Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
549 postów 17960 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Wigilia w obozie koncentracyjnym

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na placu apelowym hitlerowcy ustawili choinkę oświetloną elektrycznymi lampkami. Pod drzewkiem zostały złożone ciała więźniów zmarłych w czasie pracy oraz tych, którzy zamarzli podczas apelu.

Podziwiam tych ludzi najbardziej za to że mają siłę o tym mówić ....
nigdy,przenigdy nie wolno zapomnieć o tej strasznej zbrodni!!!pamiętajmy o tym że to NIEMCY zgotowały taki los tym niewinnym ludziom.
nigdy więcej.....
Nie zapomnijmy o walce tych wspaniałych ludzi, o trudzie i tragedii jaką przeszli.
Nigdy nie zapomnimy, prawdę przekażemy
 

Każdy wspomniał swój stół wigilijny, ale niestety nie było tego stołu, tylko chleb czarny i czarny opłatek – wspomina Jadwiga Meller, była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Do obozu trafiła, kiedy miała 15 lat. To tam spędziła Wigilię Bożego Narodzenia w 1944 roku. Tam śpiewała kolędy i dzieliła się ze współwięźniami czarnym chlebem – zamiast opłatka. Teraz, po latach, znów zaśpiewała w murach obozu „Cichą noc” 

 

 

 Wigilia w barace

Gustaw Przeczek

Pootwierajcie okna więziennej baraki...
Niech pierwsza gwiazda, która na niebie zaświeci,
Rozjaśni mroczną szarość, żeby nikt nie płakał.
— Przecież i dla nas, więźniów, rodzi się Bóg-Dziecię

I uprzątnijcie izbę z łez i krwi śladów...
Niech łkanie pierś szarpiące uśmiechy ozłocą —
I wyprowadźcie nędzę chorobliwie bladą —
Niechaj przycichnie serce, niech tak nie łopoce

Niech przyjdzie do nas cisza, niechaj zstąpi z nieba
Świąteczna radość pieśnią promiennych aniołów
I na wojennym stole złoży kromkę chleba,
Którym się wszyscy społem jak bracia przełamiem

A gdy nad światem zabrzmi słodkie „w żłobie leży”,
Wyjdziemy wszyscy razem na gwiaździstą jasność —
I tylko serca grać będą zamiast dzwonów z wieży,
A w blasku naszych źrenic wszystkie światła zgasną...
I przez bieluchną przestrzeń pójdziem niby płomień,

Pod strzechę ojców wejdziem z tym kawałkiem chleba
I na wigilijnym drzewku serca zapalimy —
I będziem chleb ten łamać kromeczkami nieba...

 http://ojczyzna.pl/nowe-artykuly/swieta-bozego-narodzenia.html

 

             

 

Były więzień Karol Świętorzecki wspominał później, że Lagerfuehrer Karl Fritzsch określił leżące pod choinką zwłoki mianem "prezentu" dla żyjących i zabronił śpiewania polskich kolęd.

Zaraz w pierwszym roku, w 1940 r., u nas w bloku Krankenmanna ustawiliśmy choinkę, ozdobiono tym wszystkim, co można było zdobyć i śpiewaliśmy. Śpiewaliśmy polskie kolędy, byli esesmani, był Krankenmann, który był katem. Ja stałem na taborecie i dyrygowałem całym blokiem i Niemcy siedzieli i prosili, żebyśmy jeszcze śpiewali. To był pierwszy rok. W 1941 r. było to samo. To chyba były tylko wspomnienia, które my między sobą wymienialiśmy. Specjalnie żadnego jedzenia, które by przypominało polską Wigilię, nigdy tego dnia nie było. Tylko wspomnienia, płacz, tęsknota za domem, za wieczorem wigilijnym. Jedyne życzenie to było przeżyć i wyjść stamtąd. Nic innego. Zobaczyć się jak najprędzej ze swoimi bliskimi, to były jedyne życzenia, które wędrowały po całym obozie.
(Leon Mateja)

W blokach zezwolono na ustawienie choinek. Jedną ogromną choinkę ustawiono przed placem apelowym, obok obozowej kuchni. Parę dni wcześniej jeden z kapów stojąc na podwyższeniu, przeprowadzał naukę śpiewu niemieckiej kolędy „Stille Nacht, heilige Nacht”. W pierwszy dzień świąt więźniowie z karnej kompanii ustawili się jak zwykle tuż obok budynku kuchni obozowej, lecz frontem do pozostałych więźniów. Na lewym skrzydle ułożono ciała zmarłych, które znalazły się akurat w pobliżu oświetlonej choinki. Następnie na podaną komendę wszyscy więźniowie musieli śpiewać kolędę „Stille Nacht, heilige Nacht”.
(Karol Świętorzecki)

Największe wrażenie to pierwsze Boże Narodzenie, święto rodzinne, w którym człowiek czuł się sam i proszę sobie wyobrazić, w obozie apel na tle choinki z zapalonymi żarówkami, a pod choinką stos trupów. Składało się pod choinką tych, którzy umierali przy apelu, bo choinka stała przy tym. Tak było, taki obraz mam przed oczyma.
(Artur Krzetuski)

Esesmani wykorzystywali czas świąt do znęcania się nad więźniami.

Grudzień i styczeń 1943 r. [...] był straszny jeszcze pod innym względem. Te góry trupów, bo oni nie nadążali z paleniem zwłok, były po dach, jak te bloki. Po dach leżały kupy trupów. W dzień Bożego Narodzenia choinkę kazali zrobić, kazali grać orkiestrze na tym tle. Ja tego nigdy nie zapomnę. Ta choinka, orkiestra i te kupy trupów aż po dach bloku. To było coś okropnego. Oczywiście później usunęli, jak minęła ta najgorsza fala epidemii, ale tego Bożego Narodzenia nigdy nie zapomnę. (Maria Mazurkiewicz)

 

          

 

Emil Bienioszek, który jedne ze świąt spędził w bunkrze bloku 11, wspomina o niezwykłym geście jednego z esesmanów:

Wiem, że tam był jakiś Schulz, jakiś Schlager, aczkolwiek była super dyscyplina, jak on miał służbę, pistolet nosił na szyi na pasku, ale to, co się więźniowi należało, to on dał. Z paczki odebrał wszystko. Tytoń, zapałki, bibułki, papierosy, ale jedzenie dał i nic nie wziął. Ale zasadniczo, jak były lepsze kawałki, to oni wykradali, a ten nie wziął nic. Ale na Wigilię Bożego Narodzenia kazał nosze wziąć i przyjść do siebie. Wszystek ten tytoń, te papierosy, te bibułki wydał. Można było palić. Kazał uczciwie podzielić. Łyżeczką dzielił ten sztubowy, żeby nie podpaść. (Emil Bienioszek)

Więźniom starała się także pomagać ludność cywilna.

Gwiazdkę pamiętam któregoś roku, nie wiem czy 1941, czy 1942, zresztą każdego roku to się robiło. Na Boże Narodzenie robiło się maleńką choineczkę w stodole. Przed przyjściem więźniów zapalało się malutkimi świeczuszkami, pod choinką był opłateczek, znalazło się jedzenie. Taką Wigilię zrobiłyśmy na terenie Rajska na drodze przemarszu grupy więźniów z pracy. Znaleźli drzewko, bo po wojnie pracując w PCK przy rejestracji więźniów i jeńców w Katowicach, podchodzi do mnie z transportu dwóch byłych więźniów. Ja naturalnie żadnego z nich nie poznałam. Oni mnie poznali i przypomnieli o tej choince, o tej Wigilii, o której ja zapomniałam. Dla nich to było jeszcze żywe.(Wanda Górecka)

 

 

          

 

 

Wigilię w obozie kobiecym wspomina Janina Smutek: To choinkę urządzałyśmy na bloku. Przyniosłyśmy jakąś z pola, jak w 1943 r. to tak gdzieś czy my, czy inne, ale koleżanki pracowały, przyniosły gdzieś gałązki, ubrałyśmy choinkę i przy choince śpiewałyśmy kolędy – po kryjomu. Tak się to robiło. Nawet był taki
fakt w 1943 r., że ktoś z cywili przyniósł wódkę. I po kieliszku myśmy mieli tej wódki na święta. Z tych cywili, gdzieś były przecieki, tam dużo cywili pracowało, mężczyźni z męskiego obozu przychodzili, więc nawet jak żeśmy z komandem szli, to nam nieraz mężczyźni rzucali jakieś porcje chleba.

Jedną z rzeczy charakterystycznych dla okresu świątecznego było oczekiwanie na paczki od rodziny:

Był już tydzień przedświąteczny. Wieść poczta − usta − ucho niosła, że przyszły do obozu paczki. Każdy z nas miał nadzieję, że dostanie z domu paczkę. Ten temat był przedmiotem poapelowych rozmów. Ileż to było opowiadań, jak to się święta obchodziło na wolności w domu. Po każdej takiej rozmowie zawsze byłem bardzo głodny. Nadeszły święta. O nich nie będę mówił. Jest to dla mnie najbardziej przykre wspomnienie. Paczek na święta nie wydano. Dostałem je w pierwszym tygodniu stycznia – w Trzech Króli. Było ich aż pięć, po 20 dag każda. Przy wydawaniu musiałem się podzielić z blokowym i schreiberem. To co zostało, zjedliśmy z kolegami za jednym posiedzeniem.(Stanisław Tomaszewski)

W święta modlono się. Mszę świętą odprawiono nawet w bunkrach bloku 11, czyli w obozowym więzieniu. Ciężko się przeżywało takie święta jak np. Bożego Narodzenia. To było tragiczne. Człowiek liczył każde minuty, co mógł robić w tym dniu, co w tym czasie robił. Człowiek miał na to czas zresztą. Boże Narodzenie przeszło dosyć dobrze, bo nawet księża byli, odprawili mszę, otworzyli cele, połączyliśmy się wszyscy, do spowiedzi poszli też. Jedzenia nie dostawaliśmy więcej, tylko tyle, aby człowiek mógł żyć. A w Boże Narodzenie nam dali kartofl i na sucho. Te kartofle, przecież człowiek miał wyjałowiony żołądek, skurczony, więc jak jadłem tych kartofli na sucho, to żołądek zapchało. Ręce, nogi rozłożyłem, zanim to przetrawiłem. Jeszcze tej porcji musiałem zostawić, bo tego nie dałem rady zjeść. Zawsze płyny, płyny, a tu naraz na sucho.

(Józef Gawroński)

 

Święta w obozie koncentracyjnym ci– był to czas tęsknoty za rodziną, wolnością i normalnym życiem - święta dawały więźniom siłę i nadzieję.

27 stycznia 1945 roku dla więźniów nadeszła wolność, o którą modlili się podczas każdej z pięciu Wigilii.

 

 

 

KOMENTARZE

  • Jak cię nie lubić ..
    ,, Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkim odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego, co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami.
    Wesołych świąt! ,, - to twoje życzenia

    Wypadało by się tego trzymać .. ale wydaje się ze nie wykonałeś jeszcze planu na ten rok , lub zwykła nadgorliwość .

    No i jeszcze ..... ,,27 stycznia 1945 roku dla więźniów nadeszła wolność, o którą modlili się podczas każdej z pięciu Wigilii. ,,

    Zapomniałeś dodać iż tą wolność przynieśli angole i amerykanie ...

    Tak to jest jak się kłamie .. samemu się wpada we własne sidła ..
  • @fabi 11:36:51
    O jakich kłamstwach piszesz ?
    O jakich.
    Te wspomnienia więźniów którzy przeżyli tragedię to kłamstwo
    No tak
    przecież obozów nie było,
    zapomniałem
    to fasle flag !!!
  • @Husky 11:50:34
    No takim idiotą to ja już nie jestem... nacjonalizm niemiecki stworzył piekło i sam również drogo za to zapłacił . Tu nie ma o czym dyskutować .

    jednak piszesz ,, 27 stycznia 1945 roku dla więźniów nadeszła wolność, o którą modlili się podczas każdej z pięciu Wigilii. ,, .
    Dziwne bo ci których wspierasz krzyczą ...nie było żadnego wyzwolenia , więc o jakiej wolności mówisz.
    Ty jako katolik powinieneś pamiętać i iść ścieżką Tego który ma się dziś narodzić . A on mówi że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami .

    Dałbyś sobie spokój z tą polityką w te choćby trzy dni .

    Cieszmy się chwilą ,bo może być to ostatnia wigilia i święta ..

    pozd.
  • @fabi 12:44:30
    No tak
    Wyrywasz jedno zdanie że wspomnień tych tragicznie doświadczonych ludzi i właśnie to Ty robisz od pierwszego komentarza "politykę".
    Tak, robisz teraz politykę.
    Nie odnosisz się do tematu notki ,składającej się z kilkudziesieciu zdań ,ale to jedno zauważyłeś.

    pozdrawiam
  • @Husky jest o obozach, akcesji warto przeczytać, polecam.
    https://books.google.pl/books?id=ZBpH4Sx-_OcC&pg=PT32&lpg=PT32&dq=sfa%C5%82szowane+referendum+akcesyjne&source=bl&ots=zIvWJCEjEy&sig=_olRbpxMsKold4WA6jXLQgKX7Zc&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwiqu53006LYAhWLEVAKHfalA98Q6AEITTAF#v=onepage&q=sfa%C5%82szowane%20referendum%20akcesyjne&f=false
  • @kula Lis 67 13:59:14
    ciekawe,ciekawe
    pzdr.
  • @Husky 14:22:19
    Szczególnie o akcesji, unii, oraz obozach. Pzdr!
  • Autor
    Jednopał Pana odwiedził pod takim tekstem w dzień wigilijny? Myślę, że wielu ludzi kocha nienawidzieć. Kontruję, stawiając 5*, tym bardziej że tekst jest wartościowy.
    Pozdrawiam przyjaźnie BJ
  • @Bogusław Jeznach 16:48:18
    Niemcy (Liderzy Unii Europejskiej) też obchodzili Święta Bożego Narodzenia...w przerwach między torturowaniem,rozstrzeliwaniem,ścinaniem i wieszaniem Polaków...zasiadali do Świątecznych stołów...Warszawa 1940.

    https://pbs.twimg.com/media/DRzeWDeXkAAlYXE.jpg
  • @fabi 12:44:30
    Do Auschwitz pojechało ze mną 1200 osób, przeżyło 12. Niektórzy nie wytrzymywali 24 godzin, wariowali. Ludzie byli zrezygnowani. Żyli z dnia na dzień. Byłam chuchrem, ale przetrwałam. To cud od Boga

    Feliksa Zjawińska, więźniarka trzech niemieckich obozów: "W głowie mi się nie mieści, że to wszystko przeżyłam"


    opowiada pani Feliksa Zjawińska, więźniarka niemieckich obozów koncentracyjnych Auschwitz, Ravensbrück i Buchenwald w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

    https://wpolityce.pl/historia/373435-nasz-wywiad-feliksa-zjawinska-wiezniarka-trzech-niemieckich-obozow-w-glowie-mi-sie-nie-miesci-ze-to-wszystko-przezylam-zdjecia
  • @Husky 23:20:18
    Już wcześniej mówiłem , to co przytaczasz jest faktem i nie podlega żadnym dyskusją . Wojna jest złem , i to zło przybiera różne kształty .

    Mówisz że nie odnoszę się do tematu notki , wręcz przeciwnie .
    Miałem trochę wątpliwości że może źle ją zrozumiałem ..ale po twoim wpisie dalej ... ,,Niemcy (Liderzy Unii Europejskiej) też obchodzili Święta Bożego Narodzenia ,, wątpliwości prysnęły .
    Nie czarujmy się , wiemy co chciałeś naprawdę powiedzieć ,,między wierszami,, .

    Powinieneś wiedzieć ze z sianej nienawiści wyrasta zło o którym piszesz.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA ŚWIATA

    Króliki z Ravensbrück

    73. rocznica wyzwolenia obozu Ravensbrück Zapłonęły znicze przy najważniejszych dla Polski miejscach pamięci w KL Ravensbrück. W sobotę, 73. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego upamiętniły byłe więźniarki. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Nagły zwrot Pjongjangu

    Od 21. kwietnia Korea Północna zaprzestaje prób jądrowych i startów rakiet balistycznych" - napisała agencja KCNA. Zamknięty zostaje także obiekt na północy kraju, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe. "Spełnił już swoje zadanie" czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Żydzi, Żydzi, i tylko Żydzi

    Panie prezydencie, czy jest pan prezydentem Żydów, czy Polaków. Z tego wniosek, że tylko żydzi byli mordowani w całej europie, o Polakach, Romach, i innych Słowianach, ani słowa. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej