Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
548 postów 17960 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

8.o4.1941 r. Bartoszewski został "wypuszczony" z Auschwitz

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

8 kwietnia 1941 r. Bartoszewski został wypuszczony z Auschwitz ze względu na „zły stan zdrowia”

         

 

Warto przypomnieć, że jego najciekawsze wspomnienie z czasów okupacji to:
„W czasie wojny bardziej bałem się Polaków niż Niemców”.

Władysław Bartoszewski został zatrzymany na Żoliborzu 19 września 1940 roku w masowej obławie zorganizowanej przez Niemców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia w tym samym transporcie co Witold Pilecki. 21/22 września 1940 roku obaj stali się więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Konzentrazionlager Auschwitz I, numer obozowy 4427, natomiast Witold Pilecki, który do obozy poszedł z własnej woli miał nr 4859).

Ewenementem jest to, że Bartoszewski został zwolniony z obozu został 8 kwietnia 1941 roku, ponoć przez zły stan zdrowia. Jego wersja wydarzeń jest taka, że stało się to możliwe dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża.

Jednak więźniowie Auschwitz wspominali, że z tego piekła na ziemi wychodziło sporo osób, które zdecydowało się na kolaborację z Niemcami i na donoszenie na Polaków. To, że Bartoszewski donosił potwierdzają liczne relacje osób, które miały z nim styczność. Mimo to elitom III RP nie przeszkadzała niejasna przeszłość rzekomego „profesora”, który został wylansowany jako jeden z „autorytetów moralnych”.

Czyżby Bartoszewski pracował wtedy jako konfident? agent? kolaborant? podejrzane fakty, przemilczane sprawy, relacje świadków, historie jego znajomych i ich rodzin… Ogólnie dostępne materiały na temat Pana Bartoszewskiego to w ogromnej większości wywiady z nim samym bądź wspomnienia własne. Testis unus, testis nullus – jeden świadek, żaden świadek – jak głosi maksyma rzymskiego prawa.

 

 

 Wacław Sikorski o Władysławie Bartoszewskim

 https://youtu.be/i43KTR_Um_c

 Niemądre wystąpienie w Izraelu
W wielce fetującym Bartoszewskiego artykule Anny Bikont "Goj, polski minister, obywatel Izraela" ("Gazeta Wyborcza" z 13 maja 1995 r.) czytamy: "Minister Bartoszewski przeleciał przez Izrael jak huragan. Zwiastował polsko-żydowskie pojednanie, przyjaźń, wybaczenie". W sążnistym artykule pochwalnym p. Bikont zabrakło nawet wzmianki o najbardziej słynnym czy raczej osławionym epizodzie wizyty Bartoszewskiego w Izraelu wiosną 1995 roku. To jest o jego ówczesnym tak kompromitującym wyskoku jako ministra III RP z masochistycznym biciem się w piersi za rzekomy "antysemityzm" "polskich ciemniaków" na prowincji. Bartoszewski powiedział dosłownie: "Dzisiejsi studenci będą za dziesięć czy piętnaście lat posłami, ministrami, dyrektorami i oni będą określać życie polskie, a nie ta ciemnota, gdzieś tam na zapadłej prowincji, która opowiada jakieś głupstwa, a która dobrze czytać i pisać nie umie. Ci nie będą odgrywać roli bezpośredniej w życiu politycznym, a studenci będą odgrywali tę rolę. Ja patrzę na to realistycznie". (Cyt. za T. Kosobudzki "MSZ od A do Z", Warszawa 1997, s. 36).
Ta wypowiedź Bartoszewskiego była rzeczą wręcz niedopuszczalną przez jakiekolwiek dobre obyczaje w życiu publicznym. Minister spraw zagranicznych III RP, urzędujący polski minister, publicznie skrytykował własny naród w obcym kraju. Zdumiewał fakt, że polski minister spraw zagranicznych w Izraelu zdobył się tylko na biczowanie w polskie piersi, a ani słowem nie wspomniał o różnych haniebnych przejawach antypolonizmu w Izraelu. I to wyrażanych nie tam gdzieś na zapadłej prowincji, ale w stolicy Izraela przez jego szowinistycznych, antypolsko nastawionych premierów: Begina i Szamira (o Polakach jako tych, którzy wyssali antysemityzm z mlekiem matki, etc.) czy fanatycznie antypolskiego głównego rabina Izraela Meira Lau.
Dodajmy, że podczas tegoż niefortunnego pobytu w Izraelu, gdy Bartoszewski "przeleciał jak huragan" przez ten kraj, szanowny minister spraw zagranicznych zdążył popełnić jeszcze jedną gafę. Usiłując, zgodnie ze swym zwyczajem, jak najmocniej przypochlebić się swym aktualnym interlokutorom, Bartoszewski przyobiecał w Izraelu "zwrot majątku, który należał przed wojną do Żydów" (Wg T. Kosobudzkiego, op. cit., s. 36). Do składania takich obietnic nie miał żadnego upoważnienia ani ze strony władz polskich, ani tym bardziej polskiego Sejmu!

 

 

 

https://wzzw.wordpress.com/2013/09/16/%E2%98%9E-wladyslaw-bartoszewski-bartman-zyd-kolaborant-zdrajca-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

https://wzzw.wordpress.com/2016/04/09/%E2%96%A0%E2%96%A0-8-kwietnia-1941-r-bartoszewski-zostal-wypuszczony-z-auschwitz-ze-wzgledu-na-zly-stan-zdrowia/

 
 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Czyżby Bartoszewski pracował wtedy jako konfident? agent? kolaborant? podejrzane fakty, przemilczane sprawy, relacje świadków..."

    Też mi się to jego wyjście na początku wydawało jakimś odlotem. Ale sprawę należy rozważyć spokojnie. Obóz na początku przypominał raczej obóz pracy, a nie zagłady. Był przecież nawet "dom uciech"... Dlatego zwolnienie ze względu na zły stan zdrowia może nie było czymś nienormalnym w odniesieniu do Polaka....
    Trzeba byłoby sprawdzić czy innym też zdarzały się zwolnienia w podobnych okolicznościach.
    Ale oczywiście w żadnym razie nie chcę tu rozstrzygać kwestii kolaboracji.
    Natomiast jego polakożerstwo w okresie IIIRP nie podlega dyskusji.

    5*

    Pozdro!
  • @Jasiek 20:49:56
    Wacław Sikorski o Władysławie Bartoszewskim

    https://youtu.be/i43KTR_Um_c
  • @Jasiek 20:49:56
    Zaniżył ofiary polskie, zawyżył żydowskie
    Inna sprawa, że to, co powiedział Bartoszewski w Bundestagu na temat polskich ofiar wojny, było niebywale szkodliwe z punktu widzenia polskiej racji stanu. Na użytek zagranicznego, i to niemieckiego odbiorcy, Bartoszewski zaniżył liczbę polskich ofiar wojny z 3 mln do 2 mln, wbrew wydanemu jeszcze rok przedtem w Polsce źródłowemu opracowaniu Głównego Urzędu Statystycznego "Historia Polski w cyfrach" (Warszawa 1994, s. 197), gdzie podano liczbę 3 mln 100 tys. polskich ofiar wojny. Równocześnie minister Bartoszewski zawyżył liczbę polskich Żydów, którzy zginęli podczas wojny. Mówił o około 3 mln zgładzonych polskich Żydach, podczas gdy rok przedtem we wspomnianym źródłowym opracowaniu GUS (s. 197) podano o 200 tys. mniejszą liczbę (2 mln 800 tys. osób). Trudno uznać, że cokolwiek usprawiedliwiało tego typu samowolne manipulowanie liczbami poległych przez polskiego ministra, wbrew źródłowym ustaleniom.
  • @Husky 20:52:39
    Dzięki za interesujący link.
  • @Jasiek 21:11:15
    Bartoszewski niejednokrotnie występował w telewizji i radiu z żądaniami przeproszenia przez Polaków Żydów za mord w Jedwabnem (m.in. w programie I Polskiego Radia 12 marca 2001 r. i w "Monitorze Wiadomości" telewizyjnych 10 lipca 2001 r. – w tym ostatnim programie zadziwiał rozmiarami zacietrzewienia, jednoznacznie akcentując winę Polaków jako narodu).
  • @Husky 21:34:08
    Tak - zgadza się. Jak pisałem wcześniej - jego polakożerstwo w III RP nie podlega dyskusji.
  • @Jasiek 21:51:59
    Popierając J.T. Grossa
    Na tle tak szokującego zobojętnienia Bartoszewskiego dla sprawy zagrożeń antypolonizmu, ba, jego karygodnej jak na ministra spraw zagranicznych RP pasywności w tej kwestii, tym bardziej rzucało się w oczy jego poparcie dla antypolskiego fałszerza i oszczercy Jana Tomasza Grossa. Swego rodzaju skandalem był fakt, że kierowane przez Bartoszewskiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych sfinansowało niezwykle tendencyjnie dobrany, głównie progrossowych artykułów, angielski zbiór "Więzi" o Jedwabnem.
  • @Jasiek 20:49:56
    To był obóz pracy, więc nie ma tu niczego niezwykłego. Cyklon B był stosowany do dezynfekcji odzieży, bo wszy przenosiły tyfus, Niemcy się go panicznie bali. Nie wiem, czy Bartoszewski był Żydem, natomiast wyznawał wartości talmudycznie.
    Generalnie mylimy skutki z przyczynami, bo to nie tak, że "holokaust" spowodował powstanie państwa położonego w Palestynie, tylko konieczność powstania takiego państwa zrealizowano za pomocą "holokaustu" To państwo powinno mieć nazwę rotszilland.
    Polecam lekturę:
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/04/kto-i-dlaczego-spowodowal-ii-wojne-swiatowa-oraz-planowal-podzial-swiata-na-16-panstw-po-wojnie/
  • @rysio 22:35:43
    Pytania na które Bartoszewski nie odpowiedział

    https://www.salon24.pl/u/zefirek/818993,pytania-na-ktore-bartoszewski-nie-odpowiedzial
  • @Husky 22:42:51
    "Między innymi za jego sprawą, jak i 14 innych osób wypuszczonych wtedy z obozu, Niemcom udało się zlikwidować 20 wysokich rangą żołnierzy AK."
    Wg. talmudu ratowali siebie, poświęcając innych, nawet Żydów. O gojach nie wspominam. Niemcy znali tą nację, więc to wykorzystali.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - ŚWIAT

    Nagły zwrot Pjongjangu

    Od 21. kwietnia Korea Północna zaprzestaje prób jądrowych i startów rakiet balistycznych" - napisała agencja KCNA. Zamknięty zostaje także obiekt na północy kraju, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe. "Spełnił już swoje zadanie" czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Żydzi, Żydzi, i tylko Żydzi

    Panie prezydencie, czy jest pan prezydentem Żydów, czy Polaków. Z tego wniosek, że tylko żydzi byli mordowani w całej europie, o Polakach, Romach, i innych Słowianach, ani słowa. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Zachód nie wie co robić

    Atak na Syrię był słuszny czy nie, trudno to ocenić. Czy skutecznie zniechęci reżim do broni chemicznej. Sobotnia operacja nie pozwala stwierdzić, czy USA mają długoterminową strategię wobec Syrii czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej