Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
417 postów 13802 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Mija 20 lat od śmierci księżnej Diany.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Księżna Diana za życia zaskarbiła sobie sympatię – nie tylko Brytyjczyków – swoją ogromną naturalnością, życzliwością i ciepłem, które niemal od niej biło. Piękna, dobra, młoda… Zbyt młoda, by umierać.

          

 

Śmierć księżnej Diany na wieki zapisała się w dziejach historii. Księżna Walii zmarła tragicznie w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 r. W trakcie drogi z hotelu Ritz Paris, kierowca Henri Paul uderzył w 13. filar tunelu Alma uciekając przed paparazzi. Choć od tej wielkiej tragedii minęło już 20lat, powstały już liczne książki i film ujawniające nowe fakty dotyczące życia i śmierci Diany.
 
Piękna, ciepła, życzliwa i zbyt młoda, by umierać. To najczęściej powtarzane opinie na temat księżnej Diany Spencer. Gdyby nie tragiczny wypadek, dziś miałaby 56 lat.

Była żona księcia Karola, matka Williama i Harry’ego a przede wszystkim sprawiająca sporo kłopotów synowa królowej Elżbiety, mimo że nieobecna od 20 lat, jest wiecznie żywa, jak Elvis Presley czy Marylin Monroe.
 

Okrągła rocznica śmierci księżnej Diany to nowa okazja do nowych spekulacji na temat jej śmierci. Wypadek wydarzył się w nocy 31 sierpnia 1997 r., kiedy żona księcia Karola razem ze swoim kochankiem Dodim Al-Fayedem wyjechała z hotelu Rizt Paris. W pewnym momencie zaczęli uciekać goniącym ich paparazzi. Gdy auto przejeżdżało przez tunel, uderzyło w filar. Pasażerowie nie mieli zapiętych pasów. Kierowca Henri Paul i Dodi zginęli na miejscu. Diana zmarła cztery godziny później w szpitalu, w wyniku rozległych obrażeń wewnętrznych.

Do tej pory winą za wypadek obarczano kierowcę auta. Policja ujawniła, że prowadził pod wpływem alkoholu i leków psychotropowych. Pascal Rostain, autor nowej biografii księżnej pt. „Kto zabił Lady Di?”, twierdzi, że samochód podstawiony przez hotel był wrakiem. – Samochód z Ritza był złomem. Miał już wcześniej wypadki, kilka razy dachował – powiedział.

Samochód miał być złomowany, ale mechanicy załatwili pozwolenie na naprawę. Rostain dotarł do jednego z hotelowych kierowców, który zdradził, że jeszcze na dwa miesiące przed tragedią poinformował swojego menedżera, że pojazd nie nadaje się do użytku.

– Konieczne było pozbycie się auta. Przy prędkości powyżej 60 km/h był niestabilny. Karim, kierowca z Ritza, twierdzi, że na tym samochodzie nie można było polegać w trasie. Bali się nim jeździć niezależnie od prędkości. Powiedział swojemu menedżerowi, że auto powinno zostać sprzedane – mówił.

– Nie tylko media podsycają to całe zamieszanie wokół postaci księżnej. Również sama rodzina królewska nie daje o niej zapomnieć. Z jednej strony przykładem na to, że się o niej w kręgach królewskich nie zapomina, a z drugiej, że dopiero od niedawna jej najbliżsi potrafią otwarcie o tym mówić był wywiad, którego udzielił książę William
 
„Żałuję, że nie mówiłem na temat śmierci mamy”

Dodaje, że również publiczne wyznania księcia Harry’ego na temat matki są swego rodzaju oddaniem hołdu jej pamięci, ale także ocieplaniem wizerunku monarchii. Chodzi o imprezę charytatywną zorganizowaną w ogrodach pałacu Kensington, na której to książę Harry publicznie wyznał, że bardzo żałuje, iż w czasach dzieciństwa i dorastania nie poruszał tematu śmierci swojej matki – księżnej Diany.

– Wszystko może być w porządku, ale bardzo żałuję, że nigdy nie mówiłem na temat śmierci mamy. Przez 28 lat swojego życia nie rozmawiałem o tym – powiedział książę Harry. Książę Harry otworzył się i opowiedział o swoich odczuciach w rozmowie z piłkarzem Rio Ferdinandem. Sportowiec stracił w ubiegłym roku żonę i spytał księcia, czy – i jak bardzo – ta tragedia może wpłynąć na trójkę jego dzieci, które teraz sam wychowuje. Harry przyznał, że cierpienie jest rzeczą normalną, ale pod warunkiem, że się o nim mówi: – Cierpienie nie jest oznaką słabości – powiedział książę.

– Słabością jest mieć problem i go nie rozpoznawać, nie szukać rozwiązania – dodał. O swoich odczuciach dotyczących tej straty zaczął mówić publicznie dopiero trzy lata temu. W maju br. udzielił m.in. dużego wywiadu magazynowi „People” i wyznał, że po śmierci mamy czuł ogromną pustkę. Dodał, że w swoim życiu zamierza postępować tak, by jego zmarła mama mogła być z niego dumna.

 

Dianę pochowano w rodzinnej posiadłości księżnej - Athorp w Northamptonshire. Spoczęła w ustronnym miejscu, na wyspie przypałacowego jeziorka. Do grobu nie ma bezpośredniego dostępu.

 

                        

 
 
 
 http://www.express.co.uk/news/uk/601680/Princess-Diana-island-grave-18th-anniversary-of-her-death 
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Diana_(ksi%C4%99%C5%BCna_Walii)
http://jastrzabpost.pl/newsy/kamerdyner-ksieznej-diany-ujawnil-szokujaca-slowa-wypowiedziala-smiercia_372073.html
https://www.tvp.info/33764229/20-lat-temu-odeszla-krolowa-ludzkich-serc-ksiezna-diana
 

 

KOMENTARZE

  • Puszczała się z Arabusami...
    Niezły kurwiszon był za życia. Mężowi rogi regularnie przyprawiała. U nas, na wiosce, taka by się nie uchowała, albo by taką małżonek orczykiem zatrzasnął, albo miejscowe dziewuchy by ją spluły za oczywiste kurestwo w biały dzień.

    Aż dziwne, że choć jej książęce truchło od dwóch dekad w piachu gnije, to nadal o niej głośno w mediach. Ktoś tu widać interesa ma w tem, by kurestwo i seks z Arbuzami medialnie reklamować. Że niby Arbuzowi dać, to nie grzech, a cnota. To pewnikiem taka prigotowka jest pod to, co się już całkiem niedługo na zachodniej Jewropie dziać będzie.
  • @Pan podporucznik 22:09:46
    8-)))))))

    Pupcia jednak to byla
  • Popatrz CIApku !
    Chyba jednak Anglicy nie potrafią należycie oddać hołdu zmarłej ikonie, bo zbywają sprawę marnymi rocznicami, a tymczasem nie są świadomi, że już miesięcznice w cywilizowanym świecie są nowym standardem
  • @Husky 22:24:49
    "Pupcia jednak to byla"

    Chyba że kręcą Cię księżniczki, bo przecież pod względem atrakcyjności dla płci przeciwnej była sporo poniżej przeciętnej.

    Próbuję wyobrazić sobie was razem w sytuacji intymnej typu 50 twarzy Husky'ego:
    Diana: na kolana psie i kąsaj mnie chaotycznie gdzie popadnie, a potem przynieś mi w zębach gazetę,
    Husky: Wasza Rozwiązłość, to akurat mogę, ale nic pozatym, bo jestem nauczony że przed obliczem takiego majestatu stać nie wypada
  • @Pan podporucznik 22:09:46
    Niby masz rację, tyle że jej szanowny małżonek następca tronu dymał od dziesięcioleci swą obecną małżonkę. To było OK wobec Diany?
    Poza tym uważam , że było to małżeństwo ustawione w celach dynastycznych i obydwoje byli nieszczęśliwi. Szczęśliwy jest z pewnością ze swą obecną kobietą , tyle lat razem.....- musiały tam wióry lecieć, że hej.
  • @Nibiru 01:39:55
    de gustibus non est disputandum 8-))))
  • @zadziwiony 10:11:51
    Było to małżeństwo ustawione !!!
  • @Husky 15:11:55
    Z urody Diana przypominała mi Czechosłowackiego młodzieńca, a mnie chłopcy nie rajcują :-)
  • @Nibiru 16:16:44
    Ikona elegancji !!!!!!

    http://gentlemanschoice.pl/wp-content/uploads/2015/08/Princess-Diana-1.jpg
  • @Husky 16:37:11
    dobra psu i suka :-)
  • @Nibiru 16:46:10
    Byle jeszcze ciepła była
    Ta już niestety nie 8-)))
  • @Husky 16:50:53
    A tak na poważnie to nic do tej kobieciny nie mam. Prywatne perypetie mnie nie interesują i nie potrzebnie wywlekali wiele z nich publicznie. Z TV wiem, że robiła sporo na rzecz chorych, ubogich i rozminowania terenów po konfliktach zbrojnych i za to mam dla niej ogromny szacunek.
  • @Nibiru 17:02:43
    "wżeniła się" w gniazdo trutni i szerszeni
    Stąd taki koniec

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej