Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
602 posty 19954 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

78 lat temu NKWD rozpoczęło zabijanie polskich oficerów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

3 kwietnia 1940 roku NKWD rozpoczęło mordowanie polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie... Pamiętamy...

3 kwietnia 1940 roku NKWD rozpoczęło likwidację obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. W ciągu sześciu tygodni rozstrzelano 14 tys. 587 jeńców. Zamordowano również ok. 7 300 Polaków przetrzymywanych w więzieniach na obszarze przedwojennych wschodnich województw Polski.

Rosjanie mordowali ich głównie nocą. Skazanym wiązano z tyłu ręce sznurkiem, a na głowę zakładano worek wypełniony trocinami. Ciała wywożono ciężarówkami i grzebano w masowych mogiłach.
 
 

             

 

Z Kozielska 4 404 osób przewieziono do Katynia i zamordowano strzałami w tył głowy. 3 896 jeńców ze Starobielska zabito w pomieszczeniach NKWD w Charkowie, a ich ciała pogrzebano na przedmieściach miasta w Piatichatkach. 6 287 osób z Ostaszkowa rozstrzelano w gmachu NKWD w Kalininie, obecnie Twer, a pochowano w miejscowości Miednoje.

Na mocy decyzji z 5 marca 1940 roku wymordowano również około 7 tys. 300 Polaków przebywających w różnych więzieniach na terenach włączonych do Związku Sowieckiego: na Ukrainie rozstrzelano 3 405 osób (ich groby prawdopodobnie znajdują się w Bykowni pod Kijowem), a na Białorusi 3 880 (pochowanych prawdopodobnie w Kuropatach pod Mińskiem). Większość z nich stanowili aresztowani działacze konspiracyjnych organizacji, oficerowie nie zmobilizowani we wrześniu 1939 roku, urzędnicy państwowi i samorządowi oraz "element społecznie niebezpieczny" z punktu widzenia władz sowieckich.

Spośród jeńców z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa ocalała grupa 448 osób (według innych źródeł 395). Byli to ci, których przewieziono do utworzonego przez NKWD obozu przejściowego w Pawliszczew Borze, a następnie przetransportowano do Griazowca.

 

 

 

 

          

 

Mord i deportacje

W nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 roku, a więc w czasie kiedy NKWD mordowało polskich jeńców i więźniów, ich rodziny stały się ofiarami masowej deportacji w głąb ZSRS przeprowadzonej przez władze sowieckie. Decyzję o jej zorganizowaniu Rada Komisarzy Ludowych podjęła 2 marca 1940 roku. Według danych NKWD w czasie dokonanej wówczas wywózki zesłano łącznie około 61 tys. osób, głównie do Kazachstanu.

Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu nazistowskie Niemcy podały 13 kwietnia 1943 roku.

15 kwietnia 1943 r. w odpowiedzi Sowieckie Biuro Informacyjne ogłosiło, że polscy jeńcy byli zatrudnieni na robotach budowlanych na zachód od Smoleńska i "wpadli w ręce niemieckich katów faszystowskich w lecie 1941 r., po wycofaniu się wojsk sowieckich z rejonu Smoleńska". Komunikat stwierdzał: "Niemieckie zbiry faszystowskie nie cofają się w tej swojej potwornej bredni przed najbardziej łajdackim i podłym kłamstwem, za pomocą którego usiłują ukryć niesłychane zbrodnie, popełnione, jak to teraz widać jasno, przez nich samych".

Decyzja Kremla

Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku w niewoli sowieckiej znalazło się 240-250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów. Już 19 września 1939 roku Ławrientij Beria powołał Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i Internowanych przy NKWD oraz nakazał utworzenie sieci obozów. Na początku października 1939 roku władze sowieckie zaczęły zwalniać część jeńców-szeregowców. W tym samym czasie podjęto decyzję o utworzeniu dwóch "obozów oficerskich" w Starobielsku i Kozielsku oraz obozu w Ostaszkowie, przeznaczonego dla funkcjonariuszy policji, KOP i więziennictwa.

Wśród uwięzionych znajdowała się duża grupa oficerów rezerwy, powołanych do wojska w chwili wybuchu wojny. Większość z nich reprezentowała polską inteligencję - lekarze, prawnicy, nauczyciele szkolni i akademiccy, inżynierowie, literaci, dziennikarze, działacze polityczni, urzędnicy państwowi i samorządowi, ziemianie. Obok nich w obozach znaleźli się również kapelani katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz wyznania mojżeszowego.

Decyzja o wymordowaniu polskich jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz Polaków przetrzymywanych w więzieniach NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej zapadła na najwyższym szczeblu sowieckich władz.

Podjęło ją 5 marca 1940 roku Biuro Polityczne KC WKP(b) na podstawie pisma, które ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ławrientij Beria skierował do Stalina. Szef NKWD, oceniając w nim, że wszyscy wymienieni Polacy "są zatwardziałymi, nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej", wnioskował o rozpatrzenie ich spraw w trybie specjalnym, "z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie".


Powyższe wnioski przedstawione przez Berię zostały w całości przyjęte, a na jego piśmie znalazły się m.in. aprobujący podpis Stalina.

Niemiecka ekshumacja, milczenie aliantów

           

 Ujawnienie zbrodni przez Niemców posłużyło Sowietom za pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych z rządem polskim w Londynie.

Wobec zablokowania przez ZSRR przeprowadzenia śledztwa w sprawie katyńskiej przez Czerwony Krzyż, Niemcy zorganizowali własne dochodzenie. 28 kwietnia 1943 roku na miejsce zbrodni na zaproszenie władz niemieckich przyjechała grupa międzynarodowych ekspertów medycyny sądowej i kryminologii. Przewodniczącym zespołu został doktor Ferenc Orsos, dyrektor Instytutu Medycyny Sądowej w Budapeszcie. Eksperci jednomyślnie podpisali sprawozdanie, w którym stwierdzali, iż egzekucje na polskich jeńcach wykonano w marcu i kwietniu 1940 roku.

W 1945 roku w trakcie procesu zbrodniarzy nazistowskich w Norymberdze Sowieci wprowadzili do aktu oskarżenia zarzut odpowiedzialności za zbrodnię katyńską. Trybunał norymberski w wydanym w 1946 roku wyroku pominął jednak sprawę zamordowania polskich oficerów z powodu braku dowodów.

Wasilij Błochin, stalinowski kat Polaków

                   

 

Zabijał codziennie przez 29 lat. Uczestniczył w najgłośniejszych egzekucjach, podpisywał tysiące wyroków śmierci, samodzielnie zabił 15 tys. osób., wśród nich kilka tysięcy polskich jeńców. Za swoją pracę Błochin otrzymywał nagrody pieniężne, awanse i odznaczenia państwowe, m.in. Order "Znak Honoru". W 1945 r. został generałem majorem. Po śmierci Stalina w 1953 roku przeszedł na emeryturę z wyróżnieniem za nienaganną służbę

Wiosną 1940 roku do naczelnika zarządu NKWD obwodu kalinińskiego Dmitrija Tokariewa przybyła z Moskwy grupa wysokich funkcjonariuszy policji politycznej z Wasilijem Błochinem na czele. Błochin przywiózł ze sobą całą walizkę niemieckich pistoletów Walther (kaliber 7,65 mm), gdyż uważał, że rosyjskie nagany zbyt szybko się nagrzewały. Tokariew był powiadomiony, że to w związku z wyrokiem na 14 tys. Polaków przetrzymywanych w Katyniu, Charkowie i Kalininie.

250 jeńców dziennie

Dmitrij Tokariew podczas przesłuchań przez rosyjską prokuraturę w 1991 roku opowiadał jak Wasilij Błochin specjalnie przygotowywał się do egzekucji: "...w tym momencie zobaczyłem cały ten koszmar. Błochin włożył swoje specjalne ubranie: brązową czapkę skórzaną, długi skórzany brązowy fartuch, skórzane brązowe rękawice z mankietami powyżej łokci. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie - zobaczyłem kata!". Po co taki strój? Jeden z katów mówił: "...myliśmy się wodą kolońską. Do pasa. Inaczej nie dało się pozbyć zapachu krwi i prochu.

 

 PAP

Źródło: IPN, Telewizja Republika

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-04-03/76-lat-temu-nkwd-rozpoczelo-zabijanie-polskich-oficerow/

 https://opinie.wp.pl/wasilij-blochin-stalinowski-kat-polakow-6126017971857025a

KOMENTARZE

  • Psie debilu
    Pies jest mądrzejszy od banderowców z republiki, którzy kłamią jak ci sowieci z ZSRR.
    Rosjanie mordowali????? Czy rosjaninem był Stalin, Beria, Wydra, Chruszczow???? Czy w latach 44-56 władza w Polsce była Polska????
    Są dokumenty, protokoły z których wynika, że pierwszymi ofiarami żydo - bolszewii w Katyniu byli rosjanie - chrześcijanie, inteligencja rosyjska, którzy zostali rozstrzelani w Katyniu w liczbie 42 tys. a póżniej Polacy byli roztrzeliwani przez zydo - bolszewie. Mojego stryja Kismanowskiego strzałem w tył głowy zabił Wydra, póżniejszy obywatel izraela.
    Psie powtarzasz debilne sowieckie bzdety, które za zbrodnie obciążają rosjan, tak jak bolszewia zydowska w Polsce oskarża za Jedwabne, Kielce Polaków.
    Rozumiesz to!!!
  • @Wrzodak Z. 08:47:08
    Rosjanie mordowali !!!!!!!!!!!!!!

    A tu zapewne rodowity eskimos z Australii

    https://v.wpimg.pl/OTE0NjYwJj1qf2FcbUM3eyweORp3ByN7JB8oRTMHKjNqA31bb0VgIyxbJzUuFjw9KVkkNTsbIDctWSA1akJ_ei9AKw0=

    Zabijał codziennie przez 29 lat. Uczestniczył w najgłośniejszych egzekucjach, podpisywał tysiące wyroków śmierci, samodzielnie zabił 15 tys. osób., wśród nich kilka tysięcy polskich jeńców. Za swoją pracę Błochin otrzymywał nagrody pieniężne, awanse i odznaczenia państwowe, m.in. Order "Znak Honoru". W 1945 r. został generałem majorem. Po śmierci Stalina w 1953 roku przeszedł na emeryturę z wyróżnieniem za nienaganną służbę

    Wiosną 1940 roku do naczelnika zarządu NKWD obwodu kalinińskiego Dmitrija Tokariewa przybyła z Moskwy grupa wysokich funkcjonariuszy policji politycznej z Wasilijem Błochinem na czele. Błochin przywiózł ze sobą całą walizkę niemieckich pistoletów Walther (kaliber 7,65 mm), gdyż uważał, że rosyjskie nagany zbyt szybko się nagrzewały. Tokariew był powiadomiony, że to w związku z wyrokiem na 14 tys. Polaków przetrzymywanych w Katyniu, Charkowie i Kalininie.

    250 jeńców dziennie

    Dmitrij Tokariew podczas przesłuchań przez rosyjską prokuraturę w 1991 roku opowiadał jak Wasilij Błochin specjalnie przygotowywał się do egzekucji: "...w tym momencie zobaczyłem cały ten koszmar. Błochin włożył swoje specjalne ubranie: brązową czapkę skórzaną, długi skórzany brązowy fartuch, skórzane brązowe rękawice z mankietami powyżej łokci. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie - zobaczyłem kata!". Po co taki strój? Jeden z katów mówił: "...myliśmy się wodą kolońską. Do pasa. Inaczej nie dało się pozbyć zapachu krwi i prochu.
  • @Husky 08:56:05
    Błochin to ukraiński żyd, (tak jak Chruszczow) zresztą jego potomkowie, mordowali na Wołyniu Polaków. Żyjesz w zakłamanej rzeczywistości, gdzie mordercy wskazują swoje ofiary jako zbrodniarzy. ZSRR to wymysł żydów z NY, sfinansowali i przeprowadzili operację ludobójczą, gdzie rosjanie jako pierwsi na świecie byli ofiarami ludobójstwa żydo - bolszewickiego.
    Dlatego min. nie chcą uajwnić materiałów z tamtych czasów nasi ,,historycy", bo okazało by się dla nich druzgocące, nie chcą nawet rozmawiać z rosjanami o zbrodni w Katyniu. Katyń dla żydów z republiki, tvp, tvn, pisuaru, po, jest świetnym paliwem wyborczym w interesie swiata ludobójczego z usraela. Kapujesz.
  • @Wrzodak Z. 09:13:16
    //Błochin to ukraiński żyd, //
    tak,tak,tak
    od dzisiaj

    http://www.peoples.ru/state/leader/fsb/vasiliy_blohin/
  • @Husky
    A NKWD, sowieci to kto? A sowieci? to jakaś dziwna, pozbawiona narodowości grupa? To jacyś, pochodzący nie wiadomo skąd mordercy, jak naziści? Sowieci to byli żydzi 95%! zamordowali więcej Rosjan niż Polaków! Ruskich tylko tam leży ponad 45 tys! Obok Polaków, a ile po gułagach stworzonych przez żydów i przez nich zarządzanych. W tej zbrodni maczali palce angole, jest o tym na YouTube, i dlaczego maczali. [Niewiesz. Kagda. Wrócisz. Domoj] było żydowskie i to żydzi mordowali a nie enigmatyczni sowieci vide hitlerowcy. Wywiad z żydem Vidro się kłania!
  • IPN locuta, causa finita
    Te opowieści o Błochinie , są tak samo prawdziwe, jak kaliber pistoletów Walther które przywiózł w walizce. Zapewne wykonanej z ludzkiej skóry....
    I te 250 jeńców dziennie... 30 na godzinę, co dwie minuty jeden.... A gdzie obiadek, papierosek, siusiu, kupka, zmiana magazynka....
    Błochin pewnie by powiedział : Tak wiele idiotów, a tak mało amunicji...
  • @Husky 08:56:05
    //Dmitrij Tokariew podczas przesłuchań przez rosyjską prokuraturę w 1991 roku //

    Dymitrij Tokariew podczas przesłuchania miał 90 lat i głęboką demencję.
    Świadkowie owego "przesłuchania" opowiadają o tym że prokurator odczytywał gotowe odpowiedzi a przesłuchiwany Tokariew ruchem głowy potwierdzał.
  • @SZS 10:27:07
    W katyńskiej sprawie nigdy nie było pełnego śledztwa z wizjami lokalnymi i eksperymentami śledczymi."Fakty" podawane podczas tak zwanych "przesłuchań" nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością np powierzchnią cel w których przetrzymywano więźniów.Wychodzi na to że cele (a byly to realne pomieszczenia w realnym budynku),były znacznie pojemniejsze niż jedwabieńska stodoła.
  • @Husky 09:18:08
    Anglia stoi za mordem w Katyniu? Docent Józef Kossecki

    https://m.youtube.com/watch?v=xgm6QohQjx8
    Całość NAI Warszawa NOC 15 HD
    Cywilizacja żydowska 1

    https://youtu.be/LlxNpGjaJ0I
    Obszerniejsza wypowiedz na ten temat

    https://youtu.be/N3sqrGLdZjE

    Mordy Katyńskie i strategiczne interesy Wielkiej Brytanii - doc Józef Kossecki

    https://www.youtube.com/watch?v=N3sqrGLdZjE


    Ps..Polskich oficerów w Katyniu bali się i Anglicy i Rosjanie czytaj rosyjscy żydzi, dlaczego? Ano dlatego że wśród tych oficerów oficjalnie mówiono o zdradzie Anglii. Bali się, że jak by tych oficerów przejęli Niemcy to mogli oni przejść na stronę niemiecką i utworzyć polską armię, która by walczyła u boku Niemiec przeciw Rosji. Gdyby Rosja została pokonana to następni by byli Anglicy a ci podpisali by zaraz pokój z Niemcami. Świat wyglądał by dzisiaj inaczej. Wersję ta słyszałem u prof. Wieczorkiewicza. Słyszałem (chyba w programie Wołoszańskiego) o Brytyjskich wojennych dokumentach dot. spraw Polski z terminem tajności na 50 lat, które po tym okresie przedłużono o kolejne 50. Prawdopodobnie to o Sikorskiego sprawę może chodzić. Cholerni manipulatorzy. ''Niemcy zaproponowali Sikorskiemu przyjazd do Katynia mamy to w dokumentach. Miał dostać zapewnienie o nietykalności i absolutnym bezpieczeństwie. Sikorski oczywiście tej oferty nie przyjął. Niedawno dotarłem do dokumentów niemieckich, które potwierdzają, że w Stambule przekazano Sikorskiemu poufne informacje. Wiemy, że Sikorski wraca z Bliskiego Wschodu z bardzo ważnymi dokumentami, które koniecznie chcą przejąć Brytyjczycy. Jeżeli dodać do siebie wiedzę, którą posiadamy, łatwo dojdziemy do wniosku, że w Kairze Sikorski wszedł w posiadanie dokumentów katyńskich, które miały być niezbitym dowodem, że sprawcami zbrodni byli żydzi rosyjscy. Ujawnienie takich dokumentów zachwiałoby koalicją aliancką podczas II wojny światowej.''

    https://www.facebook.com/2wswiatowa/posts/852030298257331
    https://m.facebook.com/Tego-nie-zobaczysz-w-telewizji-472608359580319/
  • Żydzi mówią,
    że "pół prawdy to całe kłamstwo". To jest ten przypadek.
    Notka Huskiego nie ma na celu przedstawienia prawdy i uhonorowania bestialsko zamordowanych oficerów polskich. Ma na celu podkreślenie, że to Rosjanie ich mordowali.
    ObŻydliwa manipulacja.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:47:48
    "Ma na celu podkreślenie, że to Rosjanie ich mordowali.
    ObŻydliwa manipulacja."

    Pewnie, że to manipulacja - polskich oficerów mordowali Annunaki, przebrani w rosyjskie mundury i gadali w jakimś dziwnym języku.
  • @Talbot 11:20:20
    Ten język znamy to jidisz.
  • @Talbot 11:20:20
    Mordowało żydowskie NKWD na wniosek Berii - żyda.
    Nie wysilaj się Talbot.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 11:29:45
    i angoli nie zapomniałeś dodać?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 11:29:45
    A gdyby Stolzman zamordował Polaka, to co by napisali w gazetach, że to żyd zamordował Polaka - czy Polak zamordował Polaka?
    Tak właśnie Rosjanie manipulują faktami historycznymi - aby odpowiedzialność za zbrodnie - zrzucić na jakieś mityczne ludy.
  • @Talbot 11:20:20
    Żydowski major w tajnej sowieckiej służbie i inni oficerowie przyznali mi się, że okrutnie zamordowali 15 tys. polskich oficerów w lesie katyńskim po wybuchu II wojny światowej. Zamordować tyle niewinnych ludzi to potworne zadanie, nawet dla najbardziej zatwardziałych oprawców. Stalin zwrócił się do szefa Sowieckiej Tajnej Policji, żyda Ławrientija Berii. Oboje zdecydowali, że to zadanie wykona grupa żydowskiego aparatu bezpieczeństwa. Masakra w Katyniu to zbrodnia żydowska na Polakach…zaczęło się wyładowanie, bagaże rzucano na ciężarówkę, a jeńców zamykano w zakratowanych przyczepach ciężarówek. Stąd byli zawożeni do baraków robotników leśnych. Skazańców brano po trzech do baraków. Tam ograbiono ich z kosztowności, potem zagnano ich nad ogromne doły. Ciała zamordowanych były ułożone jedno na drugim, układała je grupa żydów brodzących w głębokich kałużach krwi, czekając na nowe porcje zwłok. Niektórzy jeńcy stawiali opór żydom wiążącym im ręce z tyłu. Wówczas ci zarzucali im płaszcze na głowy i wiązali ręce z przodu. Niektórym jeńcom pchano w usta trociny, ponieważ obawiali się, że krzyki mogą wywołać opór czekających na swoją kolej w więźniarkach. Wielu było zabitych jednym strzałem w tył głowy i szyję, wielu kilkoma strzałami, wielu było przebitych bagnetem w plecy, piersi, co oznaczało, że jeńcy stawiali opór. Polacy domagają się poinformowania, gdzie pochowane są ciała pozostałych 10 tysięcy jeńców niestety bezskutecznie. Żydowskie wyrzuty sumienia...
    Wasilij Błochin (żyd) zamordował około 15 tysięcy osób, a mimo tego nie wiedział, co to wyrzuty sumienia. Do czekistów, którzy niechętnie brali udział w egzekucjach, odnosił się z pogardą i wyższością zawodowego “kata”, który nawet w wolnym czasie jeździł “rekreacyjnie” postrzelać sobie do skazańców. Wasilij Błochin zmarł jako emeryt w 1955 roku na zawał i jest pochowany w alei zasłużonych na cmentarzu Dońskim w Moskwie.

    Znani żydzi:
    Judasz – wszyscy go znamy z Biblii

    Ławrientij Beria – kat Polaków

    Adolf Hitler – mordował żydów i Polaków

    Donald Tusk – b. premier RP

    D. Rockefeller – zbudował obóz Auschwitz

    Wasilij Błochin – mordował Polaków
  • @kula Lis 67 11:22:11
    "
    Ten język znamy to jidisz."

    Naziści też używali tego języka?
  • @Talbot 11:45:43
    Żydzi to dla ciebie "mityczny lud"? Dla mnie też bo teraz to są chazarzy podający się za żydów. Ale to nic w tej kwestii nie zmienia, talmud ciągle na pierwszym miejscu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 11:29:45
    //Mordowało żydowskie NKWD na wniosek Berii - żyda.//

    A znasz kryminalistyczną ekspertyzę "dokumentów" które uzasadniałyby takie stwierdzenie ? Tak tylko pytam bo istnieje kategoria ludzi którzy w przeczuciu czegoś niedobrego wolą nie znać prawdy.
    Na wypadek gdybyś jednak należał do innej kategorii ludzi, umożliwię ci wstępną obdukcje jednego z kluczowych dowodów.

    http://katyn.ru/images/pages/f17op166d621l135.jpg
  • @Wrzodak Z. 09:13:16
    Wasilij Błochin i jego motywacja. No chyba że Beria był rodowitym Rosjaninem, który zastąpił niepewnego członka mniejszości narodowych Jeżowa;-))

    Przypatrzmy się , kto był w kierownictwie "Organów" w okresie po Wielkiej Czystce?
    1-zy zastępca NKWD, rawa ręka Berii Mierkułow - pół Ormianin,pół Gruzin.
    Kolejna "prawa ręka" - Kobułow. Ormianin.
    Szarija - Gruzin z Suchimi.
    Mamułów - Ormianin.
    Milsztejn - polski Żyd z Wilna.
    Rapawa - Gruzin.
    Sadżija - Gruzin.
    Gwisziani - Gruzin.
    Egnataszwili - Gruzin.
    Safrazjan - Ormianin z Baku.
    Seliwanowski - Białorusin z Polesia.
    Tsanawa - Gruzin.
    Tsereteli - Gruzin.
    I tak dalej i tym podobne.
    Oczywiście Rosjan i Ukraińców również było bardzo wielu. Wśród średniej i niższej kadry dowódczej reprezentowani byli przedstawiciele praktycznie wszystkich narodowości ZSRR, ze znaczną nadreprezentacją żydów, Gruzinów i Ormian często ze mienionymi nazwiskami (na rosyjskie), a wśród niższej kadry dowódczej wielu Ukraińców. Duży procent szeregowych i podoficerów stanowili Ukraińcy, zwłaszcza wśród strażników obozowych. Motywacja była taka, że Błochinowi wydano rozkaz i on go wykonał. Wątpliwe by zastanawiał się w ogóle nad powodami, bo po co. No i przyjrzyjmy się może najbardziej krwawym katom stalinowskim działającym i rozstrzeliwującym także po okresie Wielkiej Czystki. Wśrod nazwisk które ja pamiętam,mogę poza Błochinem wymienić następujących:

    Piotr Maggo - Łotysz.
    Sardon Nadaraja - Gruzin.
    Aleksander Langfang - żyd albo Niemiec, dokładnie nie pamiętam.
    Ernest Macz - Łotysz.

    Jak widać, o jakiejkolwiek rusycyzacji NKWD nie było i nie mogło być mowy. Teraz o nacjonalizmie rosyjskim jako powodzie czy motywacji masowych morderstw stalinowskich jest moim zdaniem bzdurna.
  • @Husky 08:56:05
    To chazarskie żydostwo mordowało Polaków w Katyniu. Kto mordował Polaków w Katyniu? Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla „Życia Warszawy” z 4 października 1994 r. stwierdził: „Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski”. Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana. ( Źródło) Szokujące wyznanie: Izraelska gazeta donosi, jak żydzi mordowali Polaków. Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. Wydra powiedział izraelskiej gazecie „Maariv” jak trzech sowiecko-żydowskich oficerów, którzy też byli świadkami zabójstw, powiedziało mu o mordowaniu. Zaznaczył, że dochowa tajemnicy przez cały czas, ale teraz chce ją wyjawić, nim umrze. Nazwał swojego informatora sowieckim majorem Joshua Sorokin, który przyznał się, że brał udział w masowych egzekucjach na początku wojny. Gazeta przytoczyła wypowiedź Vidry: „żydowski major w tajnej sowieckiej służbie i inni oficerowie przyznali mi się, że okrutnie zamordowali 12 tys. polskich oficerów w lesie katyńskim po wybuchu II wojny światowej”. W drugim obozie pracy dwa lata później dwóch innych oficerów powiedziało, że brali udział w mordach. Wydra powiedział, że wierzyli w niego, ponieważ był żydem. Jeden z oficerów, utożsamiany jako porucznik Aleksander Susłow, powiedział mu: „Chcę ci opowiedzieć historię mojego życia”. Tichonow (drugi oficer) i ja jesteśmy dwoma najbardziej nieszczęśliwymi ludźmi na całym świecie. Mordowałem »polaczków« moimi własnymi rękami. Zastrzeliłem ich.”

    https://i0.wp.com/www.polskapartianarodowa.org/images/stories/the-jews-who-slaughtered-the-poles-at-katyn2-mini.jpg?zoom=2

    Stalin wybrał wyłącznie żydów do mordowania Polaków w Katyniu.

    Zgodnie z paktem Ribbentrop-Mołotow, w 1939 r. Sowietom przypadła wschodnia część Polski, a Niemcom zachodnia. Tajna policja Stalina NKWD (dziś KGB) systematycznie ujarzmiała miasta pod jego kontrolę. Mieli rozkaz zgarniać wszystkich, którzy mogliby stanowić w przyszłości potencjalne zagrożenie dla komunizmu. Aresztowano więc około 15 tys. Polaków. 10 tys. stanowili oficerowie Wojska Polskiego, 5 tys. to cywile, wśród nich lekarze, prawnicy, dziennikarze, pisarze, przemysłowcy, biznesmeni, profesorowie uniwersytetów i nauczyciele szkół średnich. Wszyscy byli odtransportowani do trzech obozów koncentracyjnych w Rosji. My wiemy tylko o losie więźniów z obozu Kozielsk, ponieważ ich ciała zostały odkryte w Katyniu przez Niemców w 1943 r. Sowieci po 46 latach (wreszcie) przyznali się do odpowiedzialności za zbrodnię, którą zrzucili na Niemców. Stalin wierzył, że wykształceni polscy dowódcy mogą któregoś dnia unicestwić jego plany skomunizowania okupowanego kraju. Oni byli utalentowaną elitą narodu. To automatycznie czyniło ich niebezpiecznymi wobec planu Stalina podboju drugich narodów.

    Kto mógł mordować Polaków?

    Zamordować 15 tys. niewinnych to potworne zadanie, nawet dla najbardziej zatwardziałych oprawców. Stalin zwrócił się do szefa Sowieckiej Tajnej Policji, żyda Ławrientija Berii. Oni dyskutowali o masowym mordzie i zdecydowali, że to zadanie wykona dominująca grupa żydowskiego aparatu bezpieczeństwa. Dawna nienawiść do Polaków katolików była notorycznie wiadoma. Polakom w Kozielsku powiedziano, że jako wolni ludzie wrócą do domów. Pozwolono im uroczyście świętować noc przed załadowaniem na pociągi. Uściski i okrzyki „do zobaczenia w Warszawie!” wypełniały powietrze. Uciecha i radość wkrótce wygasły, kiedy odkryli, że pociągi jechały nie na zachód, ale na wschód, i były obstawione podwójną strażą. Gdy pociąg wjechał i zatrzymał się na stacji Gniezdowo w pobliżu lasu katyńskiego, polskich jeńców ogarnęło przerażenie. Zaczęło się wyładowanie, bagaże rzucano na ciężarówkę, a jeńców zamykano w zakratowanych przyczepach ciężarówek. Stąd byli zawożeni do baraków robotników leśnych. Skazańców brano po trzech do baraków. Tam ograbiono ich z reszty posiadanych rzeczy, takich jak zegarki, pierścionki itp. Wreszcie zagnano ich nad ogromne doły i to, co zobaczyli, było horrorem nad horrory: na dnie tych dołów zobaczyli ciała swoich kolegów, którzy odjechali pociągiem przed nimi. Ciała były ułożone jedno na drugim, jak sardynki wspak. Układała je grupa żydów brodzących w głębokich kałużach krwi, czekając na nowe porcje zwłok walących się w głęboką otchłań dołów, które miały spocząć na innych ciałach, żeby było miejsce na ściśnięcie więcej i więcej. Rzędy były wysokie na 12 ciał.
    Niektórzy jeńcy stawiali opór żydom wiążącym im ręce z tyłu. Wówczas ci zarzucali im płaszcze na głowy i wiązali ręce z przodu. Niektórym jeńcom pchano w usta trociny, co NKWD uznało za właściwy środek na uspokojenie. Obawiali się, że krzyki mogą wywołać opór czekających na swoją kolej w więźniarkach. Wielu było zabitych jednym strzałem w tył głowy i szyję, wielu kilkoma strzałami, wielu było przebitych bagnetem w plecy, piersi, co oznaczało, że jeńcy stawiali opór. 4253 było pochowanych w Katyniu. Dziś Polacy domagają się poinformowania, gdzie pochowane są ciała pozostałych 10 tysięcy jeńców. Ostatni rozdział tego straszliwego epizodu jeszcze będzie opowiedziany.

    Żydzi, którzy mordowali Polaków w Katyniu.

    Dziennik Izraela „Maariv” ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu. Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: „świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem”. Vidro mówił dziennikowi „Maariv”: żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.”
    Część tych opowieści jest reprodukowana na tej samej stronie wraz ze zdjęciem Vidro. Jest również interesujące, że w Katyniu było również mordowanych trochę żydów. NKWD była ostrożna, selektywnie wybierała kogo „aresztować” spośród 15 tysięcy ofiar. Dziś wiadomo, że 80% polskich Żydów popierało żydowski Bund, który stał się komunistyczną partią Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu, było traktowanych jak reszta Polaków. Polityką Stalina było: „śmierć wszystkim, którzy mogliby sprzeciwiać się komunizmowi”.

    Stalin mianował wyłącznie żydów komendantami gułagów.

    Aleksander Sołżenicyn, światowej sławy rosyjski autor 712-stronicowej książki „Archipelag Gułag”, na 79 stronie zamieścił 6 zdjęć ludzi, którzy zarządzali najbardziej morderczymi obozami więziennymi w Rosji. Wszyscy byli Żydami: Aron Solts, Naftaly Frenkel, Yakow Rappoport, Matvei Berman, Lazar Kogan i Genrikh Yagoda. Sołżenicyn opisuje jak Frenkel najbardziej pasował do wszystkich profesjonalnych mordów: „Frenkel ma oczy badacza i prześladowcy, z wargami sceptyka… człowiek z niezwykłą miłością władzy, nieograniczonej władzy, pragnący, by się go bano!” Jest to opis Khazara żydowskiej rasy, który dziś jest komendantem (zarządcą obozów koncentracyjnych, w których trzyma się tysiące Palestyńczyków). Módlmy się za te biedne ofiary.

    Więcej szokujących wieści czyli Katyńska masakra w Trzebusce.

    Została odkryta nowa, nieznana masakra Polaków przez Sowietów. Organizacja „Wiejska Solidarność” doniosła, że sowiecka tajna policja zamordowała 600 Polaków między 24 sierpnia a listopadem 1944 roku w lesie w Trzebusce, w pobliżu miasta Rzeszów. Zamordowani byli znów członkami inteligencji polskiej, włącznie z oficerami AK, przywódcami organizacji i księżmi. Wszystkie ofiary miały podcięte gardła od ucha do ucha. Ich groby odkryto w 1980 r., ale rząd komunistyczny PRL zdławił wiadomość o tym „Drugim Katyniu”. W 1945 r. polski oficer napisał raport o powyższej masakrze, ale został aresztowany przez bezpiekę i ślad po nim zaginął. Polski tygodnik wychodzący w Londynie donosił, że masową masakrę zarządził dowódca I Armii marszałek Iwan Koniew. Tygodnik londyński miał naocznego świadka, który zeznał, że więźniowie byli trzymani w sowieckich obozach koncentracyjnych w brutalnych i nieludzkich warunkach zanim zostali zamordowani. Ta sprawa jest szczególnie bolesna, ponieważ mordu dokonali ci, którzy głosili (w tym czasie), że są „wyzwolicielami Polski”.

    Tłumaczył W.N.
    Wreszcie Prawda
    Czasopismo USA „The truth at last” nr 336/1989

    Katyń to zbrodnia i czystka etniczna, to ludobójstwo dokonane przez żyda Berię i żydowskie NKWD, dokonane w przeważającej większości na oficerach Wojska Polskiego narodowości polskiej lub tych obywatelach polskich żydowskiego pochodzenia którzy pozostali do końca wierni Rzeczpospolitej oraz złożonej przysiędze. Oceniając Zbrodnie Katyńską trzeba zapytać wprost. Od kogo wyszedł ten pomysł? Czy był to Beria, czy też Stalin? Kto przygotował go do wprowadzenia? Kto przygotował listy osób przeznaczonych do rozstrzelania? Nie można usprawiedliwiać Stalina i tych co podpisali rozkaz egzekucji, ale oczywistym jest, że za zbrodnie odpowiada przede wszystkim żydowskie NKWD kierowane przez żydowskiego zbrodniarza Berię. Mówi się… Federacja Rosyjska nie chce ujawnienia dokumentów katyńskich. Nie, to nie państwo rosyjskie tego nie chce… nie chcą tego konkretni ludzie, ci ludzie, którzy dobrze wiedzą, że w aktach Katynia jest dowód na to, wg jakiego klucza dokonano tej zbrodni. Wciska się opinii publicznej… że z Katynia uratowano jedynie… 400 osób, reklamowanych z powodu na wykształcenie itp. Prawda jest niestety inna. Z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku uwolniono ok. 1700 oficerów Wojska Polskiego, Straży Granicznej bądź Policji Państwowej. Te osoby przeniesiono do obozu w Griazowcu. Kolejne 2 tyś. urzędników policji i pograniczników umieszczono w obozie w Siuzdalu. Pierwszy z nich już jeden dzień po ogłoszeniu amnestii stał się zaczynem Armii Andersa. To rodzi się pytanie. Skąd Anders wiedział, kto znajduje się w griazowieckim obozie? A wiedział po już jeden dzień od podpisania umowy Sikorski – Mayski, był w tym obozie i przekazał informacje o amnestii. Kim był faktycznie Anders (ponoć był żydem prowienencji niemieckiej), kim byli uratowani oficerowie? Nie można też nie wiedzieć, iż około 3 tyś. osób z Armii Andersa zdezerterowało w Palestynie dając podwaliny pod Państwo Izrael. Odszukajmy “Listę Palestyńską”… Ten wykaz jeszcze bardziej unaoczni jaki klucz zastosowano w Katyniu. Odpowiedzi dostarcza dawno już znana, aczkolwiek nie powszechnie, lista osób osadzonych w Griazowcu. Mnóstwo na niej nazwisk i imion wskazujących na żydowskie pochodzenie. Lista – Griazowiec PDF, [http://www.raportnowaka.pl/doc/GRIAZOWIEC.pdf.pdf ]

    https://youtu.be/eMtluzs_KX0

    Źródło: http://prawoslawnypartyzant.wordpress.com/
  • @Wrzodak Z. 09:13:16
    KATYŃ – KTO STRZELAL ?? Kto mordował Polaków?

    W lipcu 1971r. Prasa zachodnia, szeroko rozpisywała się o wyznaniach polskiego żyda z Izraela niejakiego Abrahama Vidro. Abraham Vidro wyznał, że:

    1. Komendantami obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie byli:

    * Raichman
    * Mierkułow
    * Urbanowicz

    2. Kierownikami masowych egzekucji byli członkowie mińskiego komisariatu GPU:

    * Lew Rybak
    * Chaim Finberg
    * Abraham Borisowicz

    3. Zbrodnię wykonali:

    * Bogdan Zaharewicz
    * Kobulow
    * Begman
    * Elman
    * Estrin
    * Abram Borysowicz
    * Krongauz
    * Lejbkind J.Raichman
    * Abakumow
    * Milstein (transport)
    * Sierow
    * Lew Rybak
    * Chaim Finberg
    * major Joshua Sorokin
    * kapitan Aleksander Suslow
    * kapitan Samyun Tichonow

    Żadna z wyżej wymienionych osób nie była Rosjaninem! Zbrodni dokonało żydowskie NKWD. Janusz Rozwada w książce Katyń, Paryż 1960 nie dał się zaszczepić i udało mu się zbiec. Podaje ze kierownikiem pociągu przewożących więźniów z Kozielska był Bolesław Bierut
    późniejszy prezydent Polski ( wyrzucić z Powązek). Albin Siwak w książce "Bez strachu" podaje, że oficerów polskich żydowskiego pochodzenia odłączano od reszty i zabierano im dokumenty, wkładano te dokumenty(żydów) zamordowanym Polakom, a żydom oddawano dokumenty pomordowanych Polaków. Dlatego taki Wajda może udawać, że jego ojciec zginął w Katyniu. Około 2,000 żydów, którzy przeżyli w ten sposób Katyń, stanowiło później trzon Armii Andersa, niemieckiego żyda, zdezerterowało w Palestynie, aby tworzyć wojsko Izraelski, organizacje terrorystyczne itd. ( wyjście z Andersem i dezercja w Palestynie to pewien etap tworzenia państwa Izrael). W Katyniu zginęło 22,000 ludzi czyli kwiat inteligencji polskiej. Eksponujemy zbrodnie Katyńską

    Zbrodnicza, Nazistowska III Rzesza Niemiecka zgotowała Narodowi
    Polskiemu 1000 ce takich Katyniów.

    Zapominamy o tych zbrodniach – nasuwa się pytanie dlaczego?
    ( z raportu Światowej Federacji Polskich Kombatantów i Światowego Kongresu Polaków – płk. Heda- Szary)

    W wyniku II WŚ zginęło szacunkowo 7 milionów 223 tysiące ofiar Polaków i obywateli polskich. A gdzie setki tysięcy zamordowanych Polaków na ulicach miast i w innych niemieckich obozach zagłady…W wybielaniu niemieckich katów Polaków i fałszowaniu martyrologii Narodu Polskiego przodują rządowy Instytut Pamięci Narodowej i Państwowe Wydawnictwa Naukowe. Rzekomo zginęło 6,028 miliony obywateli polskich (wg IPN). Jeżeli tak, to zsumujmy tylko niektóre straty na podstawie Literatury źródłowej i podanych liczb w punkcie II.).
    w Piaśnicy – 12 tysięcy,
    Rotundzie Zamojskiej – 8 tys., ściętych na gilotynach – 20 tysięcy,
    KL Warschau – 200 tysięcy…

    I taki fałsz firmuje IPN rzekomo polska instytucja rządowa w rzekomo wolnej Polsce! Ci drudzy z PWN, celują w fałszowaniu martyrologii Polaków, eliminując z kolejnych wydań Encyklopedii straty ludzkie poniesione przez Polaków z rąk niemieckich katów. Wystarczy porównać dane z haseł z kolejnych wydań Encyklopedii,… lub danych dot. zbrodni popełnionych na Polakach przez bandy ukraińskich zwyrodnialców z OUN – UPA stworzonych i finansowanych przez Niemców; przypomnijmy, że pederasta/ciota Stefan Bandera był agentem Gestapo, przypomnijmy ukraińskie SS-Galizien….
  • @ikulalibal 11:53:38
    Stalin doszedł do władzy nie wbrew ale dzięki otoczeniu, które było prawie wyłącznie żydowskie. Zresztą był on też związany rodzinnie z Kaganowiczem, żonaty z jego siostrą, a syn Stalina z córka Kaganowicza...Wielce pouczająca książeczka W. Uszkujnik [pseudonim]: "Paradoksy historii"..Jest to chyba tłumaczenie z rosyjskiego z wyd.: Nju Jork: Izd-vo Politicheskoe vospitanie 1982 В. Ушкуйник [псевд. – Юрий Романович Лариков]: Памятка Русскому Человеку. Парадоксы истории. Нью-Йорк: Изд-во Политическое воспитание, 1982. Autor przedstawia system dwuwładzy /wzorowany na systemie chazarskim/ panujący w Związku Sowieckim nastepująco:

    1. najwyższa władza spoczywała w rękach KAGANA – Kaganowicza i jego najbliższego żydowskiego otoczenia.

    2. Władza wykonawcza należała do jego BEKA tj. Dżugaszwili /Stalin/
    który służyć miał również jako "kozioł ofiarny" w razie potrzeby. Żadnych ważnych samodzielnych decyzji podejmować on nie mógł, a jego bezgraniczny "despotyzm" był tylko iluzją dla "maluczkich" jak mówią Polacy. Nieograniczona władza KAGANA opierała się w całości nie na partii komunistycznej i nie na jej Komitecie Centralnym, które spełniały rolę parawanu co prawda dość przejrzystego a na niesamowicie złożonej i silnej organizacji organów bezpieczeństwa wewnętrznego, których główny sztab znajdował się w ogromnym bloku należącym wcześniej do towarzystwa ubezpieczeniowego przy ulicy Łubiańskiej w Moskwie, w pobliżu Kremla. W ciągu szesnastu lat na czele tego aparatu bezpieczeństwa stał gruziński pół żyd, Ławrientij Beria. Czy taki system dwuwładzy istnieje nadal w Rosji? tego dokładnie nie wiemy, możemy tylko obserwować sytuację i wyciągać logiczne wnioski.


    Fragmenty książki:

    Przejście całej masy małomiasteczkowych żydów na stronę bolszewików, co dało im zwycięstwo, nie miało żadnego ideologicznego podkładu. Od "najbardziej demokratycznego państwa na świecie" jak nazywał swoją grupę masonów Kiereński, żydzi już otrzymali pełne prawa obywatelskie i otwierały się przed nimi najszersze możliwości przeniknięcia do wszystkich dziedzin handlu i gospodarki narodowej kraju.Jak magnes przyciąga niepowstrzymanie do swoich biegunów opiłki żelazne, tak też i żydzi z całej Rosji przyssali się ze wszystkich stron do nowych organów władzy, czyniąc je trwałymi i odpornymi w okresie okrutnych i krwawych lat wojny domowej. Trudno sobie wyobrazić, że wśród żydów istniało w tym smutnym okresie sprzysiężenie i że mieli oni jedno ogólne dla wszystkich kierownictwo. Można raczej przypuszczać, że cała ich masa znajdowała się pod wpływem swego rodzaju "rasowego instynktu", który jak magnes ciągnął ich do biegunów władzy. Rząd Tymczasowy uczynił ich "równymi wśród równych", ale komunizm stworzył znacznie bardziej ponętną perspektywę: nie równości lecz panowania nad gojami i pełną władzę nad ich życiem i mieniem. Było to zgodne z gorącymi marzeniami żydostwa, wyrażonymi w następującej formie: "Niezłomna nadzieja Izraela dotyczy dwóch spraw: po pierwsze, że kiedyś wróci on do ziemi obiecanej Chanaan oraz po drugie, że pojawi się w Izraelu "Książę Mesjasz", który zmusi cały świat do kłaniania się jego Bogu i zrobi swój naród właścicielem świata." Nie, to zdanie nie jest wzięte z Protokołów Mędrców Syjonu, lecz z bardzo rozpowszechnionej w Ameryce Kolumbijskiej Encyklopedii, gdzie można je znaleźć pod hasłem "Judaizm" na stronie 1026 wyd. z 1950 r. W ciągu wieków w ich duszach kultywowano nienasyconą żądzę panowania nad gojami które to panowanie twardo im obiecano w Talmudzie. Rozpad państwa rosyjskiego stanowił dla nich całkowicie wyjątkowy przypadek, sprzyjający realizacji tego okrutnego marzenia Izraela i dawał im do ręki możliwość "bycia wszystkim" tam, gdzie dotąd byli oni niczym. Los został wyzwany i kierując się nie rozumem, lecz ukształtowanym przez Talmud instynktem nienawiści i pogardy dla gojów. Żydzi bez zastanowienia rzucili się w nurt rosyjskiej krwawej rewolucji i nie u boku tych, którzy już im dali równouprawnienie, lecz tych, którzy obiecali dać coś znacznie ważniejszego. Strona materialna miała również sporą siłę przyciągającą dla żydowskich kadr, które opanowały władzę, wchodząc w skład nowego rządu. (…) Robert Wilton, Anglik, który przebywał w Rosji, będąc korespondentem Times’a, poinformował, że po zdobyciu władzy przez bolszewików z 556 osób zajmujących wyższe stanowiska administracyjne w Rosji, 447 było żydami. Raz uchwyciwszy władzę w swoje chciwe łapy żydzi nie mieli żadnego zamiaru jej wypuszczać, co potwierdza etniczny skład rządu sowieckiego tuż przed drugą wojną światową. Z 500 członków wyższej sowieckie) administracji 83% było żydami, 5% Rosjanami, 5% Łotyszami i 6% innej narodowości. Czyli w stosunku procentowym żydów w składzie sowieckiego aparatu rządowego było nawet nieco więcej (o 3%), niż w pierwszym porewolucyjnym okresie.

    Byłoby całkowitym absurdem przypuszczać, że ci żydzi wszyscy nagle, jak za skinieniem czarodziejskiej różdżki Lenina przemienili się w ateistów marksistów. Ponad wszelką wątpliwość ogromna większość z nich pozostała taka sama jak była wcześniej: małomiasteczkowymi żydami ze wszystkimi ich tradycjami, kulturą, mentalnością i wierzeniami. Byli oni takimi pseudobolszewikami jak Portugalczycy i Hiszpanie maranami (Marani, nazwa żydów, którzy w XIV w. w Portugalii i Hiszpanii przyjmowali chrzest, aby uchronić się od wypędzenia z tych krajów), którzy pozostali przez setki lat pseudokatolikami. Nowiutkie legitymacje partyjne jak listki figowe tylko ledwo, ledwo osłaniały ich prawdziwą tożsamość. Powołując tych "nowych książąt" do panowania i zarządzania Rosją, Lenin nie zdawał sobie sprawy, jaką świnię podłożył swojej starej gwardii z konieczności oczywiście, albowiem innego wyboru nie miał. Jak wiadomo, stosunku mas żydowskich do gojów nie można nazwać życzliwym. Jednakże swoich własnych renegatów i zdrajców żydostwa żydzi nienawidzą ze znacznie większą intensywnością niż gojów. "Prawdziwi komuniści" żydzi byli właśnie tymi zdrajcami judaizmu. Lew Bronsztein-Trocki syn ukraińskiego żyda, młynarza, był bohaterem dla wszystkich żydów świata, którzy wynosili go pod niebiosa i porównywali nie bez podstawy z Napoleonem. Należy przyznać, że był to człowiek wyjątkowego rozumu, pomysłowości i energii. On pierwszy zrozumiał znaczenie wielkich oddziałów kawalerii w wojnie na południu Rosji, a utworzenie przez niego armii konnych właśnie przyniosło bolszewikom zwycięstwo nad białogwardzistami. Jego imię było zawsze obok imienia Lenina i ponad wszelką wątpliwość nikt nie zrobił tak dużo dla zwycięstwa komunizmu w Rosji, jak Trocki. I jeszcze jeden paradoks historii! Kiedy Lenin umarł w 1924 r., w 54 roku życia, z przyczyn całkowicie niezrozumiałych i do tej pory przez nikogo nie wyjaśnionych, na miejsce Lenina został wybrany nie Trocki, jak wszyscy oczekiwali, lecz mało komu znany Stalin, który niczym szczególnym się dotąd nie wsławił. Natomiast żydowski Napoleon – Trocki został z hańbą zesłany do środkowej Azji, później wydalony z ZSSR i w końcu zginął z rąk anonimowego żyda w Meksyku, dokąd zabójca po długich przygotowaniach potrafił się podstępnie przedostać. Większość innych współpracowników Lenina i Trockiego zostało wściekle i bezlitośnie zamordowanych w piwnicach GPU przez swoich własnych rodaków, którzy obwinili ich o najbardziej nieprawdopodobne przestępstwa. Kiedy stary bolszewik Kamieniew (Rozenfeid) został wezwany przed sąd, jego oskarżycielami byli: Oldberg Dawid, Berman, Reigold i Pikel, jako sędziowie występowali naczelnicy oddziałów NKWD Słucki, Friczowski, Pauker i Redens. Cała dziewiątka to żydzi! Dziwne, prawda? Drugi współpracownik Lenina, Bucharin, oświadczył na procesie, że krajem obecnie kieruje nie partia, lecz tajna policja, co było naturalnie prawdą. Bucharin mógł dodać, że na czele tej policji stoją "zmobilizowani" małomiasteczkowi żydzi i wówczas wszystko byłoby całkowicie jasne i zrozumiałe. W dniu śmierci Lenina, który nawiasem mówiąc prawdopodobnie został otruty, jest bardzo możliwe, iż żydzi pseudobolszewicy, będąc świadomi swej siły, już zaczynali uprawiać swoją własną politykę. Jako podwójny zdrajca masonerii i żydostwa Trocki był dla nich osobistością znienawidzoną i całkiem nie do przyjęcia. Stalin, posiadający "niejasną przeszłość" (w pewnym okresie był agentem policji przy rządzie carskim), był człowiekiem najbardziej odpowiednim, którego łatwo było trzymać w ręku (…)....Znany angielski polityczny komentator E. Krankschau, uważany w pewnym czasie za jednego z najlepszych znawców Związku Sowieckiego, niejednokrotnie wspominał w swoich artykułach, że tajna policja jest "kluczem" do władzy w ZSSR. A „klucz” ten był całkowicie w kieszeni żydów: posługiwali się nim dla umocnienia i podtrzymania swojego panowania. (…)...W końcu 1938 roku, kiedy żydzi kończyli już czystkę w armii sowieckiej, jej straty w stanie osobowym wynosiły w przybliżeniu około 30 tys. osób z kadry dowódczej. Wśród nich było: 186 z liczby 220 dowódców brygad, 110 z liczby 195 dowódców dywizji, 57 z liczby 85 dowódców korpusów, 13 z liczby 15 dowódców armii oraz wszyscy bez wyjątku dowódcy okręgów wojskowych itd. Jak widać z powyższych liczb, czystka była bardzo ostra i radykalna. Jest zrozumiałe, że musiała ona w następstwie osłabić gotowość bojową armii. Źródła niemieckie potwierdzają obecnie, że właśnie ta czystka była główną przyczyną, mającą wpływ na decyzję Hitlera w sprawie napadu na Związek Sowiecki. Byłoby rzeczą dziwną, gdyby Hitler pominął taką wyjątkową okazję. Kto mógłby przewidzieć, że potencjalny przeciwnik hitlerowskich Niemiec nagle sam pozbawi się doświadczonego kierownictwa własnej armii i tym samym niejako otworzy wrota na wtargnięcie wroga. Paradoks to jeszcze jaki! Historycy zagraniczni, którzy już dawno nie odważyli się mówić prawdy z obawy przed żydami, w żaden sposób nie mogą rozwiązać problemu tych krwawych czystek w armii sowieckiej wobec śmiertelnego zagrożenia ze strony Niemiec i próby Stalina zawarcia układu z Hitlerem dla jego uspokojenia. Prawdziwe podłoże i kulisy tej historii leżą znacznie głębiej. Zwłaszcza, jak zaznacza Deutscher, w "konserwatywnych" kręgach wojskowych już w latach przedwojennych zaznaczał się silny ruch przeciw "żydowskiemu jarzmu", które było wielokrotnie gorsze od tatarskiego. Żydzi znaleźli się wobec dwóch wrogów, wewnętrznego i zewnętrznego. Istniała mała nadzieja, aby z wrogiem zewnętrznym dogadać się v jakiś sposób i odwlec na jakiś czas jego agresję. Wyboru po prostu nie było: albo my (żydzi) albo armia (tj. Rosjanie). Wersja, że spisek był skierowany przeciw osobie Stalina, a nie przeciw tym, którzy nim kierowali i stali za jego plecami, stanowi oczywiście zupełny absurd i zamiar okłamania tylko tych, których znany amerykański publicysta i pisarz Henryk Menken nazywał "Bubus Amerykanus" lub w wolnym przekładzie "amerykańskimi głupolami". Czy można przyjąć wersję, że znajdując się w obliczu groźnego niebezpieczeństwa, którym były dla nich hitlerowskie Niemcy, żydzi poszliby na straszne ryzyko, pozbawiając sowieckie siły zbrojne dowództwa dla ratowania Stalina? Jeśliby tu nie chodziło o ich własną skórę, "pretoriańska gwardia" w Związku Sowieckim zdławiłaby natychmiast swojego "wodza", gdyby on tylko zapragnął, w obliczu bezlitosnego wroga żydów Hitlera, zniszczyć dowódcze kadry swej armii.(…)..Jak należy przypuszczać według obyczajów Chazarów, cała działalność Kagana – Łazara Kaganowicza pozostawała jak zwykle w głębokiej tajemnicy. Bek Stalin był zawsze na widoku i jako nieograniczony w swoich prawach "wschodni despota" ponosił pełną odpowiedzialność za całą wewnętrzną i zewnętrzną politykę państwa. Wychowany w ciągu lat na tym prymitywnym kłamstwie, przeciętny czytelnik, zarówno rosyjski jak i zagraniczny, po prostu nie może wyobrazić sobie innego prawdziwego obrazu tego, co rzeczywiście miało miejsce za kulisami sowieckiej historii. Prasa zagraniczna prawie nigdy nie wspomniała osoby drugiego a właściwie pierwszego sekretarza Partii, ale emigranci czuli, że ten zagadkowy sekretarz coś tam robi, lecz nigdy nie mogli określić, co mianowicie. Koestler w swojej znakomitej książce udzielił na to zupełnie jasnej odpowiedzi: do czasu nieudanej próby obalenia przez siebie "Kagana", jego "Bek" stanowił tylko maskę dla prawdziwego władcy tego kraju i dla jego żydowskiego otoczenia. Z opisu dalszych wydarzeń czytelnik zrozumie istotę tych słów, jeśli oczywiście nie u tracił całkowicie zdolności samodzielnego myślenia. (…)..Bestialskie wymordowanie współpracowników Lenina i czystka wśród kadry wojskowej umocniły w znacznym stopniu władzę żydowskiego drobnomieszczaństwa w Związku Sowieckim. W ogólnym zarysie obraz aparatu administracyjnego w kraju przed drugą wojną światową był następujący: W zawoalowanej formie, najwyższa władza spoczywała w rękach KAGANA – Kaganowicza i jego najbliższego żydowskiego otoczenia. Władza wykonawcza należała do jego BEKA tj. Dżugaszwili, który służyć miał również jako „kozioł ofiarny” w razie potrzeby. Żadnych ważnych samodzielnych decyzji podejmować on nie mógł, a jego bezgraniczny "despotyzm" był tylko iluzją dla "maluczkich" jak mówią Polacy. Nieograniczona władza KAGANA opierała się w całości nie na partii komunistycznej i nie na jej Komitecie Centralnym, które spełniały rolę parawanu co prawda dość przejrzystego a na niesamowicie złożonej i silnej organizacji organów bezpieczeństwa wewnętrznego, których główny sztab znajdował się w ogromnym bloku należącym wcześniej do towarzystwa ubezpieczeniowego przy ulicy Łubiańskiej w Moskwie, w pobliżu Kremla. W ciągu szesnastu lat na czele tego aparatu bezpieczeństwa stał gruziński pół żyd, Ławrientij Beria, którego, jak powiedział pewnego razu Deutscher, nienawidził i bał się cały kraj. Można powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że w całej historii ludzkości nikt i nigdzie nie potrafił utworzyć czegoś podobnego do sowieckiego systemu tajnej policji, która przenikała do wszystkich zakamarków życia i miała swoich agentów, tak zwanych "sekcyjnych", w każdej komórce aparatu państwowego. W zarządzie tej policji znajdowali się również wszyscy pracownicy przymusowych obozów pracy w Związku Sowieckim, w których tak skutecznie mielono żywą, biologiczną siłę kraju i łamano ludzkie dusze. Wynalezienie tych znakomitych obozów jest "zasługą" żyda Frenkiela, co o dziwo pisma zachodnie skromnie
    przemilczają. Bogiem a prawdą należałoby przyznać pokojową nagrodę Nobla także Frankielowi, zasłużył on na nią nie mniej niż jego ziomek i kolega po fachu Heinz - Henry Kissinger, który zgotował wielu ludziom Azji śmierć i obozowe życie, czyli skazał na stopniowe zniszczenie miliony ludzi...Cała etniczna grupa żydów oczywiście znajdowała się po stronie "naszego" rządu i okazywała mu pełne poparcie i pomoc polegającą głównie na tym, że jej członkowie prowadzili gorliwie obserwację gojów i donosili na nich kierownictwu, jeśli spostrzegli cokolwiek podejrzanego w ich postępowaniu. W każdym razie, jak by "super-paradoksalnie" to nie brzmiało, wschodni żydzi postanowili zrekonstruować w połowie XX wieku system rządzenia panujący w ich ojczystej Chazarii około X wieku naszej ery, lecz pod płaszczykiem rosyjskiego quasi-komunizmu! Cały kościec tej władzy już istniał, lecz tylko został obciągnięty czerwoną skórą: Kagan, jako najwyższa, prawie niewidoczna władza, za nim Bek, wykonawca jego woli. Chańska gwardia pod kierownictwem współpracownika Kagana i "wdzięczni mieszkańcy" wspierający swojego chana przeciw ujarzmionym obcoplemieńcom. Jak pisał z dużym uznaniem na stronach znanej brytyjskiej encyklopedii z 1953 r. żyd, prof. Jakow Markus: "Uczyniono ogromny wysiłek, ażeby tępić wyjęty spod prawa antysemityzm". Karą za to "przestępstwo" były trzy lata pracy przymusowej w obozach, co dla ludzi o słabym zdrowiu równało się śmierci. Można przypomnieć, że w "despotycznej" carskiej Rosji za obrazę samego cara skazywano na jeden miesiąc aresztu lub 300 rubli grzywny”. Dlatego nie ma w tym nic dziwnego, że tacy wybitni żydzi wschodni jak Ben Gurion, Golda Mejer, Mojsze Hertzog i inni, badali sowiecki system rządzenia i zachwycali się nim, o czym pisał na szpaltach Reader’s Digest (grudzień 1968 r.) znany amerykański pisarz Lester Welt. Będąc potomkami Chazarów i rozumiejąc istotę sowieckiego ustroju, nie mogli nic wpadać w zachwyt widząc, jak ich ziomkowie kierują największym krajem świata.


    Powtórzmy jeszcze raz: Armia Sowiecka została pozbawiona kierownictwa w obliczu wroga nie przez azjatyckiego despotę Stalina, lecz przez wschodnich żydów, którzy ratowali swoją władzę i własną skórę przed zbliżającym się groźnym niebezpieczeństwem nie z Zachodu, lecz z wnętrza kraju, którego byli włodarzami. Tak więc wydarzył się jeszcze jeden paradoks: pół-żyd Beria poniósł na złotym półmisku "głowę dowództwa" jemu wrogich sił zbrojnych w darze berberyjskiemu żydowi Hitlerowi, co było początkiem zguby i jednego i drugiego. Czytelnikom, którzy mają wątpliwości co do żydowskiego pochodzenia "Fuhrera" poleca się przeczytać albo jego biografię napisaną przez profesora uniwersytetu z Getyngi, książkę A. Koestlera, albo książkę "Hitler założycielem Izraela?" Kardela. Ojciec Hitlera Schicklgruber był synem z nieprawego łoża żydowskiego bankiera z Gratzu i jego służącej. Rodzina bankiera nazywała się Frankenberger. Interesujące, że gdy Kardel napisał swoją książkę wydaną w 1974 r., nawet nie wiedział o istnieniu broszury Koestlera, która natychmiast zniknęła z półek księgarskich wykupiona przez żydów.
  • @kula Lis 67 12:55:42
    A gdzie Błochin ? Nie widzę na tej liście Błochina ! A powinien zajmować "zaszczytne" pierwsze miejsce. Przecież wg. Huskiego to on rozstrzeliwał polskich jeńców z szybkością niemieckiego MG-42 (kaliber 7,92 zresztą)....
    I jeszcze jedno.
    Uważamy Katyń za największą zbrodnię na Polakach w czasie tej wojny. Nikt jakoś nie pamięta o rzezi Woli. A to właśnie tam wymordowano w mękach jej ludność a domy spalono. Szacuje się, że zamordowano ok. 65.000 ludzi. Był to bezprzykładny akt ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej. W ciągu kilku dni zamordowano tu ponad dwa razy tyle ludzi niż w Katyniu, Charkowie i Miednoje. (Była to prawdopodobnie największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej, a zarazem prawdopodobnie największa w historii pojedyncza zbrodnia popełniona na narodzie polskim.) I podobnie jak na Wołyniu, tam nie zabijano mężczyzn, kobiet, dzieci i starców. Ich po prostu rżnięto (dosłownie i w przenośni).
  • @Wrzodak Z. 09:13:16
    Stalin był zbrodniarzem, nie da się ukryć, ale na świeczniku był w charakterze KNOTA i kierowali jego poczynaniami i kontrolowali go nieustannie żydzi. Kaganowicz, (Kagan, potomek Bulanów, dawnych władców Chazarii) i Beria. On, Stalin, prawdę mówiąc nie wiele miał do powiedzenia. Był żydkiem niepełnym. To samo jest i u nas. Te nasz polityczne gnidy są sterowane przez światowe żydostwo. To kupa błaznów i zżydzonych pajaców.
  • @SZS 13:59:36
    Błochin to wrzutka, Vidro-Wydra go nie wymienia, on pewnie zabijał swoich "wrogów ludu" jak ich nazywano, a jest tego tam w Katyniu i obok ponad 45 tys.
  • @SZS 13:59:36
    Jeszcze jedno: ludzka psychika zamordowania takiej ilości by nie wytrzymała, no i fizyczna możliwość tu się kłania. To wrzuta nie poparta faktami.
  • @SZS 13:59:36
    //Uważamy Katyń za największą zbrodnię na Polakach w czasie tej wojny. Nikt jakoś nie pamięta o rzezi Woli.//

    Rzeź Wołyńska nie spełnia wszystkich standardów wymaganych wtedy kiedy mamy do czynienia z polityczną propagandą.
    Po pierwsze;zbrodni wołyńskiej dokonywały formacje sprzymierzone z III Rzeszą a pozycja III Rzeszy po 1945 r była jaka była.Co z tego można było jeszcze wycisnąć? nic.Jak wykorzystać propagandowo? nijak.Światowa opinia publiczna w kwestii nazizmu nie była podzielona.(przynajmniej nie wtedy)
    Rzezi Wołyńskiej nie można było polityczne "skonsumować" jest zatem bezużyteczna.
    Co innego Katyń.Stąd (w porównaniu do Wołynia) odwrócenie proporcji w:"informacji na temat",ilości pomników,dzieł literacko artystycznych,stowarzyszeń,oraz innych inicjatyw
  • @SZS 13:59:36
    Twierdzą, że cara Mikołaja II zabili żydzi(w czym maczali palce żydzi amerykańscy!). W Rosji ruszyło śledztwo. W Rosji rusza śledztwo, które ma ustalić, czy uśmiercony w 1918 roku Mikołaj II został zabity w ramach żydowskiego spisku. Cerkiew przypuszcza, że ostatni car mógł paść ofiarą mordu rytualnego. Oburzone sprawą są organizacje żydowskie na terenie Rosji podaje „The Times”. Inicjatorem przeprowadzenia postępowania śledczego jest biskup Tichon Szewkunow. Jest on dość blisko powiązany z Władimirem Putinem, jako doradca głowy państwa w sprawach religijnych. 27 listopada powiedział on na zebraniu dostojników kościelnych, że znacząca część hierarchów Cerkwi wierzy w żydowski mord rytualny na Mikołaju II. Z teorią o rzekomym uśmierceniu cara przez żydów zgodziła się Natalia Pokłońskaja, członkini Dumy Państwowej i dawna Prokurator Generalna na Krymie. To jest zbrodnia, przerażający morderstwo rytualne, wielu ludzi boi się o tym mówić wypowiedziała się polityk o wydarzeniach z 1918 roku. W sprawie zabójstwa cara powołano komitet śledczy. Marina Mołodcowa, członkini kierownictwa zespołu zapowiedziała, że wszczęte postępowanie rzuci nowe światło na morderstwo Mikołaja II. Przypomnijmy, kwestia oskarżeń żydów o uśmiercenie ostatniego przywódcy Imperium Rosyjskiego pojawiała się już wcześniej. W 1990 roku Prokuratura Generalna odrzuciła już raz teorię o rzekomym zabójstwie cara w ramach rytualnego mordu.

    Akcja wymierzona w żydów.


    Oburzone śledztwem są organizacje żydowskie w Rosji. Boruch Gorin, rzecznik Federacji Społeczności Żydowskich określił inicjatywę jako „powrót do średniowiecza”. Przypomnijmy, to w tamtych czasach wyznawcy judaizmu znosili prześladowania z powodu oskarżeń o rytualne zabijanie ludzi. Zarzucano im to również w późniejszych okresach, nawet na początku XX wieku. Szef Federacji Społeczności Żydowskich Aleksander Boroda, twierdzi że celem nowego śledztwa jest szerzenie nienawiści i jest ono wymierzone w jego pobratymców, żyjących w Rosji.

    Żydzi w tym amerykańscy i europejscy sprzymierzeni z bolszewikami.


    Zwolennicy teorii o uśmierceniu Mikołaja II przez wyznawców judaizmu opierają swe podejrzenia na fakcie, że wielu działaczy bolszewickich było pochodzenia żydowskiego. Człowiek który nakazał egzekucję imperatora wraz z rodziną, Jakow Swierdłow, był żydem. Pogłoski o kontrowersjach wokół uśmiercenia głowy państwa powtarzała również emigracja rosyjska, która opuściła kraj po rewolucji październikowej. Mówiono wtedy o sojuszu żydów i komunistów, którzy zabili imperatora i przejęli władzę nad krajem.

    Morderstwo cara.

    Mikołaj II Romanow został zabity wraz z rodziną 17 lipca 1918 roku. Decyzję o egzekucji ostatniego imperatora Rosji podjęło kierownictwo bolszewików. Zgodę na rozstrzelanie cara wydał na polecenie Lenina Jakow Swierdłow, przewodniczący Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego Rad. Ciała Mikołaja II i jego rodziny zostały wywiezione do lasu, oblane kwasem, poćwiartowane i wrzucone do nieczynnych szybów po dawnej kopalni żelaza.

    Źródło: thetimes.co.uk

    Ps...Ależ to prawda. Naród rosyjski istniał dopóki było cesarstwo. ZSRR to bezduszna machina przerobienia ludzi na gojów... tak było, jest i będzie (chyba że będzie następna rewolucja).

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=3naB34z4OKc

    W powojennej Polsce pejsy też zapisały piękną kartę.
    ŻYDOWSCY KACI NKWD I SB W POWOJENNEJ POLSCE

    http://aleksanderszumanski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1103


    Ps.II..Władzę po obaleniu caratu przejęli w Rosji żydzi. To oni wiecznie jątrzą i spiskują przeciwko władzy. W Polsce teraz jest to samo. W bałaganie po obaleniu prawowitej władzy najlepiej się kradnie i przejmuje majątki żydzi mają dużo kasy, a nowe rządy zazwyczaj jej potrzebują i wyprzedają majątek za grosze. Tak było z III RP i tą całą złodziejską prywatyzacją. Prawda jest taka, że całe zło na świecie, bierze się z chęci dominacji żydów!. Widzimy co wyprawiają w Ameryce!. Wtykają nochale w wybory Prezydenta. Sabotują Trumpa!. Widzimy co wyprawiają unijni bonzowie, w celu ubezwłasnowolnienia Polski!. Wcale nie potrzeba holocaustu i mordów!. Wystarczy deportować tych, których antypolonizm kłuje zwykłych ludzi w oczy!. Macie swoją ojczyznę?. To won od naszego koryta!..Na koniec: Jej Królewska Mość jest paserką, ponieważ klejnoty po Romanowych posiada, kupiono? je po niskiej cenie już po zabiciu carskiej rodziny, znaczy, że to żydzi je sprzedali.
  • @ikulalibal 14:22:45
    Do zbrodni Katyńskiej przeciwstawiłem rzeź Woli. Nie Wołynia....
    Natomiast sposób eksterminacji mieszkańców Woli, porównałem do Wołynia.
  • @SZS 13:59:36
    To się nazywa żydowskie nasienie. Popełnić zbrodnie na człowieku a winę zwalić na jego brata. Ja Rosjan lubię ponieważ moja wtedy mająca 13 lat Mama z Rodziną dzięki Rosjanom i rosyjskiej lekarce(wyleczyła Babcię i mamę z tyfusu) przeżyła Syberię. Dziadek, Babcia i żyjąca jeszcze Mama nigdy złego słowa na Rosjan nie powiedzieli, oni mieli tam na Syberii gorzej od Polaków zesłańców, a dzielili się z Polakami czym mieli i tak jak my nienawidzili żydów. I wiem, że są takimi samymi (albo jeszcze większymi) ofiarami Chazarii, niż my. Profesor Jan Ciechanowicz napisał, że 44 Rosjan zostało rozstrzelanych za odmowę wykonania rozkazu w Katyniu, tj. mordowania Polaków. Niestety brak nazwisk i innych danych dotyczących tych Rosjan.
  • @kula Lis 67 14:38:29
    //W 1990 roku Prokuratura Generalna odrzuciła już raz teorię o rzekomym zabójstwie cara w ramach rytualnego mordu.//

    Kodeksy Karne żadnego ze znanych mi państw nie przewidują czegoś takiego jak "mord rytualny".Ludzi nie wolno zabijać bez względu na żywione uczucie;nienawiści,zazdrości,zemsty,nieodwzajemnionej miłości czy wyznawanej religii.
    Motywy mają znacznie na etapie dochodzenia śledczego bo pomagają zawęzić krąg ewentualnych podejrzanych itd.
  • @SZS 14:49:51
    Sorry,moja pomyłka.Ale w zasadzie moja opinia ma tu takie same zastosowanie.
  • @Nibiru 15:22:51
    //skąd inąd//

    skądinąd

    // dla tego //

    dlatego A jeśli już kurczowo trzymać się formy "dla tego" to wyłącznie np tak: "dla tego chorego przygotowano specjalny posiłek"
  • @SZS 13:59:36
    "Po pierwsze. W Katyniu nie zginął ani jeden żyd z polskiego wojska…."


    źródło: http://www.wicipolskie.org

    Fragment: "Bez strachu. Wspomnienia stare i nowe"
    autor: Albin Siwak

    Pozwalano im uciekać na wszelkie sposoby, nawet pomagając im w tzw. powietrznym moście do Izraela. Wy, Polacy, przyjęliście ponad 300 tysięcy naszych żydów. Niemałe znaczenie przy podejmowaniu tej decyzji miał fakt, że nasze nowe władze nie chciały zaogniać sytuacji na Zachodzie, gdzie, jak wiemy, żydzi odgrywają bardzo ważną rolę w polityce. Wszystko odbyło się więc bezboleśnie dla żydów. Teraz natomiast musimy im uważnie patrzeć na ręce, żeby nie sięgnęli po naszą ropę i gaz.

    Sam widzisz, jak urabiają opinię o Białorusi, gdzie Łukaszenka nie pozwolił niczego żydom sprzedać. U was, w Polsce, telewizja i prasa robią oczywiście z tego Łukaszenki łotra, a ludzie na Białorusi oceniają to całkiem inaczej. Protestujących zawsze się znajdzie, tym bardziej, że są na Zachodzie i w Polsce instytucje, np. żony Balcerowicza, które finansują tych, co protestują. Zawsze znajdą się ludzie, którzy zamiast pracy wybiorą dobrze opłaconą opozycję. Zachodowi na rękę jest dawać pieniądze na opozycję, żeby móc krzyczeć na cały świat, że łamie się prawo. Ale jak faktycznie oni sami je łamią, ludzie mogą od czasu do czasu zobaczyć na filmach” wyjaśniał Alosza. Pamiętam, w jakich służbach pracował Alosza. Maszerow nie raz mi mówił: „Masz okazję, więc ją wykorzystaj. Pytaj go, a on – jeśli może – to odpowie”. Teraz tu nad Niemnem po dwudziestu siedmiu latach od tych dni u Maszerowa zadałem mu pytanie:

    „Co możesz teraz powiedzieć mi o wymordowaniu polskich oficerów w Katyniu?” „Mogę, i to dużo, ale ty i twoi rodacy możecie w to nie uwierzyć.”

    „Mimo że tak myślisz, to jednak powiedz mi” – poprosiłem.

    „Katyń miał odegrać i na pewno by odegrał swoją rolę, gdyby nie atak Żukowa na NKWD. To był mistrzowski plan Berii i jego ludzi.

    Po pierwsze. W Katyniu nie zginął ani jeden żyd z polskiego wojska.

    Za kadencji Chruszczowa kontrwywiad otrzymał pilne zadanie przesłuchania wszystkich funkcjonariuszy NKWD, którzy wykony wali egzekucje polskich oficerów. Oni pod groźbą prawnych i karnych sankcji zeznawali nam prawdę. Ja przecież nadzorowałem te przesłuchania i wszystkie protokoły czytałem.

    Gdy wzięliśmy do niewoli wasze wojsko, to wśród Polaków byli też żydzi. Ale w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku zgodnie z dyrektywą Berii, przeprowadzono selekcje i każdy żyd natychmiast był zabrany. Umundurowany i uzbrojony wcielany był do NKWD.

    Teraz posłuchaj uważnie – poprosił mnie Alosza – przecież były w pobliżu inne obozy z polskimi oficerami. Podlegali pod to samo dowództwo NKWD, które w pobliżu w domach wypoczynkowych miało swój sztab.

    Ten sam komendant NKWD, który miał nadzór nad oficerami i miał ich ewidencje, dostał polecenie, żeby wypuścić i dać prowiant na drogę dla 9000 oficerów, którzy zasilili armię generała Sikorskiego tworzoną w 1942 roku. Wśród wypuszczonych i ocalałych był gen. Władysław Anders. Dlaczego te 9000 oficerów ocalało?

    Uzbrojono ich i dano możliwość wyjścia z ZSRR? Bo do planów Berii potrzebna była konkretna ilość osób do konkretnego celu. Obecnie masowe ekshumacje potwierdzają, że wszyscy oficerowie mieli na sobie pełne kompletne umundurowanie, dystynkcje oficerskie i medale. Pozostawiono wszystkim pomordowanym ich zdjęcia rodzinne, listy, a nawet pamiętniki.

    W okresie, gdy Armia Czerwona chodziła prawie boso, nie zdjęto ani jednej pary butów. Bo Beria i jego ludzie zakładali, że może być taka sytuacja, że państwa zachodnie odnajdą pomordowanych, że zidentyfikowani będą stanowić dowód zbrodni Stalina i w tej sytuacji musiałby odejść od władzy. Usiądź.” – poprosił Alosza. „Jestem roztrzęsiony tym, co mówię.”

    „Powiedz mi – zwróciłem się do Aloszy – mówisz, że w Katyniu nie zginął ani jeden żyd. A obecnie wśród krzyży są też gwiazdy Dawida.”

    „W tej sprawie była bardzo konkretna dyrektywa z Moskwy do komendantów obozów. W czasie egzekucji polskich oficerów enkawudziści żydzi wkładali do ubrań zabitych swoje dokumenty, a zabierali polskie i komisyjnie niszczyli. Otrzymywali zaraz inne papiery na inne niż ich nazwiska. Takie operacje zostały potwierdzone w czasie przesłuchań w Moskwie i są udokumentowane w naszych archiwach.”

    Za: http://gazetawarszawska.com/2012/08/17/po-pierwsze-w-katyniu-nie-zginal-ani-jeden-zyd-z-polskiego-wojska/
  • @Nibiru 15:22:51
    The Rise and Fall of the Russian Empire - Powstanie i upadek Imperium Rosyjskiego...tłumaczenie Ola Gordon

    ROZDZIAŁ VIII
    8. 5 – Działalność Berii

    Stalin był niezwykle zainteresowany zjawiskiem UFO. Berii nakazał zbierać informacje o tej zagadce. Stalin interesował się również innymi tajemniczymi tematami. Był bardzo zadowolony kiedy przed II wojną światową do Rosji przybył żydowski astrolog Hitlera i pomagał mu w każdy możliwy sposób. Nawet przewidział, że Hitler poniesie klęskę w maju 1945 roku. Stalin nabrał zaufania do Berii, gdyż to on ocalił mu życie w zamachu nad jeziorem Ritsa w Abchazji. Stalin i Kaganowicz poprzez Berię dokonali egzekucji na Jeżowie 1 kwietnia 1940 roku, na zasadzie żartu prima aprilis. Jeżow „bez powodu karał obywateli”. (O tym wszystkim napisał Ogoniok w lutym 1988.)..Pierwszą rzeczą której dokonał Lawrenti Beria było rozluźnienie rygoru w obozach więziennych. Zaniechano tortur. W tym samym czasie natychmiast zaczął dokonywać egzekucji na Czekistach. Chciał mieć nowych ludzi, którzy będą rywalizować ze sobą próbując uwięzić i dokonać egzekucji tylu osób ile możliwe. Gen. Leonid Reikhman został jednym z jego najważniejszych czekistów. Beria nienawidził dzieci. Z tego powodu chciał wysłać tak dużo dzieci jak możliwe do obozów niewolniczej pracy. W październiku 1940 roku jego czekistom udało się uwięzić do miliona dzieci w wieku 14-17 lat. Grupy NKWD porywały te dzieci w różnych rosyjskich miastach i natychmiast spędzały je jak bydło do obozów więziennych, gdzie większość z nich umierała z głodu i wyczerpania. Od 1943 roku, czekistom udało się zbierać 2 miliony dzieci rocznie.

    Podczas II wojny światowej Beria stał się przerażającym egzekucjonerem, gdyż mógł ukrywać swoje zbrodnie jako dzieło nazistów. Prawie 20 mln ludzi aresztował i wysłał do niewolniczych obozów. Jak mówią najnowsze szacunki, w II wojnie światowej Związek Sowiecki stracił co najmniej 32 miliony ludzi, a być może 45 milionów. Historyk Nikolaj Tołstoj twierdzi, że większość z nich (prawdopodobnie 20 milionów) zamordowano na rozkaz Lawrentija Berii. Za wszystkie te zgony obwiniano Niemców. Podczas wojny Beria założył groźną organizację terrorystyczną Smersh („Śmierć szpiegom!”), która zamordowała ogromną liczbę ludzi. Ci egzekucjonerzy byli tak bardzo dumni z wykonywanej pracy, że sami ją filmowali. Reżyser Stanislaw Goworukin pokazał kilka takich fragmentów w filmie „The Russia We Lost” [Rosja która straciliśmy], w których Smersh wieszał „wrogów ludu” i wesoło przyklaskiwał swojej zbrodni. Wielu ludzi skończyło w specjalnych obozach zwanych ChSir. Przeznaczone były dla rodzin zdrajców ojczyzny.

    Wszystkich jeńców wojennych uważano za zdrajców. Miliony aresztowano w latach 1941-1942. Wielu z nich zagłodzono na śmierć, ponieważ Lazar Kaganowicz i Lawrentij Beria, w imieniu Stalina, zabronili Czerwonemu Krzyżowi dostarczać żywności. Co dziwniejsze, Czerwony Krzyż ustąpił i zmarło jeszcze więcej ludzi.

    Stalin, Kaganowicz i Beria zadbali o to, żeby zniszczyć wszystkie sklepy spożywcze przed niemieckim oblężeniem Leningradu – chcieli zniszczyć wszystkich niewygodnych świadków historycznych wydarzeń w tym mieście. Potwierdziła to Ludmiła Grunberg, która wtedy mieszkała w Leningradzie. Beria został mianowany marszałkiem Związku Sowieckiego za okrutny terror podczas wojny. Semion Ignatiew został nowym szefem NKWD. W 1946 roku Beria został przewodniczącym Komisji Atomowej. Nadal miał dużą władzę jako komisarz ludowy ds. wewnętrznych i kontynuował kampanię terroru także po zakończeniu wojny. Okazał się być tysiąc razy gorszym niż Jagoda i Jeżow razem wzięci.

    Według ostrożnych szacunków, podczas kampanii przeciwko „kontr-rewolucjonistom i dla realizacji reformy rolnej w latach 1949-1952”, dokonano egzekucji na co najmniej 5 milionach ludzi. (Svenska Dagbladet, 27.11.1988) Za te masowe zbrodnie odpowiedzialni byli Kaganowicz i Beria.

    W Rosji obecnie rozpoczęto dokonywanie rewizji historii II wojny światowej. Zbiegły rosyjski oficer wywiadu Wiktor Suworow (Wladimir Rezun) ujawnił w swoich książkach „The Ice-Breaker” [Lodołamacz] (Moskwa 1992) i „M Day” (Moskwa 1994), że to faktycznie Stalin planował atak na Hitlera, a zatem Niemcy zostały zmuszone dokonać ataku wyprzedzającego.

    W ostatnich dniach wojny, żydowski dziennikarz Ilja Erenburg, w setkach komunikatów prasowych zachęcał sowieckich żołnierzy do dokonywania gwałtów na kobietach wroga. „Zabijajcie ich! Nikt w Niemczech nie jest niewinny. Ani żyjący, ani nienarodzeni. Głoście słowa towarzysza Stalina i niszczcie faszystowską bestię w jej jaskini! Kruszcie dumę rasową niemieckiej kobiety! Traktujcie ją jak legalny łup wojenny! Zabijajcie je, odważni żołnierze i zwycięska Armio Czerwona!”

    Jego nawoływania wykonywano. Jak mówi TV Raport (Szwecja, 8.01.1994), żołnierze Armii Czerwonej zgwałcili 2 miliony Niemek (w wyniku czego zmarło 180.000 kobiet). Miały miejsce gwałty grupowe, na skutek czego urodziło się 300.000 dzieci, z których wiele zmarło z niedożywienia.

    Lawrentij Beria ciągle nadużywał swojej władzy, zmuszając kobiety, które przypadły mu do gustu do spania z nim. Samochody policyjne używano do porywania ładnych dziewcząt i przywożono je do Berii. Gwałcił je, po czym zostały rozstrzeliwane i grzebane w ogrodzie jego małego prywatnego pałacu. W marcu 1993 roku w ogrodzie znaleziono szkielety młodych kobiet. [Dagens Nyheter, 6.04.1993) Beria porywał także, wykorzystywał seksualnie i zabijał małych chłopców.

    Ordzonikidze ostrzegł Stalina o tym, że Beria był agentem Musawatystów w Baku w latach 1918-1920. Służby wywiadowcze Musawatystów kontrolowali Brytyjczycy. W 1919 roku Beria podjął pracę dla Brytyjczyków. Stalina nie obchodziły te oskarżenia, gdyż Beria później został podwójnym agentem dla NKWD. Zamiast tego, każdy kto ośmielił się poruszyć ten temat, w tajemniczy sposób znikał. To dlatego dokonano egzekucji na Grigoriju Kaminskim, komisarzu ludowym ds. zdrowia publicznego. Niektórzy historycy twierdzą, że Beria był kochankiem Stalina.

    Stalin był również agentem carskiej policji Ochrana, kiedy stracił pracę jako asystent meteorolog w Tiflis (obecnie Tbilisi). Sporządził wiele raportów dla szefa Ochrany, Wissarionowa. W 1906 roku został aresztowany razem z bolszewikami i zwolniony kilka godzin później. Ale kiedy Stalin chciał pozbyć się kolegi agenta Romana Malinowskiego, wysłano go na Syberię. Malinowskiego zwabiono do Rosji Sowieckiej w listopadzie 1918 roku, gdzie z rozkazu Lenina dokonano na nim egzekucji.

    W kwietniu 1940 roku Stalin, Kaganowicz i Beria zorganizowali egzekucję 25.700 polskich obywateli. Mord ponad 4.000 polskich oficerów (w tym wielu pochodzenia żydowskiego) w Katyniu odkryli Niemcy. To Iwan Kriwożercew poinformował Niemców o masowych grobach w lesie Katyńskim. Nikt nie chciał słuchać zapewnienia Niemców, że to było dziełem bolszewików, gdyż Związek Sowiecki obwinił za to Niemców

    Dopiero 14 października 1992 roku kopia podpisanej przez Stalina decyzji przekazanej do Mołotowa, Kaganowicza, Kalinina i innych, została wręczona przez rząd sowiecki polskiemu prezydentowi Lechowi Wałęsie. Nie było bardzo dziwne to, że żydowscy czekiści dokonali egzekucji także na żydowskich oficerach (w tym Abram Engel, Samuel Rosen, Izaak Gutman, Izaak Feinkel i inni), którzy służyli w polskiej armii.

    W końcu Stary Testament mówi, że Jahwe jest równie bezlitosny wobec swojego wybranego narodu (Joz 24:19). Uważano ich za zdrajców!

    Amerykański prezydent Franklin Delano Roosevelt i premier brytyjski Anthony Eden, zakazali wszelkiej wzmianki o tym masowym mordzie. Roosevelt oficjalnie potwierdził, że wydarzenia w Katyniu były niemieckim spiskiem. Winston Churchill ostrzegł swoich ministrów: „Musicie unikać tej całej sprawy!” W tym samym czasie zapewnił Stalina, że zrobi wszystko co możliwe, żeby uciszyć gazety polskich uchodźców w Londynie.

    Nawet w latach 1970, Głos Ameryki nie miał pozwolenia na poinformowanie o tym, że bolszewicy zamordowali polskich oficerów. Żydowski szef sekcji europejskiej, Hans Holzapfel, był odpowiedzialny za cenzurę. Teraz wiadomo co się wydarzyło. Masowy mord rozpoczął się w kwietniu 1940 roku. Ubranych w zimowe mundury polskich oficerów przywożono w małych grupach – po 30-40 osób – na miejsce egzekucji. Strzelano im w tył głowy, jeden po drugim, kiedy stali nad masowym grobem.
    NKWD kontynuowała tę pracę codziennie przez prawie 6 tygodni. Znaleziono 4.143 ciała oficerów. Według dokumentów, w lesie Katyńskim zamordowano 4.421 osób. Wszystkie zidentyfikowane ciała należały do byłych więźniów Kozielska. Więźniów których przetrzymywano w obozach w Starobielsku (koło Charkowa) i Ostaszkowie (koło Kalinina) zamordowano w innych miejscach. Ich liczba wynosi 10.131 (3.820 + 6.311). Kolejne 7.305 obywateli polskich zamordowano na Białorusi i Ukrainie. Odnoszące się do tego dokumenty oznaczono: „Nigdy nie otwierać!”

    Kaganowicz zorganizował faktycznie obozy niewolnicze, w których więźniowie pracowali zakuci w łańcuchy. Spośród najważniejszych żydowskich komendantów obozów (Aaron Soltz, Naftali Frenkel – turecki żyd, Jakow Berman, Sergei Żuk, Jakow Rapoport, Nakhimson, Jakow Moroz, Abramson, Pliner, Matwej Berman, Samuil Kogan, Samuil Firin, Biskon, Finkelstein, Serpukhovsky), Lazara Kogana uznano za niewystarczająco skutecznego. W 1938 roku dokonano na nim egzekucji i zastąpiono innym Żydem.

    Kaganowicz miał istotny wkład w ustanowieniu państwa Izrael. Na początku maja 1947 roku Moskwa oświadczyła, że Palestynę powinno się podzielić na dwa państwa: arabskie i żydowskie. W międzyczasie syjonistyczni żydzi wmaszerowali do Palestyny śpiewając „Międzynarodówkę”. Później opracowano idealną pod względem astrologicznym datę narodzin nowego państwa. To miało być korzystne dla jego przywództwa i obywateli.

    Proklamacja państwa Izrael miała miejsce o 16:47 w dniu 14 maja 1948 roku. Ale Zgromadzenie Ogólne ONZ już podjęło decyzję i dało temu projektowi zielone światło 29 września 1947 roku.

    Syjoniści pod przywództwem pierwszego prezydenta Izraela, Chaima Weizmana (z Polski), wiedzieli, że najlepsza dostępna broń pochodziła z Czechosłowacji, ale prawicowy rząd tego kraju odmówił sprzedaży Żydom czegokolwiek. Dlatego Stalin zorganizował zamach komunistyczny w Pradze (kierowany przez Klementa Gottwalda) w lutym 1948 roku, i ponownie latem 1948 roku, pół roku po zamachu. Zachodnio-europejscy (łącznie ze szwedzkimi) lotnicy zaczęli potajemnie szmuglować rzeczy z komunistycznej Czechosłowacji do nowego państwa Izrael.

    To Ben Gurion podjął inicjatywę załatwienia broni. Stalin i Kaganowicz dopilnowali, żeby broń dostarczyła amerykańska firma lotnicza. W tajnym obozie na przedmieściach Pragi amerykańscy instruktorzy szkolili izraelskich pilotów. (Dagens Nyheter, 23.12.1990, „Svenskar hjalpte Stalin” [Szwedzi pomagali Stalinowi], Anders Persson)

    Tę broń wyprodukowano w latach 1944-1945 dla nazistowskich Niemiec Hitlera, i była przeznaczona dla anty-brytyjskich Arabów. Użyta później przeciwko Arabom amunicja oznaczona była symbolem swastyki i arabskimi literami. Nawet Izaak Deutscher przyznał, że Stalin wysłał finansową i wystarczającą pomoc materialną Żydom w Palestynie. („The Un-Jewish Jew” [Nieżydowski Żyd], Sztokholm, 1969, s.99)

    W 1949 roku Stalin rozpoczął walkę z syjonistycznymi Żydami. Jego stan zdrowia psychicznego uległ pogorszeniu. I to było powodem rozpoczęcia przez niego kampanii przeciwko „kosmopolitom” w listopadzie. Uważał, że nadszedł czas by zacząć prześladowania Żydów i łajanie syjonistów. Stalin aresztował żydowskiego autora Samuila Persowa 18 stycznia 1949 roku i poddał go egzekucji 23 listopada 1950 roku. Taki sam los spotkał Samila Gordona 21 lipca 1951 roku.

    W sierpniu 1952 roku Stalin rozpoczął prześladowania wszelkiego rodzaju żydowskich pracowników kultury. W dniu 12 sierpnia 1952 roku aresztowano 24 (w tym autorów piszących w jidysz), egzekucji dokonano na 23 z nich. Tego samego wieczora zniknęło bez śladu 217 żydowskich poetów i prozaików, 108 aktorów, 87 artystów i 19 muzyków. Wśród zamordowanych byli autorzy David Bergelson, Fefer Itzik i David Hofstein.

    Następnie Stalin rozpoczął czystki elementów żydowskich w strukturze rządowej, nie tylko w Związku Sowieckim, lecz także w krajach satelickich. Wiele dyskutowano o procesach Rudolfa Slanskyego (Salzmann), Wlado Clementi i innych.
  • @Nibiru 15:22:51
    The Rise and Fall of the Russian Empire - Powstanie i upadek Imperium Rosyjskiego...tłumaczenie Ola Gordon

    ROZDZIAŁ VIII
    8. 6 – Zamordowanie Stalina

    Czołowi Żydzi byli bardzo zaniepokojeni i zaczęli podejmować środki zaradcze. W październiku 1952 roku udało im się wyrzucić Józefa Stalina ze stanowiska sekretarza generalnego. („The Encyclopaedic Reference Book”, Moskwa, 1955, t. 3, s. 310.) Ten fakt pominięto we wszystkich biografiach Stalina. Opinia publiczna nigdy nie usłyszała o żydowskiej zemście. Na stanowisko pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego wybrano Georgi Malenkowa. Nie ma żadnej informacji na ten temat w późniejszych encyklopediach. Stalina redelegowano na zwykłego sekretarza w Komitecie Centralnym. Zatrzymał także stanowisko premiera. Stalin był bardzo zaniepokojony i odpowiedział wykorzystaniem środków zaradczych.

    Dlatego 7 listopada 1952 roku nakazał aresztowanie grupy żydowskich lekarzy (prof. Boris Kogan, prof. J Rapoport, A. Feldman, Miron Wowsy, A Grinstein, Y Etinger i inni). Zostali oskarżeni o spowodowanie śmierci dwóch rosyjskich członków Biura Politycznego (Andreja Żdanowa – szefa Kominformu – i Aleksandra Szczerbakowa). W przypadku Żdanowa, ci lekarze rzekomo postawili fałszywe diagnozy i zachowali w tajemnicy symptomy jego choroby serca.

    1 września 1948 roku Izwiestia napisały, że Andriej Żdanow zmarł w szpitalu. Teraz Stalin potwierdził, że jego żydowscy lekarze przyczynili się do jego śmierci. Oskarżył ich także o planowanie zabicia pewnych innych rosyjskich członków Biura Politycznego, oraz że otrzymali instrukcje od organizacji syjonistycznej – Wspólnego Komitetu Dystrybucji (JDC), wszystko w zgodzie z wyznaniami prof. Wowsy. (Abdurakhman Avtrokhanov, „The Mystery of Stalin’s Death” [Tajemnica śmierci Stalina], Frankfurt n. Menem, 1981, s. 182)

    Możemy sądzić, że było to jedno z wielu oskarżeń Stalina.

    Kiedy Stalin oskarżył Trockiego o szpiegostwo na rzecz Niemiec, każdy myślał, że kłamie. Dokumenty odnalezione w zachodnich archiwach potwierdziły, że Stalin miał rację.

    JDC to międzynarodowa organizacja syjonistyczna, założona w 1914 roku, działająca w gospodarce na wielką skalę i propagandzie w interesach żydostwa. Główne przywództwo organizacji ma siedzibę w Nowym Jorku. Wśród jej liderów był Paul Warburg. JDC ma tajnych przedstawicieli w niemal wszystkich krajach.

    Organizacja ta prowadziła oficjalną działalność w Związku Sowieckim już przed rokiem 1938. Przewodniczącym amerykańskiej JDC był wcześniej iluminat Feliks Warburg, jak pisze Encyclopaedia
    Judaica. To była ta subwersyjna organizacja, o współpracę z którą Stalin oskarżył lekarzy.

    Beria odpowiedział intrygą usunięcia rosyjskiego lekarza Stalina, prof. Wladimira Winogradowa. Doniósł do Stalina, że Winogradow zalecił, żeby on (Stalin) zrezygnował z wszelkiej działalności ze względu na jego stan zdrowia. Stalin był wściekły i krzyknął: „Zakuj go w kajdany!”

    Stalin dalej pozbywał się żydowskich pomocników tak szybko jak tylko mógł. Wśród ofiar znalazł się Leon Meklis, którego mianował redaktorem naczelnym Prawdy. Stalin podejrzewał Meklisa o to, że miał coś wspólnego z aresztowanymi żydowskimi lekarzami, i dlatego wysłał go do Saratowa, gdzie został potajemnie schwytany i przywieziony z powrotem do Moskwy, żeby go zamordować. Zeznawał przeciwko uwięzionym żydowskim lekarzom w szpitalu więzienia Lefortowo. Meklis zmarł 13 lutego 1953 roku. Został pochowany na Placu Czerwonym, ale tym razem nie było tam Stalina wylewającego za nim krokodyle łzy. (Abdurakhman Avtrokhanov, „The Mystery of Stalin’s Death” [Tajemnica śmierci Stalina], Frankfurt n/Menem, 1981, s. 197)

    Artykuł Stalina o zbrodniczych żydowskich lekarzach opublikowano 13 stycznia 1953 roku. Z artykułu wynikało, że następnym celem Stalina było oczyszczenie Biura Politycznego z Żydów i innych członków posiadających żydowskich krewnych (żony). W tym czasie w Biurze Politycznym spośród 11 jego członków pozostało dwóch Żydów (Kaganowicz i Beria), a także 5 rosyjskich członków mających żydowskich krewnych (Mołotow, Malenkow, Chruszczow, Andrejew i Woroszyłow), jak mówi historyk Abdurakhman Avtrokhanow. Stalin chciał stworzyć nowe, większe Biuro Polityczne, w skład którego wejdą Rosjanie.

    Wiodący Żydzi zaczęli niepokoić się o swoje stanowiska. Zrozumieli, że Stalin może posunąć się dużo dalej. Jednym z tych zaniepokojonych był Lazar Kaganowicz, członek Biura Politycznego. Postanowił zorganizować spisek usunięcia Stalina. Zaprosił trzech innych członków – Nikołaja Buganina, Wiaczesława Mołotowa i Klimenta Woroszyłowa, do willi Woroszyłowa w Żukowce, gdzie, jak później się przyznał, zasugerował wykorzystać własną siostrę, Rozę (żona Stalina), która była lekarzem, do zamordowania Stalina tabletkami wywołującymi krwotok mózgowy. Zdecydowano, że zwykłe tabletki Stalina zostaną zastąpione innymi, które Mołotow nazwał trucizną na szczury. Wszyscy zgodzili się na propozycję Kaganowicza. (Stuart Kahan, „The Wolf of the Kremlin: Stalin’s Right-Hand Man” [Wilk Kremla: prawa ręka Stalina], Sztokholm, 1988, s. 268-269)

    Również Beria poczuł się zagrożony i opracował własny plan, który nazwał Mozart. Beria zdobył na swoją stronę Nikitę Chruszczowa, Georgi Malenkowa i Nikolaja Bulganina. Każdy czekał na właściwy moment.

    Stalin podejrzewał, że coś się działo. Zrozumiał, że nie był już potrzebny Żydom. Dlatego pod koniec lutego powiedział w prezydium, że główne postępowania przeciwko Żydom będą miały miejsce w połowie marca.

    W tym samym czasie skorzystał z okazji przedstawienia propozycji nowego dekretu, na mocy którego wszyscy Żydzi zostaną deportowani do Azji środkowej. Kaganowicz i Mołotow zaprotestowali. Stalina nie obchodziły konsekwencje. Miał dosyć Żydów. To wszystko zgadza się z historią sekretarza Komitetu Centralnego, Pantelejmona Ponomarenko, opowiedzianej zagranicznym dziennikarzom w 1956 roku. Ponomarenko był wtedy także ambasadorem Związku Sowieckiego w Polsce. (A. Avtrokhanov, „Tajemnica śmierci Stalina”, Frankfurt n/Menem, 1981, s. 228)

    Spiskowcy nie mogli już dłużej czekać, gdyż Związek Sowiecki rozpadłby się, gdyby dekret wprowadzono w życie.

    W rezydencji Stalina (wcześniej Orłowa), 84 km od Moskwy, jego ochroniarze, Piotr Lozgaczew i Michail Stratotsin, wieczorem 1 marca 1953 roku zaczęli coś podejrzewać, gdyż przez cały dzień Stalin się nie odezwał. Obaj obawiali się pójść do niego z własnej woli. W końcu Lozgaczew zdobył się na odwagę by otworzyć drzwi. Zobaczył Stalina leżącego na podłodze obok małego stolika, jeden łokieć dziwnie podparty na dywanie. Obok niego leżał zegarek kieszonkowy i dziennik Prawda. Był przytomny, ale stracił mowę.

    Starostsin natychmiast poinformował o tym Georgi Malenkowa, sekretarza generalnego partii, który kazał mu zadzwonić także do Berii. Beria nie chciał by ktoś inny dowiedział się o chorobie Stalina. Pojawił się o 3 nad ranem, razem z Malenkowem. Przyprowadzili ze sobą lekarza. Przez chwilę słuchali głośnego chrapania Stalina. Następnie Beria zwrócił się do Lozgaczewa i powiedział groźnym głosem: „Próbujesz wywołać panikę, tak? Nie widzisz, że towarzysz Stalin śpi?”

    Nikita Chruszczow zjawił się dopiero o 7:30 rano 2 marca i po nim przyszli pierwsi lekarze. Beria zrobił wszystko by Stalin nie otrzymał żadnej pomocy medycznej w ciągu pierwszych 12-13 godzin od wykrycia jego choroby. Stalin zmarł 5 marca, 3 dni później.

    Beria został mianowany komisarzem ludowym ds. wewnętrznych, za udział w śmierci Stalina. W tym samym czasie zrobiono wszystko żeby ustanowić żydowską władzę. Stalin naprawdę próbował co tylko mógł by pozbyć się Żydów, kiedy tylko zaczął im nie ufać. Na przykład Piotr Pospelow (Fogelson) pracował jako główny ideolog Partii Komunistycznej w latach 1940-1949. Stalin zwolnił Pospelowa i mianował go dyrektorem Instytutu Badań Marksa, Engelsa i Stalina. Z tego stanowiska zwolniono go także w 1952 roku.

    Tak szybko jak możliwe Beria zwolnił uwięzionych pracowników kultury i lekarzy. Na M Riuminie i innych czekistach, którzy brali udział we wstępnym dochodzeniu przeciwko żydowskim lekarzom, egzekucji dokonano w 1954 roku. Prof. B Kogan sam był ważnym liderem bolszewickim, który umacniał sowiecki reżim na Wołyniu w 1954 roku. (sowiecko-estońskie czasopismo Aja Pulss, No. 9, 1988, s. 28)
  • @Nibiru 15:22:51
    // Indywidua, które potrafią skąd inąd słusznie zauważyć, że za zbrodniami Katynia i wogóle genezą IIWŚ stoją żydzi, i dodają że Rosjanie nie powinni być również obwinini za sprawstwo tych tragedii //

    Nie powinni być obwinieni z powodów o istnieniu których jeszcze nie wiesz.
    Ale co do "rozdwojenia jaźnie" to warunkowo mogę się zgodzić.
    Warunkowo bo najpierw pragnę poznać różnicę między goebbelsowską wersją katyńskich wydarzeń a takąż czyli goebbelsowską wersją mordów na niemieckiej mniejszości dokonywanych przez Polaków w sierpniu i wrześniu 39 r.

    https://www.wintersonnenwende.com/scriptorium/deutsch/archiv/todinpolen/tp00.html

    W jednym i drugim przypadku widzę ekshumacje,lekarskie ekspertyzy,zeznania świadków a wszystko potwierdzone przez zacnych niezależnych międzynarodowych obserwatorów.Obydwie wersje są lustrzanie podobne dlatego nie wiem dlaczego jedna jest godna zaufania a druga nie.

    https://www.wintersonnenwende.com/scriptorium/deutsch/archiv/todinpolen/tp03radlerdora.jpg
  • @SZS 10:27:07
    // Tak wiele idiotów, a tak mało amunicji..//


    że też i ty pajacu się nie załapałeś
    szkoda
  • @ikulalibal 10:35:33
    głęboką demencję to tu już miałeś w dniu swoich urodzizn
    ale to nic nowego wśród rosjan
  • @Husky 16:20:35
    Demencja to kategoria medyczna więc nic nie pomoże twoje "zagadywanie sprawy".
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:47:48
    // Ma na celu podkreślenie, że to Rosjanie ich mordowali.
    ObŻydliwa manipulacja.//

    już wiem że to kłamstwo
    wyjaśniły mi już to powyżej portalowe omnibusy dwa
    Nigdy żadnego mordu sowieci nie dokonali, nigdy
    To naprawdę byli Tutsi
    A szefem w był Zulus Czaka
    Co za dziwny ten świat
  • @Husky 16:19:15
    Widzę, że wróciłeś ze zmywaka....
  • @SZS 16:52:29
    wyszorowałeś już kibel
  • @Talbot 11:20:20
    3 kwietnia 1940 roku sowieci/rosjanie rozpoczęli rozstrzeliwania polskich oficerów w katyńskim lesie

    https://pbs.twimg.com/media/DZzsf-BWAAA3wki.jpg
  • @Husky 17:58:56
    Husky! FAKT: tam na cmentarzu leżą pochowani Polacy i Rosjanie.

    I jeszcze jeden FAKT, przeczytaj uważnie:

    Tekst uchwały rosyjskiej Dumy ws. Katynia
    ostatnia aktualizacja:
    26.11.2010 17:23

    Uchwała Dumy Państwowej o katyńskiej tragedii i jej ofiarach

    Siedemdziesiąt lat temu rozstrzelano tysiące polskich obywateli, którzy byli przetrzymywani w łagrach dla jeńców wojennych NKWD ZSRR, a także w więzieniach zachodnich obwodów Ukraińskiej SRR i Białoruskiej SRR.


    W oficjalnej propagandzie radzieckiej odpowiedzialność za tę zbrodnię, którą zbiorczo nazwano tragedią katyńską, przypisywano nazistowskim zbrodniarzom. Wersja ta przez długie lata była przedmiotem utajonych, co nie znaczy, że mniej zażartych dyskusji w społeczeństwie radzieckim, i niezmiennie wywoływała gniew, obrazę i nieufność narodu polskiego.


    Na początku lat 90. nasz kraj wykonał ważne kroki na drodze do wyświetlenia prawdy o tragedii katyńskiej. Uznano, że masowa zagłada polskich obywateli na terytorium ZSRR w czasie II wojny światowej była aktem przemocy ze strony totalitarnego państwa, które poddało represjom także setki tysięcy ludzi radzieckich za przekonania polityczne i religijne, według społecznych i innych kryteriów.
    Opublikowane materiały, które przez wiele lat były przechowywane w tajnych archiwach, nie tylko ujawniają skalę tej strasznej tragedii, lecz także dowodzą, iż zbrodnia katyńska została dokonana z bezpośredniego rozkazu Stalina i innych radzieckich przywódców.


    Potępiając terror i masowe prześladowanie obywateli swojego kraju i obywateli innych państw jako będące nie do pogodzenia z ideą prymatu prawa i sprawiedliwości, Duma Państwowa Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej wyraża głębokie współczucie wszystkim ofiarom nieuzasadnionych represji, ich rodzinom i bliskim.


    Kopie wielu dokumentów, które przechowywano w zamkniętym archiwum Biura Politycznego KC KPZR, już przekazano polskiej stronie. Deputowani do Dumy Państwowej są przekonani, że te praca powinna być kontynuowana. Należy dalej badać archiwa, weryfikować listy zabitych, przywracać dobre imię tych, którzy zginęli w Katyniu i innych miejscach, wyjaśniać wszystkie okoliczności tragedii.


    Dzieląc smutek z polskim narodem, deputowani do Dumy Państwowej pamiętają, że Katyń jest tragicznym miejscem również dla naszego kraju. W dołach katyńskich spoczywają tysiące radzieckich obywateli, zgładzonych przez reżim stalinowski w latach 1936-38. To właśnie na nich ćwiczono technologię masowych morderstw, którą później w tym samym miejscu zastosowano w stosunku do polskich jeńców wojennych. Obok znajdują się też mogiły radzieckich jeńców, rozstrzelanych przez hitlerowskich katów w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.


    Nasze narody zapłaciły ogromną cenę za zbrodnie totalitaryzmu. Stanowczo potępiając reżim, który gardził prawami i życiem ludzi, deputowani do Dumy Państwowej w imieniu narodu rosyjskiego wyciągają przyjazną dłoń do narodu polskiego. Wyrażają też nadzieję na początek nowego etapu w stosunkach między naszymi krajami, które będą rozwijać się na gruncie demokratycznych wartości.
    Osiągnięcie takiego rezultatu będzie najlepszym pomnikiem ofiar katyńskiej tragedii, które z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia, żołnierzy-czerwonoarmistów poległych w Polsce i radzieckich żołnierzy, którzy oddali życie za jej wyzwolenie spod hitlerowskiego nazizmu.


    Przewodniczący Dumy Państwowej Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej.
    ========================================
    Dlaczego prezydent FR Władimir Putin ma przerypane?
    Ponieważ na pytanie o katów katyńskich powiedział, że ich już w Rosji nie ma, bo albo umarli albo przenieśli się do swojego nowego państwa.

    Przestań judzić na Rosjan, to jest już prymitywne!
    Jesteś żydem chazarskim, czy co?
  • @lorenco 18:25:10
    tam na cmentarzu leżą pochowani Polacy i Rosjanie.
  • @Husky 18:17:29
    Chcesz obrazki?
    Masz:
    https://img.sadistic.pl/pics/c6562d2a3fb9.png

    http://dziennik.artystyczny-margines.pl/wp-content/uploads/2013/11/38-362-metody-tortur-UPA-na-Polakach.jpg

    https://i.ytimg.com/vi/CJg-mxZrCuY/hqdefault.jpg

    https://icdn.2cda.pl/vid/oryginalne/b3f849814fb83c1c0381e61c83d237dd-41.jpg

    Porównaj te obrazki: ani NKWD a nawet SS - mani nie byli tak barbarzyńscy jak Ukraińcy.
    Rosja i Niemcy się pokajały a Ukraina wręcz przeciwnie, jest dumna ze swoich banderowców!
  • @Husky 17:58:56
    Nie muszę. W przeciwieństwie do ciebie jestem na zasłużonej, dobrej PRL-owskiej emeryturze. A teraz odpoczywaj, bo jutro znowu zmywak....I tak do końca twojego psiego żywota na obczyźnie.
  • Znane są też przypadki tego że
    ofiary mordowane były dubeltowo (znaczy się podwójnie) Jednak za każdym razem były bezbłędnie identyfikowane.
    Józef Szczepan Kuligowski został rozstrzelany w Ostaszkowie https://www.google.pl/search?q=j%C3%B3zef+kuligowski+katy%C5%84&client=firefox-b&dcr=0&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi8pfH-yp7aAhVpGZoKHemBBeEQ_AUICigB&biw=1366&bih=654#imgrc=cWy1ITaDEQXiyM:

    a następnie jego szczątki odnaleziono we Włodzimierzu Wołyńskim
    za wikip //Odznaka policyjna Józefa Kuligowskiego (nr 1441/II) została odnaleziona w czasie prac archeologicznych we Włodzimierzu Wołyńskim w masowym grobie Polaków zamordowanych przez NKWD w latach 1939–1940[3]. //
  • @Husky 18:17:29
    Po fizjonomii i uszach stwierdzam, że to żydzi.
  • @SZS 19:01:02
    idź spać pajacu
    i nie plącz ze ci emeryturę obcięli
  • @Husky 19:20:45
    A taka fajna ,merytoryczna dyskusja była....
    Aż wrócił ze zmywaka huski, i zeszła ona na psy....
    I co mam nie "plączać" ???
  • @Husky 19:20:45
    " nie plącz ze ci emeryturę obcięli"
    Nic mi nie obcinali. W przeciwieństwie do ciebie, a raczej i ściślej do twojego napletka....
    Jesteś żydem chazarskim, czy co?
    Szalom.
  • @Husky 16:28:08
    //Nigdy żadnego mordu sowieci nie dokonali, nigdy //

    Tego nigdzie nie twierdzę. Mam na myśli jedynie zbrodnię katyńską.
  • @SZS 19:46:13
    shalom
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:36:32
    No tak.

    Po analizie wszystkich komentarze tak sobie myślę, że ci co tak z uporem maniaka obwiniają tylko żydów za zbrodnie w Katyniu ,to dziś powinni ich całować po .......dupie przez 24h/dobę.
    A dlaczego ?
    Przecież większość z tych żydów w kolejnych latach brała udział w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej i pognali za innymi żydami(niemieckimi) wprost do Berlina.
    I tak to nazistowski żyd dostał wpiernicz o sowieckiego żyda.
    Nam te żydy przyniosły wolność i cieszymy się nią do dziś.
    A więc powinniśmy być im wdzięczni


    pzdr.
  • @Husky 21:48:04
    Jeśli chodzi o NKWD, nie brało ono udziału w Wojnie Ojczyźnianej.
    Nie było to wojsko lecz policja polityczna.
    W każdej jednostce wojskowej był politruk aby dbał o morale żołnierzy w sensie politycznym. Jednak NKWD działało na terenach po przejściu frontu. Zatem nie mieszaj Husky żołnierzy radzieckich czy Berlingowców z NKWD czy UB.
  • @lorenco 22:05:17
    //NKWD działało na terenach po przejściu frontu//
    działało 100m za nacierającym
    nieprawda ?
  • @Husky 22:13:02
    Profesor Jerzy Robert Nowak: Czy pisanie prawdy o zbrodniach żydowskich to antysemityzm? Wśród żydowskich kolaborantów znalazła się natomiast wcale niemała grupa bezwzględnych, okrutnych katów. W swojej pracy przejrzałem ponad 500 książek autorów żydowskich po angielsku, francusku, niemiecku, węgiersku i hiszpańsku. Na podstawie tych lektur mogę podać liczne, bardzo liczne przykłady bezwzględnych żydowskich oprawców pozbawionych jakichkolwiek skrupułów. Oto niektóre z nich.

    Niedawno udający naszego przyjaciela Jonny Daniels odsłonił się, pisząc totalną antypolską bzdurę: „Polacy kolaborowali z chciwości i nienawiści, Żydzi – aby się ocalić”. W rzeczywistości istnieje ogromna ilość żydowskich świadectw o tym, jak judenraty i policjanci żydowscy robili wszystko, co możliwe, dla wzbogacania się kosztem rabowanych przez siebie żydowskich rodaków. W przeciwieństwie do Jonny’ego Danielsa ja widzę dwie zupełnie inne podstawowe różnice między kolaborantami polskimi a żydowskimi.

    Po pierwsze,

    kolaboranci polscy wywodzili się głównie z mętów społecznych, a
    kolaboranci żydowscy należeli do elity.
    Przypomnijmy tu, z jak ostrym potępieniem tej kolaboracji elit żydowskich wystąpiła najsłynniejsza żydowska myślicielka XX w.

    Hannah Arendt w książce Eichmann w Jerozolimie. Napisała tam:

    „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej historii. Uległość Judenratów wobec nazistów oznaczała skrajną kompromitację żydowskich elit w państwach okupowanych przez III Rzeszę”.
    Arendt stwierdziła wprost:

    „O ile jednak członkowie rządów typu quislingowskiego pochodzili zazwyczaj z partii opozycyjnych, członkami rad żydowskich byli z reguły cieszący się uznaniem miejscowi przywódcy żydowscy, którym naziści nadawali ogromną władzę do chwili, gdy ich także deportowano”. Arendt pisała, że bez pomocy judenratów w zarejestrowaniu Żydów, zebraniu ich w gettach, a potem pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów. Niemcy mieliby bowiem dużo więcej kłopotów ze spisaniem i wyszukaniem Żydów.
    Znamienne, że wśród policjantów żydowskich w getcie warszawskim dominowały setki adwokatów, niegdyś uważanych za poczciwych mecenasów. Ludzie ci bez skrupułów maltretowali wyciąganych na zagładę Żydów, a potem szabrowali ich mienie. Właśnie w 1942 r. w getcie warszawskim powstało na oznaczenie rabunku słowo „szaber” od żydowskiego słowa „szabrower”.
    Wśród żydowskich kolaborantów znalazła się natomiast wcale niemała grupa bezwzględnych, okrutnych katów. W swojej pracy przejrzałem ponad 500 książek autorów żydowskich po angielsku, francusku, niemiecku, węgiersku i hiszpańsku. Na podstawie tych lektur mogę podać liczne, bardzo liczne przykłady bezwzględnych żydowskich oprawców, pozbawionych jakichkolwiek skrupułów. Oto niektóre z nich.

    Joe Rosenblum we wspomnieniowej książce Defy the Darkness podaje wstrząsające dane o rozmiarach zbrodniczej działalności żydowskiego kata Żydów – kapo Rudyego.

    Oprawca ten zajmował niewątpliwie „wyróżniające się” miejsce wśród najokrutniejszych żydowskich katów własnego narodu. Rosenblum opisał w swej książce scenę, jak po wyzwoleniu obozu zagłady grupa przebywających w nim żydowskich więźniów zaczęła bić, a wreszcie powiesiła na wielkim sznurze jednego z najokrutniejszych żydowskich kapo – 25-letniego Rudyego. Rosenblum pisał o Rudym: „He was a German Jew who had been a Kapo, and he had whipped, beate, and even killed thousands of Lithuanian, Estonian and Latvian Jews”. (Czyli Rudy „był niemieckim Żydem, który jako kapo chłostał, tłukł, a nawet zamordował tysiące Żydów z Litwy, Estonii i Łotwy” [podkreślenie – J.R.N.] (tłumaczenie J.R. Nowak. Por.: Joe Rosenblum with David Kohn, Defy the Darkness. A Tale of Courage In the Shadow of Mengele, London 2001, ss. 286–297).

    W Polsce absolutnie przemilczana jest, poza moja książką Żydzi przeciw Żydom (Warszawa 2012) informacja o tym, że policjanci żydowscy wykonali katowską robotę, mordując w Oszmianie 419 Żydów, chorych i starców. Relacje na ten temat oparłem na podstawie książek profesorów Saula Friedländera i Reubena Ainszteina oraz Leonarda Tushneta (Por. S. Friedländer, Les Annees d’ Extermination. Lą Allemagne nazie et les Juifs 1939–1945, Paris 2008, s. 544), L. Tushnet, The Pavement of Hell, New York 1971, s. 176, R. Ainsztejn, Jewish Resistance in Nazi-Occupied Europe, London 1974, s. 507).

    Żydowski szef obozu Gewirtz zabił około 1000 Żydów – według wspomnień Icka Kuperberga Memoirs of a Holocaust Survivor, Porkland, Florida 2000, s. 61.

    Mischling (mieszaniec), półkrwi Żyd, członek NSDAP Fritz Scherwitz (Eleke Sirewitz) zarządzał obozem koncentracyjnym w Lenta 83 koło Rygi i odpowiadał za zabijanie Żydów. Świadkowie twierdzili, że osobiście uczestniczył w zamordowaniu 200 Żydów w Rydze 31 października 1942 r. (Por. Bryan Mark Rigg, Żydowscy żołnierze Hitlera, Warszawa, Kraków 2005, s. 279).

    W Adampolu zabójczy donos jednego z Żydów do Niemców spowodował egzekucję 800 Żydów. Według Harolda Wernera, Fighting back. A Memoir of Jewish Resistance in World War II, New York, Columbia University Press 1992, s. 140).

    W Lidzie donos żydowskiego gangu do Niemców spowodował śmierć 75 do 80 Żydów – według Yitzaka Arada, Ghetto in Flames. The Struggle and Destructiopn of the Jews in Vilna in the Hololcaust, New York 1982, ss. 292–293).

    Żyd Sygal, syn Isaaka, brał udział w zabójstwie dwóch grup Żydów (70 osób), osobiście odbierał od Żydówek małe dzieci i strzelał im w głowę. (Por. Wiktor Poliszczuk, Dowody zbrodni OUN i UPA, Toronto 2000, s. 416).

    Zdarzały się przypadki, że zbrodniczy żydowscy kaci nie oszczędzali nawet własnych rodziców. By przypomnieć przykład zbrodniczego żydowskiego kapo, opisanego w książkach Josefa Schupaka i Davida Mittelberga. Przystojny 15-letni Żyd Bubi spodobał się czołowemu esesmanowi w Majdanku i służył mu usługami homoseksualnymi. By jeszcze mocniej wkraść się w łaski esesmana, Bubi publicznie powiesił swego ojca i matkę. Esesman pochwalił go za to, mówiąc, że jest on „psychische Deutsche” (tj. że jest psychicznie Niemcem). Potem Bubi zabił sporo innych Żydów w obozie. Ten młody sadysta Bubi potrafił zabić człowieka w kilka minut. Spotkała go za to okrutna kara – po wyzwoleniu obozu został zlinczowany przez Żydów wraz z grupą innych żydowskich kapo.

    Baruch Milch opisał w swej wspomnieniowej książce Can Heaven Be Void (Jerusalem 2003, s. 78) żydowskiego policjanta, który: „Własnymi rękoma wywlókł swych rodziców w szczytowym okresie nagłej Aktion i doprowadził do miejsca kaźni na cmentarzu”.

    Przykłady można mnożyć.

    Pozwolę sobie teraz zadać jedno podstawowe pytanie pracownikom żydowskiego Instytutu Historycznego na czele z wytrawnym oszczercą Pawłem Śpiewakiem (nazwał on „łobuzem ideologicznym” największego polskiego myśliciela politycznego XX w. Romana Dmowskiego):

    Jak wytłumaczycie fakt, że Żydzi dominowali w bezpiece kilku krajów rządzonych przez komunistów?
    I kolejne pytanie:
    Dlaczego właśnie oni należeli do najokrutniejszych katów?
    Przypomnę tu w pierwszym rzędzie informacje zamieszczone w książce słynnego żydowskiego badacza naukowego, pochodzącego z Rosji Yuriego Slezkine. W cennej, a niestety całkowicie wyczerpanej w Polsce książce Wiek Żydów Slezkine pisał m.in:

    W 1934 roku, kiedy organ ten (OGPU(-JRN) włączono do NKWD, funkcjonariusze „narodowości żydowskiej” stanowili w kierowniczych kadrach radzieckiej bezpieki najliczniejszą grupę etniczną (37 Żydów, 30 Rosjan, 7 Łotyszy, 6 Ukraińców, 4 Polaków, 3 Gruzinów, 3 Białorusinów, 2 Niemców i 5 innych narodowości). Dwunastu kluczowymi wydziałami i zarządami NKWD, w tym ds. milicji robotniczo-chłopskiej, obozów pracy (Gułagu), kontrwywiadu, inwigilacji i szkodnictwa gospodarczego, kierowali Żydzi poza dwoma pochodzącymi z dawnej strefy osiedlenia. Ludowym komisarzem spraw wewnętrznych był Gienrich Grigoriewicz (Henoch Herszenowicz) Jagoda. Ze wszystkich rosyjskich rewolucji ta w żydowskim wydaniu (do roku 1934) była najbezwzględniejsza i najbardziej skuteczna. (Por. Y. Slezkine, Wiek Żydów, Warszawa 2004, ss. 243–244).

    W innym miejscu książki (s. 277) Slezkine pisze: „Rzeczywiście bezpieka – nienaruszalne jądro reżimu, po 1934 znane jako NKWD – była jedną z najbardziej żydowskich instytucji ZSRR [Podkreślenie – J.R.N.]. W przededniu Wielkiego Terroru, w styczniu 1937 roku wśród 111 najwyższych funkcjonariuszy NKWD było 42 Żydów, 35 Rosjan, 8 Łotyszy i 26 osób innej narodowości”. Żydzi odegrali ogromną rolę w kierowaniu budową Kanału Białomorskiego w latach 1931–1934 z pomocą okrutnie eksploatowanych więźniów. Slezkine pisze (s. 219): „Budową zarządzała tajna policja (OGPU, następczyni WCzeKa). Wszystkie stanowiska w najwyższym kierownictwie zajmowali Żydzi: G.G. Jagoda z ramienia OGPU, Ł.I. Kogan, kierownik budowy, M.D. Berman, szef Głównego Zarządu Obozów (GUŁagu), S.G. Firin, szef obozu budowy Kanału, J.D. Rappaport, zastępca kierownika budowy, N.A. Frenkel, kierownik organizacji pracy na Kanale”.

    Te same informacje o oprawcach kierujących budową Kanału Białomorskiego znajdujemy w książce słynnego pisarza rosyjskiego Aleksandra Sołżenicyna o stosunkach rosyjsko-żydowskich. Przypomniał on, że budowa wspomnianego kanału pochłonęła w latach 1931–1932 życie setek tysięcy Rosjan, Ukraińców oraz mieszkańców środkowej Azji (Por. A. Sołżenicyn, Dwieście lat razem 1795–1995, Wrocław 2014, t. II. s. 265). Warto przypomnieć za Aleksandrem Sołżenicynem, że cały ogromny system łagrów stworzył i nadzorował turecki Żyd Naftali Aronowicz Frenkel (Por. A. Sołżenicyn, Archipelag Gułag, wyd. podziemne Pomost, Warszawa 1988, t. 3–4, s. 65.). Przewodniczący rosyjskiej komisji partyjnej badającej zbrodnie stalinowskie, były członek Biura Politycznego KC KPZR Aleksander Jakowlew ujawnił w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że na czele 11 spośród 12 istniejących w Sowietach kompleksów łagrów stali Żydzi (12., miński, kierowany był przez Ormianina). Przypomnijmy, że według niektórych ocen w łagrach zginęło razem ok. 20 mln więźniów.

    Według Sołżenicyna węgierski Żyd Bela Kun, były przywódca Węgierskiej Republiki Rad, „przez półtora roku zalał krwią Krym” (tamże, s. 112). W pierwszym dziesięcioleciu po 1945 r. Węgry były w całości rządzone przez żydowską grupę kierowniczą, na czele z „Krwawym Maciejem” Rakosim. Cale kierownictwo bezpieki składało się z Żydów i właśnie tam, z powodu żydowskiej bezpieki (tzw. awoszów), doszło do najokrutniejszych (poza Albanią) zbrodni w całym obozie komunistycznym. Po sfabrykowanych procesach stracono tam setki osób, w tym byłego ministra spraw wewnętrznych i byłego członka Biura Politycznego KC węgierskiej partii komunistycznej László Rajka. Powieszono go pod oknem celi, w której siedziała jego żona. Kierujący węgierską bezpieką skrajny żydowski sadysta Vladimir Farkas lubił upokarzać więźniów przez sikanie im do ust. Podobno zrobił to m.in. więzionemu wówczas Jánosowi Kadarowi. W Rumunii gwałtowną stalinizacją kierowała córka rabina Anna Pauker. W Czechosłowacji bezpiekę kontrolował w duchu jak najgorliwszego wykrywania rzekomych „wrogów ludu” sekretarz generalny KP Czechosłowacji Rudolf Slansky, później też aresztowany i stracony. (Zob. szerzej: J.R. Nowak, Nowe kłamstwa Grossa, Warszawa 2006, ss. 150–152).

    W Polsce poza figurantem Radkiewiczem była zdecydowana dominacja Żydów w kierownictwie bezpieki, która w całości podlegała członkowi Biura Politycznego KC PZPR Jakubowi Bermanowi. Wielu z czołowych bezpieczniaków żydowskiego pochodzenia (m.in. Fejgin, Różański (Goldberg), Światło) wyróżniało się skrajnym okrucieństwem. Zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki zyskał sobie dyrektor Departamentu Śledczego w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego Józef Różański (Goldberg). Według raportu tzw. komisji Nowaka, powołanej na VIII Plenum KC PZPR w 1957 r., właśnie Różański szczególnie wyróżnił się we wprowadzaniu metod znęcania się nad oskarżonymi przez bezpośredni przykład i udział w znęcaniu się.

    Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar „piekielnego śledztwa” prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretowania i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.:

    1) bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.);

    2) bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp – szczególnie bolesna operacja torturowa;

    3) bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę – kilka razy dziennie);

    4) wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;

    5) miażdżenie palców między trzema ołówkami (wskutek tego „zabiegu” dwukrotnie zeszło mi sześć paznokci);

    6) przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu;

    7) przypalanie płomieniem palców obu dłoni;

    8) zmuszanie do niespania przez okres 7–9 dni, drogą „budzenia” więźnia, który stał w mroźnej celi, uderzeniami w twarz, zadawanymi przez dozorującego urzędnika byłego MBP; metoda ta, nazywana przez oficerów śledczych „plażą” lub „Zakopanem”, wywołuje półobląkańczy stan u więźnia i wywiera zaburzenia psychiczne, powodujące widzenia barwne i dźwiękowe, zbliżone do odczuwanych po spożyciu peyotlu lub meskaliny (cyt. za: Kazimierz Moczarski Piekielne śledztwo, „Odrodzenie”, 21 stycznia 1989).

    Warto przypomnieć również opisane przeze mnie już w „Warszawskiej Gazecie” zbrodnie „kata ze Świętochłowic” Salomona Morela (wymordowanie ponad 1600 osób w tamtejszym obozie w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy w 1945 r.).

    Te wszystkie tak długo przemilczane sprawy trzeba wreszcie należycie przypomnieć. Warto w tym kontekście przypomnieć, co pisał na temat roli żydowskich komunistów w stalinizacji Europy Środkowo-Wschodniej słynny intelektualista pochodzenia żydowskiego Leopold Tyrmand we wciąż tak niegodnie przemilczanej książce Cywilizacja komunizmu: „Gdy Armia Czerwona przystępowała do sowietyzowania Europy Wschodniej, na czele czechosłowackiej ekipy partyjnej stał Żyd [Slansky – J.R.N.], Węgry kneblował Żyd [Mátyás Rákosi – J.R.N.), a Polska miała u władzy figuranta Polaka, za którym na węzłowych pozycjach stali żydowscy komuniści, wypełniający z fanatycznym oddaniem najbezwględniejsze rozkazy Kremla. […] Z nadgorliwym zapałem rzucili się [Żydzi – J.R.N.] do sowietyzowania wschodnioeuropejskich społeczeństw, do budowania socjalizmu, do zacieśniania komunistycznej pętli na szyjach narodów starych, odpornych na przemoc i doświadczonych w walce o psychiczną niepodległość”. (Por. Leopold Tyrmand, Cywilizacja komunizmu, Londyn 1972, ss. 212–213).

    Za https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/5528-prof-jerzy-robert-nowak-czy-pisanie-prawdy-o-zbrodniach-zydowskich-to-antysemityzm
  • @Husky 22:13:02
    Nie. NKWD miało za zadanie czyścić teren z wywrotowców, dywersantów, pozostałości niedobitków Niemców - w celu ugruntowania władzy radzieckiej.
    Armii Czerwonej nie trzeba było zachęcać do parcia do przodu po tym wszystkich krzywdach i zbrodniach, które to Niemcy wyrządzili ludności na terenach okupowanych. Pominąwszy tereny, gdzie władze były w koalicji hitlerowskiej ( kraje bałtyckie i tzw. Ukraina), Niemcy dokonywali zbrodni tak samo jak w Polsce.
  • @lorenco 22:25:04
    Nie ?
    masz internet
    Poczytaj jak to naprawdę było
    uzupełnij te braki wiedzy w tym temacie, a jest tego więcej niż sporo
  • @Husky 21:48:04
    //Nam te żydy przyniosły wolność i cieszymy się nią do dziś.
    A więc powinniśmy być im wdzięczni//

    Nie nadużywaj już dzisiaj więcej, zbóju...
    Jak wpadasz w talmudyczną nutę to przestaję czytać i modlę się o rozumek dla ciebie.
  • @kula Lis 67 22:23:10
    Jüdischer Ordnungsdienst, dosł. Żydowska Służba Porządkowa[1], zwyczajowo policja żydowska – w okresie II wojny światowej podległe częściowo Judenratom, kolaborujące z nazistowskimi Niemcami, żydowskie jednostki policyjne wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych.

    Jüdischer Ordnungsdienst było wykorzystywane do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych[2][3][4].

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Bundesarchiv_Bild_101I-134-0792-28%2C_Polen%2C_Ghetto_Warschau%2C_Ghettopolizei.jpg
    File:Bundesarchiv Bild 101I-134-0792-28, Polen, Ghetto Warschau, Ghettopolizei.jpg

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/07/Jewish_Police_W%C4%99gr%C3%B3w.jpg/1200px-Jewish_Police_W%C4%99gr%C3%B3w.jpg

    https://m.salon24.pl/ea4eed2dcb7b05ef4e017400bf5a741e,750,0,0,0.jpg

    Źródło Wiki i:
    http://zbigwie.szkolanawigatorow.pl/zydzi-getto-judischer-ordnungsdienst
  • @Husky 22:30:34
    Trochę w życiu przeczytałem książek i papka z internetu nie jest dla mnie wytyczną jak dla Ciebie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:42:39
    jedno zdanie wyrwane z kontekstu
    dziwne
    pzdr
  • @lorenco 22:50:44
    a i filmów też się za czasów PRL-u naoglądałeś
  • @Husky 22:54:17
    Tyle co wszyscy Polacy się naoglądali.
  • @lorenco 23:00:40
    Ale Katyń Wajdy to pewnie jak każdy Polak oglądałeś.
    No ale to już nie był czas PRL-u
  • @Husky 23:12:44
    Oglądałem, no i co związku z tym? Nawet Wołyń oglądałem i Smoleńsk - mam napisać recenzję?
    Kącik filmowy chcesz założyć? Fajny pomysł, coś ciekawego na Neonie by było, zajmij się tym.
  • @Nibiru 15:22:51
    Obecnie mam wrażenie, że to Ty jesteś sterowany przez żydowskich chazarów.
  • lorenco
    Sejm Koronny 1616 roku o żydach… UWAGA! MOCNO NIEPOPRAWNE!


    http://echointernetu.pl/wp-content/uploads/2018/03/sejjmik-zydzi.jpg

    W ciągu trwającej od kilku tygodni ciężkiej dyskusji na temat relacji polsko-żydowskich wielokrotnie sięgano po różne historyczne fakty, często znacznie starsze niż szczególnie dramatyczny okres jakim były lata II wojny światowej. Odwoływano się nawet do czasów I Rzeczpospolitej przypominając tradycje tolerancji i swobody religijnej jakimi obdarzano m.in. mniejszość żydowską, która mogła żyć, prowadzić swoje interesy i rozwijać kulturę na obszarze Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jednym z unikalnych i najbardziej wiarygodnych źródeł pozwalających zrozumieć jakie problemy trapiły I Rzeczpospolitą i jak próbowano je rozwiązywać, są wydawane drukiem po każdym sejmie „Constytucje Seymowe”, będące zbiorem uchwał jakie przyjęto i które ogłaszano do wiadomości publicznej. Warto zagłębić się w ich lekturę, przede wszystkim aby zrozumieć dawną, mocarstwową, nieskażoną zaborami, okupacją, czy komunizmem mentalność dawnych Polaków, oraz odkryć, że wizerunek pijanego szlachcica krzyczącego veto jest wymysłem propagandy lat PRL-u, a staropolscy mężowie stanu reprezentowali sobą powagę i mądrość o jakiej większość obecnych polityków może najwyżej marzyć. Z tej właśnie mocarstwowej perspektywy warto spojrzeć również na kwestię relacji polsko-żydowskich. Jak widzieli je nasi przodkowie, którzy dali żydom możliwość przetrwania na naszych ziemiach podczas trwających w Europie pogromów i zastanowić nad ich obserwacjami. Jak się okazuje, staropolska tolerancja, wbrew współczesnym interpretacjom niektórych, nie oznaczała bowiem podejścia bezkrytycznego…

    „…zawsze zwykli oszukiwać…”



    http://echointernetu.pl/wp-content/uploads/2018/03/konstytucje.jpg


    Ciekawa wzmianka na ten temat znajduje się w Constytucjach Seymu Koronnego w Warszawie Roku 1616, gdzie przeczytać możemy następującą uchwałę dla Województwa Sandomierskiego: Za(po)biegając temu, aby pozostałe potomstwo Narodu Szlacheckiego do zguby dóbr ojczystych, z których służba Rzeczypospolitej (być) powinna, przez oszukanie nie przychodziło: uchwałą Seymu niniejszego postanowiliśmy: Aby żaden lub Szlacheckiego, lub Mieyskiego narodu, nie ważył się przyjmować na się za dług Rejestrowy Żydowski, którzy zawsze zwykli oszukiwać młodych ludzi…” Wygląda na to, że nasi przodkowie, będąc gospodarzami we własnym imperium, jakim była Rzeczpospolita, nie mieli zamiaru silić się na jakąkolwiek polityczną poprawność i pewne oczywiste dla nich rzeczy nazywali po imieniu. Dzisiaj tego typu treści zapewne okrzyknięto by stereotypami, czy wręcz ksenofobią i szerzeniem nienawiści. W czasach naszej świetności Sejm Koronny jak widać nie miał jednak żadnych oporów, aby ustawowo zabronić zaciągania przez szlachtę i mieszczan pożyczek u żydów, w szczególności pod zastaw własnych majątków, które nadane zostały przecież z obowiązkiem służby Rzeczpospolitej. Nie widać też oporów przed zapisaniem dla potomnych w oficjalnych dokumentach państwowych wiele znaczącego zdania, że żydzi „zawsze zwykli oszukiwać młodych” w swoim lichwiarskim procederze. Tylko studiowanie dzieł i dokumentów z okresu naszej świetności pozwoli zrozumieć mentalność, która stanowiła nasz kraj od Gdańska po Sicz i od Lubowli po Połock… Od bitwy pod Orszą, po Viktorię Wiedeńską. Kluczowe jest zrozumienie naturalnej zależności pomiędzy tym, kto w tym kraju był i jest gospodarzem, a kto był i jest gościem… wówczas najbardziej nawet propagandowe wystawy z Muzeum Polin, ani kolejne dzieła żydowskiego Instytutu Historycznego nie zafałszują nam obrazu, który znamy z naszych własnych doświadczeń, a który pokrywa się z obserwacjami naszych przodków sprzed czterech stuleci.

    Stanisław Krzywda

OSTATNIE POSTY

więcej
  • SPOŁECZEŃSTWO

    Ja portalowy przygłup

    Uprzedzam że ja nie nigdy ulegam groźbom,nigdy. Dlatego, wychodząc naprzeciw prośbom, groźbom i ostrzeżeniom, zdecydowałem.... czytaj więcej

  • BANKI

    Szwajcarzy posłuchali ekonomistów

    Większość Szwajcarów posłuchała obaw ekonomistów, odrzucając w referendum ideę wprowadzenia tzw. pieniądza suwerennego. Ponad 75 proc. głosujących było przeciwko. Na "nie" były wszystkie kantony. czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    "Polska Rodziną Silna!"

    "Polska rodziną silna!” - pod tym hasłem po raz trzynasty przeszedł w niedzielę ulicami W-wy Marsz dla Życia i Rodziny. Podczas manifestacji postulowano między innymi o "jak najszybsze uchwalenie przepisów chroniących prawa dzieci nienarodzonych". czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej