Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
724 posty 23824 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

„Chyba nie ma szans. Nie trzeba rozpaczać”.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dwudziestu trzech marynarzy rosyjskiej Floty Północnej na próżno czekało na ratunek w głębinach Morza Barentsa. Zamknięci w kompletnych ciemnościach we wnętrzu wypełniającego się wodą wraku z godziny na godzinę tracili nadzieję.

 Jeden z nich zdążył napisać pożegnalny list: „Chyba nie ma szans. Nie trzeba rozpaczać”.

 

 

               
 
 

https://menway.interia.pl/historia/news-katastrofa-kurska-pieklo-na-dnie-morza,nId,2621741

 K-141 Kursk był w końcu XX wieku najnowocześniejszym oraz najpotężniejszym rosyjskim okrętem podwodnym. Posiadał napęd atomowy i był przeznaczony do zwalczania dużych jednostek nawodnych, np. lotniskowców. Już sama nazwa wskazuje, że Rosjanie pokładali w nim wielkie nadzieje - w 1943 roku zwycięska bitwa na Łuku Kurskim przeciwko oddziałom niemieckim stała się dla Związku Radzieckiego przełomowym momentem wojny.

Jednym z ważniejszych ćwiczeń sprawdzających możliwości okrętu było wypróbowanie dwóch bardzo niebezpiecznych w użyciu torped uranowych typu Szkwał. W tym celu 12 sierpnia 2000 roku Kursk w towarzystwie ok. 30 okrętów Floty Północnej wyruszył na Morze Barentsa.

Szkwał na pokładzie
Jednak wprowadzenie na pokład nowoczesnych pocisków na okazało się samobójstwem. O godzinie 11:28 czasu moskiewskiego, podczas wykonywania manewrów pod wodą, wewnątrz kadłuba rozległ się ogłuszający huk. To torpeda!

Wybuchł pożar, który w bardzo krótkim czasie opanował znaczną część okrętu. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Zaledwie dwie minuty po pojawieniu się ognia, pod wpływem wysokiej temperatury oraz ciśnienia, eksplodowały pozostałe pociski. W pancerzu powstała dziura o średnicy dwóch metrów, a niszczycielska fala uderzeniowa zgniotła przednią część kadłuba.

To był wyrok śmierci dla znajdujących się wewnątrz marynarzy. Jednak w ostatnim, dziewiątym przedziale, schroniło się 23 mężczyzn, którzy przeżyli piekło wybuchu. W ciemnościach, przerażającym zimnie oraz z coraz mniejszym zapasem tlenu czekali na pomoc. W tym czasie Kursk przechylił się i opadł rozerwanym dziobem w dół na głębokość 108 metrów.

 

Dziwna akcja ratunkowa
Dla rodzin oficerów i marynarzy Kurska rozpoczął się horror. Bliscy członków załogi mogli liczyć tylko na skąpo racjonowane informacje pochodzące od dowództwa floty. A przez cały czas trwania akcji ratunkowej zapewniano, że wszyscy na pokładzie żyją! Dlaczego? Otóż władze rosyjskie z premedytacją opóźniały operację ratowniczą. I to pomimo utracenia kontaktu radiowego z załogą!

Dopiero późnym wieczorem rozpoczęto poszukiwania, a rano wysłano krążownik Piotr Wielki, który zlokalizował Kursk na głębokości ponad stu metrów. Wysłano wtedy statki, których zadaniem było oszacowanie skali zniszczeń oraz dostarczenie tlenu do wnętrza kadłuba. W nocy z poniedziałku na wtorek Rosja dostała propozycję pomocy od Anglii, Norwegii oraz Wielkiej Brytanii. Ku zaskoczeniu wszystkich - odmówiła. Tymczasem trzy dni po katastrofie rozszalał się silny sztorm.

Próby przymocowania kapsuł ratunkowych do okrętu okazały się nieskuteczne. Warunki pogodowe zaskoczyły Rosjan, wobec czego następnego dnia, po nocnych obradach z NATO, skorzystali z oferty Norwegii oraz Wielkiej Brytanii. Moskwa jednak ciągle chciała zachować swoje tajemnice i nie dopuściła do niektórych działań.

Po dotarciu na miejsce statków brytyjskich zabroniła im filmowania wraku oraz zbadania kadłuba i nadal desperacko starała się prowadzić akcję ratunkową na własną rękę. Przyczyną takiego postępowania władz były najprawdopodobniej znajdująca się na okręcie nowoczesna amunicja, która nie powinna wpaść w obce ręce. Ta sama, która stała się przyczyną jego zagłady...

Choć nadzieja umiera ostatnia, z każdą godziną stawało się coraz bardziej jasne, że szans na ocalenie choćby części załogi ubywa. Wszystkie akcje podejmowane przez służby ratownicze Floty Północnej okazały się bezskuteczne. Irina Biełozorowa, żona jednego z marynarzy, nie potrafiła pogodzić się ze śmiercią męża.

- Nie będę chodzić w czarnych ubraniach. Nie wierzę, że oni nie żyją - takie słowa padły z ust kobiety do prezydenta Władimira Putina.

Jednak dopiero osiem dni po katastrofie, 20 sierpnia, Rosjanie zgodzili się na sfilmowanie Kurska i opuszczenie do niego dzwonu z norweskimi nurkami. Następnego dnia zanurzyli się oni w zimnych i ciemnych wodach Morza Barentsa.

Zbliżając się do wraku Kurska, coraz wyraźniej widzieli potężną wyrwę i zniszczenia przedniej części kadłuba. Tam królowała śmierć. Tylko w dziewiątym przedziale pozostała nadzieja na odnalezienie kogoś żywego. Po zadokowaniu kapsuły nurkowie nie słyszeli jednak żadnych stukań czy okrzyków radości. Odkręcili właz awaryjny. Ich oczom ukazał się przygnębiający widok: ciała 23 marynarzy, którzy jako ostatni próbowali ratować swoje życie.

Lista Kolesnikowa
Po wydobyciu zwłok nastąpiła ich identyfikacja. W kieszeni munduru jednego z trzech znajdujących się tam oficerów znaleziono notatkę, prawdopodobnie pisaną niedługo przed śmiercią. Jej treść brzmi:

"Jest zbyt ciemno, ale spróbuję pisać po omacku. Chyba nie ma szans, 10-20 procent. Mamy nadzieję, że ktoś to jednak przeczyta. Poniżej jest lista ludzi z załogi innych przedziałów, którzy zgromadzili się w dziewiątym i będą próbowali wyjść. Pozdrowienia dla wszystkich, nie trzeba rozpaczać. Kolesnikow."

Autorem tego poruszającego komunikatu był kapitan Dmitrij Kolesnikow, który umieścił w nim nazwiska 22 innych ocalałych z wybuchu i walczących w dziewiątym przedziale o życie. Słowa były dedykowane żonie, którą poślubił kilka miesięcy przed katastrofą. Do dziś nie wiadomo, jak długo żyli uwięzieni wewnątrz stalowego kolosa ludzie - jedni twierdzą, że zginęli bardzo szybko, inni, że ich agonia trwała nawet kilka dni.

Mogłyby o tym świadczyć odnalezione przy nich chemiczne zestawy służące do oczyszczania powietrza z dwutlenku węgla i wzbogacania go w tlen. Prawdopodobnie pożar wywołany zamoczeniem takiego pakietu stał się decydującą przyczyną śmierci ostatnich żyjących członków załogi.

Informacyjny chaos
Katastrofa Kurska jest wciąż pełna tajemnic i kontrowersji. Błędem było opóźnienie akcji ratowniczej oraz udzielanie sprzecznych ze sobą informacji. Zatonięcie okrętu ogłoszono dopiero w poniedziałek, dwa dni po zdarzeniu. W dodatku mówiono, że wypadek miał miejsce w niedzielę 13 sierpnia.

Na reakcję mediów światowych nie trzeba było długo czekać, dlatego już po południu rosyjska telewizja NTW podała nowy komunikat, że Kursk poszedł na dno jednak w sobotę. Moskiewskie media dość szybko zmieniły także inne doniesienia i wyparły się wcześniejszego stwierdzenia o utrzymywaniu łączności radiowej z załogą statku. Sprostowano, że kontaktują się z marynarzami tylko poprzez stukanie w kadłub - co zapewne też było kłamstwem.

Warto wspomnieć, że zgoda na pomoc innych krajów nastąpiła dopiero wtedy, gdy Władimir Putin wrócił z urlopu w Soczi i osobiście zainteresował się tragedią... Wielu ludzi, zarówno w Rosji jak i na świecie, zastanawia się nad tym i zadaje sobie pytania: dlaczego władze Federacji Rosyjskiej tak późno zdecydowały się na podjęcie działań ratowniczych. Czy można było ocalić marynarzy Kurska?

 

             

 

 

Tragiczny wypadek, zamach czy...
Te tajemnicze i niewyjaśnione fakty doprowadziły do licznych teorii spiskowych. Za oficjalną przyczynę zatonięcia okrętu uznano eksplozję spowodowaną przez wyciek paliwa z torped. Rosjanie starali się ukryć ten fakt, gdyż stawiał w złym świetle ich eksportowy produkt. Nie obyło się bez krytyki mediów, które oskarżały Rosję o niekompetentne dowodzenie, niesprawną technikę oraz narażanie życia żołnierzy.

Ciekawszą wersję wydarzeń przedstawiła czeczeńska agencja informacyjna Kavkaz Center. Od roku 1999 Rosja prowadziła wojnę z Czeczenią, a walki regularnych oddziałów przeciwko armii kaukaskich muzułmanów zakończyły się w kwietniu 2000 roku.

Konflikt - teraz w wymiarze partyzanckim - trwał jednak nadal. Stąd też agencja wysnuła wniosek, że wybuch był próbą samobójczego zamachu jednego z marynarzy wyznania islamskiego, który znajdował się na pokładzie. Ponownie zamęt w sprawie Kurska wprowadzili kanadyjscy dziennikarze wraz z francuskim filmowcem Jeanem-Michelem Carré’em.

W 2005 roku podważył on wszystkie teorie i spekulacje swoim filmem dokumentalnym Kursk - okręt podwodny w mętnych wodach. Otóż jego obraz sugerował, że jednostka została zatopiona przez... Amerykanów. Stany Zjednoczone miały wysłać na Morze Barentsa dwa okręty podwodne: Toledo i Memphis, aby śledziły Kursk podczas ćwiczeń. Około godziny 11:25 Toledo zbliżył się do niego na niebezpieczną odległość i przypadkowo doszło do kolizji.

Był to najgorszy moment na zderzenie, ponieważ rosyjska flota otworzyła wyrzutnie torped, by przetestować amunicję. Śledzący wszystko Memphis, widząc otwarte i gotowe do wystrzału luki, przystąpił do ataku. Okręt chronił wycofującą się jednostkę Toledo, która została poważnie uszkodzona, i wystrzelił torpedę MK-48.

Cała ta teoria znajduje potwierdzenie w jedynym wykonanym zdjęciu wraku statku przedstawiającym dziurę z prawej strony burty. W przypadku eksplozji na pokładzie okrętu podwodnego, czyli według oficjalnej wersji, brzegi otworu byłyby wygięte na zewnątrz. Tak jednak nie było.

Po wydobyciu większej części kadłuba z dna morza okazało się, że ziejąca w burcie dziura jest wgięta... do środka. Potwierdza to hipotezę, że przyczyną jej powstania musiał być atak z zewnątrz. Na przykład torpedy. Nie każdej, zresztą, ponieważ kadłub Kurska wykonano w specjalnej technologii.

Okręt był dwukadłubową jednostką typu Oscar II. Jej zewnętrzną warstwę wykonano ze stali o wysokiej zawartości niklu i chromu, co utrudniało zlokalizowanie go przez wykrywacze magnetyczne. Wewnątrz znajdował się pięciocentymetrowej grubości stalowy płaszcz. Przez taką osłonę - zapewniającą dużą odporność na kolizje z innymi jednostkami - mogła się jednak przebić amerykańska torpeda MK-48.

... spisek?
Jednak dlaczego Stany Zjednoczone śledziły Kursk? Test rosyjskich torped miał być ponoć również demonstracją dla Chińczyków, którzy byli zainteresowani kupnem amunicji. Taka transakcja byłaby zaś wysoce niekorzystna dla USA w sytuacji wzrastającego potencjału bojowego Państwa Środka i zyskiwaniu przez niego przewagi militarnej nad USA. I o mały włos nie skończyło się to jeszcze większą katastrofą.

Po kolizji Kurska i Toledo rosyjskie dowództwo miało wysłać dwie eskadry samolotów z zadaniem zniszczenia obcych okrętów podwodnych. Do ataku podobno nie doszło z polecenia samego Władimira Putina. Jeśli tak było, to decyzja ta prawdopodobnie zapobiegła rozpętaniu konfliktu pomiędzy dwoma mocarstwami.

Wielu zwolenników teorii spiskowej uważa, że starcie mogłoby się przekształcić w III wojnę światową. Film przedstawił jeszcze jeden zaskakujący wniosek. Władze rosyjskie przez dwa dni ukrywały przed mediami fakt zatonięcia swojego okrętu. A tuż po katastrofie Stany Zjednoczone wysłały do Moskwy szefa CIA George’a Teneta, który miał za zadaniem wyciszenie sprawy i kompromis z prezydentem Rosji.Skutkiem tego była umowa dyplomatyczna, która polegała m. in. na anulowaniu długu Rosji względem USA liczącego 10 miliardów dolarów. Może dlatego dokumenty na temat tej tragedii zostały utajone i ich publikacja będzie możliwa dopiero za 30 lat?

 

 

https://i.iplsc.com/swiat-tajemnic/0005YD4A9AOM04O0-C301.jpg



 

 

KOMENTARZE

  • Zapomiałeś dopisać źródła tego tekstu
    https://menway.interia.pl/historia/news-katastrofa-kurska-pieklo-na-dnie-morza,nId,2621741
  • @Zawisza Niebieski 19:53:08
    https://www.przychodniazycie.pl/311,Okulista.html
  • @Zawisza Niebieski 19:53:08
    W tym roku ma opóźnienie w corocznym grafiku!!
    Aaaale tytuł zmieniony sukces!!!!
    Ciekawe komentarze zwłaszcza Kuli Lisa!!
    http://antykomunista.neon24.pl/post/124798,tragedia-kurska

    http://antykomunista.neon24.pl/post/139714,kursk-nie-zapomniana-tragedia
  • @Husky 20:37:42
    Nie wiem po co okulistę wzywasz? Potrzebujesz?
    Sprawdź może co podałeś
    https://i.iplsc.com/swiat-tajemnic/0005YD4A9AOM04O0-C301.jpg
    zaś tekst ściągnałeś ze strony
    https://menway.interia.pl/historia/news-katastrofa-kurska-pieklo-na-dnie-morza,nId,2621741
    Po przyjacielsku podpowiadam ci, byś poprawił.
  • @Zawisza Niebieski 20:41:30
    Po przyjacielsku podpowiadam ci, czytaj notkę nie tytuł
  • @trojanka 20:41:25
    Dziękuję za wyczerpujący i merytoryczny komentarz
    Miłego wieczorku
    Pozdrawiam
  • @Husky 20:44:53
    Nie muszę czytać notki, tzy dni temu czytałem ją na Interii, zaś temat Kurska, wraz z teoriami spiskowymi został już wielokrotnie i z różnych stron naświetlony.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - POLSKA

    Afery ......"Obecnie nie ma"

    Prokuratura nie ma dowodu w sprawie łapówki, jakiej miał żądać były już szef KNF Marek Chrzanowski od właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego - słynna kartka z napisem 1% fizycznie......... nie istnieje. czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Desperacja

    Polacy mają skłonność do solidaryzowania się z osobami poddanymi nagonce propagandowej, szczególnie gdy ta nagonka jest nieudolna.Śmiem twierdzić, że widowisko "Afera KNF i PIS" jest całkowicie przeciwskuteczne.A za 2-3 dni tej"afery" już nie będzie. czytaj więcej

  • SPORT

    Agnieszko - Dziękujemy za piękne 13 lat

    Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. 29-letnia zawodniczka zawodową karierę zaczęła w kwietniu 2005 roku. Od tego czasu dostarczyła kibicom tenisa wielu niezapomnianych emocji. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej