Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
748 postów 24653 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Rocznica zakończenia obrad Okrągłego Stołu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

29 lat temu, 5 kwietnia 1989 r., po dwóch miesiącach negocjacji, podpisane zostały porozumienia między opozycją solidarnościową a władzą zamykające obrady Okrągłego Stołu.

 5 kwietnia 1989 r., po dwóch miesiącach negocjacji, podpisano porozumienie zamykające obrady Okrągłego Stołu, który zapoczątkował upadek systemu komunistycznego i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

 

               

 

       Jaruzelski: "Rozmowa z Wałęsą, to nie nasza Canossa"

Obrady Okrągłego Stołu były rezultatem negocjacji podjętych przez władze komunistyczne z częścią opozycji w połowie sierpnia 1988 r., w sytuacji narastającej fali strajków i protestów społecznych.

W ich wyniku 31 sierpnia 1988 r. w Warszawie doszło do pierwszego, od wprowadzenia stanu wojennego, spotkania pomiędzy szefem MSW gen. Czesławem Kiszczakiem i Lechem Wałęsą, w którym uczestniczyli również bp Jerzy Dąbrowski oraz sekretarz KC Stanisław Ciosek.      

 
                

 

 Na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR 1 września 1988 r. gen. Wojciech Jaruzelski uspokajał: „Rozmowa z Wałęsą, to nie nasza Canossa. To Wałęsa razem z biskupem pojechał do szefa policji, a nie odwrotnie”. W podobnym tonie wypowiadał się gen. Kiszczak.
Podjęcie rozmów z Lechem Wałęsą wywołało zaniepokojenie aparatu partyjnego.

Na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR 1 września 1988 r. gen. Wojciech Jaruzelski uspokajał: „Rozmowa z Wałęsą, to nie nasza Canossa. To Wałęsa razem z biskupem pojechał do szefa policji, a nie odwrotnie”. W podobnym tonie wypowiadał się gen. Kiszczak.

Postulat legalizacji "Solidarności"

Do drugiego spotkania Lecha Wałęsy i gen. Kiszczaka doszło 15 września 1988 r. Obecni na nim byli także Stanisław Ciosek, ks. Alojzy Orszulik i Andrzej Stelmachowski. Następnego dnia rozpoczęły się rozmowy w szerszym gronie, w których wzięli udział przedstawiciele PZPR, ZSL, SD, OPZZ, „Solidarności” i Kościoła. Ze względu na liczbę uczestników przeniesiono je do ośrodka MSW w podwarszawskiej Magdalence.

W trakcie negocjacji ujawnił się zasadniczy spór dotyczący legalizacji „Solidarności”. Opozycja domagała się bowiem od władz komunistycznych jasnego stanowiska w tej sprawie jeszcze przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się podpisaniem wspólnego komunikatu, który stwierdzał jedynie, że obrady Okrągłego Stołu rozpoczną się w połowie października, a ich tematem będzie m.in. „kształt polskiego ruchu związkowego”. Gen. Kiszczak nie zgodził się na to, ażeby w komunikacie wymieniona została nazwa „Solidarność”. Obrady Okrągłego Stołu miały się toczyć w pałacu w Jabłonnie. Tam też ustawiono wykonany w Henrykowie stół, przygotowany do prowadzenia rozmów.

Impas w rozmowach

Do spotkania obu stron w wyznaczonym terminie jednak nie doszło. W rozmowach pojawił się impas. „Solidarność” konsekwentnie domagała się swojej legalizacji, nie zgadzając się także na ingerencję władz komunistycznych w skład przyszłej delegacji opozycyjnej przy Okrągłym Stole.

Powrót do negocjacji i zawarcie porozumienia dodatkowo utrudniła podjęta 31 października przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów decyzja o postawieniu w stan likwidacji Stoczni Gdańskiej, będącej symbolem „Solidarności”.

Kilka dni wcześniej (28 X), premier Mieczysław F. Rakowski na konferencji prasowej stwierdził: „Polaków mniej interesuje +okrągły stół+, a bardziej suto zastawiony”.

Do spotkania obu stron w wyznaczonym terminie jednak nie doszło. W rozmowach pojawił się impas. „Solidarność” konsekwentnie domagała się swojej legalizacji, nie zgadzając się także na ingerencję władz komunistycznych w skład przyszłej delegacji opozycyjnej przy Okrągłym Stole.
Konflikt wewnątrz PZPR

Sprawa stosunku do „Solidarności” stała się powodem ostrego konfliktu wewnątrz aparatu władzy w trakcie trwania obrad X Plenum KC PZPR.

Podczas jego pierwszej części (20-21 XII) z Biura Politycznego odeszło sześciu członków przeciwnych porozumieniom z opozycją, którzy zostali zastąpieni przez ludzi, mających zaufanie gen. Jaruzelskiego.

W trakcie drugiej części Plenum (16-17 stycznia 1989 r.), w związku z oporem znacznej grupy partyjnego aktywu przed zaakceptowaniem możliwości legalizacji „Solidarności”, czterej członkowie Biura Politycznego (W. Jaruzelski, Cz. Kiszczak, M. Rakowski, F. Siwicki) zagrozili podaniem się do dymisji.

Ostatecznie za przyjęciem „Stanowisko KC PZPR w sprawie pluralizmu politycznego i pluralizmu związkowego” głosowało 143 członków KC, przeciw było 32, a 14 wstrzymało się od głosu.

Jak pisał prof. Dudek w książce „Reglamentowana Rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990”: „W ostatnim wystąpieniu poprzedzającym głosowanie Jaruzelski uzasadnił konieczność dokonania politycznego gambitu trzema głównymi przyczynami. Po pierwsze ocenił, że już sama zapowiedź zwołania okrągłego stołu zapewniła kilkumiesięczny okres spokoju społecznego, ale +benzyna jest rozlana […] i chodzi o to, kto rzuci tę zapałkę, czy Wałęsa ją rzuci+. Bez rozpoczęcia obrad szybko wystąpi +znacznie trudniejsza i gorsza sytuacja+. Drugim motywem była konieczność przeprowadzenia wyborów do Sejmu, co bez udziału „Solidarności” i wsparcia Kościoła groziło zdaniem generała frekwencją na poziomie 20-30 procent, a wówczas +mandat do pełnienia funkcji ustrojowej, jaką spełniamy, zawisa w ogóle w próżni, staje się to wręcz kompromitujące+. Ostatnia przesłanka dotyczyła sytuacji międzynarodowej. Bez porozumienia z opozycją – dowodził Jaruzelski – nie ma co liczyć na wsparcie ekonomiczne Zachodu”.

Przygotowania do Okrągłego Stołu

Decyzja podjęta przez X Plenum umożliwiła rozpoczęcie przygotowań obrad Okrągłego Stołu.
27 stycznia 1989 r. doszło do pierwszego od września roboczego spotkania Lecha Wałęsy i gen. Kiszczaka w Magdalence, na którym ustalono procedurę obrad, ich zakres oraz termin rozpoczęcia.

Prof. Krystyna Trembicka w książce „Okrągły Stół w Polsce. Studium o porozumieniu politycznym” zwracając uwagę, iż w ówczesnej sytuacji obie strony były zainteresowane rozpoczęciem rozmów, pisze: „Uczestnicy kompromisu mieli świadomość istnienia wielopłaszczyznowego kryzysu i konfliktu politycznego. Dodatkowym czynnikiem presji stały się strajki o niekontrolowanym charakterze. Strajki te przyspieszyły proces wyłaniania nowych kadr, pozostających poza oddziaływaniem związków rządowych i „Solidarności”. W przypadku elity PZPR dodatkowym zagrożeniem były: istnienie radykalnych sił we własnym obozie, ferment wśród sojuszników, nieobliczalność OPZZ. Dla opozycji, która podjęła się rozmów z obozem rządzącym, była to z jednej strony radykalizacja nastrojów w zakładach pracy (po raz pierwszy strajkujący publicznie oskarżyli elity solidarnościowe o zdradę ideałów okresu 1980,1981), a z drugiej strony słabość struktur opozycyjnych i marazm społeczny, wyrażający się w braku szerszego poparcia dla „Solidarności”. Dla kreatorów porozumienia przy Okrągłym Stole była to zatem obustronna +ucieczka do przodu+”.

Obrady Okrągłego Stołu

Obrady Okrągłego Stołu rozpoczęły się 6 lutego 1989 r. w Warszawie w Pałacu Namiestnikowskim (siedzibie URM) przy Krakowskim Przedmieściu.

W inauguracyjnym posiedzeniu wzięło udział 54 reprezentantów strony rządowo-koalicyjnej i opozycyjno-solidarnościowej.

Skład delegacji koalicyjno-rządowej, ustalił gen. Wojciech Jaruzelski, który osobiście nie uczestniczył w obradach.

 

             

 

 

Natomiast reprezentanci strony solidarnościowo-opozycyjnej powołani zostali przez utworzony 18 grudnia 1988 r. Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, którego sekretarzem był Henryk Wujec. Należy zaznaczyć, że przy Okrągłym Stole nie znaleźli się przedstawiciele wszystkich środowisk opozycyjnych.

Funkcje rzeczników prasowych pełnili Jerzy Urban i Janusz Onyszkiewicz.

Oprócz obu delegacji na sali obecni byli również obserwatorzy ze strony Episkopatu - księża Bronisław Dembowski i Alojzy Orszulik, a także bp ewangelicko-augsburski Janusz Narzyński. Wśród uczestników obrad był też zaproszony przez stronę rządową mecenas Władysław Siła-Nowicki.

Obradom przewodniczyli prof. Władysław Findeisen i prof. Aleksander Gieysztor.

Inauguracyjne przemówienia wygłosili: gen. Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa, Alfred Miodowicz, Jerzy Turowicz, Mikołaj Kozakiewicz, Józef Ślisz, Jan Janowski, Alojzy Pietrzyk i Jerzy Ozdowski.

Otwarcie obrad bezpośrednio transmitowała telewizja.

Powołano trzy zespoły negocjacyjne (tzw. stoliki). Pierwszy – omawiający kwestię pluralizmu związkowego, któremu przewodniczyli Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Kwaśniewski i reprezentujący OPZZ Romuald Sosnowski. Drugi – zajmujący się problemami gospodarki i polityki społecznej, pod przewodnictwem prof. Władysław Baki i prof. Witolda Trzeciakowskiego. Trzecim zespołem, pracującym nad sprawą reform politycznych, kierowali prof. Bronisław Geremek oraz prof. Janusz Reykowski.

Oprócz wspomnianych zespoły utworzono również podzespoły (tzw. podstoliki): rolnictwa, górnictwa, reformy prawa i sądów, stowarzyszeń, samorządu terytorialnego, młodzieży, środków masowego przekazu, nauki, oświaty i postępu technicznego, zdrowia i ekologii.

Obu stronom w trakcie negocjacji pomagali doradcy i eksperci. Łącznie w prace zaangażowanych było kilkaset osób.

Część problemów rozstrzygana była w mniej formalnej atmosferze i w mniejszym gronie w trakcie poufnych spotkań roboczych w Magdalence. Uczestniczyli w nich m.in.: Stanisław Ciosek, Andrzej Gdula, gen. Czesław Kiszczak, Aleksander Kwaśniewski i Janusz Reykowski – ze strony koalicyjno-rządowej oraz Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Lech Kaczyński, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki i Adam Michnik – reprezentujący „Solidarność”. W rozmowach tych brali udział także bp Tadeusz Gocłowski i ks. Alojzy Orszulik.

W trakcie rozmów Okrągłego Stołu w całym kraju trwały protesty i strajki, w których domagano się przede wszystkim podwyżek płac. Według danych ówczesnego MSW w 67 strajkach w lutym 1989 r. wzięło udział około 60 tys. ludzi. Miesiąc później liczba strajków zwiększyła się do 260.

 
 
 
               
 
 
 
Omawiając ustalenia dotyczące uprawnień prezydenta, prof. Paczkowski stwierdzał, że były one istotnym elementem zawartego "kontraktu", „gdyż oczywiste – a nawet ustalone – było, iż najpoważniejszym kandydatem będzie gen. Jaruzelski. Wprawdzie nie posunięto się do wprowadzenia rządów prezydenckich, ale urzędowi temu przydano niemało uprawnień – przede wszystkim zwierzchność nad siłami zbrojnymi i odpowiedzialność za wewnętrzne i zewnętrzne bezpieczeństwo kraju. Prezydent (czytaj: Jaruzelski) miał być gwarantem ewolucyjnego kontynuowania prawdopodobnych dalszych zmian ustrojowych. W zamian za zgodę na to opozycja uzyskała wzmocnienie pozycji Senatu, którego weto wobec ustaw musiało być odrzucone przez większość 2/3 posłów”.

Porozumienie zawarte w sprawie wyborów parlamentarnych było jednorazowe. Kolejne wybory miały być przeprowadzone według zasad całkowicie demokratycznych.

Zgodnie z ustaleniami Okrągłego Stołu władze zobowiązały się do legalizacji NSZZ „Solidarność” (nastąpiło to 17 kwietnia 1989 r.) i NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” (20 kwietnia 1989 r.).

Wyraziły także zgodę na wznowienie wydawania „Tygodnika Solidarność” oraz powstanie niezależnego dziennika (8 maja 1989 r. ukazał się pierwszy numer „Gazet Wyborczej”).

Podjęto również decyzję o powołaniu Komisji Porozumiewawczej, mającej czuwać nad wykonywaniem porozumień zawartych przy Okrągłym Stole.

7 kwietnia 1989 r. Sejm uchwalił „Ustawę o zmianie Konstytucji PRL”, wprowadzającą m.in. zapisy o Senacie, urzędzie prezydenta oraz ordynacjach wyborczych do Sejmu i Senatu.

13 kwietnia Rada Państwa wyznaczyła termin wyborów na 4 i 18 czerwca 1989 r.


//dzieje.pl/aktualnosci/rocznica-zakonczenia-obrad-okraglego-stolu

//www.rp.pl/Historia/170409585-28-rocznica-zakonczenia-obrad-Okraglego-Stolu.html

 

KOMENTARZE

  • A byli przy tym jacyś Polacy ?
    Bo na zdjęciach same semickie, złodziejskie gęby ! I podobno dwie menory mieli, jedną rządową a drugą opozycyjną ... a podobne były jak dwie krople wody ... ciekawe czemu jarmułek nie założyli, a może tylko do zdjęć zdjęli ...
  • @Drab61 16:36:06
    Same żydowskie draby tam były
    Ale sporo już z nich nie żyje
  • Jakie draby tam były?
    Husky, napisałeś dokładnie tak jak było, bardzo dobrze to pamiętam. Tam były takie draby, jakie wtedy mogły usiąść do tego stołu. Zupełnie inna sprawą jest to, co te draby tam ustaliły. Powiedz mi Drabie 61, kto i za kogo z każdej ze stron, powinien Twoim zdaniem pertraktować wtedy przy tym stole. Byłbym wdzięczny chociaż za kilka nazwisk.
  • @Jeremi 18:20:59
    To była odpowiedz o "drabach" dla Draba 8-))))))
  • Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *
    .

    Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *



    * "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


    W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają chrzecijan.


    https://rprl.blogspot.com/2011/12/mirosaw-krupinski-zauki-zbrodni.html



    Śp. Mirosław musiał emigrować. Kiedyś stał u boku Lecha Wałęsy - był jego zastępcą . Później, tak jak wielu solidarnościowców, był prześladowany. Wyjechał do Australii, ale o Polsce nie zapomniał. Pisał na stronie www.wirtualnapolonia.com. Tworzył piękne wiersze. Odchodzą ludzie, którzy kochali Ojczyznę.
    Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niech mu świeci. Amen.
    (z listu czytelniczki)


    W roku 1981 był wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej, najwyższym rangą członkiem władz Solidarności, który odmówił współpracy z władzami stanu wojennego.
    Autor kilku książek, z których Zaułki Zbrodni są najbardziej demaskatorskim dziełem obnażającym zakulisowe układ okrągłego stołu.
    Przez III RP skazany na zapomnienie.
    Jako epitafium niech posłuży wiersz ze strony autorskiej:


    Sami, w milionów zagubieni tłumie,
    labirynt ścieżek wydeptując swoich,
    krążymy… Tłum nas nie zna, nie rozumie,
    jeśli dostrzega – to pewnie się boi…


    Sześć mamy palców, choć nie widać tego,
    ukryte oko, co na wylot widzi,
    duszę rogatą – co tęskni do swego…
    Goście z zaświatów. Ziemianie Hybrydzi…


    Rentgenem wzroku poznajemy myśli,
    szóstego palca dotykiem – ich plany,
    wiemy o innych – jak żyją, skąd przyszli,
    gdy dla nich mózg nasz ciągle jest nieznany…


    Gdy umieramy, co i nam sie zdarza,
    przyleci UFO i w kosmos zabierze
    do czarnej dziury gwiezdnego cmentarza,
    gdzie wiatr kosmiczny śpiewa swe pacierze…


    Niepełna pamięć zostanie tu po nas
    i na pomnikach, co nam kiedyś wzniosą ,
    ziemskie pięć palców wyrzeźbią na dłoniach.
    Lecz trzecie oko ukryte pod włosem
    i na pomniku ciągle będzie żywe,
    widząc ich czyny i myśli prawdziwe…


    Gdy innym życiem nas kosmos obdarzy,
    by znów na Ziemi być okiem Wszechświata,
    z zapisów oka poznamy po twarzy
    tych co zdradzili, co sprzedali brata,
    przy tym udając, że są godni, święci…
    Z nieba ich wtedy porwiemy w Zaświatach
    strącając w piekło zbudzonej pamięci…

    * * *

    Gdy Świat ich pozna, zrozumie głęboko,
    jaka ich rola była w jego biedach,
    również Ziemianom Los da trzecie oko
    i Świat ponownie oszukać sie nie da

    .
  • @Jeremi, Mirosław Krupiński - działacz NSZZ „Solidarność” w latach 80., wiceprzewodniczący Komisji Krajowej związku w 1981.
    .

    Maria Dąbrowska 17-VI-1947r.: "UB, sądownictwo są całkowicie w ręku żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków"

    http://lootos-neverlandd.blogspot.com/2011/12/mirosaw-krupinski-zauki-zbrodni.html

    https://drive.google.com/file/d/0Bwc-AtU7akc2ai0zb0JBSmZKTFU/edit?pref=2&pli=1


    Frasyniuk i sprzedana Solidarność - DLACZEGO FRASYNIUK BRONI SB-eków? - FRASYNIUK W SŁUŻBIE GEN. KISZCZAKA(x)
    http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/Frasyniuk-i-sprzedana-Solidarnosc-DLACZEGO-FRASYNIUK-BRONI-SB-ekow-1486


    Polecam lekturę najważniejszej książki napisanej przez Mirosława Krupińskiego "Zaułki Zbrodni" - Książka wydana w niewielkim nakładzie przez Annę Kozłowską w Ottawie - Jest godna upowszechnienia jako ważny dokument naszej historii.
    - Mimo zmasowanej kampanii oszczerstw coraz więcej Polaków docenia jego wkład na rzecz obrony godności i suwerenności Państwa Polskiego.


    .
  • @Jeremi - Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *
    '

    ROZPŁOCHOWSKI WYJAŚNIA: Skąd wzięła się legenda i majątek Frasyniuka?

    http://www.wicipolskie.org/?p=25086


    http://grafik.rp.pl/grafika2/914047,9.jpg




    .
  • @Krystyna Trzcińska 02:59:06 Wstydu nie mają te solidaruchy
    //ROZPŁOCHOWSKI WYJAŚNIA: Skąd wzięła się legenda i majątek Frasyniuka?
    http://www.wicipolskie.org/?p=25086 //

    No to już jest szczyt bezczelności!!! Rozpłochowski niech najpierw wiarygodnie wyjaśni agenturalne usytuowanie własnej rodziny.
    Syn kadrowego funkcjonariusza UB i mąż kapusia ochotnika niech się powstrzyma od wydawania świadectw cnoty.

    //. W mroczny styczeń, 24 lata wcześniej, w więzieniu Radocha w Sosnowcu złamano Basię. Stworzono agentkę Martę. Z kolei ojciec Andrzeja, były funkcjonariusz UB //
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1508952,1,rozplochowskiego-powrot-z-przeszlosci.read
  • @Krystyna Trzcińska 02:59:06
    Pytanie zasadnicze, czy takie porozumienie było wtedy potrzebne. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem Okrągłego Stołu, ale w chwili rozpoczęcia jego obrad nie widziałem, tak jak ogromna większość Polaków, co ci ludzie tam uchwalą. Znałem kilku z nich, dwóch nawet dobrze. Nie tak to miało wyglądać, dzisiaj wstyd mi za nich, większość myślała głównie o sobie. Czy przyszło mi by wtedy do głowy, że np. taki Frasyniuk potrafi po latach tak się zeszmacić, zresztą nie tylko on. Łatwo dzisiaj po trzydziestu latach krytykować wielu z tych, którzy do tego stołu usiedli, ponieważ wiemy o nich to, czego nie wiedzieliśmy przed rozpoczęciem obrad oraz to, jak potoczyło się ich życie. pozdr.
  • @ikulalibal, Mowa jest o Mirosławie Krupińskim. - Tracisz zmysły katolicki komunisto.
    .

    https://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2012/08/mirek-krupinski.jpg




    .
  • Husky
    Dałem 5., bo nigdy dosyć przypominania spraw, o których nie chcemy pamiętać. Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej