Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
430 postów 14234 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Che Guevara. Krwawy kat rewolucji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pierwszy raz własnoręcznie zabił człowieka w 1957 roku. To było w górach Sierra Maestra. Eutímio Guerra był kubańskim wieśniakiem, który uwierzył w komunistyczny miraż rewolucji zacierającej wszelkie nierówności społeczne.

Mając zaledwie 29 lat, pierwszy raz zastrzelił człowieka. Od tego czasu zabijanie stało się prawdziwą pasją El Commendante. Mordował dzieci, kobiety i bezbronnych mężczyzn. W swoim testamencie gloryfikował nienawiść, która “czyni z człowieka bezwzględną maszynę do zabijania”. Jest odpowiedzialny za dziesiątki krwawych zabójstw, gwałtów i tortur. Jednocześnie jest idolem młodzieży, a co gorsza wielu historyków, czy lewicowych polityków…

 

 

 

              

 

“(…) Karabin jest bronią zalecaną do strzelania z balkonów, tarasów i podwórek do celów cywilnych” (sic!) – mawiał Che Guevara, ojciec współczesnego terroryzmu, osławiony zabójca, który – nie grzesząc odwagą w walce – jednocześnie okazywał się sadystycznym, wyrachowanym katem, który pastwił się nad wziętymi do niewoli przeciwnikami socjalistycznej rewolucji.

Tchórz, zabójca dzieci – tak postać urodzonego 14 czerwca 1928 r. El Commendante charakteryzuje Humberto Fontova, autor opublikowanej niedawno w Stanach Zjednoczonych głośnej książki “Fidel; Hollywood´s Favorite Tyrant”, poświęconej lewicowym, totalitarnym sympatiom hollywoodzkich aktorów. Jednak nie tylko wśród establishmentu Hollywood, coraz silniej popadającego w uwielbienie dla lewicowych zbrodniarzy i bandytów, Che Guevara zdobywa rosnącą popularność. Niestety, również i w Polsce nienormalnie normalnym widokiem stał się obraz kilkunastoletniego młodzieńca czy tlenionej panienki odzianych w koszulkę z obowiązkowo nadrukowanym wizerunkiem głowy socjalistycznego guru Che.

W specjalnym przemówieniu po śmierci Guevary jego wielki przyjaciel Fidel Castro, do dziś trzymający Kubę żelazną pięścią komunistycznego totalitaryzmu, powiedział:

“W przyszłości przykład Che będzie powszechny. Znikną narodowe flagi, nacjonalizm i egoizm narodowy, tak jak zniknęły one z jego serca i umysłu”.

 

Sadystyczny morderca

Analiza historyczna i biograficzna faktów dotyczących życia tego “bohatera lewicy” nie pozostawia cienia wątpliwości – Guevara był bezlitosnym, okrutnym mordercą, który z zabijania uczynił prawdziwy festyn szalonej nienawiści socjalistów. Dzisiaj szacuje się, że ofiarami Ernesta Che Guevary padło około 1700 osób zakatowanych, zamordowanych osobiście lub na bezpośrednie polecenie idola światowego lewactwa.

 

“Pewnego ranka zaskoczył i obudził nas straszny dźwięk otwieranych zardzewiałych drzwi, a strażnicy Che wrzucili do celi nowego więźnia. Miał obitą i pokrytą krwią twarz. Wytrzeszczał jedynie oczy. To był chłopiec, nie mógł być starszy niż 12, no, może 14 lat. (…) Próbowałem bronić tatę – wykrztusił zakrwawiony chłopiec. Próbowałem powstrzymać tych komunistycznych s…, aby go nie zabijali. Ale i tak wysłali go przed pluton. (…) Wkrótce powróciły bandziory Che, otworzyły się zardzewiałe drzwi i wywlekli z celi mężnego chłopca. Wszyscy rzuciliśmy się do okna, które wychodziło na plac egzekucji. Nie mogliśmy uwierzyć, że go zamordują! (…) Wtedy zobaczyliśmy, że Che wyjmuje pistolet z kabury. Wydawało się, że to nie może się zdarzyć. Ale Che podniósł pistolet, przyłożył lufę do karku chłopca i strzelił. Kula niemalże oderwała chłopcu głowę. (… ) Gdy morderstwo zostało zakończone, Che spojrzał na nas, podniósł pistolet i – bam, bam, bam – opróżnił magazynek w naszym kierunku. Kilku z nas odniosło rany od jego strzałów (…)”

Tak kilka lat temu w artykule opublikowanym na łamach “El Nuevo Herold” opisywał swoje wspomnienia z uwięzienia przez Che Guevarę – Pierre San Martin, mężczyzna, któremu udało się przeżyć gehennę więzienia i tortur w wykonaniu socjalistycznego “bohatera”.

 

Tak hartowała się stal

Czternastoletni chłopiec torturowany i zamordowany przez El Commendante tylko dlatego, że miał odwagę prosić o życie dla własnego ojca, nie był pierwszą ofiarą Guevary. I nie ostatnią.

El Commendante kochał zabijanie. I tak naprawdę było mu wszystko jedno, czy krew, którą napawał oczy, płynie ze zwłok zamordowanego przeciwnika socjalizmu, czy też ofiarą tego psychopaty jest wierny mu wyznawca. Pascal Fontanie, współautor słynnej “Czarnej księgi komunizmu”, opisuje inny przypadek zamordowania przez Ernesta Guevarę zaledwie kilkunastoletniego chłopca, żołnierza jednego z oddziałów podległych Che. Powód zabójstwa był prozaiczny i porażający w swoim okrucieństwie – głodny chłopiec z oddziału guerillas ukradł porcję jedzenia.

“Nienawiść to element walki (…) przekracza naturalne granice człowieka i zamienia go (…) w bezwzględną maszynę do zabijania. Tacy muszą być nasi żołnierze”

Tak pisał w swoim testamencie Che. I taki właśnie był – bezwzględną, pozbawioną wyższych uczuć, psychopatyczną maszyną do zabijania. W imię własnych porachunków, ale nade wszystko w imię socjalizmu.

 

Pierwszy raz własnoręcznie zabił człowieka w 1957 roku. To było w górach Sierra Maestra. Eutímio Guerra był kubańskim wieśniakiem, który uwierzył w komunistyczny miraż rewolucji zacierającej wszelkie nierówności społeczne. Pod koniec lat 50. dołączył jako przewodnik do lewackiej partyzantki walczącej z rządem prezydenta Fulgencio Batisty. Szybko jednak zorientował się, że zamiast w grupie bojowników idealistów walczących o „lepsze jutro”, znalazł się w bandzie rabunkowej złożonej ze zdeprawowanych kryminalistów.

Guerra, który nie pasował do tego towarzystwa, padł ofiarą typowych w każdej organizacji komunistycznej wewnętrznych czystek. Postawiono mu absurdalne zarzuty – miał rzekomo zdradzić pozycje partyzantów wojskom rządowym – i skazano go na śmierć. Dowody były jednak tak wątłe, a niewinność Guerry tak oczywista, że nawet wśród czerwonych bandziorów trudno było znaleźć ochotnika, który wykona wyrok.

Wówczas do akcji wkroczył jeden z hersztów bandy i – jak napisał później w swoich pamiętnikach – w zdecydowany sposób „rozwiązał niezręczną sytuację”. Podszedł do nieszczęsnego chłopa, przystawił mu do głowy browninga i bez zmrużenia oka pociągnął za spust.

„Strzeliłem mu w prawą skroń – wspominał. – Kula przeszyła mózg i wyszła lewą stroną czaszki”.

Zalany krwią nieszczęśnik osunął się na ziemię, a oprawca spokojnie schował pistolet do kabury.

Guevara urodził się w 1928 r. w Argentynie. Jego ojciec był skrajnie lewicowym intelektualistą i niewykluczone, że to właśnie pod jego wpływem Che – który studiował medycynę – zrezygnował ze statecznego życia lekarza i postanowił zostać zawodowym rewolucjonistą. Zawód ten zresztą znacznie bardziej odpowiadał jego temperamentowi. Chociaż był dzieckiem cherlawym, chorym na astmę, od wczesnych lat przejawiał skłonności do sadyzmu.
 

Jego bliski krewny Alberto Benegas Lynch w książce „Mój kuzyn Che” opisywał, jak młody Guevara czerpał perwersyjną przyjemność ze znęcania się nad zwierzętami. Gdy w połowie lat 50. znalazł się w Meksyku – gdzie przygotowywał się wraz z innymi Kubańczykami do przeprowadzenia puczu w swoim kraju – w ramach „treningu” z lubością podrzynał gardła psom. Dokonywał również makabrycznych eksperymentów na ciężarnych kotach, które łapał na ulicach Mexico City.

Trening się przydał, bo po przybyciu na Kubę, w górach Sierra Maestra, Guevara wziął udział w zamordowaniu co najmniej 22 ludzi. W większości byli to Bogu ducha winni chłopi oskarżeni o kolaborację z rządem Batisty. A więc nieszczęśnicy tacy jak Eutímio Guerra. „Piszę do ciebie te płomienne słowa z kubańskiej dżungli, gdzie walczę żądny krwi” – pisał do ówczesnej żony, z charakterystyczną dla siebie egzaltacją. Był początek 1957 r. Według badań historyków własnoręcznie zabił od 1200 do 1700 osób.

 

Naczelnik największego więzienia

 

Już po obaleniu legalnego rządu kubańskiego Fulgencio Batisty, Guevara został mianowany komendantem więzienia La Cabana. Tam osobiście nadzorował przesłuchania, tortury i egzekucje. Więźniowie, którzy przeżyli gehennę Cabany, wspominają w swoich pamiętnikach i listach, iż Guevara w upojeniu alkoholowym znajdował niezwykłą, wręcz masochistyczną, przyjemność w osobistym zadawaniu śmierci tym, których reżim Castro uznał za wrogów systemu.

Jako prokurator El Commendante wydawał właściwie tylko dwa wyroki: wieloletnie więzienie lub – co zdarzało się o wiele częściej – śmierć oskarżonego. Jako szef kubańskiego Banku Centralnego Guevara odpowiedzialny jest za zrujnowanie gospodarki tego kraju i głód dziesiątek tysięcy Kubańczyków. Będąc prawą ręką Fidela Castro, zakładał obozy koncentracyjne i specjalne obozy resocjalizacyjne przeznaczone głównie dla młodych ludzi. Śmiertelność w tych obozach pracy przekraczała 50 procent.

„Oficer śledczy przesłuchujący podejrzanych ma zawsze rację – pouczał sędziów Che Guevara. – Nie przedłużajcie procesów. Nie stosujcie tych wszystkich burżuazyjnych, legalnych procedur. To jest rewolucja. Dowody mają w tych sprawach znaczenie drugorzędne. Celem procesu ma być skazanie. Nie potrzebujemy długotrwałych dochodzeń i śledztw, aby kogoś rozstrzelać. Można to zrobić bez nich”.

Egzekucje odbywały się wieczorami, bo wówczas – jak uważał Che – ofiary były mniej skłonne do stawiania oporu. Część z mordów odbywała się w miejscach publicznych, na przykład na stadionach, w asyście ryku podnieconych, zrewoltowanych tłumów. Na spektakle takie zapraszano dziennikarzy, nagrywano je za pomocą kamer. Wszystko to miało służyć sterroryzowaniu narodu.

W wywiadach dla mediów Guevara podkreślał, iż jest gotów poświęcić życie wszystkich Kubańczyków, byle światowy socjalizm mógł tryumfować. W 1962 roku Che z wielkim żalem przyjął wycofanie z terenu Kuby sowieckich pocisków wyposażonych w głowice nuklearne. W wywiadzie dla jednej z zachodnich gazet mówi, że chętnie wystrzeliłby je w cel. Całą rozmowę przytacza “Los Angeles Daily News”:

“Gdyby rakiety były w moich rękach, zostałyby odpalone i trafiłyby w cele, na które były nakierowane – powiedział Che. Gdy dziennikarz zwrócił mu uwagę, że amerykański odwet zniszczyłby przecież całą Kubę, odpowiedział: “Być może. Tak mogłyby potoczyć się wydarzenia. Ale cel zostałby osiągnięty. Razem z nami na dnie oceanu wylądowałby również jankeski imperializm”.

 

Eksport rewolucji

W 1965 roku Guevara walczył z “imperializmem” w Kongo i Tanzanii, stosując swoją doktrynę “totalnego terroru”. Szlak bojowy socjalistycznego terrorysty znaczyły zwłoki pomordowanych kobiet i dzieci, niewinnych chłopów i przypadkowych ofiar obłąkanego nienawiścią El Commendante. To właśnie wtedy Guevara instruował swoich fanatycznych wyznawców:

“Rewolucja musi być dziełem poza wszelką miarą, spaleniem wszystkiego, co było przed nią (…) istnieje tylko jedna metoda: zniszczenie wszystkiego w ogniu i krwi… Nie ma żadnej innej drogi, żadnej innej nadziei”.

 

Pełne przemocy, okrucieństw i terroru życie Guevary zakończyli boliwijscy wieśniacy, którzy bynajmniej nie chcąc być “wyzwalani” przez socjalistów, wydali El Commendante w ręce miejscowej policji. W swoich wystąpieniach Guevara zwykł powtarzać: “Gdziekolwiek mnie zaskoczy śmierć, powitam ją z radością”.

 

                
 

Jednak – jak twierdzą świadkowie rozstrzelania lewicowego “bohatera” – ten szafarz życia i śmierci sam umierał jak tchórz, błagając wykonującego egzekucję sierżanta boliwijskiej armii Mario Tarana o litość. “Nie zabijajcie mnie, jestem dla was więcej wart żywy niż martwy” – skamlał krwawy El Commendante, padając na kolana. Miał pecha, boliwijscy wieśniacy, najwyraźniej nieczytani jego rewolucyjnych pism…

 

http://czashistorii.pl/marek-skalski/che-guevara-krwawy-kat-rewolucji/4/

 

 

KOMENTARZE

  • Guerrillero Heroico
    " umierał jak tchórz, błagając wykonującego egzekucję sierżanta boliwijskiej armii Mario Tarana o litość."

    Chwilę przed egzekucją boliwijski żołnierz zapytał go czy myśli o nieśmiertelności, na co Che odpowiedział „Nie, myślę o nieśmiertelności rewolucji”. W sumie Che został postrzelony dziewięcioma kulami, pięć kul trafiło w nogi, jedna kula trafiła go w klatkę piersiową i gardło a dwie pozostałe w ramiona. Przed śmiercią miał powiedzieć : "Wiem, że przychodzisz mnie zabić. Strzelaj, masz tylko zabić człowieka". Wyrok wykonał sierżant Mario Terán.

    Mario Terán - sierżant boliwijskiej armii, który jako młody człowiek, wykonał egzekucję na Ernesto Che Guevarze.

    W roku 2006 Terán został zoperowany przez kubańskich lekarzy w Wenezueli, co przywróciło mu wzrok.

    Po raz pierwszy informacja ta ukazała się, kiedy syn Terána napisał list do Santa Cruz de la Sierra, dziękując kubańskim lekarzom. W 2007 roku zdarzenie to przykuło większą uwagę, kiedy Granma (oficjalna gazeta partii komunistycznej na Kubie) opisała operację pisząc: "Cztery dekady potem jak Mario Terán usiłował zniszczyć marzenia i pomysł, Che znów wraca, żeby wygrać następną bitwę... Teraz stary człowiek (Terán), może podziwiać kolory nieba i lasu, cieszyć się uśmiechami wnuków".

    W latach 1967-2004 Che Guevara był patronem Szkoły Podstawowej nr 92 w Warszawie. (37 lat !!!)
  • @SZS 21:09:07
    Wikipedia która cytujesz powołuje się na tekst w The Guardian z 2007r.
    Warto przeczytać tekst do końca a zwłaszcza ostatnie zdania.

    https://www.theguardian.com/world/2007/oct/02/cuba.international
  • @Husky 21:29:19
    "Mr Teran was treated under Operation Miracle. Funded by Venezuelan petro-dollars and staffed by Cuban doctors, it offers free eye treatment to poor people across Latin America."
  • @Pedant 21:37:11
    It was not immediately possible to reach Mr Teran or his son yesterday, but an editor at El Deber, Leopoldo Vega, confirmed that the letter was published last year.

    I nikt wiecej tego listu nie widzial,
  • chmmmmm
    może jednak wiki to był głupi pomysł?

    co owce mają zrobić z wilkami ?
  • kundel Husky vel durny Józiu z Londynu
    .
    to ty głąbie nie wiesz, że to był idol twojego ulubionego ministra A.Macierewicza - nad łóżkiem powiesił jego portret -?

    https://oko.press/ujawniamy-lewacka-przeszlosc-macierewicza-o-ktorej-minister-zapomnial-promocji-ksiazki-o-kor/

    https://wiadomosci.wp.pl/tajemnice-macierewicza-6038680887116929g/7
  • 2017 - rokiem Che. Guevary
    2017 - rokiem Che. Guevary
    9 października 1967 roku Ernesto "Che" Guevara został zabity przez boliwijskich żołnierzy, przeszkolonych, wyposażonych i prowadzonych przez amerykańskich agentów Green Beret i CIA.

    http://nsarchive2.gwu.edu/NSAEBB/NSAEBB5/

    _______________________

    Dwadzieścia lat temu, w maju 1997 r., grupa argentyńskich i kubańskich naukowców odkryła w pobliżu boliwijskiego miasta Vallegrande siedem szkieletów. Jeden z nich odziany był w strzępy wojskowej panterki i nie miał dłoni. Okazało się, że są to szczątki Ernesto Guevary, a dłonie obcięte zostały przez boliwijskich wojskowych jako dowód na to, że wróg tamtejszego rządu i Stanów Zjednoczonych naprawdę nie żyje. Bezczeszczenie zwłok, bez względu na to czyje to zwłoki, trzeba nazwać zwykłym barbarzyństwem. Szkielet przewieziono na Kubę i uroczyście pochowano. Odtworzono wówczas w szczegółach to, co wydarzyło się w październiku 1967 r. w wąwozie Yuro, w wiosce La Higuera i w miasteczku Vallegrande.

    Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że w tropieniu i schwytaniu "Che" wielki udział miała amerykańska agencja wywiadowcza CIA, której w Boliwii doradzał mieszkający tam na stałe niemiecki zbrodniarz wojenny – gestapowiec Klaus Barbie alias „Rzeźnik Lyonu”. W dniu 7 października miejscowi chłopi zawiadomili boliwijskie siły specjalne o lokalizacji obozowiska partyzantów w wąwozie Yuro. Nazajutrz 1800 żołnierzy otoczyło teren, Guevara został ranny i wzięty do niewoli. Związano go i przywieziono do zrujnowanej szkoły w pobliskiej wiosce La Higuera. Za namową CIA ówczesny prezydent Boliwii René Barrientos zarządził, że Ernesto Guevara musi umrzeć.

    Sierżant Mario Terán wystrzelił dziewięć pocisków – pięć trafiło w nogi, jeden w klatkę piersiową i gardło, a dwa pozostałe w ramiona. Nawiasem mówiąc, 30 lat później sierżant Terán został wyleczony ze ślepoty spowodowanej jaskrą przez... kubańskich lekarzy realizujących w krajach Ameryki Łacińskiej program leczenia ślepoty pod nazwą "Operacja Cud". Wdrożenie w życie powszechnego programu objęcia każdego obywatela Kuby opieką medyczną, z którego kilka dekad później wykluł się program leczenia ślepoty w tym regionie, zarządził w 1959 r. "Che" Guevara.

    W tworzeniu legendy pomogli, nomen – omen, boliwijscy wojskowi i agenci CIA, którzy zamordowali "Che". Po egzekucji zwłoki Guevary przytroczone do podwozia wojskowego helikoptera przewieziono do służącego za wiejską izbę lekarską nędznego pomieszczenia na przedmieściach miasteczka Vallegrande. Ciało ułożono na umywalce w pralni. Guevara był brudny, zarośnięty, wychudzony, na nogach zamiast butów miał parciane łapcie. Oficerowie rozkazali lekarzom i pielęgniarkom, by „odtworzyli” "Che", ponieważ chcieli się z nim uwiecznić na fotografii. Zwłoki pobieżnie umyto, ostrzyżono włosy i brodę, zrobiono zastrzyki z formaliny powstrzymującej rozkład ciała. Zaproszeni fotograficy uwiecznili leżącego na umywalce "Che" w otoczeniu kilku oficerów. Potem wystawiono ciało na widok publiczny. Miejscowi chłopi odcinali kosmyki włosów Guevary i robili z nich amulety.

    Zdjęcia leżącego na umywalce obnażonego i podziurawionego kulami "Che" Guevary znalazły się na czołówkach gazet całego świata. To był pierwszy etap powstawania legendy i cudownego zmartwychwstania rewolucyjnej ikony. Bo z pozoru zwykła fotografia nagle nabrała znaczenia sakralnego, ponieważ zaczęto ją kojarzyć z ewangelią i dziełami starych mistrzów, konkretnie ze słynnym "Zdjęciem z krzyża" Petera Paula Rubensa.

    Niepokoje społeczne na ogromną skalę, które miały miejsce pół wieku temu, rzeczywiście wpłynęły na politykę, jak również na zmianę stosunków społecznych w wielu państwach. Dzisiaj rodzi się kolejny bunt po tym, jak jednemu procentowi światowej populacji udało się zgromadzić większy majątek, niż pozostałym 99 procentom ludzi zaludniających nasz glob. Jest to odbierane jako postępująca niesprawiedliwość społeczna i wynaturzenie, z którym należy walczyć. Do tego dochodzi problem emigrantów z Bliskiego Wschodu i Azji, który wywołuje w Europie coraz więcej społecznych niepokojów. Rok 2017, okrzyknięty na społecznościowych portalach jako Rok "Che" Guevary, może więc obfitować w protesty na nienotowaną od 1968 r. skalę.

    https://www.passa.waw.pl/index.php/artykul/legenda-slynnego-rewolucjonisty-ernesto-che-guevary,1820?ref=1
  • @Rabin vel durny Kosiur z Otwocka
    Ja tez mam
  • @Rzeczpospolita 13:05:17
    2017 - rokiem Che. Guevary

    No to pijemy Rabinie pejsakówke.
    Ale ty dzis stawiasz
  • @Husky 13:42:31
    https://www.youtube.com/watch?v=PEj7jnR--Dg
    Piesku, do nogi!
    Mozna napisac wszystko o wszystkich ! Szczegolnie u Ussmanow
    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - lub dosadniej - placenia ...
    Lepszy dla ciebie jest oczywiscie Soros, ktory nikogo nie zabil bezposrednio, lecz przyczynil sie do zniewiolnienia milionow ludzi .... a najlepsi niebzeposredni sposorzy Rotschildowie i Rochefeljery i jak ich tam zwal, tych , ktorzy niszcza ludzkosc ( do czasu )...
    Oj psie, czeka cie gorzej niiz ogien piekielny, bowiem pomagasz PRAWDZIWYM zbrodniarzom ...
    https://www.youtube.com/watch?v=ZK926hGidhc
  • @Husky 13:42:31
    https://www.youtube.com/watch?v=-RYQQ518aEo
    Zycze twoim sponsorom , piesku , tylu piesni i wspomnien , jakie ma od lat "zbrodniarz" walczacy o sprawiedliwosc Che Guevara !!
    https://www.youtube.com/watch?v=gALdDksnxm8
    https://www.youtube.com/watch?v=XGXk0iPxvAI



    https://www.youtube.com/watch?v=_srlUrH8YkQ
    A to twoj "miszcz" G.Soros
    https://www.youtube.com/watch?v=jqcvahTXm_4
    https://www.youtube.com/watch?v=l29PzD0sahE
  • Ledwie PIS-bolszewia przestąpiły progi akademii West Pont
    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/558728,andrzej-duda-west-point-aplauz-kadeci-amnestia.html

    a już się zaczęło

    https://thenypost.files.wordpress.com/2017/09/twitter2.jpg?

    https://www.armytimes.com/news/your-army/2017/09/26/west-point-responds-to-tweets-of-cadet-with-che-guevara-tee-under-uniform/
  • @ikulalibal 16:36:02
    https://demotywatory.pl/uploads/201402/1391859866_uondw8_600.jpg
  • @Husky 16:44:14
    demotywator to tylko demotywator :))
    co innego samo życie

    https://thenypost.files.wordpress.com/2017/09/twitter2.jpg
  • @ikulalibal 16:47:15
    co innego samo życie


    https://r-scale-95.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/3/8/382e05d47ade5011cc298add11b410d4.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1/2&srcy=0/1&srcw=640&srch=360&dstw=640&dsth=360&quality=80
  • @Husky 16:55:22
    No mówię BOLSZEWIA.
    Bolszewia "nachalna"-taka jak środowiska Gazety Wyborczej
    bolszewia "dyskretna"-jak PIS i jego wyborcy.

    W ideologicznie ważnych momentach zwierają się ze sobą jak bimetal.
    Gazeta Wyborcza http://wyborcza.pl/1,76842,10870054,Rosja__najwieksza_demonstracja_od_upadku_ZSRR.html?disableRedirects=true i PISior Husky z demonstrującą moskiewskiej bolszewii w tle.
  • @ikulalibal 17:11:47
    ikulalibal z moskiewskiej bolszewii w tle.

    http://www.ospn.opole.pl/files/images/plakat/olejrus.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej