
    Pierwszych naśladowców Chrystusa tez nazwano sektą,
    Po drugie, większość członków duźych religii kompletnie straciło wiarę w Boga Stwórcę.

    Podane przeze mnie przykłady, wzmacniają wiarę w stwarzanie.

    Więcej wzajemnego szacunku:))

    Pozdrawiam
  • @brook 09:07:45
    Oczywiście że szanuje Twój komentarz, to że S.J zaliczam do sekty to moja opinia i nie tylko.
    Zawsze cenie przeciwne zdanie SJ do religi bym nie zaliczył
  • @Katana 16:15:11
    Witaj Katana!
    Jak zwykle masz rację !
    TAK, wszystko ma swoje konsekwencje.
    Teksty biblijne bardzo ładnie powiązane ze sobą.
    Cieszę się, że wróciłeś na NE-on brakowało tutaj Ciebie. Jeśli chodzi o Cz...,to na dzień dzisiejszy bz., nie wygląda to dobrze, ale w Bogu nadzieja. Pozdrawiam Cie serdecznie- siostra w Chrystusie.
  • @Katana 22:00:19
    Dziękuję Ci Katana. Proszę o modlitwę.
    TAK !- W Bogu nadzieja.
    Pozdrawiam Was również siostra w Chrystusie. Pokój !
  • @oleg 12:17:58
    wszystko co jest zawarte we wpisie jest prawdą ale, nadal nie jest to dowód na nieistnienie Boga. to dowód na błędy i wypaczenie kościoła jako instytucji. instytucji prowadzonej przez człowieka. a człowiek jak wiadomo ze swej natury nie jest dokonały.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • SPOŁECZEŃSTWO

    Twierdza Auschwitz

    Gdzie znajduje sie najbardziej strzeżona twierdza w Polsce? 2 stycznia 2020 r. zaczną obowiązywać nowy regulamin zwiedzania oraz rezerwacji w Miejscu Pamięci Auschwitz-Birkenau. Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie imiennych kart wstępu. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    ... i świat musi patrzeć

    Podczas wtorkowej wizyty w Londynie prezydent USA Donald Trump powiedział, że Iran „zabija teraz setki protestujących ludzi" Dodał: „To okropne i świat musi na to patrzeć”. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Jeśli nie NATO to kto?

    NATO zostało założone w 1949 roku w celu zbiorowej obrony swoich członków, łącząc bezpieczeństwo USA z europejskimi sojusznikami przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Sojusz był świadkiem końca komunizmu, pokonując blok sowiecki bez jednego strzału. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej