Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
788 postów 25973 komentarze

Media społecznościowe i informacja trucizną dla demokracji?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Potrzebne nam jest pilnie nowe prawo odnoszące się do różnych form manipulacji medialnych i fake newsów, które pozwalałoby skutecznie walczyć z kłamstwami na temat Polski, jakie są rozpowszechniane w mediach.

 Potrzebne są specjalne lekcje edukacyjne w szkołach. Tymczasem antidotum jest jawność, jaką zapewniają niezależne media społecznościowe. Warto pisać.

 

            

 

To komentarze do tekstu o manipulacyjnym artykule Associated Press w "New York Times", którego pretekstem było wystąpienie w protestacyjnym podkoszulku Lecha Wałęsy na pogrzebie prezydenta Busha w Waszyngtonie, podyktowały mi rozwinięcie tego wątku (1).

Niektórzy z nas uważają, że nie ma co przypisywać takim artykułom zbyt wielkiej wagi, że rewelacje tych mediów nikogo nie obchodzą w USA, podobnie jak "Gazety Wyborczej" w Polsce, że NYT czyta może tylko garstka tetryków. Obawiam się jednak, że ich nakłady i liczby czytelników przemawiają za tym, by nie ignorować takch publikacji. Komentator o nicku Czubas napisał, że : "New York Times to w dużej części fake news. (...) Odkąd duże korporacje medialne przejęły kontrolę nad mediami na świecie (koniec lat 90-tych), odtąd media coraz bardziej zajmują się komentarzami politycznymi niż dziennikarstwem i przekazywaniem informacji. Jak większość korporacji medialnych w krajach rozwiniętych, NYT promuje jedną, konkretną ideologię, ponieważ to przynosi największe zyski. Dlatego też, mimo iż demonstracja Wałęsy na pogrzebie była przejawem złego smaku, została potraktowana jako czyn rewolucyjny i odważny. W odpowiedzi Sine zwrócil uwagę na to, że "nie należy tego odnosić tylko do NYT. Tekst AP autorstwa p. Gera ukazał się w dziesiątkach serwisów i, być może, setkach mediów lokalnych na całym świecie." Spuentował Giz3Miasto: "za informacje krążące po świecie i również za te pomijane, odpowiada kilka największych agencji informacyjnych o światowym zasięgu, z serwisów których korzystają media na całym świecie, równie wybiórczo co bezmyślnie i bezkrytycznie. Te największe agencje informacyjne również wymieniają się informacjami. Tak to działa. Kiedyś zadałem sobie trud, aby prześledzić, dlaczego w jakimś meksykańskim dzienniku napisano o "polskich obozach śmierci" i po nitce, chyba przez Reuters'a, dotarłem do kłębka, czyli do niemieckiej DPA, która jako pierwsza tego fake'a puściła." Tak więc antidotum są media społecznościowe, warto pisać.

Jeśli pojawi się wiadomość, że w Polsce była jakaś "zadyma", bo w Katowicach goszczących COP24 spokojnie przeszła kilkusetosobowa reprezentacja ekologów z całego świata, albo że Polska jest tym członkiem UE, który jest najczarniejszą plamą na mapie Europy, ma najbardziej zanieczyszczone powietrze, to wtedy jest rzadka szansa na to, że w międzynarodowych mediach będzie jakiś news z Polski. Jeśli pojawi się w strumieniu codziennych informacji jakakolwiek negatywna, to będzie ona w sam raz pasowała do narracji mediów mainstreamowych i zostanie wyselekcjonowana do nadania depeszy na ten temat w zagranicznej agencji prasowej. Wszakże czytając ich artykuły mam nieodparte wrażenie, że były one zweryfikowane przez prawnika pod kątem ewentualnych procesów albo dziennikarze przeszli odpowiednie szkolenia: są bardzo "sprytnie" napisane tak, aby nie można było pozwać redakcji.

Istnieją w redakcjach specjalne, wewnętrzne "instrukcje" jak pisać. W zeszłym roku wyszło na jaw, że amerykańska agencja prasowa Associated Press wydała instrukcję dla dziennikarzy „Stylebook 2017”, jakich słów nie używać i czym je zastępować. Na liście zakazanych znalazły się m.in. słowa „terrorysta” i „islamista” jako niepoprawnie politycznie. „Imigrantów” dziennikarze AP muszą nazywać „ludźmi, którzy starają się o wejście do Europy”. Jedna z największych agencji prasowych na świecie wydała specjalną metodykę manipulacji dla dziennikarzy(2).

Nie ma co wchodzić w meandry struktur własnościowych agencji prasowych: to zawsze firmy, którymi rządzą globalne siły, niekoniecznie obliczone na bezpośredni zysk, i nawet jeśli są spółkami państwowymi, nie podlegają praktycznie kontroli. Tu nie działają wyłącznie prawa rynku. Dlatego sprzedają narrację tzw. lewicową, jako dominującą, najbardziej atrakcyjną, rozpowszechnioną i akceptowalną, jako postępową, nowoczesną, proekologiczną, promującą pokój na świecie, prawa człowieka, prawa zwierząt i prawa kobiet itd, itp. Oczywiście, w kontrze do tych "brzydkich" mediów prawicowych, nudnych i zacofanych, nacjonalistycznych.

A jaki obraz Polski sprzedaje się najlepiej? Na przykład, wizja Polski, jaka rysuje się z informacji, a raczej interpretacji, francuskiej państwowej spółki prasowej AFP, to kraj szokująco głupich polityków (3), w którym kobiety są dyskryminowane (4), kraj z 60-tysięcznymi marszami antysemitów i nacjonalistów, zmierzający do kompletnej izolacji i wyjścia z UE (5), zdominowany przez zboczony, przestępczy kler (6). Ilekroć mowa o decyzjach polskiego rządu, tylekroć pojawia się przymiotnik "kontrowersyjne" w znaczeniu "problematyczne, wątpliwe, złe, nieakceptowalne ...". Jedyne, co znajduję pozytywnego, to w rubryce "folklor" i "ginące rzemiosło" (7). Polska jako skansen!Powraca wspomnienie: kiedy pierwszy raz byłem we Francji, w 1980 r., ze zdumieniem oglądałem w telewizji - jako ilustrację do wiadomości z Polski - obraz pola, biednego, zgarbionego oracza idącego za pługiem, ciągniętym przez starą chabetę. Tak było, jest i dalej będzie. Moim zdaniem polityka Macrona jest programowo antypolska (wymierzona w polskich transportowców, robotników, rolników), zaś AFP jest jednym z instrumentów tej polityki. I dodatkowo, przykład z ostatnich dni, jeden z komentatorów zdjęć dymiących kominów, zamieszczanych na Twitterze przez AFP, przy relacji z COP24, zauważył: "Takie zdjęcia jak pokazuje AFP można zrobić w Niemczech, Czechach, Turcji, Włoszech i wielu innych krajach europejskich. Właściwy podpis i skrzywiony obraz w świat leci..."

 


A jeśli akurat brakuje potrzebnych zdjęć do materiału robionego pod daną tezę? Pamiętamy, jak dwa lata temu, niemiecka telewizja państwowa ZDF, ta sama, która przygotowała materiał, w którym premier Beatę Szydło przedstawiono wśród "kontrowersyjnych" polityków, takich jak nacjonalistyczną Marine Le Pen oraz populistycznego miliardera Donalda Trumpa - umówiona była na „ustawkę” z proaborcyjnymi działaczkami, które zakłóciły mszę w kościele św. Anny w Warszawie. Polska to "dziki Wschód", "Polnischer Schweinestall", wymagajacy niemieckiego uporządkowania, wzięcia w ryzy, irracjonalna i rozhisteryzowana. Niemieckie media jawnie występują w obronie interesów niemieckich koncernów, którym zagraża repolonizacja energetyki, finansów i innych sektorów gospodarki(8, 11).

Jeden z Komentatorów, pod nickiem Zemal, zauważył odnośnie artykułu w NYT, że, cytuję : "Media amerykańskie w ogóle nie odnotowały wizyty Bolka na uroczystościach pogrzebowych. Owa notka AP (jak już kolega @sine napisał) jest autorstwa korespondentki AP w Polsce!" Tak, to bolesne zjawisko. W dzisiejszej Polsce są całe kohorty dziennikarzy, którzy "walczą o demokrację i konstytucję", i dopasowują swoje światopoglądy do wymaganej przez pracodawcę narracji. Są i zdolni Polacy, ktorzy publikują również w dziennikach francuskich, belgijskich itd. Wydają się oni wszyscy być głęboko przekonani, że Polska powinna zlikwidować kopalnie, inwestować tylko w "ekologiczne" farmy wiatrowe czy też przyjmować określone odgórnie przez brukselskich urzędników kwoty imigrantów. Nawet w prywatnych rozmowach potrafią się nieźle zacietrzewić w obronie takich "jedynie słusznych" narracji. Niewątpliwie pracę ułatwia im Donald Tusk, z którego wystąpień czerpią pełnymi garściami. We wspomnianej wyżej "ustawce" w kościele św. Anny miała jakiś udział TVN. Dziennikarze agencji zagranicznych ułatwiają sobie pracę zbierając opinie do artykułów wśród swoich znajomych, w kręgu określonej społeczności. Autorką wymienionego wyżej artykułu NYT najprawdopodniej jest Vanessa Gera, szefowa biura agencji AP w Warszawie, manifestująca poglądy antyrządowe, antypatriotyczne, występująca w interesie finansisty żydowskiego pochodzenia Geroge Sorosa [zob link do informacji, gdzie opisano jej rolę w tworzeniu fake newsów dotyczących Marszu Niepodległości z 2017 r. (9)]. Może nawet rzeczywiście sami w te narracje wierzą, może nie chodzi o to, że zarabiają przy tym kilkakrotnie więcej, mają dłuższe urlopy i lepszy socjal, niż ich koledzy, harujący jak woły w innych, "przegranych" redakcjach.

I co dalej? A dalej nasze krajowe, mainstreamowe media powołują się na publikacje głównych mediów zachodnich, najbardziej znane tytuły, i cytują je jako dogmat, prawdę objawioną. Krąg się zamyka. Tak to działa. Korzystajcie więc z Twittera dopóki jest i pamiętajcie, co wczoraj po gazowaniu demonstrantów w Paryżu powiedział rozsierdzony prezydent Emmanuel Macron: "Połączenie social mediów i telewizji informacyjnych jest trucizną dla demokracji".


1) https://www.salon24.pl/u/notatnikmieszczucha/916977,jak-jest-potwor-to-powinien-miec-twarz-potwora-komentarz-do-artykulu-w-nyt-o-lechu-walesie

2) https://wolnosc24.pl/2017/07/13/tak-nami-manipuluja-jedna-z-najwiekszych-agencji-prasowych-na-swiecie-instruuje-dziennikarzy-jakich-slow-nie-uzywac-zobacz-czym-zastepuja-niepoprawne-politycznie-sformulowania-video

3 https://www.courrierinternational.com/revue-de-presse/hote-de-la-cop24-la-pologne-choque-en-refusant-dabandonner-le-charbon

4) https://www.masantefacile.com/le-mag-avortement-manifestations-pologne-contre-durcissement-loi.php

5) //www.francesoir.fr/actualites-monde/la-pologne-celebre-le-centenaire-de-son-independance-esseulee-et-divisee

6) https://www.lapresse.ca/international/dossiers/eglise-catholique-et-abus-sexuels/201309/27/01-4693953-leglise-de-pologne-secouee-par-un-scandale-de-pedophilie.php

7) //www.francesoir.fr/actualites-societe-lifestyle/pologne-des-instruments-endemiques-pour-des-airs-sauves-de-loubli

8) https://wpolityce.pl/kosciol/287541-niemiecka-telewizja-zdf-uczestniczyla-w-prowokacji-kosciele-sw-anny-ta-sama-ktora-niedawno-szydzila-z-beaty-szydlo

9) https://wpolityce.pl/polityka/374536-historia-pewnego-fake-newsa-sklejanie-marszu-niepodleglosci-z-rzadem-pis-oraz-z-krajem-rajem-faszystow

10) https://twitter.com/leJDD/status/1071543445171257344

11) https://wpolityce.pl/media/288149-niemieckie-koncerny-w-polsce-realizuja-zadania-berlina-czyich-interesow-broni-80-proc-mediow-nalezacych-do-niemcow-czas-na-repolonizacje

 

https://www.salon24.pl/u/notatnikmieszczucha/917600,media-spolecznosciowe-i-informacja-trucizna-dla-demokracji,2

 

KOMENTARZE

  • Za słowem
    Demokracja i prawa człowieka zawsze stoi Żyd z kiziorskim nożem za plecami.
  • @zbig71 09:03:08
    Jakże piękny byłby ten nasz świat gdyby nie ta zaraza
    Co zrobić by tak było
    Jakieś propozycje
    pzdr.
  • Prawda sama się nie wybroni
    Należy ustanowić ministerstwo prawdy, które będzie kontrolować prasę, wydawnictwa i internet.

    Za głoszenie fałszywych informacji i poglądów pownny być surowe kary wyznaczene przez ministerstwo.

    Kierować minsterstwem powinni prawdziwi patrioci, którzy nie wyrastali w PRLu i nie głosowali na niewłaściwe partie oraz nie podróżowali do Rosji, Izraela czy zachodniej Europy ani nie mieli w rodzinie członków PZPR czy PRLowskich instytucji w rodzaju LWP. Pochodzenie z miejscowości, gdzie PO, SLD i temu podobne organizacje nie wygrywały nigdy wyborów też powinno być wymagane.

    Strony internetowe gdzie niewłaściwe treści się pojawiają, po paru ostrzzeżeniach powinny być blokowane.
  • @Pedant 10:09:42
    Jakoś na Węgrzech Orban sobie z tymi fakenewsami poradził. Tam za to są drakońskie kary. Można? można tylko trzeba chcieć i nie bać się klangoru ajwajów i lewackiej Unii.
  • @Husky co na to niebieski odpowie? że to polityczne? pod publikę?
    Wyłudzili miliony dzięki "lewym" fakturom? CBA zatrzymało ośmiu podejrzanych. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dzisiaj osiem osób, działających w rolniczej grupie producenckiej podejrzewanej o wyłudzenia środków z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
    Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził, że agenci z lubelskiej delegatury CBA dokonali zatrzymań sześciu podejrzanych z zarządu grupy i jej członków oraz dwóch przedsiębiorców, którzy wykonywali prace przy inwestycjach realizowanych przez grupę. Funkcjonariusze Biura przeszukują ich mieszkania i miejsca prowadzenia działalności. Po zakończeniu czynności zatrzymani przez CBA trafią do nadzorującej to śledztwo Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która po analizie materiałów ze śledztwa powinna przedstawić im zarzuty. Grupa miała wyłudzić z Agencji 17 mln zł, a zamierzała wyłudzić kolejne 5,5 mln zł poprzez składanie fałszywych faktur VAT dla rozliczenia wydatków na inwestycje. Fałszowane miały być również dane o ilościach wyprodukowanych warzyw i owoców w grupie wynika z ustaleń śledczych. Jak podają śledczy, pięć wniosków o przyznanie pomocy finansowej dla grupy trafiło do mazowieckiego oddziału regionalnego ARiMR, a dwa kolejne do oddziału lubelskiego Agencji. Według ustaleń CBA sprawa dotyczy wyłudzeń z lat 2012-14. "Wszystkie te wnioski miały zwierać nieprawdziwe dane przez co doprowadzono agencję rolną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem" powiedział Brodowski. Prokurator, po postawieniu zarzutów i odebraniu wyjaśnień od zatrzymanych zdecyduje o ich dalszych losach - czy wystąpi do sądu o areszt, czy też zdecyduje o innych środkach zapobiegawczych - poręczeniu majątkowym, dozorze policji, lub zakazie opuszczania kraju.

    http://niezalezna.pl/249512-wyludzili-miliony-dzieki-quotlewymquot-fakturom-cba-zatrzymalo-osmiu-podejrzanych
  • @Pedant 10:09:42
    Nowe prawo nic nie zmieni w bagnie.
    Oczywiście, należy ustanowić Ministerstwo Prawdy i Bezpieczeństwa Obywateli.

    Prawda - 1. art. Niemożliwa równowaga przy trójpodziale władzy.

    Konieczne bezpieczeństwo bałaganie , bo kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
  • @Husky
    Platforma doniosła na Chojnę-Duch. Poseł Platformy Zbigniew Konwiński ogłosił dziś, że składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości składania fałszywych zeznań przed komisją śledczą, przez byłą wiceminister Elżbietę Chojnę-Duch. To odwet za to co ujawniła?
    Na briefingu w Sejmie Konwiński podkreślił, że dzisiejsze przesłuchanie ministra Jana Vincenta Rostowskiego bazuje głównie na zeznaniach Chojny- Duch. I uważa on, że były nieprawdziwe, poinformował więc o tym odpowiednie organy. Kilkanaście dni temu większość komisji przegłosowała zawiadomienie do prokuratury również na ministra Rostowskiego, bazując głównie na zeznaniach minister Chojny-Duch. Dziś składam zawiadomienie do prokuratury w związku ze złożeniem fałszywych zeznań przed komisją śledczą przez byłą minister Chojnę-Duch mówił dziennikarzom.


    http://niezalezna.pl/249514-platforma-doniosla-na-chojne-duch

    Ps..Totalni zdrajcy i aferzyści w tym bezspornie vat-oscy z PO czyli dywersanci i jawni wrogowie niepodległej POLSKI składają zawiadomienie do prokuratury o domniemanym składaniu fałszywych zeznań i to na swą koleżankę? Nic dziwnego, że donieśli, jako że donoszenie gorszy sort ma po prostu w genach. Jak uczy nas historia, jeden z nich, protoplasta donosicieli, niejaki Pawka Morozow, doniósł na własnego ojca, co ten drugi przypłacił życiem. Oni muszą, inaczej się uduszą. Przyjdzie czas że Vincenta podłączymy do prądu. Jeszcze się taki nie urodził co by nie powiedział wtedy prawdy.
  • @goodness 12:05:16
    "Oczywiście, należy ustanowić Ministerstwo Prawdy i Bezpieczeństwa Obywateli."

    Orwell nazwał to drugie Ministerstwem Miłości.
  • @Pedant 12:13:23
    Ministerstwo Miłości w wielkim bałaganie:))
  • @kula Lis 68 12:03:08
    nie odpowie
    bo to boli,oj boli
    8-))))
  • @Husky neews!
    Wnuk Wałęsy zasiądzie na ławie oskarżonych. Chodzi o napaść na obywatela Szwecji. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie trzech mężczyzn, którzy są podejrzeni o pobicie i rozbój na obywatelach Szwecji. Jak informuje portal fakt.pl, wśród oskarżonych jest wnuk byłego prezydenta, Lecha Wałęsy, Bartłomiej W. Grozi mu nawet do 12 lat więzienia.
    "Dwóch obywateli Szwecji spacerujących po gdańskiej starówce zostało zaczepionych przez trzech nieznanych im mężczyzn. Jeden z tych mężczyzn uderzył jednego z pokrzywdzonych, a pozostali przyłączyli się do zadawania mu ciosów. Pokrzywdzony otrzymał cios przedmiotem przypominającym pałkę. Został przewrócony na ziemię. Był kopany po całym ciele. Napastnicy zabrali mu telefon komórkowy o wartości 350 zł. Drugi z pokrzywdzonych uciekł. Gdy zorientował się, że nie jest ścigany powrócił, aby sprawdzić co się dzieje z jego znajomym. Został wówczas zaatakowany przez jednego z napastników. Otrzymał uderzenie w głowę oraz nogę przedmiotem przypominającym pałkę" informuje gdańska prokuratura, która skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie wspomnianych napastników. Na ławie oskarżonych usiądą mężczyźni w wieku od 21 do 24 lat, wśród których znalazł się - jak donosi "Fakt" - Bartłomiej W., wnuk Lecha Wałęsy. To nie jedyny wnuk byłego prezydenta, który ma problemy z prawem. Niedawno sąd za naruszenie nietykalności prawomocnie skazał Dominika W. Do opisywanego w komunikacie prokuratury zdarzenia doszło w godzinach nocnych 21 maja 2018 r. W efekcie napaści i pobicia, jeden ze Szwedów doznał złamania piszczeli, drugi miał zaś otwartą ranę głowy. Wszyscy trzej napastnicy zostali zatrzymani 1 czerwca 2018 r. "Zarzucono im dokonanie wspólnie i w porozumieniu rozboju na obywatelu Szwecji. Jednemu z nich zarzuca się spowodowanie obrażeń ciała u drugiego z pokrzywdzonych" informuje prokuratura. Dodatkowo - dwóch z oskarżonych - odpowie również za napaść na mężczyznę, do której doszło 26 maja 2018 r. w pobliżu budynku LOT-u w Gdańsku. W świetle stawianych zarzutów oskarżonym grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu oskarżeni przebywają w areszcie tymczasowym.

    Ps..Skrajnie patologiczna rodzina obciążona genetycznie przestępstwem. Bolkowe i Mirosławy/Danki nasienie: po co pracować, wystarczy "dymić" i kraść jak kiedyś dziadek, na stoczni i w POMie. Nie daleko pada jabłko od jabłoni. Dziadek U-bek, synowie cierpieli na pomroczność jasną, a wnuki jak widać idą już na całość, rozbój za rozbojem. Zaczęło się w Popowie, a kończy w Gdańsku. Chłopczyk, ma już niezły dorobek. Pewnie w anclu, starszym celi go zrobią. Będzie znaczącą postacią w rodzinie.
  • @Pedant - GRUPOWE MYŚLENIE Georg Orwell - pierwszy zastosował termin groupthink (myślenie grupowe)
    .


    Świat został podzielony na 4 strefy (3 państwa totalitarne i sporne terytoria)

    Oceania: obie Ameryki, Wielka Brytania, południowa Afryka, Australia i Oceania.

    Panuje tu ideologia angsocem (angielski socjalizm)

    Eurazja: rozrośnięty ZSRR (Rosja), który obejmuje również Europę (bez Wysp Brytyjskich). Ideologią panującą jest neobolszewizm.

    Wschódazja: Chiny i pobliskie kraje.

    Jego oficjalną ideologią jest kult śmierci (Kult Nie-Ja).

    Te trzy państwa są w stanie wiecznej wojny - czasem dwóch na jednego, czasami wszystkie trzy między sobą. Wojny toczone są na spornych terytoriach.


    .
  • @Pedant W Oceanii istniały trzy podstawowe zasady, które władza nakazywała przestrzegać. Według nich:
    .



    1. wojna jest pokojem

    2. wolność jest niewolą

    3. niewiedza (ignorancja) jest siłą


    Powieść opisuje Londyn, gdzie życie jednostek zostaje podporządkowane wszechpotężnej władzy państwa (Oceanii).

    Społeczeństwo podzielone jest na trzy klasy społeczne:

    1. Partia Wewnętrzna (klasa wyższych funkcjonariuszy partyjnych pełniących najwyższe urzędy państwowe - 2% populacji),

    2. Partia Zewnętrzna (klasa szeregowych członków partii - 13% populacji)

    3. prole (klasa proletariuszy zajmujących się pracą - 85% populacji).

    Według ideologii prole są "podludźmi", niestwarzającymi zagrożenia dla systemu.



    Są wręcz niewarci uwagi ("Prole i zwierzęta są wolne").





    Jednak to właśnie ta klasa ma de facto największą wolność osobistą (wolno im kochać, spędzać czas wolny wedle swego upodobania, komentować między sobą bieżące wydarzenia, praktykować religię).



    .
  • @goodness, mężczyzna w średnim wieku członek Zewnętrznej Partii (pracownik Ministerstwa Prawdy)
    .

    - zajmuje się ciągłym „aktualizowaniem” prasy (usuwa nazwiska ewaporowanych, poprawia błędne prognozy rządu tak, aby jego przewidywania okazały się trafne, wymazuje niespełnione obietnice rządu)

    Rozczarowany swoim życiem i dostrzegający szaleństwo systemu, stara się zrozumie co jest prawdą.

    Swój bunt rozpoczyna od poważnej myślozbrodni – w kupionym w dzielnicy proli zeszycie zapisuje swoje myśli.

    Któregoś dnia poznaje Julię (również pracownicę Ministerstwa Prawdy). Zakochują się w sobie, ale takie uczucia jak miłość, lojalność czy przyjaźń są zabronione! Razem buntują się przeciwko partii...



    .
  • @Pedant „Opisany syndrom grupowego myślenia polega na tym, że grupa decyzyjna (np. rząd lub zarząd firmy), stojąca przed
    trudnymi i złożonymi wyborami decyzyjnymi, wytwarza niedojrzałe lub błędne koncepcje działania, a następnie tak filtruje informację i blokuje krytykę oraz analizę alternatywnych wariantów, aby umocnić daną koncepcję i nadać jej walor niewzruszoności i moralnej racji.”



    .
  • @Pedant Myślenie grupowe jest to taki sposób myślenia w którym dążenie do zachowania spójności grupy jest ważniejsze od liczenia
    się z faktami.”


    "Syndrom grupowego myślenia to spadek intelektualnej efektywności, a także realistycznej i moralnej oceny, spowodowanej naciskami wewnątrz grupy. Najważniejsze tego objawy związane są ze wzrastającym poczuciem spójności w grupie, co prowadzi przede wszystkim do izolowania się grupy. W momencie pojawienia się myślenia grupowego, jest istnienie silnego przywództwa sprzyjającego pojawianiu się postaw konformistycznych u innych członków grupy.”



    .
  • @Pedant Grupowe myślenie - pewien sposób myślenia występujący u osób tworzących grupę o dużej spójności, wtedy gdy staną się one
    tak zaabsorbowane dążeniem do jednomyślności i utrzymywaniem jej, że powoduje to obniżenie ich zdolności do krytycznego myślenia.


    Zamiast starannie rozważać za i przeciw decyzji, rozpatrywać alternatywne możliwości, w grupie takiej dominuje troska o utrzymanie wspólnego poglądu co naraża ją na popełnienie poważnych błędów.”



    „ Grupowe myślenie to intensywny nacisk grupy na jednomyślność i spójność, który powoduje u jej członków obniżenie sprawności intelektualnej, gorszą ocenę rzeczywistości i gorszy osąd moralny, a w efekcie wpływa negatywnie na jakość decyzji grupowej.”



    .
  • @Pedant Lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, dla której świat faktów nie ma większego znaczenia.G. Orwell.
    .




    .
  • @Pedant Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki
    ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.


    George Orwell


    .
  • @Pedant 12:13:23
    https://www.radiobiper.info/wp-content/uploads/2018/09/18_09-d-orwell-komentarz-biala-580x280.jpg


    .
  • @Krystyna Trzcińska 17:03:02
    Please On,Ona,Ono
    wystarczy !!!!
  • @Pedant, "niewłaściwe" treści powinny być blokowane."
    .



    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/wp-content/uploads/sites/2/2015/12/Orwell-3.jpg





    .
  • @Husky - Masz DUŻO komentaży - Czyżby ogarnęło cię przerażenie spowodowane KLĘSKĄ URODZAJU ? :)
    .



    https://i.pinimg.com/originals/de/11/56/de11566b7c1c08dccc6197141790cf83.jpg



    .
  • @Krystyna Trzcińska 17:17:16
    Boguś , daj se siana

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY

więcej