Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
939 postów 29686 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Czy Donald Tusk był DDR-owskim agentem( Stasi)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

AGENT STASI "OSKAR" NA POMORZU TO DONALD TUSK? Czy Donald Tusk był NRD-owskim agentem Stasi o pseudonimie „Oscar” działającym w latach 80-tych w Trójmieście?

 

 BOLEK’ UJAWNIONY. CZAS NA AGENTA STASI O PSEUDONIMIE ‚OSCAR’ ?

 

Nazwisko jakie pada w sprawie wspólnego agenta NRD-owskiej STASI i PRL-owskiej SB, to nazwisko premiera Donalda Tuska. Choć nikt nie jest w stanie przedstawić dowodów na piśmie, to jednak informację tę potwierdza każdy były funkcjonariusz zarówno STASI jak i SB poproszony o komentarz. Cała sprawa ma związek z ukazaniem się w Niemczech książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna „Pierwsze życie Angeli M.” poświęconej działalności w NRD obecnej kanclerz Angeli Merkel. Twierdzą w niej, że w 1981 była szefem wydziału agitacji i propagandy FDJ ( Wolna Młodzież Niemiecka – komunistyczna organizacja młodzieżowa Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec w NRD ) oraz członkiem władz komisji zakładowej Akademii Nauk w NRD. Wolfgang Schnur oraz Lothar de Maizière – polityczni protektorzy młodej Angeli Merkel, pod których skrzydłami rozpoczynała polityczną karierę, okazali się agentami STASI. Obaj na terenie byłej NRD tworzyli oddziały zachodnioniemieckiej partii CDU, z której wywodzi się … Angela Merkel. Jeżeli Donald Tusk był agentem STASI i SB o pseudonimie „Oscar”, który aktywnie działał w gdańskiej „Solidarności”, to ewentualne zamierzchłe powiązania ze STASI mogą rzucać zupełnie nowe światło na wzajemnie wsparcie i zażyłe stosunki w polityce międzynarodowej Donalda Tuska i Angeli Merkel.

 

 

„Donald Tusk oznajmia „Henrykowi”, że wspólnie z dawnymi kolegami z Niezależnego Zrzeszenia Studentów chce podjąć niebezpieczną, ale dobrze płatną pracę, taką jak np. malowanie kominów. Z kolei w maju Tusk planuje wraz z żoną pojechać do Paryża, by odwiedzić redakcję „Kultury” Jerzego Giedroycia. Jedne i drugie plany udaje się zrealizować.”


Autorzy Ralf Georg Reuth i Günther Lachmann .” w swojej książce „Pierwsze życie Angeli M.” zadają wiele pytań , które wymagają zastanowienia się. Jakże zasadne w świetle książki „ Pierwsze życie Angeli M.” wydają się słowa Jarosława Kaczyńskiego, że Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo. Agent STASI Oscar ciągle na posterunku Nieobecność „króla Europy” Donalda Tuska w Warszawie 10 kwietnia 2015 roku była nie tylko faktem haniebnym, ale także bardzo znamiennym. I stanowi kolejny dowód obciążający w procesie, który wytoczyła, na razie tylko Historia, człowiekowi, który oddał śledztwo smoleńskie w ręce sowieckich oprawców. W powszechnym dyskursie społecznym utarło się mówić, że milczenie oznacza zgodę. W tym wypadku, wielkie milczenie Donalda Tuska, który w sprawie 5. rocznicy, największej po II wojnie światowej, tragedii, która dotknęła Polskę, nie wydał jednego słowa oświadczenia z „dalekiej” Brukseli, nie pozostawia wiele wątpliwości, co do stanu i zawartości zakamarków duszy byłego premiera rządu III RP. W życiorysie politycznym Donalda Tuska, trudno znaleźć choćby jeden element, który wprost negowałby liczne domysły, że przed laty został zwerbowany przez wschodnio-niemiecką STASI i działał nad Wisłą pod pseudonimem Oscar. Tylko pobieżny rzut oka na karierę polityczną Donalda Tuska każe powątpiewać w jego czyste, zgodne z polską racją stanu, intencje. Przykłady, takiego stanu rzeczy, są znane wszem i wobec: „nocna zmiana” rządu Olszewskiego, powołanie do życia Platformy Obywatelskiej, która, co dzisiaj widać jak na dłoni, z zimną krwią dokonuje demontażu Państwa Polskiego, wasalne stosunki z Angelą M. – kuriozalne ordery i europejskie apanaże, stocznie, Nord Stream, Smoleńsk i cały kontekst związany z zamachem i strach, wielki strach przed pułkownikiem Putinem. Od tego czasu kilka spraw uległo zmianie. Przede wszystkim Donald Tusk został powołany „przez Angelę Merkel”, bo chyba nikt nie ma, co do tego żadnych wątpliwości, na przewodniczącego Rady Europejskiej i czmychnął na sowicie opłacaną synekurę do Brukseli. I smoleńskie demony zostawił w kraju. Tylko, że od tych upiorów nie da się uciec. Wystarczy przeczytać relację Małgorzaty Wassermann zapisaną w książce „Zamach na prawdę” na temat kilku spotkań i rozmów rodzin smoleńskich z Tuskiem po 10 kwietnia 2010 roku. Przed naszymi oczami roztacza się obraz stronniczości, a właściwie służalczości, wobec Rosjan i himalaje kłamstwa suflowane cały czas Polakom pod cyniczna przykrywką zwykłej ludzkiej bezradności i zagubienia, która politykowi na tym stanowisku przecież nigdy nie przystoi. Dzisiaj natomiast widać, że już 10 kwietnia 2010 roku Donald Tusk prowadził rozgrywkę o przyszłe europejskie apanaże, żeby Putin i Merkel mogli powiedzieć: “Oto nasz człowiek w Brukseli”. Tajemnice STASI na temat Donalda Tuska muszą znać bezwzględnie dwie osoby: Angela Merkel i Władymir Putin. Oboje całkowicie przypadkowo. To oczywiście żart, bo wszyscy wiemy, nie tylko od Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna autorów książki pt. „Das erste leben der Angela M.” („Pierwsze życie Angeli M.”), że związki Angeli M. z FDJ, a więc i ze STASI nie były tylko incydentalne. O karierze kgb-owca Putina w NRD napisano, tu i ówdzie, też kilka słów. Donald Tusk, jak widać po latach, w tym niemiecko-rosyjskim tyglu czuł się właściwie jak ryba w wodzie. Angelę M. całował po rękach a z Władymirem Władymirowiczem wykonywał słynne żółwiki. W międzyczasie zaśmiewał się do rozpuku z kolegą Bronisławem K. czekając na smoleńskie trumny na lotnisku wojskowym w Warszawie. Kim był agent Oscar 10 kwietnia 2010 roku Jedni twierdzą, że zamachowcem (zob. celną analizę Łażącego Łazarza pt. „Gruppenfuhrer KAT”). Inni, że wystrychniętą na dudka żałosną kreaturą, która uwierzyła, że przestawia na tej szachownicy jakieś figury albo choćby piony. Patrząc z tego punktu widzenia do rangi symbolu może urastać słynna rozmowa w cztery oczy Putina z Tuskiem na sopockim molo w 2008 roku. Musiał wtedy żałosny Kaszub pękać z dumy, że przywódca takiego „mocarstwa” urządza sobie z nim przyjacielskie „tete-a-tete” i to nie w Moskwie na Patriarszych Prudach. Pożyteczny idiota? Niekoniecznie. A wspólnik? Może jedno i drugie! Trzecia możliwość, że Donalda T. Historia przerosła i był powodowany tylko paraliżującym strachem pozostaje najmniej prawdopodobna. Donald T. nie siedział samotnie w celi na Łubiance, tylko urzędował w stolicy blisko czterdziestomilionowego państwa, należącego do NATO, i na biurku miał „gorącą linię” do prezydenta Stanów Zjednoczonych. W takiej sytuacji nie oddaje się śledztwa wrogiemu mocarstwu, a w każdym razie nie bez walki. Mówią, że tonący brzytwy się chwyta. I to jest stara prawda. Tylko, że agent Oscar nie topił się 10 kwietnia 2010 roku! W każdym razie nie w morzu należącym do kondominium niemiecko-rosyjskiego. Merkel i Putin na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie dojechali. Barack Obama też. I to są równie wymowne polityczne „oświadczenia” woli jak milczenie Donalda Tuska 10 kwietnia 2015 roku. Historia powoli wydaje wyrok na “dziarskiego Donka” z Gdańska. I kodeksowe prawo, że wszystko co powie oskarżony może być wykorzystane przeciwko niemu, nie ma w tej sytuacji pełnego zastosowania. Bo o wiele cięższym dowodem w tym procesie, przed “Trybunałem Historii”, będzie wszystko to, co Donald Tusk chce przemilczeć. Nie da się jednak ukryć, że agent STASI Oscar pozostaje ciągle w grze. A jak długo spadkobiercy STASI, FDJ i KGB będą go chronić i wykorzystywać, to już temat na inne opowiadanie! Dlaczego politycy Platformy są tak bardzo ulegli wobec Berlina? Decyzje o fundamentalnym dla Polski i Polaków znaczeniu w ostatnich latach bardzo często zapadały nie w Warszawie, lecz w Berlinie. To w stolicy Niemiec wytyczano kierunki polityki zagraniczną naszego kraju. To w Berlinie podejmowane były decyzje w sprawie baz NATO czy obozów dla islamskich imigrantów na terytorium Polski. Dlaczego politycy Platformy zrezygnowali z prowadzenia suwerennej polityki? Czy zrobili to za obietnice otrzymania unijnych synekur? Przykro mi o tym pisać, ale odnoszę wrażenie, że politycy rządowi z Platformy Obywatelskiej postępują tak, jakby Polska nie była własnością Polaków, których (przynajmniej w teorii) mają na arenie międzynarodowej reprezentować. Ich zachowanie może sugerować, że reprezentują interesy kogoś zupełnie innego. Kogoś, kto traktuje Polskę w kategoriach gospodarczo-politycznej kolonii, kto czerpie z naszego kraju gigantyczne zyski, drenując bezpowrotnie kapitał i sporą część owoców wzrostu gospodarczego… Niemiecka elita polityczna, w ramach dbania o interesy własnego kraju, wynajduje w krajach ościennych polityków słabszych, uległych i zakompleksionych, których może „urobić” według własnego wzorca. Tak było z Donaldem Tuskiem. Niemcy przez kilka lat hodowali go poprzez wręczane mu medale, honory, wyróżnienia i poklepywanie po plecach. Kiedy już go odpowiednio urobili (uprzednio wykorzystawszy do działań na rzecz niemieckiej racji stanu na linii bilateralnej Polska – Niemcy), to wstawili na eksponowane europejskie stanowisko, mimo braku znajomości angielskiego czy francuskiego. Ważne jednak, że znał niemiecki, dzięki czemu mógł przyjmować bezpośrednie instrukcje płynące z Berlina. Cała akcja z „europejską prezydencją” Tuska polegała na spacyfikowaniu (przejęciu w kontrolę) przez Niemcy (za pośrednictwem polityka z kraju „nowej Unii”) europejskiego stanowiska, które mogłoby coś znaczyć, gdyby piastował je przebojowy polityk o wyraźnych poglądach. W przypadku jednak obsadzenia go przez totalną miernotę, w dodatku całkowicie uległą i podporządkowaną płynącym instrukcjom, nie znaczy nic. W ten sposób Berlin kontroluje potencjalne narracje, jakie mógłby tworzyć szef Rady Europejskiej. Następczyni Tuska na stanowisku szefa rady ministrów w Warszawie ma niestety zbyt ograniczone możliwości osobowościowo-intelektualne, abyśmy mogli choćby przez chwile pomarzyć o próbie prowadzenia niezależnej od Niemiec polityki zagranicznej, która uwzględniałaby przede wszystkim interesy naszego państwa. Słynne „setki” telewizyjne z wizyty Ewy Kopacz w Berlinie, kiedy zagubiona i nieogarnięta premier naszego państwa prowadzona była pod ramię przez Angelę Merkel, doskonale zobrazowały istotę obecnych stosunków Polsko – Niemieckich. Pod tym względem nadzieje na zmianę mogą nieść zbliżające się wybory parlamentarne. Póki jednak krajem rządzi ekipa Platformy (jeszcze miesiąc), póty rzeczywistym premierem Polski będzie Angela Merkel.

 

Uwaga ! Suplement video „Tusk agent Oskar”

https://www.youtube.com/watch?v=Kd8Ouqm7g30 parezja.pl, 3obieg.pl, marucha.wordpress.com, naszeblogi.pl, alexjones.pl, youtube.com, niewygodne.info.pl
omon.pl, fot. pamiec.pl / afp.com / twimg.com Za: https://wzzw.wordpress.com/2017/02/21/%e2%96%a0%e2%96%a0-bolek-ujawniony-czas-na-agenta-stasi-o-pseudonimie-oscar-%e2%96%a0%e2%96%a0/?fbclid=IwAR2bn5UYtTymfntCm4TSkWkKrQZTYb96-HDJTLAMaeB6jdeiiUhBaalFL04 21.02.2019

https://imalopolska.eu/bolek-ujawniony-czas-na-agenta-stasi-o-pseudonimie-oscar/

 

 

Więcej o Tusku i jego powiązaniach ze Stasi, mamy na ocenzurowanym tu wpisie blogera Aleszuma , który znalazł się w lochu i dziś już go nie ma na SG:


TUSK ZLECIL MORDERSTWO L. KACZYŃSKIEGO?

PRAWICOWA DZIENNIKARKA SZACHUJE KWITAMI! AGENT STASI "OSKAR" NA POMORZU TO DONALD TUSK?MERKEL MA AKTA TUSKA - OSKARA! SAMA BYŁA W STASI!!!

 

Przede wszystkim miało zginąć dwóch braci Kaczyńskich, bo taki był plan, tylko Pan Bóg nie pozwolił na to.

http://aleszuma.neon24.pl/post/150134,tusk-zlecil-morderstwo-l-kaczynskiego

 

 

KOMENTARZE

  • Witaj kolego!
    Nigdy dosc przypominania o antypolskich planach i ludziach wynajmowanych do ich realizacji.

    Dlatego dalem "5" i serdecznie pozdrawiam.
  • @Docent zza morza 20:49:23
    Dziekuje serdecznie kolego
    Zdrowia

    8-))))))
  • Na pogrzeb
    L Kaczyńskiego że strony rosyjskiej przybył prezydent FR Miedwiediew. O jakich sowieckich oprawcach autor pisze? Cały artykuł denny, na poziomie pajaców z GP.
    Mija powoli 4lata rządów dobrej zmiany i jakoś postępu nad śledztwem nie ma. To samo dotyczy aneksu WSI, wsadzania aferałów z PO itd.
  • Autor
    Prezydent Rosji przyleciał na pogrzeb, proszę nie oszukiwać.
  • @zbig71 21:15:26
    Był na pogrzebie swojej ofiary.

    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-byl-na-pogrzebie-swojej-ofiary-przelom-po-latach,nId,1574410#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
  • @Pedant 21:20:55
    p/o Prezydenta
  • @Husky 21:21:25
    Bzdury.
  • @Husky 21:21:25
    "Był na pogrzebie swojej ofiary."

    Zostaliście przyłapani na oszustwie.
  • @Pedant 21:52:19
    Bzdury.
  • @Husky 21:54:47
    http://desperateexes.com/wp-content/uploads/2017/09/1049620-300x273.png
  • @Husky 21:25:40
    Nieprawda!! ! Prezydent FR Miedwiediew. Uznany przez wszystkie państwa na świecie za głowę Federacji Rosyjskiej. To prezio koniokradów grał w tamtym czasie w golfa. Jak na sojusznika przystało.
  • @zbig71 21:59:48
    Uznany przez wszystkie państwa na świecie za ....pacynke Putina
    8-))))
  • @Husky 22:05:17
    Może, ale na pogrzebie był. A ci twoi sojusznicy z zachodu mieli na pogrzeb wyjebane. Mimo, że zginął polityk powiedzmy czwartoligowy, to jednak sojusznik.
  • @zbig71 22:13:50
    Tusk łajdak Powinien wisieć albo kula w łeb.

    To i tak zbyt mała kara za ten ogrom przestępstw popełnionych przez tego śmiecia, głupka i matoła
    8-))))))
  • @Husky 22:23:13
    Nie znoszę Tuska, ale ani matołem czy głupkiem bym go nie Nazwał. Jest sprytny i śliski, coś takiego jak Sztolzman. Tylko cwańszy, bo tamten nie załatwił sobie posadki, a ten potrafił. I być może jeszcze nas zaskoczy, wygrywając wybory prezydenckie za niecały rok.
  • @zbig71 22:33:23
    W Tworkach czy w Sztumie
    8-))))
  • @Husky 22:55:13
    Będzie 3 kandydatów :Biedroń, Tusk i Duda. Przynajmniej nie będę musiał iść na wybory.
  • @Pedant 21:20:55
    Nie było Putina na pogrzebie,i dlatego Husky się pogubił i nie wspomniał o wizycie prezydenta FR.
  • @zbig71 22:33:23
    Przecież on już nie wróci na białym Giertychu, to już na 100% pewne.
  • @Husky 22:23:13
    Obecnie to agent BND/Mossadu, ten tępy szwabożyd czy żydoszwab.
  • Dobry materiał
    Posiadam wielu znajomych w Gdańsku i Gdyni. Od prawie 2 lat nie słyszałem nic pozytywnego na temat Tuska i jego działania ( pseudo) działania na rzecz Polski , no chyba, że NIEMIEC - a to tak !!!
    Całe działania władz Gdańska na temat Westerplatte temu potwierdza.
  • @zbig71 22:33:23
    Kup sobie coś na naprawę mózgu, bo tych BZDUR nie da się czytać!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej