Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
724 posty 23824 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Króliki z Ravensbrück

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

73. rocznica wyzwolenia obozu Ravensbrück Zapłonęły znicze przy najważniejszych dla Polski miejscach pamięci w KL Ravensbrück. W sobotę, 73. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego upamiętniły byłe więźniarki.

 Największy w Rzeszy obóz koncentracyjny dla kobiet

      

 

 


W 1939 roku w pruskiej wiosce Ravensbrück koło kurortu Fürstenberg w dawnej Meklemburgii na zlecenie SS powstał największy na niemieckim terytorium obóz koncentracyjny dla kobiet. Wiosną 1939 roku do Ravensbrück trafły pierwsze więźniarki z obozu koncentracyjnego Lichtenburg. W wietniu 1941 roku stworzono tu obóz dla mężczyzn, który również podlegał komendantowi obozu kobiecego. W czerwcu 1942 roku w bezpośrednim sąsiedztwie powstał tak zwany »prewencyjny obóz młodzieżowy Uckermark«, dla młodych kobiet i dziewcząt.
Obóz kobiecy do 1945 roku sukcesywnie powiększano. SS zlecało budowę coraz większej liczby więźniarskich baraków, a jesienią 1942 roku dodatkowo postawiono namiot.
Na terenie otoczonym obozowym murem powstał »Industriehof«, kompleks przemysłowy z zakładami, których produkcja bazowała na tradycyjnych zajęciach kobiecych, jak szycie, tkanie czy wyplatanie. W pobliżu obozu firma Siemens & Halske wybudowała 20 hal produkcyjnych, w których późnym latem 1942 roku zaczęto przymusowo zatrudniać więźniarki. W czasie wojny na terenie całych Niemiec powstało ponad 40 podobozów, w których więźniarki Ravensbrück zmuszane były do niewolniczej pracy.
Rejestr więźniów za lata 1939-1945 obejmuje ok. 132 tys. kobiet i dzieci, 20 tys. mężczyzn oraz ok. 1 tys. dziewcząt. Do Ravensbrück deportowano przedstawicieli ponad 40 narodowości, m.in. Żydów oraz Sinti i Romów. Liczba ofar sięga dziesiątek tysięcy zamordowanych, zmarłych z głodu, chorób, w wyniku eksperymentów medycznych. W ramach akcji »14 f 13« mordowano więźniarki i więźniów uznanych za ułomnych bądź niezdolnych do pracy. Wraz z nimi w komorze gazowej »Zakładu Leczniczo-Opiekuńczego Bernburg« ginęli również Żydzi. U schyłku 1944 roku w obozie kobiecym Ravensbrück, w jednym z baraków obok krematorium, SS uruchomiło prowizoryczną komoręgazową.Odstyczniadokwietnia1945zamordowano tutaj 5-6 tys. więźniów.
Krótko przed końcem wojny w wyniku akcji Międzynarodowego oraz Szwedzkiego i Duńskiego Czerwonego Krzyża ewakuowano do Szwecji, Szwajcarii i Francji ok. 7,5 tys. więźniarek. Zgodnie z rozkazem Himmlera komendant Fritz Suhren zarządził ewakuację obozu.
Ponad 20 tys. więźniarek i więźniów popędzono w wielu kolumnach marszowych na północny zachód. 30 kwietnia 1945 roku obóz Ravensbrück został wyzwolony przez Armię Czerwoną. Znajdowało się
w nim ok. 2 tys. chorych.

            

Króliki z Ravensbrück

Okrutny los "królików doświadczalnych"
W obozie przeprowadzano na kobietach bestialskie eksperymenty pseudomedyczne. Niemcy nazywali więźniarki "królikami doświadczalnymi". Najmłodsza z Polek, która stała się ofiarą hitlerowskiego bestialstwa miała 16 lat.
- Pewnego dnia zabrano mnie do rewiru (obozowy szpital - przyp. red) i uśpiono zastrzykiem. Gdy się obudziłam miałam na obydwu nogach, na udach i podudziach rany długości 15-20 cm. Leżałam tak przez trzy miesiące, rany otwierali co dwa tygodnie - wspominała Helena Heger-Rafalska.

      

 

W okresie od 1 sierpnia 1942 roku do 16 sierpnia 1943 roku w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück lekarze hitlerowscy dokonali doświadczalnych operacji nóg na siedemdziesięciu czterech Polkach, więźniarkach politycznych, kobietach zdrowych i młodych. Były to operacje mające na celu wywołanie zakażenia i wypróbowanie leczenia go sulfonamidami, operacje mięśniowe, kostne i nerwowe, których celem były badania nad regeneracją i transplantacją kości i tkanki. Część ofiar tych nieludzkich eksperymentów zmarła bezpośrednio po operacji, część rozstrzelano w obozie z niezagojonymi ranami, część – dzięki własnej determinacji i solidarnej pomocy więźniarek – zdołała się uratować.
Pobyt w Ravensbrück był dla nich ciągłą walką o przetrwanie. Przyjechały jako młode dziewczęta z lubelskich gimnazjów, opuściły to miejsce jako okaleczone fizycznie i psychicznie kobiety. Młodzież w polskich gimnazjach zaczęła się organizować w koła konspiracyjne właściwie zaraz po nocy okupacyjnej 1 września 1939. Chłopaki i dziewczyny w całym kraju zaczynali działać w ruchu oporu. Mieli zwykle po kilkanaście lat, najstarsi – niewiele ponad dwadzieścia. W chwili wybuchu wojny Wacława Andrzejak-Gnatowska, której oczami śledzę wydarzenia w Ravensbrück sprzed 65 lat, była osiemnastoletnią uczennicą.

         

 Być może właśnie dlatego wybrano Polki na „króliki doświadczalne”. Były młode, zdrowe – podobnie jak wysyłani na front żołnierze, dla których hitlerowscy lekarze poszukiwali przez swoje eksperymenty na ludziach lekarstwa na frontowe bolączki: gangrenę, tyfus, rany szarpane dotykające skóry, mięśni, kości, nerwów. Były także więźniarkami politycznymi – przeznaczonymi przez Niemców z góry do likwidacji. Nie możemy jednoznacznie powiedzieć, dlaczego na „króliki doświadczalne” – „Kaninchen”, wybrano akurat 74 Polki. Jedna z ofiar, Stanisława Czajkowska-Bafia, pisze jednak w swoich wspomnieniach: Od kogoś w biurze obozu dowiedziano się podobno, że my wszystkie, skazane na operację, mamy wyroki śmierci. To prawda, że z naszego transportu aresztowano w obozie już dużo. Oprócz Polek operowano jeszcze kilka kobiet. Niektóre w czasie wojny postradały zmysły i zostały uznane za „umysłowo chore”: Czeszka z Lidic, na oczach której naziści spalili jej własne dzieci, Rosjanka z ciężkimi odmrożeniami, Jugosłowianka, która była świadkiem rozstrzelania swojego syna i męża oraz Niemka, z którą nie można się już było dogadać, a która na wszystko odpowiadała piskliwym głosem Heil Hitler!.

          

 

Aresztowana w nocy 21 lipca 1941 r. Wacława została najpierw przewieziona do lubelskiego zamku, gdzie przeszła kwarantannę. Do Ravensbrück przybyła 23 września. Od tej pory zaczęła się dla niej gra o życie – makabryczny taniec ze śmiercią, w którym jeden fałszywy krok oznaczał tragiczny koniec. Stąd można wydostać się jedynie przez komin krematoryjny – mówiły niektóre więźniarki. Inne, tak jak Wacława, nie traciły jednak nadziei.

 

 https://www.reseau-canope.fr/cnrd/selection/nojs/7875

//www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1778

//www.ravensbrueck.de/mgr/neu/polski/index.htm

 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Szkopy są jednak popier...e.

    5*
  • @Jasiek 07:37:15
    Proces załogi KL Ravensbrűck
    w Hamburgu (grudzień 1946 – luty 1947)

    http://tajemnicehistorii.pl/images/artykuly/ravensbruck/awa%20osk.jpg

    Początek procesu załogi KL Ravensbrűck w Hamburgu

    Pierwszy proces załogi KL Ravensbrűck odbywał się w obszernym ratuszu (Curio Haus) w Hamburgu. Rozpoczął się w 5 grudnia 1946 r. i trwał do 3 lutego 1947 roku. Oskarżonych przywożono na rozprawy z hamburskiego więzienia Fuhlsbűttel karetką więzienną. Na ławie oskarżonych zasiadło 16 osób.

    Z lewej strony mężczyźni (trzech SS-manów, sześciu lekarzy), z prawej siedem kobiet, w tym trzy nadzorczynie obozowe, jedna pielęgniarka, i trzy więźniarki funkcyjne. Mężczyźni ubrani byli w szare półwojskowe ubrania, kobiety miały na sobie obozowe uniformy składające się z wojskowych bluz i szarych spódnic. Dwie więźniarki funkcyjne, oskarżone także o zbrodnie popełniane w tym obozie Carmen Mory i Vera Salvequart miały narzucone ładne, kosztowne futra.
    Każdy oskarżony miał zawieszoną na szyi tablicę, na której wypisany był jego kolejny numer. Oskarżenie wnosił major Stewart i kapitan de Cuhna, w asystencji Angielki Miss Very Attkins, która reprezentowała Secrete Inteligence Service, a w czasie wojny była jedną z najzdolniejszych agentek brytyjskiego wywiadu SOE. Oskarżonych broniła przystojna paryska adwokatka w randze majora Madame Chalefour.
    Publiczność z ciekawością przyglądała się oskarżonym mężczyznom i kobietom, bez pięknych mundurów i świecących odznak i butów z błyszczącymi cholewami, za to z deprymującymi tabliczkami z numerami. Ponumerowani od 1 do 16-tu. Był w tym jakiś wydźwięk dziejowej sprawiedliwości. Wszystkim im groziła kara śmierci przez powieszenie.
    Na pytanie Trybunału czy przyznają się do winy, wszyscy odpowiedzieli, że są niewinni (non guilty). W procesie zeznawać miało 20-tu świadków, a wśród nich cztery Polki: Helena Dziedzicka, Wiesława Żurkowska, Helena Piasecka i Maria Adamska.

    http://tajemnicehistorii.pl/images/artykuly/ravensbruck/17.%20ravensbrueckprozess.jpg


    http://tajemnicehistorii.pl/index.php/artykuly/ravensbruck/88-ravensbruck-art
  • @Husky
    Jakaś niemiecka czy żydowska kurwa dała "1". Ja daję "5+++++!" Pzdr! Dodam tylko, że na cygankach i żydówkach eksperymentów nie przeprowadzano, tylko na Polkach i innych nacjach.
  • @kula Lis 67 10:23:39
    Jest tu bodaj dwóch znanych "nazistów" wiec nic nowego
    Pozdrawiam
  • @Husky 10:30:15
    Znamy ich obaj, oj znamy, pzdr!
  • 5*
    Barbarzyńcy!
  • @lorenco 13:47:06
    a i ci co spałowali ten wpis też
    pzdr.
  • Ravensbrück dziś. Kwiaty w hołdzie kobietom zamordowanym w obozie.
    https://pbs.twimg.com/media/DbZcVJqWkAQMCzC.jpg
  • @Husky 18:33:10
    Oczywiście! Ludzie są różni, jednak pałować notkę o tak ważnej sprawie dla nas Polaków, to jest nie do pojęcia!!!
    A i Twoja notka powinna być na szczycie z głównych, jest rocznica bardzo ważna dla pamięci POLSKIEJ martyrologii.
  • @lorenco 20:07:46
    Są tu tacy co twierdzą że żadnych obozów koncentracyjnych nigdy nie było.
    Krematoria to lipa
    Komory gazowe to lipa.
    Wszystko to było false flag
    Pozdrawiam
    dzięki za komentarz
  • @lorenco 20:07:46
    "A i Twoja notka powinna być na szczycie z głównych, jest rocznica bardzo ważna dla pamięci POLSKIEJ martyrologii."

    Takie jest również moje zdanie. A na "szczycie" znowu nastała monotonia.

    5*** dla Husky
  • Więźniarka
    Moja ciotka, po upadku powstania warszawskiego została przewieziona do obozu w Ravensbrück. Stamtąd za pomocą Szwedów dostała się do Szwecji, skąd później wróciła do Polski. Nie opowiadała o swoim pobycie w tym obozie — chciała o tym zapomnieć. Po pobycie w tym obozie została uznana za wojenną inwalidkę I klasy, no i nie mogła mieć dzieci.
    Raz jeden o tym wspomniała przy mnie. Jak moja mama narzekała, że jest zimno w mieszkaniu. Wtedy ciotka powiedziała co by w takim razie zrobiła ona w obozie? Bo one nosiły pasiak (bez bielizny), na gołych nogach chodaki, a do przykrycia był jeden koc, a baraki nie miały ogrzewania.
    Ciocia już nie żyje, zmarła przed osiemdziesiątymi swoimi urodzinami. Może się wydawać, że i tak żyła długo. Jednak w jej rodzinie wszyscy odchodzili krótko przed ukończeniem 100 lat. Nigdy nie pojechała w tamto miejsce, to było ponad jej siły.

    Rozumiałam, że przeżywała traumę po pobycie w obozie. Teraz jednak widzę, że należało jej pomóc. Wtedy wizyty w psychiatry, a nawet u psychologa wiązały się z etykietką "wariatka". A państwo też nie widziało tego problemu. Teraz jesteśmy mądrzejsi. Tylko wielu świadków tamtych zdarzeń już nie żyje i zabrało swoje wspomnienia do grobu.
  • @kula Lis 67 10:23:39
    "Jakaś niemiecka czy żydowska kurwa dała "1". Ja daję "5+++++!" Pzdr! Dodam tylko, że na cygankach i żydówkach eksperymentów nie przeprowadzano, tylko na Polkach i innych nacjach."

    No cóż, mamy upadek dobrych obyczajów. Wiele razy czytałam, że jak komuś nie podoba się tekst, to go nie ocenia. A ocena tekstu na 1 o obozie koncentracyjnym jest potwarzą dla osób, które były w tym obozie.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - POLSKA

    Afery ......"Obecnie nie ma"

    Prokuratura nie ma dowodu w sprawie łapówki, jakiej miał żądać były już szef KNF Marek Chrzanowski od właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego - słynna kartka z napisem 1% fizycznie......... nie istnieje. czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Desperacja

    Polacy mają skłonność do solidaryzowania się z osobami poddanymi nagonce propagandowej, szczególnie gdy ta nagonka jest nieudolna.Śmiem twierdzić, że widowisko "Afera KNF i PIS" jest całkowicie przeciwskuteczne.A za 2-3 dni tej"afery" już nie będzie. czytaj więcej

  • SPORT

    Agnieszko - Dziękujemy za piękne 13 lat

    Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. 29-letnia zawodniczka zawodową karierę zaczęła w kwietniu 2005 roku. Od tego czasu dostarczyła kibicom tenisa wielu niezapomnianych emocji. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej