Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
430 postów 14234 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

3 rocznica śmierci W.Jaruzelskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wątpię w szczerość jego intencji i spowiedzi, o którą poprosił dobrowolnie i w pełni świadomie. Jego życzeniem było pogodzić się z Bogiem i przyjąć sakramenty. Należy to uszanować. Zabrakło tylko jednego: publicznych przeprosin...

                    

 

  "Miłosierdzie bez sprawiedliwości jest matką nieporządku.
Sprawiedliwość bez miłosierdzia jest okrucieństwem".

Święty Tomasz z Akwinu

 

Czy rodziny żołnierzy podziemia niepodległościowego usłyszały, że doznały krzywdy?
Nie.

Czy mama Grzegorza Przemyka i rodziny ofiar stanu wojennego usłyszały słowo "przepraszam"?

 Nie.

Czy usłyszały to słowo rodziny zabitych górników z kopalni "Wujek"?
Nie.

                


Prof. Roszkowski dla wPolityce.pl:

„Witold Pilecki i gen. Jaruzelski. Różnica tych życiorysów wręcz krzyczy. Jaruzelski był antybohaterem przez większość swojego życia”

 

Jak generała oceni historia?

 

 Trudno powiedzieć, ale można przypuszczać, że ocena jego życiorysu będzie zależała w dużej mierze od życiorysów ludzi, którzy będą tej oceny dokonywać, ich zależności od systemu, w którym generał działał. W swojej własnej ocenie staram się opierać na faktach, na dostępnych źródłach. Łatwo wyliczyć „dokonania” generała między końcem drugiej wojny światowej a 1989 rokiem. Oceniam te „dokonania” negatywnie. Nikt nie musiał pozostać w wojsku z takim życiorysem po 1945 roku i robić tam taką kariery. Zawsze starał się zadowolić moskiewskich mocodawców, podległe mu jednostki LWP brały w 1968 roku udział w tłumieniu Praskiej Wiosny przez siły Układu Warszawskiego w ramach operacji Dunaj
— mówi historyk.
Z tego, że w 1989 roku zgodził się na Okrągły Stół i porozumienie z opozycją, nie robiłbym cnoty. Nie miał bowiem wyjścia i na dodatek zapewnił przy okazji ludziom komunistycznego systemu miękkie lądowanie. Oceniając generała należy zawsze pamiętać, czym był PRL. Dlatego żałuje, że nigdy nie doszło do skazania go te wszystkie zbrodnie. Wyrok sądu dla generała byłby oczyszczający, rodzajem katharsis. Symbolem, że sąd niepodległej RP jest w stanie cenić działania człowieka, polityczne działania, które pociągnęły za sobą konkretne skutki dla konkretnych ludzi. Od utraty pracy po śmierć. 
— ciągnie prof. Roszkowski.
Ciekawe i symboliczne jest też to, że śmierć generała zbiegła się z rocznicą śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Wprawdzie to Bierut i Cyrankiewicz odpowiadają za śmierć Pileckiego, ale różnica tych życiorysów – Jaruzelskiego i Pileckiego – wręcz krzyczy. Jaruzelski był antybohaterem przez większą cześć swojego życia. Do samego końca upierał się przy swoim, odmawiał refleksji nad własnymi czynami. W 2005 r. pojechał do Rosji i był tam fetowany. Mówił wtedy w takim samym duchu jak w czasach PRL’u. Był niereformowalny
— podkreśla historyk.

 

KOMENTARZE

  • *
    "Mówił wtedy w takim samym duchu jak w czasach PRL’u."

    Ja bym go dopiero negatywnie odebrała, gdyby tak mówić przestał.


    "W swojej własnej ocenie staram się opierać na faktach, na dostępnych źródłach."

    Zdanie to jest prawdziwe. Gdyby napisał Pan, że w swojej własnej ocenie stara się opierać na obiektywnych faktach i na dostępnych obiektywnych źródłach, to wtedy byłoby fałszywe.
  • @AgnieszkaS 20:23:55
    // na dostępnych obiektywnych źródłach//
    czyli ????
  • @Husky 20:36:15
    Czyli takich, które uwzględniałyby inne perspektywy widzenia, nie tylko jedną. Oddaje to lepiej rzeczywistość, a autor zyskuje na wiarygodności.
  • @AgnieszkaS 20:51:33
    Jest wiele portali prokomunistycznych, to prawda.
    Tylko, czy gdybym nawet tu wkleił peany na Jego cześć ,to kto ,tu, na tym portalu by mi uwierzył że to był bohater 8-)))))
    kto ?
    serdecznie pozdrawiam
  • Moje zdanie
    Przeprosić Polaków to powinien ale za swoją uległość w końcowej fazie
    PRL. Jeżeli wprosił się sam i zabrał do "czarnej roboty" powinien sprawę doprowadzić do końca a nie z podjudzanymi przez Zachód buntownikami
    się bratać. Człowiekowi temu zabrakło wielkości. To jego miękkość była początkiem grabieży Polski. Kiedyś już mówiłem dlaczego w niedużym stopniu ale jednak zdecydowałem się wyjechać z Polski. Dzisiaj, tak jak ostatnio coraz więcej ludzi, przechodzi mnie myśl iż gdybym przypuszczał co z Polską stanie się potem zapisał bym się do ZOMO. No ale mądry Polak po szkodzie.
    Skończcie wszyscy z tą propagandą kopalni Wujek. Gdyby akcja toczyła się w USA, w tamtych realiach nastawienia podjudzonych robotników do zwykłych funkcjonariuszy, wyrżnięto by połowę załogi.
    Co do Przemyka, macie na wybrzeżu dokładnie taką samą sprawę bestialstwa zwyrodnialców w Policji którzy zabili Igora S. Tylko tu Solidarność nie ma interesu ani planów się burzyć. Nie opłaca się upolityczniać kryminalnej sprawy.
  • @Husky 21:00:18
    Uważam, że tylko dzięki Jaruzelskiemu Solidarność i zachodni sponsorzy tego ruchu mogli przejąć w Polsce władzę. Pan twierdzi, że Jaruzelski podjął takie decyzje, ponieważ nie miał innego wyjścia. Ja uważam, że miał wybór.

    Pozwolę sobie zacytować pewien fragment z miesięcznika "Szturm":

    "Okrągły Stół wprowadził jedną bardzo ważną rzecz – grubą kreskę chroniąca cały aparat partyjny oraz służby przed pociągnięciem do odpowiedzialności, a właściwie akceptujący dany porządek. Najzacieklej bronili grubej kreski nie byli pezetpeerowcy lecz właśnie tzw. opozycja w osobach Mazowieckiego czy Michnika ze słynnym „odpierdolcie się od generała”. Następnie „reformy” Balcerowicza i liberalizacja życia społeczno gospodarczego spowodowały coś czego nie udało się zrobić przez lata „komuny”. Polska stała się dla międzynarodowych korporacji kolonią do bezwzględnej eksploatacji, na skalę porównywalną z krajami Afryki, z biedą zataczającą coraz szersze kręgi, a atomizacją społeczeństwa i zaniku więzi, które kiedyś spajały lokalne społeczności. Z długiem przekraczającym możliwości jego spłaty, z uwikłaniem się w konflikty zbrojne toczone w interesie imperializmu amerykańskiego.

    Mit gen. Jaruzelskiego i stanu wojennego jako próby utrzymania systemu komunistycznego za cenę krwawej rozprawy z narodem jest na rękę prawicy, gdyż daje jej przedstawicielom „moralne prawo” do rządzenia Polską i wiecznego poszukiwania wrogów wewnętrznych oraz zdrajców – przy czym Kukliński uchodzi w tym środowisku za bohatera (ot, taki paradoks). Tak samo lewica wywodząca się z PZPR bazuje na micie generała jako obrońcy Polski przed sowiecką agresją. Oba te mity mają jeden cel. Podzielić Polaków na wrogie obozy, przy czym ludzie stojący za tym wszystkim zbili na tych mitach spory majątek polityczny czy finansowy.

    (...)Dziś moglibyśmy powiedzieć: Ktokolwiek krytykuje Jaruzelskiego za komunę nie wspominając jednocześnie jego roli w budowie podwalin neoliberalnej Polski, której pierwszą ofiarą jest naród polski, powinien się lepiej zamknąć. Ktokolwiek krytykuje neoliberalizm milcząc na temat generała, powinien zrobić to samo”./Bogusław Wagner/

    http://szturm.com.pl/index.php/miesiecznik/item/195-jaruzelski-zdrajca-czy-bohater

    Również pozdrawiam!
  • @Stara Baba 00:30:04
    Tu masz Stara Baba ode mnie 5*
  • @Stara Baba 00:30:04
    Jasno miał określone cele. Służyć ZSRR. Nic więcej i nic mniej.
    1968 - czystki antysemickie w LWP
    1968 - Inwazja na Czechosłowację
    1981 - Stan wojenny
  • @lorenco 01:36:43
    „Bolszewików było wśród Polaków niewielu. Jaruzelski nas wyręczył.” - Wiacziesław Mołotow


    Targowica XX wieku

    Wprowadzając stan wojenny 13 grudnia 1981 r., przywódca komunistyczno generalskiej WRON-y, generał Wojciech Jaruzelski w osławio­nym przemówieniu stwierdził jednoznacznie, że jest on skierowany prze­ciwko „ekstremistom z Solidarności", chce, bowiem w ten sposób uchro­nić kraj przed „wojną domową". Kto, z kim miał się bić w tej wojnie, skoro broń miała tylko jedna strona, a druga była całkiem bezbronna? Tego już Jaruzelski nie powiedział. Jaruzelski w noc grudniową był faktycznym dyktatorem Polski -jako I sekretarz KC partii komunistycznej, premier, minister obrony, prze­wodniczący KOK i przewodniczący WRON. Wtedy w 1981 r. generał nie powoływał się na zagrożenie sowiecką interwencją. Teoria „mniejszego zła" pojawiła się później. Stan wojenny, miał rzekomo uchronić Polskę przed „większym złem", czyli zbrojną agresją dywizji Armii Czerwonej. Ujawniane po upadku Związku Sowieckiego tak zwane dokumenty Komisji Susłowa z 1981 r. całkowicie pogrą­żają Jaruzelskiego i jego podwładnych. Te absolutnie wiarygodne dokumenty historyczne były już wielokrotnie cytowane, przypomnijmy, więc tylko najważniejsze wypowiedzi sowieckich przywódców, członków Biura Politycznego na Kremlu:

    Andropow (szef KGB, sekretarz KC): „Nie możemy ryzykować. Nie możemy, nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski".

    Gromyko (minister spraw zagranicznych): „Będziemy musieli starać się przytłumić nastawienie Jaruzelskiego i innych przywódców Polski, co do wprowadzenia naszych wojsk. Żadnego wprowadzenia wojsk do Pol­ski być nie może. Przywrócenie porządku w Polsce jest sprawą PZPR".

    Susłow (nr 2 na Kremlu, sekretarz KC): „Niech polscy towarzysze sami decydują, jakie działania mają podejmować''.

    Ustinow (minister obrony ZSRR): „Polskie Biuro Polityczne jedno­głośnie podjęło decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego".

    Rusakow (sekretarz KC, odpowiedzialny za sprawy międzynarodo­we): „Polscy towarzysze mają nadzieję na pomoc innych krajów z wprowadzeniem sił zbrojnych na teren Polski".

    Warto przytoczyć inne dowody, wykazujące, że polscy generałowie wyko­nywali rozkazy z Kremla w imię imperialnych strategicznych celów ZSRR.
  • @Stara Baba 00:30:04
    Kopalnia "Wujek"

    Śląsk 30 lat temu był miejscem najbardziej zdeterminowanego i najdłuższego oporu przeciwko WRON – komunistycznej dyktaturze wojskowej, to Śląsk poniósł historycznie największe ofiary w walce z reżimem stanu wojennego, a kopalnia "Wujek” stała się symbolem bohaterstwa. Łączę się w modlitwie i zadumie, aby oddać hołd ofiarom tamtej krwawej masakry z pamiętnego grudnia 1981 roku. Chcę wierzyć, że nazwiska górników poległych w obronie godności ludzkiej znajdą się w Panteonie narodowych bohaterów, których najwyższa ofiara złożona z własnego życia przybliżyła nam wszystkim wolność Polski. /…/ Przyłączam się jednocześnie do głosów oburzenia i protestu wobec niemocy organów wymiaru sprawiedliwości III Rzeczypospolitej do osądzania winnych popełnionej zbrodni. Wybaczyć po chrześcijańsku – tak, co wcale nie znaczy usprawiedliwić, uniewinnić i zapomnieć. Tak jak na zgniłym fundamencie nie można postawić trwałej budowli, tak nie można zbudować państwa prawa na ludzkiej niesprawiedliwości’’. Tak pisał do górników z "Wujka" w przesłaniu z Ameryki pułkownik Ryszard Kukliński, w czasie, kiedy nadal ciążył na nim wyrok śmierci reżimu stanu wojennego, podtrzymany przez kolejne ekipy rządzące III RP.

    Masakra w "Wujku" nie była przypadkowa, a właśnie to miejsce i ta kopalnia zostały wytypowane celowo. Chodziło o pokaz siły, zastraszenie całego Śląska, a w konsekwencji całej Polski. Przecież gdyby chodziło jedynie o zmuszanie górników do zakończenia strajku to wystarczyło wyłączyć dopływ prądu elektrycznego i dopływ wody, a górnicy sami by kopalnię opuścili, ale władzy komunistycznej potrzebna była krew, potrzebni byli zabici i ranni, aby zastraszyć całą Polskę, że władza się nie cofnie. Dlatego wytypowana została duża kopalnia i to nie gdzieś na Śląsku, ale w jego stolicy w Katowicach! W trakcie masakry, w trakcie działań wojennych przeciwko górnikom oficerowie wojska i bezpieki nie dopuścili lekarzy pogotowia ratunkowego do rannych! Bo liczba ofiar była jeszcze wtedy zbyt mała? Przeciwko strajkującym w kopalni "Wujek" górnikom reżim generała Jaruzelskiego skierował kilka jednostek prawie 3 tysiące ludzi, bestii, gotowych na rozkaz zabić własnego ojca i matkę. Były to siły nie tylko Milicji Obywatelskiej, nie tylko ZOMO, nie tylko bezpieki, ale również regularne, liniowe bojowe jednostki Ludowego Wojska Polskiego uzbrojone w kilkadziesiąt czołgów, w broń maszynową, helikoptery bojowe, pociski burzące i ostrą amunicję. Był wśród nich również pluton specjalny strzelców wyborowych morderców przeznaczonych do eliminowania przywódców strajków i manifestacji, przewidywanych przez Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych generałów Wrony.

    Nigdzie w całej Polsce nie było tak oczywiste jak pod kopalnią "Wujek”, że komuniści wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi!. 30- ta rocznica stanu wojennego przypadająca już za kilka tygodni powinna być ważną okazją, aby przypomnieć Polsce, Europie i światu wszystko to, co komuniści chcieli ukryć. Także tragiczną walkę o wolność Ojczyzny, godność i prawa człowieka, jaką stoczyli grudniu 1981 polscy górnicy z KWK „Wujek" w Katowicach.
  • @AgnieszkaS 01:31:48
    Teoria mniejszego zła

    Haniebnym argumentem, mającym wytłumaczyć zbrodnię stanu wojennego jest teoria mniejszego zła. Większym złem miała być rzekoma interwencja militarna Rosjan i wkroczenie do Polski sołdatów Armii Czerwonej. Problem w tym, że Rosjanie nie chcieli i nie byli zainteresowani interwencją zbrojną, a jedynie presją polityczną. Rosjanie nie potrzebowali do Polski " wkraczać", bo przecież w niej byli! Na terytorium PRL stacjonowała tzw. Północna Grupa Wojsk Armii Sowieckiej, złożona z kilkunastu doborowych dywizji, w tym jednostek osławionego Specnazu. Sowiecki przywódca Leonid Breżniew i pozostali rządzący na Kremlu członkowie Polibiura nie mieli wątpliwości, ze w PRL doszło do buntu, antykomunistycznego i antyrosyjskiego powstania Polaków. To powstanie "Solidarności" wg mocodawców generała Jaruzelskiego miało zostać stłumione właśnie przez niego i polskich komunistów. Rosja sowiecka nigdy nie pacyfikowała Polaków przy pomocy siły zbrojnej. Armia Czerwona krwawo spacyfikowała powstanie Węgrów w 1956 roku, Niemców z NRD w 1953, Czechów i Słowaków w 1968. Wszędzie tam siły miejscowych komunistów były za słabe, aby utrzymać naród w posłuszeństwie wobec Moskwy.

    Ponurym paradoksem było, to że w Polsce i tylko w Polsce komuniści byli na tyle silni, że potrafili sami spacyfikować własny naród w 1956 roku, 1968, 1970, 1976, a wreszcie w stanie wojennym. Wpływy rosyjskie oraz tradycja targowicy były w PRL na tyle skuteczne, że starczało przez pół wieku siły, aby niszczyć i tłumić niepodległościowe dążenia Polaków rękami polskich zdrajców, renegatów i targowiczan XX wieku Przeciwko własnemu narodowi komunistyczni zdrajcy kierowali nie tylko milicję obywatelską, nie tylko ZOMO i bezpiekę, ale regularne, bojowe, liniowe dywizje Ludowego Wojska uzbrojone w czołgi, broń maszynową, helikoptery bojowe, ostrą amunicję. To było właśnie osławione "mniejsze zło" To była zbrodnicza, zdradziecka doktryna, którą posługiwał się Jaruzelski i generałowie stanu wojennego, aby mieć swoiste alibi polityczne przed Polakami. W rzeczywistości "mniejsze zło" było w imperialnym interesie Moskwy i wprowadzone zostało na rozkaz Kremla.

    Mniejszego zła’’ doświadczyłem osobiście i znam je z własnego gorzkiego doświadczenia. Z generałem Jaruzelskim mam własne nierozliczone rachunki krzywd i wiem jak ten dyktator stanu wojennego pojmował pojęcie "mniejszego zła". Zachował się dokument z 1985 roku, w którym naczelny prokurator wojskowy informował Jaruzelskiego o mojej działalności konspiracyjno – niepodległościowej, określając ja mianem szpiegostwa. W konkluzji prokurator stwierdził, że w akcie oskarżenia będzie domagał się dla mnie kary 15 lub 25 lat pozbawienia wolności, gdyż "Szaniawski swą działalnością godził w same fundamenty Polski Ludowej oraz sojuszu polsko – radzieckiego". Na pierwszej stronie tego prokuratorskiego pisma zachowała się odręczna dekretacja Jaruzelskiego: "Wystarczy dziesięć lat. W. Jaruzelski’’. I tyle właśnie wymierzył mi sąd stanu wojennego, z czego realnie odsiedziałem "tylko pięć". Otóż generał okazał się dla mnie nadzwyczaj łaskawy, po prostu dobre panisko. Ukarał mnie bardzo łagodnie, to miało być dla mnie "mniejsze zło". Przecież odpowiadałem z artykułu, z którego groziła kara śmierci, a komunistyczny dyktator wyrokował tylko dziesięć lat. Jaruzelski i jego zwolennicy jeszcze dzisiaj utrzymują teorię "mniejszego zła’’, bo przecież stan wojenny był stosunkowo łagodny. Zginęło, co prawda kilku górników, jeden maturzysta, jeden ksiądz, rzeczywiście parę tysięcy ludzi zostało aresztowanych, ale przecież nie byli więzieni, tylko internowani. Wyroków śmierci też było zaledwie kilka. Mniejsze zło, a przecież mogło być zło większe!. Notabene jak to możliwe, że komunistyczny dyktator stanu wojennego miał czas zajmować się osobiście moją skromną osobą- jakimś nieznanym wtedy Szaniawskim, a rzekomo nie miał nic wspólnego z morderstwem ks. Popiełuszki, zakatowaniem Przemyka, masakrą górników z KWK "Wujek", czy wyrokiem śmierci na pułkownika Kuklińskiego, jak to możliwe?!


    http://www.videofact.com/zbrodnia.html
  • @Husky 06:31:58
    "(...) prawie 3 tysiące ludzi, bestii, gotowych na rozkaz zabić własnego ojca i matkę (...)"

    Jak to możliwe że te bestie w liczbie prawie 3000 tak się powstrzymywały? że zadowoliły się tak niewielką daniną krwi - zginęło 9 górników, a 23 zostało rannych - na 500 do 700 protestujących? I to mimo tego, że protestujący bronili się, czym powinni tylko spotęgować wściekłość tych bestii - rannych zostało 41 milicjantów i żołnierzy, w tym 11 ciężko.

    Warto także porównać te liczby z liczbą zabitych w przewrocie majowym - 379 osób zabitych!

    Mieliśmy w Polsce wiele razy krwawe bratobójcze walki o władzę, żadna z nich nie jest powodem do dumy a śmierć każdego Polaka jest bolesną stratą dla narodu.
    Oby się nigdy więcej nie powtórzyły!
  • No strasznie krwawy był gen. Wojtuś.
    56 śmiertelnych stanu wojennego. W Polsce w wypadkach drogowych ginie dziennie około 7 osób... Oczywiście te 56 ofiar to o 56 za dużo nie mniej jednak mówienie o krwawym reżimie jest lekko... A na koniec pytanie, a w czym ci przeszkadza czystka "antysemicka"? Czyżbyś swoich żałował ? 8-)))
  • @czerwony baron 15:47:56
    akurat tego nie
    pod warunkiem ze byłaby do końca przeprowadzona a nie tylko paru.
    Swoich zostawił
  • @
    Polityków mierzy się ilością uśmierconych i uwięzionych oponentów.
    Jaruzelski był socjalistycznym bandytą.
    Gówno mu na grób!
  • @Zdzich 18:29:12
    dzieki za koment
  • @Stara Baba 00:30:04
    "Człowiekowi temu zabrakło wielkości. To jego miękkość była początkiem grabieży Polski. Kiedyś już mówiłem dlaczego w niedużym stopniu ale jednak zdecydowałem się wyjechać z Polski. Dzisiaj, tak jak ostatnio coraz więcej ludzi, przechodzi mnie myśl iż gdybym przypuszczał co z Polską stanie się potem zapisał bym się do ZOMO. " /Stara Baba/

    Jest to bardzo logiczna konkluzja. Racjonalnie myślący Polacy do takich właśnie dochodzą wniosków po 25 latach panowania w naszym kraju żydowskiej liberalnej demokracji.
  • @Moher 21:55:44
    I całego Układu Warszawskiego

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej