Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
602 posty 19955 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Waffen SS

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

M. Hłasko wspominał: „I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w 1944 roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu, a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmiali się przy tym, dowcipkowali...".

28.III.43 Heinrich Himmler powiadomił gubernatora Dystryktu Galicja  SS-Gruppenführera Otto von Wächtera,że Adolf Hitler wyraził zgodę na powołanie zbrodniczej formacji złożonej z Ukraińców "SS Galizien".
Do Waffen SS zaciągali się bezpośrednio tylko ochotnicy pochodzący z republik nadbałtyckich i Ukraińcy. Po ogłoszeniu przez Niemców rozpoczęcia formowania ukraińskich jednostek Waffen SS zgłaszali się do nich zarówno byli wojskowi, liczący na objęcie stanowisk dowódczych, jak i młodzi, nieprzeszkoleni wojskowo ludzie, kierowani chęcią służenia w narodowych jednostkach wojskowych w walce przeciwko Związkowi Sowieckiemu, który pozbawił ich kraj niepodległości. Pewną rolę mogła odegrać tu swoista elitarność tej formacji. Mobilizacja i zaciąg ochotniczy odbywały się początkowo za przyzwoleniem metropolity lwowskiego Andrzeja Szeptyckiego i przy poparciu unickiego kleru.

 
 SS-Galizien: Jedna z najbardziej zbrodniczych formacji II wojny światowej

 

 

 

                 

 

II wojna światowa. Byli jedną z najbardziej zbrodniczych formacji militarnych w dziejach. Dziś hasła głoszone przez zbrodniarzy z SS-Galizien znów stają się mottem przewodnim współczesnych ukraińskich nacjonalistów.
Korzenie 14. Dywizji Grenadierów SS, nazywanej także 1 dywizją ukraińską lub SS-Galizien, sięgają roku 1929, kiedy na zorganizowanym w Wiedniu wielkim kongresie zjednoczeniowym nacjonalistycznych organizacji ukraińskich powstała wspólna Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. W celach organizacyjnych OUN dokonał własnego podziału terytorialnego „Samostijnej Ukrainy" na „Kraje", które dzieliły się dalej na okręgi, nadregiony i regiony. Tereny Małopolski Wschodniej, wchodzące w skład przedwojennego państwa polskiego, nazwano Krajem Drugim. Z kolei obszary Wołynia, południowego Polesia, Chełmszczyzny i Podlasia Lubelskiego zakwalifikowano do Kraju Trzeciego.

 


Wstępem do bestialskich zbrodni popełnianych z entuzjazmem przez późniejszych zbrodniarzy z SS-Galizien była działalność dywersyjna i terrorystyczna OUN na terenie II RP. Opierała się ona na sloganie programowym: „Na słowne argumenty żaden Polak nie będzie wrażliwy, na terror wszyscy". Faktycznie, wbrew przyjętej przez inne organizacje ukraińskie polityce zbliżenia z Polakami, OUN przeprowadził szereg zbrodniczych zamachów i akcji dywersyjnych skierowanych przeciw polskim funkcjonariuszom państwowym. Już 6 marca 1929 r., a więc zaledwie miesiąc po wielkim kongresie zjednoczeniowym, grupa aktywistów OUN napadła na lwowskiego listonosza Franciszka Kochanowskiego. Napadom i zastraszeniom Polaków realizowanym przez Ukraińską Organizację Wojskową w ramach hasła „Wygnajmy Lachów za San" towarzyszyły liczne akcje sabotażowe w polskich obiektach administracyjnych. Szczególnie narażona na działalność ukraińskich nacjonalistów była infrastruktura transportowa: tory kolejowe, mosty, urzędy pocztowe, słupy telefoniczne, słupy energetyczne czy posterunki policji państwowej. W artykule „Pacyfikacja w Małopolsce Wschodniej na forum Ligi Narodów", zamieszczonym w Zeszytach Historycznych, Jan Pisuliński przypomina, że w statystykach policyjnych z okresu między lipcem a październikiem 1930 r. odnotowanych zostało aż 186 aktów terroru.
Oczywiście tego typu dywersja spotykała się z ostrą reakcją rządu polskiego. Na osobisty rozkaz premiera Józefa Piłsudskiego od 16 września 1930 r. do 16 powiatów województw: lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego wkroczyło 17 kompanii policyjnych oraz oddziały 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, dowodzone przez Czesława Grabowskiego, lwowskiego komendanta wojewódzkiego Policji Państwowej. Polska akcja policyjna zakończyła się 30 listopada 1930 r. W sumie aresztowano 1739 osób, z czego 1143 zatrzymanych stanęło przed sądem pod zarzutem udziału w zbrojnych zamachach przeciw państwu polskiemu. Mimo że zgromadzony materiał dowodowy w postaci zarekwirowanych 1287 sztuk broni długiej, 566 rewolwerów, 31 granatów oraz 99,8 kg materiałów wybuchowych wskazywał na szykowanie się OUN do programowego ludobójstwa ludności polskiej i żydowskiej, to zaledwie kilku aresztowanych otrzymało surowe wyroki. Większość przedstawicieli Ukraińskiej Organizacji Wojskowej zostało zwolnionych z aresztu. Zemsty na „polskich oprawcach" mieli dokonać w mundurach SS-Galizien.

NAIWNI FANATYCY

                  

                  Żołnierze SS-Galizien

 

 25 lutego 1941 r. admirał Wilhelm Canaris zgodził się ponownie na utworzenia ukraińskiej organizacji bojowej. Uchwałą II walnego zjazdu OUN sformowano dwa bataliony podlegające Abwehrze: „Nachtigall" i „Roland", które sami Ukraińcy obwołali samozwańczo Drużyną Ukraińskich Nacjonalistów. Oba bataliony nosiły mundury Wehrmachtu, były dowodzone przez niemieckich oficerów i podlegały naczelnemu dowództwu Wehrmachtu (OKW). Jedynym elementem munduru, różniącym Ukraińców od ich niemieckich kolegów, była niebiesko-żółta wstążka na ramieniu.
W czerwcu 1941 r. nacjonaliści z frakcji B OUN, po przewodnictwem Andrija Melnyka, tak pisali do swoich niemieckich przyjaciół: „My Ukraińcy bardzo boleśnie odczuwamy fakt, że przez dwa lata mogliśmy się jedynie przyglądać walce z naszym wspólnym wrogiem". Na te deklarację lojalności Niemcy odpowiedzieli w zasadzie dopiero w marcu 1943 r., kiedy reichsführer SS Heinrich Himmler przystał na prośbę Otto von Wächtera, gubernatora Dystryktu Galicja Generalnego Gubernatorstwa, utworzenia pułku policji SS złożonego z Ukraińców. 25 marca 1943 r. zebrano ukraińską ludność Lwowa, której przedstawiono zagrożenia płynące z „nadciągającego ze wschodu bolszewizmu".
W imieniu narodu ukraińskiego do kancelarii Hitlera wyjechali: Kubijowicz, Suszko i Fihoła, by wiernopoddańczo złożyć Hitlerowi prośbę o utworzenie ukraińskich sił zbrojnych. Jedyne, co udało im się osiągnąć, to utworzenie jednej dywizji w ramach Waffen-SS. Nie oznaczało to, że Niemcy nagle uznali Ukraińców za ,,jednostki wartościowe rasowo". Nawet w 1944 r. Hans Frank nie ukrywał: ,,kiedy wreszcie wygramy tą wojnę, nie mam nic przeciwko zrobieniu z Polaków, Ukraińców i tego wszystkiego co się tu wałęsa, co się tylko nam będzie podobało". Udział Ukraińców w budowaniu „germańskiego imperium narodu niemieckiego" miał być tylko aktem wiernopoddańczym. O żadnej wolnej Ukrainie nie mogło być mowy.
Przekonało się o tym wielu działaczy OUN, którzy zakończyli życie na niemieckich szubienicach lub trafili do obozów koncentracyjnych. Sam Stepan Bandera, przywódca OUN-B – jednej z dwóch frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, trafił do KL Sachsenhausen. Dwóch jego rodzonych braci zakatowano w Oświęcimiu. W KL Sachsenhausen, w Zellenbau – na oddziale dla więźniów specjalnych, razem z nim uwięziony był pierwszy dowódca Armii Krajowej Stefan Rowecki oraz sam Andrij Melnyk, który w 1941 r. wiernopoddańczo chciał ucałować dłoń Hitlera. Czy zatem Ukraińcy mogli naprawdę wiązać jakiekolwiek nadzieje na utworzenie swojego państwa pod protektoratem III Rzeszy Niemieckiej? A skoro wiedzieli lub domyślali się, że ich kolaboracja wcześniej czy później przyniesie im zagładę, to dlaczego wkładali tyle zapału i entuzjazmu w mordowanie własnych sąsiadów?

          

         Kapelan SS-Galizien

 BESTIE W LUDZKIEJ SKÓRZE


 
Z niemal 80 tys. ukraińskich ochotników pragnących walczyć w mundurze SS Niemcy przyjęli na szkolenie jedynie kilkanaście tysięcy. Dowódcą dywizji „Hałyczyna", jak inaczej nazywano SS-Galizien, został generał major Fritz Freitag, a szefem sztabu major Wolf Heike. Podobnie dowódcami pięciu pułków policji SS oraz jednego rezerwowego batalionu policji zostali tylko i wyłącznie Niemcy. To był najlepszy dowód jaki był stosunek „narodu panów" do „podrzędnej nacji słowiańskiej", za jaką w Berlinie uważano Ukraińców.
Sami Ukraińcy wykazywali jednak fanatyzm, który czasami przerażał nawet Niemców. O ukraińskich zbrodniach na Podolu i Wołyniu mówi się, że ,,były tak straszne, żeby nie tylko martwi milczeli, ale i żywi nie byli w stanie o tym zabijaniu opowiedzieć...." Zagłada ponad 3 tys. wsi, w których mieszkało ponad 120 tys. Polaków, nie została do dzisiaj osądzona choćby w sposób symboliczny. Żeby wykazać się oszczędnością amunicji, ukraińscy fanatycy mordowali Polaków i Żydów siekierami, łopatami, piłami do drewna i palili żywcem. Przed skrajnym okrucieństwem ukraińskich zbrodniarzy nie było ucieczki. Ci, których nie zamordowali Ukraińcy w niemieckim mundurze, byli zabijani przez swoich ukraińskich sąsiadów cywili. Skala okrucieństwa przeraziła nawet Niemców, którzy w celu powstrzymania skrajnego sadyzmu poprosili o interwencję gestapo.Nie wszyscy Ukraińcy zachowywali się podle. Należy podkreślić, że istnieją licznie udokumentowane przypadki ratowania Polaków przez ich ukraińskich sąsiadów.
Jest wielką niesprawiedliwością wobec odchodzącego już pokolenia bohaterskich powstańców warszawskich nieosądzenie bestialstwa ukraińskiego podczas pacyfikacji tego zrywu niepodległościowego. Do dzisiaj żyją w USA i Wielkiej Brytanii starcy, którzy mają na swoich zbrodniczych łapach krew mieszkańców Warszawy. A mimo to są wśród nas naiwni publicyści twierdzący, że Ukraińcy nigdy nie uczestniczyli w pacyfikacji polskiej stolicy. Znakomicie rozprawia się z tym kłamstwem Edward Prus w swojej rewelacyjnej i godnej polecenia książce „SS-Galizien, patrioci czy zbrodniarze?".


To ciekawe,że ukraińscy zbrodniarze z Waffen-SS tacy jak : Ostap Kykawec,Mychajlo Ostapenko czy Myron Tabora żyją sobie spokojnie na Wyspach..

                     

                     

                     

 W pamięci warszawiaków na zawsze powinna zostać zbrodnicza 150-osobowa ukraińska kompania policyjna stacjonująca w gmachu gestapo przy alei Szucha. W pierwszych dniach powstania owych 150 żołdaków z kompanii grupy bojowej Schutzpolizei próbowało ukryć się w prywatnych mieszkaniach, których mieszkańców dosłownie wyżynano. Trudno się więc dziwić, że powstańcy niechętnie brali do niewoli złapanych ukraińskich morderców w mundurach SS. Podobnie postępowano z ukraińskimi wartownikami z Pawiaka. We wrześniu 1944 r. do Warszawy przybył Legion Wołyński. 400 ukraińskich siepaczy pod dowództwem przedwojennego oficera kontraktowego Wojska Polskiego pułkownika Petra Diaczenki z miejsca przystąpiło do dzieła zagłady polskiej stolicy. Nawet niemiecki historyk Guenther Deschner w książce „Warsaw rising" podkreślił, że: „Powstanie dało Ukraińcom idealną możliwość ujścia dla ich głęboko zakorzenionych antypolskich urazów".


W 1965 r. Marek Hłasko wspominał: „I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu, a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmiali się przy tym, dowcipkowali...".
Nie należy zapominać, że w zagładzie polskiej stolicy brał także udział pułk renegatów Rosyjskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej dowodzony przez zbrodniarza Bronisława M. Kaminskiego. Także w tej jednostce znalazły się hordy kozackie: 209. Kozacki Batalion Schutzmannschaften, 3. Pułk Kozaków płk. Bondarenki, 69. Dywizjon Kawalerii i 572. Batalion Piechoty.

                        

 

Legion-Sturmbannführer der SS Mykoła Palienko dowodca IV dywizjonu 14. pułku artylerii SS. Zaginął pod Brodami.

 

Źródło: Rzeczpospolita

http://ioh.pl/artykuly/pokaz/galicyjska-dywizja-waffen-ss,1057/

http://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/308259911-SS-Galizien-Jedna-z-najbardziej-zbrodniczych-formacji-II-wojny-swiatowej.html

KOMENTARZE

  • Co za głupota!
    Dziś w Olsztynie rozpoczął się proces Polaka oskarżonego za antybanderowskie wlepki, które prawem kaduka śledczy uznali za antyukraińskie.

    https://kresy.pl/wydarzenia/olsztyn-polak-oskarzony-za-antybanderowskie-wlepki-stanie-przed-sadem/
  • @Husky 15:05:43
    Jest taki tam na UPAinie oligarcha, jeden z najbogatszych, nazywa się Ihor Kołomyjski i nosi koszulkę: żydobanderowiec.

    http://ic.pics.livejournal.com/maydan2013/67970684/83245/83245_original.jpg
  • @lorenco 19:05:29
    Ale jak widzisz, tutejszym banderopitekom wpis się nie spodobał.
    pały sypia obficie i nawet wiem kto i kiedy
    pzdr.
  • @Husky 19:28:59
    Ja stawiam ocenę niezależnie od nicku: Tobie wstawiłem niejedną jedynkę, ponieważ nie lubię fobii i skrajności, jednak i piąteczki też masz ode mnie, dzisiaj za tę notkę wielka piątala:).
    No i nawet Talbotowi wystawiłem parę piątek, ponieważ oceniam notki subiektywnie a zatem według poglądów jakie ja mam a nie za to, że Talbot mnie często irytuje.
    Wolę, jak ktoś ma swoje poglądy i nie pisze, co mu oficer prowadzący podaje czy/lub ma płatne za antysłowiańskie wpisy.
    No ale do tematu:
    Pamiętasz Nadię Sawczenko?
    http://www.newsweek.pl/g/crop/0/-1050/newsweek/635454507328894166.jpg
    Dostała wyrok w Rosji, za naprowadzanie artylerii, lotnictwa ukraińskiej armii na przystanki autobusowe, inne cele cywilne; dzięki niej zginęło dwóch rosyjskich dziennikarzy.
    Siedziała w pierdlu w Rosji, głodowała, wszyscy zachodni obrońcy uciśnionych z rządami na czele huczały, demonstrowały w jej obronie.
    Putin ją ułaskawił.
    Została bohaterką UPAiny i deputowaną.
    I teraz mamy tak, że pozbawiono ją immunitetu i zamknięto w ukraińskim więzieniu, ponoć za planowanie zamachu na budynek Wierchownej Rady.
    Nadia znów głoduje a zachód milczy, nie huczy, nie demonstruje.
    Ma teraz w żopu Nadię.
    I co Ty na to?
  • @lorenco 21:06:19
    Czysta polityka
  • @Husky 19:28:59
    U mnie 5* . http://www.tuelblag.pl/aktualnosci/649-udzial-i-zbrodnie-ludobojstwa-ukrainskich-nacjonalistow-w-powstaniu-warszawskim No , a tu co pierniczą banderopiteki .Ave. http://ukraincy.wm.pl/71677,Ukraincy-nie-mordowali-warszawiakow.html
  • @Husky 21:10:56
    Teraz Ciebie coś something porąbało .Ave. https://i.wpimg.pl/O/625x425/i.wp.pl/a/f/jpeg/36831/duda_poroszenko_sawczenko_pap_625.jpeg
  • @Husky 21:10:56
    Chyba brudna raczej.
  • @lorenco 21:29:09
    Ta się kończy gra
    I to nie na dwie ale na trzy strony
  • @Repsol 21:28:02
    Tak, Duda całował w rękę ruskiego agenta:) Gdyby wiedział, to by opluł:)
    Tam przecież do ruskiego więzienia poszła bohaterka Majdanu, nawigatorka sił lotniczych Ukrainy a wyszła jakaś inna podstawiona albo ta sama po ruskim praniu mózgu:)
    Teraz to się okazało, jak Sawczenko miała zamiar startować w wyborach prezydenckich i sondaże dawały jej więcej niż Poroszence.
  • @lorenco 21:40:50
    Chcesz powiedzieć że nie wiedział i nasze służby są niedojdami w czasach 'Dobrej zmiany ' , czy jak o co tu chodzi ?. Ave.
  • @Repsol 21:52:45
    Jakie tam służby! Nic tu nie mają do rzeczy! Moda po prostu.
    Sawczenko jest zwykłym zbrodniarzem wojennym, atakowała cywilów, wcześniej na Bliskim Wschodzie brała udział w torturowaniu więźniów -
    było tu na Neonie parę lat temu wiele materiałów na ten temat. Za zabójstwo dwóch rosyjskich dziennikarzy, otrzymała w Rosji wyrok 22 lat więzienia.
    Jak się zaczęły te papy zachodnie drzeć, Putin ją ułaskawił aby śmiecia usunąć z Rosji, bo nie warto było.
    No i zaczęła się moda na Nadię: wszędzie przyjmowano ją z honorami, nie tylko Duda.
    Teraz moda minęła, zatem Poroszenko mógł ją usunąć bez konsekwencji.
    Już nie wspominając o tym, że chlapnęła, że widziała jak obecny prokurator generalny wprowadzał do hotelu Ukraina snajperów, którzy potem z okien tego hotelu strzelali w plecy zarówno Berkutowi jak i demonstrantom na Majdanie.
    Lecz to już inna historia.
  • @lorenco 22:37:08
    Ten przygłup ?. Ave. https://lh3.googleusercontent.com/proxy/kBXEmtyxKt62wjeX5vLW5OTTfh1XcHm1OAUoV-euQ1oIgZhZiAKPl-zvjApVLcKBengHh3qbVOYPtrVTHBrK30WSsabDl5g=w530-h298-n
  • @lorenco 21:40:50
    nadia na pewno inna podstawiona Ruscy mają to obcykane np w miejsce Hansa Klossa wstawili Janka J-23 i długo nikt się nie pokapował dopiero Bruner ale było już za późno
  • @Repsol 22:43:32
    To skrót myślowy oczywiście, przecież nie będę rozwijał całej epopei o Nulland, ciasteczkach itd, AVE:)
  • @nieżyt 23:56:38
    A J-23 na końcu okazał się być oficerem Ludowego Wojska Polskiego, Inny Janek ożenił się z Marusią a Gruzin Saakaszwili spiknąl się z Lidką.
    Oj wtedy to było knowań co niemiara:)
    Dziwisz się Brunerowi, że tego w porę nie ogarnął:)
    A do tego jeszcze Sztyrlic, co to myślał 11 mgnień wiosny, o tym podmienionym to nawet Bruner nie wiedział:)

OSTATNIE POSTY

więcej
  • SPOŁECZEŃSTWO

    Ja portalowy przygłup

    Uprzedzam że ja nie nigdy ulegam groźbom,nigdy. Dlatego, wychodząc naprzeciw prośbom, groźbom i ostrzeżeniom, zdecydowałem.... czytaj więcej

  • BANKI

    Szwajcarzy posłuchali ekonomistów

    Większość Szwajcarów posłuchała obaw ekonomistów, odrzucając w referendum ideę wprowadzenia tzw. pieniądza suwerennego. Ponad 75 proc. głosujących było przeciwko. Na "nie" były wszystkie kantony. czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    "Polska Rodziną Silna!"

    "Polska rodziną silna!” - pod tym hasłem po raz trzynasty przeszedł w niedzielę ulicami W-wy Marsz dla Życia i Rodziny. Podczas manifestacji postulowano między innymi o "jak najszybsze uchwalenie przepisów chroniących prawa dzieci nienarodzonych". czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej