Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
397 postów 12617 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Kursk - (nie) Zapomniana tragedia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Według oficjalnej wersji tragedia miała miejsce 12 sierpnia 2000 roku o godzinie 11:28 i 26 sekund (czasu moskiewskiego) w torpedzie w bloku №4, co spowodowało wybuch pozostałych torped, które znajdowały się w pierwszym przedziale łodzi .

                

 

17 lat mija od wielkiej tragedii jaką była dla rosjan katastrofa łodzi podwodnej Kursk.Ta tragiczna historia zaczęła się 12 sierpnia 2000 r.
Podczas manewrów Floty Północnej na Morzu Barentsa, doszło do katastrofy.  "Kursk" był wtedy najnowocześniejszą łodzią podwodną z napędem atomowym na wyposażeniu armii rosyjskiej. Do dziś nikomu z głowy włos nie spadł za tragiczną (a właściwiej jej brak) akcję ratunkowa.
Do dziś rodziny ofiar czekają na sprawiedliwy wyrok. To od jednej osoby zależało życie być może wielu marynarzy.
Cały świat śpieszył z oferta pomocy w akcji ratunkowej, ale przez wiele dni od cara słyszeli NIET. W Rosji jak to w Rosji ,rządzi i dzieli car, a potem jest cała reszta.
W parę lat później moc decyzji cara - władcy doświadczyły kolejne ofiary w teatrze na Dubrawce (2002 r) czy w dwa lata później w Bieslanie.
 
 
Wersja tego, co się stało

Według oficjalnej wersji tragedia miała miejsce 12 sierpnia 2000 roku o godzinie 11:28 i 26 sekund (czasu moskiewskiego) w torpedzie w bloku №4, co spowodowało wybuch pozostałych torped, które znajdowały się w pierwszym przedziale krążownika. Według postępowania pierwszy wybuch powstał w wyniku wycieku nadtlenku wodoru z mikropęknięć, które utworzyły się na korpusie torpedy, które powstały w wyniku „niestandardowych procesów”. Wyciekła mieszanina eksplodowała niszcząc wyrzutnię torped №4 i znajdującą się obok wyrzutnię №2.

Ludzie, którzy przebywali w przedziałach 2, 3, 4, 5 i 5-bis zginęli „w krótkim czasie — od kilkudziesięciu sekund do kilku minut”. Po wybuchu przeżyło 23 osób w rufowej części okrętu. Dowodził nimi kapitan Dmitrij Kolesnikow: „13.15. Wszystkie osoby z 6., 7. i 8. przedziału przeszły do 9. Jest tu nas 23 osoby. Podjęliśmy tę decyzję na skutek awarii. Nikt z nas nie może wypłynąć na górę”. Ostatni wpis nosi datę 12 sierpnia 15:15, czyli po 4 godzinach od wybuchu.

Poszukiwania

Poszukiwania okrętu rozpoczęły się kilka godzin po tym, jak przestał z niego napływać sygnał. „Kursk” został znaleziony dzień później na głębokości 108 metrów 80 mil od głównej bazy Floty Północnej — Siewieromorska. Po odkryciu okrętu podwodnego podjęto kilka prób ewakuacji członków załogi „Kurska”. Jednak podwodne aparaty nie mogły podłączyć się do łodzi podwodnej. W nocy 19 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że są małe nadzieje na uratowanie kogokolwiek ze znajdujących się na pokładzie atomowego okrętu podwodnego.

19 sierpnia na miejsce katastrofy okrętu podwodnego zostały dopuszczone norweskie statki Seaway Eagle i Normand Pioneer z brytyjskim aparatem ratunkowym. Po kolejnych dwóch dniach, 21 sierpnia, norweskim nurkom udało się otworzyć dolny właz dziewiątego przedziału łodzi i ustalić, że wszystkie znajdujące się na pokładzie 118 osób — członkowie załogi, oficerowie sztabu dywizji i cywilni eksperci fabryki „Dagdiesel” — zginęli.

Zginęli nie doczekawszy pomocy

– Jest zbyt ciemno, ale spróbuję pisać po omacku. Chyba nie ma szans, 10-20 procent. Mamy nadzieję, że ktoś to jednak przeczyta – napisał na skrawku papieru jeden z dowódców rosyjskiego okrętu ”Kursk” kapitan Dmitrij Kolesnikow.

Zdaniem Igora Griaznowa, który zapoznał się z całą notatką kapitana Kolesnikowa, załoga "Kurska" umierała co najmniej 4 dni.


— Na początku tygodnia jeszcze była nadzieja na to, że marynarze „Kurska” przeżyli: „słyszeliśmy pukanie, z okrętu podwodnego słychać było jakieś dźwięki, być może był tam ktoś przy życiu” — wspomina publicystka MIA „Rossiya Segodnya” Anastasia Mielnikowa, która pracowała wtedy dla wiodącego rosyjskiego programu telewizyjnego „Wiesti”. — Trudno o tym wspominać. Kiedy domyślasz się, a potem wiesz, że — tak, „on zatonął”, okręt podwodny „Kursk”. Zginęło 118 osób.

 

                                    

 

 

Odtajnianie danych

Dokumenty na temat tragicznej katastrofy w sierpniu 2000 roku rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego K-141 „Kursk”, które są utajnione na 30 lat, mogą zostać odtajnione wcześniej po decyzji rządu, przyznaje szef Centralnego Archiwum Ministerstwa Obrony FR Igor Piermiakow.

„Minęło dopiero 17 lat. Są przepisy, pracujemy zgodnie z nimi, jeżeli zostanie podjęta jakaś decyzja rządu, być może zostanie również zorganizowana komisja. Ale istnieją przepisy, które określają, że przez 30 lat trzeba przejrzeć dokumenty w celu możliwego usunięcia gryfu, a może także nie usunięcia” — powiedział Piermiakow na spotkaniu w MIA „Rossiya Segodnya”.

 

Kursk" nie był jedynym okrętem atomowym, który spoczął na dnie morza. 
Jest mnóstwo zatopionych okrętów podwodnych. W Zatoce Biskajskiej leżą najprawdopodobniej wraki dwóch atomowych łodzi podwodnych klasy "November", ale ZSRR się do tego oficjalnie nigdy nie przyznał. O tym fakcie napisali natomiast dwaj Rosjanie, którzy tworzyli podwodną żeglugę tego kraju. Te łodzie nie miały początkowo napędu nuklearnego, przystosowywano je niemalże z marszu. W czasie awarii, czy jakiś problemów marynarze zbierali do wiader wodę radioaktywną szmatami.

 

 

za: wyszperane w sieci
 
 

 

KOMENTARZE

  • Jak działa karma (nie taka dla psów, nie oblizuj się) ?
    Otóż karma działa tak, że: nastąpi wyciek i jak narazie niezatapialny Putin też pójdzie na dno. Kwestia czasu
  • @Nibiru 18:13:12
    Na dno niekoniecznie.Ale powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.To jego byla decyzja i zwlekano z akcja ratunkowa tyle dni. Tylko on mógł im pomóc.
    Nie zrobił tego, bo jak wiadomo w Rosji ludiej mnocho
  • @Husky 18:19:29
    Nawet jak przyjdzie na niego kryska i naród będzie chciał dobrać mu się do skóry, to pryśnie do swoich na zachód
  • @Nibiru 18:27:07
    Tel Aviv ???
    pzdr.
  • @Husky 18:31:52
    Izrael to getto, gdzie trzyma się "nieudaczników" aby nie rozpierzchli się po żerowiskach i robili obciachu swą "niekompetencją". Boski Putin dostąpi wszwajcariowstąpienia z kopytami.
  • srali muchy bedzie wiosna
    Kurs został zatopiony przez amerykańskie łodzie "Memfis" i "Toledo".
    Już mało kto o tym nie wie.Pisały o tym nawet polskie media które jak wiadomo są gówniane jak mało które.
    //To Amerykanie zatopili "Kursk"? Sensacyjna wersja wydarzeń na Morzu Barentsa//
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11672428,To_Amerykanie_zatopili__Kursk___Sensacyjna_wersja.html

    a napisały o tym nie dlatego że tak miła im prawda (nawet po latach), ale dlatego że po filmie francuskiej tv z 2005 "Un sous-marin en eaux troubles" już nie dało się "nie napisać"
    http://www.filmweb.pl/film/Koursk%3A+Un+sous-marin+en+eaux+troubles-2005-564350#
  • drobna korekta
    Czy okret podwodny moze byc jednoczesnie krazownikiem?Lodz podwodna to rusycyzm(podwodnaja lodka).
    A i liczebniki warto pocwiczyc!
  • @ikulalibal 19:00:37
    Uwielbiam ludzi z poczuciem humoru.Sam je mam.Tak sądzę.
    No proszę,Wiec i Rosja ma swój Smoleńsk.Ja myślę, że tam Amerykanie posadzili brzozę.
    Tylko dlaczego w tytule jest znak zapytania.Dlaczego tam jest tyle wersji.
    Co na to nasza portalowa ekspert nr.1.
    Nigdy o tej zbrodni nie pisała.Nigdy
    Co na to sam Putin, nigdy o tym nie wspomniał.
    Co na to badacze z archiwum X.
    Ślady uranu etc.

    No ale jeśli to prawda to z czym te kacapy do amerykanów, jak oni strzelają do nich jak do kaczek i to bezkarnie.
    No jeszcze jest inną możliwość .Spisek Putina z Billem Clintonem przeciw ....
    komu
  • @Herkules 19:03:36
    Czy okret podwodny moze byc jednoczesnie krazownikiem?

    ????????????
  • @Husky 19:53:07
    //Ja myślę, //

    Nie sądzę.To dziwne napięcie tudzież bulgotanie, które zupełnie niesłusznie bierzesz za "myśli", dość skutecznie można usunąć.Jeśli wierzyć reklamie to espumisanem.
  • @ikulalibal 20:19:03
    i za to cię lubię 8-))))
    byle tylko mniej fantazjowania i będzie ok.
  • @Husky 19:56:21
    W pierwszym zdaniu artykulu,ktory Pan przekazal napisane jest jak byk krazownik.Oczywiscie,ze jest to niepoprawne okreslenie.Skad wiec te znaki zapytania?Czyzby czytal Pan go pobieznie?
  • @ikulalibal 19:00:37
    Rzeczony film (tj Podwodna łódź w mętnej wodzie "Un sous-marin en eaux troubles") film w angielskojęzycznej wersji
    https://www.liveleak.com/view?i=2df_1213066052
  • @Herkules 20:58:14
    Husky jest aktywny na portalu po 48 godzin non stop,więc trudno od niego wymagać żeby miał jeszcze czas na cokolwiek innego.
  • @Herkules 20:58:14
    Sorry,sorry,sorry
    wchodzę pod stół i odszczekuje 8-)))
  • @ikulalibal 20:59:16
    Ok.
    tylko dlaczego tam jest tak sporo pytań bez odpowiedzi
    ale lubie filmy science fiction
  • Decyzje decydentów nie raz z logiką normalnego człowieka się nie zgadzają.
    U nas też była taka sprawa, sprawa pożaru na m/s Maria Konopnicka, gdzie poświęcili życie ludzkie bo nikt nie podjął decyzji o ratowaniu.
    https://www.youtube.com/watch?v=eld0WK-DjOQ
  • @Zawisza Niebieski 22:05:01
    tyle ze to bylo w porcie ,nie w czasie rejsu
  • Niesamowice krótką pamięć wszyscy macie.
    Zapomnieliście o cichym "dealu", po wypadku, między Clintonem i Putinem, który opiewał prawdopodobnie na około $50 bilionów. Chodziło o umorzenie rosyjskich długów.
    Pamiętacie zdjęcie Kurska z półmetrową dziurą z boku na samym przodzie? Zgodnie z opisem na tej notce, przód powinien był być rozerwany na strzępy. A nie był.
  • @Husky 22:10:01
    Tyle, że w porcie, stąd łatwiej ratować, a decyzją a w zasadzie brakiem decyzji poświęcono życie tych ludzi. I to jest smutne, tragiczne.
  • @Casey 22:13:00
    http://www.smartage.pl/wp-content/uploads/2015/08/57.jpg
    http://copypast.ru/foto5/2027/kursk_014.jpg
    http://img-fotki.yandex.ru/get/6506/137106206.d0/0_8d9da_479ea390_orig.jpg
    https://cs9.pikabu.ru/post_img/big/2017/02/27/1/1488149383110236854.jpg
    http://alternathistory.org.ua/files/281110_Kursk_03.jpg
    http://s39.radikal.ru/i086/0912/45/05e61f46cfc2.jpg
  • @Husky 22:23:39
    Przedostatnie zdjęcie mówi samo za siebie, nieprawdaż?
  • @Zawisza Niebieski 22:16:00
    Mam nadzieje że nie obarczysz winą Kaczynskiego za ta tragedię

    8-)))))
  • @Casey 22:32:32
    No tak, przód prawie nie uszkodzony.
    Parę rys na lakierze i to wszystko
  • @Husky 22:33:11
    Było tak jak pisze Szanowny Casey.
    Tym razem to nie Kaczyński ;-)
    Temat zamknięty - przykro mi ;-DDD

    Pozdro!
  • @Jasiek 22:35:54
    ok. Jaśku
    To podajcie JEDNO WIARYGODNE źródło skąd macie takie wieści
    JEDNO
  • @Husky 22:45:51
    Źródło, Neon24.
    Więc jak wytłumaczysz tą dziurę na przedostatnim zdjęciu?
  • @Casey 23:08:55
    Eksplozja
  • @Husky 23:10:07
    "Eksplozja"

    Taaaa.... eksplozja wklęsła - wlotowa ;DDDDDDDDDDDDDDDD

    Przecież zaznaczyli na zielono miejsce gdzie masz patrzeć :-)
  • @Jasiek 23:15:05
    wiesz Jaśku
    dam ci link do tego tekstu i tam Ci wyjaśnia skąd taka a nie inna dziura
    http://zimmerit.freeforumzone.com/discussione.aspx?idd=10858552
    sa tego setki
  • @ikulalibal 20:19:03
    Komplikujesz sprawę. Wystarczyło by wycięcie w myckę i regularna lewatywa. Espumisan działa jedyniena organizmu wyższe bardzej rozwinięte intelektualnie, tu potrzebne są stare wypróbowane ludowe metody... .,
  • @ZBYSZEK49 00:05:36
    //Espumisan działa jedyniena organizmu wyższe bardzej rozwinięte intelektualnie, tu potrzebne są stare wypróbowane ludowe metody... .,//

    practiced & experienced !!!!
    compassion 8-))))
  • Husky
    Za niecały miesiąc kolejna rocznica amerykańsko-izraelskiej zbrodni, w której zginęło ponad 3 tyś niewinnych ludzi. Koczownicy dostali akurat wolne.
    Mam nadzieję, że coś o tym napiszesz :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:21:52
    Jeśli będzie zainteresowanie to czemu nie. Nie wybielam amerykanów którzy mają coś tam na sumieniu.
    Pozdrawiam i proszę pamiętać 8-))))

    ps.
    a co to za rocznica
  • @ZBYSZEK49 00:05:36
    Odczynić go trzeba. Ciężką pracą na rzecz Ojczyzny.
  • @fretka 00:28:49
    Oddaje się w Twoje ręce, jeśli już 8-)))))
  • @Husky 22:33:11
    Jak widzisz, nie należę do tych, co we wszystkim widzą winę Tuska, Kaczyńskiego, Żydów, Sorosa, sił wrogich jedynej "polskiej" zjednoczonej partii ...
    Co do tej dziury, zaznaczonej na zdjęciu nie widzę jej logicznego uzasadnienia, ale zastanowiłbym się nad tym, na co na dnie upadł statek po zatonięciu, bo na pewno nie jest to ślad po torpedzie, ani po zderzeniu dwóch statków.
  • @Zawisza Niebieski 08:54:59
    Na ten temat są dziesiątki opracowań i komentarzy w sieci. Zarówno na portalach rosyjskich jak i angielskojęzycznych.
    W skrócie :
    Na zdjęciu wprowadzającym widać kuliste zbiorniki. Większe na górze, mniejsze poniżej.Są to zbiorniki ciśnieniowe powietrza naprzemiennie z zbiornikami próżniowymi.
    Mają dwojakie znaczenie, zarówno do zanurzania i wynurzania, jak też do umożliwienia startu rakiet. Tzw. wyplucia ich z pod powierzchni wody.
    W czasie eksplozji torped na pokładzie , kilka z próżniowych zbiorników zostało zniszczonych. Olbrzymie podciśnienie zassało poszycie kadłuba.
    Więcej technicznych szczegółów można znaleźć na specjalistycznych stronach.

    Ten często w necie przywoływany ekspert angielski który "odkrył" dziurę to postać fikcyjna .
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:21:52
    Czy chcesz wywołać u Józia zawał ?. Grozę u niego trzeba stopniować. Na początek niech napisze o prognozowanym lekkim zachmurzeniu nad Tel Avivem. Jeśli to przez niego przejdzie, trzeba stopniować oczekiwania....
  • @fretka 00:28:49
    Przyjdzie czas. Dobry czas.....
  • @ZBYSZEK49 11:37:49
    W którym miejscu się tu śmiać?
    Nie wiadomo śmiac się czy płakac,bo już od dawna komentatorzy i blogerzy zastanawiają się nad Twoim stanem psychicznym.
  • Amerykanie zatopili "Kursk"? Sensacyjna relacja rosyjskiego sztabowca
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/28930/kursk_afp_600.jpeg
    To Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny "Kursk" torpedą uranową. Tak przynajmniej twierdzi wysokiej rangi oficer rosyjskich służb specjalnych, do którego dotarł tygodnik "Wprost". Jego zdaniem świat cudem uniknął wtedy III wojny światowej. Okręt podwodny K-141 Kursk zatonął w sobotę 12 sierpnia 2000 roku wraz z całą, liczącą 118 osób załogą. Oficjalną przyczyną był wyciek paliwa z jednej z torped, który wywołał pożar, a następnie eksplozję amunicji. Powstała jednak teoria mówiąca o storpedowaniu rosyjskiego okrętu przez amerykański okręt podwodny.

    Sensacyjna hipoteza

    Tygodnikowi "Wprost" udało się dotrzeć do jednego z adiutantów gen. Walentyna Korabielnikowa, ówczesnego szefa GRU, rosyjskiego wywiadu wojskowego. Mężczyzna nie ujawnia swojego nazwiska, ponieważ boi się o swoje życie, w artykule przedstawiany jest jako podpułkownik Andriej. Jego relacja ma potwierdzać sensacyjną hipotezę o ataku okrętów US Navy. Dlaczego Amerykanie mieli zatopić chlubę rosyjskiej marynarki? Chodziło o uniemożliwienie przeprowadzenia testu supernowoczesnej torpedy Szkwał, która pod wodą mknie z niespotykaną prędkością, kilkakrotnie szybciej niż tradycyjne torpedy.

    Podwodne pociski miały zostać sprzedane Pekinowi - chińscy oficerowie obserwowali manewry z rosyjskiego krążownika "Piotr Wielki". Według cytowanego przez "Wprost" oficera, sprzedaż Szkwałów Chińczykom byłaby ogromnym ciosem dla USA, bowiem naruszyłaby równowagę w regionie azjatyckim. Rosjanie zdawali sobie sprawę, że ich manewry bacznie śledzą siły państw zachodnich, w tym dwa amerykańskie okręty podwodne o napędzie jądrowym - "Memphis" i "Toledo". Gdy "Kursk" miał już przeprowadzić test, Amerykanie nie mieli wyjścia i zaryzykowali starając się udaremnić wystrzelenie torpedy na oczach chińskich oficerów - czytamy w tygodniku.

    Najpierw "Toledo" niebezpiecznie zbliżył się do "Kurska", wykonując manewry przesłaniające widoczność. Doszło do zderzenia, a Rosjanom i Amerykanom puściły nerwy. Znajdujący się niedaleko "Memphis", który śledził całą sytuację na radarach, zarejestrował dźwięk otwieranego luku torpedowego "Kurska". W tym momencie Amerykański dowódca zadecydował o odpaleniu uranowej torpedy Mk 48. Pocisk trafił w rosyjski okręt, doszło do potężnej eksplozji amunicji, a zniszczona jednostka poszła na dno.

    Amerykańskie okręty, oba uszkodzone - "Toledo" w zderzeniu z "Kurskiem", a "Memphis" przez falę uderzeniową wybuchu - natychmiast rozpoczęły ucieczkę z miejsca zdarzenia. Rosjanie poderwali w powietrze dwie eskadry samolotów do zwalczania okrętów podwodnych, jednak przed zbombardowaniem jednostek US Navy miał wpostrzymać ich osobisty rozkaz Władimira Putina.

    O krok od III wojny światowej

    Jak relacjonuje podpułkownik Andriej, od pierwszych minut po katastrofie trwały rosyjsko-amerykańskie konsultacje na najwyższym szczeblu. Do Moskwy z posłaniem Billa Clintona przyleciał ówczesny szef CIA George Tenet, który za wszelką cenę miał zapobiec eskalacji konfliktu.

    Tenet przyznał, że Amerykanie w panice pierwsi otworzyli ogień. Putinowi, dla którego były to początki u steru władzy, zależało na dobrych stosunkach z USA, więc miał zdecydować o zatuszowaniu całej sprawy. Podczas rozmów zapadła decyzja, o nieinformowaniu mediów o zdarzeniu. Pierwsze oficjalne doniesienia pojawiły się dopiero w poniedziałek, dwa dni po katastrofie. Później nastąpiła cała seria nieprawdziwych informacji. Od początku torpedowane były jakiekolwiek sugestie dotyczące "amerykańskiego śladu".

    Wkrótce USA anulowały rosyjski dług i udzieliły Moskwie długoterminowej pożyczki wysokości 10 mld dolarów. Sprawa "Kurska" została oficjalnie zamknięta, a nieliczne osoby, które próbowały nagłośnić wersję o amerykańskim ataku, usuwano ze służby. Jak powiedział "Wprostowi" rosyjski oficer, "tylko dzięki Putinowi nie doszło do jądrowego kontrataku, choć wielu admirałów ma do dzisiaj do niego o to pretensje - że trzeba było reagować, a nie kupczyć".

    Ps..Tak to prawda, już wcześniej pojawiały się tego typu opinie. Na zdjęciach podniesionego kurska (odciętego fragmentu) jest widoczna okragła dziura. Eksperci od torped twierdza że idealnie pasuje do amerykańskiej. Eksperci od budowy okrętów wykluczlj aby tak regularny otwór mógł powstać np wskutek zderzenia czy uderzenia w skały. Ponad to na zdjęciach satelitarnych był widoczny uszkodzony jeden z tych 2 wymienionych amerykańskich okrętów w suchym doku w skandynawi. Miejscowa gazeta która opublikowała ta fotkę miała nalot służb i skonfiskowali im wszystkie kompy. Faktem jest ze amerykanie pracowali nad podobna torpeda ale sobie odpuścili, ze względu na ryzyko eksplozji. Torpeda taka wypycha z przodu gaz przez co ma mniejsze tarcie porusza się w pęcherzu gazu. Doszło do kolizji, sowiecki kapitan chciał postraszyć, otworzył luki, amerykański spanikował a przed szkwałem miał marne szanse ucieczki. Wiedział, że może albo sam odpalić, albo czekać co się wydarzy. Ale wówczas w zasadzie nie miał by szans. Faktem jest też, że krótko po tym w Moskwie pierwszy raz w historii był szef CIA, oraz to, że Amerykanie umorzyli długi. Zbieg okoliczności? Inna sprawa, że w owym czasie w ruskim wojsku działy się cuda. Np. rosyjski okręt który gościł w Gdyni nie mógł wypłynąć bo matrosy sprzedały ropę ze zbiorników. Na Kursku był basen dla kadry oficerskiej napełniany wodą z głębin oceanu, a nie było masek tlenowych dla wszystkich marynarzy. Marynarze i oficerowie mieli pensje wypłacane ze sporym bodajże półrocznym opóźnieniem. W TV pokazywali wdowę po kapitanie i ich mieszkanie w bloku. W oknach brakowało szyb, a dziury były zatkane kartonem! Z Kurskiem wiąże się jeszcze jedna teoria spiskowa: rakieta z Kurska została użyta do ataku na Pentagon pamiętnego 11 września. Na szczęście nie eksplodowała. Świadkowie widzieli rakietę nie samolot rejsowy! Co ciekawe Rosjanie nie demontowali rakiet z Kurska, tylko całe kontenery zniszczyli. Elementy rakiet zwłaszcza uran są niebotycznie drogie. Skąd hipoteza, że niszczone kontenery były z Kurska? Okolicznej ludności zamieszkującej wokół poligonu zaaplikowano jod. Oficjalnie podano że nie było rakiet z głowicami jądrowymi, a cały kadłub po za kawałkiem wyciągniętym zniszczony bombami głębinowymi. Wcale bym się nie zdziwił jeśli taka była prawda, wcale! Podobną teorię pokazali NIEZALEŻNI eksperci w francuskim filmie dokumentalnym emitowanym w jednej z polskich dużych stacji. Otóż po odcięciu części okrętu i wyciągnięciu tej części (przez Norwegów) na powierzchnię był widoczny wyraźny otwór świadczący o uderzeniu torpedy. Później otwór ten sprytnie zamaskowano. Jako przyczynę całego zdarzenia Francuzi podają panikę jednego z dowódców amerykańskich okrętów. Reszta się zgadza. To co podaje się do oficjalnych wiadomości ma w porywach 25-30 procent prawdy, ale czasem całkowicie się z tą prawdą mija. Rozmawiałem kiedyś z emerytowanym pułkownikiem kontrwywiadu wojskowego, który będąc już od ponad dziesięciu lat na emeryturze jeszcze się bał rozmawiać na jakiekolwiek konkretne tematy dotyczące jego pracy, a nawet jak byliśmy u niego na działce to rozmawiając o błahych sprawach z okresu PRL-u nerwowo rozglądał się wokół:( i nie była to, proszę mi uwierzyć, sprawa jego paranoi. A szkoda bo wiedział sporo, był nawet na dalekim wschodzie w okresie wojny wietnamskiej, ale nigdy nie chciał o tym rozmawiać, po prostu się bał, o siebie, o rodzinę, a może nawet o rozmówcę, któremu by za dużo powiedział. Mało kto wie ale w Wietnamie było wg róznych źrodeł 800-1500 polskich "doradców" wojskowych. W LWP oficerowie polityczni nakłaniali żołnierzy do wysyłania do ambasady wietnamskiej zgłoszeń że chca walczyć na ochotnika! I ambasada otrzymała kilkadziesiat tysięcy listów! I na wszystkie (przynajmniej na część) odpisali że dziękuja, że poradza sobie sami. Potem do Polski z Wietnamu trafiło sporo zdobycznego sprzętu amerykańskiej produkcji. Do WATu, na poligony i strzelnice. Sprzęt ten służył głownie do szkolenia komandosów, oraz ... żołnierzy z krajów arabskich. Ponad to zdarzali się uciekinierzy z Legii Cudzoziemskiej. Najsławniejszy to Kubiak. Dowodził pułkiem artylerii, jego grób jest w Hanoi, nawet w naszej TV pokazano jak z okazji rocznicy delegacja parlamentu wietnamskiego składa kwiaty! Jednym z głównodowodzących po stronie Vietkongu miał być ... oficer LWP. Nie można znaleźć info na ten temat. Ciekawe czy może to był gen Henryk Kondas który wówczas był tam z paszportem dyplomatycznym. Niestety Polacy walczyli po obu stronach. Tyle tylko, że o polskich emigrantach którzy polegli walcząc w US Army wiemy dużo, a o tych po drugiej stronie prawie nic.
  • @Husky 19:53:07
    Szacunek Putinowi za jego dojrzałą i najbardziej rozsądną decyzję! Inaczej była by wojna! Poza tym Kursk mógł się wynurzyć, gdyż był dłuższy niż głębokość na której leżał i luk awaryjny wystawał by ponad wodę, niestety poświęcono załogę w imię pokoju i polityki. Kto oglądał wrak wyciągniętego okrętu to zauważył tuż za zniszczeniami na kadłubie okrągły jakby wycięty równo otwór o średnicy ok. 50 -100 cm. Po co więc pod wodą byłoby wycinać dziurę, skoro otwór był już po wybuchu, na dodatek pod obserwacją? Jeden z członków komisji po wypowiedzeniu się na ten temat został odstawiony z komisji i nawet zwolniony. Putin w tym czasie "dogadywał" się handlowo z Jankesami a więc jakiekolwiek insynuacje były nie na miejscu. Bardzo ładnie się Putin zachował, bo bez sensu jest wywoływać III wojnę światową z powodu jednego okrętu, gdy defacto Amerykanie ostrzegali Rosjan by ci nie sprzedawali Chińczykom szkwałów. A Putin lawirował między Amerykanami i Chińczykami i stało się jak się stało. Ostatnio był wyemitowany program dokumentalny i pokazano wyłowiony wrak Kurska. Oglądałem zakazany film francuskiej TV w języku rosyjskim, owszem Kursk dostał nowoczesną torpedą uranową, która weszła w niego jak w masło i nie w śródokręcie tylko bliżej dziobu widać to na filmie po jego wydobyciu. Jest dziura pasująca średnicą do torpedy mk48, do tego jest wklęsła a nie wypukła więc to coś się wbiło. Poza tym ta torpeda wbija się w okręt i nie wybucha od razu.
  • @Husky 11:49:03 Kursk: A Submarine in Troubled Waters
    https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51OsIVimtBL._SX385_.jpg

    Kursk: A Submarine In Troubled Waters - Trailer

    https://www.youtube.com/watch?v=bjQkHCBcFQ8

    Editorial Reviews
    France released, PAL/Region 0 DVD: it WILL NOT play on standard US DVD player. You need multi-region PAL/NTSC DVD player to view it in USA/Canada: LANGUAGES: English ( Dolby Digital 2.0 ), French ( Dolby Digital 2.0 ), SPECIAL FEATURES: Commentary, Interactive Menu, Scene Access, SYNOPSIS: In August 2000, the pride of the Russian navy and its 118 crew members lay at the bottom of the Barents Sea. The unthinkable had happened. The Kursk, the world's most technologically advanced nuclear submarine and flagship of the Russian Fleet had sunk. The Kremlin's explanation was that it was caused by an accidental explosion of an old fashioned torpedo. This version was readily accepted by the Russian and international press. However, the real causes of the tragedy have never been exposed. Until now. After a long investigation, A Submarine In Troubled Waters unveils the contradictions, lies and secrets created by the authorities at the time and reveals a more disturbing story involving a collision with an American submarine and the hostile firing of a torpedo. Mystery surrounds the tragedy - why were there so many foreign submarines in the area that day? Why were Chinese military officials present? Why did the rescue effort take days to begin and what was CIA Director, George Tenet, doing at the Kremlin immediately after the sinking when no chief of the CIA had even been to Russia before? 'A Submarine in Troubled Water' asks if the crew of the Kursk were sacrificed in a game of geo-political brinkmanship and reveals the high-stakes strategies now being played out between Russia, the USA and China in a post cold war world. ...Kursk: A Submarine in Troubled Waters ( Koursk: Un sous-marin en eaux troubles )


    Putin's Cover Up Of The Kursk Submarine Disaster
    https://www.youtube.com/watch?v=NEtwkJt16ZA

    This report might be old, and yes their crew safety equipment might be outdated, but its is missing some crucial point to this investigation. The Kursk was supposed to test fire a supercavitating Shkval Torpedo, which can travel in excess of 370 km/h under water. While above water Chinese generals were onboard Russian navy ships observing the process for an potential arms tech deal between the two countries.
    There was also reports of British and American submarine in the area, one can speculate that they does not want this deal to go down or want to get hold of this torpedo technology. In the Kursk first explosion, it dived instead of surfacing and contacting the surface, all in accordance to protocols of being fired at or under attack. Second explosion is what probably what killed it off. This explain why Navy general ontop did not do anything until they speak to their superior because it might start a war between Russia and the West, and why their government took so long to act and not accepting help from British or American. When the Kursk was raised it was sawed in 2 pieces the back half was raised, the front Torpedo section of the submarine was blown up to prevent their tech stolen. If this is the case and the majority of Russian know about this and demand retribution, what then? Hence the cover up imo, to prevent war.


    How the sinking of the Kursk could have started WW3 ? The tragedy of K-141.

    https://www.youtube.com/watch?v=3ZqSbTSyEIU

    There's a former Russian Officer who went on tv saying that the Israelis stole a granit missile from the wreck and that was in fact (he contends at least) what was used against the Pentagon on 911.
  • @Husky 22:23:39
    Oficjalna wersja mówi, że na pokładzie "Kurska" doszło do wycieku paliwa z jednej z 30-letnich torped ćwiczebnych 65-76 PW Wieloryb. Część materiałów śledztwa zostaje utajniona. Dostęp do wraku "Kurska" po podniesieniu jest ograniczony. Na prawej burcie widoczny jest jednak wyraźny, wyjątkowo równy, wgnieciony do środka ślad po uderzeniu torpedą uranową Mk 48. Po podniesieniu wrak z tej strony sfotografowano tylko raz.
  • @Husky 22:23:39
    K-141 KURSK
    Zatopienie okrętu podwodnego KURSK. Katastrofa nastąpi podczas manewrów morskich i lotniczych w Rosji na Morzu Barentsa. Te manewry miały, między innymi, cel handlowy, a mianowicie promowanie torpedy SZKWAŁ. Ta dwu-tonowa torpeda pod wodą rozwija szybkość 500 kilometrów na godzinę, podczas gdy tradycyjne torpedy mają prędkość około 70 kilometrów na godzinę.

    Amerykańska Flota jest bardzo zainteresowana tym, zwłaszcza, że wojskowi z Chińskiej Ludowej Armii Wyzwolenia zostali zaproszeni na pokaz. Amerykańskie okręty podwodne TOLEDO i MEMPHIS są na Morzu Barentsa podczas manewrów. Dzień wcześniej, Amerykanin, Edmond Pope był ponadto skazany przez rosyjski sąd na dwadzieścia lat więzienia za próbę zakupu planów tej torpedy.

    Podczas manewrów, po przypadkowym zderzeniu KURSK z TOLEDO, MEMPHIS storpedował KURSK aby ochronić ucieczkę uszkodzonego TOLEDO. To storpedowanie spowodowało katastrofę.

    Stany Zjednoczone są zatem odpowiedzialne za zatonięcia KURSK. W imię racji stanu, Władimir Putin pozwolił umrzeć, tym którzy przeżyli, bo ujawnienie prawdy uniemożliwiło by zbliżenie ze Stanami Zjednoczonymi, a co gorsza, mogło wywołać nuklearny konflikt międzynarodowy. Więc, było to starannie ukryte przez rosyjską oficjalną komisję śledczą.

    Dostępne fakty dotyczące wypadku na pokładzie "Kurska":

    - Okręt podwodny "Kursk" to był okręt flagowy Floty Północnej Rosji. Wypłynął po raz pierwszy w 1994 r. i wszedł do czynnej służby w 1995 roku. Jest to jeden z najnowszych okrętów podwodnych Rosji i był ważnym elementem obrony narodowej Rosji.
    - Normalna załoga okręt podwodnego jest 107 ludzi. "Kursk" zatonął wraz z 118 ludźmi na pokładzie.
    - "Kursk" zatonął w wodach płytkich około 135 km od brzegu. "Kursk" spoczywał na głębokości zaledwie 108 metrów, w 25-stopni dzióbem w dół z burtą 60-stopni na prawo.
    - Boja ratunkowa nie ukazała się. Kapsułka ratunkowa nie została wykorzystana.
    - Okręt posiadał duży otwór po prawej stronie w przedniej części. Rysy obejmują statecznik, który ma także pewne uderzenia. Statecznik nigdy nie dotknął dna.
    - Duże kawałki z kadłuba są rozrzucone po całym dnie.
    - Okręt podwodny pozostawił stosunkowo długi szlak na dnie morza.
    - Wszystkie zewnętrzne maszty i peryskopy pozostały wysunięte. Systemy te są wysunięte tylko wtedy, gdy okręt podwodny jest wynurzony, wynurza się lub płynie na głębokość peryskopu około 10 metrów. Przed zanurzeniem wszystkie maszty są schowane wewnątrz kadłuba.
    - Pięć z dziewięciu były uważane za zalane. Norwescy nurkowie potwierdzili, że cały okręt podwodny był zalany.
    - Oficjalny rosyjska komisja rządowa doszła do wniosku, że "Kursk" zatonął w wyniku silnego wybuchu na pokładzie. Przyczyną eksplozji uważa się za zderzenie z niezidentyfikowanym masywnym obiektem zewnętrznym o pojemności około 7,000-8,000 ton poruszającym się ponad 6 węzłów (szybciej niż "Kursk") na głębokości 20-25 metrów. Kont 20-30-stopni był pomiędzy wektorami prędkości "Kursk" i niezidentyfikowanego obiektu zewnętrznego.
    - W chwili wypadku, rosyjski ciężki krążownik atomowy "Piotr Wielki" wykrył potężne hydroakustyczną falę kompresyjną, co mogło wskazywać na podwodną eksplozję. Lokalizację sygnału obliczono, co później pozwoliło zlokalizować "Kursk".
    - Ekipa ratunkowa z "Piotr Wielki" również znalazła zielono-białą boje ratunkową, która później zniknęła. Rosyjska Marynarka używa tylko czerwono-białe boje ratunkowe. Zielono-białe są używane przez USA, Wielką Brytanię i Norwegię.
    - Po zlokalizowaniu "Kursk", krążownik wykrył drugi duży obiekt na dnie morza, który został zidentyfikowany jako obcy okręt podwodny. Dwa NATO morskie samoloty zwiadowcze "Orion" zostały wykryte przez "Piotr Wielki" w rejonie krótko po wypadku.
    - Według nienazwanego rosyjskiego urzędnika Marynarki, cytowanego przez prasę rosyjską, kodowane komunikacje radiowe NATO został przechwycony po eksplozji na pokładzie "Kursk". Te komunikację radiowe, skierowane do norweskiej Marynarki, pochodzące z okrętów podwodnych NATO, żądały wejścia awaryjnego do jednego z norweskich baz marynarki wojennej na pięciodniowy pobyt.
    - Rosyjskie satelity rozpoznawcze wykryły okręt podwodny klasy Los Angeles zmierzający powoli w kierunku wybrzeży Norwegii. Według nienazwanych rosyjskich urzędników Marynarki Wojennej, okręt podwodny został później prawdopodobnie zidentyfikowany jako SSN 691 „Memphis".
    - Rząd Stanów Zjednoczonych i urzędnicy wojskowi potwierdzili, że dwa z ich okrętów podwodnych i statek wywiadowczy, "Loyal", obserwowali rosyjskie manewry. Amerykanie zaprzeczyli, że jeden z ich okrętów podwodnych zderzył się z "Kursk".
    - Władimir Putin miał długą rozmowę z Billem Clintonem o "Kursk", po czym pozwolił rosyjskiej Marynarce do przyjęcia pomocy zagranicznej. Putin kazał rosyjskim urzędnikom Marynarki udać się do siedziby NATO w Brukseli oraz w celu oceny zdolności NATO do pomocy w akcji ratunkowej. Rosja oficjalnie przyjęła pomoc z Wielkiej Brytanii i Norwegii.
    - W dniu 17 sierpnia, szef CIA, George Tennet, potajemnie przybył do Moskwy z Sofia, Bułgaria. Wkrótce rosyjscy dziennikarze dowiedzieli się o wizycie. Bułgarscy urzędnicy nie ukrywali sprawy i potwierdzili, że szef CIA udał się do Moskwy. W tym samym dniu, rosyjskie satelity rozpoznawcze potwierdziły, że amerykański okręt podwodny klasy Los Angeles wpłynął do bazy morskiej w Norwegii.
    - Norwegia i Stany Zjednoczone potwierdziły, że okręt podwodny klasy Los Angeles SSN 691 „Memphis" wszedł do norweski bazy morskiej na remont 17-18 sierpnia. Amerykanie odmówili powiedzieć kiedy "Memphis" żądał wejścia do bazy, czy były planowane naprawy lub powód awarii.
    - Rosja oficjalnie zwróciła się do Norwegii o szczegółowe sprawozdanie techniczne charakteru napraw wykonywanych w Memphis.

    Były brytyjski wojskowy i inżynier od torped, Maurice Stradling, twierdzi, że rosyjski atomowy okręt podwodny, Kursk, został storpedowany przez siły amerykańskie w sierpniu 2000 roku.

    Oficjalne dochodzenie prowadzi do wniosku, że katastrofa - w którym cała 118 osób załoga utonęła w Morzu Barentsa, 135 km od rosyjskiego wybrzeża - została spowodowana przez przypadkowego wybuch torpedy na pokładzie.

    Ale, Maurice Stradling, kluczowa postać w dochodzeniu pierwotnym, uważa, że francuski film dokumentarny, "KURSK, okręt podwodny w mętnych wodach", powinien zmienić opinię świata na ten temat.

    "W bilansie prawdopodobieństw, Kursk został zatopiony przez amerykańską MK-48 torpedę", powiedział pan Stradling, były starszy członek brytyjskiego Ministerstwa Obrony.

    Nowe wyjaśnienie o zatopieniu Kursk opiera się na materiale filmowym ukazującym dziurę w burcie okrętu podwodnego, po jego wzniesieniu z dna morza, i dowody obecności okrętów podwodnych USA w miejscu i w czasie, kiedy Kursk został zatopiony.

    Francuski film pokazuje fotosy z podniesionego Kursk z dokładnie okrągłą dziurą w jego prawej burcie. Otwór wyraźnie jest wgięty do środka, zgodnie z zewnętrznym atakiem okrętu podwodnego.

    Źródło wojskowe USA, w dokumentacji, deklaruje że tego typu otwór jest charakterystycznym znakiem amerykańskiej MK-48 torpedy, która przetapia się czysto poprzez metalową płytę używając mechanizm stapiający pierścień miedzi w strumień płynnego metalu.

    Film sugeruje, że w ataku brały udziały dwa okręty podwodne USA, Toledo i Memphis, które śledziły Kursk w rutynowych ćwiczeniach marynarki wojskowej.

    Dokument mówi, że Toledo przypadkowo zderzył się z Kursk, w którym to momencie rosyjski okręt podwodnej otworzył swoje wyrzutnie torped, co doprowadziło do ataku ze strony Memphis, który chronił uszkodzony Toledo, podczas gdy ten wycofywał się.

    Przyczyna zatonięcia było ukryta, po tajnej wymianie dyplomatycznej między prezydentem USA i prezydentem Rosji, w wyniku której, USA, między innymi, odwołało 12,5 miliardów dolarów dług Rosji.


    http://www.youtube.com/watch?v=1QYCXxxQbfw


    http://www.youtube.com/watch?v=_oJGEap5RCU


    http://www.youtube.com/watch?v=gAdcyvUBc-Q&feature=plcp
  • @Husky 22:23:39
    Oto relacja oficera GRU, który był w centrum wydarzeń. Te amerykańskie skurwysyny zatopiły nasz okręt, rozumiesz?! Po prostu go rozstrzelali jak kaczkę! Będzie wojna, kurwa będzie wojna! "Pierwszy" (prezydent Władimir Putin) przyjechał z Soczi, jest też (szef CIA George) Tenet. Ktokolwiek się dowie sam rozstrzelam! krzyczał wzburzony Walentyn Korabielnikow, szef Głównego Wydziału Wywiadu Sztabu Generalnego (GRU). "Kursk" poszedł na dno nie dlatego, że na pokładzie doszło do wybuchu, ale dlatego, iż został storpedowany przez amerykański okręt podwodny. Taką wersję zdarzeń przedstawia podpułkownik Andriej, wówczas jeden z adiutantów Korabielnikowa. Atmosfera w sztabie, delikatnie mówiąc, była napięta. Wiedzieliśmy, że "Kursk" zatonął. Wtedy to była jednak tajna informacja. Brakowało nam szczegółów. Admirał Popow z krążownika "Piotr Wielki", który składał pierwsze meldunki, mówił coś o zderzeniu z obcym okrętem podwodnym. Wiedzieliśmy, że manewry na Morzu Barentsa są pilnie obserwowane przez zagraniczne wywiady, m.in. przez Amerykanów, ale brakowało nam konkretnych danych wspomina.
  • @Husky 09:14:59
    Kursk zatonął/został zatopiony osiadając na dnie, na głębokości ok 100m. Mam poważne wątpliwości by ciśnienie hydrostatyczne =~1000kPa miało aż taki czy w ogóle wpływ na kadłub by otwór w burcie/poszyciu wgiąć do środka.
  • @Nibiru 18:15:10
    Gdzie informacje o udziale dwóch amerykańskich atomowych okrętów podwodnych, o przestrzelonej prawej burcie Kurska przez torpedę amerykańską (pierwszy wybuch), o naprawie jednego z amerykańskich okrętów (Toledo)w stoczni norweskiej, o "problemach" w otwarciu włazu ratunkowego przez Rosjan z czym Norwegowie po śmierci załogi dziwnym zbiegiem okoliczności nie mieli problemów. Może warto byłoby wspomnieć, że Kursk 154 m dł. i 18 m szer. był dużo dłuższy niż głębokość ok. 100 m na której osiadł -gdyby tylko podniesiono mu ogon to wystawałby 54 m nad powierzchnię wody a wtedy można by uratować wszystkich którzy przeżyli wybuchy.
  • @kula Lis 67 13:32:59
    Szanowny kolego
    Odpowiem w dużym skrócie na te komentarze

    W 10 rocznicę tragedii "Kurska" w jednej że stacji telewizyjnych we Angli konkretniw w kanał 4 odbyła się debata z udziałem dziennikarzy i specjalistów.
    W czasie tejże dyskusji odniesiono się też do paradokumentalnego filmu a właściwie do tej fikcji literackiej.
    I zadano autorom filmu kilka pytanin na które nie odpowiedzieli z wielu prostych przyczyn.
    Dlaczego otwór w prawej burcie jest tylko w 2/3 idealnie okrągły a 1/3 poszarpany co dokładnie widać w 54 minucie filmu.
    Dlaczego otwór ma blisko 1m średnicy skoro torpeda Mk48 ma tylko 53 cm średnicy.
    Z jaką prędkością musiała by płynąć ta torpeda by wbić się w poszycie kadłuba a następnie eksplodować, zważywszy na to że maksymalna prędkość tejże torpedy pod wodą to ok.40 węzłów. Czy przy tej prędkości jest możliwe wbicie się w kadłub, no chyba że akurat ten egzemplarz miał napęd rakietowy.
    Dlaczego eksplozja tej torpedy zniszcyla tylko wszystko po prawej stronie ,lewa pozostawiając niemal nietknięta.
    Jak to jest że torpeda ma zapalnik zbliżeniowy lub dotykowy a więc eksploduje przd kadłubem pozostawiła otwór takiego kszaltu.
    Czyżby tam zastosowano jak się sugeruje " dzięki specjalnemu mechanizmowi na nosie torpedy, który rozpala i topi miedź". No to już jest pełen odlot.Wychodzi na to że torpeda zatrzymała się przed wrakiem, wypaliła otwór, wpadła do środka i było bum.
    No dobra.
    Kolejna sprawa to ten deal z pieniędzmi.Kwoty przytaczane w wielu publikacjach są od 10 mld do 50 mld a nawet większe.Warto jednak tym twórcom teori spiskowych przypomnieć że rząd USA ani za czasów Gorbaczowa ani za czasów Jelcyna takich pożyczek nie udzielał , ba , nawet gwarancji rządowych innym bankom nie udzielał.
    Więc o jaki tu deal chodzi.
    Nadal pozostaje pytanie otwarte.


    Dlaczego Rosjanie zrezygnowali z wydobycia pozostałości, zasłaniając się trudnościami technicznymi, wysokimi kosztami? Prawdopodobnie nie dowiemy się tego, a na pewno nie w najbliższych latach.
  • @Husky 17:51:24
    Przyglądając się dokładnie otworowi to torpeda musiała uderzyć pod kątem, nie prostopadle do kadłuba. Po drugie kadłub/jego płyty są z tytanu nie stali bardzo wrażliwego na wodę morską, lecz mocniejszy, bardziej sztywny od płyt stalowych. Tylko Rosjanie używali tytanu do budowy okrętów ponieważ jako jedyni mają do tego przystosowane huty, technologię jego obróbki, czyli walcowania blach. Oni są dostawcą tytanowych poszyć/blach, grodzi/wręg także i dla lotnictwa np. w USA. A to, że prawdy i tak się nie dowiemy to druga sprawa.
  • @kula Lis 67 18:11:18
    // Po drugie kadłub/jego płyty są z tytanu nie stali bardzo wrażliwego na wodę morską, lecz mocniejszy, bardziej sztywny od płyt stalowych. //

    To jakim cudem torpeda przy tej prędkości wbiła się do wewnątrz kadłuba
    To jest ciekawe
    pzdr.
  • @Husky 17:51:24
    //Kolejna sprawa to ten deal z pieniędzmi.Kwoty przytaczane w wielu publikacjach są od 10 mld do 50 mld a nawet większe.Warto jednak tym twórcom teori spiskowych przypomnieć że rząd USA ani za czasów Gorbaczowa ani za czasów Jelcyna takich pożyczek nie udzielał , ba , nawet gwarancji rządowych innym bankom nie udzielał.
    Więc o jaki tu deal chodzi//

    A ktoś twierdził że chodzi o zaciągnięcie nowej pożyczki? nic z tych rzeczy.
    Idzie o umorzenie starej.A to jest akurat prawda.

    // And the U.S. agreed to write off a portion Russia's debts (about $10 billion in total). //
    https://sputniknews.com/analysis/20100812160170017/

    Sprawa (nomen omen) rozbija się o to, czy owo umorzenie miało czy nie miało związek z niezapowiedzianą wizytą ówczesnego szefa CIA George Teneta w tamte tragiczne dni.
    informacja z wtedy
    // Aug. 19 2000 00:00

    CIA Director George Tenet was in Moscow on Friday to meet with his Russian counterparts, a statement from the U.S. Embassy’s information service said. //
    http://old.themoscowtimes.com/sitemap/free/2000/8/article/moscow-hosts-cia-director-tenet/259501.html/
  • @ikulalibal 18:30:01
    //A to jest akurat prawda.//
    czytałeś ?
    więc to teoria czy fakt - prawda czy falsz
    i dlaczego odcinają się od tej info
    no i oczywiscie SPUTNIK
  • @Husky 19:30:58
    To że umorzyli to fakt a odcinają się od łączenia tego faktu z wizytą Teneta.
  • @ikulalibal 19:41:00
    ale podaj wiarygodne źródła.
    Nie info w stylu "prawdopodobnie"
    takich to są setki
  • @kula Lis 67 13:32:59
    Problemem jest co innego. Podobnie jak w przypadkach 9/11, Smoleńska, zamachu na Kennedy'ego i wielu innych nie wyjaśninych do końca wydarzeniach, społeczeństwa traktuje się jak idiotów, ukrywając fakty, tłumacząc utajnienie dochodzeń jakąś nadrzędną koniecznością, podając sprzeczne ekspertyzy itp. I do tego identycznie postępują teoretyczni wrogowie, którym z definicji powinno zależeć na zdyskredytowaniu przeciwnika w oczach jego własnej opinii publicznej przez ujawnienie obnażonych manipulacji i kłamstw. Podatnik płaci tym politykom, ekspertom, badaczom, dziennikarzom, ogromne wynagrodzenia, a oni działają przeciw interesom swego chlebodawcy. Wiedza jest podstawą do podejmowania najważnieszych decyzji życiowych, również wyborczych, a jednak perfidnie pozbawiają jej nas, trzymając w ciemności i nie obawiając się konsekwencji. O czym to świadczy? Czyż nie o tym, że ponad wszelkimi podziałami dotyczącymi spraw drugorzędnych, jednak istnieje wspólny interes i najprawdopodobniej wspólna dyrekcja?
  • @Nibiru 19:58:07
    ale też te nie wyjaśnione sprawy to zer dla pseudo ekspertów i wszelkiej maści hochsztaplerów.
    Robią filmy dla gawędzi a ci się podniecają jakby widzieli gołą Monę Lise.
    Sami dokładają kolejne brednie i pastwią się nad swoimi wynaturzeniami, jak w komentarzu powyżej.
  • @Husky 19:56:32
    Weź sie bujaj! sam rozpoczyna temat od treści "ZNALEZIONE W SIECI" a od innych wymaga linku do archiwów ruskiego ministerstw finansów.
    Powtarzam ci raz jeszcze tłuku: to że umorzono część zadłużenia to fakt
    Zaś to czy miało to związek z rusko-amerykanskimi negocjacjami w sprawie Kurska to narracja.

    PS
    w tle jest jeszcze sprawa stacji orbitalnej MIR ale tej nie poruszam w obawie że ci żyłka w mózgu pęknie z intelektualnego wysiłku.
  • @ikulalibal 20:17:53
    //Zaś to czy miało to związek z rusko-amerykanskimi negocjacjami w sprawie Kurska to narracja.//

    no i widzisz tłuku, tylko o to mi chodziło
  • @Husky 20:10:24
    Masz rację, ale co nam pozostaje? Tyle naszego co sobie nieco pospekulujemy, pomędrkujemy, poudajemy nadętych znawców tematu, powyrokujemy, nawtykamy od najgorszych naszym przebrzydłym sieciowym oponentom i .... pójdziemy lulu.
    W założeniach organizacji ludzkości w społeczeństwa miało być tak, że jest podział pracy i każdy zajmuje się dziedziną którą zgłębił w szkołach i za którą mu płacą. Niestety coraz częściej tak nie jest, stąd piąta władza "fifth estate" czyli niezależni blogerzy i komentatorzy. Jest to ułomna wersja "władzy", gdyż nie może liczyć na fundusze na przeprowadzanie dochodzeń, brak dostępu do dokumentów, dowodów rzeczowych, czasu antenowego itp, ale zato może sobie pofolgować snując hipotezy (o dziwo wśród nich chyba zawsze znajdzie się ta zgodna ze stanem faktycznym, problem tylko z profesjonalnym udowodnieniem tego stanu).
  • @Nibiru 20:33:48
    Jak widzisz , poprzednik pomimo że nie ma żadnych dowodów na poparcie swoich idiotyzmów pisze że on WIE.
    Więc jak się z nim nie zgodzisz toś tłuk, a dowody ? komu to potrzebne ?
    on WIE
    Ot ekspert nr.2
  • @Husky 18:14:31
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/80/Mk_48_torpedo_maintenance_1982.JPEG/240px-Mk_48_torpedo_maintenance_1982.JPEG
    Mark 48 (Mk 48) – amerykańska torpeda ciężka z konwencjonalną głowicą bojową wyposażoną w zapalnik kontaktowy i zbliżeniowy, służące do zwalczania celów podwodnych i nawodnych. Torpedy te odpalane mogą być zarówno z pokładu okrętu podwodnego, jak również okrętów nawodnych. Zmodernizowana wersja tej torpedy Mark 48 – Mark 48 ADCAP (Advanced Capability) uranowa stanowi podstawowe uzbrojenie podwodne wszystkich amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym, wraz zaś z lekkimi torpedami Mark 46 oraz Mark 50 stanowi podstawę uzbrojenia torpedowego całej US Navy. Znajduje się także na wyposażeniu flot innych państw świata.

    Mark 48 ADCAP[edytuj]
    W latach sześćdziesiątych XX wieku Marynarka Stanów Zjednoczonych przewidywała szybki rozwój radzieckiej floty podwodnej, co doprowadziło do podjęcia studiów nad torpedą Mk 48 w zakresie jej zdolności do stanowienia odpowiedzi na rozwój radzieckich technologii. W 1975 roku Szef Dowództwa Operacji Morskich (Chief of Naval Operations) zatwierdził wymagania operacyjne dla programu rozwoju zmodyfikowanej torpedy Mk 48. Dokument ten uwzględniał wyniki dotychczasowych studiów i prac nad torpeda o zwiększonych zdolnościach (advanced capabilities – ADCAP), lecz rozmiary i stopień rozwoju radzieckiej technologii podwodnej przyspieszyły rozwój programu ADCAP oraz innego programu rozwoju torpedy Mk 48 (Envelope Expansion Program).

    Do kolejnego przyspieszenia programu ADCAP doszło, gdy późnym latem 1979 roku Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych odkryła możliwości okrętów typu Alfa. W wyniku tej konstatacji, wszczęto program Expanded Operating Envelope Programme, w ramach którego przeprowadzono dużą liczbę intensywnych testów praktycznych w celu stwierdzenia prawdziwych granic możliwości aktualnych torped Mk 48 w zakresie głębokości zanurzenia, ataku, prędkości oraz zdolności akustycznych. Testy te pokazały, iż Mark 48 jest konstrukcyjnie wiarygodny w ataku na Alfę. Testy pokazały także iż torpeda spełnia wymagania również w zakresie rozpoznawania prędkości celu, także przy wysokich prędkościach torpedy i wywoływanych przez nie szumach własnych pocisku. Mimo zadowalających rezultatów testów, w laboratoriach przygotowano pewne modyfikacje które zostały włączone do programu rozwoju Mk 48 i zaimplementowane pod postacią standardu Mk 48 Mod 4.

    W zakończonym w końcu programie ADCAP podtrzymano dalekiego zasięgu zbieranie danych przez pocisk, przy jednoczesnym ulepszeniu wielu cech torpedy, z których najważniejsze to:

    zminimalizowaniu wpływu otaczającego pocisk środowiska oraz stosowanych przez przeciwnika środków przeciwdziałania;
    zminimalizowaniu wpływu ograniczeń taktycznych własnego okrętu;
    zwiększeniu zdolności walki z celami powierzchniowymi (nawodnymi)
    Zmiany w konstrukcyjne pocisku w ADCAP pociągnęły za sobą wymianę całego nosa torpedy kryjącego pasywny i aktywny system akustyczny oraz wymianę urządzeń odpowiedzialnych za obróbkę danych, poprzez zastąpienie ich najbardziej aktualnymi technologiami elektronicznymi. W następnym zaś etapie rozwoju zastosowano najnowszy system zarządzania i kontroli oraz ulepszone sensory głowicy (Common Broadband Advanced Sonar System – CBASS) stanowiące odpowiedź na środki obronne stosowane przez stanowiące cele nowoczesne jednostki pływające przeciwnika. Kolejne ulepszenia ADCAP doprowadziły natomiast do zwiększenia głębokości ataku, zdolności do określania prędkości celu oraz opcji prędkości samego pocisku. Podniesiono także sprawność dostarczania paliwa, wytrzymałość pocisku oraz zdolności w zakresie zwalczania celów powierzchniowych.

    Podobnie jak Mark 48, Mark 48 ADCAP może wykonywać zadanie bojowe w sposób zdalnie sterowany za pomocą rozwijanego kabla, samodzielnie naprowadzając się na cel, bądź też łącząc te dwa sposoby. Po wystrzeleniu torpedy, zainstalowane w jej kadłubie systemy komputerowe uruchamiają właściwe oprogramowanie wyszukiwania celu, zbierania informacji o nim oraz algorytmy zaawansowanych procedur ataku. Każdy z typów i wersji Mark 48 zdolny jest do wielokrotnego ponawiania ataków w razie nie trafienia celu.

    Mark 48 CBASS, nazywana także Mark 48 ADCAP Mod 7, jest najnowszą (2008) generacją torpedy ADCAP wyposażoną w Common Broadband Advanced Sonar System (CBASS). System ten zawiera sonarowy nadajnik (Broadband Sonar Analog Receiver), wzmacniacz oraz inne urządzenia współdziałające. System ten pozwala na nadawanie i odbiór fal w szerokim zakresie częstotliwości, znacznie zwiększając tym sposobem możliwości w zakresie zbierania oraz obróbki danych celu i aktualnie otaczającym środowisku działania, w celu ulepszenia śledzenia celu i celowania. Największe korzyści z tego rodzaju zbierania i obróbki danych uzyskiwane są w działaniu na płytkich wodach (płytszych niż 180 metrów), gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo napotkania na drodze torpedy dna lub innych rzeczy niestanowiących celu. Zwiększa to możliwości dyskryminacji celu, a więc samodzielnego odróżniania przez torpedę prawdziwego celu od pozoratorów i innych stosowanych przez przeciwnika środków przeciwdziałania, a także przypadkowych obiektów znajdujących się w rejonie działania. Nowa generacja torped ADCAP posiada także zmieniony układ napędowy poprzez zastosowanie Torpedo Propulsion Upgrade – (TPU). Przygotowując ten model torpedy opracowano także zestaw modernizacyjny dla starszych typów torped ADCAP – ADCAP Mod 5 i niższych, o nazwie Common Broadband Advanced Sonar System Kit, co pozwoli na ich zmodernizowanie do nowego standardu. Uruchomienie pełnej skali produkcji nowych torped przewidziane było na rok 2004. Torpeda ta, będąca owocem współpracy z Royal Australian Navy w ramach Joint Development Program osiągnęła wstępną gotowość operacyjną (IOC) w 2006 roku. Obok amerykańskiej Marynarki Wojennej znajduje się także na wyposażeniu Royal Australian Navy, Izraela, Holandii, Kanady oraz Turcji.

    Państwo Stany Zjednoczone
    Producent Raytheon
    Rodzaj torpeda ciężka
    Przenoszona przez okręty podwodne
    Zwalczanie okręty podwodne i nawodne
    Używana w latach 1972 ~
    Długość 5,790 mm
    Średnica 533 mm
    Masa 1662 kg
    Zasięg 39 km (ADCAP, CBASS: tajny)
    Głębokość potwierdzona: 914 metrów
    Prędkość 63 węzły - 116.6 km/h!
    Naprowadzanie kablowe, aktywny i pasywny sonar
    Masa głowicy 292,5 kg PBXN-103 (ekwiwalent 544 kg TNT)
    Rodzaj głowicy zbliżeniowa, kontaktowa
  • @kula Lis 67 21:02:16
    no i wszystko jasne
    choc predkosc i glowica uranowa dotyczy modeli wprowadzonych po 2004r
  • @Husky 18:14:31 jeszcze jedne źródło.
    Brytyjski ekspert ujawnił rodzaj torpedy, którą Amerykanie zatopili „Kursk”


    Zródło: Stop Syjonizmowi

    http://shturmnovosti.com/view.php?id=32164, Tłum. RX

    Brytyjski ekspert wojskowy potwierdził wersję, że rosyjską, atomową łódź podwodną „Kursk” storpedowały w sierpniu 2000 roku amerykańskie siły morskie. Oficjalne śledztwo stwierdziło, że przyczyną katastrofy w której wszyscy członkowie 118 osobowej załogi utonęli w Morzu Barentsa w odległości 135 kilometrów od rosyjskiego wybrzeża, była przypadkowa eksplozja torpedy znajdującej się na uzbrojeniu łodzi podwodnej.


    Jednakże Maurice Stradling, były inżynier i specjalista w dziedzinie budowy torped, oraz kluczowa postać we wstępnym dochodzeniu, ma nadzieję, że nowy francuski film dokumentalny pod tytułem „Kursk- łódź podwodna w groźnych wodach”, zmieni pogląd światowej opinii publicznej co do przyczyn zatonięcia „Kurska”.

    „Według wszelkiego prawdopodobieństwa, „Kursk” był zatopiony przez amerykańską torpedę MK-48”- powiedział Stradling, były członek kolegium Brytyjskiego Ministerstwa Obrony. Redaktor BBC Nick Fraser pospieszył nazwać to stwierdzenie „kompletną bujdą” i odmówił wyemitowania w telewizji brytyjskiej filmu, który już przyciągnął rekordową widownię, ponad 4 miliony telewidzów w telewizji francuskiej. Wcześniej BBC zatrudniało pana Stradlinga jako głównego konsultanta w swoim filmie dokumentalnym z 2001 roku pod tytułem „Co zatopiło „Kursk”?”. Wtedy pan Stradling wysunął hipotezę, że zatopienie mogło być wynikiem wad przestarzałej torpedy „NTR”.


    https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/01/a5.jpeg?w=600 Tajemniczy otwór w poszyciu „Kurska”

    Obecnie Stradling, który również brał udział w realizacji nowego francuskiego filmu dokumentalnego, powiedział, że „w tamtym czasie, czyli w 2001 roku, film BBC był w pełni do przyjęcia, biorąc pod uwagę fakty, które wtedy znaliśmy, jak je rozumieliśmy i wtedy nie mieliśmy pojęcia o możliwym udziale strony trzeciej.” Nowe wyjaśnienie przyczyn zatonięcia „Kurska” opiera się na odkryciu otworu w burcie łodzi i dowodach na obecność amerykańskich łodzi podwodnych w tymże rejonie i w tym samym czasie kiedy zatonął „Kursk”. W filmie francuskim są zdjęcia „Kurska” podniesionego z dna, na których wyraźnie widać okrągły, równy otwór w prawej burcie łodzi.

    Ponadto krawędzie otworu są wyraźnie wgięte do wnętrza łodzi co zgadza się z hipotezą ataku z zewnętrznej strony łodzi podwodnej. Amerykańskie źródło wojskowe w dokumentalnym filmie francuskim także twierdzi, że taki otwór jest „firmową pieczęcią” działania amerykańskiej torpedy MK-48, która możliwość przechodzenia przez stalowe poszycie jak przez masło, dzięki specjalnemu mechanizmowi na nosie torpedy, który rozpala i topi miedź. Według filmu atak nastąpił kiedy dwie amerykańskie łodzie podwodne, „Toledo” i „Memphis”, potajemnie śledziły „Kursk” w trakcie swoich ćwiczeń wojskowych. Następnie „Toledo” zderzyła się przypadkowo z „Kurskiem” przy czym rosyjska łódź podwodna otworzyła swoje komory torpedowe co doprowadziło do ataku ze strony „Memphis”, która broniła uszkodzonej „Toledo” w czasie wycofywania się jej na wstecznym biegu.

    Przyczyna zatonięcia „Kurska” była w tamtym czasie ukrywana z powodu dyplomatycznego porozumienia pomiędzy ówczesnym, amerykańskim prezydentem Billem Clintonem a rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Umowa uwzględniała anulowanie rosyjskiego długu w kwocie 10 miliardów dolarów amerykańskich, twierdzi się we francuskim filmie.

    Po tym jak film pokazano publicznie jeden, jedyny raz w Wielkiej Brytanii, niektórzy „życzliwi” natychmiast oświadczyli, że rosyjscy marynarze przewiercili otwór w poszyciu łodzi podwodnej i dostarczyli sfałszowane zdjęcia realizatorom francuskiego filmu w celu stworzenia oszukańczego obrazu wydarzeń.


    https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/01/a6.jpeg?w=600
    Żony marynarzy z „Kurska”


    https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/01/a7.jpeg?w=600

    Fotografia okrętu podwodnego US Navy „Memphis” wykonana w doku w Norwegii.

    https://otvet.mail.ru/question/10970723
  • @kula Lis 67 21:16:56
    Przypuszczam, że te zdjęcie w norweskim doku to okręt Toledo po zderzeniu i oberwani także wybuchem w Kursku torpedy Memphis?
  • @Husky 21:16:47
    Nie takie jasne bo i poprzedniczki miały dwa ładunki. Jeden rozrywa poszycie torpeda wchodzi w głąb okrętu wtedy wybucha właściwy ładunek.
  • @kula Lis 67 21:16:56
    Widzisz przyjacielu
    Tak właśnie manipuluje się w sieci
    To zdjęcie z rosyjskiego portalu, ale nie tylko, bo było też zamieszczane na innych jest zdjęciem z........... 2005r


    Amerykański atomowy okręt podwodny "San Francisco" po spotkaniu ze skałami na głębokości 160m.8 stycznia 2005 roku okręt zderzył się z górą podmorską około 350 mil na południe od Guamu. W momencie zderzenia okręt był na głębokości 160 metrów i płynął z maksymalną prędkością 35 węzłów (65 kilometrów na godzinę). Uszkodzenia spowodowane zderzeniem były tak poważne, że okręt o mało nie zatonął. Większość marynarzy ze 137-osobowej załogi odniosło obrażenia, jeden z nich potem zmarł, a 23 skorzystało z pomocy medycznej lekarzy marynarki, którzy weszli na okręt następnego dnia. Pomimo zderzenia reaktor jądrowy nie został uszkodzony i okręt zdołał o własnych siłach dopłynąć do Guamu pod eskortą okrętów pomocniczych.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/USS_San_Francisco_(SSN-711)

    Specjalnie je już wcześniej tu wkleiłem by pokazać co robią niektórzy żadni sensacji.
  • @Husky 21:16:47 tu druga ciekawostka.
    https://radtrap.files.wordpress.com/2012/05/rounded.jpg?w=593&h=261&crop=1


    Czy tajemnicza łódź podwodna wywiozła z Niemiec bombę atomową?


    Źródło: Orwellsky

    Tajemnicza łódź podwodna opuszcza niemiecki port w Bernerhaven, na jej pokładzie znajduje się bomba wodorowa o mocy 500 kiloton. Pomimo wykorzystania najnowocześniejszych urządzeń śledzących okręt typu „Delfin” (produkcja niemiecka) znika.
    Chociaż powyższa historia przypomina nieco opowieści o tajemniczych łodziach podwodnych opuszczających niemieckie porty pod koniec II Wojny Światowej (jak na przykład historie związane ze śmiercią Adolfa Hitlera czy okrętu U-534) to jednak ma to być rzekomo opis wydarzeń mających miejsce zaledwie tydzień temu.

    Portal „Veterans Today” opublikował 30 kwietnia artykuł, z którego wynika, że kilka dni wcześniej anglosaskie służby, takie jak amerykańska NSA, brytyjskie MI 6, Office of Naval Intelligence i Królewska Marynarka Wielkiej Brytanii próbowały przechwycić okręt z niebezpiecznym ładunkiem na pokładzie. Zaraz po tym wydarzeniu jeden z pracowników powyższych agencji został aresztowany na terenie Oksfordu. Ponieważ jednak Bernerhaven jest jednym z bardziej ruchliwych portów łodzi nie udało się schwytać ani tym bardziej ustalić z jakiego kraju pochodziła.

    Wiele wskazywać może na Izrael zważywszy, że „Delfiny” były łodziami produkowanymi przez niemiecką firmę Deutsche Werft AG (HDW) specjalnie dla izraelskiej marynarki. Obok tego autor artykułu zauważa inny istotny problem dotyczący transportu broni atomowej przez terytorium Republiki Federalnej. Spekuluje on nawet, że wbrew międzynarodowym porozumieniom władze w Berlinie, a być może jeszcze wcześniej w Bonn dołączyły do atomowych mocarstw. Jeśli te informacje okazałyby się prawdziwe oznaczałoby to ogromną zmianę w układzie sił w Europie. Wymienia przy tym szereg możliwych scenariuszy:

    Niemcy łamiąc międzynarodowe porozumienia stały się mocarstwem atomowym (za wiedzą USA),
    rząd niemiecki łamiąc międzynarodowe porozumienia sprzedaje bądź pomaga w transferze broni atomowej w nieznanym kierunku,
    terroryści ukradli broń atomową nielegalnie przetrzymywaną na terenie RFN,
    Niemcy wmieszane są w terrorystyczny spisek skierowany w stronę Iranu, Wielkiej Brytanii bądź USA,
    użyta łódź podwodna może być jedną z tych sprzedanych przez Niemcy Izraelowi,


    Z pewnością gdyby te informacje okazały się prawdą to mielibyśmy do czynienia z jednym z największych skandali międzynarodowych ostatnich lat. Jest jednak pewien problem – wiarygodność tych doniesień. Bomba, która nie powinna istnieć została wywieziona w niewiadomym kierunku z kraju, który według międzynarodowych traktatów nie powinien posiadać ani pośredniczyć w handlu tego typu uzbrojeniem. O wszystkim dowiedzieliśmy się od informatorów, których nikt poza autorem artykułu nie zna.

    Zbyt dużo pytań, a mało faktów, nic nas jednak nie kosztuje by odnotować to doniesienie, bo kto wie, może tkwi w nim ziarenko prawdy?
  • @kula Lis 67 21:32:18
    Tylko dlaczego niszczy ten ładunek wszystko po prawej stronie.A gdyby nawet, to przy takiej siłę eksplozji wlot torpedy też by był zniszczony.Nie byłoby nawet śladu
  • @Husky 00:26:43
    //a co to za rocznica//

    No jak to jaka? 11/9. WTC

    Jestem mocno ciekawy jaką wiedzą się popiszesz? To będzie taki "test zbója" :)))))
  • @ZBYSZEK49 11:37:49
    //Czy chcesz wywołać u Józia zawał ?//

    Zaraz zawał...

    To przecież czołowy opowiadacz bajek na NEonie, zaprawiony w boju :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:47:14
    Był zamach
    ps.
    musze sie dooooobrze przygotowac, bo bedzie sie dzialo 8-))))
    pzdr.
  • @Husky 21:35:34
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0a/USS_Cole.jpg/240px-USS_Cole.jpg
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d7/Defense.gov_News_Photo_001012-N-0000N-001.jpg/220px-Defense.gov_News_Photo_001012-N-0000N-001.jpg

    Gdzie Guam a gdzie Norwegia. Z Guam tak jak piszę poniżej został przetransportowany do USA jak niszczyciel USS Cole (DDG-67) przeprowadzałem na nim remonty w Dubaju. Został ciężko uszkodzony przez Al-Ka’idę podczas ataku terrorystycznego 12 października 2000 roku w Jemenie. Atak terrorystyczny został przeprowadzony przy pomocy łodzi motorowej wypełnionej ładunkiem wybuchowym. Eksplozja wyrwała w burcie okrętu dziurę o średnicy około 12 metrów zabijając 17 amerykańskich marynarzy i raniąc 39. Zginęło również dwóch zamachowców-samobójców, którzy podpływając do okrętu udawali przyjacielskie zamiary pozdrawiając gestami amerykańską załogę. Atak ten określony został jako „11 września US Navy” (Navy’s September 11) i zapoczątkował nowy rodzaj terroryzmu, tzw. terroryzm morski. W celu ratowania ciężko uszkodzonego na bakburcie okrętu, służby ratownicze okrętu, wycięły dziurę po przeciwległej stronie na sterburcie aby zrównoważyć okręt, zapobiegając w ten sposób jego przewróceniu się na lewą burtę. Po eksplozji USS „Cole” powrócił do Stanów Zjednoczonych na pokładzie norweskiego statku doku MV „Blue Marlin”. Naprawy przeprowadzono w stoczni Ingalls Shipbuilding w miejscowości Pascagoula w stanie Missisipi. Po 14 miesiącach napraw niszczyciel powrócił do czynnej służby w 2002 roku.
  • @Husky 21:35:34
    Tu masz rację sprawdziłem to San Francisco.
  • @kula Lis 67 22:01:14
    //Gdzie Guam a gdzie Norwegia.//
    no właśnie

    ale wiesz wracając do San Francisco niemal dokładnie w tym samym czasie na innym rosyjskim portalu potrafili napisać prawdę.

    http://www.e-news.su/in-world/69707-avarii-na-amerikanskom-flote.html
  • @kula Lis 67 22:02:24
    Tak kolego
    To właśnie sprawdzanie , dokładne sprawdzanie i kolejna bajka poszła się j....ć

    Ale zostawmy to, za 15 lat Rosjanie odtajnia akta i będziemy więcej wiedzieć 8-))))))
  • @Husky 21:35:34
    Jeszcze o "Kursku" (przypomnienie tematu)

    http://wszechocean.blogspot.com/2012/11/jeszcze-o-kursku-przypomnienie-tematu.html
    Sprawa "Kurska" - przypomnienie (1)

    http://wszechocean.blogspot.com/2012/11/sprawa-kurska-przypomnienie-1.html

    SSGN K-141 „Kursk” w oceanie kłamstw (2)

    http://wszechocean.blogspot.com/2012/11/wrak-k-141-kursk-na-suchym-doku-kamstwo.html

    http://2.bp.blogspot.com/-pmnRxDFZQHE/UJ38CSwObbI/AAAAAAAADS4/525C3uPY_4A/s320/15.jpg

    Detal kadłuba K-141 wskazujący na silną eksplozję wewnątrz okrętu

    [Znaki zapytania nad wrakiem.

    Katastrofa Kurska ma to do siebie, że wciąż jest więcej pytań, niż odpowiedzi. Istnieje kilkadziesiąt wersji i hipotez, które kiedyś przedstawiłem w innym swoim materiale i który przypomnę, i żadna nie odpowiada na podstawowe pytania. Oczywiście są ludzie, którzy znają prawdę, ale jak w przypadku wielu dziwnych zdarzeń – dziwnych dla pospólstwa, nie dla tych, którzy nim rządzą – ta prawda będzie na długo (a kto wie, czy nie na zawsze) pogrzebana w sejfach służb i rządów i zapieczętowana racją stanu. Nie ma się co dziwić – tak było w przypadku śmierci gen. Władysława Sikorskiego, tak jest w przypadku śmierci 96 Polaków w Smoleńsku, tak jest w przypadku katastrofy MS Costa Concordia, RMS Titanic, i tak jest w przypadku katastrofy Kurska. Za wszystkimi tutaj wymienionymi katastrofami stoi nade wszystko ludzka brawura, chciejstwo, głupota i niekompetencja. No i racja stanu, która nie pozwala na to, by wyszły na jaw rzeczy kompromitujące państwa czy potężne przedsiębiorstwa. To wszystko wpisuje się w to, co napisał Hermann Zdzisław Scheuring w swej książce „Czy królobójstwo?”: Istnieją archiwa tajne, do których profani nie mają przystępu, a których tajemnice nie przedawniają się nigdy.

    I tak właśnie jest i będzie w przypadku Kurska, bo jest to kwestia prestiżu Floty Północnej. Dlatego długo jeszcze nikt nie pozna prawdy, chyba że ktoś przed śmiercią w Rosji czy Stanach „puści farbę” i opublikuje swe wspomnienia z fatalnego sierpnia 2000 roku...

    Ale na to jeszcze długo poczekamy. ] całość pod linkiem
  • @kula Lis 67 22:12:34
    //Detal kadłuba K-141 wskazujący na silną eksplozję wewnątrz okrętu//

    Bo byla silna eksplozja, to fakt
  • Dla kacapa żołnierski żywot nic nie znaczy...
    Tak było w czas Drugie Światowej, tak jest i dziś. Za niezapięty guzik i za podjedzoną puszkę tuszonki czerwonoarmiści się wzajemnie rozstrzeliwali, podług Suworowa. Nie wiadomo dokładnie, czy więcej ruskich szkopy ubiły, czy też głód, brud i ruskie komisarze.

    Ziemia u kacapów wielka, rozłożysta, takoż ludu u nich mrowie. Co tam u nich sto tysięcy na śmierć posłać, toż to dla wirechuszki nic nie znaczy.

    Chłopaków z "Kurska" można było uratować, obojętnie, jakiej teorii spiskowej akurat folgujemy. Ale kacap nie ma tego w zwyczaju, by matrosów ratować. Nowe mięso wszak już na przydział po koszarach czeka, po co tam ratować rozbitków, koszta ponosić i medialnie się na porutę wystawiać.

    Jakże rację nasz profesor Koneczny miał, gdy o bizantyńskiej i turańskiej cywilizacji pisał. Dzicz za wschodnią rubieżą panuje, to każdy jasno widzieć powinien.
  • @Pan podporucznik 23:45:22
    //Jakże rację nasz profesor Koneczny miał, gdy o bizantyńskiej i turańskiej cywilizacji pisał. Dzicz za wschodnią rubieżą panuje, to każdy jasno widzieć powinien.//

    no comment 8-)))))
    Dziekuje i pozdrawiam
  • @Pan podporucznik 23:45:22
    //Dzicz za wschodnią rubieżą panuje//


    To Polska uratowała całą cywilizację łacińską przed bolszewikami!

    https://pbs.twimg.com/media/DHLfkBuXYAAPzVa.jpg
  • @Husky 13:56:43
    Mam znajomego, który pracował w Berlinie razem z dwoma emerytowanymi niemieckimi wojskowymi w stopniu majora jak dobrze pamiętam i goście mu opowiadali, że obecna Bundeswera z pedałami, lesbami to totalny żart i w razie jakiegoś konfliktu wewnętrznego np. z muzułmanami czy lewakami nie mówiąc już o zewnętrznym zwyczajnie niemieccy wojskowi posrają się ze strachu bo morale i waleczność są na poziomie grubo poniżej zera. W Hamburgu jednostki antyterrorystyczne uciekały przed rozwydrzonymi lewakami podpalającymi miasto, już to daje pewien obraz szwabskiej niemocy.
  • @kula Lis 67 18:27:19
    to juz kalifat a nie Niemcy
  • @Husky 18:34:46
    Wiem, bywam tam często.
  • @kula Lis 67 18:55:48
    Ten plakat musi zafuncjonować na całym świecie - przede wszystkim w Niemczech

    https://pbs.twimg.com/media/DHGOb7aWsAA_Aas.jpg
  • @Husky 18:34:46
    http://www.defence24.pl/media/cache/slide/uploads/images/411f51c4a623f176698fc9eb06e7ffb6.jpeg


    http://www.defence24.pl/media/cache/slide/uploads/images/bbcb623ecab509327c7c1463d0569b76.jpeg


    Niemcy nie mają czym grozić, pedalsko-lesbijska Bundeswera w fatalnym stanie.


    Fatalny stan sprzętu Bundeswehry. 60 % myśliwców niezdolnych do lotu! Około 60 % samolotów Eurofighter i Tornado znajdujących się na uzbrojeniu Luftwaffe nie jest zdolnych do wykonywania zadań bojowych. Do dyspozycji Bundeswehry pozostaje ponadto mniej niż połowa transporterów opancerzonych Boxer i śmigłowców bojowych Tiger.
    Jak pisze serwis Tagesschau.de, tylko 42 z 109 eksploatowanych przez Luftwaffe myśliwców wielozadaniowych Eurofighter i 38 z 89 maszyn Tornado jest zdolnych do wykonywania zadań bojowych. Oznacza to, że zaledwie około 40 % samolotów bojowych niemieckich sił powietrznych może zostać skierowanych do służby operacyjnej, a pozostałe są niesprawne lub podlegają planowym pracom remontowym.

    Również wojska lądowe Republiki Federalnej Niemiec napotykają na problemy z dostępnością sprzętu. Jak donosi Suddeutsche Zeitung, jedynie 70 ze 180 transporterów opancerzonych Boxer jest zdolnych do wykonywania zadań operacyjnych. Podobna sytuacja panuje w jednostkach sił zbrojnych wyposażonych w śmigłowce. Niemiecka armia może dysponować tylko 10 z 31 bojowych wiropłatów typu Tiger, a w lotnictwie morskim uziemionych pozostaje 21 z 22 maszyn Lynx.

    Doniesienia o bardzo niskim stopniu gotowości bojowej Bundeswehry zbiegają się w czasie z niedawnymi deklaracjami szefowej resortu obrony Ursuli van der Leyen o braku konieczności zwiększenia nakładów na obronę do 2 % PKB. W wypowiedzi dla serwisu Tagesschau.de miała ona ponadto stwierdzić, że obecna sytuacja nie będzie mieć wpływu na „misje zagraniczne”. Należy jednak podkreślić, że tak niski poziom dostępności sprzętu w sposób istotny wpływa negatywnie na zdolność do wykonywania zadań bojowych, w tym zwłaszcza operacji na dużą skalę, także związanych z udziałem w systemie obrony kolektywnej.

    Siły zbrojne Niemiec od kilku lat przechodzą proces restrukturyzacji, który miał między innymi dostosować je do funkcjonowania przy założonym poziomie finansowania. Biorąc pod uwagę doniesienia o brakach części zamiennych i niezadowoleniu żołnierzy Bundeswehry z warunków pełnienia służby trudno wyobrazić sobie, że Niemcy będą zdolni do wykonywania zobowiązań wobec NATO bez znaczącego zwiększenia nakładów na obronę, ukierunkowanego przede wszystkim na odtworzenie gotowości bojowej. Działania Republiki Federalnej w strukturach sojuszniczych stają się jeszcze bardziej istotne zważywszy na przyjęcie roli „ramowego” państwa NATO na szczycie w Walii, a także występowanie co najmniej kilku potencjalnych źródeł poważnych zagrożeń w obecnym środowisku bezpieczeństwa, jak np. kryzys ukraiński i działania Państwa Islamskiego (szerokie spektrum zagrożeń).
    W tym miejscu warto także przytoczyć porozumienie odnośnie zwiększenia wydatków obronnych, jakie zawarto niedawno w Czechach. Zgodnie z treścią dokumentu sytuacja na Ukrainie pokazuje, że w Europie lub w jej otoczeniu może wybuchnąć konwencjonalny konflikt zbrojny, a „maksymalny” czas od otrzymania ostrzeżenia do rozpoczęcia działań może wynieść „kilka tygodni”. W obecnym środowisku międzynarodowym i w świetle przytoczonych doniesień o złym stanie technicznym sprzętu Bundeswehry zdolność Niemiec do realizacji zobowiązań sojuszniczych staje więc pod bardzo dużym znakiem zapytania.

    Berlin: "Utrata wirnika głównego" przyczyną katastrofy Tigera

    Raport ministerstwa obrony dotyczący katastrofy śmigłowca Tiger, do jakiej doszło 26 lipca podczas pełnienia misji pokojowej w Mali stwierdza, że maszyna utraciła rotor w trakcie lotu.
    W katastrofie jednego z czterech śmigłowców Tiger, będących częścią niemieckich sił pokojowych w Mali, zginęło dwóch członków załogi. Maszyna utraciła wirnik w czasie lotu, brak jest śladów oddziaływania sił trzecich - stwierdza raport ministerstwa obrony. Do stopniowej dezintegracji helikoptera miało dojść podczas gwałtownego nurkowania. Wiropłat leciał z prędkością 250 km/h na wysokości 550 m, gdy "nagle rozpoczął ostre nurkowanie". Po dziesięciu sekundach rozbił się na ziemi i stanął w płomieniach. Strata wirnika w czasie lotu może wskazywać, że do katastrofy doprowadziła niewłaściwa obsługa techniczna lub błędy powstałe na etapie budowy śmigłowca - raport stwierdza jednak, że przyczyny wypadku nie są jeszcze znane i trwa w tej sprawie śledztwo.
    Przed skierowaniem śmigłowców Tiger do Afryki podnosiły się głosy sprzeciwu, wskazujące że maszyny te będą wymagać znacznie zwiększonego czasu obsługi ze względu na wysoką temperaturę i inne, niekorzystne warunki klimatyczne i środowiskowe.


    Ps..To zaatakujmy Niemcy puki są bezbronni, tylko brakuje tu Piłsudskiego. Tak to wygląda, gdy szefową resortu obrony jest kobieta Ursuli van der Leyen. Ale czy naprawdę nie było mężczyzny na to stanowisko i kobieta musiała być na takim stanowisku? Wygląda na to, że jeszcze trochę a operacyjność jednostek Luftwaffe, czy całej Bundeswehry - sięgnie poziomu pierwszej zimowej kampanii Wehrmachtu w Rosji...To i tak Niemcy poprawili stan gotowości Bundesluftwaffe. Przecież niedawno tygodnik Der Spiegel podawał, że na 109 Eurofighterów tylko 8 jest sprawnych, a na 67 śmigłowców Chinook sprawnych jest tylko 7. Podobnie spośród 33 śmigłowców NH90 sprawnych jest tylko 5. Ale w lotnictwie pokładowym na okrętach Deutsche Marine (d. Bundesmarine) jak widać zasolone powietrze szkodzi jeszcze bardziej bo na 22 Lynxy sprawny jest tylko 1! To pokazuje jednoznacznie, że wiara w niemiecką sprawność, organizację, niezawodność wyrobów, która pokutuje wśród wielu nacji, a wśród Polaków w szczególności, to już przeszłość. Pisałem już wcześniej, że Niemcy dają "pokaz" swojej sprawności technicznej, organizacyjnej przy budowie lotniska Willy Brandt Berlin Brandenburg International Airport. Krótko mówiąc kolejne przykłady na które Niemcy mają swoje uszczypliwe nie pozbawione ironii określenie "ein deutsches Ingenieurmeisterstueck"...Airbus od paru lat ma problemy z odpadającymi wirnikami w helikopterach, wcześniej było to w Pumie i jej nowszych wersjach ( Cougar , Caracal ), teraz czas na Tigera. Pewnie takie podzespoły jak łożyska są produkowane w Chinach dlatego wirniki latają luzem w powietrzu. Swojego czasu przerabiał to Mercedes w F-1 kiedy na chińskich łożyskach urywały się koła i fruwały wśród widzów...Naturalnie najlepiej by śmigłowce szturmowe ograniczyły swoją funkcję tylko do lotów szkoleniowych, najlepiej w umiarkowanym klimacie i niezbyt często by nie forsować maszyny i ułatwić serwis xD...
    Airbus powinien lepiej koncentrować się na produkcji cywilnej, bo w wojskowej to jeszcze długo nic poprawnie działającego nie wymyśli. Niezła jakość jak na nową maszynę, Niemcy ostatnio słyną z takiej jakości.

    Pod koniec stanu wojennego w Polsce po RFNie krążyło powiedzonko, że ostatniego Niemca pochowają tam wspólnie Jugosłowianin, Turek i Polak. A tak bardziej serio, to myślę sobie, że stan gotowości bojowej innych krajów NATO leżących na zachód od naszej granicy wcale nie jest lepszy. Może być nawet tak, że jest gorszy od Niemieckiego. To oczywiście bardzo zła wiadomość dla NATO. 25% składu Bundeswery to imigranci, oficerów 10%!
  • @Husky 18:34:46
    Bezzębna pedalsko-lesbijska Bundeswehra...Raport ujawniający fatalny stan wyposażenia Bundeswehry pokazuje, na jakim etapie znajduje się przeprowadzana od lat reforma niemieckiej armii, która ma uczynić z niej efektywny instrument polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Wojsko, które według szumnych zapowiedzi miało brać większy udział międzynarodowych interwencjach, nie jest obecnie w stanie wypełnić podstawowych zobowiązań sojuszniczych. To również zły znak dla Polski.

    Pod koniec września Niemcami wstrząsnął raport dotyczący fatalnego stanu niemieckiej armii. Ministerstwo obrony przedstawiło w Bundestagu listę dotyczącą gotowości operacyjnej kluczowego sprzętu wojskowego, którym dysponuje Bundeswehra. Jak się okazało, tak złego oblicza wyposażenia niemieckiego wojska nikt się nie spodziewał. W najgorszym stanie znajduje się lotnictwo. Spośród 31 śmigłowców Tiger gotowych do użycia jest jedynie 10, wśród 33 helikopterów typu NH90 – tylko 8. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja z samolotami pozostającymi w służbie niemieckiej marynarki. Z 21 śmigłowców Sea King wystartować mogą zaledwie 3, a z 22 helikopterów typu Sea Lynx gotowe do startu są jedynie 4. Podobnie sytuacja wygląda z myśliwcami Eurofighter i Tornado, z których w pełni sprawna jest niespełna połowa (odpowiednio 42 ze 109 i 38 z 89). Zły stan niemieckiej Luftwaffe stawia pod znakiem zapytania możliwość wypełnienia przez Niemcy swoich zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO w najbliższej przyszłości. Jak wynika z raportu, RFN nie jest w stanie m.in. wystawić do obrony przestrzeni lotniczej nad państwami bałtyckimi 60 myśliwców Eurofighter, do czego są zobowiązane. Zagrożona czuć się może również Polska, bowiem w przypadku ewentualnego zagrożenia, Bundeswehra ma stanowić ważny element mobilizacji oddziałów NATO w naszym regionie.

    Jak to się stało, że uznawana za dobrze wyposażoną, bo chwaląca się znakomitym przemysłem zbrojeniowym, Bundeswehra jest w tak złym stanie? Politycy wszystkich opcji oraz eksperci ds. wojskowości są zgodni – winna jest źle przygotowana i jeszcze gorzej przeprowadzana reforma niemieckiej armii.

    Zerwanie z „obywatelami w mundurze”

    Tuż po II wojnie światowej RFN z wiadomych względów nie mogła dysponować żadną armią. Dopiero w latach 50., po powstaniu NATO, w obliczu zimnej wojny z blokiem wschodnim sojusznicy zgodzili się na remilitaryzację Niemiec i powołanie armii, która jednak miała służyć tylko i wyłącznie do obrony terytorialnej. W powojennych, pacyfistycznie nastawionych Niemczech żołnierze mieli być „obywatelami w mundurze”, którzy pomagają przy powodziach, ale w żadnym wypadku nie strzelają do ludzi. To pokojowe rozumienie zadań armii pokutuje z resztą nad Renem do dziś.

    Sytuacja zmieniła się po zjednoczeniu RFN z NRD w 1990 roku. Niemcy przestały leżeć w centrum światowego konfliktu, zwiększyła się ich rola polityczna, zaś osłabł parasol ochronny w postaci wojsk USA. Do świadomości polityków zaczęła docierać potrzeba zmiany myślenia na temat roli Bundeswehry. Jeszcze w latach 90. niemieccy żołnierze zaczęli brać udział w zagranicznych misjach wojskowych, początkowo humanitarnych, później również bojowych, jak w Kosowie w 1999 roku. W 2001 roku rząd Gerharda Schrödera poparł interwencję w Afganistanie i wysłał do Hindukuszu swoją armię.

    W tym czasie trwały już prace nad reformą Bundeswehry. Osią zmiany miało być przekwalifikowanie niemieckiej armii z czysto obronnej, jak to zostało zdefiniowane w latach 50., w armię ekspedycyjną, zdolną do udziału w międzynarodowych interwencjach zbrojnych. „Udział w zagranicznych operacjach prewencyjnych, stabilizacyjnych i reagowania kryzysowego będzie konieczny dla utrzymania i zwiększenia znaczenia Niemiec w NATO, poszerzenia wpływów w ONZ i wzmocnienia pozycji wobec Francji i Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej” – tłumaczy Justyna Gotkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich. Podobnie ujął to były minister obrony Niemiec Thomas de Maiziere: „Niemcy potrzebują sił zbrojnych gotowych i zdolnych do przeprowadzenia operacji, potrzebują armii, która pod względem jakości wyposażenia i wyszkolenia będzie odpowiadać statusowi i znaczeniu Niemiec na świecie”.

    Drony nie na ukraiński mróz

    Kolejną odsłoną przeobrażeń niemieckiej armii miał być szerszy udział we wspomnianych operacjach reagowania kryzysowego, co zapowiedzieli nowa minister obrony Ursula von der Leyen oraz szef dyplomacji Frank-Walter Steinmeier w Monachium na Konferencji Bezpieczeństwa 2014. Jak jednak mogliśmy zaobserwować w przypadku Syrii i Iraku, a ostatnio również Ukrainy, niemiecki MON wcale nie rozważa wysyłania swoich żołnierzy w regiony objęte kryzysem. Ujawniony raport odpowiada nam na pytanie dlaczego.

    Bundeswehra nie jest gotowa, aby wysłać myśliwce do atakowania pozycji ISIL na Bliskim Wschodzie. Według ostatnich doniesień medialnych niemieckie drony nie polecą zaś patrolować przestrzegania zawieszenia broni w Donbasie, bo nie wzniosą się w powietrze w temperaturze poniżej -19 stopni Celsjusza (na wschodniej Ukrainie taka temperatura zimą to norma). Kompromitacją dla Bundeswehry była również czerwcowa rezygnacja ONZ z wykorzystania niemieckich samolotów transportowych na potrzeby misji w Mali, ponieważ okazały się być za stare i nie przedstawiały wymaganej jakości. „Rozszerzenie zagranicznych misji Bundeswehry z obecnym wyposażeniem jest niemożliwe” – rozwiewa wszelkie wątpliwości były pełnomocnik ds. wojskowych Bundestagu Hellmut Königshaus.

    Problemy z projektami zbrojeniowymi

    Reforma Bundeswehry, obok przeobrażenia jej struktury w armię interwencyjną, zakłada oczywiście doposażenie jej w odpowiedni sprzęt. Tutaj pojawia się najważniejszy problem. Oddziały ekspedycyjne, reagujące na kryzys w różnych częściach świata, muszą wykazywać się znacznym stopniem mobilności. W tym aspekcie niezwykle ważną rolę gra lotnictwo, w tym przede wszystkim śmigłowce, na których brak bez przerwy narzekali żołnierze służący w Afganistanie, oraz wojskowe samoloty transportowe. Te ostatnie zostały już zamówione wiele lat temu (chodzi o A400M produkowane przez koncern Airbus), jednak ich dostarczenie wciąż przesuwa się w czasie. Tymczasem niemiecka pomoc humanitarna dla Kurdów poleciała do Iraku na pokładzie rosyjskiego samolotu.

    Kwestia spóźnionych dostaw nowych samolotów transportowych nie jest tutaj wyjątkiem. Od lat politycy zajmujący się obronnością narzekają na sektor zbrojeniowy, który nie wywiązuje się należycie z zamówień dla Bundeswehry. Niemiecka armia w ogromnej większości korzysta z wyposażenia rodzimej produkcji, która jest z resztą ceniona na świecie. Niemcy są globalnie trzecim eksporterem broni, a na potrzeby przemysłu zbrojeniowego pracują m.in. takie firmy jak: Rheinmetall, ThyssenKrupp, Airbus, a także Carl Zeiss, Mercedes-Benz, Daimler, Siemens czy IBM. Problem polega na tym, że „produkcja sprzętu dla Bundeswehry trwa za długo, jest za droga, a sprzęt nie może tego, co powinien” – tłumaczy Christian Mölling, ekspert ds. obronności z berlińskiej Fundacji Nauki i Polityki (SWP). Niemiecki MON nie jest w stanie wyegzekwować należytego wywiązywania się z kontraktów. Część z nich okazała się być też po prostu wadliwie skonstruowana.

    W efekcie źle przeprowadzanych projektów zbrojeniowych Bundeswehra nie jest dziś ani armią typu obronnego, ani armią ekspedycyjną. Konsekwencją wieloletniego przekraczania terminów oraz niedotrzymywania standardów dostaw ma być „nowe otwarcie” w stosunkach niemieckiego MON z rodzimą zbrojeniówką, które ma polegać m.in. na uniezależnieniu dostaw dla Bundeswehry od niemieckiej produkcji. Rząd miałby wspierać jedynie te sektory zbrojeniówki, które produkują sprzęt o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa kraju.

    „Zaoszczędzona na śmierć” czy źle reformowana

    Tymczasem niemiecka armia pilnie potrzebuje odpowiedniej jakości wyposażenia. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę ostro krytykowana minister obrony Ursula von der Leyen. Od początku kadencji zapowiadała udział Bundeswehry w zagranicznych misjach. Po ujawnieniu fatalnego stanu sprzętu wojskowego, którym dysponuje niemiecka armia, nie wycofała się bynajmniej ze swoich planów. Wręcz przeciwnie, zapowiedziała wysłanie dronów (oczywiście z obstawą) na Ukrainę oraz niemieckich wojskowych do Iraku, by tam szkolili irackie oddziały do walki z bojówkami ISIL. Abstrahując od słuszności powziętych decyzji, Niemcy dostrzegają pewną rozbieżność między zamiarami a możliwościami Bundeswehry i domagają się od pani minister doprowadzenia sytuacji do porządku, albo „skończenia z gadaniem o większej roli Niemiec w świecie”.

    Ursula von der Leyen wybrała inne wyjście i wyciągnęła ręce po dodatkowe pieniądze od ministra finansów. Niemcy wydają obecnie jedynie 1,3 proc. PKB na obronność, chociaż zaleceniem NATO są wydatki rzędu 2 proc. Gdyby Berlin spełniał to kryterium, wydawałby na armię tyle, co Rosja. Chociaż Polska przeznacza na obronność 1,9 proc. PKB (7,6 mld euro), to w przeliczeniu na pieniądze wydajemy i tak cztery razy mniej niż Niemcy (32 mld euro). Część przedstawicieli niemieckiej armii narzeka, że nakłady na obronność w ostatnich latach systematycznie spadały i Bundeswehra została „zaoszczędzona na śmierć”. Przeciwnicy przesunięcia dodatkowych środków na armię wskazują zaś, że w ostatnich latach MON ze względu na problemy z realizacją projektów zbrojeniowych zwrócił do kasy państwa 3 mld euro. „Jeśli jest coś, czego nie brakuje Bundeswehrze, to są to pieniądze” – ripostują krytycy z lewej strony sceny politycznej i domagają się lepszego zarządzania funduszami.

    Strach przed bezczynnością

    Jeśli Bundeswehra ma odpowiadać statusowi i znaczeniu Niemiec w świecie, jak życzył sobie tego minister de Maiziere, oraz stanowić atut w relacjach z innymi państwami i w ramach organizacji międzynarodowych, problemy, z którymi ma obecnie do czynienia, muszą zostać przezwyciężone. Niemcy, jako kraj o nie tylko globalnych ambicjach, ale także o globalnych interesach, potrzebują sprawnej armii, by bronić światowego porządku, z którego czerpią korzyści. Ten „eksport stabilizacji” do pogrążonych w kryzysach regionów stanowi dziś centralne pojęcie niemieckiej polityki bezpieczeństwa – wyjaśnia prof. Krzysztof Miszczak z SGH. Dlatego też Niemcy aktywnie angażują się w próby zażegnywania kryzysów zarówno na Ukrainie, jak i na Bliskim Wschodzie (Irak, Syria, Izrael, Iran).

    Przykład działań Państwa Islamskiego pokazuje, że środki dyplomatyczne, którym słusznie hołduje kanclerz Merkel, nie zawsze są adekwatne do sytuacji. Wówczas Niemcy muszą dysponować armią, która będzie w stanie wziąć udział w międzynarodowej interwencji zbrojnej. Również z polskiej perspektywy stan sojuszniczej Bundeswehry jest niezwykle ważny, bo w przypadku zagrożenia naszego bezpieczeństwa to właśnie Niemcy mieliby nam przyjść z pomocą. Parafrazując słowa Radka Sikorskiego wygłoszone w Berlinie w 2011 roku, dzisiaj mniej obawiamy się nadmiernej siły Bundewehry niż tego, czy w momencie próby w ogóle stać ją będzie na pożądaną aktywność.
  • @Husky 18:34:46
    To nie nazizm jak usiłuje nam wmawiać żydolewactwo się odradza, tylko narody czują, że grozi im zagłada i powracają do nacjonalizmu, odradza się patriotyzm, bo tylko w taki sposób będzie można zachować tradycje, język i narodowa kulturę. Jedna wieża Babel runęła, runie i ta, tylko poleje się więcej krwi. Barbarzyńca pragnąc tego co mają narody cywilizowane, niszczy to czego pragnie - ( przykład najazdu muzułmanów na Jewropę), czyli banda agresywnych idiotów nie potrafiąca stworzyć gospodarczego systemu państwowego, zwala się jak szarańcza, pożre wszystko i polezie dalej, pożerać dorobek innych. I przed tym należy się bronić, bez okazywania zrozumienia i litości wszelkimi dostępnymi środkami. Dodam jeszcze, że naród jest fundamentem wolności jednostki. Bez świadomości i przykładania do niej regularnej edukacji, że stanowimy naród każda jednostka diametralnie staje się przedmiotem. Bez narodu zniewolenie jednostki sięga szczytów. W narodzie natomiast ludzie mają szanse, mają wolną przestrzeń. Naród jest kluczowym elementem, bez którego mamy ostry podział: nadludzie i przedmioty. To dopiero początek, niebawem ta światowa wieża Babel 2, spłynie krwią i zapłonie jak pochodnia. Bóg odebrał w końcu ludziom rozum, bo pomieszanie języków okazało się mało skuteczne. Nas też to czeka, tylko kwestia czasu - niestety.
  • @Husky 19:00:47 ten też.
    http://d1.niezalezna.pl/panel/ckeditor/plugins/imageuploader/uploads/10132936f.jpg
  • @kula Lis 67 16:00:17
    //Pod koniec stanu wojennego w Polsce po RFNie krążyło powiedzonko, że ostatniego Niemca pochowają tam wspólnie Jugosłowianin, Turek i Polak.//

    na dzis i na teraz bedzie nim sierotka z Aleppo

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA

    Historia jednego zdjęcia

    Ten facet był bohaterem. Ameryka powinna tonąć we łzach. Ubolewam, że odszedł w ten sposób – ludzie nie poznali o nim prawdy” – ze smutkiem i skruchą przyznał po śmierci generała autor zdjęcia, czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Saga rodu Kimów - odcinek III ostatni

    Blisko, bardzo blisko nieba. Na świętej górze Pektu-san – w miejscu, gdzie bojownicy o wolność Korei założyli bastion oporu przeciw Japończykom – o świcie 16 lutego 1942 roku zajaśniało nowe słońce dla umęczonego kraju. czytaj więcej

  • HISTORIA

    Armia Czerwona o jakiej nie myślicie

    Sowieccy dowódcy nie liczyli się z życiem swoich żołnierzy. Sowiecką strategią wojny było jedno: zasypać niemców trupami swoich żołnierzy. Niemieckie karabiny maszynowe kosiły Rosjan jednego po drugim czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej