Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
695 postów 22635 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Pomnik "bohatera" ZSRR znika w rocznicę radzieckiej agresji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W Pieniężnie rozebrano pomnik sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego. W rocznicę agresji Związku Radzieckiego na Polskę,

W rocznicę agresji Związku Radzieckiego na Polskę, w symbolicznym geście, z monumentu zdjęto popiersie. Uznany za bohatera ZSRR generał Iwan Czerniachowski ponosi odpowiedzialność za aresztowanie kilku tysięcy żołnierzy AK na Wileńszczyźnie i śmierć wielu z nich w sowieckich obozach. Strona rosyjska wyraziła głośny protest. (szok,ale szok ,sic)

Nareszcie po tylu latach to truchlo zniklo


 Burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo podkreślił, że zdecydował się na demontaż w czwartek, żeby nadać temu symboliczne znaczenie. - Jest 17 września, to doskonała okazja, żeby w ten choćby sposób uczcić pamięć ofiar sowieckiej agresji z 1939 r. - wyjaśnił.
Rozbiórki monumentu generała, który był odpowiedzialny za likwidację Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, od wielu lat domagały się polskie środowiska kombatanckie, liczne stowarzyszenia i osoby prywatne. Sprzeciwiała się temu Federacja Rosyjska, według której pomnik jest objęty międzyrządową umową z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci. Dla Rosjan Czerniachowski był jednym z najzdolniejszych dowódców i bohaterem Wojny Ojczyźnianej. Zalosne i zenujace stwierdzenie
Starania trwały od lat
Kiejdo przypomniał, że o likwidację upamiętnienia sowieckiego dowódcy starał się od dawna. - Trudno mówić o satysfakcji, jeśli o coś, co jest oczywiste w świetle prawa, dobijałem się 8,5 roku - stwierdził.
Ostatecznie uchwałę o woli rozebrania monumentu sowieckiego generała podjęła w styczniu ub. roku rada miejska Pieniężna. Wcześniej taka inicjatywa nie miała poparcia większości radnych. Plany samorządu poparła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która uznała, że "dalsze istnienie w przestrzeni publicznej przedmiotowego pomnika jest niezgodne z polską racją stanu".

Rozbiórka zaczęła się wcześniej
Z dawnego pomnika pozostał obecnie jedynie pusty monument z płaskorzeźbami radzieckich żołnierzy. Już na początku lat 90. usunięto z niego sierp i młot, a przed kilku miesiącami dwaj działacze opozycji z czasów PRL nielegalnie skuli napis upamiętniający sowieckiego dowódcę. Prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie, uznając, że czyn ma znikomą szkodliwość społeczną, bo Władysław K. i Wojciech K. działali z pobudek patriotycznych.

Władze Pieniężna zapowiedziały, że w ciągu kilku miesięcy zamierzają usunąć również pusty monument i kolumnę, które pozostały po pomniku Czerniachowskiego. Prace będą sfinansowane z publicznej zbiórki, ogłoszonej przez miasto i organizacje kombatanckie AK. W tym miejscu ma powstać projekt, który - jak ocenił Kiejdo - "będzie łączył, a nie dzielił". Prawdopodobnie chodzi o upamiętnienie ofiar systemu komunistycznego lub ofiar wojen.

 

 Rosja upomina się o popiersie
Burmistrz Kiejdo wyjaśnił że zdemontowane popiersie trafi na razie do gminnego magazynu, a potem prawdopodobnie zostanie zabrane do Rosji - Zwrócili się już do nas w tej sprawie przedstawiciele administracji obwodu kurskiego, przekazałem te dokumenty do MSZ, które ma rozmawiać z Rosjanami, na jakich zasadach to zrobić - mówił.
O "przekazanie pomnika jako daru" zwrócił się do burmistrza przewodniczący rejonu manturowskiego i jednocześnie "przedstawiciel inicjatywy społecznej mieszkańców" Siergiej Boczarow. Jak napisał, "planuje się umieszczenie pomnika w jednym z miejsc pamięci w obwodzie kurskim, poświęconym bohaterom II wojny".

Nagle sobie przypomnieli


Po ogłoszeniu przez samorząd Pieniężna woli usunięcia pomnika Rosjanie kilkakrotnie zorganizowali tam oficjalne uroczystości m.in. w Dniu Zwycięstwa i rocznice śmierci Czerniachowskiego. Bez zgody władz miasta odmalowali pomnik białą farbą. Wcześniej monument z popiersiem generała od lat stał praktycznie zapomniany i zarastał krzakami.
Przeciwko likwidacji monumentu protestowało MSZ Rosji, ostatni raz w lipcu tego roku, po uprawomocnieniu się decyzji o rozbiórce. Polskie MSZ odpowiadało, że decyzje dotyczące pomników leżą w gestii władz lokalnych. Podkreślało też, że polsko-rosyjska umowa międzyrządowa ws. upamiętnień jest realizowana, bo nasze państwo otacza opieką radzieckie cmentarze wojenne i miejsca pochówku.
Ambasador RP w Moskwie na dywaniku
W sprawie pomnika do rosyjskiego MSZ została w czwartek zaproszona na rozmowę ambasador RP w Moskwie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Po spotkaniu powiedziała dziennikarzom, że strona rosyjska przedstawiła protest skierowany do polskiego rządu ws. demontażu pomnika.
- Przedstawiłam polskie stanowisko w tej sprawie, że cały proces jest w 100 proc. zgodny z polskim prawodawstwem oraz z umową z 1994 r. - powiedziała ambasador.
Ambasador Rosji oburzony - (pusty smiech mnie ogarnia)
"Stanowczy protest i głębokie oburzenie" wyraził ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew. - Wiele razy ostrzegaliśmy stronę polską, iż podobne działania godzą w najbardziej delikatne uczucia naszego narodu i nie mogą pozostać bez najpoważniejszych konsekwencji dla stosunków rosyjsko-polskich. Niestety, polscy partnerzy wolą nas nie słuchać. To jest ich wybór – wychodzimy z tego, że oni całkowicie zdają sobie sprawę z własnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje - głosi oświadczenie ambasadora.
- Mimo że formalnie decyzja o zburzeniu pomnika została przyjęta przez władze lokalne, widzimy bezpośrednią zależność pomiędzy owym bluźnierczym czynem a tym klimatem, który tworzony jest z aktywnym udziałem oficjalnych przedstawicieli oraz czołowych polskich mediów wokół tematu wyzwolenia Polski spod okupacji hitlerowskiej przez Związek Radziecki w 1944-1945 r. - napisał Andriejew.
- Negowanie misji wyzwoleńczej Armii Czerwonej, tego niezaprzeczalnego faktu, iż to właśnie dzięki niej zapewnione zostało samo istnienie polskiego państwa narodowego i przetrwanie narodu polskiego nie tylko przeciwne jest prawdzie historycznej, lecz głęboko amoralne, obraźliwe dla świętej pamięci ponad 600 tys. żołnierzy i oficerów radzieckich, poległych podczas wyzwolenia Polski - dodał ambasador.
Stanowisko IPN
Głos w sprawie demontażu pomnika zabrał Łukasz Kamiński prezes Instytutu Pamięci Narodowej. W specjalnym oświadczeniu poparł działania lokalnycb władz i podkreślił, że powinny one być przykładem do naśladowania dla innych miejscowości, gdzie wciąż znajdują się podobne pomniki. - Naciski Rosji na władze Polski IPN uznaje za niestosowne - napisał Kamiński.
Przypomniał, że 17 września 1939 roku to jedna z najtragiczniejszych dat w najnowszej historii. Tego dnia Polska – wcześniej napadnięta przez Niemcy - została zaatakowana przez Armię Czerwoną. Siły zbrojne Związku Sowieckiego stały się narzędziem dokonanej przemocą aneksji połowy terytorium RP. Sowiecka polityka w kolejnych latach uniemożliwiła odbudowę niepodległego państwa polskiego i była podstawowym narzędziem ochrony wprowadzonego przemocą totalitarnego systemu komunistycznego.
W wyniku działań Związku Sowieckiego – na przestrzeni kilku lat – setki tysięcy Polaków zostało zamordowanych lub poddanych brutalnym represjom. Wśród zbrodniarzy był generał Armii Czerwonej Iwan Czerniachowski - podkreśla prezes IPN i stwierdza, że obiekt ten to jedna z wielu pozostałości po narzucanej w okresie PRL zakłamanej wizji historii, opartej na gloryfikacji Armii Czerwonej.
Długa lista win
Pomnik w Pieniężnie zbudowano w latach 70. ub. wieku niedaleko miejsca, gdzie radziecki dowódca został śmiertelnie ranny podczas operacji wschodniopruskiej. Zginął 18 lutego 1945 r., pochowano go w Wilnie. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Wileński pomnik generała zabrano natomiast do rosyjskiego Woroneża.
Czerniachowski dowodził jedną z armii w bitwie na Łuku Kurskim. Za zasługi w czasie tych walk i forsowanie Dniepru został awansowany do stopnia generała porucznika i uhonorowany tytułem Bohatera Związku Radzieckiego.
W ocenie polskich historyków sowiecki dowódca jest symbolem "narzucenia Polsce systemu komunistycznego, wbrew woli społeczeństwa i z pogwałceniem prawa". Brał udział w likwidowaniu struktur okręgu wileńskiego AK, która była siłą zbrojną legalnego rządu RP na uchodźstwie. Doprowadził do aresztowania płk. Aleksandra Krzyżanowskiego "Wilka". Odpowiada też za rozbrojenie i zatrzymanie 8 tys. żołnierzy AK, z których większość zostało zesłanych do łagrów lub przymusowo wcielonych do Armii Czerwonej.

//www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1506136,Pomnik-bohatera-ZSRR-znika-w-rocznice-radzieckiej-agresji-Data-nieprzypadkowa

Czerniachowski - bohater czy zbrodniarz?

 
 Generał armii Iwan Czerniachowski, najmłodszy z dowódców stalinowskiej armii – był bohaterem, czy zbrodniarzem? Dlaczego jego pomnik pod Pieniężnem wywołuje aż takie emocje? Dlaczego tak niewiele wiemy o jednej z największych operacji wojskowych XX wieku? Iwan Czerniachowski urodził się w 1906 r. na Ukrainie. Był dowódcą armii w walkach na Ukrainie. Za forsowanie Dniepru odznaczony został tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. 24 kwietnia 1944 r. został mianowany dowódcą III Frontu Białoruskiego. Pod jego dowództwem front osiągał znaczące sukcesy, jak choćby okrążenie na wschód od Mińska ponad 100 tys. żołnierzy niemieckich. Czerniachowski dowodził też operacją wileńską i kowieńską, w wyniku których Niemcy zostali wyparci z Litwy i północno-zachodniej Białorusi. Rosyjscy biografowie często podają, że Iwan Czerniachowski był lubianym przez żołnierzy dowódcą. Trudno polemizować z tą opinią. Na pewno oddziały Czerniachowskiego osiągały znaczące sukcesy bojowe, była więc atmosfera zwycięstwa i odwetu na Niemcach. Ale były też olbrzymie ofiary i ponoszone straty w żołnierzach. Młody generał był surowy i wymagający, ale też sprawny fizycznie i często pojawiał się wśród żołnierzy, dodając im otuchy.
Ale dla nas Iwan Czerniachowski nie jest postacią pozytywną. Złamał oficerskie słowo i doprowadził do aresztowania dowództwa AK na Wileńszczyźnie. W nocy z 6 na 7 lipca 1944 r. 10 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej rozpoczęło akcję „Ostra Brama”, czyli walki o Wilno. Była to część operacji „Burza”, której celem było wyzwalanie ziem polskich przed wkroczeniem na nie armii czerwonej. Nie zważając na dużą przewagę wroga, Polakom udało się odbić znaczną część Wilna. 13 lipca, po tygodniu walk, na Górze Zamkowej żołnierze AK wywiesili biało-czerwoną flagę. Flaga była tam tylko kilka godzin. Żołnierze radzieccy zerwali ją i wywiesili czerwony sztandar. Tego dnia rozpoczęły się rozmowy dowództwa wileńskiego Okręgu AK z generałem Czerniachowskim, który dowodził wojskami III Frontu Białoruskiego.
W lipcu 1944 roku Armia Krajowa nie wiedziała jeszcze, czego można się spodziewać od Rosjan. Polacy zadeklarowali współpracę i powołanie Korpusu Armii Krajowej, składającego się z dwóch dywizji oraz brygady kawalerii i pułku pancerno-motorowego. Początkowo sowieci zawarli porozumienie, ale zgodzili się tylko na jedną dywizję piechoty. Niespodziewanie 17 lipca 1944 r. dowódca Wileńskiego Okręgu AK ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk” został zaproszony na spotkanie z generałem Czerniachowskim. Usłyszał od niego, że nie będzie żadnego porozumienia. Krzyżanowski został natychmiast aresztowany. Tego dnia aresztowano też większość dowódców Armii Krajowej z Okręgu Wileńskiego, których podstępnie zaproszono na spotkanie z sowietami. Rosjanie uwięzili też i wywieźli do obozów 6 tysięcy polskich żołnierzy Armii Krajowej. Operacją kierowała NKWD, ale rola Czerniachowskiego jest w tej historii jednoznacznie negatywna.
 
W styczniu 1945 r. III Front Białoruski brał udział w operacji wschodniopruskiej, przełamując niemiecką obronę w północnej części Prus i wraz z II Frontem Białoruskim odciął od sił głównych zgrupowania niemieckie w Sambii, Królewcu i na wybrzeżu Zalewu Wiślanego. Zadanie likwidacji otoczonych w tzw. „Worku Braniewskim” armii niemieckiej otrzymał dowodzony przez Czerniachowskiego III Front Białoruski. Walki na odcinku Orneckim trwały do 17 lutego. 18 lutego Czerniachowski udał się na inspekcję w rejon Górowa, gdzie znajdował się sztab 31. Armii. Pomimo wielu ostrzeżeń o ostrzale drogi, kazał kierowcy stamtąd jechać w kierunku Pieniężna, do dowódcy 3 armii. Generałowi towarzyszyły pojazdy opancerzone i kilka samochodów. Taka kolumna pojazdów była łakomym „kąskiem” dla artylerzystów niemieckich. Generał armii Iwan Czerniachowski zmarł, raniony odłamkiem artyleryjskim 18 lutego 1945 r. Został pochowany w Wilnie, dla podkreślenia jego zasług w ocaleniu miasta od zniszczeń. Po odzyskaniu niepodległości przez Litwę, ciało generała przeniesiono do Moskwy, a pomnik do Woroneża. Litwini nie czuli jakiejkolwiek wdzięczności wobec armii radzieckiej i jej generała.
Pomnik w Pieniężnie stoi do dziś. Po 1990 roku był trochę zapomniany, Aż do chwili, gdy za sprawą rządzącej Pieniężnem lewicy został odnowiony. Dwa dni później działacze Ligi Republikańskiej na pomniku wypisali sprayem: „Kat Armii Krajowej” i „Morderca”. Zostali za to ukarani przez kolegium, a sprawę tę opisywały wszystkie większe gazety.
Nie od początku oddawano w Pieniężnie cześć Czerniachowskiemu. Na ziemie odzyskanie przyjechało wielu wilniuków. Byli wśród nich żołnierze Armii Krajowej i ich rodziny, którzy doskonale pamiętali rolę Czerniachowskiego w rozbrojeniu i aresztowaniu polskich oficerów i żołnierzy w Wilnie. Dopiero w roku 1971 na skrzyżowaniu dróg, w pobliżu miejsca śmierci generała, postawiono pomnik, u stóp którego kilka razy w roku miejscowe władze partyjne (PZPR) organizowały wiece.
 
 //www.tv.elblag.pl/42,7470-czerniachowski_-_bohater_czy_zbrodniarz%3F.html
 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • *****
    bardzo piękna i pożądana inicjatywa z tym demontażem , każdy ślad kacapskich wpływów należy eliminować
  • @puuuq 22:15:12
    Przypominam Jelcyn przeprosił za Katyń , Poroszenko i ukraina kocha banderę .Przykre to . :( http://bezprzesady.com/aktualnosci/pomnik-bandery-we-lwowie-odsloniety-kult-zbrodni-rosnie-w-sile
  • @Autor
    5*.Ave.
  • ------------ ku pamięci !!! DURNIOM !!!!!!!!!!
    http://abelikain.blogspot.com/2014/12/kto-niemca-stworzy.html
  • @ireneusz 01:52:26
    5*
  • @ireneusz 01:52:26
    ty sobie irek wykonaj ołtarzyk w gościnnym i codziennie dziękuj Soso za wszystkie "łaski" jakimi obdarzył świat , a nie lansuj bandyty w sieci , przy okazji możesz poprosić o dar mądrości
  • WPS
    Walce „wyklętych patriotów polskich” z pomnikiem gen. Czerniachowskiego poświęciliśmy na stronie WPS wiele uwagi w ostatnich 2 latach.

    Posługiwanie się zakłamaną historią Polski przez sprzedajne elity pookrągłostołowe, jako narzędziem, do konfrontacji z Rosją w myśl regionalnych i globalnych celów polityki państwowego terroryzmu administracji amerykańskiej będącej pod wpływem neokonserwatywnych psychopatów i światowego syjonizmu – stało się stałą cechą kolejnych ekip rządowych i prezydentów RP po roku 1989. W tym procesie niestety sprzedajnej Magdalence sekunduje także wiele środowisk tzw.”narodowych”.

    Efektami tej nieodpowiedzialnej polityki polskiej w wydaniu pookrągłostołowym jest nie tylko deprecjacja międzynarodowej pozycji politycznej Polski ( m.in. rozgrywanie tej karty przez politykę niemiecką i syjonistyczną), ale również wymierne straty w kontaktach gospodarczych i społeczno-kulturalnych z Rosją. Odrobienie tych strat – nie tylko wizerunkowych, ale i realnie materialnych i mentalnych, będzie trudnym, ale koniecznym zadaniem rządów narodowych w Polsce. Liczymy na zrozumienie tego faktu przez naród i władze Rosji.

    PZ

    więcej:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/09/18/w-pienieznie-usunieto-popiersie-gen-czerniachowskiego/comment-page-1/#comment-5396
  • Tylko żydowskie, syjonistyczne kreatury dążą do budowania wrogości między Polską i Rosją
    https://www.youtube.com/watch?v=UiQ-4LaQWyk
  • @ireneusz 01:55:28
    // Przyjdź 17 września, o godz.18.00, przed ambasadę FR, podziękować Rosji i armii radzieckiej za ziemie które podarował nam Stalin //

    latwo darowac nie swoje, ale moze fanatyku sowieckiego ustroju napiszesz ile zabral ????
  • @fretka 05:04:16
    Советский песик здесь, и где ты?
    жопу лизать советских бандитов
  • @interesariusz z PL 09:19:59
    znalazl sie kolejny sowiecki fanatyk, moze zmienisz adres z Donbasu na Moskwe ?
  • @Rzeczpospolita 14:45:28
    czyli siebie tez zaliczasz do tej zydowskiej, syjonistycznej kreatury, a to ciekawe, wiedzialem ale nie na 100%
  • @ireneusz 01:55:28
    https://youtu.be/Cz0evT8LDb4
  • @puuuq 11:07:07
    8-)))))))))))))

    warto tym sabakom przypomniec
    https://youtu.be/n9OBnoJrtAo
  • Rosjanie klamia jak najeci !!!
    To fragment rosyjskiej walki o zakłamanie historii II wojny światowej - w takich słowach Maria Przełomiec ze Studia Wschód TVP Info komentuje krytyczne komentarze Moskwy pod polskim adresem. Po demontażu monumentu upamiętniającego w Pieniężnie generała Iwana Czerniachowskiego z Kremla napływają komentarze, że Polska rozpętała wojnę przeciwko pomnikom.

    Przełomiec nazywa rosyjskie protesty elementem procesu, który trwa już od jakiegoś czasu, a jest elementem rosyjskiej walki, której celem miałoby być zakłamywanie historii II wojny światowej. Pomnik sowieckiego generała w ostatnich latach sprawiał w jej opinii wrażenie zapomnianego, a teraz stał się przedmiotem akcji PR-owej, której celem jest oczernienie Polaków - uważa Przełomiec.
    Dziennikarka zwraca także uwagę na wybiórcze odwoływanie się Rosjan do wydarzeń sprzed kilku dekad - przypominanie kontaktów polskich osobistości z hitlerowskimi dostojnikami, przy jednoczesnym przemilczeniu wzajemnych relacji pomiędzy stalinowską Rosją a hitlerowskimi Niemcami. Oburzone rozebraniem pomnika rosyjskie władze jeszcze w czwartek wezwały polską ambasador. W trakcie spotkania padły słowa protestu, rosyjski rząd domaga się też natychmiastowego wstrzymania procesu demontażu radzieckich pomników.
    http://fakty.interia.pl/polska/news-rosja-walczy-o-zaklamanie-historii-ii-wojny-swiatowej,nId,1888561
  • @puuuq 11:07:07
    Władze Kurska chcą zabrać pomnik generała Czerniachowskiego
    Władze Kurska potwierdziły, że gotowe są zabrać demontowany w polskim Pieniężnie pomnik generała Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego - poinformowała w piątek rządowa "Rossijskaja Gazieta".

    "W Kursku dla Czerniachowskiego zawsze znajdzie się miejsce" - zacytował moskiewski dziennik nie wymienionego z nazwiska przedstawiciela kurskich władz. "RG" przypomniała, że w Kursku jest już ulica nosząca imię generała. Odnosząc się do samego faktu rozbiórki monumentu, dziennik ocenił, że "padł on ofiarą polityki i polityków". "Przez 40 lat pomnik generała Czerniachowskiego w Pieniężnie nikomu nie przeszkadzał" - skonstatowała "Rossijskaja Gazieta".

    Natomiast dziennik "Wiedomosti" zaproponował, aby Rosja zabrała wszystkie radzieckie pomniki, których nie chcą kraje Europy Środkowej i Wschodniej.

    "Jeśli celem Moskwy jest nie tyle kreowanie wizerunku wroga, ile rzeczywista troska o pomniki, to należy przyjaźnić się i porozumiewać. I jeśli Polacy, Estończycy lub Niemcy nie chcą, by u nich stał miły nam radziecki pomnik, to przewieźmy go do Rosji" - wskazała moskiewska gazeta. "Uchwalmy program przemieszczenia pomników, wyasygnujmy pieniądze i wydzielmy terytorium. Może wyjdzie z tego niezły projekt dla wewnętrznej turystyki" - dodały "Wiedomosti".

    Dziennik podkreślił, że "o losach każdego pomnika w Polsce, Estonii lub Niemczech powinni decydować Polacy, Estończycy lub Niemcy".

    "Wiedomosti" również zauważyły, że "Moskwę obrażają takie działania (jak rozbiórka pomnika w Pieniężnem - PAP), gdyż nadal uważa radzieckie pomniki za symbol swoich wpływów kulturowych w krajach Europy Wschodniej". "Radzieckie pomniki tym państwom i narodom przypominają nie tylko o wyzwoleniu spod nazizmu, ale także o okupacji, o narzucaniu reżimów stalinowskiego typu" - wskazały.

    "Wiedomosti" wyjaśniły też, że "dla Polaków Czerniachowski był nie tylko wyzwolicielem - jego wojska uczestniczyły w rozbrajaniu Armii Krajowej i wspierały wojska wewnętrzne NKWD w antypartyzanckich operacjach".

    W czwartek na polecenie władz miejskich z pomnika Czerniachowskiego w Pieniężnie usunięto jego metalowe popiersie. Wcześniej gmina uzyskała w starostwie powiatowym w Braniewie formalne pozwolenie na rozbiórkę. MSZ Rosji wyraziło "stanowczy protest", wezwało też ambasador RP w Moskwie Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

    Burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo powiedział PAP, że zdecydował się na demontaż w czwartek, żeby nadać temu symboliczne znaczenie. "Jest 17 września, to doskonała okazja, żeby w ten choćby sposób uczcić pamięć ofiar sowieckiej agresji z 1939 roku" - wyjaśnił.

    Burmistrz poinformował, że zdemontowane popiersie trafi na razie do gminnego magazynu, a potem prawdopodobnie zostanie zabrane do Rosji. "Zwrócili się już do nas w tej sprawie przedstawiciele administracji obwodu kurskiego, przekazałem te dokumenty do MSZ, które ma rozmawiać z Rosjanami, na jakich zasadach to zrobić" - oświadczył.

    Z Moskwy Jerzy Malczyk
  • pomniki poświęcone zbrodniarzom należy demontować
    Pomniki poświęcone zbrodniarzom należy demontować - uważa wiceprezes IPN Paweł Ukielski. W reakcji na zastrzeżenia Rosjan wokół demontażu pomnika gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie IPN przekaże ambasadorowi Rosji książkę o "pomnikach wdzięczności Armii Czerwonej".
    "Stanowczy protest i głębokie oburzenie" wyraził ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew. - Mimo że formalnie decyzja o zburzeniu pomnika została przyjęta przez władze lokalne, widzimy bezpośrednią zależność pomiędzy owym bluźnierczym czynem a tym klimatem, który tworzony jest z aktywnym udziałem oficjalnych przedstawicieli oraz czołowych polskich mediów wokół tematu wyzwolenia Polski spod okupacji hitlerowskiej przez Związek Radziecki w 1944-1945 r. - napisał Andriejew.

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wyraziło "stanowczy protest". - Rozpętana przez polskie władze wojna z pomnikami żołnierzy radzieckich, którzy oddali życie za wyzwolenie narodu polskiego spod nazizmu, weszła w nową fazę eskalacji - oświadczyła rzeczniczka MSZ FR Maria Zacharowa.

    Na oświadczenia Rosji odpowiedziało w niedzielę polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak zaznaczono, strona rosyjska była informowana o procedurze usunięcia pomnika gen. Czerniachowskiego, który walczył przeciw hitlerowskim Niemcom, ale zwalczał też polskie podziemie niepodległościowe.

    MSZ wyraziło w komunikacie zdziwienie oświadczeniami ambasadora Rosji w Polsce, Ministerstwa Obrony FR oraz wypowiedzią rzeczniczki rosyjskiego MSZ.

    Wczoraj w Kielcach minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna powiedział dziennikarzom, że stanowisko Polski jest "bardzo proste". - Powtarzamy je zawsze - wszystkie cmentarze wojenne to jest domena państwa i odpowiedzialności państwa. Dla nas wszyscy ci, którzy oddali życie i leżą w Polsce, a którzy Polskę wyzwalali, miejsce ich spoczynku jest święte. Natomiast kwestia pomników upamiętniających różnych dowódców, nawet tych z kontrowersyjnymi nazwiskami, to wszystko jest w domenie samorządów - podkreślił szef MSZ.
  • Kaczyńskiemu, Andersowi, Piłsudskiemu i wielu innym stawiamy pomniki takiże i za zbrodnie
    Kaczyńskiemu za lizbońskie współojcostwlo i warszawską nie a nawet ratyfikację traktatu UR, wsparcie naszości wojny z irakiem POPiSowo gebelsowskimi kręgami podejrzeń i na Lepera i Giertycha Mariusza Kamińskiego gruntowym ziobrohakiem, nadanie obywatestwa palestyńskim dezerterom Ander4sa i wstrzymanie ekshumacji w Jedswabnem.Piłsudskiemu jak gubernator GG Hans Frank wartę honorową w wawelskiej krypcie stawiiamy pomniki także za protektorat nad sjonistyczną kolonizacją Palest6yny (czyli także za ludobójstwo, któremu zawdzięczamy najazd uchodzców na UE i poparcie banderowskiego kultu ludobójczego w służbie posowieckich oligarchów z izraelickimi paszportami), uchronienie ZSRR przed likwidacją w sojuszu z rosyjskimi elitami itd, itp
    http://telewidz.neon24.pl/post/126565,jestem-tym-ktory-popiera-grzegorza-brauna
  • Nawet sowieccy żydzi i sowieccy generałowioe to też ludzie np gen Bogdanow
    Gen Bogdanosw w lipcu 1944r zdecydował sie pojechać wyllisem do jakoby ufortyfiklowanego śródmieścia Lublina. Wedlug jego sztabowców był to protest przeciwko "powolności natarcia" a wlaściwie przeciwko opóźnianiu prze3suwania frontu na berlińskim kierunku decydującym o czasie trwania wojny (mim o braku realnej obrony n iemieckiej)
    http://telewidz.neon24.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - POLSKA

    Katastrofa ekologiczna

    Musimy wygrać te wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły, i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa pisowską szarańczę.W niedzielnych wyborach Polacy wybiorą między „wolnością” a „brakiem wolności”. czytaj więcej

  • HISTORIA ŚWIATA

    40. rocznica pontyfikatu Jana Pawła II

    16 października 1978 roku z balkonu Bazyliki św. Piotra padły pamiętne słowa: ”Habemus papam!”. Tłum zgromadzony na placu ze zdumieniem przyjął wiadomość, że nowym Ojcem Świętym został Polak, metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Bestie !!!

    Izraelski żołnierz daje się napić wody palestyńskiej kobiecie Ghalya Abu-Rida. Chwilę po zrobieniu tego zdjęcia strzelił jej w głowę z odległości 1m. Zdjęcie miało posłużyć do propagandy o humanitaryzmie izraelskiej armii. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej