Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
750 postów 24716 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Pomnik Lecha Kaczyńskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patriota, mąż stanu, państwowiec, człowiek o niezwykłej odwadze i nieprzeciętnej inteligencji. Nasz Prezydent

Uroczystość odsłonięcia pomnika poprzedził Marsz Pamięci, który po mszy św. w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela przeszedł przez Plac Zamkowy i Krakowskie Przedmieście. Wcześniej, w sobotę rano, odbyła się również msza w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu.

 

           

 

 
Odsłonięcie pomnika to nasze zwycięstwo. To dowód na to, że chcieć, to móc. Że będziemy zwyciężać nadal – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas uroczystego odsłonięcia pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego.
Prezes PiS powiedział również dlaczego marsze były tak istotne. – Te marsza miały swój cel. Tym celem była prawda, do której ciągle dążymy.

– Dziś przeżywamy kolejne wspomnienie smoleńskiej katastrofy. Wspominamy z wielkim bólem te wielkie i poczciwe umysły, z naszym prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim i z tyloma wspaniałymi Polakami, którzy zginęli – mówił ks. Sikorski w homilii mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego znajduje się w sąsiedztwie m.in. pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Przedstawia sylwetkę prezydenta, którego prawa ręka spoczywa na klatce piersiowej. Postument został ustawiony na cokole i zamontowany w środę.
 
 
PAP
 
 
ps.
Ja właśnie w tym momencie jestem ciałem 2000 km od Warszawy ale duchem jestem na Pl.Piłsudskiego gdzie dokonuje się akt hołdu śp.Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu.
Na ten wielki akt czekałem 8 lat, a na takiego Prezydenta RP jak Lech Kaczyński czekałem od zawsze

Cześć i Chwała!

 

 

KOMENTARZE

  • A nie mogli projektu zamówić u profesjonalisty
    zamiast robić pomnik chałupniczo ?
    Z tego nie mogło wyjść niczego dobrego czyli gustownego.Wstyd.
    Pomnik jest pokraczny,ohydny,nie można na to to patrzeć bez zażenowania.
  • @ikulalibal 19:53:32
    No to nie "paczaj"
  • @ikulalibal 19:53:32
    Stalinowski w formie i treści, a propos, jakie zasługi miał ten ... pan ?
  • @Husky
    Hucpa "obrońców demokracji" podczas przemówienia prezydenta Dudy. Wykrzykiwali "kłamca", "konstytucja". Podczas okolicznościowego wystąpienia prezydenta Dudy, w tle słychać było okrzyki tzw. „obrońców demokracji”, którzy wykrzykiwali: ”Kłamca” i „konstytucja”. Swoim zachowaniem tzw. „obrońcy demokracji” pokazali, jakie wyznają wartości. Ich zachowanie było co najmniej żenujące.

    Ps..Czy nie ma kary za obrażanie Prezydenta i zakłócanie uroczystości państwowych? Czy znowu kary dla maluczkich a dla "elyty"nie? Trzecie pokolenie ubecji walczy z trzecim pokoleniem akowców. No i popatrzcie, jaka to jest ta dyktatura PiS-u. Śmieszni UBECY. UBecja krzyczała, miała obraźliwe transparenty - i nikt, zupełnie nikt ich nie aresztował !!! To jest właśnie wolność zgromadzeń i manifestowania. Czy ta hołota miała zgodę żydowskiej raszpli i złodziejki HGW oraz ubeczki Gawor na demonstrację w tym miejscu i w tym czasie? Z pewnością nie miała. Policja powinna więc te śmieci usunąć, a wcześniej spałować (Bolek Wałęsa sam radził, by pałować). Agentura won! Skąd się to bydło bierze?! Przecież nikt normalny się tak nie zachowuje. Nie ma dla nich nic świętego....jutro też będą prowokować....antypolska akcja...karać pieniężnie bo tylko to ich boli. Oni powinni być prewencyjnie zamknięci w obozach reedukacyjnych, na wzór Berezy Kartuskiej.
  • @kula Lis 67 21:21:39
    Po katastrofie sikali do zniczy i robili krzyż z puszek.
    Dziś zakłócają uroczystość odsłonięcia pomnika śp Lecha Kaczyńskiego.
    To pewnie ci bolszewicy o których mówił Tusk.

    Ziemi Smoleńskiej nie zmyjesz

    https://pbs.twimg.com/media/Drqbh5-X4AE5p3Z.jpg
  • @kula Lis 67 21:21:39
    Jest coś ponurego, ale i bardzo symbolicznego w tej dzisiejszej mgle podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego..
    Ale najważniejsze - Śp Lech Kaczyński nareszcie doczekał się pomnika w stolicy, stolicy którą ukochał i wzmocnił swoimi działaniami..
    To ulga, wreszcie..
  • @provincjal 09 20:13:42
    Taka różnica
    My stawiamy pomniki Polskim Bohaterom, oni bolszewickim bandytom w Ossowie
  • @ikulalibal 19:53:32
    10.04.2010 Pamiętamy

    https://pbs.twimg.com/media/DrpdufsW4AAl_4z.jpg
  • @Husky 21:25:51
    Sam tego żydoszwabskiego tępego chuja obsprawiłbym tak po staropolsku jak Luśnia Azję...nie miałbym zahamowań, i nie tylko jego.
  • @kula Lis 67 21:35:06
    Oglądalem ta bandę wyjącą podczas państwowych uroczystości. Buczącą, tyle lat po jego śmierci- na Lecha Kaczyńskiego. Mało ich ale głośni, pełni nienawiści. I nie wiem, kogo bardziej mi przypominają. Bolszewików czy faszystów. Zresztą. Żadna różnica. Przypominają i jednych i drugich
  • @Husky 21:38:05
    Raczej bolszewię, bo faszyści nadal czczą Duce i gen. Franko.
  • @Husky 21:38:05
    Ostatnio pisali o jakimś faszyście snajperze w Hiszpanii co chciał ponoć ustrzelić premiera lewaka za wykopki gen. Franko.
  • @kula Lis 67 21:40:33
    Bydło jest jednak bydłem i bydłem pozostanie.

    Jednego dnia mówią, że Lech Kaczyński dzisiaj nie poparłby PiS, bo był dobrym i przyzwoitym człowiekiem, a drugiego dnia wyją podczas odsłonięcia jego pomnika.
  • @Husky 21:42:59
    Gdyby na dziś Lech był prezydentem to nie byłoby żadnych vet, wszystko by szło gładko i do przodu.
  • @kula Lis 67 21:35:06
    Jeśli ktoś porównuje wyborców polskiej prawicy do bolszewików, którzy najechali i zniewolili nasz kraj, zabijając tysiące ludzi i rujnując państwo, to ten ktoś jest ostatnim ścierwem, kanalią i szmatą.

    A ci co mu klaszczą i przytakują są nie lepsi...
  • @kula Lis 67 21:21:39
    Prezydent RP Andrzej Duda, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz Marta Kaczyńska - córka Lecha Kaczyńskiego.

    https://pbs.twimg.com/media/DrqwE06WoAIEl6T.jpg
  • @Husky 21:25:51
    Ryży wygląda jakby go z błota pod Stalingradem wyciągnięto.
  • @kula Lis 67 21:45:19
    Za życia wyśmiewany i poniżany.
    Dziś, podczas odsłonięcia pomnika grupa chamów chce znowu wyśmiewać i poniżać.
    Lech Kaczyński nie żyje.
    Już nie możecie go poniżyć.
    Bezsilny i prostacki jest wasz wrzask

    Kanalie
  • @Husky 21:45:51
    Bez komentarza. 100/100! Pzdr!
  • @ikulalibal 21:48:55
    Tak po ludzku i wprost
    Wypad !!!!!!
  • @kula Lis 67 21:48:50
    Bezczelność Rudej qrwy z Brukseli znanej szerzej jako Euroconiecopresident czy jakaś tam inna ch*jnia jest dojmująca, o tyle, że ten wszarzl dawno powinien być w schronisku dla skazanych.
    Mam żal do rządu dobrej zmiany, że przez 100 miesięcy nie umiała tej kanalii zapuszkować.
  • @Husky 21:48:48
    Podesłałem ci coś mailem. Zobacz i zachowaj.
  • @kula Lis 67 21:48:50
    Bracia Węgrzy dzisiaj w Warszawie

    https://pbs.twimg.com/media/DrqxLnYWsAIsArk.jpg
  • @Husky 21:53:29
    Ja także i nie tylko jego.
  • @kula Lis 67 21:54:23
    ok.
    zaraz sprawdze
  • @Husky 21:50:52
    Wyjebaj tego chuja ze swego blogu, jak kierownika jeziora.
  • @kula Lis 67 22:02:20
    Płace solidnie abonament i mam TVN24 oraz RT
    8-))))))))
  • @ikulalibal 19:53:32
    Prawdę mówiąc myślałem, że odsłonią mauzoleum i będą sprzedawać bilety za możliwość patrzenia na "wodza" przez szybkę, a tu taka obsówka, jakiś pomnik a la Mao- Tse- tung.
  • @Husky Niemożliwe żydzie i złodzieju Neumann, popełnicie samobójstwo?
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19lMmVhYi9wLzIwMTgvMTEvMTAvODI1LzU1MC8zNzZlYjRjZGQzNGQ0ZDI3OWEwNjkwYWFmMGVkNjY1Yy5qcGVn.jpeg

    Totalna opozycja zachwycona wojenną retoryką Tuska. Neumann: "Na 101 rocznicę niepodległości będzie już po bolszewikach". Donald Tusk wystąpił dziś podczas Igrzysk Wolności w Łodzi. Straszył Polexitem, zachęcał do „pokonania współczesnych bolszewików”. Jego jątrzenie przed obchodami 100-lecia niepodległości bardzo spodobało się totalnej opozycji. Jej przedstawiciele zachwycają się słowami Tuska na Twitterze.
    Przedstawicielom bardzo się spodobało nazwanie przez Tuska politycznych rywali „bolszewikami”. Jarosław Kurski z „Gazety Wyborczej” wprost podkreślił, że atmosfera na sali w Łodzi była taka, jak na początku kampanii wyborczej. Czy naprawdę wprowadzanie konfrontacyjnej narracji i granie na podział w społeczeństwie dzień przed 100-leciem odzyskania niepodległości to coś, co opozycja uważa za właściwie? Ciekawe, jak szef PO Grzegorz Schetyna podchodzi do tego, że politycy jego partii tak zachwycają się Tuskiem i najwyraźniej to w nim widzą przywódcę opozycji.


    Ps...Używanie w XXI wieku słowa bolszewiki do Polaków to może wypowiedzieć tylko ryży i wredny wnuczek esesmana hitlerowca na Igrzyskach Czerwonoarmistów. Tusk to ma jednak specyficzne podejście do tej rocznicy. Nie powiem, że niemieckie. Retoryka nie na miejscu. Coś strasznego. Chce na powrót germanizacji?. Nie wyzbył się tej poddańczości. Najlepsze są te słowa, że Wałęsa miał trudniej chyba jak siedział w Arłamowie i pił? Albo jak kapciowy go pilnował, żeby się nie wyspowiadał? Albo jak go motorówką pod stocznię podwozili, żeby kontrolował strajk? Biedaczek to się namęczył, no front ruski i ostrzał wroga po prostu, twierdza w Magdeburgu to pestka. Ten ryży żydoniemiecki łeb to ma jednak jeden patent na kłamstwo. Urodzony oszust.
  • @Husky 21:56:13
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iZGVjOC9wLzIwMTgvMTEvMTAvODI1LzM1Ni83OWQ3M2I2NGZmM2U0YjBkOTJmMDk4Y2M3YWExYTM3Ny5wbmc=.png
    Kuriozalny pomysł Frasyniuka. Chce zmienić nazwę placu Piłsudskiego na... plac Wałęsy: Myślę o napisaniu listu do HGW. Totalna opozycja i jej zwolennicy miewali różne pomysły, ale tym, co wymyślił Władysław Frasyniuk, chyba przebił wszystkie kuriozalne idee. Otóż Frasyniuk stwierdził, że zastanawia się nad napisaniem do Hanny Gronkiewicz-Waltz listu ws. zmiany nazwy placu Józefa Piłsudskiego. Jako nowego patrona zaproponował… Lecha Wałęsę(!!!). Może napiszę list do Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby ten plac, gdzie stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego, który jest większy niż monument marszałka Piłsudskiego, nazwać imieniem Lecha Wałęsy stwierdził Frasyniuk podczas rozmowy w Tok FM. Jego zdaniem zmiana nazwy placu i uhonorowanie w ten sposób byłego prezydenta przywróciłoby „równowagę historii”. Przypomnijmy, że pomnik tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego stanął już na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, przed Gmachem Dowództwa Garnizonu Warszawa.

    Ps....Może plac Grzyba? To mógłby być mały zagajnik z muchomorami. Odezwała się cała Targowica przed patriotycznym MN.Tak ich to boli.Teraz widzicie kim są? Frasyniuk to sobie może, ale swoją flotę tirów nazwać im. "Bolka". Przyjdzie jednak ta piękna chwila,że będzie musiał się wytłumaczyć skąd wziął kasę na swój biznes.
  • @kula Lis 67 22:19:11
    Chcę świętować Setną Rocznicę Niepodległości, a tu mi się jawi jakiś parch, kapral spod spódnicy Merkel i nazywa mnie bolszewikiem, faszystą. Gdyby ta kurwa, to gówno z tupecikiem na pustym czole nie miało ochrony dostałaby ode mnie po wrednej mordzie. Przysięgam.
  • @kula Lis 67 22:26:00
    Frasyniuk: LW to wybitniejszy mąż stanu, niż Marszałek Józef Piłsudski, Plac Piłsudskiego zmieńmy na Wałęsy.

    Tiaa,
    ulice 11 listopada na 9 Maja
    Armii Krajowej na KOD
    Władysława Andersa na Mazguły
    Fryderyka Chopina na Hołdysa
    A Kopiec Powstania Warszawskiego na Kopiec Ubywateli
  • @kula Lis 67 22:19:11
    https://pbs.twimg.com/profile_images/993833209468211200/WHn57OAG_400x400.jpg

    Tak pisze:

    A ruda BESTIA krąży wokół chrześcijańskiej Polski,mizdrzy się,kłamie,knuje,udaje,czai się,szuka czasu i miejsca w których można by skutecznie w nas Polaków ugodzić..
    100-lecie naszej Niepodległości to dla niej symboliczny czas na zemstę..
    Ruda Bestia krąży..
  • @kula Lis 67 22:19:11
    Nawet gadzinówka ma go dość ;
    D.Wielowiejska na TT

    Nie podoba mi się nazywanie politycznych przeciwników "współczesnymi bolszewikami". Sam Donald Tusk kiedyś przestrzegał przed przesadą w opisie rzeczywistości. To jak nazwać to porównanie?

    https://twitter.com/DWielowieyska/status/1061342243389358081
  • @kula Lis 67 21:54:23
    Masz racje
    Zbyt drastyczne
    pzdr.
  • @Husky 22:31:30
    https://pbs.twimg.com/media/DrqqjmkW4AEmS6E.jpg
  • @Husky 22:49:32
    Podesłałem ci dlatego, bo tu prymitywy i tępaki twierdzili, że to nie Lech leży na Wawelu lecz gdzieś żyje.
  • @kula Lis 67 22:50:57
    A ta szmata w żółtej garsonce to kto
    Bo nie kojarzę
    Wszystkie ścierwa w jednym miejscu
    znamienne

    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/lHXktkpTURBXy83NDljYTJkNmRmNzliNzNhMjlkMjg1NGVlYWE3NjZlNC5qcGeSlQLNA8AAwsOVAgDNA8DCww
  • @kula Lis 67 22:54:03
    prymitywy !!!
  • @Husky 22:49:32
    Wyobrażasz sobie jaki szok musiał przeżyć Jarosław bliźniak widząc w takim stanie brata?
  • @Husky 22:55:18
    Alkoholiczka Katarasińska. Ta od wypadków po pijaku, twierdząca, że nawdychała się oparów ze spryskiwacza, a jak to padło to twierdziła, że w warsztacie samochodowym poczęstowano ją kawą z wódką.
  • @kula Lis 67 22:57:04
    nie chce komentowac
    Szok
  • @kula Lis 67 23:00:40
    ona to dno dna i tyle
  • @Husky 22:55:18
    A Zdanowska kryminalistka, skazana gębowego otworu już nie otwiera, bo ktoś już policzył, że ma brak 6,7,8, 9, 10 po każdej stronie na dole i u góry. Stać ją na niepełną sztuczną szczękę, na razie.
  • @kula Lis 67 23:07:16
    schetyna w spódnicy
  • @kula Lis 67 23:07:16
    W plebiscycie na Polkę Stulecia drugie miejsce zajęła Anna Grodzka. Irena Sendlerowa była trzecia. Gazecie Wyborczej gratuluję czytelników.
    POYEBY

    https://pbs.twimg.com/media/DrqVZzXWoAAD94U.jpg
  • @kula Lis 67 23:07:16
    A ja wiem jak można dać Niemcom i Tuskowi prztyczka w nos .
    Nie musicie dziękować !
    8-)))))
    Na czele Marszu "nazistów i faszystów" muszą iść..."Przyjaciele Polski" : MrJonny Daniels i Szewach Weiss .

    Enjoy !
  • @Husky 22:31:30
    Donald Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu Technika w Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. do uczestników Kongresu wygłosił programowe przemówienie zatytułowane: Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne. Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko oraz własny pieniądz. Na takie dictum (ks. prof. Janusz Pasierb, posłowie z WAK Alojzy Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni) wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską ani Polski bez Kaszub. Siedzący w pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał i wskoczył na estradę, podszedł do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontrprzemówienie, podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Polski Kaszub. Wobec powyższego pytam, czy prezydentem Polski może zostać człowiek, dla którego polskość jest urojeniem i który od wielu już lat wykazuje się działaniami na rzecz dezintegracji Polski i Narodu Polskiego, działaniami na rzecz rozbijania jedności naszego Narodu i Państwa?
  • @Husky 22:31:30
    Tępy szwabożyd spod Bełchatowa wnuk esesmana Tusk niech wyjaśni swoje słowa: "Polska powinna być podzielona na dzielnice, ze stolicą niekoniecznie w Warszawie". Czyli gdzie? W Berlinie a może w Moskwie. (Zjazd Kaszubów)
  • @Husky 22:31:30
    Zdelegalizować PO. Przesłankami delegalizacji partii politycznej jest art. 11 i 13 Konstytucji RP, a więc: niedemokratyczny sposób wpływania i kształtowania polityki państwa polskiego, nierespektowanie obowiązującego prawa, podsycanie nienawiści narodowej,oskarżanie Polaków o nazizm i faszyzm, zakładanie stosowania przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę zagraniczną państwa („ulica i zagranica”).
  • @Husky 22:31:30
    Herr Tusk wspomina dziś ponoć, że są "dwie rocznice"... Co jest tą "drugą rocznicą"?
  • @kula Lis 67 23:17:54
    Mnie naprawdę bawią Igrzyska Wolności w Łodzi, a szczególnie Tusk ze Zdanowską. Kasta im urządziła wspaniały festiwal wolności. Ta z zarzutami, ten tuż przed.
  • @Husky 22:31:30
    Tusk to kolaborant jak Vidkun Quisling z Norwegii i tak jak on skończy. Mówiąc o współczesnych bolszewikach miał na myśli na pewno żydoukropa Schetynę, Bolka, żydorumuna Ryśka, trójzęba, farmazona, Lubnauer i tą pozostałą swołocz z własnego otoczenia. Tonący brzytwy się chwyta!
  • @kula Lis 67 23:30:15
    Rudy folksdojcz jutro o 8.45 wybiera się pod Pomnik Józefa Piłsudskiego. prosi o powitanie
  • @Husky 23:27:38
    Bardzo Pana Dworczyka szanuję, ale nie mogę uwierzyć, że jest tak naiwny? To nie pojęte dla nas Polskich patriotów, że wierzy Pan nadal w uczciwość tego ryżego folksdojcza, mam nadzieję, że dzisiaj Pan Prezydent RP i kancelaria Rady Ministrów wreszcie przejrzą na oczy kim jest Tusk ta ryża szwabska kanalia wnuk dziadka z SS, Ubywatele RP i KOD, oraz gnidy z PO-PSL, SLD. Czy nie mamy racji ciągle ostrzegając przed bolszewikami?
  • Miała
    Rację Katarzyna Wielka gdy odpowiadała na pytanie, dlaczego nie znosi Polaków? Bo stawiają pomniki zdrajcom. Postawili Kuklińskiemu w Krakowie, teraz LK w Warszawie.
    Jeśli już, to pomnik powinni postawić przed muzeum Polin, w końcu za życia wysługiwał się Żydom jak tylko mógł.
  • @Husky
    Dla tej hołoty nie ma świętości. Nic dla nich stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Bo oni cały czas działają, by Polska znowu stała się podległa wobec obcych. Klęczą na obcych dworach. Polska jest zbyt autentyczna, zbyt patriotyczna i zbyt samodzielna dla tych którzy chcą ją zdominować czy to z powodów ideologicznych zakładających likwidację wspólnot narodowych i suwerennych ojczyzn i zamianę na amalgamat bez korzeni i idei którym łatwo zarządzać albo po prostu tych którzy chcą ją osłabić i zniewolić jako zaplecze dla wielkich Europy. Dlatego też ci wszyscy zbóje działają przez swoich ludzi, zainstalowaną agenturę i wynajętych łotrów którzy be przerwy ciężko pracują na rozłam w naszej ojczyźnie i jej zagładę trollując, plując i atakując. To nie są Polacy. Ta czerwona zgnilizna nigdy nie uszanuje tego co Polskie. To nie są Polacy tylko potomkowie komunistycznych kanalii przywiezionych na tankach i folksdojcze. Resortowe dzieci drą mordy bo skończyło się kilkutysięczne kieszonkowe od tatusia i dziadziusia! To są zwykli zdrajcy i tak powinni być traktowani. Polska jest wielka i piękna. Polskę należy bronić przed POlszewikami, UBywatelami i tęczowymi zbokami.
  • @kula Lis 67 08:28:10
    A gdyby tak KODziarzom i UB-ywatelom drącym ryja na wszelkich uroczystościach wpychać w mordę konstytucję?

    Nikt by się przecież w bolszewickiej Unii nie obraził.

    ps.

    Aktorka Janda po Koncercie usnęła cała obesrana. Hołdys nadaje szyfrem, Oba Szczury wyjechały, a Pisarce Nurowskiej amerykański generał wyjął coś z ust.
    I tego się kochani trzymajmy.
  • @Husky 08:35:56
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15419224741d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Był w PZPR, która zakazywała 11 Listopada. Teraz atakuje rząd za marsz z narodowcami. Prof.(po WUMLu) Tomasz Nałęcz, który przez 20 lat był działaczem komunistycznej PZPR - politycznego narzędzia sowieckiej dominacji w Polsce - od rana atakuje dziś w Radiu Zet ideę wspólnego biało-czerwonego Marszu Niepodległości. Porównuje przy tym polskich narodowców do... niemieckich neofaszystów. "Czy pani sobie wyobraża, że Angela Merkel idzie na czele marszu neofaszystów w Niemczech, albo prezydent Emmanuel Macron staje na czele marszu skrajnych nacjonalistów?" - pytał towarzysz Nałęcz podczas radiowego wywiadu.
    "To jest nieporozumienie, władza państwowa nie może negocjować z jakąś ekstremalną grupą, żeby ona przestrzegała prawa" - żalił się Nałęcz. I dodawał: "Ten marsz narodowców ma już ośmioletnią tradycję. W 2011 r. prezydent Komorowski powiedział, że nie możemy oddać Warszawy skrajnym nacjonalistom i trzeba zorganizować wspólny marsz". Stwierdził też: "To ma ogromne znaczenie, jaka to grupa. Tamta Polska te skrajne organizacje zdelegalizowała, marszałek Piłsudski ze wściekłości się w grobie przewraca". Tomasz Nałęcz nie wspomniał jednak o tym, co marszałek Piłsudski powiedziałby o Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - "ekstremalnej grupy" kontynuującej tradycje bolszewików, z którymi walczyła II RP. Bo właśnie do PZPR przez 20 lat należał Nałęcz. W tym czasie osoby chcące upamiętnić rocznicę 11 Listopada były przez komunistyczne władze represjonowane. Ale do Piłsudskiego tow. Nałęcz musi mieć specyficzne podejście, bo dziś w Radiu Zet postawił obok niego... Lecha Wałęsę. "Demokratyczne narody nie stawiają pomników osobom żyjącym, ale Donald Tusk ma rację: Lech Wałęsa to jest nasz Piłsudski roku 1989" - ocenił.
  • @Husky 08:35:56
    Po 123 latach szansy danej przez historię Polacy nie zmarnowali.

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15419194381d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Józef Piłsudski ze swoim sztabem w Kielcach, sierpień 1914r. 11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę wojskową i naczelne dowództwo podległych jej wojsk polskich. Tego samego dnia Niemcy podpisały zawieszenie broni kończące I wojnę światową. Po ponad 120 latach Polska odzyskiwała niepodległość.
    Na przełomie października i listopada 1918 r. wobec rozpadu monarchii austro-węgierskiej i zapowiedzi bliskiej klęski Niemiec Polacy coraz wyraźniej odczuwali, że odbudowa niepodległego państwa polskiego jest bliska.

    Sytuacja międzynarodowa była dla Polski wyjątkowo korzystna. Cztery lata wcześniej w chwili wybuchu I wojny światowej Polacy mogli jedynie pomarzyć o tym, że w momencie jej zakończenia wszystkie trzy państwa zaborcze będą właściwie bezsilne.

    Szansy danej przez historię Polacy nie zmarnowali i aktywnie przystąpili do przejmowania władzy na ziemiach polskich okupowanych przez państwa centralne. W Cieszynie już od 19 października 1918 r. działała i sprawowała funkcje unkcje rządowe Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego pod przewodnictwem księdza Józefa Londzina. 28 października 1918 r. w Krakowie posłowie polscy do parlamentu austriackiego powołali Polską Komisję Likwidacyjną, która dwa dni później przejęła władzę w Galicji. Na jej czele stanął Wincenty Witos, przywódca PSL "Piast".

    31 października rozpoczęto przejmowanie władzy w okupowanej przez Austro-Węgry części Królestwa. W nocy z 6 na 7 listopada w zajętym kilka dni wcześniej Lublinie powołano Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, którego premierem został Ignacy Daszyński, przywódca galicyjskich socjalistów.

    W Warszawie od września 1917 r. działała powołana przez Niemcy i Austro-Węgry Rada Regencyjna. Jej członkami byli książę Zdzisław Lubomirski, arcybiskup Aleksander Kakowski i hrabia Józef Ostrowski. W grudniu 1917 r. Rada Regencyjna utworzyła gabinet ministrów, na czele którego stanął Jan Kucharzewski.

    Na początku listopada 1918 r. regenci zdawali sobie sprawę, że ich polityczna rola dobiega końca i starali się powołać rząd, który miałby szerokie poparcie społeczne i któremu mogliby oddać władzę z przekonaniem, że w możliwie krótkim czasie przeprowadzi on wybory do Sejmu.

    Sytuację polityczną w Warszawie zmieniło w sposób zasadniczy przybycie 10 listopada 1918 r. specjalnym pociągiem z Berlina uwolnionego z twierdzy magdeburskiej Józefa Piłsudskiego. Na Dworcu Głównym powitał go m.in. reprezentujący Radę Regencyjną książę Zdzisław Lubomirski.

    Prof. Tomasz Schramm, oceniając ówczesną pozycję Piłsudskiego, pisał: "W jego osobie zjawiał się poważny czynnik polityczny: przywódca, za którym stała siła POW, opromieniony wspomnieniem długoletniej działalności, zsyłki, więzienia carskiego, wreszcie aktywności lat 1914-1917 i szesnastomiesięcznego więzienia w Magdeburgu, człowiek przez lewicę uznawany za swojego, przez prawicę - acz niechętnie - za klapę bezpieczeństwa chroniącą przed rewolucją; jego ofiarny patriotyzm mało kto mógł wtedy kwestionować" (T. Schramm "Wygrać Polskę 1914-1918").

    Tuż po przybyciu do Warszawy Piłsudski odbył rozmowy z członkami Rady Regencyjnej. W ich wyniku zrezygnował z planowanego wyjazdu do Lublina, gdzie od trzech dni na wyzwolonych terenach działał Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele. Rząd ten zresztą na wiadomość o jego powrocie z Magdeburga oddał mu się do dyspozycji.

    Na decyzję Piłsudskiego o pozostaniu w stolicy bez wątpienia miał wpływ fakt, iż w dniu jego przybycia do Warszawy niemiecka okupacja była już w stanie rozkładu i perspektywa utworzenia Rządu Narodowego w stolicy wydawała się bardzo bliska.

    Generalny Gubernator gen. Hans von Beseler potajemnie opuścił miasto, a POW razem z żołnierzami Polskiej Siły Zbrojnej, będącej pod rozkazami Rady Regencyjnej, przystąpiły do rozbrajania stacjonujących w Warszawie oddziałów niemieckich. Na ogół akcja rozbrajania przebiegała bez walki, choć zdarzały się również ostre starcia. Do zaciętych walk doszło m.in. przy opanowywaniu Ratusza i Cytadeli.

    Żołnierzy niemieckich wraz z urzędnikami w Warszawie było ok. 30 tys., natomiast w całym Królestwie 80 tys. Jeśli dodać do tego wojska niemieckie stacjonujące na froncie wschodnim, których liczebność wynosiła ok. 600 tys., to widać wyraźnie, iż gdyby jednostki niemieckie zamierzały stawiać opór, to wówczas powstające państwo polskie znalazłoby się bez wątpienia w sytuacji krytycznej. Na szczęście większość niemieckich żołnierzy myślała wówczas przede wszystkim o tym, jak najszybciej powrócić do domów.

    Problemem ewakuacji niemieckiej armii Piłsudski zajął się zaraz po przybyciu do stolicy. Jeszcze 10 listopada doszło do jego spotkania z niemiecką Centralną Radą Żołnierską. W wyniku zawartych porozumień do 19 listopada ewakuowano jednostki niemieckie z Królestwa.

    Przyjazd Piłsudskiego do Warszawy wywołał powszechny entuzjazm jej mieszkańców i tylko o jeden dzień wyprzedził wiadomość o tym, że w okolicach Compiegne delegacja rządu niemieckiego podpisała zawieszenie broni, które kończyło działania bojowe I wojny światowej.

    W tych dniach Polacy uświadomili sobie, że po latach niewoli odzyskali niepodległość. Atmosferę tej wyjątkowej chwili tak opisywał Jędrzej Moraczewski: "Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma 'ich'. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (...) Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu najwyższej radości" (J. Moraczewski "Przewrót w Polsce").

    11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna "wobec grożącego niebezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, dla ujednolicenia wszelkich zarządzeń wojskowych i utrzymania porządku w kraju" przekazała władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu.

    Trzy dni później Rada Regencyjna rozwiązała się, oświadczając jednocześnie, iż "od tej chwili obowiązki nasze i odpowiedzialność względem narodu polskiego w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Narodowemu".

    Piłsudski, mając powszechne poparcie społeczne, zdecydował się przejąć władzę od regentów, podkreślając w ten sposób jej ciągłość i legalny charakter. Nie wszyscy byli zadowoleni z tej procedury, wskazując na to, iż Piłsudski nie powinien być sukcesorem instytucji powołanej do życia przez okupantów. Bez względu na te komentarze Piłsudski stał się rzeczywistym przywódcą tworzącego się państwa polskiego. Rząd lubelski rozwiązał się, Rada Regencyjna ustąpiła, a Polska Komisja Likwidacyjna zaakceptowała istniejącą sytuację.

    13 listopada właśnie szefowi rozwiązanego rządu lubelskiego Ignacemu Daszyńskiemu Piłsudski powierzył misję tworzenia nowego gabinetu. Zakończyła się ona jednak niepowodzeniem, przede wszystkim z powodu sprzeciwu stronnictw prawicowych, zwłaszcza Narodowej Demokracji.

    Ostatecznie 18 listopada pierwszy oficjalny rząd niepodległej Polski utworzył inny socjalista Jędrzej Moraczewski, który nie wzbudzał tak wielkich obaw prawicy, jak Daszyński.

    Cztery dni później 22 listopada 1918 r. nowy rząd opracował, a Piłsudski zatwierdził "Dekret o najwyższej władzy reprezentacyjnej Republiki Polskiej". Na mocy tego dekretu, który był swego rodzaju ustawą zasadniczą, Piłsudski obejmował, jako Tymczasowy Naczelnik Państwa "Najwyższą Władzę Republiki Polskiej" i miał ją sprawować do czasu zebrania się Sejmu Ustawodawczego.

    Dekretem z 28 listopada 1918 r. wybory do Sejmu zarządzone zostały na 26 stycznia 1919 r.

    Listopad 1918 r. był dopiero początkiem budowy niepodległej Polski i początkiem walki o jej granice. 29 listopada 1918 r. Piłsudski zwracając się w Belwederze do grona najbliższych współpracowników tak mówił o odzyskanej niepodległości: "Jest to największa, najdonioślejsza przemiana, jaka w życiu narodu może nastąpić. Przemiana, w której konsekwencji powinno się zapomnieć o przeszłości; powinno się przekreślić wielkim krzyżem stare porachunki (...) A czas przed nami jest krótki i tylko wspólnym wysiłkiem możemy zadecydować, na jakiej przestrzeni, w jakich granicach naszą wolność obwarujemy i jak silnie staniemy na nogach, zanim dojdą z powrotem do siły i pełnego głosu sąsiedzi ze wschodu i z zachodu" (B. Miedziński "Wspomnienia", "Zeszyty Historyczne", z. 37, Paryż 1976).

    Z punktu widzenia piłsudczyków najważniejszym wydarzeniem było przybycie 10 listopada do Warszawy z magdeburskiej twierdzy Piłsudskiego. Z kolei lewica przekonywała o znaczeniu utworzonego w Lublinie rządu Daszyńskiego.

    Ostatecznie Sejm RP w 1937 r. uznał, że Święto Niepodległości obchodzone będzie 11 listopada "jako rocznica odzyskania przez naród polski niepodległego bytu państwowego i jako dzień po wsze czasy związany z wielkim imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego wodza narodu w walkach o wolność ojczyzny".

    W latach 1939-1944 oficjalne lub jawne obchodzenie Święta Niepodległości było niemożliwe. W roku 1945 władze komunistyczne świętem państwowym uczyniły dzień 22 lipca. W okresie PRL Święto Niepodległości zostało zakazane. Jakiekolwiek próby kultywowania obchodów dnia 11 listopada groziły surowymi represjami ze strony władz. Święto Niepodległości 11 listopada przywrócono ustawą Sejmu wybranego w czerwcu 1989 r.
  • @Husky 08:35:56
    11 listopada 1918 r. Koniec I wojny światowej, w Polsce początek ery Piłsudskiego.

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15419190601d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Koniec I wojny światowej, w Polsce początek ery Piłsudskiego i chyba właśnie wtedy zaprzepaszczenie szans na dalszą ekspansję rewolucji bolszewickiej. Świat miał niewiele tak ważnych dni jak poniedziałek 11 listopada 1918 r . 11 listopada o Piłsudskim pisano stosunkowo niewiele, ale jednocześnie był na łamach prasy wszechobecny. Brzmi to może nieco paradoksalnie, lecz istotnie tak było. Z jednej strony nazywano go „personifikacją idei jedności narodowej”, z drugiej więcej pisano o tej jedności niż o nim samym. Ale też sam Piłsudski niewiele tego dnia robił, by wyeksponować własną osobę. Od rana przystąpił do tego, do czego został sprowadzony do organizowania i jednoczenia. Co konkretnie robił, ustalili najbliżsi wydarzeniom dziennikarze „Kuriera Warszawskiego”:

    „Był w prezydium Rady Ministrów, w niemieckiej Radzie Żołnierskiej, w południe był oczekiwany w Radzie Regencyjnej, przemawiał około siedziby niemieckiej Rady Żołnierskiej do zgromadzonego tłumu, nawołując do spokoju, mianował por. Bernera komendantem ds. młodzieży akademickiej”.

    Niby niewiele, ale już samo jego pojawienie się w Warszawie uruchomiło ciąg wydarzeń prowadzący do opanowania politycznego chaosu. Najpierw jak donosił „Goniec Krakowski” „Brygadier Piłsudski po konferencjach z czynnikami miarodajnymi, oświadczył gotowość wzięcia udziału w gabinecie koalicyjnym, utworzonym z inicjatywy Rady Regencyjnej”. Później Rada Regencyjna wystosowała do Krakowa i do Poznania depeszę:

    „Okupacja niemiecka przestała istnieć. Komendant Piłsudski przyjechał do Warszawy. Wzywamy wszystkich przedstawicieli stronnictw do Warszawy dla utworzenia rządu narodowego”.

    Następnie o czym poinformował „Kurier”:

    „Piłsudski porozumiewał się telegraficznie z rządem tymczasowym w Lublinie. Dziś jeszcze spodziewany jest przyjazd do Warszawy komendanta wojska polskiego Rydza-Śmigłego i członka rządu lubelskiego, posła Moraczewskiego. Oczekiwany jest także przyjazd posłów z Krakowa i Poznania. Wiemy, że i z Krakowa telegrafowano do posłów Korfantego i Seydy o jak najprędszy przyjazd do Warszawy”.

    Śledzący każdy krok Piłsudskiego dziennikarze mogli pokusić się o wstępne prognozy na najbliższe dni. Jak prorokowano:

    „Sądząc z dotychczasowych faktów, zanosi się na spieszne utworzenie przez Piłsudskiego Rządu Narodowego, z przewagą lewicy demokratycznej, w którego ręce Rada Regencyjna przekaże swą władzę. Gdyby – wbrew przewidywaniom – sprawa utworzenia rządu narodowego przewlokła się, wówczas komendant Piłsudski obejmie władzę nad wszystkimi siłami zbrojnymi Polsce i wyda odezwę do narodu, zawiadamiającą o swych zamierzeniach na najbliższą przyszłość, nawołującą społeczeństwo do spokoju, porządku i równowagi. W tej roli komendant Piłsudski już zaczyna dziś występować i wydaje odpowiednie zarządzenia”.

    Kilka zdań dalej komentatorzy dodawali, że „największą troską komendanta Piłsudskiego jest w tej chwili, aby nie dopuścić do rozlewu krwi ani do ekscesów przy ustępowaniu żołnierzy niemieckich z Warszawy”. I wobec wypadków rozgrywających się wówczas w Warszawie było to bardzo rozsądne. Formalne zakończenie okupacji niemieckiej uaktywniło siły mocno destrukcyjne. Z jednej strony miejscowy półświatek, wietrząc nosem bezkarność, zdecydowanie zwiększył swoją aktywność, z drugiej zaś – mając z pewnością za wzór rewolucję w Niemczech – rozpoczęły się burdy o podłożu komunistycznym, mające zapewne na celu, poprzez wywołanie chaosu, wzniecenie podobnej rewolucji.

    „W ciągu wczorajszego dnia zaszło mnóstwo epizodów na ulicach. Epizody te miały wszędzie niemal związek z powszechnym przeciwbolszewickim nastrojem, jaki ogarnął całą ludność stolicy. Emisariusze rosyjscy, którzy w ciszy przygotowywali ze swoimi warszawskimi kamratami i którzy wcześniej byli poinformowani o rozpoczynającym się w sobotę likwidowaniu okupacji – wyruszyli na ulice, myśląc, iż pójdą za nimi tłumy i że nad Warszawą rozpostrzą swój krwawiący sztandar”

    – donosił „Kurier Codzienny”, a „Kurier Warszawski” precyzował:

    „W różnych dzielnicach miasta odbyły się próby manifestowania przeciw Polsce i wojsku polskiemu. Dość liczny tłum z czerwonym sztandarem szedł w dzielnicy wolskiej ulicą Chłodną. Oddział żołnierzy polskich, idący na mszę św. do kościoła, był sprowokowany przez manifestantów i w 60 osób bez użycia broni przy pomocy pasów i pięści, rozproszył tłum liczący 2000 ludzi”.

    I dalej:

    „Zuchwałego napadu na żołnierzy polskich dopuścili się bolszewicy około godz. 17:30 na ul. Królewskiej. W czasie tym z dowództwa 1 brygady powracał do koszar na ul. Ciepłą oddział 20 żołnierzy, z których tylko 5 uzbrojonych było w karabiny. Gdy oddział znalazł się u zbiegu Marszałkowskiej i Królewskiej, z przejeżdżającej bryczki posypały się strzały rewolwerowe do żołnierzy, po czym napastnicy popędzili szybko Marszałkowską w kierunki Siennej. Zaskoczeni tym zamachem żołnierze puścili się w pogoń. Gdy pogoń za uciekającymi wydawała się już utrudniona, dali salwę z karabinów. Bryczka przewróciła się, a z pośród uciekających jeden padł trupem, dwóch zranionych, a dwóch z rewolwerami w rękach zbiegło”.

    Podobno nawet podczas przemówienia Piłsudskiego dało się słyszeć co prawda dość szybko gaszone okrzyki „Precz z Polską!” i „Niech żyją bolszewicy”.

    Jeśli nawet polscy komuniści planowali tego dnia wzniecenie rewolucji, byłoby to mocno nierozsądne. Po pierwsze – ich siły były wówczas słabe, wzrosły dopiero z biegiem dwudziestolecia. Po drugie zaś – Polacy zbyt cieszyli się z odzyskania niepodległości, by mogły przemówić do nich hasła mówiące, że Polski być nie powinno. To nie były miejsce i czas na rewolucję. Niemniej sielski obrazek masy Polaków rozbrajających 11 listopada bezwolnych Niemców na ulicach Warszawy trzeba jednak nieco zmodyfikować. W większości istotnie oddawali oni broń bez problemu.

    „Wczoraj około godz. 22 oddział żołnierzy polskich po komendą por. Przeworskiego zajął Belweder i odwach miejscowy. Wojsko polskie zajęło również posterunki na moście Kierbedzia i na moście kolejowym. Dziś w nocy polscy żołnierze zajęli oddział niemieckich samochodów wojskowych. Niemieccy żołnierze oddziału oddali zapas broni i amunicji. Wartę na placu Saskim, to jest na odwachu głównym, objęli dziś ok. 2 nad ranem żołnierze polscy” donosiła wiarygodna w tym przypadku niemiecka Agencja Wolffa, dodając:

    „Żołnierze i oficerowie niemieccy, którzy opuszczają Warszawę, znaleźli się w trudnym położeniu z powodu braku połączenia kolejowego. Dziś nie otrzymano w Warszawie pism niemieckich. Także połączenie telegraficzne między Berlinem i Warszawą przerwane. Władze wojskowe niemieckie usiłowały porozumieć się z Berlinem za pomocą telegrafu iskrowego, ale bez skutku. Nadeszły wiadomości, że miasta pograniczne zajęte przez wojska niemieckie od pierwszych niemal dni wojny, są z pośpiechem ewakuowane. Wiadomości dotyczą Częstochowy, Będzina i Sosnowca”.

    Niemcy, zwłaszcza w poczuciu osaczenia, niekoniecznie byli jednak pasywni. Wiadomo, że w Warszawie, w okolicy dworca wiedeńskiego zaimprowizowana grupka wyrostków napadała na nich i ograbiała, w Lublinie jak prasa donosiła poprzedniego dnia wprowadzono nawet z powodu takich napadów stan wyjątkowy. Niemcy jednak również miewali temperament:

    „Wczoraj w południe na rogu ul. Brackiej i Alei Jerozolimskiej z przejeżdżającego tramwaju padło kilka strzałów do grupy osób. Jedna z kul ugodziła w szyję 38-letniego Leonarda Majszlarka, członka Związku Zawodowego Pracowników Fryzjerskich. Przeniesiono go do zakładu fryzjerskiego, gdzie zmarł podczas zakładania opatrunku. Strzelać mieli żołnierze niemieccy, których chciano podobno rozbroić. Tłum rzucił się na strzelających. Podobno jeden oficer i jeden żołnierz zostali ciężko zranieni”.

    Już zdrowy rozsądek podpowiada, że takich sytuacji z pewnością było więcej. Tworzyło to ze stolicy beczkę prochu, nad którą zapanowanie było w tej chwili ważniejsze niż jakiekolwiek dalsze cele. Trzeba jednak pamiętać, że nie cała Polska cieszyła się tego dnia z niepodległości. Sytuacja w Galicji Wschodniej była wciąż tragiczna, mimo że Polacy osiągali tam już spore sukcesy. Przemyśl był wolny.

    „Zapowiadana ekspedycja wojskowa wschód pod komendą majora Stachiewicza spełniła swoje zadanie. Przemyśl został w całości wyzwolony. Piąty pułk strzelców pod rozkazami pułkownika Karaszewicza-Tokarzewskiego wyruszył celem uspokojenia powiatów po obu brzegach Sanu” pisano w „Czasie”. Kilka wersów dalej przytaczano jednak bardzo emocjonalną relację kolejnego uciekiniera ze Lwowa:

    „Lwów jest całkowicie odcięty od świata, pozbawiony wszelkiego dowozu żywności, a cały aparat administracyjny, regulujący życie publiczne i gospodarcze, umożliwiający codzienny byt, jest sparaliżowany. Ludność sterroryzowana boi się wychodzić na ulice. Mieszkańcy zjadają swoje zapasy, o ile je mieli w spiżarniach. Wielu cierpi już głód, który czeka wszystkich. W pierwszych dniach inwazji ukraińskiej można było jeszcze kupować zrabowane z magazynów przez miejscową hołotę mąkę, chleb, cukier itp. po cenach olbrzymich, bo np. bochenek chleba za 50 kor, 1 kg masła 200 kor. Teraz jednak żadne pieniądze niczego już nie dają. Mięsa, mleka, masła, jaj absolutnie we Lwowie nie ma. Lwowianie z przerażeniem patrzą na jutro. Zanim przyjdzie odsiecz z zewnątrz, w którą wszyscy wierzą, głód może popchnąć do rozpaczliwych kroków […].
    Z każdym dniem depresja mieszkańców rośnie. Ulice w śródmieściu są puste. Chwilami, gdy ucichną strzały, ludzie wychodzą na miasto, szukać żywności. Przerwy w walkach i w strzelaninie ulicznej są krótkie i rzadkie. Na odgłos pierwszego wystrzału ludzie pospiesznie kryją się do domów. Wieczorem miasto nie jest oświetlone. Nawet z żadnego okna domów światło nie przebłyskuje, gdyż ukraińskie patrole strzelają natychmiast do okien oświetlonych i otwartych. Przez całą noc słychać gwałtowną strzelaninę. Wzdłuż linii bojowej przecinającej miasto na dwie części, a prawie nie mogące się ze sobą komunikować, widać wszędzie ślady zniszczeń i strzałów. Gmach pocztowy, w którym kilkakrotnie wrzały zacięte boje, jest wewnątrz całkowicie spalony; sterczą tylko same mury. Również całe wewnętrzne urządzenie dworca kolejowego jest zniszczone. Bandytyzm już się plenić zaczyna. Patrole, częściej jednak bandyci w mundurach wojskowych, nachodzą mieszkania pod pozorem poszukiwania broni i rabują pieniądze i kosztowności. Ukraińcy dopuszczają się okrucieństw. Np. na Wólce, do jednego domu, obok którego walczono, wtargnęli rozszalali Ukraińcy i inżynierową B. zakłuli bagnetami”.
    Rozrastające się o coraz młodsze roczniki wojsko polskie dawało jednak nadzieję. Prasa krakowska pisała:

    „Wczoraj przyjechał do Krakowa pierwszy oddział warszawskich akademików. Warszawiacy zostaną na miejscu umundurowani i uzbrojeni i będą podlegali krakowskiej komendzie wojskowej. Na dziś i dnia następnego, zapowiedziany jest przyjazd dalszej młodzieży warszawskiej do Krakowa. Polskie czynniki wojskowe postanowiły skierować warszawską młodzież do wszystkich ważniejszych miast w byłej okupacji austriackiej”.

    A przecież, jak donoszono w poprzednie dni, w szeregach armii mieli się pojawić uczniowie klas VIII, a może i VII. Tego np. dnia pojawiła się informacja o uczniach warszawskiej średniej szkoły leśnej, którzy postanowili porzucić naukę i wcielić się do wojska. Historia ta, nawiasem mówiąc, znalazła dość niezwykłe rozwinięcie. Otóż niedawno, podczas remontu warszawskiej Biblioteki Rolniczej, znaleziono zamurowaną w posadzkę i całkowicie zniszczoną tablicę pamiątkową, poświęconą pamięci tych właśnie chłopców, którzy polegli w wojnie polsko-bolszewickiej. Do odsłonięcia tej tablicy doszło na początku lat dwudziestych XX wieku w siedzibie szkoły przy placu Trzech Krzyży. Skąd wzięła się kilkadziesiąt lat później na Starym Mieście? Czy umieszczenie jej w posadzce (napisami do dołu) było przypadkowe, czy było świadomą polityką władz komunistycznych zacierających pamięć o wojnie polsko-bolszewickiej? Tego nie da się dziś ustalić, tablica w każdym razie jest kolejnym dowodem na powszechność niepodległościowego zrywu z jesieni 1918 r. Z pewnością podsyconego tematem numer jeden tamtego dnia, czyli oficjalnym końcem I wojny światowej.

    „Wczoraj z rana odbyła się konferencja sekretarzy stanu. Po podaniu do wiadomości warunków zawieszenia broni, warunki te przyjęto. Delegacje pokojowe otrzymały odpowiednie wskazówki” informowano w „Kurierze”. Kawałek dalej przytaczano jednak depeszę delegacji niemieckiej przesłaną do prezydenta Wilsona, na ręce sekretarza stanu Lansinga. Zwraca uwagę złowrogie, niemal profetyczne zrozumienie psychologii społecznej Niemców:

    „Jesteśmy zmuszeni warunki te przyjąć. Zwracamy jednak prezydentowi Wilsonowi uroczyście i poważnie uwagę na to, że w narodzie niemieckim przeprowadzenie tych warunków wytworzy nastrój wprost przeciwny temu, który by gwarantował przesłanki nowej budowy wspólnoty narodów i trwały pokój oparty na zasadach prawa. Naród niemiecki zwraca się przeto w tej ostatniej godzinie jeszcze raz do prezydenta z prośbą, aby wpłynął u swych sprzymierzeńców na złagodzenie tych druzgocących warunków”.
  • @Husky 08:35:56
    Świat czyta pierwszą depeszę dyplomatyczną odrodzonej Polski. ZOBACZ niezwykły spot MSZ
    https://youtu.be/OOV2iRogrPE

    Z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości MSZ zaprosiło przedstawicieli sześciu państw na trzech kontynentach do odczytania depeszy notyfikującej państwo polskie - poinformował resort spraw zagranicznych, który dziś zamieścił klip wideo na swojej stronie internetowej. Klip ukazuje obywateli Francji, Japonii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Włoch czytają "najważniejszą depeszę II Rzeczypospolitej Polskiej". Chodzi o depeszę podpisaną przez Józefa Piłsudskiego, która była symbolicznym dokumentem dla Polski odradzającej się po 123 latach zaborów. Jak podał MSZ, podpisaną przez Józefa Piłsudskiego depeszę przygotowano w języku francuskim. 16 listopada 1918 r. wysłano ją drogą radiową do Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu i opublikowano w „Monitorze Polskim”. Następnie została nadana do prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz do rządów angielskiego, francuskiego, włoskiego, japońskiego, niemieckiego, a także do rządów wszystkich państw +wojujących i neutralnych czytamy w komunikacie MSZ. Resort dodał, adresaci depeszy "mogli przeczytać, że Józef Piłsudski - wódz naczelny armii polskiej pragnie +notyfikować rządom i narodom istnienie państwa polskiego niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski+. "Droga do ustalenia ostatecznego kształtu granic i zakończenia działań wojennych była jednak długa. Większość krajów europejskich nawiązała stosunki dyplomatyczne z Polską dopiero w 1919 roku" przypomniało ministerstwo. Inicjatywę zrealizowano we współpracy z ambasadami RP w Berlinie, Rzymie, Londynie, Waszyngtonie i Paryżu, a także z Instytutem Polskim w Tokio.
  • @kula Lis 67 09:08:06
    tusku, nie jesteś w stanie zapaskudzić Polkom i Polakom ŚN.

    Kpt. Wagner: "Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić pańskie postępowanie. Jest pan nędznym gadem, omyłkowo tylko nazywanym człowiekiem".

    https://pbs.twimg.com/media/DrsvvgVWoAA8nr3.jpg
  • @Husky 08:35:56
    Ohyda! Uroczystość jeszcze trwała, a oni... Politycy PO i niektórzy dziennikarze szaleli na twitterze.

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15418818181d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Dzisiaj wieczorem w Warszawie odsłonięto pomnik śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Gdy jeszcze trwały uroczystości, niektórzy na wyścigi zaczęli komentować jej przebieg. I pokazali poziom... - nie będziemy owijać w bawełnę - chamstwa. Brylowali politycy Platformy Obywatelskiej, ale do tego ohydnego spektaklu dołączyli również niektórzy dziennikarze. Podczas nabożeństwa w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, które zainaugurowało uroczystości związane z odsłonięciem pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ks. Jan Sikorski użył ostrych słów opisujących postawę tych, których tak irytuje wszystko co związane z katastrofą, barwami biało-czerwonymi, patriotyzmem. Umysłów niepoczciwych ta śmierć niczego nie nauczyła, a samo wspomnienie tego dramatu ich irytuje. Może to zagłuszanie wyrzutów sumienia, o ile jeszcze są? Irytują je również biało-czerwone kolory, flagi noszone na patriotycznych wydarzeniach, wspominanie Żołnierzy Niezłomnych a nawet rozwój gospodarczy (...) To godna pożałowania ślepota mówił, wskazując, iż Lecha Kaczyńskiego "wspomina się z wielką czcią to dziwne, że na zewnątrz więcej niż tu, w kraju". Te słowa idealnie pasują do tego, co działo się w trakcie uroczystości odsłonięcia pomnika na warszawskim pl. Piłsudskiego. Podczas, gdy ze sceny przemawiał Jarosław Kaczyński oraz prezydent Andrzej Duda politycy totalnej opozycji dostali jakiegoś amoku. Także ich sympatycy pokazali znany już poziom rynsztoku. michal.rachon
    ‏Frakcja totalna. Szału nie ma.


    https://pbs.twimg.com/media/DrqfSluXQAIwTw8.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Drqh7GFXcAsTYiF.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Drqhr1rX0AMXX9x.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/DrqlqCxWsAIRKbW.jpg

    Ps...Są Polacy i jest ubecja. Polacy świętują ubecja się wścieka, że można cieszyć się z takiego święta. Oni cały czas myślą, że pomniki stawia się tylko sowieckim okupantom. Mają szczęście, żyją zdecydowanie później! Za Piłsudskiego wszyscy wylądowaliby w Berezie Kartuskiej! Czemu się tu dziwić wszak to są antypolskie kanalie i zdrajcy ideałów Rzeczypospolitej. To zwykła hołota, którą za judaszowe srebrniki wynajęli wrogowie Polski. I ta ruda kreatura, która Polskich Patriotów przyrównuje do bolszewików. Ścierwo, które współpracowało z Putinem przy zamachu smoleńskim. Gdyby PiS po wyborach na poważnie zabrał się do pracy to ogromny odsetek tych ludzi siedziałby już w więzieniach za przestępstwa gospodarcze, kryminalne i zdradę stanu. Lech Kaczyński dla tych kreatur to ucieleśnienie tego wszystkiego, czego nienawidzą: polskości, patriotyzmu, prawości, kultury osobistej, inteligencji, wykształcenia. Ich "prezydenci" to człekopodobny stwór o ilorazie inteligencji szympansa, kapuś SB, a także komunistyczny aparatczyk cierpiący na chorobę alkoholową, przekręt i oszust i wreszcie crème de la crème, obskurny cham, prostak, robiący z siebie błazna, ośmieszający Polskę, wszędzie tam, gdzie się pojawił i podobnie jak poprzednia dwójka człowiek rosyjskich policji politycznych. To prawda, że te 3 kanalie są absolutnym przeciwieństwem Lecha Kaczyńskiego, dlatego ich sympatycy tak, go nienawidzą. Każdy z owych twitterowych "komentatorów" to wałęsy, komorowscy, kwaśniewscy w wersji mini/midi. Nie jest to obraz nowy ani żadne odkrycie Ameryki że istnieją ludzie prawi, szlachetni i tacy którzy urodzili się tylko po to aby zostać nikczemnymi opluwaczami. Sami niczego nie wnoszą do życia a jeszcze starają się niszczyć cudzy dorobek. Dawna "Targowica" nie wzięła się znikąd, "Bolka" też nikt nie znalazł w trawie bo takim się urodził, szują i pozostał do dnia dzisiejszego. U zarania dziejów był Abel i Kain, bracia a jednak jeden z nich okazał się zabójcą tego pierwszego. Więc nie dziwmy się, że Polska i biało czerwone barwy stoją jednym w gardle niczym ość ale niech tak nie krzyczą bo mogą szybko się udławić. Pozdrawiam wszystkich kochających Najjaśniejszą Rzeczpospolitą. Bądźcie dumni i radośni.
  • @Husky 08:35:56
    Żyd nieniecki Neuman, Grabiec, Szczerba, Myrcha("Myrcha" po czesku to taka "pani" nieciężkich obyczajów czyli kurwa, widać poseł ma czeskie korzenie?), Kierwiński, Halicki wnuk płk. żydoukraińca i ubowca, etc..etc.. kto z tych opętańców zrobił posłów, posłów polskich? Tak jak z Trzaskowskiego prezydenta stolicy? odpowiadam - polactwo, nie mylić z Polakami.
  • @Husky 08:35:56
    Mamy w kraju niemiecką partię PO i lenników tego kraju. Zachowują się tak na widok barw narodowych,oznak patriotyzmu, czy nawet czegokolwiek związanego z wiarą katolicką, jak bez przesady wampiry na widok czosnku i osikowego kołka, lub diabeł na widok krzyża i święconej wody. Mamy w kraju wilki w obcej skórze, czekające na odpowiedni moment do ataku.
  • @kula Lis 67 09:27:09
    Niech ktoś podrzuci "dziennikarzowi" ,któremu nie wszystko jedno....

    WOJSKO WYJECHAŁO NA ULICE STOLICY!

    https://pbs.twimg.com/media/DrtZsA3X4AA9H7k.jpg
  • @Husky
    "Tępa propaganda" i straszenie "kominiarkami". Żyd o szczurzym pysku Langman vel Lewandowski i POspolity złodziej nie wytrzymał nawet w taki dzień.

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15419269911d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    Żyd o szczurzym pysku Langman vel Janusz Lewandowski, były minister i eurokomisarz, podzielił się w mediach społecznościowych swoimi wrażeniami z obchodów Święta Niepodległości. Polityk PO spędza je w Gdańsku. Dlaczego? Odpowiedź zawarta jest w jego wpisie. Dziś wybieram Gdańsk miasto wolności i solidarności. Stolica dumnego regionu, który nie dał się zwieść tępej propagandzie. Świętujemy radośnie, bez "patriotów" w kominiarkach tak upust swojej nienawiści do PiS dał żyd o szczurzym pysku Langman vel Lewandowski. Dwa dni wcześniej Lewandowski pisał z kolei: Historyczne przekleństwo polega na tym, że 100-lecie Niepodległej przypada na czas partaczy, którzy zamienili święto w ponury Polish joke, ku uciesze nieprzyjaciół Polski. Przypominamy, że to nie pierwsza dzisiaj taka wypowiedź prominentnego polityka PO. Sam lider Platformy żydoukrainiec, pospolity złodziej i bandyta tłuk POspolity na niemieckim POstronku Grzegorz Szetyna vel Schetyna stwierdził dziś: "Nie możemy razem świętować. Dzisiaj polskie ulice, Wrocławia, Warszawy, będą zajęte przez tych, którzy odpychają europejską wspólnotę, żyją nienawiścią i niechęcią".
  • @Husky 09:49:51
    Wkleiłem tam gdzie o to prosiłeś.
  • @kula Lis 67 09:37:05
    A czują agenturą jest PiS?
  • @zbig71 12:07:43
    Bolszewików !!!
    Nie słuchasz krula Europy, nie czytasz "dziennikarza"
    8-))))
  • @Husky 12:12:53
    Tusk szczuje, podkręca opozycję do wojny. Wzywa do walki z legalnym rządem. Nic dziwnego bo taka i wyłącznie taka jest rola Ryżej Bestii Tuska w PE. On robi tylko swoją robotę dla której jest urodzony i o tym wiedzieli światowi decydenci wybierając go na przewodniczącego a raczej kamerdynera, szatniarza, lokaja Rady Europejskiej. Jego ostatecznym zadaniem jest rozwalenie Polski na drobne kawałki by pozbawić jej siły przeciwstawienia się dyrektywom z Brukseli.. Polska stoi im kością w gardle z racji znaczącej pozycji w Europie Środkowej. Nawet w UE która go niby popiera wcale go już nie chcą bo się na nim poznali jako nierobie i kłamcy. Nic nie załatwił ani dla Polski, ani dla siebie. Jak to powiedział Juncker on jest zbędny. Przydaje im się ewentualnie jako posłuszny kamerdyner, szatniarz, i szef zdrajców w Polsce. Jeżeli PiS nie zacznie wreszcie rządzić i egzekwować prawa, to wkrótce narodowcy przejmą władze w Polsce i wtedy będzie porządek. Jest nie do pomyślenia żeby Trumpowi ktoś zakłócał przemówienie. Rudy lokaj Makreli POwył Obraził miliony Polaków i sam POpełnił POlityczne SEPUKU! On już wie, że będzie siedział za kłamstwo pod przysięgą, to jest już polityczny denat.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • BEZPRAWIE

    586 dni wojny z narodem

    37 lat... Stan wojenny w Polsce to nie tylko ponad 10 tys. internowanych, godzina policyjna czy inne mniej lub bardziej dotkliwie represje. To także kolejne śmiertelne ofiary komunistycznego reżimu w Polsce. Wciąż nie rozliczonego... czytaj więcej

  • POLSKA

    Polska historia po żydowsku.

    Duda otrzymał rolę polskojęzycznego narratora nowej wersji historii. Analizując treść tego, co powiedział, być może, już niedługo, okaże się, że Żydzi byli w Polsce przed Polakami, a „Polin” powstało przed państwem polskim. czytaj więcej

  • MEDIA

    Media społecznościowe i informacja trucizną dla demokracji?

    Potrzebne nam jest pilnie nowe prawo odnoszące się do różnych form manipulacji medialnych i fake newsów, które pozwalałoby skutecznie walczyć z kłamstwami na temat Polski, jakie są rozpowszechniane w mediach. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej