Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
724 posty 23824 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Dlaczego Kulczyk musiał zniknąć..!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bo za dużo wiedział ale źle nie ma...... Rodzinka szybko spaliła zwłoki by nie badać DNA! A wybór szpitala AKHA w Wiedniu znanego z wielkich przekrętów nie zostawia złudzeń.


Sprzedaż Telekomunikacji SA konsorcjum France Telecom / Kulczyk Holding,wiązała się z przekazywaniem infrastruktury obronnej Polski innemu państwu, bez żadnych zabezpieczeń w umowach i bez najmniejszego sprzeciwu ze strony służb ochrony państwa,,

 

                 

Dlaczego Kulczyk musiał zniknąć..!

AUTOR: MIECZYSŁAW ROBASZKIEWICZ

https://eorzelpolski.wordpress.com/2018/09/05/dlaczego-kulczyk-musial-zniknac/

 

Szef WSW, generał Edmund Buła, przekazał Rosjanom kartotekę operacyjną polskich wojskowych służb tajnych, Wojskowe Służby Informacyjne wciąż działały w sposób dla Rosjan całkowicie „przezroczysty” i podporządkowany.

Źródła wskazywały też, że zagraniczny aparat wywiadowczy Zarządu II SG WP został przejęty przez Rosjan, co z kolei potwierdzały służby wywiadowcze innych państw NATO, na przykład francuski wywiad wojskowy DST.

 

         

Francuzi przekazali pułkownikowi Zdzisławowi Żyłowskiemu z Zarządu II SG WP listę dwudziestu osób pracujących na terenie Francji dla polskiego wywiadu wojskowego, spośród których aż piętnaście przejęły rosyjskie GRU. Formalny, utrzymany w ostrym tonie postulat strony francuskiej dotyczył rezygnacji przez polski wywiad wojskowy z wszelkich działań we Francji, które mogłyby służyć rosyjskim służbom wywiadowczym.

Sprzedaż Telekomunikacji SA konsorcjum France Telecom / Kulczyk Holding, która to sprzedaż na „wynegocjowanych” warunkach była czymś znacznie gorszym, niż „tylko” skandalem prywatyzacyjnym. Wiązała się bowiem z przekazywaniem infrastruktury obronnej Polski innemu państwu bez żadnych istotnych zabezpieczeń w umowach i bez najmniejszego sprzeciwu ze strony służb ochrony państwa, w szczególności ze strony Wojskowych Służb Informacyjnych.

 

      

 

W przekazaniu infrastruktury TP SA na rzecz konsorcjum aktywny udział brali wyżsi oficerowie, którzy byli delegowani przez szefa MON do pracy w Departamencie Spraw Obronnych w Ministerstwie Skarbu Państwa.
W departamencie pracowało trzydziestu wyższych oficerów, z których ponad połowa przeszła przeszkolenie w Moskwie – tak jak pułkownik Stanisław Reczyński, naczelnik w Departamencie Spraw Obronnych Ministerstwa Skarbu Państwa, który w 1981 roku ukończył studia podyplomowe w ZSRR.

W zakresie obowiązków pułkownika leżał udział w przetargach i ocena doradców prywatyzacyjnych Ministerstwa Skarbu Państwa. Pozostali oficerowie „obstawiali” równie newralgiczne stanowiska i rady nadzorcze, w tak licznych zresztą spółkach, że nawet gdyby chcieli, nie mieliby możliwości czasowych na kreowanie polityki obronnej kraju.

Bo kiedyż politykę obronną kraju miał kreować na przykład pułkownik Józef Nawolski, jeśli w tym samym czasie, w którym pełnił obowiązki w Ministerstwie Skarbu Państwa, był członkiem rad nadzorczych w spółkach PZL Rzeszów, Ruch, Bumar, Kopex, PERN i na dodatek w Agencji Rozwoju Przemysłu?

Równie „zapracowany” był pułkownik Jan Stanisław Szczęsny, który oprócz zasiadania w radach nadzorczych PZU i PLL LOT, został jednym z kreatorów procesu prywatyzacyjnego w Polsce w połowie lat 90. Na odcinek ten został skierowany bezpośrednio po wykonaniu zadania, które realizował pod przykryciem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, między innymi na placówce dyplomatycznej w Tokio.

W Polsce jego zadaniem był nadzór nad prywatyzacją kluczowych polskich spółek i tworzenie siatki powiązań, złożonej głównie z byłych żołnierzy i współpracowników Zarządu II Sztabu Generalnego LWP, WSW i WSI. Pułkownik Szczęsny był szkolony do podobnych działań, gdyż przez wiele lat pozostawał oficerem pod przykryciem, najpierw w Ministerstwie Szkolnictwa Wyższego, Nauki i Techniki, a następnie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Ogniwami sieci powiązań, którą współtworzył w MSP, byli tajni współpracownicy wojskowych służb tajnych, oddelegowani z Ministerstwa Obrony Narodowej. Nieformalna struktura zarządzania polską gospodarką została zbudowana hierarchicznie, a każda sieć powiązań niższego szczebla była zarządzana przez ogniwo znajdujące się w sieci wyższej hierarchii.

W przypadku Telekomunikacji Polskiej S.A. centrum kierowania prywatyzacją spółki znajdowało się w rękach tajnych współpracowników Zarządu II Sztabu Generalnego LWP, ulokowanych w polskim oddziale banku ING Bank N.V., którego siedzibą był Amsterdam. Prezesem Zarządu ING BSK N.V. w Warszawie był wówczas Marian Czakański, który po powrocie z placówki w Kanadzie został skierowany do sektora bankowego.

 

Jego przypadek stanowił potwierdzenie reguły, według której najbardziej sprawne zasoby ludzkie WSI były przechowywane „w okresie przejściowym”, na początku lat 90., na placówkach poza granicami Polski. Dopiero gdy sprawy w kraju służby tajne „poukładały” według wcześniejszych założeń, „zasoby ludzkie” na powrót ściągnięto do Polski i skierowano do nowych zadań w tak zwanej „wolnej Polsce”…

Pod koniec lipca 2000 roku sprzedaż TP SA weszła w kluczową fazę. I właśnie wówczas doszło do szokującego „zaniechania” ze strony szefa MON, Bronisława Komorowskiego, które nie tylko doprowadziło do utraty przez Polskę kontroli nad systemem stanowisk kierowania państwem na czas bezpośredniego zagrożenia militarnego czy konfliktu zbrojnego oraz utraty kontroli nad liniami łącznikowymi pomiędzy jednostkami wojskowymi i węzłami Telekomunikacji Polskiej, ale też sprawiło, że budowany w największej tajemnicy system kierowania państwem na czas wojny został zdekonspirowany.

Chodziło o obiekt 09120, który był sercem Krajowego Systemu Łączności (KSŁ) na czas zagrożenia militarnego, a którego realizację rozpoczęto jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Obiekt 09120 zbudowano w okolicach Warszawy. W jego podziemiach umiejscowiono tak zwany „Węzeł Łączności” na potrzeby ulokowanych w różnych miejscach kilkudziesięciu stanowisk kierowania państwem w warunkach wojny.

Były to stanowiska Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, organów administracji rządowej, pozarządowych organów administracji centralnej i kierowników instytucji państwowych wykonujących zadania obronne, a także organów samorządu terytorialnego i kierowników jednostek organizacyjnych wykonujących zadania ustalone przez ministrów i wojewodów.

Klucz do wypełniania swojej funkcji przez 09120 stanowił system łączności, bez którego obiekt ów był niczym więcej, jak tylko zamkniętym na głucho bunkrem, głuchym i ślepym.

Innym, nieomal równie ważnym jak 09120, elementem Krajowego Systemu Łączności były tak zwane linie łącznikowe pomiędzy Garnizonowymi Węzłami Łączności, a węzłami Telekomunikacji Polskiej. Cały szkopuł polegał na tym, że zarówno obiekt 09120, jak i linie łącznikowe przekazano na własność podówczas państwowej jeszcze spółce Telekomunikacja Polska S.A., którą następnie sprzedano Francuzom.

Zapisy o przekazaniu rzeczonych aktywów oznaczały de facto przekazanie ich na własność innemu państwu, a to stworzyło lukę szybko zapełnioną przez rosyjską firmę telekomunikacyjną GTS Energis Polska, która mogła w krótkim czasie stać się operatorem alternatywnym dla TP S.A.

W efekcie począwszy od 2000 roku spółka GTS stopniowo, krok po kroku, przejmowała obsługę telekomunikacyjną najważniejszych instytucji państwowych, a już szczyt patologii stanowił fakt, że w okresie kierowania Ministerstwem Obrony Narodowej przez Bronisława Komorowskiego GTS rozpoczęła obsługę …Wojskowych Służb Informacyjnych, w tym najbardziej wrażliwą obsługę łączności dla ataszatów MON.

Sprawie tej poświęcono tajną naradę ministrów z udziałem premiera Jerzego Buzka, której dokumentację miałem właśnie przed sobą. Wynikało z niej, że jeśli w warunkach zagrożenia państwa polskiego operator odmówi usług, to państwo polskie może dochodzić swoich racji w trybie… kodeksu handlowego.

Podczas narady stwierdzono, że nie zrobiono nic, by uzyskać opcję tzw. „złotej akcji”, czyli uzyskania w wypadku zagrożenia kraju możliwości nabycia większości akcji przez Skarb Państwa.

Podczas tej samej narady minister Komorowski przyznał, że „nie ma wiedzy”, jak należy zabezpieczyć interesy państwa w obszarze obronności i bezpieczeństwa przy sprzedaży spółek typu TP S.A. i poprosił premiera Buzka o zasięgnięcie informacji w polskich ambasadach w krajach NATO, jak robią to inni.

Bronisław Komorowski tłumaczył się, że podobne problemy wystąpią przy prywatyzacji przemysłu zbrojenioweg, jednak w odpowiedzi od kilku uczestników tajnej narady usłyszał, że przecież w przypadku przemysłu zbrojeniowego mamy alternatywę zakupu elementów i urządzeń gdzie indziej. Nie można natomiast kupić systemu łączności, który był budowany przez długie lata. Jeden z uczestników narady zapytał Radę Ministrów, co zrobić w sytuacji, w której inwestor, czyli France Telecom, po uzyskaniu udziału większościowego odsprzedałby swoje udziały bez zgody rządu polskiego. Na to pytanie nikt z obecnych nie potrafił odpowiedzieć.

Tajne posiedzenie Rady Ministrów wykazało jedno: całkowicie bierną postawę Ministra Obrony Narodowej Bronisława Komorowskiego i absolutny brak reakcji ze strony służb ochrony państwa w całej sprawie.
Dopiero w dniu podpisania umowy o sprzedaży TP S.A. wyszło na jaw, że nie podnoszono wcześniej w należyty sposób sprawa przekazania stronie francuskiej strategicznej infrastruktury kilkuset masztów i nadajników radiowo-telewizyjnych.

Z zeznań osób uczestniczących w podpisywaniu umowy wynika, że po burzliwej wymianie zdań Premier Buzek wydał ustne polecenie przedstawicielom Ministerstwa Łączności, by ci udali się do siedziby prywatnej spółki Kulczyk Holding przy ul. Kruczej 24/26 w Warszawie na spotkanie z prezesem France Telecom, celem podjęcia dyskusji o nieuzgodnionych do ostatniej chwili zapisach do umowy prywatyzacyjnej.

W rozmowie z Francuzami próbowano rozważyć możliwość wyłączenia ze sprzedaży infrastruktury kilkuset stacji nadawczych. Prowadzone na zasadzie „za pięć dwunasta” rozmowy przeciągały się. Powstał pat. I wtedy w spór po stronie konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding włączył się uczestniczący w spotkaniu generał Gromosław Czempiński, który swoją obecnością w biurze Kulczyka w krytycznym momencie aktywnie poparł Francuzów i Kulczyka.

Później, w czasie przesłuchania przed Sejmową Komisją Śledczą generał Czempiński wypierał się faktu doradzania Kulczykowi przy sprzedaży TP S.A.

NRP

KOMENTARZE

  • Autor
    Francuzów już wcześniej ciągnęło do TP SA. Bodajże w roku 1996 byłem na spotkaniu w jednym z oddziałów TP SA w którym miała być robiona modernizacja według technologii francuskiego Alcatela. (tylko jednym i nie wiem jak się to skończyło).
    W takcie wyszło że ponad połowa instalowanego systemu miała być wyłączona z dostępu strony polskiej. Zainteresowany spytałem kogoś na boku, to mi wyjaśnił że to by dawało Francuzom nieograniczone możliwości podsłuchiwania rozmów telefonicznych w całej Polsce.
  • @miarka 13:50:11
    Tu jest klucz do tej zagadki
    podsłuch i nagranie rozmowy Tuska z Janem Kulczykiem

    http://strajk.eu/wp-content/uploads/2015/08/564508_406177072774257_1321939419_n.jpg

    Dostępne są podobno nagrania jeszcze dwóch spotkań premiera i Kulczyka

    https://strajk.eu/nowy-watek-afery-podsluchowej-kulczyk-tusk-ukraina/
  • @Husky 15:07:56
    Nie. To tylko jedna trzecia klucza do zagadki.
    Kulczyk to "partnerstwo publiczno prywatne", czyli kolonizacja Polski przez korporacje prywatne (do których można zaliczać i jego holding) pod hasłem prywatyzacji zysków, a uspołecznienia strat i kosztów.

    Tu, w sprawie TP SA jednak była sprawa bardziej zawiła
    1. - prywatyzaca tego, co nigdy sprywatyzowanym być nie powinno, a przeciwnie - powinno być szczególnie chronionym przez państwowy kontrwywiad
    2. - zakup TP SA czyli klasyczne partnerstwo-publiczno prywatne
    3. - przekazanie TP SA Francuzom i i to wyrażnie w układzie partnerstwa publiczno-prywatnego odwróconego, czyli takiego, że to państwo francuskie i jego tajne struktury przejmują korzyść.

    Razem 1-3 to pełna zdrada Polski na rzecz Francji.
  • @miarka 15:48:22
    Pełna zgoda

    Lewandowski się kłania
  • Rosja wszędzie miesza
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/rosyjski-slad-w-aferze-tasmowej-nowe-ustalenia-polityki/dxpc1y9
  • Co za bydle
    dało tu pałę?
  • @Casey 16:30:37
    to obligatoryjna nota
    Pzdr.
  • @Husky 15:07:56
    Nie wkłada się palce w drzwi , tylko nogę jak to robił Bolek. A jak się podkłada łeb to się kończy tak jak nasz boChater kapitalizmu .Na zasłużonej emeryturze ,wyautowany z życia. Nie ma papieru dowodu osobistego jesteś nikim -"uznany za zmarłego ". Mając 68lat to jeszcze można spokojnie pożyć! Po czerwonej stronie księżyca .
  • @Witkacy 17:04:25
    "uznany za zmarłego ".

    Przyszłość pokaże, czy w tej "sprawie" nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna.Dziś każdy logicznie myślący człowiek oraz ten kto uważnie obserwował to co się wtedy działo i dzieje w polityce i gospodarce, to wie dlaczego ten wizjoner musiał uciekać od swoich czynów.
    A jedyną ucieczką dla niego było właśnie sfingowanie swojej śmierci.
    kto się na to nabrał to jego sprawa.
    Pytanie dlaczego Tusk tak panicznie boi się wracać do kraju i już zaczyna szukać kolejnej fuchy w Brukseli z immunitetem.
  • @Husky 17:15:00
    Co do kolejnego TW to też może skorzystać z statusu ""uznany za zmarłego " .Takie zagranie jakie zrobił Kasiarz Kwinto w "Vabank ".Tym bardziej ze pętla odpowiedzialności krUla europy zaczyna uwierać mu na zwieracz .A Wasermanka pokaże szpony zemsty w rozliczeniu za Smoleńsk.To ambicja zaspokojenia i wymierzenie sprawiedliwości.Polityczny "stryczek " a może powieszenie za pośrednie Ziobro wykona poszkodowany również sromotnie karakan z Odessy .
    Ale co nam prostym ludziom tu pierdolić farmazony o przyszłości .
    Tak właśnie wygląda państwo Polskie czy już "nie polskie ".
    Walka o władze trwa z historii znamy to : będą się truć, zabijać w zamachach , jawnie i skrycie ! Takie życie !
  • @Witkacy 17:45:40
    Takie życie !

    Czyli skrzętnie realizowany projekt duopolu władzy , podziału narodu , tworzenia partyjnych religii , odwracania uwagi od spraw waznych i istotnych z punktu widzenia interesu narodowego czy polskiej racji stanu.

    Zmieniają sie tylko szyldy partyjne,"aktorzy" są ci sami od 1989r
  • @Husky 17:50:33 to tylko taki mały "size"na miarę naszych potrzeb i możliwości
    .... jest jeszcze większy rozmiar taki Super King Size ... poczytaj w linku poniżej:

    Holenderski bankier ujawnia piramidę władzy światowej!

    https://hnews.pl/index.php/2018/08/29/holenderski-bankier-ujawnia-piramide-wladzy-swiatowej-sie-glowie-miesci/

    i nie zachodź w głowę !
  • kundlu
    znów kradniesz teksty?

    Kulka Jan żyje, to wiem nawet ja...

    Zimny Lech także żyje, na tej samej wyspie dla wypalonych agentów..
  • @wk..ny 21:27:49
    //kundlu
    znów kradniesz teksty?//

    komu ukradłem PAJACU
    komu ????
  • @Witkacy 18:05:15
    Jeden z kabaretów w latach 90 tych w TV śpiewał
    ” czy ktoś widział Kulczyka ,jak idzie ulicą .Czy ktoś widział go „
    pzdr.
  • @Husky
    Ogarnij się .Salut . :)))))
  • @Husky 21:35:16 (....) a więc przedstawiciel rządu, ma jakieś informacje
    "....siedzisz w kawiarni na Starym Mieście w Panama City, leniwie spoglądasz na ulicę. Przy krawężniku zatrzymuje się taksówka, z której wysiada biały mężczyzna w dżinsach, T-shircie, przybrudzonej lnianej marynarce i rozdeptanych sandałach. Nie jest młody, ale porusza się sprawnie. Siwe włosy przycięte tuż przy skórze, opalona twarz, która kogoś ci przypomina.

    – Dzień dobry – mówisz po polsku, a on odruchowo zwraca na ciebie uwagę. Dostrzegasz błysk w oku.

    No pewnie!

    – Pan Kulczyk? – pytasz. – Pan doktor Jan Kulczyk?

    Podchodzisz, chcesz go zatrzymać, zadać kilka pytań, w tym to najważniejsze: „To pan żyje?”."

    http://nie.com.pl/gdzie-zyje-dr-kulczyk/
  • @Witkacy 01:11:18
    Dlaczego politycy, biznesmeni i ludzie tajnych służb nie wierzą w śmierć Jana Kulczyka?


    Z powagi sytuacji najlepiej zdawał sobie sprawę sam Jan Kulczyk. Choć jego ludziom udało się przyblokować działania mediów, to wiedział, że to tylko chwilowy sukces. Współpracujący z nim ludzie służb jednoznacznie mówili, że to właśnie on ma być negatywnym bohaterem nadchodzącej kampanii wyborczej. A po zwycięstwie PiS – co do którego już mało kto miał wątpliwości – miał się stać symbolem patologii prywatyzacyjnych III RP. To oznaczało pokazowe aresztowanie, zarzuty i przepadek sporej części majątku.

    Kulczyk wiedział, że choć jest niezwykle silny i może podjąć walkę, to będzie ona długa i niezwykle kosztowna. Dobrze znał przypadek innego oligarchy, swojego dobrego znajomego Ryszarda Krauzego. Ten, choć ostatecznie nie spędził ani jednego dnia w więzieniu, musiał uciekać na pewien czas z kraju, a uspokojenie sytuacji kosztowało go tyle, że dziś jest niemal bankrutem, a przecież aparat państwa zabrał się za Krauzego na krótko przed przegranymi przez PiS wyborami.

    O ile gorszą sytuację miałby oligarcha, którego na celownik by wzięto tuż po wygranych? Nawet tak olbrzymi majątek mógłby nie wystarczyć, by móc myśleć o ocaleniu.


    http://www.bezc.pl/artykul/57/dlaczego-politycy-biznesmeni-i-ludzie-tajnych-sluzb-nie-wierza-w-smierc-jana-kulczyka/2
  • @Husky
    Kulczyk ma się dobrze. Nie poznał byś chazarokomucha. Nie darmo "zmarł" we Wiedniu. Jeszcze sam akceptował pomnik nagrobny z zaświatów.
  • odgrzałeś kotlet :)
    http://trybeus.neon24.pl/post/124536,umarl-krol-niech-zyje-krol
  • @trybeus 20:55:15
    Pamietam
    8-))))))

    http://trybeus.neon24.pl/post/124536,umarl-krol-niech-zyje-krol#comment_1202461
  • Analiza
    Wg tego, co się mówi "na mieście", dr Jan odpoczywa na Bali. Co mu grozi? Trzęsienie ziemi i ewentualnie powodzi.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - POLSKA

    Afery ......"Obecnie nie ma"

    Prokuratura nie ma dowodu w sprawie łapówki, jakiej miał żądać były już szef KNF Marek Chrzanowski od właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego - słynna kartka z napisem 1% fizycznie......... nie istnieje. czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Desperacja

    Polacy mają skłonność do solidaryzowania się z osobami poddanymi nagonce propagandowej, szczególnie gdy ta nagonka jest nieudolna.Śmiem twierdzić, że widowisko "Afera KNF i PIS" jest całkowicie przeciwskuteczne.A za 2-3 dni tej"afery" już nie będzie. czytaj więcej

  • SPORT

    Agnieszko - Dziękujemy za piękne 13 lat

    Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. 29-letnia zawodniczka zawodową karierę zaczęła w kwietniu 2005 roku. Od tego czasu dostarczyła kibicom tenisa wielu niezapomnianych emocji. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej