Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
984 posty 30780 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

To nie spadło z nieba, czyli wiara między herezjami

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na portalu od dłuższego czasu trwa "dyskusja" o tym czym jest religia,wiara,herezja,dogmat. Na portalu Katolik.pl można w tekscie ks.G.Strzelczyka znależć odpowiedz na nurtujace nas pytania. Polecam

 To nie spadło z nieba, czyli wiara między herezjami

 

Prawdopodobnie każdy chrześcijanin, któremu zdarzyło się zastanawiać nad treścią własnej wiary, zderzył się - bo tak chyba o tym trzeba mówić - z pytaniem, jak to właściwie jest z tym Bogiem. Utrzymujemy, że jesteśmy monoteistami, że Bóg jest jeden i jedyny, ale zaraz potem dorzucamy: w trzech Osobach.

Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch jest Bogiem. Są od siebie jakoś różni, ale mimo to nie ma trzech bogów. Czyżby wiara kazała nam - wbrew logice - uznawać, że 1+1+1=1, że 3=1? Co gorsza, próżno szukać określenia „Trójca Święta" w Nowym Testamencie. Skąd zatem wzięła się wiara w Trójcę? Czy trzeba było aż tak komplikować sobie życie?

Żeby odpowiedzieć na takie i podobne pytania - zwłaszcza te dotyczące znaczenia wiary w Trójcę Świętą- trzeba sięgnąć do początków historii chrześcijaństwa. Nauka o Bogu Trójjedynym nie pojawiła się bowiem od razu w gotowej, w pełni dojrzałej postaci. Z nieba nie spadła żadna gotowa formuła, żaden obraz, który by jasno i raz na zawsze określał, jak należy myśleć o Bogu. Przeciwnie - to raczej mozolnie, przez kilka wieków wysnuwany, precyzowany, cyzelowany wniosek z... doświadczenia.

Bóg Ojciec i Chrystus

Ale po kolei... Chrześcijaństwo wyrasta z judaizmu, który jest radykalnie monoteistyczny. Wyznanie, że Bóg jest jedyny, że jest jedynym Panem człowieka i dziejów stoi w samym centrum wiary i pobożności Izraela. To przekonanie odziedziczyliśmy. Dokonaliśmy jednak pewnej dość istotnej korekty, której początek wyznaczył Jezus Chrystus.

Nowy Testament poświadcza, że przed śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa zdania co do Jego tożsamości były podzielone. Uczniowie widzieli w Nim oczekiwanego Mesjasza, spełnienie Bożej obietnicy danej Izraelowi, ale jeszcze najwyraźniej niejednakowo rozumieli Jego rolę. Zapewne dostrzegali szczególny związek Jezusa z Bogiem. Już choćby sposób, w jaki się do Niego zwracał, pełne zaufania słowa: Abba, Ojcze, musiał dawać im do myślenia.

To, czego doświadczali u boku Jezusa, mogło, a nawet musiało przekraczać „ludzkie" ramy, dlatego pytanie o Jego tożsamość, nawet jeśli nie padało otwarcie, to czaiło się w głębi świadomości. Jednak raczej - choć trudno to z całą pewnością stwierdzić - uczniowie widzieli w Nim przede wszystkim wybranego przez Boga, niezwykłego człowieka. Ich paniczna reakcja na pojmanie a potem śmierć Jezusa dość wyraźnie o tym świadczy.

Zmartwychwstanie było zatem wydarzeniem zaskakującym i przełomowym. Chrystus, który ukazywał się uczniom, był ewidentnie tą samą osobą, której towarzyszyli przez kilka lat, a której śmierć zdawała się definitywnym końcem ich nadziei. Jednocześnie jednak było w Nim coś radykalnie nowego - ewangeliści świadczą o tym, pisząc na przykład o trudnościach w rozpoznawaniu Go.

Owocem paschalnych spotkań było głębsze zrozumienie zarówno samej tożsamości Jezusa, jak i Jego miejsca i roli w całym Bożym projekcie zbawienia. Ewangelia Łukasza mówi wręcz o nauczaniu Zmartwychwstałego, które najwyraźniej szło dalej, głębiej, niż przedpaschalne: zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego (Łk 24, 21).

Chrystus i Duch Święty

Jezus przed Paschą nauczał głównie o Królestwie Bożym. W obliczu zmartwychwstania uczniowie zaczynali rozumieć, że związek tegoż królestwa z Chrystusem jest głębszy niż początkowo myśleli. Ono przyszło w Nim. To przekonanie ugruntowało się jeszcze pod wpływem kolejnego, ściśle związanego z Paschą Chrystusa, doświadczenia - przyjścia Ducha Świętego.

Był to moment o tyle przełomowy, że z mocą Ducha uczniowie zaczęli głosić publicznie, że Jezus jest Mesjaszem. Zaś publiczne głoszenie domagało się opisywania własnego doświadczenia, a więc prowadziło do formułowania - pod wpływem Ducha - podstawowych treści tego, co wkrótce miało zostać nazwane chrześcijaństwem. Najważniejszą kwestią było oczywiście wyrażenie tożsamości samego Jezusa i Jego związku z Bogiem. Nowy Testament jest świadectwem tych poszukiwań; o tyle trudnych, że teologia Starego Testamentu nie dostarczała pojęć czy obrazów, które nadawałyby się do wyrażenia chrześcijańskiego doświadczenia bez wcześniejszej obróbki.

Nie da się całego tego procesu prześledzić w krótkim tekście, ograniczę się do jednego przykładu, bardzo znaczącego dla naszego pytania o początki wiary trynitarnej. W Pierwszym Liście do Koryntian (8, 6) św. Paweł pisze: Dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.

Wyznanie jednego Boga jest oczywiście kontynuacją wiary Izraela. Druga część zdania przynosi jednak radykalną zmianę: Chrystus został „umieszczony" obok Boga jako „jedyny Pan" i pośrednik Bożego działania w świecie. Oczywiście, Jezus nie jest tutaj wprost nazwany Bogiem, ale tytuł „jedyny Pan" w teologii żydowskiej był zarezerwowany wyłącznie dla Boga! Pośrednictwo w stworzeniu rzeczywistości sugeruje zaś, że poczęcie w łonie Maryi nie było bynajmniej absolutnym początkiem istnienia Chrystusa.

wiek pierwszy ku Bogu-człowiekowi

Przykładów można podać sporo. Pierwszy wiek należy zatem uznać za okres, w którym powoli kształtuje się świadomość boskiej (bosko-ludzkiej) tożsamości Chrystusa. Nim pojawiły się jasne pojęcia, było doświadczenie wiary, wyrażające się zwłaszcza w praktyce modlitwy - chrześcijanie od początku na przykład wzywali imienia Jezusa. Jasne przypisanie Mu tytułu „Bóg" było zatem właściwie kwestią czasu.

Pierwszy wyraźny przypadek odnajdujemy pod koniec I w. w Prologu Ewangelii św. Jana, który zresztą cały jest próbą określenia relacji pomiędzy Bogiem a Chrystusem. Za streszczenie nowotestamentowych poszukiwań można uznać tytuł „Syn Boży": Bóg jest Ojcem Chrystusa, a On Jego Synem w pewien szczególny sposób. Syn uczestniczy w samym życiu Boga-Ojca zdecydowanie inaczej, głębiej niż jest to dane ludziom.

W kolejnych wiekach teologia chrześcijańska zmuszona będzie do doprecyzowania tego przekonania i będzie to czynić - przyznajmy - nieco wbrew sobie. Każda próba rozjaśnienia tajemnicy, jaką ostatecznie jest i pozostanie Bóg, za pomocą ludzkich narzędzi poznawczych, jest bowiem zapuszczaniem się w obszar, na którym żaden teolog nie czuje się pewnie. Jeśli to czyniono, to głównie z trzech powodów.

Po pierwsze, głoszenie Ewangelii wymagało formułowania tego, w co chrześcijanie wierzą, trzeba było zatem jakoś opisywać związki pomiędzy Bogiem Ojcem, Chrystusem i Duchem Świętym. Po drugie, we wspólnotach pojawiały się interpretacje, które trudno było uznać za prawdziwy wyraz chrześcijańskiego doświadczenia (herezje). Po trzecie, zarówno poganie, jak i żydzi wytykali chrześcijanom niekonsekwencję: niby to uważają się za monoteistów, a w rzeczywistości czczą Chrystusa jako „drugiego Boga".

wiek drugi i trzeci trzecia droga

Wydawało się zatem, że przed chrześcijańską teologią II i III w. stanęła alternatywa: albo uznać istnienie dwóch, trzech bogów (rozwiązanie nigdy na serio niebrane pod uwagę), albo przyjąć, że tylko Ojciec jest Bogiem naprawdę, natomiast Chrystus i Duch są jakoś od Niego niżsi (pogląd nazywany subordynacjanizmem).

Druga z propozycji miała jednak zasadniczą wadę: jeśli zbawienie przyszło przez Chrystusa (a takie było fundamentalne doświadczenie), to nie może On nie być Bogiem, bo tylko Bóg ma moc wyrwania człowieka z grzechu! Konieczne stało się zatem znalezienie „trzeciej drogi" - rozwiązania, które wykraczało poza wszystko to, co dotychczas wypracowano w ramach myśli religijnej - tak żydowskiej, jak i pogańskiej.

Musiała to być droga, na której uzna się, że jedność i wielość w Bogu są współwieczne; że nie jest ani tak, że Bóg najpierw był jeden, a potem rozpadł się na Ojca, Syna i Ducha, ani tak, że jest ich trzech, a jedność stanowią tylko przez wtórne niejako zjednoczenie. Bóg jest w istocie Trójjedyny, jest Trójcą (wyraz ten wchodzi w użycie w III w. pod wpływem Tertuliana na Zachodzie i Orygenesa na Wschodzie).

wiek czwarty „prawie robi wielką różnicę"

Kluczowy dla dojrzewania nauki o Trójcy Świętej okazał się wiek IV. W jego początkach pewien aleksandryjski prezbiter, imieniem Ariusz, zaczął głosić, że „Syn jest pierwszym stworzeniem Ojca" i dlatego „jest czas, kiedy nie istniał". Koncepcja Ariusza była o tyle atrakcyjna, że zdawała się chronić monoteizm przy wykorzystaniu bardzo popularnej ówcześnie idei hierarchii bytów, zgodnie z którą Bóg jest najwyższy, stworzenia materialne najniższe, a pośrodku znajdują się byty duchowe o różnym stopniu doskonałości.

Syn byłby oczywiście w tej hierarchii najwyżej, byłby prawie Bogiem (tyle, że „prawie robi wielką różnicę"). Ariusz był nie tylko sprawny teologicznie, ale i „politycznie" - potrafił zjednać sobie wielu zwolenników wśród wpływowych biskupów, co zaowocowało potężnymi napięciami w Kościele. Te do tego stopnia zaniepokoiły będącego od niedawna protektorem chrześcijaństwa Konstantyna, że postanowił działać: zwołał w Nicei zgromadzenie biskupów (pierwszy Sobór powszechny w 325 r.).

Biskupi odrzucili tezy Ariusza i ułożyli formułę wiary, która stanowi pierwszą część odmawianego do dziś w czasie niedzielnej Eucharystii wyznania. To jednak nie położyło kresu sporom - użyte przez Sobór określenie, że Syn jest „współistotny" Ojcu, było na tyle nowatorskie, że wielu biskupów przyjmowało je z wielkimi oporami, a wielu wręcz odrzucało.

Ostre spory, wzmacniane przez liczne interwencje cesarzy, trwały kilkadziesiąt lat. Do zwycięstwa „wiary z Nicei" przyczynili się zwłaszcza Atanazy, Bazyli Wielki, Grzegorz z Nyssy i Grzegorz z Nazjanzu. Kluczem do teologicznego pojednania było zwrócenie uwagi na to, że gdy mówimy o jedności w Bogu, patrzymy nieco pod innym kątem, niż gdy mówimy o troistości.

Jeśli bowiem pytamy: czym jest Bóg? (pytanie o naturę - analogiczne do pytania: czym jest człowiek?), dojdziemy do stwierdzenia o jedności, jedyności, niepodzielności boskiej natury. Jeśli zaś zapytamy: kim jest Bóg?, odpowiemy: Ojcem, Synem i Duchem Świętym (trzema „osobami"). Pomiędzy Nimi istnieje rzeczywista, a zarazem niezmiennie mała różnica. W Bogu troistość i jedność to jakby dwie strony tej samej monety.

W tym miejscu konieczna jest jeszcze jedna uwaga. Otóż współcześnie rozumiemy osobę przede wszystkim jako samoświadomy i wolny, a przez to autonomiczny podmiot. Bezpośrednie przeniesienie takiego rozumienia na Trójcę skutkowałoby natychmiast uznaniem istnienia trzech bogów, z który każdy posiada odrębną świadomość, wolność etc.

Starożytne pojęcie „hipostaza" miało charakter mniej psychologiczny, a bardziej metafizyczny. Pozwalało zatem mówić o trzech osobach posiadających jedną wspólną świadomość, wolność etc. Dlatego właśnie różnica między boskimi „osobami" jest nieskończenie mniejsza niż różnice między ludźmi. Ojciec, Syn i Duch mają wszystko wspólne, są tym samym we wszystkim, prócz bycia „podmiotami", czyli w praktyce prócz wzajemnego do siebie odniesienia.

więcej niż zdołamy wymyślić

Kiedy spory z arianami przygasały, pojawił się kolejny problem - niektórzy zaczęli podważać boskość Ducha Świętego (herezja zwana duchoburstwem). Właściwie dopiero teraz - trudno nie uznać, że bardzo późno - postać Ducha Świętego stanęła w centrum teologicznych sporów. Problem tożsamości Chrystusa był na tyle kluczowy, że przesłaniał niejako kwestię tożsamości Ducha.

Arianizm, stawiając radykalnie kwestię wyłączności bóstwa Ojca, najpierw implilicite, a potem już otwarcie odrzucał bóstwo Ducha. Duchoburcy, z których część uznawała wiarę Nicei, wykorzystywali niedopowiedzenie nicejskiego wyznania wiary, które w przypadku Ducha Świętego ograniczało się do jednego zdania: „wierzymy w Ducha Świętego".

Obrona Jego boskości, zapoczątkowana przez Atanazego, szła po linii argumentów z tradycji: od zawsze Duch łączony jest z Ojcem i Synem w kulcie; z Nowego Testamentu i doświadczenia Kościoła wynika, że czyni to, co może tylko Bóg (realizuje w człowieku zbawienie). Pytanie „jak to możliwe, że także Duch jest Bogiem?" nie było już tak palące - wystarczyło bowiem ponownie zastosować te same rozróżnienia co w odniesieniu do relacji Ojciec - Syn.

Spory dotyczące boskości Ducha były zatem o wiele mniej burzliwe niż te dotyczące tożsamości Syna. Niemniej konieczny był kolejny Sobór (w Konstantynopolu w 386 r.), który przeredagował i uzupełnił wyznanie z Nicei tak, by jasne było także wyznanie boskości Ducha Świętego.

Creda nicejsko-konstantynopolitańskie używamy w prawie niezmienionej formie do dziś, zatem można uznać, że pod koniec IV w. przestrzeń tajemnicy Boga Trójjedynego została wyznaczona. Wiemy, gdzie zaczynają się interpretacje, które są niezgodne z chrześcijańskim doświadczeniem (objawieniem). Oczywiście nie znaczy to, że rozwikłaliśmy tajemnicę jedności i wielości w Bogu. Raczej właśnie uniknęliśmy wtłoczenia Trójjedynego w nasze pojęcia. Opór, który stawia nam misterium Trójcy, przypomina, że Bóg jest zawsze większy od tego, co zdołamy wymyślić.

ks. dr Grzegorz Strzelczyk

 

http://www.katolik.pl/to-nie-spadlo-z-nieba--czyli-wiara-miedzy-herezjami,23023,416,cz.html?s=3

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @AUTOR
    BÓG DUCH ŚWIĘTY? Ooo!... To dopiero jest herezja!

    Zacząłeś bardzo dobrze, pisząc:

    "W Pierwszym Liście do Koryntian (8, 6) św. Paweł pisze: "Dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy".

    Wyznanie jednego Boga jest oczywiście kontynuacją wiary Izraela. Druga część zdania przynosi jednak radykalną zmianę: Chrystus został „umieszczony" obok Boga jako „jedyny Pan" i pośrednik Bożego działania w świecie. Oczywiście, Jezus nie jest tutaj wprost nazwany Bogiem, ale tytuł „jedyny Pan" w teologii żydowskiej był zarezerwowany wyłącznie dla Boga! Pośrednictwo w stworzeniu rzeczywistości sugeruje zaś, że poczęcie w łonie Maryi nie było bynajmniej absolutnym początkiem istnienia Chrystusa".

    Dalsze wywody to po trosze herezja, niestety! Dalsze wywody to podważanie Mocy i Potęgi Boga Ojca i Jego Ukochanego Syna. Jeszcze bardziej tragicznie poradził sobie z wytłumaczeniem trzeciej Osoby Boskiej, poza Bogiem Ojcem i Bogiem Synem, papież Jan Paweł II.

    Otóż w "swoim" katechizmie podany przez Ciebie powyższy cytat oddał w sposób następujący:

    Nauka nr 258. "(...) W ten sposób Kościół, powołując się na Nowy Testament 80 , wyznaje: "Jeden jest Bóg i Ojciec, od którego wszystko pochodzi; jeden Pan Jezus Chrystus, dla którego jest wszystko; JEDEN DUCH ŚWIĘTY, W KTÓRYM JEST WSZYSTKO" 81 (...).

    http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-1.htm

    Zatem papież, powołując się na mowę Apostoła Pawła zapisaną w Pierwszym Liście do Koryntian 8:6, by udowodnić tzw. Trójcę, dokonuje "maleńkiego" kłamstewka.

    Do słów Apostoła, wyznającego TYLKO Boga Ojca i TYLKO Boga Syna, dodaje wzmiankę o JEDNYM DUCHU ŚWIĘTYM, W KTÓRYM JEST WSZYSTKO.

    Proszę więc byś nie wprowadzał w błąd Czytelników. Zrobił to wiele lat wcześniej papież Jan Paweł II zwany Wielkim!

    Cześć!

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • @nocny gryzoń 20:32:27
    dlatego też z tego samego powodu nie odpisywałem by sie tu nie powtarzać
  • @Zbójnicki pies 20:54:19
    Witaj Zbójniku , Witaj gryzoniu!(sympatyczny :))

    Obserwując różne herezje głoszone przez sekty, powiem krótko: Bogu dzięki, że "przestrzeń tajemnicy Trójjedynego Boga została wyznaczona".
    Gdyby nie to. to ludzie już całkiem by się pogubili, ponieważ jedni uznawali by tylko Ojca wypaczając poprzez to Obraz Ojca i Syna, inni uznawali by tylko Syna wypaczając poprzez to Obraz Syna i Ojca, a jedni i drudzy odrzucali by Ducha Świętego; byliby i tacy, co uznawali by tylko Ducha Świętego(?), wypaczając Obraz Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Nie wiadomo byłoby Kim Ten Bóg wreszcie jest.Tymczasem wystarczy odrzucić pychę i zarozumialstwo, aby w prostocie serca zrozumieć, że jest jeden, Jedyny Bóg Wszechmogący, który MA SŁOWO, I KTÓRY W SWOJEJ ISTOCIE MA DUCHA ŚWIĘTEGO.
    Gdy nadeszła pełnia czasu posyła SWOJE SŁOWO, PRZEZ KTÓRE I DLA KTÓREGO WSZYSTKO STWORZYŁ- Jan- prolog:"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo...". Jan- " A SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO"- CHRYSTUS MESJASZ PRZYSZEDŁ W CIELE.
    JEZUS MÓWI (J 14):"lepiej dla was, żebym odszedł... bo jeśli nie odejdę Duch Święty nie przyjdzie do was..."; dlaczego?- bo Duch Święty jest zjednoczony z Jezusem i w czasie Jego obecności na ziemi, jest z NIM, POTWIERDZA SWOJĄ MOCĄ CZYNY JEZUSA- EWANGELIĘ.

    ZOSTAJE ZESŁANY W DZIEŃ PIĘĆDZIESIĄTNICY. INNI W DZIAŁANIU, JEDNO W ISTOCIE. TAM, GDZIE JEST JEZUS, TAM JEST TEŻ BÓG OJCIEC:"JA I OJCIEC JEDNO JESTEŚMY", może powiedzieć Jezus, bo taka jest PRAWDA. GDZIE JEST BÓG OJCIEC I SYN BOŻY, TAM JEST TEŻ DUCH ŚWIĘTY- MIŁOŚĆ OJCA I SYNA; JEST DUCH ŚWIĘTY OBJAWIAJĄCY OJCA I SYNA, DZIAŁAJĄCY W IMIĘ OJCA I SYNA I W IMIĘ DUCHA ŚWIĘTEGO _ OWEJ NIEPOJĘTE ISTOTY OJCA I SYNA.
    Myślę, że napisałam prosto i jasno. Pozdrawiam Was !! A pamiętajcie, że dzisiaj, jest pierwsza rocznica KANONIZACJI NASZEGO PAPIEŻA .

    Pozdrawiam jeszcze raz. Helena
  • @Katana 21:48:15
    Witaj Katana!
    Klub Przyjaciół znów razem.
    Dzięki, ze podałeś ten odcinek z notki- miałam dodać na zakończenie mojego komentarza, ale mi umknęło(jeszcze zmęczenie)
    Pozdrawiam Cie Bracie- dobrze, że jesteś! Helena
  • @Katana 21:48:15
    // Z Resztą należy to odnieść do siebie - własnej interpretacji i jej zgodności z własnym doświadczeniem - to pierwsze.
    Potem można rozmawiać o Duchu Świętym...//
    mam nadzieje na taką rozmowe, warto

    pozdrawiam
  • @alfa.com.hel 21:47:42
    tak , pamietamy

    i ja serdecznie Heleno pozdrawiam
  • @nocny gryzoń 23:14:15
    "obawiam" sie ze masz racje

    atakowanie KK to "modny i nośny temat"
    pozdrawiam
  • @nocny gryzoń 23:17:02
    Witaj !
    Też tak myślę, dlatego za chwilę jeszcze jeden temat. Pozdrawiam.
  • Tyle Różnych argumentów. A mnie wystarcza ten jeden. Słowa Pana Jezusa.
    „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20).
  • A wierzę że Ewangelia przekazuje nam Jego Słowa.
    „Niebo i ziemia przeminą ale moje słowa nie przeminą”
    33 niedziela zwykła Mk 13,24-32

    „Niebo i ziemia przeminą ale moje słowa nie przeminą”
  • Ten obrazowy schemat, to już ludzki pomysł, starający się graficznie objaśnić tę trudną do pojęcia ludzkim rozumem Prawdę .
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/Scutum_fidei_LAT.svg/2000px-Scutum_fidei_LAT.svg.png
  • @moher 07:28:44
    sens tych słów Ewangelii jest ponadczasowy
  • @nocny gryzoń 23:17:02
    Tyle ataków i kryzysów, a Kościół Katolicki wciąż trwa i trwa będzie
  • @Zbójnicki pies 07:55:01 //Czyżby wiara kazała nam - wbrew logice - uznawać, że 1+1+1=1, że 3=1? //
    To pytanie "ludzkiej logiki" próbujące zaprzeczyć tym Słowom Pana Jezusa, a więc Boskiej logice.
  • .„Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (Mt 28,19-20).
    Trzy Osoby. W jedności "Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi. On będzie świadczył o mnie (J 15, 26)."
  • Słowa Pana Jezusa;.-Jeszcze jeden dowód na jedność Ojca i Syna
    Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem2. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 7 Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». 8 Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». 9 Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" 10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych3 dzieł.13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. 14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.
  • I jeszcze inne Słowa Pana Jezusa na jednośc z Duchem Świętym;
    15 Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. 16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela5 da wam, aby z wami był na zawsze - 17 Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. 18 Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. 19 Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. 20 W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.
  • Więc to z nauki Pana Jezusa wynika że Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to Jedność.
    A jednocześnie trzy osoby. To jest nasza Trójca Święta. Komuś się nie podoba to określenie? Jego problem. Mnie się bardzo podoba. _:)))))))))))))))))))) SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @moher 07:05:02
    Witaj w nowym dniu,
    //A mnie wystarcza ten jeden. Słowa Pana Jezusa./
    Mówię:"AMEN!"
  • @moher 07:49:21
    Bardzo dobry schemat - mówi wszystko.
    Pozdrawiam.
  • @Zbójnicki pies 08:02:30
    //Kościół Katolicki wciąż trwa i trwa będzie//

    I BRAMY PIEKIEŁ GO NIE PRZEMOGĄ !!!!!!!!!!!!!
  • @moher 08:12:25
    //Czyżby wiara kazała nam - wbrew logice - uznawać, że 1+1+1=1, że 3=1? //
    PODOBNIE JEST Z LOGIKĄ, GDY ROZWAŻAMY POJECIE "CZASU"; na Ziemi mamy czas przeszły, teraźniejszy przyszły, a w innych językach np. niemieckim, dodatkowo: futur I, futur II, oraz perfekt i partizip perfekt- A PRZY TEJ LUDZKIEJ LOGICE, BOŻA LOGIKA-"U BOGA CZAS NIE ISTNIEJE".
    SPÓJRZMY NA NASZĄ MAŁOŚĆ. Helena
  • @moher 09:07:14
    //To jest nasza Trójca Święta. Komuś się nie podoba to określenie? Jego problem. Mnie się bardzo podoba. //
    MNIE TEŻ :):):):)
    Przeszkoda do uznania tej prawdy jest pycha ludzka!!!
    BO PRZYJĘCIE TEJ PRAWDY JEST DROGA DO JEDNOŚCI, GDZIE NIE MA JUŻ SEKT, GURU, FAŁSZYWYCH NAUCZYCIELI....NATOMIAST JEST JEDEN BÓG, JEDEN PAN - JEZUS CHRYSTUS, JEDEN DUCH ŚWIĘTY, JEDEN CHRZEST, JEDNA WIARA...I.....J E D E N K O Ś C I Ó Ł ! ! !
  • alfa.com.hel 28.04.2015 09:45:25 // Przeszkoda do uznania tej prawdy jest pycha ludzka!!!//
    A źródłem pychy jest głupota. -Pozdrawiam i SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • all
    //"przestrzeń tajemnicy Trójjedynego Boga została wyznaczona".//


    TAK! została wyznaczona przez teologów( i polityków) na na soborach w Nicei w 325 r.n.e. i Konstantynopolu w 381 r.n.e.

    http://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/religia/sakramenty/trojca.php
  • @via vitae 09:56:05
    Czy to naprawdę talie trudne do zrozumienia?- Czy naprawdę zawsze trzeba dzielić?
  • @alfa.com.hel 15:08:57
    | Czy to naprawdę talie trudne do zrozumienia? |

    Też tak myślałem, będąc w kościele :))

    A co do dzielenia... Moja wiara wynika ze zrozumienia i twardych podstaw.
    Nie są nimi dla mnie zapożyczenia pogańskie, misteria, świeckie wpływy, czy też aura świętej tajemnicy.


    Tym niemniej, "każdy poniesie własny ciężar" Gal 6:5


    Pozdrawiam:)
  • @nocny gryzoń
    A FE! NIEDOBRZE TAK BRONIĆ KŁAMSTWA PAPIEŻA JANA PAWŁA II!

    Nocny gryzoniu, to nie ja kłamię tylko papież Jan Paweł II.

    Piszesz:

    "Kościół wyznaje! Nie napisano, że to bezpośredni cytat z Pisma,
    więc łaskawie nie zarzucaj 'kłamstewka'".

    A ja myślałem, że do góry w cytacie z Katechizmu stoi jak byk napisane:

    "W ten sposób Kościół, POWOŁUJĄC SIĘ NA NOWY TESTAMENT WYZNAJE...".

    Ale dla Ciebie zapewne byk jest za małym stworem byś go dostrzegł nocny gryzoniu! :(

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej