Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
671 postów 22076 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Bo Niemcy nie zabijają Żydów.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gross - intencją rządu nie było zwalczanie sformułowania "polskie obozy śmierci", które nie znalazło się w ustawie, ale próba zablokowania wolnej dyskusji na temat polskiej historii Skala polskich win wobec Żydów, ma masowy wymiar

 Moje środowisko naukowe jest w Stanach Zjednoczonych i tam mam wielkie szczęście cieszyć się szacunkiem moich kolegów i koleżanek po fachu.
Jan Gross: pomniki należą się Żydom wywiezionym z miasteczek, a nie Kaczyńskiemu
 
 
                     

 

Jan Gross, historyk z Uniwersytetu Princeton wychodzi poza krytykę nowej ustawy o IPN. Bardzo negatywnie wyraża się pod adresem premiera Mateusza Morawieckiego, jak i wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Przytacza również kompromitujące fakty z działalności publicystycznej dyrektora planowanego Muzeum Żołnierzy Wyklętych Arkadiusza Karbowiaka. Rozmowa dotyczy także głośnego artykułu Jana Grossa, w którym niechęć do przyjęcia uchodźców Jan Gross połączył z faktem, że Polacy zamordowali podczas wojny więcej Żydów niż Niemców.

 

 Sławomir Sierakowski:Pojawia się ustawa, która w zamierzeniu rządu Prawa i Sprawiedliwości ma skończyć z określeniem polskie obozy zagłady wśród zagranicznych mediów i polityków. Jak usłyszałeś to sformułowanie z ust Obamy, albo szefa FBI Jamesa Comeya, to co pomyślałeś?

Jan Gross: To jest oczywiste, ludzie myślą o lokalizacjach geograficznych. To tropienie się zaczęło jeszcze przed PiS-em.

I to ma sens?

Nie. Nikt normalny tego sformułowania nie używa, żeby powiedzieć, że Polacy zbudowali obozy.

Czy to może być mylące dla młodych, którzy nie żyją tak historią?

Wiemy wszyscy, o co im chodzi. Gdyby rządowi chodziło o to, żeby penalizować określenie "polskie obozy zagłady", to by to wpisał do ustawy. Nie wpisuje, mimo, że jest dużo czasu, żeby ustawę dopracować. Dostają informację z MSZ, jak to się skończy i ekspertyzy od prawników, żeby ustawę uściślać, a nie uogólniać, Yad Vashem się w tej sprawie wypowiadało i panowie Jaki z Ziobrą wszystko to zignorowali.

To o co chodzi?

To jest powtórka z lex Gross. Oni wykonali już podobny numer 10 lat temu.

To jest na ciebie?

Nie, to nie jest na mnie. To jest na całą historiografię, która pisze o współudziale na rozmaite sposoby objawiającym się różnych części polskiego społeczeństwa w Zagładzie.

Czyli o kogo konkretnie?

O takich historyków jak Jan Grabowski, Barbara Engelking, Agnieszka Haska, Alina Skibińska, Joanna Tokarska – Bakir, Jacek Leociak….

Sami Polacy, głównie z Centrum Badań nad Zagładą Żydów, więc raczej wiedzą, kto budował obozy. Dobrze, ale ta ustawa wyłącza naukowców.

Wyłącza naukowców, ale kto będzie oceniał, czy coś jest zgodne z faktami? Pisowski IPN, prawda? A tam prezes Szarek już powiedział co wiedział – w Jedwabnym zabijali Niemcy. Zresztą na przykład o mnie mówią, że jestem publicystą.

Gazeta Wyborcza o tobie tak napisała. ("Gross to raczej historyczny publicysta niż historyk - naginający w swoich publikacjach fakty, skłonny do sądów radykalnych, stronniczych, często po prostu nieuprawnionych" napisał to Paweł Wroński 11 lutego 2016). Dodajmy w tym miejscu, że jesteś emerytowanym profesorem Princeton University.

Wielu ludzi tak będzie pisało. A o tym, czy człowiek jest naukowcem, będzie decydował IPN. Gdyby im naprawdę chodziło o wyrażenie "polskie obozy Zagłady", to by nie doprowadzali do tego, że do czasu tej ustawy to sformułowanie zostało użyte góra ze sto razy, a teraz po ustawie miliony razy w mediach światowych. A także to, że przez tę ustawę Polacy próbują ukryć udział polskiego społeczeństwa w Zagładzie. To coś niesłychanego, jak Polsce ci faceci z PiSu błyskawicznie zepsuli reputację.

Jakbyś nazwał ten polski udział? Współodpowiedzialność za Holokaust?

Albo współudział. Jest wiele sposobów na określenie tego, co się działo. Natomiast PiS w tej sprawie, po raz kolejny, doprowadził do katastrofy wizerunkowej Polski. Nikt by tego nie wymyślił, jeśli chodzi o skuteczność. Tu o coś innego chodziło.

Ale co im prof. Grabski z prof. Engelking przeszkadzają? Co takiej wielkiej partii zrobi pięciu historyków?

Oni walczą, jak twierdzą, z "pedagogiką wstydu". To się dobrze wpisuje w te podstawowe hasła, które brzmią bardzo atrakcyjnie. Nie będziemy sobie więcej wylewać pomyj na głowę. Byliśmy dzielni i wspaniali, sami bohaterowie. Jeszcze nauczymy zagranicę. No i to puszczamy do parlamentu w formie ustawy.

Ale przyszła bardzo silna reakcja, najsilniejsza po 89 roku.

No bo autorzy ustawy i PiS-owscy parlamentarzyści w życiu swoim nie przeczytali ani jednego świadectwa Żyda, który przeżył Zagładę w Polsce. Tam w każdej relacji jest: zanim tym szczęśliwcom udało się w końcu spotkać kogoś przyzwoitego, kto im pomógł (dlatego mogli po wojnie zostawić świadectwo!), to każdy z nich przeszedł gehennę zdrad, szantaży, gwałtów, rabunków i wszystkiego najgorszego ze strony polskich współobywateli. I dlatego, natychmiast, uratowani z Zagłady reagują na to jak na zamach na własną pamięć o tym, co się wydarzyło. Pierwsze strony gazet izraelskich zapełniają się relacjami ocalonych i - w związku z tym - reakcjami polityków.

Ale polski rząd mówi, że tam chodzi o kampanię wyborczą. A wszystko zaczęło się w Knessecie od wystąpienia Jaira Lapida przywódcy opozycyjnej partii Jest Przyszłość (Jesz Atid), który owszem chciał walnąć w rząd, ale izraelski.

Tam się wylewa masa głosów ludzi, którzy powoli zaczęli już traktować Polskę jako w miarę normalne miejsce. Mieli do czynienia po sprawie Jedwabnego z całym mnóstwem historyków i zwykłych osób, którzy przyjeżdżali z Polski, po dyskusji o Jedwabnem i pytali o ich historie oraz doświadczenia. Ci Polacy robili bardzo dobre wrażenie. I rosło poczucie, wyrabiał się konsensus, że naprawdę coś się zmieniło w Polsce na lepsze.

A jaki był image Polski przed Jedwabnym?

Że to jest przeklęty kraj.

To jest adekwatne określenie?

Zawsze z takimi komentarzami polemizowałem. Mnie się to często zdarzało.

Z jakimi komentarzami?

Że wszyscy Polacy mordowali Żydów, że byli gorsi od Niemców.

Dlaczego gorsi od Niemców?

Dlatego, że to byli znajomi. Ludzie, którzy cię znają i ty ich znasz.

A to byli znajomi?

Zazwyczaj tak. Jak czytasz świadectwa z czasów okupacji, to jest prawie wszędzie powiedziane, że osoba, która cię zdradza albo próbuje zabić to jest ktoś, kogo znasz. W relacji Wassersteina o Jedwabnem włosy stają dęba dopiero wtedy, kiedy on mówi: a ci najgorsi to... i potem jest tak: Jurek, Stasio, Józio, Maciek i nazwiska. I to jest przekroczenie innej granicy. Sytuacja, w której przyjeżdżają i mordują jacyś obcy ludzie z innej kultury, w mundurach, którzy mówią innym językiem, to jest co innego od tego, kiedy taki gość cię sprzedaje albo podrzyna gardło, z którym ty chwilę wcześniej piłkę kopałeś.

To z czym polemizowałeś?

Mówiłem, że było różnie. Nie można uogólniać. Ale niestety było często właśnie tak.

Dlaczego używasz formy czasu przeszłego? Już z tym nie polemizujesz?

Polemizuję. Dawno nie zabierałem głosu w tej sprawie.

Nikt już cię o to nie pyta?

Powiedziało mi się w czasie przeszłym. Już dawno nie miałem takiej sytuacji, żebym miał publiczne wystąpienia na ten temat.

Pogorszyło ci się zdanie o Polakach?

Pogorszyło mi się zdanie. Im więcej wiem na ten temat. Pogorszyło na temat tego, co się wydarzyło w czasie wojny. To się w głowie nie mieści.

Jak wygląda współudział Polaków w holokauście?

Jak już mówiłem: każde miejsce, każda relacja Żyda, który przeżył, a więc szczęśliwca, oznacza zazwyczaj, że spotkał kogoś, kto mu skutecznie i przyjaźnie pomógł, ale wcześniej wystawiony jest na próbę denuncjacji, rabunku, morderstwa, gwałtu. Nie przypominam sobie innych relacji. Na pewno to się zdarzyło, jeśli ktoś miał wielu dobrych przyjaciół. Faktem jest, że nie można było się pokazać na ulicy nie dlatego, że tam chodził Niemiec i łapał, ale dlatego, że dzieci krzyczały Żyd jak tylko czuły, że to jest Żyd. Nawet nie mówię o szmalcownikach. To jest coś strasznego, jak się czyta relacje ludzi, którzy to przeżyli. I ten drobny fakt, który ma tutaj znaczenie absolutnie fundamentalne, że w Polsce przed wojną mieszkało niespełna 3,5 mln Żydów, w każdej prawie miejscowości. Więc to są doświadczenia uniwersalne. To była norma, nie wyjątek.

Wyjątkiem byli ratujący. To są wyjątki, które w dodatku strasznie kłują w oczy resztę społeczeństwa. Właściwie opowieść o tym, jakie straszne się rzeczy działy w Polsce, to nawet nie musi być opowieść Żydów. Wystarczy posłuchać relacji Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Co się z nimi działo, kim oni byli w kontekście swojej społeczności. Skąd przychodziło do nich zagrożenie i jak oni na nie reagowali. Ten fakt, że ludzie się boją – co było uniwersalnym zjawiskiem – powiedzieć, że ukrywali Żydów, bo to powoduje gwałt i pogardę ze strony otoczenia. To jest obraz społeczeństwa polskiego, który jest straszny. I żeby o tym nic nie wiedzieć? To współczesne pokolenie nie wie nic.

Jan Grabowski pisze w "Gazecie Wyborczej", że podczas ogólnopolskich badań w szkołach ponadgimnazjalnych prawie połowa uczniów (46 proc.) na pytanie, co wydarzyło się w Jedwabnem, odpowiedziała, że Niemcy zamordowali tam Polaków ukrywających Żydów.

Badania opinii publicznej pokazują, że większość Polaków uważa, że Polacy bardziej ucierpieli niż Żydzi podczas okupacji. Morawiecki po raz któryś już mówi coś podobnego. Trzeba mieć świra, żeby coś takiego powiedzieć. Jemu się pomyliła Dania z Polską. Gdzieś tam się dowiedział, że postawili drzewko w Yad Vashem Danii i on teraz, gdzie tylko może, mówi, że brakuje nam jednego drzewka. Mało tego, że mamy tam najwięcej, ale jednego brakuje, dla Polski. Nie wie, co tu się działo. To jest niesamowite, bo to jest najważniejsze wydarzenie historyczne, jeśli chodzi o dwudziestowieczną historię Polski. Trzy miliony polskich obywateli zostało zamordowanych w sposób niesłychanie brutalny, jak nigdy przedtem i miejmy nadzieję – nigdy potem. I to społeczeństwo nic na ten temat nie wie. Dzisiaj jest taki materiał w "Polityce" na temat młodych ludzi z Polski, którzy odwiedzają Auschwitz i co im potem w głowie zostaje na ten temat. Tam już nie przychodzą polskie wycieczki ze szkoły. Coraz więcej ludzi tam chodzi, ale to jest młodzież z zagranicy. Ja myślę, że częściowo to, co tu się dzieje, to rezultat kompletnej ignorancji na ten temat. I to wszystko jest włożone teraz w wirówkę propagandy PiS-owskiej.

Napisałeś "Sąsiadów" o brutalnym mordzie Polaków na Żydach w Jedwabnym. Debata o tym, przewróciło polską świadomość, choć być może to była zmiana płytka i tylko chwilowa. Później był "Strach" o tym, jak Polacy mordowali wracających z obozów Żydów. Zginęło w ten sposób półtora tysiąca w pogromach, albo wyciąganych z pociągów i mordowanych na miejscu. I na koniec wydaliście "Złote żniwa" z Ireną Grudzińską, także profesorką z Princeton i PAN. To było o masowej kradzieży żydowskiej własności przez Polaków. Prawica cię za to straszliwie skopała. Stałeś się jedną z najbardziej znienawidzonych osób w kraju. Jak to na ciebie wpłynęło? Nie straciłeś spokoju i umiaru, które są potrzebne naukowcowi?

Nie. Ja świetnie wiem, że to co robię jest po prostu opisem strasznej rzeczywistości. Nie zapominaj, że moje środowisko naukowe jest w Stanach Zjednoczonych i tam mam wielkie szczęście cieszyć się szacunkiem moich kolegów i koleżanek po fachu.

Nie najeżyłeś się? Nie zapragnąłeś przywalić prawicy za ten ocean bzdur i oskarżeń?

Nie.

Nie jest taką odpowiedzią tekst dla "Project Syndicate", który wywołał powszechne oburzenie, także w gronie przyjaciół? Próbując wyjaśnić polską znieczulicę na krzywdę uchodźców, nieprzepracowaniem win wobec Żydów z czasów II Wojny Światowej, napisałeś, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców.

Zacznę od tego, że to nie jest w ogóle moje określenie, tylko określenie historyka prof. Marcina Zaremby, który w recenzji "Złotych Żniw" użył tego zdania. W przypisie do tego tekstu pokazuję oszacowanie, z którego czarno na białym wynika, że Niemców w kampanii wrześniowej, podczas okupacji i powstania warszawskiego zabito nie więcej niż 30 tysięcy. Żydów parokrotnie, by nie powiedzieć, wielokrotnie więcej. Nikt, kto się tym zajmuje, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Co więcej, te zbrodnie mają miejsce przez cały czas trwania Zagłady. Niemcy zaczynają mordować Żydów masowo od lata 1941 i to jest pora, w której się dzieje Jedwabne i wiele innych rzeczy dookoła. I potem, równo, do samego końca okupacji zbrodniom niemieckim towarzyszą mordy na Żydach, w których uczestniczą Polacy katolicy. Wystarczy poczytać rocznik "Zagłada Żydów", albo książki publikowane przez historyków związanych z Centrum badań nad Zagładą Żydów w Polskiej Akademii Nauk.

A dlaczego Polacy nie zabijają wcześniej?

Bo Niemcy nie zabijają Żydów.

Czyli to nie jest własny pomysł.

Oczywiście. To w ogóle nie jest własny pomysł. Gdyby nie wojna, gdyby nie Niemcy, nikt w Polsce by nie zabijał Żydów. Polski antysemityzm nie był eksterminacyjny. To nie jest sprawa spekulacji, tylko takie są fakty. Żydzi mieszkali na tej ziemi od tysiąca lat i – wyjąwszy wojny i powstania ludowe – Żydów na ogół nie zabijano.

Problem z tymi liczbami nie polega na tym, że nie są prawdziwe, tylko na zestawianiu ich. Co by miało właściwie wynikać z tego, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców? Gdyby nie zostali jednocześnie napadnięci przez Niemców i ZSRR, może by zabili Niemców więcej niż Żydów, ale czy to by zmieniło twoje zdanie na temat antysemityzmu? Zresztą o Francuzach możesz powiedzieć to samo. W obronie Francji ich żołnierze zabili nie więcej niż 40 tys. Niemców i jakieś 2 tys. zabiła francuska Resistance, czyli ruch oporu. Do obozów wysłali 75 tys. Żydów. Co ma z tego wynikać?

Dokładnie to samo, że Francuzi zabili więcej Żydów niż Niemców. Wiemy skądinąd, że bitność Francuzów w tej wojnie to nie jest ich największy powód do dumy – to się nazywało po francusku "drolle de guerre".

We Francji działa rząd Vichy, a państwo polskie jest zniszczone. To zupełnie inna sytuacja.

Na pewno. Ale nie polega to na tym, że tu jest państwo, a tam nie ma.

We Francji zginęło więcej polskich Żydów niż francuskich, właśnie dzięki temu, że istniało francuskie państwo. To przykład z książek Tima Snydera.

Francuskich Żydów zginęło stosunkowo mało, to prawda, ale holenderskich zginęło bardzo dużo. Siedemdziesiąt parę procent. Te krytyki do mnie nie przemawiają.

W swoim tekście piszesz, że Polacy powołują się na to, że mamy największą ilość drzewek w Yad Vashem i dodajesz: "czemu się nie należy dziwić, zważywszy że przed wojną Polska miała zdecydowanie najliczniejszą ludność żydowską". Ale ten kontekst działa w obie strony i wobec ratowania i wobec mordowania Żydów. Nie wspominasz o tym.

Tak. Rozumiesz, że ten tekst w PS ma tysiąc słów.

I to jest zarzut badaczy z Centrum Badań nad Zagładą Żydów, przyjaznych ci bardzo. Oni zajmują się badaniem tego problemu powiat po powiecie, wychodzą im różne rzeczy, w wągrowieckim wychodzi bardzo negatywny obraz Polaka, a z kolei w bielsko-podlaskim bardzo pozytywny. Mimo to nie kwestionują twoich liczb, tylko mówią, że podane w felietonie, a nie w książce z całym kontekstem, sugerują coś innego niż znaczą.

To jest możliwe. Fakt pozostaje faktem, że w Polsce wymordowano niesamowitą ilość ludzi. Ja w ten sposób chciałem powiedzieć, że w Polsce Polacy zabili bardzo dużo Żydów. Jak ja powiem 100 albo 200 tysięcy to jest cyferka. A jak powiem, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców, to zupełnie inaczej brzmi. Takie zestawienie przemawia do człowieka. I ludzie zaczynają się zastanawiać. Awanturują się, oczywiście, ale dlatego, że w ogóle nie chcą przyjąć do wiadomości tego, co tam się działo. To jest sposób na pokazanie moralnego wymiaru tych liczb. Jak sobie pomyślisz teraz, w tej całej konstrukcji tego, czym była wojna, Niemcy, Polacy, cała ta opowieść i do tego włóż zdanie w poprzek tej całej narracji: "W czasie wojny polskie społeczeństwo na rozmaite sposoby wymordowało więcej Żydów niż zabiło Niemców". I nagle stajemy kompletnie zdumieni przed tym i musimy spojrzeć na zjawisko, które jest kluczowe dla polskiej historii XX wieku i prześladuje nas do dziś. Skąd antysemityzm teraz wychodzi w społeczeństwie?

Kilka dni temu Snyder powiedział mi w wywiadzie dla "Polityki", że to absurdalne zakładać, że Polacy byli aniołami, którzy stanowili przeciwieństwo wszystkich innych: Rosjan, Ukraińców, Litwinów, Słowaków. Każdy naród miał swoich kolaborantów i sprawców zbrodni. Według mojej oceny Polacy zachowywali się mniej więcej tak jak inni ludzie w podobnych okolicznościach". Zgadzasz się z tym?


Oczywiście. Mówię o tym od dawna – zachowywaliśmy się tak samo jak Ukraińcy, Litwini czy Ukraińcy wobec Żydów, jak Hutu wobec Tutsi w Rwandzie, Serbowie wobec Chorwatów w Jugosławii, Chorwaci i Serbowie wobec Bośniaków, i tak dalej. Sąsiedzi na całym świecie, kiedy nadarzy się okazja, mordują się nawzajem.

Bartoszewski powiedział kiedyś, że on ratował Żydów, ale nie pytał wcześniej o zgodę narodu polskiego. Rozumiem, że chciał przez to powiedzieć, że nie robił tego w imieniu narodu polskiego, ale jako on człowiek. Czy to nie dotyczy tak samo, tych, którzy wydawali?

Nigdy nie powiedziałem żadnego zdania o narodzie polskim. O narodzie polskim mogą się wypowiadać wieszcze.

Jacek Leociak coś takiego powiedział w debacie po twoim tekście: kiedyś leczyłeś zęby, a teraz leczysz zęby bez znieczulenia.

Nie, nie mam takiego odczucia, jeśli chodzi o moją motywację. Ja sobie siedzę cicho i od czasu do czasu jestem jakoś wywoływany do tablicy, na przykład przez to, co teraz się dzieje i przez to, że moim nazwiskiem posługują się w różnych kontekstach (jak to mówił geniusz z Nowogrodzkiej w Sejmie: "wycierają swoje zdradzieckie mordy"?) i dzwonią do mnie dziennikarze z całego świata i pytają, czy mam coś do powiedzenia, więc coś mówię.

Mnie się wydaje, że to jest jakiś wielki problem dla współczesnego pokolenia również. Mianowicie skonfrontowanie się z tą monstrualną zbrodnią, w której tak wiele ludzi wzięło udział. I nie ma innego wyjścia. Nie można tego nie skonfrontować, nie przyjrzeć się temu wprost i w pełnej świadomości tego, co się stało, nie zareagować. I ta reakcja, jestem pewien, będzie taka jak powinna być. Z tego, jak ludzie są wychowani, wiedzą, co to moralność... Należałoby zapłakać nad tym. Potrzebna jest jakaś żałoba po tych zamordowanych ludziach. Zamiast stawiać pomniki Kaczyńskiemu, to może trzeba postawić pomniki Żydom w różnych miasteczkach. Zacznijmy obchodzić rocznice wywózki z jakiegoś miasteczka, tak jak to się dzieje teraz w Warszawie od paru lat. Wiadomo mniej więcej, jakie to są daty, kiedy połowa miasteczka zginęła nagle. Niech tam jakiś dzwon zadzwoni, niech ksiądz coś powie w tej sprawie. I o nic więcej nie chodzi. I mnie się wydaje, że bez tego czysto moralnego rozliczenia to społeczeństwo nie jest w stanie w zdrowy sposób iść do przodu. To, co się dzieje Polską za czasów PiS-u jest tego potwierdzeniem. Oni są w stanie sprzedać ludziom największą bzdurę i okazuje się, że 50 proc. społeczeństwa idzie za nimi. Skąd to się bierze? Ludzie są jakoś zniewoleni. Oni się zaczęli otwarcie odwoływać do antysemityzmu.


Powiedziałbyś, że PiS jest partią antysemicką?

To że tu nie było antysemickiej partii to akurat był jedyny aspekt, w którym można było powiedzieć, że Kaczyński był lepszy od Orbana. I w tym jednym on może powiedzieć, że jest lepszy, mianowicie nie dopuścił do tego, żeby Jobbik nam wyskoczył. I teraz widzimy na czym to polega: on sam się stał Jobbikiem. Co Kaczyński mówi o uchodźcach? Przenoszą jakieś choroby, świństwa, zagrożenie. Teraz ta cała opowieść "Polska wstaje z kolan", "nie będą nam z zewnątrz dyktować", czy o uchodźcach, że roznoszą choroby to jest wszystko takie imaginarium tego, na czym polega zło i zagrożenie ze strony Żydów. Zaraz będzie, że nas okradają, wyzyskują, gdy tylko UE przestanie dawać pieniądze.

Kaczyński nigdy się nie dał poznać jako antysemita.

A teraz się daje.

Jego brat to jednak był człowiek, który ostro odcinał się od antysemityzmu.

Nie wiem, kim on był, ale wiem, że poleciał otwierać pomnik Kurasia w Zakopanem. Trzeba mieć pewnego rodzaju wyobraźnię, powiedziałbym.

Ale nie zgadzał się na patronowanie konferencjom, jeśli w nich widniało określenie "ludobójstwo", jeśli chodzi o Ukraińców. Miał jakąś formę wrażliwości w relacjach z innymi narodami.

Może miał.

Uważasz, że Polskę zalewa fala antysemityzmu? Czy on powtarza ruch Moczara, czyli próbuje obudzić takie antysemickie demony?

Tak. On się zorientował, że to działa. Tu była cała sekwencja zdarzeń. Najpierw spalenie kukły Żyda, marsz niepodległości, i tak dalej.

I wieszanie portretów polityków opozycji na szubienicy przez ONR.

I takim facetom jak Patryk Jaki, który był liderem kiboli Odry Opole, zleca się pisanie ustawy na temat Zagłady Żydów. Kolejna awantura czyha już za rogiem - czyli Arkadiusz Mularczyk i jego intensywna praca nad tym, żeby oszacować rachunek, który wystawiamy Niemcom. Ten rachunek będzie również zawierał, wymóg restytucji za własność żydowską. Bo będziemy się domagać odszkodowań za straty materialne 6 mln polskich obywateli. On już mówi o tych sprawach w taki sposób, że jak Niemcy nam wypłacą reparację, to my wtedy będziemy mogli tę sprawę restytucji dla Żydów załatwić. To znaczy, Mularczyk i PiS wezmą od Niemców to, co należałoby do Żydów za zrabowanie ich majątków i potem będą tym Żydom wydawać. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że opinia publiczna żydowska w Izraelu, USA i Francji, jak pojawi się tego rodzaju kontekst, że Polacy usiłują wyciągnąć pieniądze za własność żydowską i potem ewentualnie coś Żydom odpalą, to z tego wyjdzie awantura na cały świat. Bo sprawa tego, że polscy sąsiedzi zrabowali całe mnóstwo żydowskiej własności w czasie okupacji, a polskie państwo potem przejęło "opuszczoną" żydowską własność, to jest sprawa, która uwiera żydowskie środowisko nie od dziś. Jeżeli potem okaże się, że polskie państwo za żydowską własność chce coś jeszcze ekstra dostać od Niemców i ewentualnie wtedy się rozliczyć, za to, co posiada od iluś lat: awantura nieludzka.

A druga sprawa to Muzeum Żołnierzy Wyklętych, które oni planują. To ma być źródło tej ich całej legitymizacji i pokazać martyrologiczną genealogię PiS-u. Facet, który jest kolegą Jakiego, człowiek z Opola, nazywa się Arkadiusz Karbowiak, jest człowiekiem, który z polecenia Jakiego ma to muzeum zbudować. To jest pan, który pisywał w najgorszych antysemickich pismach typu Szczerbiec. Był przez pewien czas wiceburmistrzem Opola. Przeczytam ci jego uwagi na temat procesu norymberskiego. "Norymberga to jest miejsce, gdzie wykreowano oficjalnie religię Holokaustu". Cytuję, nie wymyślam. "Największa farsa sądowa w dziejach Europy, możliwa dzięki poważnej roli Żydów w organizacji procesu. A sam proces norymberski był zbrodnią w majestacie prawa, niebezpiecznym precedensem, uderzającym w prawo i państwo". "Rozmaite zbrodnie hitlerowskie w sensie prawnym zbrodniami nie były. Proces norymberski to niszczenie autorytetu państwa i deprecjonowanie jego suwerennych decyzji". Jego zadaniem jest budować Muzeum Żołnierzy Wyklętych, które będzie zlokalizowane w więzieniu na Rakowieckiej w tych pawilonach 10, 12.

Siedziałeś w którymś z nich?

Siedziałem w 12. I to jest następny rozdział działalności PiS – facet, który jest niemal negacjonistą Holockaustu ma być budowniczym muzeum obsługującego mit założycielski PiS, czyli Żołnierzy Wyklętych.

To ciekawa klamra, bo Knesset zagroził wprowadzeniem ustawy, która uznawałaby negowanie udziału Polaków jako coś w rodzaju kłamstwa oświęcimskiego.

Minister Jaki jest bardzo dumny z tego, że jego kolega będzie budować to muzeum.

Patryk Jaki przyciśnięty przez dziennikarza w którymś z programów zgodził się nawet z pomysłem delegalizacji ONR.

ONR już oenerowcom nie jest potrzebny od kiedy PiS stał się ONR-em.

 

 

Wywiad przeprowadzony dla Project Syndicate ukazuje się jednocześnie (wraz z częścią poświęconą wydarzeniom Marca ’68) w "Krytyce Politycznej".

 

//krytykapolityczna.pl/kraj/jan-tomasz-gross-slawomir-sierakowski-wywiad-polska-antysemityzm-holokaust/

 

KOMENTARZE

  • @Husky
    Ile Niemcy zarobiły na II wojnie światowej? III Rzesza w czasie II wojny światowej zdobyła i zabezpieczyła majątek, który stał się podstawą potęgi gospodarczej powojennych Niemiec. Tym bardziej powinniśmy domagać się od nich odszkodowań za II wojnę światową. W dzisiejszych Niemczech można coraz częściej przeczytać i usłyszeć, że wprawdzie Niemcy wywołały wojnę, ale były także jej ofiarą. Nie tylko bowiem musiały odbudować zrujnowany wojną kraj, ale także spłacić reparacje wojenne wobec państw, które wystąpiły z roszczeniami. Przed paru laty od Niemiec, z tytułu strat poniesionych w czasie II wojny światowej zaczęli domagać się pieniędzy Grecy. Specjalna komisja greckiego parlamentu wyliczyła wysokość tych reparacji na 279 mld euro, co zdaniem wielu ekspertów i tak było wyważonym rachunkiem. W ostatnich miesiącach o konieczności otrzymania reparacji wojennych od Niemiec coraz częściej mówi się w Polsce. Czy zatem roszczenia reparacyjne Polski wobec Niemiec mają podstawy prawne? Mają, bo Polska nigdy ich nie otrzymała i nigdy się ich nie zrzekła. We wrześniu ubiegłego roku Biuro Analiz Sejmowych przedstawiło opinię, w której stwierdzono m.in., że jak najbardziej „zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują roszczenia odszkodowawcze wobec Republiki Federalnej Niemiec, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione”. Mamy zatem nadal wszelkie postawy prawne do tego, aby domagać się od Niemiec odszkodowań za II wojnę światową. Jednak domaganie się od Berlina odszkodowań za II wojnę światową ma jeszcze jedną przyczynę, o której się dzisiaj całkowicie zapomina. Niemcy to kraj, który wbrew pozorom dorobił się na II wojnie światowej, rabując kraje okupowanej przez siebie Europy. Z kolei Polska była jednym z krajów, najbardziej przez nie obrabowanych!

    Złodzieje Europy...

    Czechosłowacja, Polska, Dania, Holandia, Norwegia, Belgia, Francja, Grecja, Jugosławia, Albania to kolejne ofiary hitlerowskiej agresji. Swoją okupację w tych krajach Niemcy zaczynali od grabieży tego, co najcenniejsze i najbardziej wartościowe: złota, pieniędzy i dzieł sztuki. Poniekąd takie zachowanie nie mogło dziwić, bo przecież każda wojna jest kosztowana, a tym bardziej kosztowne były zmagania, jakie w latach 1939–1945 prowadziły hitlerowskie Niemcy. Gdy w marcu 1938 r. zaczynały budowę „tysiącletniej Rzeszy” anektując Austrię, rezerwy złota w niemieckim Reichsbanku, należały do najmniejszych w Europie. Zajęcie Austrii i likwidacja Austriackiego Banku Narodowego radykalnie zmieniły tę sytuację. 78 ton austriackiego złota o ówczesnej wartości prawie 100 mln dolarów (dzisiaj około mld dolarów), przejął właśnie niemiecki Reichsbank. W ten sposób jego rezerwy złota wzrosły prawie trzykrotnie. Potem przyszła kolej na złoto Czechosłowacji. Czesi jednak, czując zbliżający się upadek swojej republiki, postanowili wysłać swoje rezerwy złota do Wielkiej Brytanii, jednak Hitler wymusił później na marionetkowym rządzie Protektoratu Czech i Moraw, aby ten z powrotem ściągnął je do kraju. W ten sposób czeskie złoto trafiło w ręce niemieckie. Gdy ofiarą niemieckiej agresji stała się Polska, Hitler był przekonany, że również polskie złoto wzmocni rezerwy złota Rzeszy. Tak się jednak nie stało. Polacy jako jedyni z ofiar III Rzeszy zdołali w ostatniej chwili uratować 75 ton złota z rezerw Banku Polskiego, wywożąc je za granicę. Swoje złoto usiłowała ratować Belgia, wywożąc je wcześniej do Francji, ta jednak, aby uratować swoje rezerwy złota, wydała Niemcom belgijskie. Ci z kolei przewieźli je do skarbca w Berlinie, natychmiast przetapiając je i opatrując sygnaturami Reichsbanku ze wsteczną datą roku 1938. W praktyce częściej jednak było tak, że władze niemieckie zmuszały banki okupowanych krajów do sporządzenia pisemnego transferu złota do Reichsbanku. W ręce niemieckie wpadło również złoto innych europejskich krajów, podbitych przez III Rzeszę. Potem doszło złoto ofiar Holocaustu i zwykłych obywateli okupowanych przez Niemcy krajów Europy. W przypadku Polski bank emisyjny na terenie Generalnej Guberni musiał natychmiast przekazywać „każdy gram” złota do niemieckiego Reichsbanku. Tak naprawdę wartości zrabowanego Polsce złota nie da się nawet oszacować. Tylko w 1943 r. podczas przeprowadzonej na terenie Generalnej Guberni operacji Reinhardt przejęto wyroby ze złota wartości prawie 40 mln dolarów. W efekcie tej grabieży rezerwy niemieckiego złota już na początku 1943 r. stały się kilkadziesiąt razy większe, niż na początku wojny i były warte prawie 772 mln dolarów (według obecnej wartości około 7 mld dolarów). Całość pod linkiem


    http://www.bezc.pl/artykul/317/ile-niemcy-zarobily-na-ii-wojnie-swiatowej1
  • @Husky
    Jak powojenne Niemcy chroniły SS-manów. Powojenne Niemcy chroniły, jak mogły byłych członków SS – najbardziej zbrodniczej formacji hitlerowskiej III Rzeszy. Na skutek takich działań, wielu z nich mogło uniknąć odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej. Wiosną 2007 r. prezydent niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Ernst Uhrlau dał przyzwolenie na zniszczenie akt osobowych 250 funkcjonariuszy podległej mu służby, tych, którzy mieli na koncie służbę w SS w czasach III Rzeszy. Decyzja Uhrlaua nie była przypadkowa. Zanim zapadła, w BND powołano specjalną wewnętrzną komisję, która miała dokonać przeglądu archiwalnych akt, aby ocenić skalę problemu. Po kilku miesiącach prac tej grupy odbyła się narada z udziałem kierownictwa służby. Problem okazał się bardzo poważny, bowiem dokonane ustalenia dawały podstawę do twierdzenia, że BND było w przeszłości schronieniem dla wielu poszukiwanych nazistów, którzy w czasach II wojny światowej, służąc pod sztandarami SS, dopuścili się licznych zbrodni. W grę wchodził nie tylko międzynarodowy wizerunek służby, ale również całych Niemiec. Trzeba było zatem zrobić wszystko, aby raz na zawsze wyeliminować to zagrożenie. I wybrano rozwiązanie najprostsze, ale skutecznie likwidujące możliwość dojścia do pełnej prawdy na ten temat, czyli zniszczenie akt wszystkich, którzy mieli za sobą służbę w SS. O sprawie zniszczenia przez BND akt byłych esesmanów, zrobiło się głośno dopiero na początku 2011 r. , gdy napisały o tym niemieckie gazety. Opiniotwórczy niemiecki „Der Spiegiel” zniszczenie akt esesmanów starał się tłumaczyć tym, że była to w istocie krecia robota pewnych ludzi w zachodnioniemieckim wywiadzie, którym nie podobały się pomysły szefa BND - socjaldemokraty Uhrlaua. Dlatego, jak sugerował „Spiegel”, postanowili oni się go pozbyć, dokonując zniszczenia akt i podsuwając mediom informacje na ten temat. W końcu grudnia 2011 r. Uhrlau odszedł ze stanowiska, a całą sprawę mocno wyciszono. Tak czy inaczej, nagłośnienie tej sprawy jasno pokazało, że BND od początku swojego istnienia dawała schronienie ludziom SS, którzy mieli udział w zbrodniach Niemców w okupowanej Europie. Nawet jeśli zakończyli swoją służbę w zachodnioniemieckim wywiadzie, to BND nadal ukrywała ten fakt. Mało tego: niszcząc ich akta, zatarła ślady tak, aby już nikt nie mógł dociec pełnej prawdy. Całość pod linkiem


    http://www.bezc.pl/artykul/117/jak-powojenne-niemcy-chronily-ss-manow
  • @Husky
    Wytrawny kolekcjoner złotych zębów, czyli rzecz o aptekarzu z Auschwitz. Na strychu apteki było co najmniej piętnaście walizek, pękających w szwach od wyłamanych zębów, przy których wisiały jeszcze kawałki ciał ofiar. Upały w 1944 r. zaczęły się już wiosną. 29 maja, na który przypadły Zielone Świątki, temperaturą przypominał środek lata – jakby natura przystosowała się do piekła, które ludzie rozpętali wokół. Tego dnia przybył do Auschwitz kolejny transport Żydów z Węgier. Gdy otwarto bydlęce wagony, buchnął z nich najpierw potworny fetor, a później na rampę zaczął się wysypywać tysięczny tłum brudnych, przerażonych, a przede wszystkim niemiłosiernie łaknących wody ludzi – od granicy węgierskiej nie dostali ani kropli. W wagonach pozostały liczne zwłoki tych, którzy nie wytrzymali pragnienia i braku powietrza. Esesmani i funkcyjni więźniowie szybko zapanowali nad tłumem. Padł rozkaz: „Kobiety i dzieci do przodu, mężczyźni do tyłu”. W tym transporcie znalazł się między innymi Paul Pajor – aptekarz z siedmiogrodzkiej Oradei. Jak wszystkich, po wyskoczeniu z wagonu zaskoczyła go sceneria rodem z Piekła Dantego, ale jeszcze bardziej wprawiło go w zdumienie, gdy rozpoznał w jednym z rozstawiających na lewo i prawo ludzi oficerów SS krajana i kolegę po fachu. „Dla mnie – wspomina Pajor – fakt, że to był on, wydawał się nieprawdopodobieństwem, ale on już zagadnął mnie po węgiersku: «Czy pan nie jest przypadkiem aptekarzem?». Odpowiedziałem: «Tak, jestem aptekarzem». Dalej pytał: «Czy ma pan aptekę w Oradei?». Gdy i na to pytanie odpowiedziałem twierdząco, wykonał ruch głową i powiedział, że mam iść na prawo. Powiedział jeszcze coś do siebie samego, co dla mnie zabrzmiało jak «tak, na rogu»”. Jeszcze wielu żydowskich farmaceutów, przywiezionych do Auschwitz wiosną i latem 1944 r. miało doświadczyć tego uczucia zaskoczenia, spotykając na obozowej rampie tego dobrze im znanego sympatycznego przedstawiciela firmy farmaceutycznej Bayer w esesmańskim mundurze. Nie dla wszystkich kończyło się to tak dobrze, jak dla Paula Pajora, któremu oficer wskazał prawą stronę – stronę życia, przynajmniej na pewien czas…

    Całość pod linkiem

    http://www.bezc.pl/artykul/189/wytrawny-kolekcjoner-zlotych-zebow-czyli-rzecz-o-aptekarzu-z-auschwitz
  • @Husky
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/ak.jpg

    ,,Karą będzie śmierć”. Tak AK likwidowało zdrajców. Cel: konfidenci gestapo, szmalcownicy, donosiciele i oprawcy [WIDEO] ,,Karą będzie śmierć” – film o wykonywaniu wyroków śmierci przez sądy AK, wyemitowany wcześniej przez Polsat News. Za ich sprawą konfidenci gestapo, szmalcownicy, donosiciele i oprawcy nie mogli spać spokojnie. Wykonali ponad 3,5 tys. wyroków śmierci.

    https://youtu.be/onTc3YO8SYE

    Ps...Mało znany fakt, w 1939 roku wypuszczono z więzień przestępców odsiadujących wyroki za tzw. „mokrą robotę”, to w części oni właśnie byli cynglami podziemia AK. Młodym patriotom wysyłanym na akcję drżały ręce, kiedy podczas likwidacji konfidentów był płacz i błaganie o litość oraz zasłanianie się małymi dziećmi. Pozwolono im zabijać i rabować Niemców i Rosjan, ale w żadnym wypadku Polaków. W zamian po wojnie mieli mieć skrócone wyroki. Czytajcie dwutygodnik „Bez Cenzury”!!!!

    http://www.bezc.pl/artykul/314/mafia-w-hitlera1

    Na ten temat jest b. dobra książką /tytuł chyba Drapieżne ptaki lub coś w tym rodzaju/…Utrzymana w konwencji rozmowy z jednym z likwidatorów zdrajców…B. dobry opis działanie tej komórki i losów jej uczestników. Chwała naszym bohaterom… Wszyscy mieli pseudo od nazwy drapieżnych ptaków..„Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK.”
  • @Husky
    Były rozmowy w MSZ z ambasadą (...). były rozmowy w Ministerstwie Sprawiedliwości (...) nic nie wskazywało, że jest problem". Jednak powoływane są komisje, które mają załagodzić relacje polsko-żydowskie. Być może te komisje mają charakter listka figowego, która ma przesłonić figę, czyli amerykańską ustawę 1226. Senat pod numerem 447 już ją zatwierdził. To prawdziwe niebezpieczeństwo. Spór o ustawę o IPN-ie jest tematem zastępczym. Strona żydowska celowo wywołała taką dyskusję, żeby przedstawić na terenie USA wybuch polskiego antysemityzmu. Nie chodzi o to co się stało, ale jaki użytek się z tego zrobi. Strona żydowska robi z tego pożytek, mówi, że w Polsce dzieje się coś niedobrego. Chodzi o to jak to się dzieje w mediach, te fake newsy robią wrażenie w USA i o to chodzi. Polonia amerykańska próbuje improwizować lobbing, przeciw tej ustawie. Ta ustawa da rządowi amerykańskiego instrumenty nacisku na Polskę za zadośćuczynienia narodowi żydowskiemu. To naciski w każdej formie. Przypominam, że w latach 90-tych rząd USA zastraszył Szwajcarię w temacie kont. Rząd szwajcarski się ugiął, a Polska jest bardziej wrażliwa na te rzeczy to poważne niebezpieczeństwo. O jaką kwotę może chodzić? Stawka została podbita. Wystosowano pismo, co potwierdził prof. Zaradkiewicz, gdzie podliczono składniki mienia na bilion złotych. To ponad 300 miliardów dolarów. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ta mobilizacja, nie tylko w Izraelu, ale w środowiskach żydowskich, pokazuje, że tu żartów nie ma. Jestem zdumiony oświadczeniem pana Rexa Tillersona, który tydzień wcześniej był w Polsce, pan prezes Kaczyński pytany o rozmowy, powiedział, że nie była poruszana ta ustawa. Czemu ominięto najważniejszą sprawę? Bo Tillerson powiedział, że jest rozczarowany podpisaniem ustawy przez prezydenta Dudę. To o czym rozmawiał z prezydentem? Wydaje mi się, że władze polskie się boją. Moje poszlaki są takie, że prezydent Duda spotkał się z przedstawicielami przemysłu Holocaustu. Nie ukazał się żaden komunikat na temat tej rozmowy, czy były jakieś deklaracje. To co wiemy to tylko komunikaty do amerykańskich mediów, że sprawa roszczeń była poruszana. Jeśli kancelaria prezydenta powstrzymała się to znaczy, że ma coś do ukrycia. To nie są żarty, to nie prezydent poniesie te wydatki, a sięgniemy do naszej kieszeni. Polaków interesuje kto zapłaci za zbrodnie żydów na Polakach i i zwróci ich majątki zagrabione przez NKWD, PKWN, UB, SB. My Polacy jesteśmy zaniepokojeni brakiem zainteresowania naszymi braćmi wywiezionymi w bydlęcych wagonach przez tych, którzy zajęli ich miejsce w naszej ojczyźnie. Słowo antysemityzm zostało stworzone przez żydów aby ludność tubylcza nie mogła bronić swojego terytorium i majątku
  • „Wystrzelają was jak przepiórki”—ostrzegał Stalin
    „Wystrzelają was jak przepiórki”—ostrzegał Stalin „polskich" komunistów jesienią 1944.
    I byłoby się tak stało, gdyby nie dziesiątki tysięcy sowieckich enkawudzistów, brutalnie pacyfikujących Polskę. A także ich polskich wspólników, czerpiących z tego korzyści aż po dziś dzień.

    https://pbs.twimg.com/media/DV00XNlW4AE1dSw.jpg
  • Gross: Zamiast stawiać pomniki Kaczyńskiemu, to może trzeba postawić pomniki Żydom.
    Gross to nie dureń. To cyniczny duren specjalnie grający tak, by wzbudzać antysemityzm. To wampir zywiący się nienawiścią między naszymi narodami
  • @Husky 20:18:16
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-5-9.jpg


    Nieoczekiwane słowa izraelskiej minister: ,,Kaczyński został zabity, a z nim jego żona, najwyżsi dowódcy polskiej armii”....W ubiegłym tygodniu internet obiegła wypowiedź byłej minister edukacji Izraela Juli Tamir, która opisywała swoje spotkanie z Lechem Kaczyńskim. Ale izraelska polityk powiedziała coś jeszcze…Przebaczyliście im, ponieważ mieli pieniądze, aby Wam zapłacić, kupili Wasze przebaczenie za pieniądze. My byliśmy biedni, żyliśmy pod rządami Sowietów, więc nie mogliśmy Wam nic zaoferować, a wy w sposób cyniczny podjęliście decyzję obarczyć właśnie Nas winą powiedział ówczesny prezydent Polski. To wy piszecie historię na nowo, podniósł głos nagle, wyglądał na wyczerpanego i rozgniewanego. Celowo chcecie rozmyć różnicę między wstrząsającymi świadectwami o Polakach, którzy mordowali i masakrowali żydów, a faktem, iż naród polski i ówczesny rząd Polski nigdy nie wypowiedział wojnę przeciwko żydom ani ich eksterminacji – polityka eksterminacji była oficjalną niemiecką polityką przypominała słowa polityka. Rozmowa trwała dwie godziny i izraelska minister wspomina Kaczyńskiego niezwykle ciepło. Lekcja, której nauczyłam się od Kaczyńskiego, to lekcja uniwersalna, nie tylko polska. Lekcja o tym, jak łatwo zniszczyć otaczającą nas cienką powłokę człowieczeństwa mówiła i odniosła się do śmierci prezydenta Polski w katastrofie w Smoleńsku. Napisała takie słowa. Dwa lata później, w 2010 roku, Kaczyński został zabity, a z nim jego żona, najwyżsi dowódcy polskiej armii, gdy ich samolot rozbił się w Rosji cytuje wypowiedź serwis wPolityce za ,,Haaretz”. Polityk kończy swoją wypowiedź opinią na temat Niemiec: Niemcy były głównym graczem europejskiego dramatu – rządziły, okupowały, zniszczyły, potem się poddały, przeszły zabieg liftingu twarzy i stały się niezbędną siłą polityczną i ekonomiczną w Europie. Dziś przewodzą nowej Europie i jako wielki zwycięzca, piszą – a na niektórych poziomach piszą na nowo – swoją historię. Wyparły ciemne romantyczne dziedzictwo, dziedzictwem praw człowieka i postawiły się na miejscu obrońców praw mniejszości.

    źródło: wPolityce / Haaretz

    Ps... Wiem, że wiele osób się ucieszyło ze śmierci śp. Lecha Kaczyńskiego, nieoficjalnie mniej ważnego, ale by mieli radochę gdyby obaj zginęli… wcale nie wykluczone ze w tym maczali swoje chciwe paluchy żydki i Mossad… a może to jakaś większa, bardziej zorganizowana, międzynarodowa akcja???
  • Dobranoc.
    https://pbs.twimg.com/media/DV3gujJWsAEaT0v.jpg
  • @Husky 23:22:33
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/getto.jpg

    Ta książka została wydana za pieniądze polskiego podatnika: Niemcy ofiarnie ratowali żydów z rąk mordującej ich Armii Krajowej! Kim są naziści? O ile przy słowie szmalcownicy automatycznie pada "Polacy", często w tych samych tekstach brakuje uściślenia, że zbrodniarzami byli Niemcy. Dochodzi do jeszcze bardziej kuriozalnych sytuacji. Leszek Żebrowski wskazuje, że zdarzają się publikacje mówiące, że to Niemcy chronili Żydów przed mordującymi ich nazistami, czytaj: Polakami. Od wielu lat w publikacjach żydowskich historyków, ale także wspomnieniach i materiałach dziennikarskich pojawiają się takie wątki, że Niemcy nie byli sprawcami, ale ich ratowali podkreśla i wskazuje na jego zdaniem "haniebną publikację", której autorem jest dr Tuvia Citron. Wyszła w Tel-Awiwie w 1996 r., ale także w Polsce pod tytułem ,,Dzieje zbrojnego powstania w getcie białostockim”.

    – Armia Krajowa była zbrodnicza, ścigała i mordowała żydów

    – wylicza zarzuty z publikacji, ale podkreśla, że to i tak mało, co także zostało zawarte w innych miejscach:

    Małe grupy Niemców, ale także pojedynczy Niemcy udzielali wszelkiej możliwej pomocy ruchowi oporu w getcie, a także żydowskim partyzantom w lesie. Dzięki pomocy Niemców powstańcy w getcie dostawali broń, fałszywe dokumenty, a niejednokrotnie również udzielali oni schronienia podczas łapanki. Niemcy udzielali także wsparcia moralnego partyzantom w lasach. Partyzanci i powstańcy mogli wyjść z trudnych sytuacji dzięki pomocy Niemców cytuje Żebrowski publikację, która ukazała się w Polsce za pieniądze polskiego podatnika. Zdradza także inne szczegóły: sponsorem publikacji był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (jego kierownikiem był Adam Dobroński z PSL).
    https://youtu.be/29OJo1klmM0

    Ps..Skąd tam tylu Niemców-filosemitów na Białostocczyźnie? A szczególnie w lasach? Dlatego Polacy głosujcie na Polaków żądajcie rzetelnych życiorysów tych na których oddajecie głos.
  • @Husky 23:22:33
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-5-15.jpg


    Niemcy budują właśnie szósty obóz, niebawem napadną na Polskę, a w Nowym Jorku (USA) trwa… największy nazistowski wiec w historii. Nagle przemówienie zostaje przerwane przez jednego człowieka [WIDEO] W lutym 1939 r. niemiecka zbrodnicza machina pracuje na pełnych obrotach: Hitler właśnie kończy budowę szóstego obozu koncentracyjnego, a za kilka miesięcy uderzy na Polskę. Tymczasem w USA działa German American Bund, pronazistowska partia założona w 1936. W internecie furorę robi nagranie, na którym żyd przerywa imprezę nazistowską w USA – Noc w Ogrodzie w Nowym Jorku w 1939 r. 20 tys. Amerykanów zgromadzonych w Madison Square Garden z uwagą słuchało przemówień, które pokazywały pozytywne strony ruchu narodowo-socjalistycznego i powtarzało znane rasistowskie tezy Hitlera. Nagranie z 20 lutego 1939 pokazuje słynne hitlerowskie pozdrowienie wykonywane w kierunku amerykańskiej flagi, jest także portret George’a Washingtona otoczony swastykami. Przemówienie przywódcy German American Bund Fritza Juliusa Kuhna zostaje zakłócone przez Isadore’a Greenbauma, żydowskiego hydraulika, który jednak zostaje szybko spacyfikowany przez bojówkarzy. Na ulicy odbywają się także protesty, ale tylko Greenbaumowi udaje się przedrzeć do środka.
    Żydzi hydraulicy przerywają rajd nazistowski, Nowy Jork, 1939 r.


    https://youtu.be/2s52WHTR0m8

    German American Bund Madison Square Garden Rally

    https://www.youtube.com/watch?v=nLDl_A9n26I


    Zgromadzenie 20 lutego 1939 r. było największym w historii pronazistowskiej amerykańskiej organizacji. Pod koniec 1939 r. rozpoczął się jej zmierzch. Kuhn został skazany za przestępstwa podatkowe. Na skutek wprowadzonego prawa unikanie służby wojskowej w armii USA stało się przestępstwem zagrożonym karą więzienia i wysoką grzywną, co sprawiło, że organizacja przestała mieć rację bytu.
  • @Husky 23:22:33
    The American Fuhrer: Fritz Kuhn and the German American Bund Take a Stand in America
    https://www.youtube.com/watch?v=yiOpgHSDbBw

    Breaking News | Footage recalls the night madison square garden filled with nazis
  • @Husky 23:22:33
    The American Fuhrer: Fritz Kuhn and the German American Bund Take a Stand in America
    https://www.youtube.com/watch?v=yiOpgHSDbBw

    Breaking News | Footage recalls the night madison square garden filled with nazis


    https://www.youtube.com/watch?v=l3MiVjKZNLw
  • @Husky 23:22:33
    ZNIESŁAWIENIE - Żydzi o...żydach. Szokująca prawda?!


    https://www.youtube.com/watch?v=DylTaDV-VZM


    Ps..Ładnie ten młody zrobił w konia żydów. Wszystko mu udostępnili bo myśleli że będzie robił w ich interesie a nie przeciw.

    Kolaboranci Trzeciej Rzeszy. Żydzi, którzy walczyli dla Hitlera


    https://www.youtube.com/watch?v=D_1qNusG3nA


    Ps..Film jest żałosną propagandą! Żydzi jak zwykle nic nie wiedzieli, nikogo nie skrzywdzili i nie mieli świadomości o mordowaniu swoich braci w obozach. Dobry żart! NA terenach RP kolaborowali z Niemcami a po wojnie byli najwyżej rangi komunistami gnębiącymi mordującymi i prześladującymi polskich patriotów!


    Kolaboranci Trzeciej Rzeszy - Chaim Rumkowski (LEKTOR PL)

    https://www.youtube.com/watch?v=15iRGcB3Gm8

    Ps..Czyli żyd żydowi żydem! Ten film to zwykła żydowska propagandówka. Rumkowski to cynik, cwaniak i hochsztapler. Chciał przeżyć kosztem każdego innego żyda. Piękne wybielanie bandyty. A nam się wypomina pomijając, że Państwo Podziemne wydawało i wykonywało wyroki śmierci na taki element. Niedobrze się robi na takie zakłamywanie historii.
  • @Husky 23:22:33
    Top 10 Nazi Collaborators Who Were Jews ✡️

    https://www.youtube.com/watch?v=sPLkd6LmORo


    Żydzi Kapo by Tor Ben Mayor, Dan Setton Lektor PL


    https://www.youtube.com/watch?v=Z0dwNbzzO2w

    Ps..Żydzi sami siebie mordowali te już 300 miliardów dolarów powinni żądać od ..samych siebie! Dlatego wice wersa my żądajmy od nich .... 16 generałów Hitlera było żydami .... nie było generała Polaka w niemieckiej armii... przykładów jest wiele...Ciekawe uzasadnienie wyroku sądowego(w Niemczech) dla żydowskiego kapo :"Nie można skazać kogoś za czyny popełnione pod groźbą śmierci". tylko że to zdanie, jak widać z całego filmu, dotyczy tylko jednej nacji.
  • @Husky 23:22:33
    http://ewidentnyoszust.blogspot.com/2013/07/gigantyczny-protest-amerykanskich-zydow.html
  • @Husky 23:22:33
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-5-18.jpg


    Uratowali go polscy Sprawiedliwi. Jak się "odwdzięczył" ? Historia, której nigdy nie poznacie w szkole…Frank Blaichman został uratowany przez rodzinę Głosów, którzy zostali później odznaczeni Medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Ale jego późniejsze losy to prawdziwe pasmo działań wymierzonych w Polskę. Syn żydowskiego drobnego kupca zbożowego zbiegł z rodzinnej wsi Kamionka na wieść o przygotowanym przesiedleniu żydów do getta w Lubartowie. Ukrywał się w Kierzkówce u rodziny odznaczonej później Medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jednak potem zdecydował się opuścić schronienie i wspólnie z grupą żydów stworzył kilkuosobową grupę zbrojną działającą w okolicznych lasach. Jak sam pisze w pamiętnikach, jego oddział zamordował m.in. dwóch młodych żołnierzy AK. Kiedy zaczęliśmy ich przesłuchiwać, okazało się, że są członkami AK czyli antysemickiej Armii Krajowej. Dostali rozkaz zabicia nas, ponieważ byliśmy żydami i okradaliśmy chłopów napisał. Partyzanci współpracowali także z partyzantką komunistyczną. Wspomnienia Blaichmana wskazują, że wspólnie tworzyli grupę rabunkową. Po wojnie został funkcjonariuszem komunistycznego aparatu represji, najpierw jako pracownik Urzędu Bezpieczeństwa, potem sprawując funkcję kierownika Wydziału Więzień i Obozów kieleckiego WUBP. W 1951 r. wyemigrował do USA, gdzie opublikował pamiętnik ,,Rather Die Fighting: A Memoir of World War II” (,,Wolę zginąć walcząc. Wspomnienia z II wojny światowej”). Na publikację spadła lawina krytyki: autorowi zarzucano stanowisko antypolskie i fałszowanie historii. W publikacji Bleichman oskarżał AK o kolaborację z Niemcami i programowy antysemityzm. Pisał m.in.: Drapieżczo antysemicka Armia Krajowa prowadziła niepohamowaną kampanię mającą na celu mordowanie żydów! Tłumacz polskiego wydania Kamil Janicki podsumował: Opisując początek wojny Frank Blaichman wielokrotnie stawia znak równości między działaniami Niemców i Polaków! W 2010 r. IPN wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia Blaichmana o popełnienie przestępstw stalinowskich oraz mordowanie członków polskiego ruchu oporu. Blaichman mieszka obecnie w Nowym Jorku. Ma dwójkę dzieci i sześcioro wnuków.
  • @Husky 23:22:33
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-5-17.jpg


    Słowa Premiera wywołały burzę na Ukrainę. Przypomniał mało znane fakty z dziejów I RP. Ukraińska prasa oburzona: "zestawił bohatera w jednym szeregu z Hitlerem", a polityk przypomina zbrodnie… Chrobrego?! Polski premier Mateusz Morawiecki zabrał głos na temat stosunków polsko-żydowskich podczas konferencji "Pamięć i Tożsamość". Przywołał żydowskie źródła, które porównują Powstanie Chmielnickiego do Holokaustu. Ukraińska "Prawda" i szereg innych portali relacjonuje wypowiedź Morawieckiego w tekście pod tytułem "Premier Polski postawił Chmielnickiego w jednym szeregu z Hitlerem". To trzeba powiedzieć, że dochodziło wtedy do strasznych zbrodni, historycy mówią o 100 tysiącach wymordowanych żydów wyliczał premier, który także przypomniał, iż Lwów nie ugiął się przed żądaniami Chmielnickiego, kiedy ten w zamian za wydanie żydów obiecał odstąpić od miasta. Lwów powiedział, że nie, że nie opuści swoich żydowskich braci i nie opuścił mówił. Jeden z rabinów, który przedstawił swoje spojrzenie na historię, jednym tchem wymieniał trzech zbrodniarzy – Hitler, Himmler i Chmielnicki. To też pokazuje, jak z innej zupełnie perspektywy można patrzeć na rzeczywistość. Bo bohater dla naszych sąsiadów, to dla nas ktoś, kto doprowadzić de facto do upadku Rzeczpospolitej nie ukrywał premier.


    https://youtu.be/zP70r9vPFpM

    Oprócz relacji prasy ukraińskiej głos w sprawie wypowiedzi premiera zabrał lider Swobody, Ołeh Tiahnybok. Polaków denerwuje nie Bandera czy czerwono-czarna flaga, a wszystko co ukraińskie. W swoich beztroskich oskarżeniach doszli do tego, że już nawet do Chmielnickiego mają pretensje. To oczywiste, że kieruje nimi pomsta za niezrealizowane imperialne ambicje względem Ukrainy napisał. On z kolei wspomniał, że "wychwalany przez polskich nacjonalistów Bolesław Chrobry utopił we krwi pół Ukrainy".

    źródło: własne / Kresy.pl / Magna Polonia
  • @Husky 23:22:33
    Żydzi mordowali Polaków w Radomiu - relacja naocznego świadka


    https://www.youtube.com/watch?v=XKlWU-Fsfcc

    Ps..Ta relacja świadka zadaje kłam propagandzie o biednych żydkach, ofiarach "polskiego antysemityzmu", którzy sami w życiu ręki na Polaków nie podnieśli. Mamy wypowiedź naocznego świadka świadczącą o antysemityzmie Polaków. Polak wieszany przez żyda tego żyda kopnął w twarz. Prezydent powinien przeprosić naród żydowski za ten wybryk antysemityzmu i holokaustu. Mówię o takim antysemityzmie jaki on jest. Żyd Jeżow , pod zarzutem szpiegostwa, wymordował około trzystu tysięcy Polaków. Żyd Beria wymordował polską inteligencję, żydowski rząd w PRLu za czasów Stalina wymordował dalsze trzysta tysięcy Polaków. Sami widzicie jak wygląda polski antysemityzm.
  • @Husky 23:22:33
    Szewach Weiss: „Czytam nazwiska żydowskich sędziów, prokuratorów czy ubeków i myślę"...czy ja mam prawo krytykować Polaków?”


    https://www.youtube.com/watch?v=GKjM7lCK4_o

    Ps..Kiedy Polska wystąpi o roszczenia do Izraela za setki tysięcy bestialsko pomordowanych bohaterów Polskich?!
  • @Husky 23:22:33
    Odtajniony raport CIA: „Żydów w polskim rządzie jest tak wielu, że nie zezwala się im na wyjazd, bo....Odtajniony raport CIA z 1954 roku mówi o statusie Żydów w PRL. Ukazuje on opinię nieujawnionego źródła na ten temat. Odtajniona została niestety tylko jedna z dwóch stron, ale i na niej można znaleźć ciekawe informacje. „Żydów w polskim rządzie jest tak wielu, że nie zezwala się im na wyjazd do Palestyny, bo nie byłoby ich kim zastąpić. Są wierni władzy komunistycznej, bo broni ich interesów jako mniejszości” – tak wynika z odtajnionej części.

    W raporcie możemy przeczytać dodatkowo, że:

    W Polsce żyje od 50 000 do 80 000 żydów. Trudno jest podać przybliżoną liczbę, ponieważ wielu z nich zmieniło nazwiska i wyznanie w trakcie wojny. Obecnie najwięcej żydów, około 25 000, żyje we Wrocławiu, a przed wojną Warszawa i Łódź były największymi skupiskami tej ludności. Śląskie miasta Dzierżoniów i Wałbrzych są obecnie największymi skupiskami żydów. Po śmierci Stalina, najbardziej odważni żydzi w Polsce zaczęli załatwiać sobie emigracje do Palestyny i od 1954 roku kilka grup po 5 do 8 osób dostało zezwolenia na wyjazd przez Wiedeń-Rzym. Tym niemniej, polski rząd niechętnie udziela zezwoleń na emigrację, bo tak wielu z nich zajmuje wysokie stanowiska w rządzie, przemyśle i usługach zagranicznych, że nie byłoby możliwe zastąpić ich kompetentnym personelem. Co więcej, nie-komunistyczni żydzi są uważani za bardziej lojalnych wobec władzy niż nie-komunistyczni Polacy. Lojalność bierze się z ich bardzo słabej pozycji jako mniejszość w Polsce.

    https://www.youtube.com/watch?v=Va9_IJ5AI1w


    Ps...Ale odkrycie! Za moich czasów krążyły takie dowcipy: "Czym się różni rząd polski od rumuńskiego? Tym, że w rządzie rumuńskim są sami żydzi, a w polskim nie ma ani jednego Rumuna ". Natomiast podczas wojny Egiptu z Izraelem mówiono, iż "z kół M S Z wyciekła tajna wiadomość najwyższej rangi. Oto prezydent Egiptu zagroził Polsce, że jeśli nie przestanie pomagać Izraelowi, to nakaże zbombardować Wrocław, Wałbrzych i PKPG (Państwową Komisję Planowania Gospodarczego) w Warszawie." Czyli: nic nowego pod słońcem.
  • @kula Lis 67 11:26:46
    Na zdjęciu...1 po prawej...Lejbele Bomstein z Łukowa..
    na śmierć wydał go WŁASNY ojciec
    oprócz niego Żyd sprzedaje : dziewczynę swojego syna,5 innych Żydów i Polską Rodzinę która ich ukrywała..
    Niemcy wszystkich zamordowali

    https://pbs.twimg.com/media/DV3Lfj6VMAARJ0Q.jpg
  • @kula Lis 67 11:43:14
    Jest jeszcze jeden wojenny horror, który dotyczył głównie Słowian o określonym fenotypie. Skradzione dzieci w ramach akcji Labensborn. Ilu niebieskookich, już teraz pewnie siwych, niegdyś blondwłosych Niemców nie ma pojęcia, że są Polakami zabranymi z rak matek do III Rzeszy.
  • @kula Lis 67 11:51:39
    Lisicki: Gross jest następcą Goebbelsa. To klasyczny przykład polakożercy

    https://pbs.twimg.com/card_img/963010017094971392/xVEoVLxe?format=jpg&name=600x314


    https://t.co/jIz8nuRCM0
  • @kula Lis 67 11:57:49
    Pozostawienie Cywińskiego na stanowisku dyrektora Muzeum w Auschwitz utwierdza mnie w przekonaniu że Muzeum podlega Ministerstwu Kultury Izraela .

    https://pbs.twimg.com/media/DVxLf0oWkAASS6b.jpg
  • @kula Lis 67 12:30:56
    Co do mordu w Jedwabnem - bardzo ciekawa lektura!

    https://t.co/V4iTr3X6yC
  • @kula Lis 67 12:47:30
    Określenie"polskie obozy" jest równie autentyczne,jak paluszki krabowe z mintaja. Podróba, ale jak ktoś bardzo chce,to łyka.
  • @kula Lis 67 13:06:05
    UKRAIŃSKA RZEŹ ŻYDÓW NA WOŁYNIU I W MAŁOPOLSCE WSCHODNIEJ i stanowisko tzw. żydów wobec tego faktu https://justice4poland.com/2018/01/30/ukrainska-rzez-zydow-na-wolyniu-i-w-malopolsce-wschodniej-i-stanowisko-tzw-zydow-wobec-tego-faktu/ … przez @wordpressdotcom
  • @kula Lis 67 13:32:58
    Pamięć o tych, których zamęczono w więzieniach, odzywa się w Balladzie naszych czasów
    Wierzyński Wyklętym i wszystkim ofiarom ubeków...

    https://pbs.twimg.com/media/DV6lLBvXkAA2iPT.jpg
  • @kula Lis 67 13:39:57
    Naczelny rabin Polski: Rekordowo wielu młodych Żydów myśli o opuszczeniu Polski

    https://t.co/sTePbCLFz4
  • @kula Lis 67 13:49:40
    Jerzy Buzek, TW „Karol”

    TW „Karol” był najwyżej ulokowanym tajnym współpracownikiem służb specjalnych komunistycznego aparatu represji we władzach ruchu „Solidarność”.

    https://i0.wp.com/static.chojnice24.pl/articles/3894.jpg

    Jerzy Buzek został zwerbowany przez Wywiad Wojskowy PRL w roku 1971 przed wyjazdem na stypendium naukowe do Wielkiej Brytanii (1971-72r). Informacja na ten temat zawarta jest w zachowanych aktach.

    Pierwszym zadaniem agenta było zdobycie dla Układu Warszawskiego najnowszych technologii utylizacji gazów bojowych. Po powrocie do kraju, w końcu 1972 roku, Jerzy Buzek złożył stosowny raport. Wobec podejrzenia o przewerbowanie agenta przez MI 5 (siostrzane do CIA służby brytyjskie). Wywiad PRL zrezygnował z użycia agenta „na kierunku państw kapitalistycznych”. W związku z tym przekazano agenta do dyspozycji Służby Bezpieczeństwa. Użyty przez Służbę Bezpieczeństwa po wydarzeniach 1976 r (protesty na uczelniach) do operacji rozpracowania środowisk akademickich m.in. w ramach sprawy obiektowej „Politechnika”. Chodzi o Politechnikę Gliwicką. Działania te koordynował przede wszystkim Wydział III KW MO Katowice.

    Nagrodą za efektywną pracę było umożliwienie przyznania tytułu naukowego docenta. Jerzy Buzek posiadał minimum 3 „teczki” , pierwszą, gdy był rozpracowywany, drugą założył Wywiad, trzecią Służba Bezpieczeństwa, nadając kryptonim Tajny Współpracownik (TW) „Karol”. Natomiast w ramach każdej z wymienionych, występowały m.in. teczka personalna oraz teczka pracy tzw. operacyjna. Po strajkach sierpniowych 1980 roku Jerzego Buzka skierowano do Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

    Najpoważniejszym sukcesem agenta TW „Karol” stały się działania manipulacyjne podczas I-szego Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku, gdzie jako współprowadzący obrady m.in. doprowadził do uchwalenia słynnej Odezwy do Narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Celem autorów z komunistycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL była prowokacja i uzyskanie bezpośredniej pomocy (z interwencją zbrojną włącznie) od ZSRR, zaniepokojonego rozszerzaniem się wolnościowej „zarazy” na inne kraje socjalistyczne. Agent otrzymał za to zadanie wysoką nagrodę finansową. W 1985 podpisał kolejny ważny dokument złożony w teczce operacyjnej TW „Karol”.

    Charakterystyczną rolę Jerzy Buzek odgrywa w aresztowaniu przywódców Śląskiego podziemia solidarnościowego. Poznaje wyjątkowo lokal, w którym ukrywa się Tadeusz Jedynak. Wkrótce zostaje w nim aresztowany tenże lider władz regionalnych i krajowych. Następnie Jerzy Buzek poznaje mieszkanie, w którym ukrywa się następny szef regionalnych struktur „Solidarności”- Jan Andrzej Górny. Po kilku godzinach lokal okrąża ogromna liczba samochodów SB oraz cywilnych i mundurowych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa PRL. Poszukiwanego przez 7 lat listem gończym Prokuratury Wojskowej czołowego działacza podziemnych struktur, w tym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” aresztowano… bez rewizji lokalu ! Buzek niezauważony, z torbą pełną związkowych pieniędzy, bez kłopotu opuszcza po kwadransie „kocioł”.

    Nie znany jest w dziejach podziemia przypadek, by przy tak ważnym aresztowaniu Służba Bezpieczeństwa nie dokonywała gruntownej rewizji i „zabezpieczenia” lokalu. Jedynym, który skorzystał na powyższych aresztowaniach był Jerzy Buzek, który jako „doradca” zaczął „nieformalnie” reprezentować Górny Śląsk w pracach krajowego kierownictwa (TKK) „Solidarności”. Było to możliwe, gdyż SB nie dopuściła do wyłonienia kolejnego przywódcy regionalnej NSZZ „Solidarność”. Dotychczasowa odmowa przesłuchania w procesie lustracyjnym Tadeusza Jedynaka, przywódcy podziemnej „S” przez powołanie się na opinię J.A.Górnego jest kompletnie absurdalne.

    W tej sprawie nie oceniamy więzi przyjacielskich, czy też jawnych współpracowników Moskwy (Miller, Oleksy itp.), ale utajnionych przed nami (działaczami demokratycznej opozycji), tajnych współpracownikach służb specjalnych. Perfidia systemu totalitarnego polegała na tym, że wśród naszych znajomych i współpracowników umieszczano „przyjaznych” nam agentów służb specjalnych.

    Akta rozpracowania i aresztowania J.A. Górnego zachowały się i potwierdzają rolę jaką odegrał TW „Karol”. Niezbędne jest ich dogłębne zweryfikowanie przez Sąd Lustracyjny na opisaną okoliczność. Za powyższe zasługi oraz przekazanie dokumentów władz podziemnej „Solidarności” agent TW „Karol” otrzymał od Służby Bezpieczeństwa 7000 USD (Równowartość ówczesnych ok. 350 pensji). Co najciekawsze, Jerzy Buzek nigdy nie został aresztowany, czy nawet internowany, choć już od roku 1981 z racji jawnej działalności w legalnej NSZZ „Solidarność”, był doskonale znany Służbie Bezpieczeństwa. Mało tego, wielokrotnie (10 razy) wyjeżdżał do krajów kapitalistycznych. Jest to również wypadek wśród działaczy opozycji bez precedensu.

    Tym bardziej, że na Śląsku szalał największy komunistyczny terror. „Ekstremie” paszport czasami wręczano, owszem, ale z pieczątką: bez prawa powrotu do PRL. TW „Karol” był najwyżej ulokowanym tajnym współpracownikiem służb specjalnych komunistycznego aparatu represji we władzach ruchu „Solidarność”. Konfederacja Polski Niepodległej o istnieniu takiej agentury była informowana. Ocena infiltracji struktury tzw. gliwickiej części RKW NSZZ”S”, została przekazana kierownictwu podziemnej „Solidarności” przez osobę informowaną przez Wydział Operacyjny „Kontrwywiadowczy” KPN [świadek ujawniony Sądowi zgodnie ze zobowiązaniem posła Michała Janiszewskiego].

    Kierownictwo podziemia świadome było penetracji przez służby specjalne. Stąd w wolnej Polsce już po zwycięstwie Przewodniczącego NSZZ „S” Lecha Wałęsy w wyborach prezydenckich doszło, w 1991 roku, na terenie Kancelarii głowy państwa do poufnego spotkania z udziałem członków władz „Solidarności”. Przeglądano materiały operacyjne byłej Służby Bezpieczeństwa PRL. W tym również teczkę TW „Karol”, „Docent” i „Oris”. Zakres podejrzeń ograniczył się do 2 osób.

    Już wtedy był wśród nich Jerzy Buzek, i z tego najprawdopodobniej powodu nie został on Wojewodą Katowickim. Sprawa wybuchła ponownie podczas Regionalnego Zjazdu „Solidarności” Śląsko-Dąbrowskiej, gdzie Wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Zbigniew Martynowicz zarzucił publicznie Jerzemu Buzkowi współpracę z SB. Jerzy Buzek następnie „znikł” na wiele lat z życia.

    Irek Cezary Tuniewicz • pressmania.pl
    fot. Wojciech Grzędziński / Dziennik.pl
  • afera
    Usunięto z Wikipedii słynną groźbę Israela Singera względem Polski
    "Jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym”

    https://t.co/xLRu0UvdKk
  • @Husky 17:50:45
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-6-4.jpg

    Oto czego uczniowie w Niemczech dowiedzą się o historii II wojny światowej. Możecie się zdziwić, jak zostało potraktowane cierpienie milionów Polaków. Czy młodzi Niemcy poznają prawdę o II wojnie światowej? Okazuje się, że narracja historyczna stopniowo ulega zmianie. Obecnie informacje o okupacji niemieckiej w Polsce zostały usunięte albo zredukowane do absolutnego minimum, a poza tym odpowiednio dopasowane do coraz powszechniejszych trendów, według których to Holokaust był tak naprawdę jedyną zbrodnią dokonaną przez Niemców. Zaakcentowano również prześladowanie rozmaitych mniejszości. Ciekawe informacje przynosi pozycja „Fikcyjna rzeczywistość”. Codzienność, światy przeżywane i pamięć niemieckiej okupacji w Polsce. Autorzy Anna Wolff-Powęska, Katarzyna Woniak i Robert Traba przeanalizowali podręczniki do nauki historii w Niemczech. Oto wiele mówiące wnioski: Podręczniki dopuszczone obecnie do nauczania mają zupełnie inną strukturę niż te z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Niektóre pozycje w ogóle nie zawierają osobnego rozdziału na temat II wojny światowej. Okres 1939-1945 omawiany jest jedynie w kontekście zagłady żydów i reakcji społeczeństwa niemieckiego na te zbrodnie piszą autorzy wskazując, że zbrodnie na Polakach zostały niemal usunięte z kart historii: W podręczniku oficyny Cornelsen wydanym w 2010 r. dla Bawarii okupacja w ogóle się nie pojawia. Narracja dotycząca la 1939-1945 ogranicza się do Holokaustu. Jedynie rozdział pt. „Pozostałe ofiary nazistowskiego rasizmu” zdaje się sugerować, że autorzy uwzględnili m.in. polską ludność cywilną pod okupacją niemiecką. Jednak lektura tego dwustronicowego tekstu rozczarowuje. Na początku bowiem zostały jedynie wymienienie grupy, które doświadczyły ideologicznego wykluczenia, w następującej kolejności: „homoseksualiści, aspołeczni, kryminaliści, nieuleczalnie chorzy, Sinti i Romowie”. Po raz kolejny okazuje się, że historia pozostaje w służbie obowiązującej ideologii. Ofiarą jest prawda…


    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/frz.jpg
  • @Husky 17:50:45
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/ge.png


    Nieznana karta II wojny światowej: okryta ponurą sławą żydowska agentura Gestapo. Przypominała mafię [WIDEO]...Żydzi polscy mieli dużo mniejsze pole do manewru niż ich niemieccy ziomkowie. Jednak i w Polsce możemy wyróżnić postawy ekstremalne, a w tym współpracę z policją niemiecką. Współpraca ta odzwierciedlała się w rozmaity sposób: od denuncjowania współwyznawców oraz chrześcijan w sposób niezorganizowany i dorywczy, a w tym często pod przymusem, aż do zorganizowanej walki z żydowskimi polskim podziemiem w służbie niemieckiej. W Warszawie w porozumieniu z policją niemiecką działała tzw. „Pierwsza pomoc”, Żydowskie Pogotowie Ratunkowe, oraz „Trzynastka”. Ta ostatnia oficjalnie nazywała się Biuro Zwalczania Lichwy i Spekulacji (Preisüberwachungstelle). Podlegało bezpośrednio Policji Kryminalnej (tzw. Kripo: Kriminal Polizei), która wraz z Tajną Policją Polityczną (Gestapo) była częścią Służby Bezpieczeństwa (Sicherheitsdienst– SD).


    https://youtu.be/ESZbK9T9xCQ


    Część konfidentów policji należała też do organizacji Gwardia Wolnych Żydów „Żagiew,” kierowanej przez prowokatorów. W ramach struktur agenturalnych działało około 200 osób. Dowodzili nimi: Leon (Lejb) Skosowski („Lonek”), Abraham Gancwajch, Dawid Sternfeld, Kenigl i „kapitan” Lontski.

    Jak pisze Ionas Turkov:

    „Leon Skosowski i Kenigl urzędowo służyli jako kolaboranci SD i operowali częściej na stronie »aryjskiej « niż w getto. Ich zadaniem była denuncjacja żydów znajdujących się na stronie »aryjskiej « oraz denuncjacja Polaków zajmujących się działalnością [podziemną] polityczną”. Do powstania żydowskiego w kwietniu 1943 r. agenci żydowscy operowali zarówno w getcie, jak i po tzw. stronie „aryjskiej”. Potem z jasnych powodów działali jedynie poza ruinami getta. Przynajmniej niektóre grupy konfidentów były najpewniej etnicznie mieszane. Na przykład zespół Skosowskiego składał się z żydów i Polaków, chrześcijan. Ich zadaniem było rozpracowanie jednostek i infiltracja środowisk łamiących niemieckie prawo okupacyjne. Do tej kategorii należeli zarówno ukrywający się Żydzi, jak też członkowie podziemia niepodległościowego oraz ruchu komunistycznego. Agenci pochodzenia żydowskiego mieli nadzieję, że dzięki swojej służbie Niemcy darują im życie. Jednocześnie jest całkiem możliwe,że z właściwą podwójnym agentom psychiką, ludzie ci starali się wyzyskać swoje kontakty z konspiracją jako alibi na przyszłość, po klęsce III Rzeszy. Dlatego między innymi po okresie obopólnych owocnych kontaktów niektórych żydowskich agentów ich nazistowscy mocodawcy poszukiwali listami gończymi. Agenci żydowscy okupacyjnego aparatu terroru przewijają się w dokumentach konspiracyjnych i wspomnieniach. W grudniu 1942 r. kontrwywiad Delegatury Rządu odnotował działalność takich osób, wymieniając fałszywe nazwiska dwóch z nich: Tadeusz i Waleria Rębowscy z Anina. We wrześniu 1943 r. komuniści meldowali:
    „Na terenie GG pracuje t.zw. banda Ganzweicha; jest to grupa żydów [sic],agentów g-po [Gestapo], których zadaniem jest wykrywanie żydów i walka z komunizmem. Należą do niej: Ganzweich, Paweł Włodawski i jego żona Matia Goldman, Adam, kto to jest nie zdołano [sic!] ustalić, Lolek Skosowski, Hermanowski i żona jego Wanda Mostowicz, żona Weisberga, Lola Kochman, Manówna tancerka; Weintraub. Ponadto na usługach g-po podobno żydówka Zuzanna Gińczanka”. Następnie wyjaśniano, że „w g-po pracuje wg danych z SPD [sic ? Sicherheitspolizei], Eryk Lipiński (grafik) i Zuzanna Gińczanka (żydówka [sic], literatka)”. Według raportu komunistycznego z zimy 1944 r.:
    „Jedno z ogniw przeciw peperowskiej Brygady g-po i niemieckiego wywiadu…. ma do dyspozycji 40 agentów”.

    Wśród nich wymieniano:

    „Wilson, ps. Stekier – żyd, kieruje sprawami Żoliborza. Rysopis jego: tłusty, nalany, twarz dupa, budowa głowy plaska, podłużna, włosy czarne. Stanisława Lepianka, lat 19, blondynka, zam. Fabryczna lub Przemysłowa 10. Jest agentką od spraw wschodnich. Podobno ma dotarcie do PPR”.

    Oprócz tego:

    „Agenci g-po:… Fijałkowski Władysław, nazwisko fikcyjne, żyd, pracuje w g-po pokój n. 386. Mieszka Widok 22, podczas konfrontacji wskazywał pewnych ludzi, którzy byli zatrzymani w związku z wykryciem drukarni na Długiej. Rajchman żyd z Łodzi, do niedawna w centrali g-po, został przeniesiony na tramwaje, jako Romanowski, otrzymał posadę kontrolera”. 19 lutego 1944 r. żydowska konfidentka Gestapo zadenuncjowała komórkę AK zakamuflowaną w firmie „Auto-Sped” w Warszawie. Żołnierze konspiracji zostali zaaresztowani a następnie rozstrzelani. Nie znamy ani skali, ani natężenia tego zjawiska. Jasne jest jednak, dlaczego członkowie konspiracji traktowali każdego podejrzanego o współpracę z niemieckim aparatem terroru jako śmiertelne zagrożenie. Bezwzględnie wykonywano na nich wyroki śmierci. Naturalnie żadnego znaczenia nie odgrywał tutaj wiek, płeć, wierzenia religijne, czy etniczne korzenie podejrzanych. Niektóre egzekucje były wynikiem długiego i dogłębnego dochodzenia. Inne wykonywano kierując się intuicją, niejako odruchowo, w samoobronie. Nie można wykluczyć, że w tym drugim wypadku dochodziło do pomyłek.

    Marek J. Chodakiewicz w piśmie Glaukopis
  • @Husky 17:50:45
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-6-3.jpg


    Oto prawdziwy architekt zbrodni w Jedwabnem? Ustalenia niemieckiego historyka obalają teorię Jana Tomasza Grossa. Oto co naprawdę się stało. Komando śmierci z SS szło w 1941 r. od miejscowości do miejscowości, działając według tego samego schematu. w końcu czerwca Wizna, 5 lipca Wąsosz, 7 lipca Radziłów, 10 lipca Jedwabne, w sierpniu (bez dokładnej daty) Łomża, około 22 sierpnia Tykocin, 4 września Rutki. łączy je postać Hermanna Schapera. W Polsce to postać praktycznie nieznana, a tymczasem jak twierdzi Thomas Urban, historyk, wieloletni korespondent dziennika „Süddeutsche Zeitung” w Warszawie, to on prawdopodobnie kierował „akcją likwidacji żydów” w Jedwabnem. Zadaje on kłam twierdzeniom Grossa, który twierdzi, że Niemcy zostawili wolną rękę Polakom podczas mordu. Przywołuje badania radcy Sądu Okręgowego Opitz, który zajął się sprawą ,,eksterminacji żydów” w okręgu Łomża, opierając się na wypowiedziach członków SS i wspomnieniach ocalałych żydów. Ustalił, że akcję przeciw żydom przeprowadziło Einsatzkomando SS Zichenau (Ciechanów)-Schröttersburg (Płock). Wypełniali rozkaz zapewnienia ,,próżni bezpieczeństwa policyjnego” w rejonie Łomży i dokonania ,,czystki” – enigmatyczne nazwy na mord ludności żydowskiej. Niemieckie dokumenty wskazują, że marsz śmierci przebiegał następująco: w końcu czerwca Wizna, 5 lipca Wąsosz, 7 lipca Radziłów, 10 lipca Jedwabne, w sierpniu (bez dokładnej daty) Łomża, około 22 sierpnia Tykocin, 4 września Rutki. Do tego ,,akcje żydowskie” w Zambrowie i Borkowie. ,,Know-how” było takie samo jak na dzisiejszej Litwie, Białorusi, Ukrainie, w Mołdawii – rekrutowano mężczyzn z nizin społecznych, zapewniając im łupy i bezkarność. Reinhard Heydrich podkreślał: Polacy zamieszkali na tych terenach okażą się na podstawie swoich doświadczeń antykomunistyczni, a także antyżydowscy. Dlatego zalecał wykorzystanie odpowiednio nastawionych ludzi do zainicjowania pogromów. Były komisarz kryminalny Schaper z żelazną konsekwencją realizował plan. Jak wskazują naoczni świadkowie, kierował ,,akcjami żydowskimi” i w Radziłowie, i w Tykocinie. Potwierdzają to dokumenty, które z Izraela otrzymał radca sądowy Opitz – raport (sygn. P. Ain. – 0189) biura śledczego do ścigania zbrodni nazistowskich przy sztabie policji izraelskiej. W Radziłowie Żydzi zostali zapędzeni do stodoły, którą podpalono. Na rynku znajdował się Schaper, który wydawał rozkazy. Również w Tykocinie Schaper został rozpoznany. Tam Żydzi zostali rozstrzelani, a polskich chłopów zmuszono do kopania dołów. Badając dokumenty i protokoły przesłuchań radca Opitz w Ludwigsburgu doszedł do wniosku, że Einsatzkomando Schapera odpowiada za zbrodnię w Jedwabnem. Jego raport trafił na biurko prokuratora w Hamburgu i wszczęto dochodzenie przeciwko Schaperowi, który po wojnie żył pod fałszywym nazwiskiem Karl Bielinski. Mimo że jego fałszywa tożsamość została zdemaskowana, zaprzeczył on udziału w zbrodniach. Postępowanie umorzono. Prokurator stwierdził, że co prawda ocaleni z Radziłowa i Tykocina rozpoznali Schapera jako kierującego akcją, ale ryzyko pomyłki wynikające z błędnego rozpoznania postaci na fotografii było zbyt duże.
    Nawet jeśli Schaper nadzorował gromadzenie Żydów, to jeszcze nie dowodzi, że wiedział, iż zostaną następnie zabici, a cóż dopiero, że on sam w tym zabijaniu jakoś uczestniczył stwierdził prokurator. Urban podsumowuje: Był to czas, gdy większość niemieckich prokuratorów niezbyt się wysilała, żeby oskarżyć nazistowskich sprawców. Jednak sprawiedliwość dosięgnęła Schapera w 1974 r. Spędził za kratkami kilka miesięcy w areszcie śledczym, ale adwokat załatwił mu zwolnienie i przed sądem odpowiadał z wolnej stopy. Sąd w mieście Giessen w Hesji orzekł, że on, a także czterech innych członków komando SS Zichenau-Schröttersburg są winni ,,współudziału w mordzie na Polakach i Żydach”. Główną winę mieli ponieść ich zwierzchnicy, którzy odpowiedzialni byli za stworzenie całego prawodawstwa, legitymizującego podobne zbrodnie. Schaper został skazany na sześć lat. Jednak złożył rewizję: adwokat argumentował, że Schaperowi nie można zarzucić nienawiści rasowej, bo twierdzi, że wśród jego przyjaciół miał kilku żydów. A poza tym, on tylko wykonywał rozkazy. Ta argumentacja pozwoliła Schaperowi i jego adwokatowi wygrać przed Trybunałem Federalnym w Karlsruhe. Najwyżsi sędziowie uznali, że w sprawie Schapera sąd w Giessen nie sprawdził dostatecznie zarzutu „nienawiści rasowej”, i przekazali jego postępowanie do innej izby karnej. Do drugiego procesu jednak nigdy nie doszło, ponieważ stan zdrowia 68-letniego wtedy Schapera pogorszył się na tyle, że na podstawie zaświadczenia lekarskiego nie mógł brać udziału w rozprawie pisze Urban, który wskazuje na inny ślad będący dowodem winy Niemców: liczne łuski znalezione na miejscu zbrodni. Urban jednoznacznie podważa rewelacje Grossa, pisząc, że ,,wersja Grossa, że istniało porozumienie między radą miejską Jedwabnego a Niemcami w sprawie zamordowania żydowskiej ludności, nie da się udowodnić na podstawie relacji świadków. Nie było mianowicie w ogóle rady miejskiej w Jedwabnem”. Niemcy sięgnęli po kolaborantów. Miejscowa elita nie istniała, bo albo zginęła, albo została deportowana przez Sowietów. To raczej Niemcy ten mord wymyślili, zorganizowali, wyreżyserowali i swoją bronią ostatecznie dopełnili podsumowuje swoje ustalenia Urban.

    źródło: Rzeczpospolita
  • @Husky 17:50:45
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-6-2.jpg


    Odważny głos izraelskiego polityka. Zdradził prawdziwe przyczyny gwałtownego ataku na Polskę z Izraela. Jest gorzej, niż wiele osób sądziło. Uri Awneri, znany izraelski działacz i poseł do Knesetu VI, VII i IX kadencji, zabrał głos na łamach niemieckich mediów. Urodzony w Niemczech w 1923 r. jako Helmut Ostermann walczy o prawdę historyczną: jego słowa to świetna odtrutka na fałsze dotyczące II wojny światowej i Holokaustu obecne w licznych mediach. Na łamach portalu ,,Neues Deutschland” pisze o skrajnie fałszywych przekonaniach o Holokauście, które do dziś pokutują w Izraelu. Jego zdaniem, uczy się tam, że było to dzieło niemiecko-polskie. Awneri przypomina: Hitler chciał wymordować Słowian tak samo, jak żydów. Awneri odwiedził Warszawę, kiedy pisał książkę o upadku komunizmu w Europie Wschodniej. Był zaskoczony ilością tablic upamiętniających miejsca, w których Polacy byli mordowani przez Niemców. Do tej pory nie mieliśmy pojęcia, jak wielki był polski opór przeciwko nazistom podkreśla i analizuje przyczyny oburzenia w Izraelu na wieści o polskiej ustawie o IPN. Jak to? Polacy zaprzeczają Holokaustowi? Twierdzą, że nie pomagali nazistom w prześladowaniu i mordowaniu żydów? cytuje Awneri i wyjaśnia, że Polacy nigdy nie porozumieli się z nazistami, tak jak zrobiła to większość państw europejskich. Tymczasem taka wiedza nie jest powszechna w Izraelu. Przytacza rozmowę jego żony w izraelskim sklepie z właścicielką: gdy jego małżonka, że naziści zabili też 1,5 miliona nie-żydów, usłyszała: – ,,Za mało”. To wtedy uświadomił sobie, jak silna jest nienawiść w Izraelu. Czy byli polscy kolaboranci? Awneri przypomina, że tacy zawsze istnieją, również palestyńscy kolaboranci na terenach zajmowanych dziś przez Izrael. Jednak to, co łączyło Polaków i żydów to fakt, że byli celem Hitlera – Awneri podkreśla, że Słowianie mieli być następni. W Izraelu nikt nie zadaje sobie pytania, dlaczego w Polsce żyły miliony żydów. Bo kraj ten był wcześniej najbardziej otwartym, najbardziej tolerancyjnym w Europie przyznaje polityk, który zdradza, że w Izraelu uczy się o Auschwitz, gdzie Niemcom sekundowali Polacy. Takie fakty nie są u nas znane. Izraelczyków uczy się natomiast, że Holokaust był wspólnym niemiecko-polskim przedsięwzięciem, a piece w Auschwitz obsługiwali Polacy zdradza. To wiele tłumaczy, dlaczego wprowadzone prawo budzi takie oburzenie…

    źródło: Neues Deutschland / Fronda
  • szczery chop
    https://pbs.twimg.com/media/DVN5aQmWsAA4des.jpg
  • @kula Lis 67 19:26:41
    //Uri Awneri, znany izraelski działacz (...) Urodzony w Niemczech w 1923 r. jako Helmut Ostermann //

    Czy mi się wydaje czy rekomendujesz nam jako autorytet 94-czteroletniego żydowskiego lewaka czyli jak w pysk strzelił żydobolszewika? To już zydobolszewicy są ok czy Uri Awneri to wyjątek.czy tak ?czy jest jeszcze coś o czym nie wiem ?
  • @Husky 17:50:45 wywołali wilka z lasu żydzi to teraz niech o sobie czytają.
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/1-3.jpg

    Cały świat mówi o Jedwabnem, a nad tą zbrodnią panuje zmowa milczenia. Jak w stodole w Gardelegen zginęło 1016 osób, w większości Polacy [FOTO +18] Znana jest natomiast liczba więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, kilku narodowości, w przeważającej większości Polaków – bo ich ekshumowano – spalonych przez Niemców w ostatnich chwilach wojny, 13 kwietnia 1945 r., w stodole w Gardelegen pod Magdeburgiem, w Niemczech. Liczba ta wynosi 1016 osób. W wymienionym dniu, w przeddzień wejścia wojsk amerykańskich, Niemcy z obozu koncentracyjnego w Mauthausen i z okolicznych mniejszych obozów zebrali ponad tysiąc więźniów. Zgromadzili ich w Gardelegen, w stodole wysłanej słomą, gdy już nad okolicą przelatywały amerykańskie samoloty. Stodołę otaczał tłum uzbrojonych Niemców: esesmanów, żołnierzy Reichswehry, młodzieży z Hitlerjugend, cywilów. Drzwi do stodoły pozamykano, na zewnątrz słychać było głosy, rozmowy, śmiechy, tupot nóg. Stodołę podpalono. Uwięzieni w niej szmatami, kocami stłumili chwilowo ogień. Niemcy skierowali wówczas w kierunku stodoły ogień karabinowy, wrzucali granaty, wzniecające płomienie. Uwięzieni początkowo sądzili, że to alianckie samoloty bombardują stodołę. Rozległy się jęki, krzyki, wołania: Mordują! Wewnątrz stodoły była krew, miazga trupów. Siedem osób wydobyło się z morza ognia, poszerzając rękami i nożami szpary w cementowych ścianach stodoły. Przedostali się z płonącej stodoły, spod masy trupów, na zewnątrz. Pomogła noc. Trzech zostało zabitych, reszta się uratowała – wszyscy Polacy. Pozostali spłonęli w stodole.


    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/2-4-722x500.jpg


    Żołnierze 102. amerykańskiej Infantry Division, która wkroczyła nad ranem do Gardelegen (wśród nich także Amerykanie polskiego pochodzenia), zobaczyli sczerniały od ognia i dymu beton stodoły, z rozwalonymi drzwiami, a za nimi, osłupiali z przerażenia, dostrzegli stosy nadpalonych trupów. W obliczu niesłychanej zbrodni, przejęci zgrozą, rozstrzelali z miejsca 22 esesmanów znajdujących się w pobliżu, mimo że jeden, prosząc o litość, całował ich buty. W Gardelegen Amerykanie natychmiast przystąpili do grzebania ciał pomordowanych w stodole więźniów. Pod stosem trupów znaleźli dających oznaki życia siedmiu Polaków, trzech Rosjan i straszliwie popalonego Francuza. Buldożerami amerykańscy żołnierze pogłębili pobliską fosę. Zrobili w niej miejsce na grzebanie zabitych, w większości Polaków. Do grzebania częściowo spalonych ponad tysiąca zwłok Amerykanie zmobilizowali Niemców, mieszkańców Gardelegen i okolicznych miejscowości. Część z nich przed kilkudziesięciu godzinami asystowała bądź brała udział w mordowaniu zapędzonych do stodoły Polaków i więźniów innych narodowości. W niecodziennym, swoistym pochodzie szli teraz ku fosie elegancko ubrani, schludni, ogoleni, szacowni mężczyźni, mieszkańcy Gardelegen, by pochować w dole niedopalone strzępy ludzkie. Żonom tych mężczyzn nakazali Amerykanie wydać wszystkie prześcieradła. I szli tak z prześcieradłami, porządnie złożonymi na rękach, błyszczącymi bielą, do miejsca pomordowania więźniów. Kiedy dotarli do stodoły, Amerykanie kazali im całować resztki ludzkie, których nie strawił w stodole ogień. Następnie polecili Niemcom, mieszkańcom Gardelegen, owijać nadwęglone zwłoki w przyniesione z ich domów prześcieradła i nieść je w stronę fosy. Tam przekazywali oni owinięte ciała swoim współrodakom, układającym je w dole. Czynili to, tytułując siebie wzajemnie, z całą powagą: Herr Doctor, Herr Ingenieur, Herr Geheimrat.
    W dwu turach przenieśli Niemcy ofiary z miejsca zbrodni do miejsca pochowania. W pierwszej turze przeniesiono 574 popalone ciała, w drugiej – 442. Łącznie mieszkańcy Gardelegen na rozkaz Amerykanów przenieśli spod stodoły do dołów grzebalnych, ucałowawszy uprzednio i zawinąwszy w prześcieradła, 1016 ciał pomordowanych – przeważnie Polaków. Po pewnym czasie Amerykanie polecili Niemcom zbudować w Gardelegen, dla ofiar ich mordu, odrębny cmentarz. Przeniesiono tam ekshumowane ciała. Na cmentarzu tym stanęło 1016 krzyży. Spaleni, różnych narodowości, byli chrześcijanami. Tylko 4 krzyże opatrzone są imieniem i nazwiskiem. Na 301 widnieją wyłącznie numery obozowe. Reszta, 711 krzyży, to krzyże nie tylko bezimienne, ale nawet bez numeru obozowego, nadanego przez Niemców.


    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/3-3-630x500.jpg


    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/4-1-768x941.jpg


    Jeden dzień dzielił ich wszystkich od wyzwolenia z niemieckiej niewoli. Dnia tego nie doczekali. Opis ich gehenny i męczeńskiej śmierci w stodole w Gardelegen przedstawił, o wiele szerzej, już przed ponad trzydziestu laty, Melchior Wańkowicz*. Wykorzystał on relacje przekazane mu przez uratowanych z masakry w Gardelegen Polaków. Poszukiwał ich nawet w Ameryce. Dotarł także do materiałów archiwalnych, ustnych relacji niemieckich i amerykańskich. W swoich publikacjach zamieścił zdjęcia resztek stodoły w Gardelegen, w której Niemcy spalili 1016 więźniów z okolicznych obozów. W jednej z książek Wańkowicz prezentuje również zdjęcie okolicznościowej tablicy w Gardelegen, informującej w języku angielskim i niemieckim o dokonanej tam zbrodni. Publikacje M. Wańkowicza zawierają zaledwie część dokumentacji dotyczącej spalenia przez Niemców w Gardelegen ponad tysiąca zniewolonych przez nich ludzi. Wańkowicz stwierdza: „Mam dokumenty, zeznania”. Pisarz już nie żyje. Dokumenty te i zeznania być może znajdują się w posiadaniu rodziny… Nie zostały dotąd udostępnione badaczom. Zawierać mogą niewątpliwie znaczące szczegóły dotyczące zbrodni ludobójstwa dokonanej przez Niemców w Gardelegen, a niewykluczone, że i w innych miejscach. Instytut Pamięci Narodowej powinien jak najszybciej zainteresować się zbrodnią dokonaną w Gardelegen, w większości na Polakach. Idąc w ślad za spuścizną dokumentacyjną M. Wańkowicza, IPN musi dotrzeć do archiwaliów niemieckich i dokumentacji amerykańskiej oraz rychło zdobyć relacje ocalonych od masakry w Gardelegen Polaków, o ile oni jeszcze żyją. IPN nie może poprzestawać wyłącznie na badaniach okoliczności spalenia przez Niemców kilkuset żydów w Jedwabnem. Ma obowiązek wyjaśnienia również okoliczności spalenia przez Niemców jeszcze większej liczby Polaków w stodole w Gardelegen, k. Magdeburga w Niemczech. Postawiono tam 1016 krzyży. Niemych krzyży. Czy jeszcze tam stoją? Obowiązkiem IPN względem narodu polskiego jest sprawdzić to i sprawę zbrodni w Gardelegen dogłębnie wyjaśnić.

    Ryszard Bender, tekst ukazał się w tygodniku Niedziela / fot. Wikipedia

    Ps..Niemcy akcją pod kryptonimem "Nacht und Nebel" tj. "noc i mgła" niszczyli kartoteki więźniów obozów koncentracyjnych. Zarówno w Jedwabnem i w Gardelegen Niemcy zamknęli w stodole i spalili żywych ludzi, te i inne zbrodnie niemieckiego nazizmu trzeba konsekwentnie i rzetelnie badać i dokumentować w najdrobniejszych szczegółach nie zważając na krytykę ze strony oponentów lub zakłamywaczy historii. „Was Polaków nie będzie to jest zbyt bogaty kraj byśmy go wam oddali, to jest nasza ziemia obiecana. Wy będziecie zbierać po śmietnikach” Irmina Samulska (Samuel) UW 1995/6 były wykładowca KUL oraz autorka art. w Różańcu. Zarówno Niemcy, żydobolszewia w Rosji, nie mylić z Rosjanami także mordowanymi i tzw Alianci mieli wspólny cel alby wyginęło jak najwięcej Polaków. Każdy kto na spokojnie przestudiuje czy to Lenino czy Monte Cassino, Siekierki czy Powstanie Warszawskie oraz losy AK dojdzie do tego samego wniosku dowodzono tak by w białych rękawiczkach wyzbyć się jak najwięcej Polaków. Polaków w czasie II wojny światowej zginęło od 10-do 12 mln a obywateli pochodzenia żydowskiego ……… są opracowania historyków co się prawdy nie boją ! Publikujcie to na niemieckich stronach i w języku narodu Hitlera, a także angielskim, włoskim i francuskim.
  • @Husky 17:50:45
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/eksh.png


    Ekshumacja niemożliwa? Oto co powiedzieli Przewodniczący Niezależnej Gminy Wyznania Mojżeszowego RP, a także doradca premiera Izraela w dziedzinie medycyny sądowej. Ekshumacja w Jedwabnem została przerwana. Powód? Wniosek jednego rabina Schudricha. Tymczasem warto przypomnieć, co o ekshumacji w podobnych warunkach mówił Jakub Szadajm. Przewodniczący Niezależnej Gminy Wyznania Mojżeszowego RP w Gdańsku w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim przedstawił zupełnie inną opinię. Jego zdaniem można ekshumować szczątki więźniów, w większości Żydów, podczas budowy amerykańskiej fabryki w Kokoszkach. Redaktorka nie dowierzała: wczoraj tłumaczył Pan naszym Czytelnikom, że jedną z najważniejszych zasad judaizmu jest nienaruszalność grobu? Jednak Szadajm wyjaśnił różnicę: w Kokoszkach (analogicznie do Jedwabnego) jest miejsce kaźni, a nie cmentarz. Miejsce pochówku nie staje się automatycznie cmentarzem. Powinna pani wiedzieć, że czym innym jest zakładany na wieczność kirkut, a czym innym obóz koncentracyjny, w którym zamordowano więźniów i wrzucono ich ciała do wspólnego grobu tłumaczył w rozmowie z 2011 r.. Podobnie było na miejscu zbrodni w Jedwabnem. Dalej podkreślał: W Izraelu także stosuje się podobne rozróżnienie. Jeśli na planie nowo budowanej drogi znajduje się cmentarz, wtedy zmienia się plany. Znalezienie nieznanego grobu kończy się jego ekshumacją. Na dociekania dziennikarki odpowiadał stanowczo: Nie ma też jakichkolwiek powodów, by rezygnować z ekshumacji i na nienaruszonych, masowych grobach budować domy, drogi lub fabryki, albo rezygnować z rozpoczętej i zaawansowanej inwestycji. Podobne wnioski wypływają z ekspertyzy zleconej przez Ewę Kurek, która przekazała ją bliskiemu doradcy ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2015 r. Ekspertyza żydowska z „Kolbojnika” i moja własna leżą do dziś zapewne na jakiejś ministerialnej półce lub wylądowały w ministerialnym śmietniku przyznawała w rozmowie z ,,Warszawską Gazetą”. Ciekawą opinię przytoczył Jan Moor-Jankowski, zmarły w 2005 roku doradca premiera Izraela w dziedzinie medycyny sądowej. Jego zdaniem, należało niezwłocznie przeprowadzić ekshumację. Prof. Marek Jan Chodakiewicz przypominał na łamach ,,Do Rzeczy”. Gdy napomniałem, że niektórzy ortodoksi mojżeszowi sprzeciwiają się temu, odparł: Co z tego? Czy Polska to państwo wyznaniowe? W Izraelu też się sprzeciwiają. Przeszkadzają nam nie tylko w wykopaliskach archeologicznych, lecz także w czynnościach dochodzeniowych dotyczących morderstw pospolitych czy aktów terroryzmu. Czasami musimy wysyłać na nich oddziały prewencji. Odpowiedziałem, że wysłanie ZOMO na ortodoksów byłoby katastrofą wizerunkową dla Polski, ale profesor się upierał: Podstawą jest ekshumacja. Bez tego nie poznamy liczby ofiar, przyczyny śmierci i dynamiki zbrodni”
  • @ikulalibal 19:46:53
    syjonista, przez wiele lat przyjaciel Jasera Arafata.
    cholera, no to niezly pasztet
  • @kula Lis 67 19:54:36
    Władze Rosji wydaliły już kilku rabinów ortodoksyjnego ruchu Chabad Lubavitch za "działalność ekstremistyczną" i "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego":

    https://pbs.twimg.com/media/DV6Wn1PWkAEG1W4.png

    Chabad Shliach is 10th to be Targeted by Russian Govt.

    A Chabad Rabbi has become the tenth Shliach to be targeted by Russian authorities, having his residency and official title revoked and rescinded. Though, contrary to many other news reports, he was not expelled.

    http://crownheights.info/assets/2018/02/yossi-marozov-and-family-525x350.jpg

    Chief Rabbi of the Ulyanovsk region and local Chabad Shliach Rabbi Yosef Marozov had his residency permit revoke after a ruling by the regional court and an appeal to the Supreme Court. This after serving the area for over 12 years.

    These troubles began in May of 2017 when the migration department of the regional police, acting on information provided by the Russian FSB that the rabbi was engaged in ‘extremist activity’, though no specifics were offered.

    He appealed, first to the regional court then again to the Supreme Court, and was denied by both and his residency permit was revoked. Contrary to reports, copied and translated from other websites, he was not expelled from the country.

    Marozov is the tenth Chabad Rabbi to have either had his visa revoked or not renewed, or to have been outright expelled from Russia. One rabbi, Tzvi Hershcovich, who was serving in the city of Stavropol was expelled for “failing to notify the government 3 days after moving to a new apartment.” Rabbi Yisroel Silberstein was forced to lead his congregation remotely, until accepting a new position in the neighboring state of Ukraine.

    Others like Rabbis Yossi Chersonsky or Zev Wagner, were unceremoniously expelled after serving as a Shluchim for over 15 years.

    The common denominator among them, and aside from being Chabad Shluchim, is that most are of American nationality and some Israeli.

    Particularly troubling in the case of Rabbi Marosov is that he enjoyed an especially close relation with the local government and authorities. In 2008 he was appointed to the local police department’s board of clergy, and more recently was seen sitting at the honorary dais at public functions and community events.

    Marozov is the grandson of the late R’ Mendel Marozov, the noted Mashpia and supporter of Jewish education. Ironically it is his own great-grandfather and their family that was persecuted by the same national police organization which was then known as the KGB.


    http://crownheights.info/chabad-news/605514/chabad-shliach-is-10th-to-be-targeted-by-russian-govt/
  • @Husky 20:24:00
    Nasi piloci F16 w Izraelu...w ramach ćwiczeń, szkolenia nad pustynią mieli polecieć do Syrii i zbombardować instalacje irańskie! Polska nie zgodziła się na takie mięso armatnie i konflikt z Iranem! Stąd te absurdalne formy nacisku i pomówienia!
  • @Husky 20:24:00
    Putin jak widać nie pierdoli się z żydowską V kolumną, nie to co u nas.
  • @kula Lis 67 20:49:08
    Ja to się ciągle zastanawiam, dlaczego ci wszyscy z PO i totalnej, którym Polska nie pasuje, mówią o Niej "ten kraj", pluja na Nią, donoszą za granicę - zwyczajnie nie wypie*dolą do tej nowoczesnej, zaludnionej nielegalnymi imigrantami Europy?
  • @kula Lis 67 13:19:36
    Hetman Czarnecki urodził się we wsi Czarnca(woj. świętokrzyskie) z ojca Polaka i matki Polki. Całkowicie zrozumiała jest nienawiść Czarneckiego do B. Chmielnickiego, był naocznym świadkiem okrutnego wymordowania na osobisty rozkaz Chmielnickiego ok 4 tys. polskich żołnierzy wziętych do niewoli w bitwie pod Batohem. Czarnecki przeżył jedynie zbiegiem okoliczności. W każdej BEZ wyjątku zajętej przez kozactwo Chmielnickiego wsi/mieście natychmiast mordowano wszystkich żydów.
  • @kula Lis 67 21:22:15
    Georgette Mosbacher zostanie nową ambasador USA w Polsce

    Donald Trump mianuje Georgette Mosbacher ambasadorem USA w Polsce. Milionerka była typowana na to stanowisko już w listopadzie 2017 r.
    Informacja została przekazana przez Biały Dom. Georgette Mosbacher zastąpi na stanowisku ambasadora USA w Polsce Paula W. Jonesa, który urzędował od 11 września 2015 r.

    PAP
  • @Husky 21:50:22
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15185618111d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
  • @Husky 21:50:22
    Ta pani na pewno jest niby ambasadorem USA nie Izraela ??? W tym samym rozdaniu emerytowany businessman z Nowego Jorku został ambasadorem na Węgrzech. "Jest członkinią zarządów szeregu fundacji charytatywnych i organizacji pozarządowych w tym prestiżowej Rady Atlantyckiej (Atlantic Council)." Właśnie ta prestiżowa Atlantic Council (utworzona w 1961) - pracująca nad bezpieczeństwem przyszłości świata - jest głównym sponsorem m.in. "Otwartego Dialogu" czyli znanego zadymiarza, niejakiego Bartosza Kramka i jego suprugi Lyudmyly Kozlovsky, którzy działają od 2010 r w Polsce, notabene korzystając również z pomocy finansowej polskich podatników. Pierwsze owoce ich działania na rzecz "otwartego dialogu" można było zobaczyć 4 lata temu na kijowskim majdanie. W zeszłym roku też w ramach "otwartego dialogu", przegotowali podobnie ciekawy scenariusz dla Polski. Pierwsze skojarzenie Atlantic Council i jej analiza AstroTurfingu. Do tego FOD...


    https://www.salon24.pl/u/nick/797485,kompromitujaca-analiza-z-atlantic-council-i-fundacja-otwarty-dialog
  • @kula Lis 67 08:10:46 Tak wygląda bo skalpelem zrobiona.
    Wygląda na kilka miesięcy mniej niż 71 lat, czy to tylko robota ekipy od wizerunku?
  • @Husky 21:50:22
    Najwięcej o człowieku można wiedzieć po dacie urodzin i miejscu , kim był ojciec i matka ?Jakie szkoły ukończyła i jaką uczennicą była? A tak to jeździec znikąd ? Bez korzeni ?
  • @kula Lis 67 08:23:39
    Policja zatrzymała Władysława Frasyniuka

    Czterech policjantów zabrało Władysława Frasyniuka po 6 rano - dowiedziała się nasza reporterka Magda Mieśnik. - Zatrzymanie nas nie zdziwiło, ale jednak byliśmy zaskoczeni - powiedziała żona.

    W rozmowie z WP żona Władysława Frasyniuka powiedziała, że policjanci pojawili się około godz. 6:05. - Szykowałam się do pracy, miałam mokre włosy - mówiła.

    Jak przyznała, jej mężowi założono kajdanki. Funkcjonariusze nie chcieli powiedzieć, gdzie go wiozą. - Uważam, że taka wiedza to moje podstawowe prawo - podkreśliła.
  • @kula Lis 67 08:21:24
    Jeżeli UE uważała, że w marszu w dniu 11 listopada szło 60 tyś. faszystów, to kto idzie w tym marszu?

    https://pbs.twimg.com/media/DV-fvuNXkAMpycG.jpg
  • @kula Lis 67 08:17:41
    "Wywieziony w nieznanym kierunku."
    Zgadzam się, ale chodzi o mózg Pani Poseł.

    https://pbs.twimg.com/media/DV-krkEW0AAKsy5.jpg
  • @kula Lis 67 08:21:24
    Ambasador USA po rozmowie ze Schetyną odwołany, premier Izraela Netanjahu z możliwymi zarzutami o korupcję, Schulz odsunięty od polityki w Niemczech.
    Ktoś jeszcze chce kombinować przeciwko Polsce.
    Nie radzę.
  • @Husky 09:01:08
    tak się skończył kolejny atak Platformy na Polskę

    https://twitter.com/twitter/statuses/963364265909477377
  • @Husky 09:32:26
    Wybrali osobę zorientowaną w temacie Bałkanów jak i Bliskiego Wschodu, by posunięcia w sprawie Międzymorza szły zgodnie z planem USA i byśmy czasem nie wyłamali się w razie ewentualnego konfliktu z Iranem czy Libanem.
  • @kula Lis 67 08:10:46
    Na pewno zna Bolka jak był na baletach na Florydzie.
  • @Husky 21:50:22
    Ona wdowa od 8 lat z domu Paulsin-żydówka. Zmarły mąż syn żydów z Niemiec.(Gertrude (née Schwartz) and Emil Mosbacher. His grandparents were German Jewish immigrants.). Ot towarzystwo.
  • @Husky 09:32:26
    Polska-Izrael: Sytuacja jest patowa. Nikt nie może ustąpić. Konflikt między Polską a Izraelem, jaki spowodowało uchwalenie przez polski Sejm ustawy zmieniającej ustawę o IPN, nie powinien dziwić, choć wcale nie był pewny do przewidzenia. Obecne polskie władze, przez wielu w Polsce uważane za najbardziej proamerykańskie i proizraelskie zarazem, bez wątpienia nie miały takich intencji, by ten konflikt wywoływać. Ustawa została uchwalona na potrzeby wewnętrznej, naszej powiatowej polityki. Takie po prostu były oczekiwania dużej części społeczeństwa, elektoratu, który PiS chciał zadowolić. I to zarówno jeśli chodzi o „polskie obozy koncentracyjne" jak i potępienie banderowskiej ideologii czy zaprzeczanie zbrodni wołyńskiej, już w tamtym roku uznanej przez polski Sejm jako zbrodnię przeciw ludzkości. Określenie „polskie obozy zagłady" od dawna irytuje polskie społeczeństwo. Ale za wprowadzenie tego określenia w obieg Polacy upatrywali jako winnych raczej Niemcy, które od dawna podejrzewają o politykę zrzucenia na innych swojej odpowiedzialności za wojnę i holocaust, a przynajmniej jej umniejszenia. Nie ma to nic wspólnego z Izraelem. Jednak to Izrael, a nie Niemcy, niczym te nożyce, odezwał się natychmiast, gdy uderzono w polski stół. I to od razu w sposób bardzo agresywny. Niemcy wręcz przeciwnie. Najpierw ustami Ministra Spraw Zagranicznych Sigmara Gabriela oświadczyły, że obozy zagłady to wyłącznie niemiecki problem. Niemal to samo powiedziała w wywiadzie kanclerz Angela Merkel. Gdy stają naprzeciw siebie dwa różne nacjonalizmy, z samej natury bezkrytycznie nastawione do własnych nacji, musi dojść do zderzenia. Zwłaszcza gdy narracja jednej i drugiej strony w tych samych tematach, choćby wspólnej historii, ma przeciwnie skierowane wektory. Zarówno w Polsce jak i w Izraelu rządzi współcześnie prawica o zabarwieniu nacjonalistycznym. Na pytanie, która jest bardziej nacjonalistyczna niech będzie odpowiedzią fakt, że rząd polski nie chce przyjmować uchodźców, a rząd Izraela idzie dalej i zmusza czarnoskórych uchodźców z Sudanu i Erytrei, a jest ich ok 40 000, do opuszczenia Izraela i wyjazd do afrykańskich krajów, z którymi Izrael zawarł w tym celu umowy. Ludzi tych teraz wsadza się w samoloty i wysyła do Afryki. Oporni, trafiają do izraelskich więzień. Jak pisze agencja AP, liczba czarnoskórych uchodźców, ma zdaniem władz Izraela zagrażać żydowskiemu charakterowi państwa. A trzeba wiedzieć, że w konstytucji Izraela, której Izrael nie posiada, a więc w kilku ustawach określających ustrój tego państwa, mowa jest o tym, że „Izrael jest państwem żydowskim i demokratycznym". Nie bardzo wiadomo co użyta w tym zdaniu koniunkcja oznacza, ale pewnym jest, że nie jest to to samo, gdyby państwo to określano „demokratycznym żydowskim państwem" a jeszcze lepiej „Demokratyczną Republiką Izrael". Te dwie cechy w tym dziwnym zbitku słów, wymienione przecież w odpowiedniej kolejności, żydowskiemu, a więc wykluczającemu Arabów charakterowi państwa, nadają priorytet. Izrael jest więc demokratycznym o tyle, o ile ktoś nie podważa pierwszej części tego zdania.
    Wśród wielu reakcji w Izraelu na nowelizację ustawy o IPN, zareagował też minister edukacji Izraela, Naftali Bennett, wprowadzając natychmiast do szkół dodatkowe lekcje historii o „polskim antysemityzmie". Człowiek ten chciał przyjechać do Polski, by uczyć nas o Holokauście i tolerancji. A kim jest Bennett? W izraelskim rządzie jest ministrem edukacji z ramienia współrządzącej, ultranacjonalistycznej i rasistowskiej partii „Żydowski Dom". To właśnie ta partia doprowadziła do uchwalenia prawa pozwalającego wyrzucać z kraju uchodźców z Afryki. W innym swoim projekcie ustawy, dąży do uchwalenia prawa, które pozwoli wyrzucić Palestyńczyków z ich ziemi poza granice Izraela. W Knesecie leży także projekt ustawy złożonej przez „Żydowski dom", która przywróciłaby karę śmierci, ale… tylko dla Palestyńczyków. Ostatnio domagał się kary dożywotniego więzienia dla 16-letniej Palestynki Ahed Tamimi, która w grudniu zeszłego roku strzeliła w pysk izraelskiemu żołnierzowi, gdy ten masakrował jej bezbronnego młodszego brata. Czy taki człowiek, skrajny nacjonalista i szowinista ma prawo, by kogokolwiek z nas pouczać? Bennett służył wiele lat w armii Izraela. W 2013 roku powiedział: „Zabiłem wielu Arabów w moim życiu i nie mam z tym żadnego problemu". Nie wywołało to jednak skandalu w „cywilizowanym" świecie. A wyobraźmy sobie, że gdyby jakiś polski minister powiedział: „ w czasie wojny zadenuncjowałem wielu żydów i nie mam z tym żadnego problemu… wręcz odwrotnie, dzięki temu wybudowałem sobie dom", to jakie byłyby reakcje świata? Tłumaczeniu, że nazwa „polskie obozy zagłady", rzekomo jedynie umiejscawiającym je geograficznie, natychmiast zadał kłam sam Izrael. Jeden z deputowanych do Knesetu oświadczył, że „były polskie obozy zagłady i nic tego nie zmieni!". By zrozumieć wagę używanego określenia na niemieckie obozy zagłady zbudowane przez III Rzesze na terenach Polski, posłużę się porównaniem. Czy określenie „Guantanamo kubański obóz koncentracyjny", nie zabolałoby Kubańczyków? Nawet gdyby starano się im wytłumaczyć, że chodzi tylko o geograficzne określenie miejsca, w którym się znajdują. I choć miejscem tym jest bez wątpienia wyspa Kuba, to bez żadnych dodatkowych wyjaśnień, bez wątpienia wprowadzałoby jakiś fałsz i większość ludzi, zwłaszcza tych niezorientowanych, obóz ten przypisywałoby władzom Kuby, a nie twórcom tego obozu, Amerykanom. Przymiotnik „polskie" w tym sformułowaniu nie ma takiego znaczenia jak „polskie góry", „polskie jeziora" itd.
    Używanie w ten sposób przymiotników, bez dodatkowych wyjaśnień, może wiele rzeczy komplikować. Czy np. nie wprowadzałoby w błąd powiedzenie „amerykański dyktator Augusto Pinochet"? Przecież był to jeden z dyktatorów na kontynencie amerykańskim. Wiec wszystko ok? Albo czy mówiąc amerykański prezydent, pomyślelibyśmy o jakimś prezydencie na terenie USA, niekoniecznie prezydencie tego kraju? Przymiotnik „polski" ma charakter dzierżawczy, określa do kogo należy wymieniony po nim rzeczownik. Jeśli powiemy „polski rząd" to czy to jest określenie geograficzne miejsca, w którym ten rząd się znajduje? Owszem, tak być może, ale nie musi. Mieliśmy przecież rządy emigracyjne. Dlatego używanie pojęcia „polski obóz zagłady" jest celową próba wprowadzenia zamieszania pojęciowego. Zwłaszcza, gdy z upływem czasu pamięć ludzi się zaciera, a młode pokolenie o II Wojnie Światowej wie coraz mniej. To zupełnie inna sprawa czy trzeba to penalizować. Czy jest taka potrzeba, a nade wszystko, czy ma to sens i można się po tym spodziewać oczekiwanych skutków. Oczywiście, że lepsza jest do tego po prostu edukacja. Jeśli ktoś naprawdę chce lokalizować tym określeniem obozy zagłady, to po co? Po co, skoro nie było innych niż te, które Niemcy zbudowali na terenie naszego kraju? Nie było innych obozów zagłady z czasów II Wojny Światowej niż te na terenach Polski. W innych krajach, także w Niemczech, były „tylko" obozy koncentracyjne. A lokalizowali te obozy Niemcy właśnie u nas, bo nie tylko żydzi mieli być całkowicie zlikwidowani, ale także i wszyscy Słowianie. W miarę wyedukowany człowiek, gdy słyszy określenie — „obozy zagłady" wie, że te obozy były w Polsce i nie potrzeba mu do tego dodatkowej informacji, bo wie, że były to niemieckie obozy. Jednak gdy słyszy słowo „polski", nie traktuje go jako lokalizacji położenia obozu, bo on to już wie, ale jako jego właściwość. Jeśli już tak koniecznie, ktoś chce podkreślać położenie tych obozów, to czy nie można mówić „niemiecki obóz zagłady w Polsce"? Albo „niemieckie obozy zagłady" i tyle? Przecież wiadomo, że w Polsce, bo jeśli nie w Polsce to gdzie? Można, ale trzeba albo historie znać, albo mieć przynajmniej dobre intencje. Kontrowersyjne w ocenie Izraela zapisy w naszej ustawie, wywołały demony. Za rządem stanęli w Polsce ludzie, którzy go wcale nie popierają, ale nie godzą się z takim traktowaniem naszego kraju na arenie międzynarodowej przez ponoć sojuszników, Izrael i USA. Trudno się rozmawia, gdy do głosu dochodzą emocje i duma. I to po obu stronach. Bo niewątpliwie pod wpływem ataków na Polskę Izraela, ośmieliło to wielu autentycznych polskich antysemitów, a w Izraelu pokazało jak silny jest antypolonizm w tamtejszym społeczeństwie. Sytuacja jest patowa. Nikt nie może ustąpić. Zarówno PiS staje w tym roku do wyborów w Polsce jak i jej lustrzane odbicie, Likud, ma wybory u siebie. Może po wyborach się uspokoi? Ja mam mieszane uczucia i pewien niesmak, gdy ktoś w komentarzach newsów pisze, że "denuncjowaliśmy, czy też zabijaliśmy żydów i jesteśmy winni", ale i takie same uczucia, gdy ktoś pisze o niewdzięcznych żydach, "a my przecież tylu z nich uratowaliśmy!". Nie wiem jak Państwo, ale ja ani jednego żyda nie zadenuncjowałem, ani też nie zabiłem, ale… także żadnego nie uratowałem. Wszyscy używają liczby mnogiej w pierwszej osobie przypisując w ten sposób sobie samym, bądź winę bądź chwałę. Mam wrażenie, że jedni chcą bym sypał sobie głowę popiołem za nie moje winy, a drudzy bym niczym ta żaba nogę podstawiał, gdy konie kują. Nie czuję się komfortowo przed takim "wyborem".

    Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

    Ps...Świetny artykuł. To w Izraelu panuje nacjonalizm? Niestety, nie możemy ustąpić. Już dzisiaj, tylko ok 18% Niemców poczuwa się do winy Holokaustu. Dla reszt zrobili to jacyś nieokreśleni "naziści", czyli wszyscy wiedzą że to Polacy. Tak się sugerowało przez tyle lat, a Polska nie broniła swojego dobrego imienia. Niemcy rakiem wycofali się ze swoich zbrodni. Wymagając od innych, sami powinniśmy świecić przykładem! Czy Izraelczycy mają prawo "wymagać" jeśli tak postępują z Palestyńczykami i Afrykanami?
  • @Husky 21:50:22 ma trochę "szwagrów" Trump.
    http://wgospodarce.pl/informacje/46319-trump-bialy-dom-i-130-tys-dolarow-dla-aktorki-porno
    a oto i ona

    https://pl.xhamster.com/search?q=Stormy+Daniels
  • @Husky
    Żydzi to religijno-kulturowa grupa mafijna o rasistowskich założeniach, swoisty syndykat grabieży i mordu tak wynika to wprost z Talmudu ale także z doświadczeń historycznych i literatury faktu. Zaś obecna polityka Izraela uznanego przez ONZ jako państwo rasistowskie urzeczywistniające apartheid oraz brutalna polityka wielu żydowskich związków wobec Polski trafnie uzasadnia powyższą tezę. Obecnie żydzi odpowiedzialni za mordy ludobójcze na Polakach, grabieże wespół z zaborcami majątku polskiego i swoistą wściekliznę anty-Polską podjętą na początku ubiegłego wieku w celu uniemożliwienia odrodzenia się Polski i faktycznie okrojeniu jej granic domagają się od świata prawa do grabienia i znieważania Polski. Trzeba przypomnieć żydom o ich zbrodniach dokonanych na narodzie Polskim przede wszystkim zaplanowanym wyniszczeniu inteligencji i patriotów z ramienia żydowskiego UB. Cały system zbrodni był pod kierownictwem żyda Bermana, Goldberga, Światły, z całym systemem żydowskich zbrodniarzy Morel, krwawa Luna i setek im podobnych. Obecnie pokłosie tych bandytów chce odwracać kota ogonem, żeby grabić i niszczyć, przegrali sprawy przed SN USA 23 Marca 2006 roku – sygnatura Docket Act 02-78-44, oddalającym tym bandytom wszelkie roszczenia wobec Polski to obecnie za sprawą kongresu USA chcą od Polaków już 300 miliardów $ za ich wyimaginowane roszczenia, już to powinno być podstawą do ścigania ich. Owszem są rozliczenia pomiędzy Polską i Polakami narodu Polskiego a żydami, żydzi są winni Polsce i to w złocie pieniądze idące w miliardy. Polska jest wierzycielem wobec żydów i to co najmniej od roku 1764 długi organizacji żydowskich w ogóle są winne Polakom bajeczną na owe czasy sumę 2,5 miliona (dwa i pół miliona ówczesnych złotych polskich). Tego doliczyła się komisja sejmowa, wybrana do tego w roku 1764. Ileż pożyczek nie zarejestrowało się! Drobniejsze wierzytelności zamożniejszej szlachty wiejskiej pozostały zapewne poza spisem; drobniejsze szczegółowo, lecz tak liczne, iż w sumie złożyłyby się również na jaki milion. Biorąc do tego wymagalne odsetki dokładnie takie jak w żydowskich Bankach – to żydzi muszą sprzedać Izrael żeby Polskę spłacić (Por. F. Koneczny: "Cywilizacja żydowska", Londyn 1974, s. 311).Wypożyczone żydowskim kahałom pieniądze ostatecznie nigdy nie zostały przez nie spłacone.
  • @Husky
    Jakość nikt nie zadaje pytania rabinom ilu wybrańców nosidło mundur Smierszy, NKD, GRU, KGB, IW, UB...Jestem ciekaw odpowiedzi rabinów i nie tylko ich. Jako najświeższy przykład niech nam służy Rosja. Żydzi obiecali tam robotnikom, że po rewolucji nastanie dla nich raj. Przy pomocy tego robotnika zniszczyli właścicieli chrześcijan, ludowi przyrzekali, że utworzą rząd robotników i chłopów. Lecz po rewolucji nie dotrzymali żadnego z przyrzeczeń swoich. Najwyższe stanowiska komisarzy zatrzymali dla siebie, dla ludu rosyjskiego nie pozostało nic. Na 545 komisarzy bolszewickich, 447 komisarzy było żydami, jest to 83 procent. Dochodziło jeszcze kilku Łotyszów i innych, a Rosjan było tylko 5%. Jeszcze dodam, że na terenach wschodnich, gdzie wchodziła armia czerwona, żydowscy sąsiedzi wydawali w ręce sowietów swoich sąsiadów Polaków, wskazując inteligencję, osadników wojskowych czy działaczy społecznych. Szkoda, że nie porusza się zabójstw dokonywanych na polskich żołnierzach przez grupy żydów tam mieszkających. Pamiętam, iż w ich wierze jest taki obowiązek, taki nakaz, że zabójstwa mogą dokonać jeżeli jest ich nie mniej niż 9 ciu. Ciała żołnierzy rozebrane z mundurów podrzucali w rejon cmentarzy parafialnych. Czytałem o tym w wielu książkach i nie jest to wymysł ich autorów. Może warto wyciągnąć większego kalibru armaty, aby rozwalić podle zarzuty środowiska żydowskiego.
  • @Husky
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/pjimage-6-15.jpg


    Zaskakujące odkrycie: na jednym ze strychów znaleziono archiwum AK. A tam sensacyjny raport na temat policji żydowskiej i Judenratu...W październiku 2017 r. w Przemyślu nieoczekiwanie natrafiono na archiwum wywiadu Armii Krajowej z 1943 roku. Polskie podziemie dysponowało szczegółową wiedzą na temat obiektów strategicznych, transportach wojskowych, funkcjonariuszach i konfidentach oraz nastrojach ludności cywilnej. Archiwum odnaleziono podczas sprzątania strychu przez jednego z mieszkańców miasta. Teraz trafiło do przemyskiego muzeum. Wśród dokumentów znajdziemy raport dotyczący żydowskich więźniów zatrudnianych przez Niemców i kilka meldunków o funkcjonariuszach przemyskiego gestapo, członkach NSDAP i kolaborantach, o których wywiad AK wiedział wszystko. Znał ich nazwiska, adresy, wiek, cechy charakterystyczne. W części raportu zatytułowanej "Sprawy żydowskie" czytamy m.in: Wrogie nastawienie ludności żydowskiej do Judenratu i policji żydowskiej (Ordnerów) ciągle wzrasta. Powodem tego (jak wynika z rozmów z żydami) jest b. daleko posunięte przekupstwo Judenratu. Wrogość tę potęguje jeszcze policja żydowska, która za byle przewinienie oddaje winnych w ręce SS lub Schupo (Schutzpolizei – Policja Prewencyjna).
  • @Husky 09:32:26
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/02/z1.png


    Zobacz wstrząsający izraelski film o żydowskich kapo, który został ocenzurowany w Niemczech. We Francji wywołał tak gwałtowne protesty, że program został zdjęty z anteny [WIDEO]....Film Kapo z 2000 roku opowiada o żydowskich kapo pracujących dla nazistowskich Niemców w obozach koncentracyjnych. Produkcja wzbudziła ogromne kontrowersje, mimo to otrzymała nagrodę dla najlepszego filmu dokumentalnego International Emmy Award. Jeden z producentów filmu Danny Paran przyznał, że był zszokowany, kiedy poznał dogłębnie tematykę kolaboracji. Reżyser Dan Setton nie ukrywał, że przez długi czas cierpiał na bezsenność po tym, jak zrealizował film. Reakcje na film były bardzo zróżnicowane: podczas pokazów został przyjęty z dużym zainteresowaniem przez młodszą część audytorium, natomiast starsza zareagowała oburzeniem. W Niemczech wyemitowano jedynie ocenzurowaną wersję filmu z obawy na reakcje, jakie może wywołać. We Francji sprzeciw wobec filmu był tak duży, że program La 25e Heure, w ramach którego film został wyemitowany, został zdjęty z anteny. Mimo to film został uhonorowany tytułem najlepszego filmu dokumentalnego w 2000 r. (International Emmy Award) – to najwyższe odznaczenie dla izraelskiego filmu do tego roku.

    https://youtu.be/Z0dwNbzzO2w


    Ps...No i cóż żydzi, kto brał udział w Holocauście ? Nie wstydzicie się? Żydzi gotowali posiłki w aluminiowych garnkach, jak wiadomo pod wpływem wysokiej temperatury aluminium dostało się do pokarmu i jako neurotoksyna spowodowało przedwczesną demencję, już nie pamiętają jak ich współbracia żydzi wykańczali, ale jeśli masz dług u takiego żyda to pamięć go nie zawodzi.
  • @kula Lis 67 19:44:49
    Gdyby nie ten starszy Pan nadal żylibyśmy w komunistycznej, skorumpowanej, złodziejskiej, esbeckiej III RP.
    To jest fakt.

    https://pbs.twimg.com/media/DV8Se4FXUAAoy5B.jpg
  • @Husky 09:32:26
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/05/pjimage-6.jpg

    "Jak chcecie dowiedzieć się, jak wyglądał udział żydów w mordowaniu żydów, to wystarczy…". Dr Ewa Kurek przypomina znamienne słowa [WIDEO]....1 maja 1944 r., w KL Auschwitz zamordowany został Icchak Kacenelson, żydowski poeta i dramaturg, autor poematu "Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie". Dr Ewa Kurek pisała, że jego wiersze są jednym z najbardziej wstrząsających żydowskich źródeł o udziale żydów w zagładzie żydów!

    Dr Ewa Kurek w @wrealu24_pl cytuje fragment poezji Icchaka Kacenelsona- żyda zamordowanego przez żydów
    RT…

    https://twitter.com/i/web/status/963439942499209216 …

    W getcie warszawskim Kacnelson prowadził tajną działalność oświatowo-kulturalną. Wywieziony w kwietniu 1943 roku do obozu koncentracyjnego; zamordowany w 1944 roku. Jego poemat opowiada o zagładzie Żydów właśnie z perspektywy naocznego świadka.

    Doktor Ewa Kurek pisała:

    Jednym z najbardziej wstrząsających żydowskich źródeł o udziale żydów w zagładzie żydów są wiersze Icchaka Kacenelsona. Z wrażliwością poety, autor w sposób najbardziej bodaj czytelny oddaje koszmar zbrodni dokonanej przez żydów na żydach. W poemacie "O bólu mój" będącego częścią zbioru "Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie" znajdujemy takie oto strofy:

    Icchak Kacnelson, "O bólu mój"

    Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,
    Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych
    Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał
    I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

    Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –
    O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…
    I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –
    Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

    Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy
    Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli
    Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,
    Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

    Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,
    Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.
    Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych
    Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

    Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,
    I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!”
    Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,
    By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

    A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto
    Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –
    Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –
    Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

    W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.
    Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.
    Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?
    Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

    A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,
    Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,
    On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!

    Icchak. Kacenelson, Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie, Warszawa 1982, s. 25-27.
  • @kula Lis 67 19:55:02
    Oni dalej nie rozumieją, że nie ma już legendarnych Frasyniuków, Wałęsów, Lityńskich, Michników.
    Dla młodych ludzi to jacyś panowie, którzy kiedyś coś tam robili.
    Znaczą tyle, ile zwykły Kowalski.
    Dlatego właśnie III RP przegrała wybory.
    I przegra kolejne.


    Już ptysie za 10 godzin będzie 6:00 rano!

    ps.
    Frasyniuk! Gdzie byłeś sq.....nu gdy twoi kumple z PO kazali strzelać do górników i ich rodzin w 2015 roku?
    Wtedy wolność miałeś w dupie więc teraz morda w kubeł!

    https://pbs.twimg.com/media/DWBPDrlX0AkGaaf.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/DWBPCVnX0AEIK2x.jpg
  • @
    Z okazji Walentynek, najwspanialsze historie miłosne ostatnich lat

    https://pbs.twimg.com/media/DV8r1ekXcAUIwts.jpg
  • Kto śmiał zerżnąć żonę bohatera?!!!
    Kto śmiał
    zerżnąć żonę bohatera?!!!
    Kto śmiał ??????

    https://pbs.twimg.com/media/DWBBzrJWAAIJCT4.jpg

    Właśnie się żali się w TVN24 że od setek lat niewoli była chwila wolności i znowu przyszła niewola.
    Ale ma zryty czerep ten niedorozwój.

    https://pbs.twimg.com/media/DWBB6PqXcAIUvjo.jpg
  • Stało się...
    Marksistowska agentura wpływu działającą legalnie na terenie RP właśnie mnie zablokowała...
    Jak żyć?
    Jak żyć?
    Jak żyć?
    Jak tu żyć?

    https://pbs.twimg.com/media/DV_b4MVXUAAaeyC.jpg
  • @Husky 20:24:00
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/230/99/2309923.jpg

    "Nigdy nie istniał plan zagłady żydów. Istniał natomiast i był realizowany plan zagłady Słowian (General plan Ost) opracowany przez żydowskie kierownictwo III Rzeszy." "Amerykanie-finansowali-Hitlera-Nazistow-niemiecki-cud-gospodarczy i I i II wojnę światową"..."To był holokaust Polaków, których wybito 12,6mln (35% populacji)"...Badania dr inż. STEFANA PĄGOWSKIEGO. "Żydzi są na szarym końcu tej tragicznej listy – „Rachunki do zapłacenia” "– dr Ludwik Staszyński, s.10

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - ŚWIAT

    Wielki naród staje w obronie swej suwerenności

    Prezydent USA Donald Trump podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ powiedział że "w Polsce wielki naród staje w obronie swej niepodległości, bezpieczeństwa i suwerenności". czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Dość sędziowskiej anarchii!

    Sedziowie, wlasnie co pokazuja kim sa. Ich anarchia to zjawisko skrajnie demoralizujące i nie wolno na to pozwolić Na reformę sądownictwa był sporo czasu, nie zrobiono nic. Czas wreszcie ja zrobic. I robi to wlasnie PIS czytaj więcej

  • MEDIA

    Szczur Europy

    Taki szacunek mają rządzący eurokołchozem eurokraci do demokracji, że na szczycie w Salzburgu próbowali wymusić na W. Brytanii powtórzenie referendum w sprawie Brexitu. Prasa brytyjska dosadnie opisała Tuska: gangster i arogancki bezczelny kłamca. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej