Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
438 postów 14408 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

A z pomnika bolszewika goń,goń,goń

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Podumali,podumali i wydumali. Rosyjska Duma wystosowała apel w związku z decyzją Polski o demontażu pomników. Czyli pisz na Berdyczów .

Czcić polskie ofiary i jednocześnie tolerować sowieckie pomniki?
Czy aby to nie absurd.

Czy nie nadszedł właściwy czas aby te dowody "wdzięczności" powinny wreszcie zniknąć.
Pewnie zdaniem zdecydowanej większości Polaków tak, ale nie zdaniem Rosjan bo wczoraj w rosyjskiej Dumie, ichniejsi posłowie dumali,dumali i wydumali taki oto komunikat :

                  

 

Deputowani apelują do europarlamentarzystów o sprzeciwienie się destrukcji i bezczeszczeniu pomników żołnierzy, którzy wyzwolili Europę od nazizmu, i o połączenie wysiłków w zakresie przeciwdziałania próbom wskrzeszania faszyzmu we wszelkich jego przejawach, a także o bezwzględne sprzeciwienie się destrukcji i bezczeszczeniu pomników i miejsc pamięci żołnierzy, którzy wyzwolili Europę od nazizmu.
Ponadto rosyjscy parlamentarzyści zaapelowali o „włączanie do programów kształcenia placówek oświatowych w krajach europejskich prawdziwe materiały ukazujące decydującą rolę Armii Czerwonej w zwycięstwie nad nazizmem, lekcje wyniesione z Holocaustu, zgubność kolaboracjonizmu i wszelkich form udzielania pomocy hitlerowskim okupantom i ich współczesnym kontynuatorom".

Niewdzięczna i podstępna faszystka kradnie rower sowieckiemu wyzwolicielowi Berlina

              

Żołnierze Armii Czerwonej traktowali tereny naszego kraju  z których wypierali hitlerowskie wojska, jak kraj podbity. Mordowali, gwałcili i kradli. Opisy tych zbrodni są wstrząsające.

Czy na dziś dyskusja o jakichś tam pomnikach, jakiś tam postaciach, które krwawo zapisały się w pamięci Polaków i to nazbyt dobrze, to nie zawracanie głowy.  Czy można budować naszą pamięć, i historyczną tożsamość w taki sposób? Przez szacunek dla ofiar zbrodni sowieckiej armii pomniki wdzięczności Armii Czerwonej, wystawiane masowo po wojnie jako wyraz wdzięczności za pomoc w wyzwoleniu naszego kraju spod hitlerowskiej okupacji, należy zdemontować.

Bo chyba nie honorując ofiary i jednocześnie tolerując pomniki ich oprawców? To jest nielogiczne i niesprawiedliwie względem tych którym komunizm zabrał wszystko.
 

 ps.

ROSJA STRASZY POLSKĘ KONSEKWENCJAMI, ZA USTAWĘ DOTYCZĄCĄ USUNIĘCIA Z PRZESTRZENI PUBLICZNEJ SYMBOLI KOMUNISTYCZNYCH!

https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4972-rosja-straszy-polske-konsekwencjami-za-ustawe-dotyczaca-usuniecia-z-przestrzeni-publicznej-symboli-komunistycznych

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił poprawkę do ustawy o zakazie propagowania komunizmu, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej komunistycznej symboliki, kojarzonej głównie ze Armia Czerwoną i Związkiem Radzieckim. Znowelizowana ustawa zacznie obowiązywać we wrześniu br.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji uznało za stosowne wyrazić swoją opinię na ten temat i nie tylko skrytykowało nowelizację, ale również zagroziło Polsce konsekwencjami.

Na działania Sejmu RP w powyższej sprawie zareagowało również Ministerstwo Obrony Rosji. Właśnie odtajniło ono pewną część dokumentów z okresu II wojny światowej.

Dotyczą one wyłącznie tych momentów, które opisują działania Armii Czerwonej, jako wyzwolicielki umęczonych ziem polskich, pełnej bohaterskich dowódców, wypełniającego rozkazy wielkiego wodza Józefa Stalina.

 

KOMENTARZE

  • Spór o pomniki Armii Czerwonej. O rosyjskiej schizofrenii historycznej
    Spór o pomniki sowieckie, którego jesteśmy świadkami, to nie tylko efekt historycznego cynizmu władz Federacji Rosyjskiej. To również świadectwo tego, że Rosja dotąd nie rozliczyła się uczciwie w własną komunistyczną przeszłością.

    Spór o pomniki sowieckie, którego jesteśmy świadkami, to nie tylko efekt historycznego cynizmu władz Federacji Rosyjskiej. To również emanacja niespójnej rosyjskiej polityki historycznej.

    Deklaracja dr. Łukasza Kamińskiego, prezesa IPN, że Instytut ''będzie zachęcać samorządy do likwidowania sowieckich pomników'', wywołała w ostatnich dniach zdecydowaną reakcję władz rosyjskich. Kremlowscy oficjele prześcigali się w kalibrze epitetów, jakimi obdarzali ten pomysł. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, wyraziła nadzieję, iż polskie władze odstąpią od zamiaru ''graniczącego z barbarzyństwem''. Władimir Miedinski, minister kultury Federacji Rosyjskiej, nazwał projekt "oburzającym" i "obraźliwym" dla Rosjan. Szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow zagroził, że jakichkolwiek działań w tej sprawie Rosja ''nie pozostawi bez odpowiedzi''. Zarzucił też Polsce, że takim zamiarem łamie wcześniejsze polsko-rosyjskie ustalenia z lat 90. ''Umknęło'' mu jednak, że stosowne porozumienia umożliwiają likwidację monumentów niezwiązanych z miejscami pochówku czerwonoarmistów. Ponadto rosyjska strona ''przeoczyła'', że rzeczona ''likwidacja'' nie oznacza wcale ich zniszczenia, ale demontaż i przeniesienie do
    skansenu pomników epoki PRL. O zamiarze jego utworzenia mówił dr Paweł Ukielski, wiceszef IPN.

    Oczywiście to nie pierwszy raz, gdy Rosja deklaruje swoje niezadowolenie związane z planami pozbycia się z polskich miast licznych pomników wdzięczności czerwonoarmistom, które Armia Czerwona często stawiała sama sobie, i to własnymi rękami. Poza tym, ZSRR nie należały się żadne szczególne podziękowania, ponieważ nazistowskie zniewolenie Polski zastąpił on kolejnym - komunistycznym. I nie łudźmy się - z pewnością doskonale zdają sobie z tego sprawę obecne władze Rosji. Dlatego w publicystycznym dyskursie często mówi się o rosyjskim cynizmie w żonglowaniu prawdami, półprawdami i nieprawdami polsko-rosyjskiej historii. I jest to zasadniczo sąd trafny, ale jednak płytki. Płytki, bo nie dostrzega głębokiego korzenia rosyjskiego sposobu rozgrywania bieżącej polityki za pomocą fałszowania dziejów.

    Przeszłość Rosji jest piękna, a przyszłość jeszcze piękniejsza

    26 grudnia 1991 ostatecznie wykoleił się Związek Radziecki. Wraz z nim upadła dotychczasowa narracja historyczna, która legitymizowała istniejący ład polityczny. Pojawiła się pustka, którą należało czymś wypełnić. Nowa oficjalna narracja historyczna zaczęła się wykluwać wtedy, gdy do władzy, po niezbyt udanych rządach Borysa Jelcyna, doszedł Władimir Putin. Trafnie scharakteryzował ją rosyjski publicysta Ilja Budrajtskis, który w jednym z wywiadów dla ''Krytyki Politycznej'' powiedział, że polityka historyczna Putina ma dwa główne cele: utożsamić historię ''Rosji i Rosjan z historią państwa – postrzeganego jako coś zachowującego ciągłość od czasów Rusi Kijowskiej do dziś'' i przedstawić ją jako ''historię bez sprzeczności''. Nie trzeba być wybitnym historykiem, by zrozumieć, że jest to zadanie niewykonalne. No bo jak inaczej nazwać próbę zszycia w jedną ideologiczną całość prawosławnej carskiej Rosji, komunistycznego i ateistycznego Związku Radzieckiego oraz czegoś, co wyłoniło się po rozpadzie tego
    ostatniego? Ale to nie zraziło kremlowskich ideologów. Uznali, że – jak napisał Mikołaj Banaszkiewicz w artykule "Zapętlenia polityki historycznej – przypadek rosyjski" - ''esencją historii państwa rosyjskiego (Rurykowiczów, Romanowów, bolszewików) była tradycja silnego państwa, przedkładającego wartości wspólnotowe nad fałszywie pojmowanym indywidualizmem, państwa wzbudzającego podziw jego wrogów i dumę poddanych''.

    W ten sposób na jedną nitkę dziejów nanizano Aleksandra Newskiego, Piotra I Wielkiego, Lenina i – rzecz jasna – Stalina. Dziejów, dodajmy, chwalebnych, bo żadnych innych Rosja przecież nie miała i mieć nie mogła. Ogólny klimat nowej rosyjskiej polityki historycznej świetnie oddają słowa wypowiedziane przez hrabiego Aleksandra von Benckendorfa, najbliższego dygnitarza cara Mikołaja I: ''Przeszłość Rosji jest piękna, jej teraźniejszość wspaniała, a przyszłość przekracza to wszystko, co tylko może sobie przedstawić ludzka wyobraźnia. Oto kąt widzenia, pod którym musi być opisywana przez Rosjanina historia Rosji''. Oczywiście, ta historyczna ''jedność w sprzeczności'' pozwala na dość dowolne manipulowanie przeszłością, aż poza granicę pospolitego kłamstwa.

    Tak oto historia w Rosji stała się narzędziem polityki, a uczciwe rozliczenie się z własną przeszłością zastąpiła propagandowa atrapa. Dlatego ci, którzy się na to nie godzą i nie podzielają dziejowego optymizmu hrabiego von Benckendorfa - jak choćby badające stalinowskie zbrodnie Stowarzyszenie ''Memoriał'' - nie mają łatwego życia. Natomiast - jak zauważył politolog Gleb Pawłowski - inni Rosjanie czują się ''potomkami zarówno czerwonych, jak i białych, dziećmi rewolucjonistów i kontrrewolucjonistów''. Nawet jeśli jest to niemożliwe.
    Zwycięzca i ofiara w jednym

    Dla rosyjskiej polityki historycznej nie ma chyba większej świętości niż Wielka Wojna Ojczyźniana z lat 1941-1945. Pamięć o niej jest stale podsycana przez władze. Ale nie jest ona animowana sztucznie. Po prostu Kreml dmucha na żar, który skrzy się od dziesięcioleci. Niestety, towarzyszy temu uporczywe niedostrzeganie zła, jakiego dopuściła się Armia Czerwona w Polsce i w innych krajach, jak i tego, że przyniosła ze sobą stalinowski terror. Ta ślepota nie jest jednak tylko owocem politycznego kłamstwa, ale również emanacją świadomości samych Rosjan. Jak pisze cytowany wcześniej Banaszkiewicz, nie potrafią oni ''przyjąć racji państw nadbałtyckich, dla których zwycięski pochód Armii Czerwonej oznaczał powrót do zniewolenia; więcej – nie rozumieją, jak można porównywać naturę niemieckiego nazizmu i radzieckiego komunizmu – takie zestawienia (w Polsce uznane za aksjomat) uważają za niesprawiedliwe i krzywdzące''.

    Ale nie tylko optymizm historyczny von Benckendorfa uniemożliwia Rosjanom uczciwe spojrzenie na Wielką Wojnę Ojczyźnianą i rzeczywistą rolę Armii Czerwonej. To także głębokie – i w dużym stopniu uzasadnione – poczucie bycia narodem głęboko zranionym przez II wojnę światowej. Kłopot tylko w tym, że nałożyło się ono na istniejący już wcześniej w Rosji kompleks ofiary. Artykułował je choćby Stalin, gdy pisał o Rosji: "Bili ją chanowie mongolscy. Bili bekowie tureccy. Bili feudałowie szwedzcy. Bili jaśnie panowie polsko-litewscy. Bili kapitaliści anglo-francuscy. Bili baronowie japońscy. Bili wszyscy - za zacofanie". I na tym poczuciu historycznej krzywdy dziś bardzo umiejętnie gra Putin. ''Chyba w coraz większym stopniu rosyjska polityka zmierza ku wykreowaniu pewnego ogólnego przekonania, że Rosja zawsze była ofiarą'' - powiedział mi w jednym z wywiadów prof. Włodzimierz Marciniak. A zapytany o to, jakie ma to znaczenie dla bieżącej polityki, odpowiedział: ''Napędzane przez mit ofiary poczucie zagrożenia
    zewnętrznego i wewnętrznego zwiększa gotowość do akceptacji represyjnego reżimu. Przekaz jest klarowny: w obliczu niebezpieczeństwa naród powinien zjednoczyć się wokół pułkownika Putina i poprzeć prześladowanie wrogów''.

    Dlatego rosyjskie pretensje dotyczące polskich planów przeniesienia sowieckich pomników są nie tylko wyrazem wyrachowanej i nastawionej na prowokację gry politycznej. Swoje źródło mają w głęboko schizofrenicznym stosunku, jaki Rosja ma do własnych dziejów. Od blisko 20 lat wyraża się on w przedziwnej polityce historycznej, która aż zgrzyta od wewnętrznych sprzeczności, gdyż próbuje pożenić ze sobą pozostające w jaskrawej sprzeczności tradycje i wartości.

    https://opinie.wp.pl/spor-o-pomniki-armii-czerwonej-o-rosyjskiej-schizofrenii-historycznej-6126039349782145a
  • Dalszy ciąg wojny pomnikowej?
    Rosyjskie okręty atomowe przepłyną nieopodal polskiego wybrzeża! "Sytuacja bez precedensu"

    http://www.dzienniknarodowy.pl/static/uploads/blog/krazownik.jpg

    Krążownik rakietowy "Piotr Wielki" i okręt podwodny "Dmitrij Donskoj" - obie maszyny o napędzie atomowym i uzbrojone w pociski balistyczne - przepłyną wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku.

    Oba okręty wyruszyły właśnie z portu Siewieromorsk nad Morzem Barentsa i obrały kierunek ku Sankt Petersburgowi, gdzie znaleźć się powinny nie później niż 30 lipca. Tego dnia właśnie w najbardziej znanym nadmorskim mieście Rosji odbyć się mają centralne uroczystości z okazji święta Marynarki Wojennej FR.
    Trasę "Piotra Wielkiego" i "Dmitrija Donskoja" skrytykował gen. Roman Polko w rozmowie z portalem Wp.pl. W jego opinii to "sytuacja bez precedensu" i "prowokacja skierowana wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego".
    Rosjanie zapewniają, że przedsięwzięli wszelkie środki bezpieczeństwa, dlatego nic złego nie powinno się przytrafić obu okrętom na trasie do Petersburga. Niemniej rosyjski resort obrony nie ujawnia, kiedy planowo chluby Marynarki Wojennej FR mają pojawić się na Bałtyku w pobliżu polskiego wybrzeża.

    http://www.dzienniknarodowy.pl/7490/rosyjskie-okrety-atomowe-przeplyna-nieopodal-polsk/
  • @Talbot 08:53:59
    "Rosja dotąd nie rozliczyła się uczciwie w własną komunistyczną przeszłością"

    A czy Polska się rozliczyła?
  • Nie rozumie dlaczego się nie szanujesz ..
    Co tu komentować ........... życzę zdrowia kolegom .
  • @Pedant 10:08:36
    "A czy Polska się rozliczyła?"

    Polska właśnie się rozlicza - nie słyszałeś jak agentura komunistyczna wyje?
  • @rabszak 11:32:26
    Ujawniamy! Szef PO Grzegorz Schetyna miał bliskie relacje z sowieckimi oficerami identyfikowanymi jako szpiedzy – ustaliła Komisja Weryfikacyjna WSI!

    https://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/325b6e295c96c2654f6b02ef0009a68a_L.jpg

    https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/4485-ujawniamy-szef-po-grzegorz-schetyna-mial-bliskie-relacje-z-sowieckimi-oficerami-identyfikowanymi-jako-szpiedzy-ustalila-komisja-weryfikacyjna-wsi
  • @Talbot 11:44:36
    "Szef PO Grzegorz Schetyna miał bliskie relacje z sowieckimi oficerami identyfikowanymi jako szpiedzy"

    Także prawie cała opozycja antykomunistyczna w Krakowie miała bliskie relacje z agentem SB Maleszką.
  • @Talbot 11:44:36
    nawet kodowcy i reszta ubeckiej i poubeckiej zbieraniny pod Sejmem wykrzyczała Szczerbie, że przy takiej opozycji PiS ma zapewnioną drugą i trzecią kadencję, wygwizdano go i opluto!
  • @fabi 10:50:32
    Dziekujemy
    i ja życzę zdrowia
  • @Pedant 10:08:36
    Jeszcze nie, widać to po ocenach wpisu
    pzdr.
  • @kula Lis 67 14:05:10
    Cholera i znow nie ma WPS-u 8-))))))

    Świeżutkie

    Wysokie poparcie dla PiS. W Sejmie cztery partie

    Według najnowszego sondażu Kantar Public PiS cieszy się poparciem 38 proc. Polaków. Następna jest PO, na którą chce zagłosować 19 proc. ankietowanych.
    Do Sejmu weszłyby jeszcze dwa inne ugrupowania. Kukiz'15 ma 9 proc. poparcia, a Nowoczesna 8 proc.

    Pod progiem wyborczym znalazło się SLD (4 proc.), PSL (3 proc.). Na partię Janusza Korwin-Mikkego chciałoby zagłosować 2 proc. wyborców, a na Partię Razem oraz Twój Ruch po 1 proc. ankietowanych.

    Cholera i znow nie ma WPS-u
    Szok,
    Kosiur w wielkiej traumie


    https://wiadomosci.wp.pl/wysokie-poparcie-dla-pis-w-sejmie-cztery-partie-6146255135033473a
  • @Husky 14:09:59
    Widać oceny ale nie widać kto je stawia. Tak samo Ty możesz mieć kilka ników i stawiać sobie jedynki. No wiesz o co mi chodzi, że niby komuchy cię pałują.
  • @fretka 14:41:41
    //możesz mieć kilka ników i stawiać sobie jedynki//

    No wiesz że całkiem o tym zapomniałem.
    Ale WTOPA 8-)))))))
  • Koniec postkomunizmu!
    Sejm przyjął uchwałę o reformie Sądu Najwyższego uwzględniając prośby prezydenta Andrzeja Dudy!

    https://polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/786da965f2f7951c03259414b5f09aec_L.jpg

    Stosunkiem głosów 235 „za” do 192 przeciw, Sejm przyjął ustawę zmieniającą zasady działania Sadu Najwyższego w Polsce.

    Oczywiście nie było w czasie głosowania żadnej merytorycznej dyskusji na temat projektu. Posłowie opozycji, wydali jedynie kilka oświadczeń, zamiast pytań, apelowali o przybycie na manifestacje.

    Ryszard Petru również apelował, aby wytrwać w walce z dyktaturą...

    Opinia Polaków jest jednak inna, jednoznaczna – właśnie kończy się w Polsce postkomuna!

    Teraz ustawa o Sądzie Najwyższym trafi do Senatu, jeśli tam nie pojawia się żądne poprawki, trafi do podpisu prezydenta, który nie powinien robić żadnych problemów, gdyż zostały uwzględnione w ustawie jego propozycje.

    https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/12379-koniec-postkomunizmu-sejm-przyjal-uchwale-o-reformie-sadu-najwyzszego-uwzgledniajac-prosby-prezydenta-andrzeja-dudy
  • @Talbot 16:13:08
    KOMUNĄ .......
    zdechła !!!!!!!!!!!!!!!


    Powóz po sejm zajechał!

    https://pbs.twimg.com/media/DFLgW6RW0AAdhX5.jpg
  • „Rosja nie zmierzyła się z historią i zbrodniczym żniwem sowieckiego totalitaryzmu”
    Brak zgody na istnienie w przestrzeni publicznej symboli totalitaryzmu jest wyrazem troski o szacunek dla ofiar totalitarnych zbrodni – mówi dr Maciej Korkuć (IPN) o apelu rosyjskiej Dumy, w którym określa się polską ustawę o zakazie propagowania komunizmu jako „bluźnierczy akt”.

    http://s.tvp.pl/images2/9/e/c/uid_9ecaa4ab835556101ba7bb05d655c23f1500565335888_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355.jpg

    Dr Maciej Korkuć, Naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, skomentował apel rosyjskiej Dumy Państwowej uderzający w znowelizowaną przez prezydenta RP Andrzeja Dudę ustawę o zakazie propagowania komunizmu.

    Zwrócił uwagę, że Polska od 1944 r. była ofiarą sowieckiego zniewolenia. – W latach 1944-45 Związek Sowiecki dokonał aneksji niemal połowy przedwojennego terytorium Polski i zniewolenia całej reszty kraju na kilkadziesiąt lat. Wymuszał na Polakach wyrazy wdzięczności za zniewolenie – mówił.

    Jak podkreślił, każdy z takich obiektów propagandowych jest nie do pogodzenia z szacunkiem dla ofiar sowieckiego totalitaryzmu. – Hasła o „wyzwoleniu Europy” są reaktywacją stalinowskiej propagandy w jej najgorszym wydaniu. To rosyjska próba nowego gwałtu sumień. Rosja nie zmierzyła się z historią i zbrodniczym żniwem sowieckiego totalitaryzmu. I teraz próbuje Polsce na nowo narzucać komunistyczne zakłamanie pod pozorem troski o prawdziwy obraz Armii Czerwonej – dodał dr Korkuć.
    Zdaniem dr. Korkucia nie należy mieszać problemu demontażu obiektów komunistycznej propagandy z zachowaniem żołnierskich grobów, ponieważ Polska szanuje każdą żołnierską śmierć – nawet obcych armii. – Cmentarze sowieckie są u nas pod lepszą opieką niż w samej Rosji, gdzie do dzisiaj nawet nie pochowano nigdy ponad 4 mln żołnierzy, zostawiając ich tam, gdzie padli. Są w Polsce cmentarze Wehrmachtu, ale nie ma i nie będzie pomników ze swastykami i wyrazów wdzięczności – zaakcentował Korkuć.

    http://www.tvp.info/33294505/rosja-nie-zmierzyla-sie-z-historia-i-zbrodniczym-zniwem-sowieckiego-totalitaryzmu
  • „Mordowali, niewolili i wywozili Polaków”
    Przypomniał także, że lata 1944-45 zapoczątkowały dla Polaków nowy okres martyrologii. – Sowieci i komuniści mordowali, niewolili i wywozili Polaków. Nie pozwolili na odbudowę niepodległej Polski, która od 1939 r. walczyła ze zniewoleniem – zwrócił uwagę.

    – Nie negujemy tego, że Armia Czerwona wygrała wojnę. Przypominamy, że w 1939 r. współuczestniczyła w jej wywołaniu, dokonała agresji na Polskę. Związek Sowiecki popełniał w czasie wojny zbrodnie przeciw ludzkości (w tym zbrodnie ludobójstwa), zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw pokojowi. Zwycięstwo ZSRS w II wojnie dla naszego kraju oznaczało nowy okres zniewolenia – powiedział.

    Jego zdaniem brak zgody na istnienie w przestrzeni publicznej symboli sowieckiego i niemieckiego totalitaryzmu „jest wyrazem troski o prawdę historyczną i o szacunek dla wszystkich ofiar totalitarnych zbrodni, dokonywanych pod znakiem swastyki oraz czerwonej gwiazdy, sierpa i młota”.

    http://www.tvp.info/33294505/rosja-nie-zmierzyla-sie-z-historia-i-zbrodniczym-zniwem-sowieckiego-totalitaryzmu
  • @Talbot 19:20:41
    Rosjanie kradną......
    no co Ty 8-)))))
    To tylko zmiana właściciela
  • @Talbot 19:20:41
    Może wkurzyłeś Domowika?
    Albo sam gdzieś kładziesz i nie pamiętasz.
  • @fretka 20:52:51
    Domowika?
  • Dla Rosjan liderem wszech czasów jest Józef Stalin
    Działające w Rosji centrum badań Lewada zapytało Rosjan kto, według nich, jest najwybitniejszą postacią w historii świata.

    Ogłoszono wyniki badań sumując procenty opowiadających się za poszczególnymi kandydaturami. W pierwszej piątce w kolejności znaleźli się:
    1. Josif Stalin (38 proc.)
    2. Władimir Putin (34 proc.)
    3. Aleksandr Puszkin (34 proc.)
    4. Władimir Lenin (32 proc.)
    5. Car Piotr I (29 proc.)
    A następnie w kolejności:
    6. Jurij Gagarin (kosmonauta)
    7. Lew Tołstoj (pisarz)
    8. Gieorgij Żukow (marszałek)
    9. Katarzyna II (caryca)
    10. Michaił Lermontow (poeta)
    Zastanawia, że wybrana przez Rosjan dziesiątka światowych znakomitości zawiera tylko rosyjskiej nazwiska. Rosjanie najwyraźniej nie dostrzegają innych narodów.

    Zaskakuje, że numerem jeden w dziejach świata jest mega-zbrodniarz Stalin – historycy są zgodni, że stalinowski reżim odpowiada za unicestwienie dziesiątków milionów ludzi. Dodajmy jeszcze, że odsetek Rosjan wskazujących Stalina jako najważniejszą postać w historii świata, odkąd pojawiło się to nazwisko w badaniu w 2003 roku, wzrósł do rekordowego poziomu.

    Stalin jest w oczach Rosjan super-bohaterem. Tak jest przedstawiany przez rosyjską propagandę rządową. Stalin często pojawia się w domach Rosjan na ekranach telewizorów. Prezentowany jest niezmiennie jako przenikliwy, mądry, dobry, ironicznie przyglądający się otaczającym go karzełkom, geniusz, który prosto i łatwo rozwiązuje wszelkie problemy. Może, ma przy tym przyciężką rękę, ale to tylko drugie, a najczęściej trzecie tło.

    Ci, którzy przypominają, że Stalin w czasie „wielkiej czystki” w latach trzydziestych kazał wymordować setki tysięcy zwykłych obywateli, nie mają wstępu na ekrany. Historycy zwracający uwagę, że armia sowiecka zaatakowana w 1941 r. straciła miliony żołnierzy z winy Stalina, ryzykują, że zostaną osądzeni za „fałszowanie historii na szkodę Rosji” i zgodnie z prawem ukarani.

    Zastanawiamy się, czy na Ukrainie wspierana przez państwo popularyzacja Stefana Bandery nie będzie skutkowała groźną dla bezpieczeństwa Polski powtórką z banderyzmu. Musimy więc tym bardziej postawić pytanie: Co może przynieść Polsce rosyjskie uwielbienie dla Stalina i Lenina oraz uznania dla carów, którzy unicestwili Pierwszą Rzeczpospolitą?

    KOMENTARZE
    Działające w Rosji centrum badań Lewada zapytało Rosjan kto, według nich, jest najwybitniejszą postacią w historii świata.

    Ogłoszono wyniki badań sumując procenty opowiadających się za poszczególnymi kandydaturami. W pierwszej piątce w kolejności znaleźli się:
    1. Josif Stalin (38 proc.)
    2. Władimir Putin (34 proc.)
    3. Aleksandr Puszkin (34 proc.)
    4. Władimir Lenin (32 proc.)
    5. Car Piotr I (29 proc.)
    A następnie w kolejności:
    6. Jurij Gagarin (kosmonauta)
    7. Lew Tołstoj (pisarz)
    8. Gieorgij Żukow (marszałek)
    9. Katarzyna II (caryca)
    10. Michaił Lermontow (poeta)
    Zastanawia, że wybrana przez Rosjan dziesiątka światowych znakomitości zawiera tylko rosyjskiej nazwiska. Rosjanie najwyraźniej nie dostrzegają innych narodów.

    Zaskakuje, że numerem jeden w dziejach świata jest mega-zbrodniarz Stalin – historycy są zgodni, że stalinowski reżim odpowiada za unicestwienie dziesiątków milionów ludzi. Dodajmy jeszcze, że odsetek Rosjan wskazujących Stalina jako najważniejszą postać w historii świata, odkąd pojawiło się to nazwisko w badaniu w 2003 roku, wzrósł do rekordowego poziomu.


    Stalin jest w oczach Rosjan super-bohaterem. Tak jest przedstawiany przez rosyjską propagandę rządową. Stalin często pojawia się w domach Rosjan na ekranach telewizorów. Prezentowany jest niezmiennie jako przenikliwy, mądry, dobry, ironicznie przyglądający się otaczającym go karzełkom, geniusz, który prosto i łatwo rozwiązuje wszelkie problemy. Może, ma przy tym przyciężką rękę, ale to tylko drugie, a najczęściej trzecie tło.

    Ci, którzy przypominają, że Stalin w czasie „wielkiej czystki” w latach trzydziestych kazał wymordować setki tysięcy zwykłych obywateli, nie mają wstępu na ekrany. Historycy zwracający uwagę, że armia sowiecka zaatakowana w 1941 r. straciła miliony żołnierzy z winy Stalina, ryzykują, że zostaną osądzeni za „fałszowanie historii na szkodę Rosji” i zgodnie z prawem ukarani.

    Zastanawiamy się, czy na Ukrainie wspierana przez państwo popularyzacja Stefana Bandery nie będzie skutkowała groźną dla bezpieczeństwa Polski powtórką z banderyzmu. Musimy więc tym bardziej postawić pytanie: Co może przynieść Polsce rosyjskie uwielbienie dla Stalina i Lenina oraz uznania dla carów, którzy unicestwili Pierwszą Rzeczpospolitą?


    PS. Kiedy w marcu 1953 roku zmarł Stalin pisali poeci:

    Ale niech wróg nie liczy na cień i nieszczęście,
    ale niech wróg nie myśli, że przez ten cień przejdzie.
    Nie pożywi się wróg na naszym bólu i żalu.
    Gałczyński

    Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
    Jego Partia rozgarnia mrok.
    Szymborska

    W szkole, z ramy portretu, oczy łagodne i czyste
    Patrzą na młodość twoją. Oddać jej nie chcą zniszczeniu.
    Wieków dawnych nie żałuj, lepszych masz dziś gospodarzy!
    Twoja to Polska wyrasta w dźwięcznym przyśpiewie kilofów.
    Słonimski

    Romuald Szeremietiew

    Źródło: Facebook
  • kundel, ty jesteś parszywą syjonistyczną kreaturą
    No, jasne,
    po co ci Ruscy się tu wpieprzali, przecież Niemcy mieli taki piękny plan Generalplan Ost - ?

    Jakbyś durniu nie wiedział, to plan likwidacji Słowian.
  • @Rzeczpospolita 16:47:37
    No widzisz pajacu
    Tobie by to nie grozilo
  • Z wolna zaczyna Polakom wracać świadomość
    https://dariuszkosiur.files.wordpress.com/2016/02/634726195425070484.jpg

    Trzeba będzie także wyłapać wszystkie syjonistyczne kundle
  • @Rzeczpospolita 17:03:39
    A Polakożerców , sowieckich bydlaków wieszać na latarniach :


    http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/05/wieszanie_zdrajcow_2.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Rocznica stanu wojennego

    Tragiczna rocznica, o której nie wolno zapomnieć. 36 lat temu wprowadzono w Polsce stan wojenny.W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego czytaj więcej

  • POLSKA

    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany

    Premier była super, więc ją wymienili. Ministrowie (niektórzy) nie dawali rady, więc zostali w komplecie. Taki jest bilans po pierwszym odcinku rekonstrukcji. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Nazad

    Prezydent Rosji pojawił się z niezapowiedzianą wizytą w bazie lotniczej Khmeimim w syryjskiej prowincji Latakia. Ogłosił tam decyzję o wycofaniu wojsk rosyjskich z baz w Syrii i ich powrót do kraju. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej