Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
603 posty 20021 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Płyn Lugola, radziecka coca-cola dla wszystkich dzieci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dzisiaj mijają dokładnie 32 lata po Czarnobylu. Radioaktywna chmura nadciągnęła nad Polskę. Wtedy pojawił się strach podsycany niewiedzą i niepewnością. Dzisiaj o awarii w Czarnobylu wiemy więcej. Ale czy boimy się mniej?

 Czym nas karmiono po tej katastrofie??

 
Po wybuchu 18,5 miliona Polaków (95 proc. dzieci) otrzymało jod w postaci płynu Lugola. Pod przychodniami tworzyły się kolejki

 

 
 
 
 
 

Czarnobyl 1986 - jak doszło do awarii?

Czarnobyl. Już sama nazwa tego miejsca wydaje się straszna dla tych, którzy pamiętają wydarzenia z końca kwietnia 1986 roku. To wtedy doszło do wybuchu w elektrowni atomowej im. Włodzimierza Iljicza Lenina w Czarnobylu na terenie dzisiejszej Ukrainy. To, co się wydarzyło, jedni nazwą później największą katastrofą w dziejach energetyki jądrowej, inni mówić będą jedynie o awarii reaktora w elektrowni.

 

Podawane w późniejszych opracowaniach skutki czy liczba ofiar różnić się będą diametralnie. Należy pamiętać, że Czarnobyl leżał wtedy na terenie Związku Radzieckiego i to władze tego kraju decydowały o tym, co i kiedy podać do publicznej wiadomości.

Sowieci w swoich komunikatach byli bardzo oszczędni. O tym, że doszło do awarii, dowiedzieliśmy się dzięki Szwedom, którzy pierwsi zaobserwowali chmurę radioaktywną nad Skandynawią. W tym samym czasie rejestratory w Mikołajkach zanotowały podwyższony poziom promieniowania. Skażenie było 550 tys. razy silniejsze niż zwykle. Było to 28 kwietnia 1986 roku. Dwa dni po wybuchu reaktora. Czarnobyl 1986 - pierwsze dwie ofiary Ocena skutków katastrofy oraz liczba ofiar do dzisiaj budzą kontrowersje. Wiadomo, że w konsekwencji samego wybuchu życie straciły dwie osoby. Pierwsza zginęła na miejscu, druga, z poważnymi obrażeniami i licznymi poparzeniami radiacyjnymi trafiła do szpitala, gdzie szybko zmarła. Byli to pracownicy elektrowni, którzy w momencie wybuchu znajdowali się najbliżej reaktora numer 4.

 

Liczba osób, które zmarły w wyniku ostrej choroby popromiennej tuż po katastrofie, waha się, w zależności od źródła, od 31 do 41 osób. Byli to członkowie załogi elektrowni narażeni na najsilniejsze promieniowanie zaraz po wybuchu oraz strażacy biorący udział w 10-dniowej akcji gaśniczej. W sumie osób, które mogła dotknąć choroba popromienna, mogło być około 200 (niektóre źródła podają 134 „napromieniowanych”). Wszystkie były potem, przez wiele lat, obserwowane przez lekarzy. W przypadku kilku zgonów, które nastąpiły po wielu latach, szukano związku z chorobą popromienną, ale nie było na to przekonujących dowodów. Śmiertelność na choroby nowotworowe czy białaczki nie była w tej grupie wyższa niż w całej populacji. Eksplozja, która zniszczyła reaktor numer 4 oraz ważącą 2 tysiące ton płytę zabezpieczającą, uwolniła do atmosfery duże ilości substancji radioaktywnych. Jak duże? To pozostaje tajemnicą. Naukowcy zajmujący się sprawą Czarnobyla poruszają się w sferze domysłów, domniemywań i szacunków. Wiadomo jeszcze o czterech kolejnych ofiarach katastrofy w Czarnobylu. Była to załoga śmigłowca, który brał udział w akcji gaśniczej. Maszyna zaczepiła śmigłem o okablowanie i spadła na ziemię. W wypadku zginęły cztery osoby załogi śmigłowca.

Radioaktywna chmura nadciągnęła nad Polskę. Wtedy pojawił się strach podsycany niewiedzą i niepewnością. Dzisiaj o awarii w Czarnobylu wiemy więcej. Ale czy boimy się mniej? Zobacz dzisiejsze wydanie internetowe Głosu Wielkopolskiego Profilaktyka jodowa w Polsce zaczęła się w 1997 roku. To od tego czasu zaczęto znowu obowiązkowo jodować sól (co przerwano na początku lat 80.) oraz odżywki dla niemowląt. Kolejne badania w latach 2000-2002 wykazały poprawę sytuacji. Zmniejszyła się obecność wola oraz zapadalność na bardziej agresywnego raka pęcherzykowatego. Czynniki, które wpłynęły na to, że zwiększyła się liczba zarejestrowanych zachorowań na raka tarczycy, to według endokrynologów z pewnością nie promieniowanie po Czarnobylu. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie! Czy na pewno?

Rozmowa z psychologiem, Małgorzatą Rybarczyk - To przede wszystkim lepsza diagnostyka i co za tym idzie szybsza wykrywalność - mówi profesor Marek Ruchała.

 - W tamtym czasie nie wykorzystywano jeszcze USG, nie stosowano superczułego testu oznaczania TSH, czyli hormonów tarczycy, nie było też profilaktyki. Paradoksalnie, wybuch w elektrowni atomowej sprawił, że zaczęto interesować się problemem tarczycy. - Niektórzy dopiero wtedy odkryli, że w ogóle mają taki organ - mówi prof. Ruchała. - Zaczęto prowadzić badania, wprowadzono profilaktykę jodową - wymienia prof. Ruchała. - Obserwowano skutki podania płynu Lugola, co według mnie było bardzo ciekawym eksperymentem. Wzrost zachorowań na nowotwory nie dotyczy tylko tarczycy. Ma na to wpływ zanieczyszczenie środowiska, przetworzona żywność, niezdrowy styl życia (brak ruchu, używki). - Jeśli chodzi o oddziaływanie Czarnobyla, to uważam, że bez wątpienia na skutek promieniowania jakaś część ludzi wyindukowała czynniki nowotworowe, ale nigdy nie zdołamy tego udowodnić - podsumowuje prof. Ruchała.

 

 Katastrofa elektrowni jądrowej Fukushima w Japonii była drugim na świecie wypadkiem (po Czarnobylu), który oznaczono awarią stopnia 7 w siedmiostopniowej międzynarodowej skali INES. 14 kwietnia 2011 roku Junichi Matsumoto, pełniący obowiązki prezesa firmy TEPCO, właściciela elektrowni Fukushima I, stwierdził na konferencji prasowej, że z punktu widzenia emisji materiałów radioaktywnych katastrofa była równa katastrofie jądrowej w Czarnobylu lub od niej większa.

Całość tutaj :

http://www.gloswielkopolski.pl/magazyn/a/32-lata-po-czarnobylu-fakty-i-mity-dotyczace-awarii-elektrowni-atomowej,9904773/

 

 

KOMENTARZE

  • @Nibiru 16:46:43
    Nazwisko .....
    Czyli pełna mobilizacja 8-))))
  • @Nibiru 16:56:53
    8-))))))))))
  • @Nibiru 17:28:58
    medycy i medycyna
    temat rzeka
    Choćby aktualna sprawa Alfie Evansa
  • @Nibiru 17:28:58
    Ciekawe co z będzie z tymi guzkami, jak Rosja z USA przeprowadzą wojnę nuklearną. Wchłoną się czy nie? Czy może jednak operacja?
  • „Ukrainę zniszczy drugi Czarnobyl"
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/784/49/7844977.jpg

    26 kwietnia cały świat obchodzi kolejną smutną rocznicę jednej z największych katastrof technogenicznych w historii ludzkości. Dokładnie 32 lata temu doszło do wybuchu w czwartym bloku energetycznym Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej pod Kijowem. W wyniku skażenia promieniotwórczego miejscowości zostały wysiedlone dziesiątki tysięcy osób. Zmarło do 4 tys. osób. W rocznicę tragedii na Ukrainie tradycyjnie odbędą się ceremonie upamiętniające ofiary katastrofy. Urzędnicy najwyższego szczebla znów oświadczą, że państwo starannie dba o bezpieczeństwo funkcjonujących elektrowni atomowych, i na pewno poproszą zachodnich kredytorów o dodatkowe środki na profilaktykę.
    Tymczasem praktyka pokazuje, że tragedia czarnobylska niczego nie nauczyła ukraińskich władz. Państwo ze zrujnowaną gospodarką i przewlekłym konfliktem zbrojnym na części terytorium znajduje się na krawędzi ogromnej katastrofy ekologicznej i drugiego Czarnobyla. Największe zagrożenie stwarza kopalnia „Junyj Kommunar" w obwodzie donieckim. Kopalnia funkcjonowała do 2002 roku. W 1979 roku w celu zmniejszenia zanieczyszczenia gazem w masywie górskim przeprowadzono wybuch jądrowy o mocy 300 kiloton. Po tym według oficjalnych danych tło promieniowania oscylowało w granicach normy, według nieoficjalnych — przekraczało dopuszczalne wskaźniki dwukrotnie. Po zamknięciu kopalni odpompowano z niej wodę, by nie podtapiała budowli na powierzchni. Jednak teraz z tej praktyki zrezygnowano. W marcu 2018 roku Ministerstwo Węgla proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej podjęło decyzję w sprawie zatopienia kopalni. Taką decyzję uznano za najbardziej racjonalną z punktu widzenia ekologii, a poza tym bezpieczną: woda w podziemnej kapsule zniweluje niszczycielski wpływ wód infiltracyjnych. Tymczasem ekolodzy twierdzą, że „mokra konserwacja" stwarza ogromne zagrożenie ze względu na zwiększone tło promieniowania pod ziemią i radioizotopy z kopalni będą zanieczyszczać wody gruntowe i powierzchniowe. Ekolog, koordynatorka kierunku „Zasoby słodkowodne" WWF na Ukrainie Olga Deniszczyk ostrzegła, że w wyniku zatopienia kopalni podniosą się wody gruntowe nasycone radioizotopami, później przedostaną się do najbliższej rzeki — to basen rzeki Doniec Północny — następnie do Donu, po czym to wszystko trafi do Morza Azowskiego. Kilogram szkodliwej substancji wystarczy, by zanieczyścić wody podziemne na kilkaset lat. Ekolodzy nie wiedzą, ile dokładnie trucizny może znajdować się w kopalni, ale twierdzą, że bardzo dużo. Po ukraińskiej stronie granicy również pojawiło się ognisko potencjalnej katastrofy ekologicznej. W obwodzie połtawskim notuje się niekontrolowane rozszerzenie dejewskiego wysypiska, na którym za zgodą miejscowych władz są magazynowane niebezpieczne odpady. Substancje wysoko toksyczne są utylizowane pomimo norm i zasad. W wyniku trucizna zanieczyszcza studnie mieszkańców i pastwiska. Bydło domowe zapada na nieznane choroby, wśród mieszkańców pobliskich wsi gwałtownie wzrosła liczba chorób nowotworowych. Mieszkańcy Krzemieńczuka położonego w pobliżu poligonu i sąsiednich wsi domagają się od administracji odwodowej niezwłocznego zamknięcia śmietniska i rekultywacji terytorium, by niebezpieczne substancje nie zanieczyszczały środowiska. Jednak władze nie słuchają ich próśb. Co więcej, urzędnicy twierdzą, że substancji promieniotwórczych na dejewskim wysypisku nie ma. Ludzie jednak już w to nie wierzą.


    Ps...Z treści można wywnioskować, że ta kopalnia jest składowiskiem odpadów radioaktywnych. Jeżeli z wszystkimi składowiskami są podobne problemy to ja się nie dziwię, że Usmani chcą się na Marsa przenieść. Jak ten cały syf zacznie wypływać na powierzchnię to nie będzie trzeba wojny atomowej żeby nas wykończyć. Artykuł o tym co w USA mają za syf:
    www.national-geographic.pl/ludzie/czas-polowicznego-rozpadu-smiertelna-spuscizna-amerykanskich-odpad

    Artykuł jest napisany w stylu: " jak bohaterscy Amerykanie walczą z promieniowaniem". Czyli z zagrożeniem, które sami spowodowali.
    Kapitalizm to jest system, który bohatersko zwalcza problemy, które sam stwarza.
  • @Nibiru 16:56:53
    Ja bym miał, czy ruchał Ruchała czy nie ruchał.
  • @kula Lis 67 19:07:09
    ciekawe,ciekawe
    pzdr.
  • @kula Lis 67 19:14:10
    i kto kogo wyRuchał
    8-))))
  • RIP
    Czarnobyl, 1986 r. Ukrainiec Ołeksij Ananenko oraz Rosjanie Walerij Biespałow i Boris Baranow zanurkowali w radioaktywnej wodzie i otworzyli kanały odprowadzające, dzięki czemu uchronili świat od drugiego wybuchu. Wiedzieli, że idą na śmierć.

    https://pbs.twimg.com/media/DbtA-iQWAAEIBYC.jpg

    https://t.co/EAFMSR299G
  • @Husky 19:56:27
    Cześć ICH pamięci!!! (*)
  • @Nibiru 22:05:15
    Ale on wówczas był młodzieńcem na zesłaniu
    W latach 1985–1990 "służył" na terytorium Niemieckiej Republiki Demokratycznej
  • @Nibiru 22:05:15
    A to nie moja sprawa, ja guzków nie miałem. Bo jednak w Polsce nie było takiego promieniowania jak tam u was w Kijowie.
  • @Nibiru 00:23:39
    Ja mieszkam cały czas na Podkarpaciu i wtedy i teraz i nikt z rodziny, znajomych, czy w pracy nie miał/ nie ma guzów.
    U was na UPAinie jest kilka elektrowni atomowych. Dbajcie o nie, bo inaczej znów guzy.
  • Liczby ofiar nigdy nie poznamy
    " Jeśli chodzi o oddziaływanie Czarnobyla, to uważam, że bez wątpienia na skutek promieniowania jakaś część ludzi wyindukowała czynniki nowotworowe, ale nigdy nie zdołamy tego udowodnić - podsumowuje prof. Ruchała."

    Media w Polsce krótki czas po Czernobylu ogłosiły, że zwiększy się umieralność na raka ze względu na ilość palaczy papierosów w Polsce. :) Wszyscy ludzie starsi, którzy mieli, często ukryte, problemy zdrowotne, szczególnie związane z nowotworami, poumierali w ciągu kilku następnych lat; niepalący również. Bydło eksportowane z Mazur do Włoch nie zostało przez Włochy przyjęte ze względu na napromieniowanie. Byki były chore, a ludzie nie?

    Jak chodzi o ukrywanie informacji przez ZSRR, to do dnia dzisiejszego media ukrywają skalę katastrofy w Fukuszimie, która przecież w ZSRR nie leży, podczas gdy Pacyfik wymiera.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej