Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
957 postów 30103 komentarze

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

NIGDY WIĘCEJ WOJNY !

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś przypada 80 rocznica wybuchu II wojny światowej. Nasza Ojczyzna została napadnięta przez hitlerowskie Niemcy. Rozpoczęło się piekło dla milionów Polaków. Na zawsze w naszej pamięc

Zolnierzu Września
Ofiary niemieckich bomb
Które zburzyly Wasz dom.
Wy którzy dla Ojczyzny
Nie zalowaliscie krwi
I śmierć kosiła
Jak kosa zboża łan
Dziś pamięć
W podzięce skadamy Wam.
Obrońcy Westerplatte,
Warszawy , Helu
Dziś mamy dla Was
Pamięci niedzielę
CZEŚĆI CHWAŁA!!

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami…

Od powietrza, głodu,ognia i wojny
Wybaw nas Panie!

KOMENTARZE

  • Cześć i Chwala Bohaterom
    Przez cały czas trwania walki obronnej we wrześniu 1939 r. polscy żołnierze, a także ludność cywilna, dzielnie i odważnie walczyła z niespotykaną dotąd determinacją i ten wysiłek historycy na całym świecie uznali później jako bohaterstwo narodu Polskiego. Udowodnili bowiem Polacy jak bardzo zależy im na niepodległości Polski, ukazując przy tym całą moc swego patriotyzmu nie zważywszy na to, że niektóre państwa europejskie wówczas uważały II RP za tzw. "państwo sezonowe", utworzone podczas Kongresu w Wersalu.

    Symbolem tego bohaterstwa narodowego była niewątpliwie obrona Westerplatte i Helu, Poczty Gdańskiej oraz Warszawy. Westerplatte to symbol heroicznej walki z najeźdźcą to była niewielka placówka z majorem Henrykiem Sucharskim na czele i broniła się aż do 7 września mimo ogromnej przewagi nieprzyjaciela. Męstwo jej obrońców zyskało rozgłos międzynarodowy.

    Heroicznie broniła się także Poczta Polska w Gdańsku. Broniła ją ludność cywilna, której długo niemieckie działa artyleryjskie i miotacze ognia nie mogły zniszczyć. W zaistniałej sytuacji potępiano prezydenta, rząd i naczelnego wodza, którzy 17 września opuścili kraju i udali się do Rumunii. Chcieli oni, bowiem "kierować wojskiem na odległość".Uciekając z kraju, w którym walczył cały naród obniżali morale tej walki. Wśród społeczeństwa wywołało to ogromne rozżalenie i niezadowolenie, czuli się porzuceni, zostawieni na pastwę losu. Tak, więc, niemal kultem, otoczono osobę Stefana Starzyńskiego (prezydenta Warszawy i cywilnego komisarza obrony), ponieważ do końca uczestniczył w obronie stolicy. Dzięki niemu obrońcy stolicy walczyli z przeważającym wrogiem przez wiele dni i nocy mimo zmęczenia, braku amunicji,żywności i wody. Walczyli i powstrzymywali potęgę militarną Niemiec.

    Do klęski militarnej we wrześniu 1939 roku przyczyniło się także niekorzystne ukształtowanie naturalnych granic, które tylko ułatwiło przeciwnikom atak na Polskę. Mieliśmy zdecydowanie za mało wysokich gór, trudnych do przebycia rzek, bądź bagien. Kolejną przyczyną był brak dobrze i do końca opracowanych, realnych planów strategii prowadzenia wojny obronnej. Wojsko niemieckie miało ogromną przewagę nad wojskiem polskim. Posiadali dużo większą liczbę żołnierz oraz sprzętu wojskowego. Następną przyczyną, jaką dostrzegam klęski militarnej września 1939 r. był sojusz Niemiec ze Związkiem Radzieckim, który praktycznie odebrał Polakom szanse obrony wobec prowadzonego ataku dwóch silniejszych przeciwników ze wschodu i zachodu.

    Natomiast Polsce nie pomagali mimo wcześniejszych zobowiązań i zapewnień zachodni sojusznicy (Anglia i Francja), którzy mieli zaatakować Niemcy i odciążyć Armię Polską walczacą na dóch frontach.. Co prawda wypowiedzieli oni Niemcom wojnę 3 września, ale na Zachodzie, jak wiemy, nie było żadnych działań wojennych.

    Niemcy i ZSRR czasie trwania wojny z Polską łamali sukcesywnie obowiązujące dotąd normy prawa międzynarodowego. Ofiarami padali nie tylko żołnierze, ale także ludność cywilna. Bombardowano i ostrzeliwano miasta. Prawdopodobnie chciano w ten sposób zastraszyć i zmusić ludność do ucieczki. Również rozstrzeliwano chronionych prawami międzynarodowych konwencji jeńców wojennych. Zabijali cywilnych uciekinierów spotkanych na drogach. Rozstrzeliwano także całe oddziały polskich oficerów najeźdźców torturowali jeńców. Obydwaj najeźdźcy z pełną premedytacją łamali więc wszelkie postanowienia norm prowadzenie wojen.

    Przy wszystkich wymienionych wcześniej przeciwnościach losu i nie przygotowaniu Rzeczypospolitej do wojny, opór stawiony przez wojsko i społeczeństwo polskie przeciwko niemieckiej i radzieckiej napaści, okazał się na tyle wystarczająco silny, by walk obronnych Polaków Europa nie mogła uznać jedynie za konflikt lokalny. Tak, więc kampania wrześniowa stała się nie tylko wojną polsko-niemiecką i polsko - bolszewicką ale wojną światową.
  • @Tezeusz 07:03:43
    O Polsko moja, krwawisz od ran,
    Wrogów zajadłe hordy,
    Ojczyzno, będziem bronić twych bram,
    Niech nie powrócą mordy!

    Pamięci sztylet gardło tnie,
    Rany są zbyt głębokie,
    Kiedy ginęli, ludzie we śnie,
    Tak cicho było przed zmrokiem...
  • @Husky 07:17:25
    Juliusz Słowacki
    https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/o-polsko-moja-tys-pierwsza-swiatu.html
  • Warto
    Zapoznać się z raportami, jakie wysyłał ambasador Polski w Waszyngtonie Jerzy Potocki . Otóż Roosevelt że swoją zgrają kombinowali, aby 2WS wybuchła w Europie Środkowej. Te raporty lądowały u min Beka na biurku. Oczywiście, jak zwykle nie wyciągni3to z tego żadnych wniosków, a polityka min Beka doprowadziła do zmasakrowania Polski przez Hitlerowców i Sowieciarzy.
  • @zbig71 07:28:28
    Każdy Niemiec czy Austriak miał ojca lub dziadka w SS, Wermachcie, SD, Kripo, Gestapo , Hitlerjugend lub innej niemieckiej służbie. Dodatkowo prowadzono zaciag do ochotniczych oddziałów SS, uczestniczyły w tym kraje : Holandia, Belgia, Norwegia, USA, Ukraina , Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Francja, Rosjanie, Słowenia, muzułmanie z Bośni, Chorwacji i Hercegowiny... . Łącznie wśród miliona zbrodniarzy z ss 300 000 to obywatele wymienionych państw. Jedynie Polska nie uczestniczyła w tej gigantycznej zbrodni. Za to masowo wymordowano nam (niemcy i sowieci uzgodnili to jeszcze przed wojną) jak nigdzie więcej polską inteligencję (ok. 80%), unicestwiono na długie lata wolność. W całej niemieckiej armii było ok. 120 000 żydów (w tym 1 generał). Czyżby co niemiec to idiota? Przypominam, że: 1- niemce w 2002 roku obchodzili uroczyście na uniwersytecie w berlinie (a więc już po obaleniu berlińskiego muru przez polską SOLIDARNOŚĆ - bezpiecznie było) 60. rocznicę przyjęcia wielkiego planu wschód, który zakładał wymordowanie 24 000 000 polskich obywateli wśród ok. 70 mln Słowian, zdążyli 6 000 000 (drugie tyle sowieckie zbrodnicze bydło); 2- przed 1.09.1939 r. niemce uzgodnili z sowietami wspólne wymordowanie polskiej inteligencji, aby Polacy nigdy już nie stanęli im na drodze; po wojnie brakło ok. 80% polskiej inteligencji bo przez ok 1000 lat nie udało się im zniszczyć Polski. W to miejsce stalin przysłał po wojnie piśmiennych chazarów, którzy jeszcze do lat 60-ch stadami zmieniali nazwiska na polskobrzmiące. Natomiast niemce utworzyli w austrii specjalny obóz koncentracyjny do mordowania polskiej inteligencji. Dotychczas na swiecie nie przetrwał żaden naród, któremu wymordowano 50% inteligencji. Szczęście, że żyjemy w epoce internetu i komputerów, ale jesteśmy 100-200 lat w plecy. 3- do dziś (sierpień 2019) u niemców bowiązuje hitlerowskie, niemieckie prawo pozbawiające POLONIĘ majątków; 4- w czasie okupacji niemce porwały i zniemczyły ok. 200 000 polskich dzieci czym wyraźnie poprawili sobie średni iloraz inteligencji; 5- w latach 1939 - 1945 niemce ukradli z Polski dobra kultury, do ich wywiezienia użyli 1 500 000 wagonów towarowych (z samego Łańcuta 200) - dane niemieckich kolei skrupulatnie rozliczających wykorzystanie taboru kolejowego; 6- do dziś niemce usiłują zniemczyć polskie dzieci mieszkające w ich kraju; 7- ile to już niemce są winne Polsce za celowe, z rozmysłem niszczenie Polski? 3 - 5 bln euro (z odsetkami)?? 8- niemce na swoich drogowskazach nie piszą Wrocław a Breslau; 9- od ponad 1 000 lat próbują nas sobie podporządkować, stale najeżdżają. Po zrabowaniu Europy niemcom zostało jeszcze sporo kasy (nadal trzymają kasę u arabów?). Z samej Polski wywieźli 1 500 000 wagonów towarowych dóbr kultury (dane kolei niemieckich). A jeszcze nie zapłacili nam odszkodowania za: - miliony zabitych polskich obywateli w przemysłowy sposób planowali 24 mln zdążyli ponad 6 mln; - porwanie i zniemczenie ponad 200 000 polskich dzieci; - celowe z premedytacją zniszczenie polskich miast; - totalny rabunek wszystkiego. Przypominam jeszcze, że na koniec wojny zachodnie bydło sprzedało nas stalinowi wcześniej mordując gen. Sikorskiego.
  • Mała dygresja
    Każdy Niemiec czy Austriak miał ojca lub dziadka w SS, Wermachcie, SD, Kripo, Gestapo , Hitlerjugend lub innej niemieckiej służbie. Dodatkowo prowadzono zaciag do ochotniczych oddziałów SS, uczestniczyły w tym kraje : Holandia, Belgia, Norwegia, USA, Ukraina , Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Francja, Rosjanie, Słowenia, muzułmanie z Bośni, Chorwacji i Hercegowiny... . Łącznie wśród miliona zbrodniarzy z ss 300 000 to obywatele wymienionych państw. Jedynie Polska nie uczestniczyła w tej gigantycznej zbrodni. Za to masowo wymordowano nam (niemcy i sowieci uzgodnili to jeszcze przed wojną) jak nigdzie więcej polską inteligencję (ok. 80%), unicestwiono na długie lata wolność. W całej niemieckiej armii było ok. 120 000 żydów (w tym 1 generał). Czyżby co niemiec to idiota? Przypominam, że: 1- niemce w 2002 roku obchodzili uroczyście na uniwersytecie w berlinie (a więc już po obaleniu berlińskiego muru przez polską SOLIDARNOŚĆ - bezpiecznie było) 60. rocznicę przyjęcia wielkiego planu wschód, który zakładał wymordowanie 24 000 000 polskich obywateli wśród ok. 70 mln Słowian, zdążyli 6 000 000 (drugie tyle sowieckie zbrodnicze bydło); 2- przed 1.09.1939 r. niemce uzgodnili z sowietami wspólne wymordowanie polskiej inteligencji, aby Polacy nigdy już nie stanęli im na drodze; po wojnie brakło ok. 80% polskiej inteligencji bo przez ok 1000 lat nie udało się im zniszczyć Polski. W to miejsce stalin przysłał po wojnie piśmiennych chazarów, którzy jeszcze do lat 60-ch stadami zmieniali nazwiska na polskobrzmiące. Natomiast niemce utworzyli w austrii specjalny obóz koncentracyjny do mordowania polskiej inteligencji. Dotychczas na swiecie nie przetrwał żaden naród, któremu wymordowano 50% inteligencji. Szczęście, że żyjemy w epoce internetu i komputerów, ale jesteśmy 100-200 lat w plecy. 3- do dziś (sierpień 2019) u niemców bowiązuje hitlerowskie, niemieckie prawo pozbawiające POLONIĘ majątków; 4- w czasie okupacji niemce porwały i zniemczyły ok. 200 000 polskich dzieci czym wyraźnie poprawili sobie średni iloraz inteligencji; 5- w latach 1939 - 1945 niemce ukradli z Polski dobra kultury, do ich wywiezienia użyli 1 500 000 wagonów towarowych (z samego Łańcuta 200) - dane niemieckich kolei skrupulatnie rozliczających wykorzystanie taboru kolejowego; 6- do dziś niemce usiłują zniemczyć polskie dzieci mieszkające w ich kraju; 7- ile to już niemce są winne Polsce za celowe, z rozmysłem niszczenie Polski? 3 - 5 bln euro (z odsetkami)?? 8- niemce na swoich drogowskazach nie piszą Wrocław a Breslau; 9- od ponad 1 000 lat próbują nas sobie podporządkować, stale najeżdżają. Po zrabowaniu Europy niemcom zostało jeszcze sporo kasy (nadal trzymają kasę u arabów?). Z samej Polski wywieźli 1 500 000 wagonów towarowych dóbr kultury (dane kolei niemieckich). A jeszcze nie zapłacili nam odszkodowania za: - miliony zabitych polskich obywateli w przemysłowy sposób planowali 24 mln zdążyli ponad 6 mln; - porwanie i zniemczenie ponad 200 000 polskich dzieci; - celowe z premedytacją zniszczenie polskich miast; - totalny rabunek wszystkiego. Przypominam jeszcze, że na koniec wojny zachodnie mocarstwa sprzedały nas Stalinowi .
  • @zbig71 07:28:28
    Waszyngton DC
    Na oficjalnym profilu TT Bialego Domu

    80 years ago the Germans started the Second World War - it’s a brutal reminder of the fragility of order, and of how fast civilised men turn to evil.

    As the War is passing beyond living memory it becomes ever more important to remember those hard learned lessons.

    Never forget.

    https://pbs.twimg.com/media/EDVhWMvUUAENCSV?format=jpg&name=small
  • @Tezeusz 07:36:29
    To zdjęcie chyba najlepiej symbolizuje polityczny klimat w 2009 - 70. rocznicę napaści Niemiec na Polskę...

    http://bi.gazeta.pl/im/6/6991/z6991046Q,Uroczystosci-na-Westerplatte.jpg

    Zobacz legendarne przemówienie Lecha Kaczyńskiego w rocznicę wybuchu II WŚ

    https://niezalezna.pl/58916-zobacz-legendarne-przemowienie-lecha-kaczynskiego-w-rocznice-wybuchu-ii-ws
  • @Husky 07:40:13
    Wzruszające. Bardzo musieli się wysilić, żeby to napisać?
  • @Husky 07:48:18
    Wkrótce 2 moje nowe materiały
    1.Pierwsze zwycięstwo biało - czerwonej szachownicy nad niebem Warszawy.

    2.Szok i niedowierzanie - Wojsko Polskie uderza na III Rzeszę
  • @Tezeusz 07:36:29
    Ukradłeś komentarz z niezaleznej wedlestawugrobla 01.09.2019 06:54
  • @Tezeusz 07:53:51
    Zaznacz, że komuś ukradzione bo nie twoje.
  • @kula Lis 68 08:12:46
    Admin prosił o ostudzenie emocji nie dokopię tobie ale świadectwo swojej głupoty, debilizmu dajesz dzisiaj w ten dzień pamięci narodowej.
  • @kula Lis 68 08:11:29
    Każdemu zdarza się być głupcem
    przynajmniej przez pięć minut dziennie.
    Mądrość polega na tym, by nie przekroczyć limitu.

    - Elbert Hubbard
  • Pytanie
    "Wy którzy dla Ojczyzny
    Nie zalowaliscie krwi
    I śmierć kosiła
    Jak kosa zboża łan"

    Obejrzałem poniższą wypowiedź Ziemkiewicza. Ciekawią mnie opinie na jej temat (sam nie jestem pewien co myśleć)

    https://www.youtube.com/watch?v=6z4JoE0thiU
  • @Tezeusz 08:25:04
    Ty jesteś nim od urodzenia, złodzieju czyjejś pracy.
  • @Tezeusz 08:23:19
    Ty dajesz świadectwo debilizmu od chwili twego poczęcia, kilku nickowcu.
  • @kula Lis 68 08:54:26
    Wadą człowieka bezmyślnego nie jest to, że nie myśli, tylko to, że myśli, że myśli (A. Majewski)
  • @Tezeusz 09:00:33
    To kiedy tę policję na mnie naślesz, dziennikarzyno obywatelski. Doczekać się nie mogę a tu już rok minął z okładem.
  • @kula Lis 68 09:25:00 oraz @Tezeusz
    Nawet przy okazji tekstu dotyczącego narodowej tragedii trzeba dokładać swe 3 grosze? Trochę więcej opanowania się przyda. PW jest odpowiednim miejscem na wyjaśnianie sporów
  • @Tezeusz 07:03:43
    Co jest podstawowym zadaniem sił zbrojnych ? Wydawać by się mogło że wszyscy to wiedzą - walka z wrogiem - nieprawdaż ? Otóż wszyscy się mylą w tej kwestii. Otóż podstawowym zadaniem sił zbrojnych powinna być ochrona życia i mienia obywateli - tych obywateli którzy w okresie pokoju łożą na ich utrzymanie. Zadanie to powinno być dokonywane wszelkimi dostępnymi środkami w pierwszym rzędzie politycznymi. Czy IIRP spełniła swój obowiązek wobec 1200 mieszkańców Wielunia ? Czy spełniła wobec ponad 80 000 ofiar tzw. "kampanii wrześniowej" ? Czy AK przedstawiane jako siły zbrojne rządu londyńskiego spełniły swój obowiązek wobec mieszkańców Wołynia bestialsko mordowanych przez naszych aktualnych "najlepszych przyjaciół" (w każdym razie przyjaciół Andrzeja Dudy). A może AK wypełniła ten obowiązek wobec 200 000 mieszkańców Warszawy wczesną jesienią 1944 roku? Nadmienić trzeba że AK była armią kadrową tzn za knucie w jej szeregach otrzymywało się wynagrodzenie i to wcale niemałe, wypłacane przez rząd londyński z zasobów wywiezionego w 1939 złota.
    Praktyka więc pokazuje że siły zbrojne nie mają nic wspólnego z ochroną interesu narodu a stoją tylko i wyłącznie na straży interesów wąskiej grupy rządzącej. W 1939 roku była to ochrona interesów sanacji , przez całą niemiecką okupację ochrona interesów rządu londyńskiego, który już na jesieni 1939 przestał być reprezentantem narodu a stał się watahą folksfrancuzów którzy później okazali się folksanglikami, w każdym razie utrzymywali że obowiązują "zobowiązania sojusznicze" prawdziwość których we wrześniu 1939 roku sprawdził Hitler.
    W grudniu 1981 siły zbrojne stanęły w obronie syjonistycznego reżimu który uwił sobie gniazdko w słowiańskiej Moskwie. Czy to miało jakikolwiek związek z interesem narodu? W 8 lat później zajmowały ochroną ewakuacji największych zbrodniarzy tego reżimu do stolicy światowego terroryzmu zamiast wspomóc naród przeciwko okupacji "magdalenkowych książąt" spod znaku menory.
    Wybacz ale to co piszesz o "bohaterstwie", "oporze" to zwykłe mówiąc po poznańsku blubry.
    A w kwestii kampanii 1939 r. o której z dumą piszesz że nie był to konflikt lokalny tylko jednak wojna światowa to powiem, że dojrzali ludzie wiedzą że nie należy drażnić wściekłego psa bo zacznie kąsać a rany będą śmiertelne.
  • @Drab61 12:21:03
    AK okryła się hańbą , jeśli idzie o ludobójstwo wołyńskie. Hrabia Ronikier załatwił broń(co prawda z 1 wojny, ale zawsze) dla mieszkańców Wołynia i Małopolski wschodniej, AK tę pomoc potępiało.
  • @zbig71 12:36:35
    Hańba to ten komentarz
  • @Drab61 12:21:03
    Wstyd poznaniakom za takie głupoty wypisywane w tym komentarzu.Bohaterowie Pułków poznańskich za takie słowa objęli by szablą uszy.
  • @kula Lis 68 09:25:00
    Spokojnie młyny sprawiedliwości myślą wolno ale skutecznie.
  • @Husky
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/09/Dulkiewicz_Westerplatte_Gda%C5%84sk_nczas.jpg

    Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska przemawia na Westerplatte w czasie obchodów 80-ej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Zdjęcie: PAP/Adam Warżawa

    Bezdenna głupota prezydent Gdańska. Dulkiewicz ma pretensje, że 1 września mówi się tylko o Polakach, a nie o żydach. O żydach, jako ofiarach II wojny światowej, mówił dziś rano na Westerplatte tylko Frans Timmermans Europejczyk powiedziała w niedzielę w Gdańsku prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Podkreśliła, że obecnie w Polsce prowadzona jest konsekwentna polityka zmieniania postaw obywateli.
    Dulkiewicz bierze udział w Europejskim Centrum Solidarności w debacie „Solidarność i pokój. Miasto jako europejska wspólnota”. Jej uczestnikami są także m.in. wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, burmistrz Londynu Sadiq Khan, sekretarz stanu landu Berlin Sawsan Chebli i prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Moja refleksja z dzisiejszego poranka, z przemówień podczas uroczystości na Westerplatte jest taka, że były dwa przemówienia przedstawicieli władz państwowych i list prezydenta RP Andrzeja Dudy, a jedyną osobą, która wspomniała o żydach, jako ofiarach II wojny światowej, był Frans Timmermans Europejczyk. Oficjalni przedstawicieli nas Polek i Polaków w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej mówią tak, jakby to była wojna tylko i wyłącznie pomiędzy Polakami i Niemcami podkreśliła Dulkiewicz. Dodała, że tak przecież nie było, bo był to konflikt globalny, który objął cały świat, a jego skutki w niektórych miejscach trwają do dzisiaj. Skoro nasi liderzy społeczni i polityczni tak do nas mówią, to ja się nie dziwię, że gdzieś nasza tolerancja i otwartość na innych znika. Skoro tylko my jesteśmy tym dumnym narodem i wrogów mamy tu, tam i jeszcze gdzieś indziej, to co my, Polacy, mamy myśleć zwłaszcza ci poddani bardzo silnej propagandzie tzw. mediów publicznych i innej. Trudno więc się dziwić zmianie postaw, bo jest uprawiana bardzo konsekwentna polityka zmieniania postaw Polaków oceniła Dulkiewicz.


    Ps..Ja się tej ukrochazarskiej alkoholiczce i tępej bladzi "śp"? Adamowitza Ołenie Dulkevycz vel Aleksandrze Dulkiewicz nie dziwię, bo ona ma tylko obywatelstwo polskie a z nami Polakami nic ją nie łączy.
  • @Husky
    Pierwsza ofiara II wojny światowej. W 80. rocznicę prowokacji gliwickiej na terenie historycznej Radiostacji w tym mieście upamiętniono Franza Honioka – śmiertelną ofiarę najgłośniejszego spośród działań podjętych przez niemieckie oddziały dywersyjne przy ówczesnej granicy z Polską tuż przed wybuchem II wojny światowej. 31 sierpnia 1939 r. grupa esesmanów w cywilnych ubraniach zaatakowała Radiostację w Gliwicach, należących wówczas do Niemiec. Podczas tej prowokacji bojówkarze zamordowali aresztowanego dzień wcześniej Franza Honioka. Jego śmierć miała być jednym z dowodów, że napad przeprowadzili Polacy – Honiok był obywatelem niemieckim, ale też powstańcem śląskim, który działał na rzecz polskości regionu. Prowokacja gliwicka – w zamyśle Niemców – miała w oczach opinii międzynarodowej obarczyć Polskę odpowiedzialnością za wybuch wojny, stanowiąc alibi dla Hitlera, a także dać sojusznikom Polski pretekst do zaniechania wypełnienia ich zobowiązań. Franz (Franciszek) Honiok uważany jest za pierwszą ofiarę rozpoczętej kilka godzin później II wojny światowej. Od soboty upamiętnia go stała wystawa w gliwickim muzeum, którego oddziałem jest dziś Radiostacja. Honiok był też głównym bohaterem sobotnich obchodów 80. rocznicy prowokacji gliwickiej oraz wybuchu II wojny światowej. Jego postaci poświęcono specjalny wykład, dyskusję historyczną oraz publikację przygotowaną przez uczniów miejscowej szkoły. Odprawiono też mszę świętą w jego intencji. Wieniec przed gliwicką Radiostacją złożył w sobotę m.in. wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, który przypomniał, że Franz Honiok był uczestnikiem trzeciego powstania śląskiego, człowiekiem oddanym Polsce. Jego śmierć, w ramach sfingowanego napadu na Radiostację, miała m.in. dać pretekst do napaści Niemiec na Polskę i usprawiedliwić ten akt w oczach opinii międzynarodowej. W rocznicę tamtych wydarzeń warto to przypominać, warto mówić o naszych bohaterach - taką osobą bez wątpienia był Franciszek Honiok, którego ciała nigdy nie odnaleziono (...). Z relacji wiemy, że był on prostym człowiekiem, patriotą, katolikiem, powstańcem. Może on być pewnego rodzaju symbolem wybuchu II wojny światowej mówił Jarosław Wieczorek, podkreślając, że Honiok zapłacił najwyższą cenę, by Niemcy mogli usprawiedliwiać swoje zbrodnie. Prowokacja gliwicka była najgłośniejszym spośród działań podjętych przez niemieckie oddziały dywersyjne wzdłuż granicy z Polską tuż przed wybuchem II wojny światowej. Gliwice były wówczas miastem niemieckim, leżącym tuż przy granicy. W Gleiwitz, bo taką wówczas nosiły nazwę, działała stacja przekaźnikowa, której głównym zadaniem było rozszerzanie zasięgu wrocławskiej rozgłośni na wschodnie tereny niemieckiego Śląska oraz na zachodnie ziemie polskie. Od 1935 r. gliwicka radiostacja składała się ze studia z profesjonalnymi mikrofonami spikerskimi przy ul. Radiowej oraz nowego obiektu z urządzeniami nadawczymi przy ul. Tarnogórskiej. Najbardziej charakterystycznym elementem nowego kompleksu przy Tarnogórskiej była 111-metrowa drewniana wieża nadawcza, skręcona tysiącami mosiężnych śrub – dziś jeden z symboli Gliwic. W 1939 r. budynki radiostacji przy tej wieży stały się miejscem sfingowanego ataku niemieckiego oddziału specjalnego na niemiecką (a więc ich własną) placówkę. Przygotowaniem prowokacji we współpracy z Reichsfuehrerem SS i szefem policji, Heinrichem Himmlerem, zajął się zwierzchnik Policji Bezpieczeństwa (Sipo) i Służby Bezpieczeństwa (SD) – Gruppenfuehrer SS, Reinhard Heydrich oraz podległy mu Heinrich Mueller, późniejszy szef Gestapo. Bezpośrednio w Gliwicach akcją dowodził natomiast oficer SS Alfred Helmut Naujocks. 31 sierpnia 1939 r. około godz. 20. napastnicy w cywilnych ubraniach wtargnęli do sali nadajnika, gdzie znajdował się wzmacniacz sygnału i przekaźnik radiowy. W budynku radiostacji znajdowało się wówczas trzech pracowników obsługi technicznej. Dzisiaj historycy przyjmują, że z powodu warunków technicznych panujących w radiostacji, nieumiejętnego podłączenia mikrofonu lub interwencji jednego z pracowników rozgłośni, odezwa wygłoszona przez napastników była słyszalna jedynie w niewielkiej odległości od radiostacji, a w eter poszły tylko pierwsze jej słowa: „Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach”. Z technicznego punktu widzenia operacja zakończyła się więc kompromitacją organizatorów. Hitlerowcy byli jednak na to przygotowani - napad na radiostację gliwicką stanowił zaledwie fragment szerzej zakrojonej akcji, koordynowanej przez SD przy pomocy Abwehry. Dwie godziny po zajściach w radiostacji, berlińskie radio nadało wcześniej przygotowaną audycję w języku niemieckim o "polskich prowokacjach" na granicy. Równocześnie informowano o kolejnych atakach na placówki niemieckie. By akcji w Gliwicach przydać więcej pozorów prawdopodobieństwa, na miejscu zastrzelono aresztowanego dzień wcześniej przez gestapo Franza Honioka. Według propagandowego przekazu, jako jeden z napastników zginął on z ręki niemieckiej ochrony radiostacji. Ostatecznie cel incydentów granicznych nie został osiągnięty. Hitlerowi nie udało się obarczyć Polski winą za wszczęcie wojny, ani uniknąć konfliktu zbrojnego z jej sojusznikami. Po wypowiedzeniu przez Francję i Wielką Brytanię wojny Niemcom w dniu 3 września, podnoszenie sprawy Gliwic na forum międzynarodowym straciło rację bytu. W lokalnej prasie pojawiły się niewielkie wzmianki o "polskim ataku na radiostację w Gliwicach", ale w obliczu toczących się już działań wojennych szybko zaginęły wśród nowych, ważniejszych informacji. Akcja Naujocksa została zdemaskowana dopiero po klęsce III Rzeszy, podczas procesu nazistowskich liderów w Norymberdze w 1946 r. Dziś gliwicka radiostacja stanowi oddział Muzeum w Gliwicach i nie służy już emisji programów. Sala nadajnika nie tylko należy do historycznych miejsc na mapie Polski, ale jest też unikatowym zabytkiem techniki z niemal kompletnie zachowanym wyposażeniem nadawczym z lat 30. XX wieku.

    https://niezalezna.pl/286059-pierwsza-ofiara-ii-wojny-swiatowej
  • Wroński (ten żyd z Wyborczej) napisał o Westerplatte. I ofiarach wśród... Niemców!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15648439461d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37209220b84bad033febb4995c0a149eb87.jpg

    Ustawa porządkująca kwestię budowy Muzeum Westerplatte budziła w minionych tygodniach ostre spory. Władze Gdańska starały się zablokować proces legislacyjny, a kiedy ustawa trafiła do prezydenta, Aleksandra Dulkiewicz apelowała, by jej nie podpisywał. Nie podziałało, prezydent podpisał ustawę. No i głos zabrał dziennikarz "Gazety Wyborczej", który zwrócił uwagę na... ofiary po stronie Niemiec.
    Wczoraj Kancelaria Prezydenta RP podała, że prezydent Andrzej Duda 1 sierpnia podpisał ustawę ws. budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na wieść o podpisaniu przez Andrzeja Dudę ustawy, prezydent Gdańska powiedziała, że „trudno ukryć rozczarowanie i oburzenie”. W dyskusji na temat ustawy porządkującej kwestię statusu Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, głos zabrał również dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński. Według niego, Westerplatte zostanie "przejęte przez PiS", ale co zwróciło uwagę internautów i dziennikarzy. Wroński(?): Prezydent Duda podpisał ustawę o przejęciu przez PiS Westerplatte. Uzasadnił to http://m.in . stwierdzeniem, że "ofiary powinny być godnie upamiętnione". Zaraz, zaraz. Niemcy w 1939 r mieli wyższe straty. Nic dziwnego, że te słowa wywołały burze. Szkoda, że GW cienko przędzie. Mogłaby postawić na Czerskiej pomnik niemieckim żołnierzom walczącym z polskimi faszystami. Najwyraźniej nerwy puszczają Wrońskiemu. To przykład.

    Ps... Od zakończenia 2 WŚ minęło 74 lata i zobaczcie ilu nadal wśród nas jest volksdojczy? Takie właśnie kanalie w czasie 2WŚ były kapo w obozach i mordowali często swoich bardziej gorliwie niż sami Niemcy. Takie właśnie kanalie donosiły do SS i "sprzedawały" żydów i Polaków im pomagającym. Aż nóż w kieszeni sam się otwiera! W getcie Warszawskim funkcjonowało takich krocie, a w Auschwitz większość kapo to byli własnie "eskimosi". Przeżyli tylko ci których uratowali Polacy vide Gross "historyk", albo współpracownicy SS i Gestapo vide obozowa ciota esesmanów pederastów iwspółwięźniów w tym Cyrankiewicza magazyniera/kapo Bartman vel Bartoszewski największy kapuś Gestapo w stolicy, który nie bez przyczyny bał się bardziej Polaków aniżeli Niemców dla których kapował a tym samym współmordował z Niemcami obywateli Polski.
  • Ohydne słowa deputowanego z Rosji! "Polska sprowokowała Niemcy do ataku"
    "Wydarzenia roku 1939 i zachowanie Polski sprowokowały Niemcy do tego ataku. I wydarzyło się to, co się wydarzyło. Ich (polska) zdradziecka polityka przed rokiem 1939 sprawiła, że stało się to, co się stało" - oznajmił deputowany Rady Federacji (wyższej izby parlamentu) Franc Klincewicz. Oznajmił również, że chodzi o "narzuconą z zewnątrz interpretację wydarzeń" i wspomniał o "ideologu zza oceanu". Tak ohydne słowa padły w czasie, gdy w Warszawie odbywały uroczystości w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Deputowany Rady Federacji (wyższej izby parlamentu) Franc Klincewicz skomentował w niedzielę słowa wiceszefa polskiego MSZ Szymona Szynkowskiego vel Sęka na temat niezaproszenia rosyjskiej delegacji. Słowa te wybiły w niedzielę liczne rosyjskie agencje i portale informacyjne. Klincewicz oznajmił, że chodzi o "narzuconą z zewnątrz interpretację wydarzeń" i wspomniał o "ideologu zza oceanu". Deputowany powiedział agencji RIA Nowosti, że "władze Polski zajęły się "wyrównywaniem rachunków" i że jest to "mierna polityka". W wywiadzie dla radia Goworit Moskwa ten sam deputowany oznajmił, mówiąc o sytuacji geopolitycznej 1939 roku, że "winna jest również sama Polska". "Wydarzenia roku 1939 i zachowanie Polski sprowokowały Niemcy do tego ataku. I wydarzyło się to, co się wydarzyło. Ich (polska) zdradziecka polityka przed rokiem 1939 sprawiła, że stało się to, co się stało" oznajmił Klincewicz. Rosyjskie agencje informacyjne publikują w niedzielę głównie relacje z obchodów w Warszawie. RIA Nowosti stwierdziła w jednym z materiałów, że obchody "zapadną w pamięć przede wszystkim z powodu listy nieobecnych", a "głównym nieobecnym" nazwała prezydenta Rosji Władimira Putina. "Smutną datę obchodzić będą ci, którzy mają związek z 1 września przedstawiciele Polski i Niemiec" stwierdza RIA w materiale opublikowanym w niedzielę rano. Wspominając o miejscu obchodów placu Piłsudskiego, RIA pisze, że Józef Piłsudski "przyjął z zadowoleniem dojście nazistów do władzy i miał niezłe relacje z liderami III Rzeszy". "Nie jest wykluczone, że biuro (Prezydenta RP Andrzeja Dudy) preferowało na uroczystość plac nazwany na cześć polityka, za rządów którego Niemcy i Polska były bliskie, przy czym Warszawa rozpatrywała Moskwę jako głównego wroga" głosi materiał rosyjskiej agencji. Szef rosyjskiej Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu) Wiaczesław Wołodin powiedział zaś, że władze Polski "umniejszają rolę ZSRR" w II wojnie światowej i "upolityczniają rezultaty" tej wojny, a także "próbują przekreślić pamięć historyczną". Jak podała agencja TASS, Wołodin skomentował w ten sposób brak zaproszenia delegacji rosyjskiej na uroczystości w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. "Podejmując decyzję o umniejszeniu roli ZSRR, Rosji, w II wojnie światowej władze Polski demonstrują swoją niepełnowartościowość, upolityczniają rezultaty wojny i próbują przekreślić pamięć historyczną" powiedział Wołodin dziennikarzom w Moskwie. Dodał następnie, że "jest to niedopuszczalne". Szef Dumy oznajmił, że "działania władz polskich znieważają pamięć o ponad 600 tysiącach żołnierzy i oficerów, którzy zginęli za wyzwolenie Polski". "Władze Polski w żaden sposób nie zrozumieją, że zwycięstwo w II wojnie światowej nie ma zabarwienia politycznego. Bez względu na to, czy Rosja się komuś podoba, czy też nie, to jej decydująca rola w II wojnie światowej została uznana przez wszystkie narody świata, w tym państwa koalicji antyhitlerowskiej" powiedział Wołodin.

    https://niezalezna.pl/286129-ohydne-slowa-deputowanego-z-rosji-polska-sprowokowala-niemcy-do-ataku
  • @Autor
    NIGDY WIĘCEJ WOJNY !

    To wezwanie jest skierowane do tych usraelskich bandziorów którzy rozpętują wojenkę za wojenką.
    Za 90% wojen na świecie odpowiedzialni są pastuchy z usraela 10% to sprawka innych krajów.
    Te usraelskie wojny pochłonęły już miliony ofiar na całym świecie,niedługo dościgną hitlerowców.
  • Żagań: Oddali cześć bohaterom
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15673430781d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372b1b6ae2e239baecc370ac3c949ade238.jpg
    W Żaganiu (Lubuskie) odbyły się w niedzielę wojewódzkie obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ich uczestnicy uczcili pamięć o bohaterach największego i najkrwawszego konfliktu zbrojnego w historii świata - poinformował oficer prasowy lubuskiej dywizji mjr Artur Pinkowski. Uroczystości zainaugurowała msza święta w intencji ofiar wojny odprawiona w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Po niej, na placu Generała Maczka odbył się uroczysty apel, podczas którego upamiętniono obrońców ojczyzny z tragicznego września 1939 roku oraz ofiary i żołnierzy walczących na wszystkich wojennych frontach II wojny światowej.

    „Polacy byli pierwszym narodem, który z bronią w ręku przeciwstawił się agresorowi. Polscy żołnierze swą walecznością dali przykład innym narodom swoją ofiarą nie obudziliśmy jednak sumienie świata. Dla Polaków historia to coś więcej niż tylko fakty z przeszłości. To pamięć należna naszym rodakom, którzy w czasie wojny zachowali się tak jak trzeba. To pamięć dla ich bohaterstwa i szacunek dla ich dokonań, to pielęgnowanie wartości, które decydują o naszym człowieczeństwie, by nigdy do takich zbrodni jakie miały miejsce podczas II wojny światowej nie doszło” powiedział dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej gen. dyw. Stanisław Czosnek.

    W Żaganiu na wspólnym apelu stanęli weterani wojenni, kombatanci, harcerze, władze rządowe i samorządowe oraz przedstawiciele służb mundurowych. Na uroczystości nie zabrakło mieszkańców miasta. Miejsce uroczystości nie było przypadkowe, gdyż na żagańskim placu Generała Maczka znajduje się pomnik wzniesiony ku czci 1 Dywizji Pancernej i jej dowódcy oraz 1. Korpusu Pancernego. „Ponadto wmurowane zostały tam urny z ziemią z pól bitewnych uświęconą żołnierską krwią. Odbywające się w tych dniach uroczystości i apele w miejscach symbolizujących walkę i bohaterstwo żołnierza polskiego, stanowią stały element służby w jednostkach wojskowych Czarnej Dywizji” dodał Pinkowski.

    Obchody uświetniał wojskowa asysta honorowa wystawiona przez żagański 11 batalion dowodzenia oraz orkiestra wojskowa żagańskiego garnizonu. Ponadto na placu stanęły pododdziały wystawione przez: 34. Brygadę Kawalerii Pancernej, 11 batalion remontowy, 35 dywizjon rakietowy, policję i Straż Pożarną oraz klasę mundurową z Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Żaganiu. Uroczystość zorganizowali wojewoda lubuski i dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Żagań za sprawą stacjonującej tam dywizji jest nazywany pancerną stolicą Polski. 80 lata temu, 1 września 1939 roku, najpierw o godzinie 4:35 na Wieluń zostały zrzucone bomby lotnicze, a kilka minut później, o godzinie 4:45 padła pierwsza salwa z pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte. Tym samym rozpoczęła się II wojna światowa, największy konflikt zbrojny w dziejach, który trawił Europę i świat przez sześć lat, aż do 1945 roku i pochłonął kilkadziesiąt milinów ofiar.

    https://niezalezna.pl/286134-zagan-oddali-czesc-bohaterom
  • @Tezeusz 14:08:45
    To dowiedz się czegoś na ten temat, zamiast pisać brednie. Jedyna rzecz jaką potrafisz, to wysrywać propagandowe bzdety z okolic Nowogrodzkiej.
  • Internauci zachwyceni wystąpieniem prezydenta Dudy. "Tym przemówieniem wygrał sobie wybory 2020 w pierwszej turze"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183OWI1MS9wLzIwMTkvMDkvMDEvODI1LzU1MC8wYzhlYmEwNDYxYWM0NjVmOTUxZWI5YTVjMmYzNzYwYS5qcGVn.jpeg
    Wielu internautów komentuje obchody 80. rocznicy II wojny światowej na pl. Piłsudskiego, zwłaszcza przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy. Zdecydowanej większości osób się ona podobała. Niektórzy przedstawiciele lewicowo-liberalnych mediów krytykują jednak wystąpienie prezydenta Dudy, za to, że… mówił on głośno.

    https://wpolityce.pl/polityka/461887-internauci-zachwyceni-przemowieniem-prezydenta-dudy
  • Nie tylko słowa, ale pora na konkrety.
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/05/warszawa_historia_zniszczenia_nazisci_niemcy_nczas.jpg

    Obrazek ilustracyjny/Zniszczona Warszawa po II wojnie światowej

    Polsce należą się odszkodowania za II wojnę i pora na nowe rozdanie w relacjach Warszawy i Berlina. Z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej i ataku Niemiec na Polskę usłyszeliśmy od niemieckiego prezydenta słowo „przepraszamy”. Tymczasem w odbudowie kraju nie tylko nam nie pomagano, ale pod kuratelą sowiecką wręcz przeszkadzano. Pora na sprawiedliwość i coraz więcej ekspertów mówi o tym wprost. Prof. Krzysztof Miszczak, ekspert od problematyki stosunków polsko-niemieckich mówi, że „do dzisiaj dla Polaków okupacja niemiecka ma niebywałe symboliczne znaczenie i pozostała wielką kolektywną traumą całego narodu. Skala strat ludzkich i materialnych jest tak ogromna, że przy ich szacowaniu zawodzi wszelka technika statystyczna”, a do tej pory nie ma precyzyjnego oszacowania tych strat w Polsce. Dodaje, że „dla Niemców dramat polskiego Narodu był przez ich większość relatywizowany, traktujący druga wojnę światową jako krótki epizod niemieckiej historii najnowszej i fatalnego zabłąkania cywilizacyjnego”. W wywiadzie dla „wPolityce” ekspert mówi, że „prowadzony od 10 lat przez IPN i FPNP program dokumentacyjny (…) zawiera już informacje o 5 153 527 ofiarach i osobach represjonowanych pod okupacją niemiecką, w tym 4 647 298 znanych z nazwiska i 506 229 anonimowych oraz weryfikuje kolejne, w tym 644 tys. w wskutek bezpośrednich działań wojennych. Polska straciła 220 mieszkańców na każdy tysiąc”. Dla porównania straty innych państw na 1000 mieszkańców: USA-2,9, Belgia-7, W. Brytania-8, Francja 15, Holandia-22, ZSSR-116. Spośród przeszło 200 tys. dzieci odebranych polskim rodzicom w celach germanizacyjnych po wojnie powróciło do kraju 10-15%. Trwałym kalectwem dotkniętych zostało 590 tys. osób, a na gruźlicę zachorowało 1140 tys. osób. Do prac niewolniczych wywieziono ogółem 2460 tys. osób, wysiedlono łącznie 2478 tys. obywateli polskich. Straty majątku narodowego przekroczyły 38% stanu z 1939 r.
    Zniszczonych zostało 162 190 budynków mieszkalnych i 353 876 zagród wiejskich, 14 000 fabryk i zespołów fabrycznych, 199 751 sklepów, 84 436 warsztatów rzemieślniczych. W Warszawie straty substancji miasta wynosiły 84%, przy czym w przemyśle 90%, zabudowie mieszkalnej 72% oraz w kulturze i zabytkach 90%. Straty ludności Warszawy wyniosły ok. 700 tys., co przekracza łącznie straty ludności W. Brytanii i USA w drugiej wojnie światowej. Niemcy zniszczyli i zrabowali 43% dorobku kulturowego Polski. Polskie biblioteki straciły ok. 66% zbiorów. (…) Potencjał polskiej pracy przymusowej dla Trzeciej Rzeszy szacuje się na 32 600 tys. lat roboczych. Wg prof. Miszczaka tych przerażających faktów nie da się „wyrównać” przez „terytorialno-gospodarczy zysk” przesunięcia granic powojennego państwa polskiego kosztem strat terytorialnych państwa niemieckiego, jak chcą niektórzy niemieccy „eksperci”, którzy nawet straszą Polskę powrotem do granic przedwojennych. Wg najnowszych badań, Polska na terytorialnym przesunięciu swoich granic straciła. W Niemczech powoli przebija się jednak świadomość co do katastrofalnych następstw napaści na Polskę ze strony niemieckiego państwa (…), a „oczekiwanie odszkodowań ze strony Niemiec jest w tym kontekście absolutnie zrozumiałe. Prof. Miszczak krytykuje jednak brak profesjonalizmu i nieudolność działań po stronie Polski. Podczas, gdy „strona niemiecka uparcie reprezentuje stanowisko ich bezzasadności”; łatwe do zakwestionowania. Wątpliwości, co do kwestii odszkodowań nie ma też prof. SGH i PAN Stanisław Ryszard Domański. Wycenia on straty zadane Polsce przez Niemcy na wartość odpowiadającą dzisiaj sumie 9,6 bln USD i 15,1 bln USD jeśli chodzi o straty globalne w kapitale ludzkim, rzeczowym i ziemskim (bez dóbr kultury). Prof. Domański kwestionuje tezę o „braku drogi prawnej” do uzyskania odszkodowań. Jeśli jest prawdziwa deklaracja, że Berlin nie uchyla się od odpowiedzialności za zbrodnie, to warunkiem, są właśnie odszkodowania (reparacje) niemieckie we właściwej skali odbudowujące polską własność, ale już nie pomnażające np. własność niemiecką w Polsce w ramach współpracy i rzekomej „pomocy”. Główne idee form odszkodowań opierają się na postanowieniach dotychczasowych traktatów pokojowych i przewidują następujące koncepcje gospodarczych świadczeń pokonanego na rzecz zwycięzcy: a) świadczenia o charakterze trybutu; b) zwrot kosztów wojny; c) odszkodowania za szkody i straty poniesione wskutek wojny – wyjaśnia Domański. W odniesieniu do Polski, mówi Profesor, postanowienia „normalnych” traktatów pokojowych mają ograniczone zastosowanie, albowiem zakres strat wojennych Polski wykracza znacznie poza ramy dotychczasowego pojęcia strat wojennych” (wyczerpywanie zasobów okupowanego kraju, wyniszczenie całego narodu i jego kultury, wymazywanie go z historii). Ciekawe są też konkluzje prof. Domańskiego, który uważa, że „Państwo Polskie, tak zaraz po wojnie, jak i dzisiaj nie powinno walczyć jedynie o rekompensatę finansową. Ich efekt może być bowiem taki, jak obecnych funduszy europejskich, gdzie np. finansowanie rozbudowy infrastruktury, dróg i autostrad , przekształciło się w eliminację albo przejęcie przez firmy niemieckie i austriackie firm polskich (…) Chodzi zatem , o poprawę miejsca Polski w międzynarodowym podziale pracy, jako samodzielnego podmiotu i podmiotową, rolę firm polskich na międzynarodowym rynku globalnym (…)”.
  • Mocne przemówienie Pence’a w Warszawie! „Tłumacze w TVN mieli problem, bo jeszcze nigdy tyle razy nie powiedzieli Bóg”
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/09/mike_pence_nczas.jpg

    Wiceprezydent USA, Mike Pence, pojawił się na Placu Piłsudskiego, gdzie w zastępstwie za Donalda Trumpa wygłosił przemówienie, w którym padło wiele patetycznych haseł i pochwał dla Polaków. Było to typowe, dobre przemówienie z okazji takiej rocznicy. W dniu 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej do Polski zjechali się przedstawiciele 40 państw, w tym ich prezydenci, premierzy czy wiceprezydenci, jak w przypadku reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Indywidualne przemówienia wygłosili Prezydent Andrzej Duda, Prezydent Niemiec i Wiceprezydent USA. Musimy pamiętać o bohaterstwie Polaków; ich światło lśniło w mroku, zaś mrok światła nie pokonał; charakter, wiara i determinacja Polaków na to nie pozwoliły powiedział wiceprezydent USA Mike Pence na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Pence podkreślił, że musimy pamiętać dziś o bohaterstwie Polaków. W trakcie 5-cio, 10-cioleci niewypowiedzianej walki i cierpienia, które nastały po wybuchu II wojny światowej, Polacy nie utracili nadziei powiedział amerykański wiceprezydent. Nigdy nie pozwoliliście się owładnąć rozpaczy, nigdy nie wyrzekliście się swojej tysiącletniej historii zwrócił się do Polaków Pence. Pamiętamy dziś długą listę polskich bohaterów, którzy walczyli o wolność w tych trudnych czasach. Ich nazwiska i pamięć ich bohaterstwa pozostaną na zawsze w sercach ludzi miłujących wolność. Długa, okropna wojna rozpoczęła się tutaj, w Polsce dodawał Pence. W swoim przemówieniu wiceprezydent USA wspomniał również Amerykanów, czy Brytyjczyków, którzy oddali życie za Wolną Europę. Wiceprezydent USA podkreślił, że „nikt jednak nie walczył z większą odwagą i determinacją niż Polacy”. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych przekonywał, że należy również „czcić to trwałe zwycięstwo wolności i rolę, jaką Polacy w tym odegrali przez swoją siłę”. Ameryka nigdy nie zapomniała o wolnym i niezawisłym narodzie polskim i nigdy tego nie zrobimy przekonywał. Jeśli ktokolwiek powątpiewa w przeznaczenie ludzkości, którym jest wolność, to niech spojrzy na Polskę, na ten odważny naród polski. Niech zobaczy nieugiętego ducha, siłę i odporność, tego miłującego wolność narodu, który stoi na fundamencie wiary mówił Pence. Popatrzmy w przyszłości. Zainspirowani odwagą, determinacją i wiarą narodu polskiego, od tego dnia mogę was zapewnić, że Polska i Ameryka oraz wszystkie miłujące wolność narody na świecie, przyszłości razem wyjdą na przeciw zapewnił. Przez brutalność wojny i przez 40 lat rządów komunistycznych (…) Polska i inne narody ujarzmione Europy przetrwały brutalną kampanię zniszczenia ich wolności, praw, historii i wiary. Ale nigdy nie straciliście ducha. Najeźdźcy starali się was łamać, ale Polska nie może być złamana mówił wiceprezydent USA. Walka przeciw wykrzywionym ideologiom nazizmu i komunizmu odzwierciedlała wieczną walkę pomiędzy złem i dobrem. Kierowała najeźdźcami siła, aby za wszelką cenę narzucić swoją wolę wszystkim innym narodom, innym mężczyznom i kobietom. Moralność stała się moralnością socjalistyczną. Wszystko co służyło sile państwa były usprawiedliwione wskazywał. Gdyby kazano mi wskazać pokrótce główną cechę XX wieku, nie mógłbym znaleźć nic bardziej precyzyjnego niż to człowiek zapomniał Boga powiedział Pence, przywołując słowa pisarza i noblisty Aleksandra Sołżenicyna. Pence nawiązał do pielgrzymki papieża Jana Pawła II w 1979 roku i przemówienia właśnie na pl. Piłsudskiego. Wizyta ojca świętego wywołała rewolucję sumienia w całym waszym kraju. W przeciągu 16 miesięcy Solidarność stała się pierwszym, oficjalnie uznanym wolnym związkiem zawodowym w bloku komunistycznym powiedział Pence.

    Ps...Wiceprezydent Pence wygłosił całkiem dobre kazanie. Tłumacze w TVN mieli problem, bo jeszcze nigdy tyle razy nie powiedzieli "Bóg".
  • @kula Lis 68 15:41:31
    Ludzie mają dobrą pamięć, ale krótką. Do wyborów zapomną, nawet za tydzień nie będą pamiętać. W tym przypadku na szczęście.
  • @kula Lis 68 15:48:28
    Siedzimy w niemieckiej kieszeni. Jesteśmy biednym landem , nasza gospodarka jest mocno uzależniona od niemieckiej. Wierzysz w jakiekolwiek odszkodowania?
  • @zbig71 15:58:39
    Tak, wierzę.
  • Co za kompromitacja! Dulkiewicz powiedziała, że burmistrz Londynu jest "egzotyczny". Khan: "Nigdy jeszcze mnie tak nie nazwano"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY182MjYxMy9wLzIwMTkvMDkvMDEvODI1LzQzNC8wZDc4N2Y4NTIyNzI0NDJiODg2YjQxOTljMDM0NjE1Yi5qcGVn.jpeg
    Co za kompromitacja! Podczas debaty „Solidarność i pokój. Miasto jako europejska wspólnota” prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz nazwała swoich gości „egzotycznymi”. Jednym z nich był Sadiq Khan, burmistrz Londynu. Weszliśmy do Unii Europejskiej, wcześniej do NATO. Możemy dzisiaj tutaj swobodnie siedzieć i rozmawiać. Mieć gości takich egzotycznych jak Wy mówiła Dulkiewicz. Na jej uwagę o „egzotycznych” gościach uczestnicy debaty się uśmiechnęli. Nazywano mnie różnie, ale nigdy jeszcze nie nazywano mnie egzotycznym. Dziękuję Aleksandro
    zareagował na wypowiedź Dulkiewicz Sadiq Khan, burmistrz Londynu.
    Aleksandra Dulkiewicz postanowiła przebić w poziomie żenady prezydenta Komorowskiego i póki co idzie jak burza:
    https://twitter.com/i/status/1168159369856507904


    Dobrze by było, aby prezydent Gdańska następnym razem się lepiej zastanowiła nad tym, co mówi…

    Ps...Przecież to było widać od razu, jak tylko pojawiła się na dobre w polityce krajowej. Przypuszczam, że nigdy jej już nie wypuszczą na swobodne dyskusje publiczne (bez kartki), bo wiedzą co jest warta. To dalszy ciąg kompromitacji tej ameby umysłowej, tej ukrożydówki i alkoholiczki..Dobrze, że tak powiedziała skompromitowała sama siebie i to przed tymi których sama zaprosiła aby pokazać, że Polsce nie ma demokracji i jest rasizm. Czego więcej spodziewać się można po intelektualnie uformowanej przez Budynia, dziuni z gdańskiego ratusza? „egzotykę” widać było na patronackim marszu odmieńców w Gdańsku! Powiedziała tak jak myśli, to jest całe PO, plecie co ślina na język przyniesie, dobrze że nie mówiła o murzyńskości jak Zdradek Sikorski! BRAWO TY! , to ci dopiero „europejka”! No i jakie egzotyczne pochodzenie tego pana, przecież on się urodził w Londynie, i to w wielodzietnej rodzinie, miał 7 rodzeństwa, zgodnie z retoryką POKO jest patusem.
  • @zbig71 15:58:39
    Według najnowszych wyliczeń Niemcy są nam winni za wojnę 1.6 biliona$ a nie 850 miliardów$.
  • @Tezeusz masz sierściuchu, chciałeś to masz..
    Rdzewieją polskie pancerze. Polska jest pancerną potęgą wyłącznie w ujęciu statystycznym. W praktyce jako niedawny jeszcze producent czołgów nie potrafiliśmy obronić pozycji. Setki niezmodernizowanych czołgów, włączając w to przygotowywane dopiero do unowocześnienia maszyny Leopard przejęte od Bundeswehry i od lat czekające na nowoczesną amunicję, nadają się raczej do muzeum. (a nie do marszu na Kaliningrad!)

    https://www.rp.pl/Przemysl-Obronny/307109897-Rdzewieja-polskie-pancerze.html
  • W 1939 roku na Polskę, wraz z ZSRR i Niemcami, napadła Słowacja
    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20190831/ROH/303029814/AR/0/AR-303029814.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=

    Żołnierze niemieccy i słowaccy w zdobytej Komańczy w Bieszczadach.

    We wrześniu 1939 r. hitlerowskie Niemcy miały oprócz Sowietów jeszcze jednego sojusznika. Od południa Polskę zaatakowali Słowacy.

    https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/303029814-W-1939-roku-na-Polske-wraz-z-ZSRR-i-Niemcami-napadla-Slowacja.html
  • Gorliwi słudzy Hitlera w Rosji
    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20170309/ROH/303099891/AR/0/AR-303099891.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=
    Białoruś, maj 1944 r. Bronisław Kamiński (piąty od lewej) wraz z żołnierzami RONA i niemieckimi policjantami podczas antypartyzanckiej operacji „Frühlingsfest”. III Rzeszę wspierali liczni sojusznicy i kolaboranci. Najwięcej było ich w ZSRR, choć w tym wypadku trudno powiedzieć, czy była to zdrada czy antystalinowski bunt.
    Propaganda sowiecka stworzyła mit narodów imperium zjednoczonych w walce z hitlerowską agresją. Także dziś monolit wojennego ruchu oporu pozostaje fundamentem polityki historycznej, scalającej wielonarodową Rosję. Jednak w tej samej Rosji funkcjonuje równoległy pogląd, że radziecka kolaboracja lat 1941–1945 była przejawem drugiej, po prowadzonej w latach 1918–1921, wojny domowej. Jak zatem nazwać radzieckich współpracowników III Rzeszy? Zdrajcami czy uczestnikami antykomunistycznego powstania? Zważywszy na liczby, kwestia jest niebagatelna, bo tylko w uzbrojonych formacjach kolaboracyjnych służyło grubo ponad milion osób, w tym spora grupa generałów Armii Czerwonej.

    https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/303099891-Gorliwi-sludzy-Hitlera-w-Rosji.html
  • Obrona Poczty Gdańskiej: Dlaczego pocztowcy musieli zginąć
    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20190831/KRAJ/181009638/AR/0/AR-181009638.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=

    Pielęgnujemy tę pamięć bez patosu, bo mamy świadomość, że równocześnie te wydarzenia są świadectwem okrucieństwa wojny - mówi o rozstrzelaniu obrońców Poczty Gdańskiej przez Niemców Sławomir Czarlewski, dyplomata, wnuk obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku z września 1939 r.

    https://www.rp.pl/Opinie/181009638-Obrona-Poczty-Gdanskiej-Dlaczego-pocztowcy-musieli-zginac.html
  • Lukrowanie Grassa
    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20071013/PLUSMINUS/310139969/AR/0/AR-310139969.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=
    Autor „Blaszanego bębenka” jako symbol dialogu sprzed lat bywa dziś parawanem dla dialogu pozorowanego. Wymiany opinii, która w imię szacunku dla osiągnięć sprzed lat ucieka od dyskusji o różnicach dnia dzisiejszego. Na uroczystości 80. urodzin Güntera Grassa pod patronatem prezydenta Gdańska jechałem z ogromną ciekawością. Co noblista ma do powiedzenia gdańszczanom rok po ujawnieniu jego służby w Waffen-SS? Jaki jest jego pogląd na przyczyny ochłodzenia relacji polsko-niemieckich? Trudno mi także uciec od własnego rozliczenia się z autorem „Blaszanego bębenka“. Jak postrzegałem go ćwierć wieku temu, a jak dziś? Dlaczego te dwa wizerunki tak bardzo dziś mi do siebie nie przystają?– Jestem w swoim mieście, u siebie w domu – tymi słowy Grass ujmuje salę. Wydaje się, że jeśli paść mają jakieś słowa przeprosin czy autorefleksji, to stanie się to właśnie teraz. https://www.rp.pl/artykul/62026-Lukrowanie-Grassa.html
  • @Tezeusz masz sierściuchu, chciałeś to masz..
    "Die Welt": Leopardy nie mają szans z rosyjskimi czołgami. Nasza amunicja nie przebije pancerzy. Dzięki Leopardom Bundeswehra może się pochwalić jednymi z najnowocześniejszych czołgów na świecie. Ale żołnierzom brakuje wystarczająco skutecznej amunicji.(oraz 2 par butów ze skarpetami!) Obecnie Leopardy nie mają szans w starciu z czołgami Federacji Rosyjskiej - donosi niemiecki "Die Welt". Problemy z amunicją niemieckich czołgów opisał "Welt am Sonntag" (WamS), czyli niedziele wydanie dziennika "Die Welt". W tekście "Niemieckiej armii pancernej brakuje skutecznej amunicji" ostrzega, że Bundeswehra nie byłaby w stanie podjąć walki z najnowszymi czołgami produkcji rosyjskiej.
    "W Leopardach wykorzystywane są pociski z rdzeniem wolframowym, które nie wytwarzają wystarczającej energii kinetycznej, aby przebić pancerz najnowszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie rosyjskich czołgów T90 i zmodernizowanych T80" - opisuje "WamS". MON: Możliwe, że nie przebijemy

    Pytany o komentarz niemiecki MON odparł, że szczegóły na temat skuteczności pocisków są objęte tajemnicą. Przyznał jednak: "W niektórych przypadkach nie jest wykluczone, że istnieją nowoczesne pancerze, które są w stanie wytrzymać uderzenie amunicji wykorzystywanej obecnie w Leopardach".

    Według polskiego serwisu o obronności Defence24 trudno jednoznacznie ocenić, czy obecnie używana w Niemczech amunicja z rdzeniem wolframowym typu DM-53/63 jest zdolna do penetrowania czołowych pancerzy rosyjskich czołgów.

    "Za zdecydowanie najlepiej chroniony model uchodzą wozy T-90A. To one w pierwszej kolejności mogą okazać się odporne na rażenie nawet nowoczesnymi pociskami. Trzeba jednak pamiętać, że Rosjanie wprowadzają na uzbrojenie nową generację czołgów rodziny T-14 Armata, która ma charakteryzować się znacznie większymi zdolnościami w zakresie ochrony wnętrza" - opisuje Defence24.

    Lepsze pociski są drażliwe politycznie

    Niemcy dysponują obecnie 225 Leopardami. Tyle czołgów zostało na uzbrojeniu Bundeswehry po redukcji przeprowadzonej przez ministerstwo obrony. Po rosyjskiej agresji na Ukrainie MON postanowił dozbroić armię. W kwietniu szefowa resortu Ursula von der Leyen poinformowała, że Bundeswehra otrzyma sto dodatkowych czołgów odkupionych od przemysłu za 22 mln euro i poddanych modernizacji, która ma się rozpocząć w 2017 r.

    "Bez skutecznej amunicji ten krok będzie militarnie bezużyteczny. Jak po podaniu placebo" - komentuje na łamach "WamS" Hans Rühle, były szef sztabu planowania niemieckiego MON. Przekonuje, że Bundeswehra musi się dozbroić, ale w nową amunicję - skuteczniejsze pociski z rdzeniem z zubożonego uranu. Zubożony uran ma wyższą gęstość niż wolfram, dlatego łatwiej przebija pancerz. Ten temat jest jednak, jak zaznacza Rühle, "drażliwy politycznie".

    Pociski z rdzeniem uranowym były stosowane przez USA w pierwszej wojnie w Zatoce, w Serbii, Kosowie i ponownie w Iraku. Gdy po wojnie w Kosowie kilkunastu żołnierzy zmarło na białaczkę, zaczęto podejrzewać, że winę za ich śmierć ponosi właśnie uran, choć tego związku nie dowiedziono.

    Zubożony uran jest nisko promieniotwórczy i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Zagrożenie mogą stanowić pyły, które powstają przy zniszczeniu czołgu i mogą być wdychane razem z powietrzem. Dlatego w 2008 r. Parlament Europejski, a w 2012 r. ONZ wzywały do moratorium na broń ze zubożonym uranem i dokładniejsze badania nad skutkami jej użycia.

    Polskim Leopardom brakuje kłów?

    Według "Die Welt" niemieccy politycy nie chcą przystać na wykorzystanie uranu w pociskach, choć taką broń posiadają USA, Wielka Brytania i Francja. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika jednak, że w 2017 r. siły pancerne dostaną nowe, skuteczniejsze pociski. Tyle że amunicja ma być dostosowana do Leopardów w wersji A7, a tych Bundeswehra ma 20.

    "Polskie wojsko posiada Leopardy w wersji A5 i starsze. Przyjęliśmy Leopardy, którym brakuje kłów. Jeśli rewelacje niemieckiej gazety są prawdziwe, to nasze Leopardy nadają się na złom, na defiladę lub do muzeum. Będą bowiem nieskuteczne w starciu z czołgami potencjalnego agresora" - komentuje w serwisie Onet Krzysztof Rak z Ośrodka Analiz Strategicznych.

    Niemieckie Leopardy wykorzystują obecnie pociski typu DM-53/63. W czołgach na wyposażeniu Polaków znajdują się starsze pociski DM-33. "Pomimo braku możliwości penetrowania czołowych pancerzy chronionych ciężkimi osłonami reaktywnymi pozwoliły na wzrost potencjału w stosunku do starej amunicji konstrukcji radzieckie. Obecnie prowadzone są zakupy nowszej amunicji podkalibrowej, opracowanej przez Mesko SA ze Skarżyska-Kamiennej, ale jej parametry pozostają niejawne" - opisuje Defence24.
  • @Tezeusz masz sierściuchu, chciałeś to masz..
    Wychudzona armia niemiecka.

    https://bi.im-g.pl/im/e5/34/ff/z16725221V,Minister-obrony-Niemiec--Ursula-von-der-Leyen.jpg
    Ze 109 myśliwców bojowych Luftwaffe może rzucić do akcji 42, z 89 szturmowców - 38, z 31 helikopterów szturmowych sprawnych jest tylko 10. Połowa okrętów wojennych niemieckiej marynarki albo nie nadaje się do służby, albo stoi w dokach. A na okrętach, które wychodzą w morze, sprawne są tylko trzy helikoptery. Zepsutych jest też 126 z 400 bojowych wozów piechoty i 110 ze 180 transporterów opancerzonych.
    W Waszyngtonie te statystyki pewnie wywołują uśmiech politowania. Przecież dekadę temu Niemcy zapowiadały, że Europa zbuduje własną armię opartą na sprzęcie europejskich koncernów zbrojeniowych i w ten sposób uniezależni się od Ameryki. A potem Berlin zaczął konsekwentnie odchudzać wojsko. Aż Bundeswehra sięgnęła dna, bo - jak się okazało kilka dni temu - nie jest w stanie wypełniać sojuszniczych zobowiązań. http://wyborcza.pl/1,75968,16725150,Wychudzona_armia_niemiecka.html
    Ps...Czytając to można sobie żartobliwie pomyśleć, że gdyby to nie był nasz sojusznik to można by go zająć w dwa tygodnie tymi siłami, którymi dysponujemy obecnie. Tymczasem Rosjanie mogą to rozważać na poważnie.
  • @
    Looking forward to representing President lDonaldTrump
    and the US in Poland for the solemn occasion of the 80th anniversary of the outbreak of WWII. The President will remain in the US in anticipation of Hurricane Dorian and to assist those in need.

    Vice President Mike Pence
  • The White House
    Eighty years ago, Hitler's tanks punched into Poland. Everyone remembers that. For some reason, though, Stalin's invasion on 17 September 1939 does not have the same place in our collective memory. The two dictators spent the first third of the war united against the West.
    https://pbs.twimg.com/media/EDXFcyaU0AAcJmw?format=jpg&name=small

    80 years ago the Germans started the Second World War - it’s a brutal reminder of the fragility of order, and of how fast civilised men turn to evil.

    As the War is passing beyond living memory it becomes ever more important to remember those hard learned lessons.

    Never forget.
    https://pbs.twimg.com/media/EDVhWMvUUAENCSV?format=jpg&name=small
  • Nauczyli się od prezydent Dulkiewicz?
    Francuski dziennik pisze o rocznicy wybuchu II wojny światowej ani razu nie używając słowa „Niemcy”..Dziennik „Ouest France” przypomina czytelnikom, że w tym roku przypada nie tylko historyczna rocznica wyzwolenia Francji, ale i 80 rocznica wybuchu wojny. Dalej jest już jednak dość dziwnie. „80 lat temu wybuchła II wojna światowa. Najgroźniejsza wojna w historii: spowodowała dziesiątki milionów ofiar. Wojna sprowokowana przez szaloną nazistowską ideologię prowadzącą do najgorszych zbrodni: eksterminacji żydów i deportacji, „naukowych” eksperymentów na ludziach… W sprawie genezy wojny: „W obliczu narastającej nazistowskiej agresji pacyfistyczne demokracje nie miały odpowiedniej odwagi. Porozumienie monachijskie z września 1938 r. było „tchórzliwą ulgą”: Wielka Brytania i Francja porzuciły Czechosłowację, a Hitler zaanektował region Sudetów”. I rzeczywiście, „1 września 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę. 3 marca Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę, ale ich wojska ‘nie podjęły żadnej akcji wojskowej…, a Polska musiała zmierzyć się z agresją nazistowskiego totalitaryzmu’”. Gazeta cytuje tu… zdanie z tekstu zamieszczonego przez ambasadę RP w Kanadzie, zapewne dlatego, że nie ma tu mowy o Niemcach, tylko akurat o „agresji nazistów”. Po prostu spryciarze. Dalej jest podobnie: „Atak na Polskę był także wynikiem sojuszu nazistowskiego i sowieckiego totalitaryzmu. Potajemnie uzgodnili podział Europy 23 sierpnia 1939 r., podpisując pakt Ribbentrop Mołotow. Dlatego wojska sowieckie zaatakowały wschodnią Polskę 17 września!”. Niby wszystko prawda. Jest nawet o tym, że „podczas porozumień jałtańskich na Krymie demokracje uległy Stalinowi, zwycięzcy nazizmu na froncie rosyjskim, a Europa ponownie się podzieliła. Narody Europy Środkowej i Wschodniej po raz kolejny doświadczyły totalitarnego szaleństwa: eksterminacji, masowych deportacji, transferów ludności…”. Ciekawa jest końcówka. Ludy naszej części Europy w końcu wybrały wolność, a „Ten wybór wymaga poszanowania porządku międzynarodowego opartego na prawie, a nie na sile. Dlatego też należy zachować najwyższą czujność wobec tych, którzy ją lekceważą. Europejczycy muszą być zjednoczeni i nadal wspierać ludzi, którzy dążą do wolności, jak w Hongkongu. Muszą również pozostać wierni zasadom, kwestionując aneksję Krymu. (…) W czasach, gdy Francja chce „przemyśleć” swój związek z Rosją, ważne jest, aby pamiętać, że przenikliwość i odwaga są narzędziami pokoju”.Jak na francuską gazetę całkiem przyzwoicie. Nawet nie wszystko przepuszczone przez pryzmat holocaustu, jest i Jałta i sowiecka okupacja i 17 września, a nawet upomnienie Macrona przed rusofilią. Tylko Niemcy zniknęli…
  • Brawo PAD
    Jego przemówienie jest jak łyk orzeźwiającej źródlanej wody po ścieku którym poczęstowała nas Dulkiewicz.

    Czcimy i składamy dzisiaj wielki hołd wszystkim ofiarom II wojny światowej

    https://t.co/I2Gl7R5mQ6?amp=1
  • @kula Lis 68 19:17:32
    Wiceprezydent USA: "Polacy ufundowali sobie wolność na fundamencie wiary (...). Tam gdzie jest Duch Boży tam jest też wolność".
  • @kula Lis 68 19:17:32
    Nie zawiodłem się na szczujni czyli faktach TVN.

    Wspomniano ofiary wojny między innymi homoseksualistów, oraz przypomniano o marszu w Białymstoku i to wszystko w powiązaniu z rocznicą II Wojny Światowej.
  • @kula Lis 68 18:41:45
    Niemiecki historyk Stephan Lehnstaedt ubolewa nad tym, że 1 września,jako dzień napaści na Polskę nie istnieje w świadomości Niemców. Wzywa swoich rodaków do debaty o reparacjach, a rząd do gestu, który „musi zaboleć”.


    https://www.dw.com/image/46530221_303.jpg


    https://www.dw.com/pl/niemiecki-historyk-o-rocznicy-1-wrze%C5%9Bnia-potrzebna-debata-o-reparacjach/a-50245183
  • @kula Lis 68 18:41:45
    Wymowne logo obchodów rocznicowych

    https://external-preview.redd.it/-HSAgrNiflA7ucNoleGWshHJkCF-dJCp_b2dIv24iLI.jpg?auto=webp&s=533071d97b7877201fdf8ee6c1a70e1c9cd3f309
  • Jażdżewski atakuje PiS: "Wylicza niemieckie zbrodnie, żeby podstawić kapelusz na pieniądze". Celna riposta Jastrzębowskiego
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180MzI2Ni9wLzIwMTkvMDkvMDEvODI1LzQ3MC9mNzUxMWM0ZjY0Njc0ZDYwYTU0YTYzODE5MTA0Y2I5MC5qcGVn.jpeg

    Kiedy czytam wypowiedzi rządzących, którzy grobowym głosem wyliczają niemieckie zbrodnie, tylko po to, żeby w następnym zdaniu podstawiać kapelusz na pieniądze czuję wstyd. Przed tymi, którzy ponieśli śmierć, a dziś kupczy się ich tragedią napisał redaktor naczelny „Liberte!” Leszek Jażdżewski. Do jego wpisu odniósł się były redaktor naczelny „Super Expressu”, Sławomir Jastrzębowski. W sprawie podstawiania kapelusza na pieniądze, to wydaje mi się, że pismo pana Leszka jest finansowane http://m.in przez niemiecką Fundację Friedricha Naumanna zauważył Jastrzębowski. Informację o tym, że fundacja Friedricha Naumanna w sposób istotny wsparła fundację Industrial, czyli wydawcę pisma „Liberte!”, przedstawił opinii publicznej portal wPolityce.pl kilka dni po jego antyklerykalnym wystąpieniu na UW jako „support” Donalda Tuska. Być może Leszek Jażdżewski nie chce zrazić donatora swojej fundacji. W takim wypadku jednak lepiej byłoby, aby po prostu nic nie pisał na temat reparacji.
    as/liberte.pl/Twitter


    Kolejny kmiotek z tuskowej bandy ćwierć-inteligentów rozwarł japę… gdzie to się chowało? W Moskwie? Czy może w Berlinie? W zasadzie bez różnicy, bo on był, jest i będzie nikim…No tak, Jażdżewski już dostaje kasę od Niemców, to po co mu tam wspierać Polskę w sprawie reparacji. Ważne że on, Tusk i PO się ustawili.
  • @kula Lis 68 19:47:42
    Mówcie co chcecie, ale prezydent Niemiec proszący PO POLSKU Polaków o przebaczenie, robi wrażenie.

    Jeszcze tylko zapłacą odszkodowanie i możemy przebaczać
  • @Husky 19:57:11
    A nie zauważyłeś przypadkiem noża który miał schowany w rękawie?Przy pierwszej okazji niemiaszki wbiją ten nóż Polakom w plecy.

    Jak świat swiatem Niemiec nigdy nie będzie dla Polaka bratem.
  • @Husky 19:57:11
    Tak, tak, a jest tego z ostatnich obliczeń 1.6 biliona $ a nie 850 mld $.
  • @Tezeusz masz sierściuchu, chciałeś to masz..
    Taki newsik, mało precyzyjny żeby nie powiedzieć amatorski. Pragę dodać 3 uwagi:

    1. Wyszkolenie załóg i przepływ informacji na polu walki to klucz do przetrwania na nim czołgu. Nawet 2A7+ w rękach żółtodziobów to po prostu złom.
    2. Abramsy które idą na eksport (choćby właśnie do Arabii Saudyjskiej) mają znacznie gorszy pancerz od egzemplarzy wykorzystywanych w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych! O tym autor zapomniał...
    3. Kraje NATO poskąpiły pieniędzy na rozwijanie broni pancernej podczas gdy Rosjanie w tej kwestii dalej pracują w pocie czoła. Wielowarstwowy pancerz reaktywny i przeciwśrodki typu hard kill to konieczność w dzisiejszych czasach. Rosjanie dobrze o tym wiedzą. Amerykanie niestety dopiero niedawno stwierdzili, że może jednak podstawowy pancerz to za mało. Popatrzmy na czołg Merkava IV. Uberczołg ze świetnym pancerzem. Niestety szybko okazało się, że w warunkach miejskich gdy zagrożenie pojawia się z wielu stron w tym od góry (wróg z RPG na dachach) czołgi padają jak muchy. Izrael jednak głupi nie jest i nie szczędzi środków na to co istotne na polu walki. "Migusiem" opracowali system "Trophy". Od czasu zamontowania systemu "Trophy" ani jeden czołg nie został zniszczony przez ogień nieprzyjaciela! Amerykanie dopiero teraz wyrazili chęć zamontowania go na Abramsach (sic!). W działaniach miejskich czołg bez pancerza reaktywnego lub/i systemu hard-kill jest skazany na niechybną zagładę, gdy zza rogu, z 5 metrów ktoś wystrzeli w jego kierunku rakietę bądź granat. Systemy soft-kill też mogą być skuteczne, ale nie na takich dystansach. Zanim zakłócą pocisk, on już dawno trafi w czołg. W internecie jest mnóstwo filmów z wojny jaką Izrael toczył ostatnio w Libanie, wystarczy wpisać Merkawa kontra Kornet i zobaczysz jak Merkawy wylatują w powietrze po spotkaniu z Kornetem. W dniu 03.02.2018 roku bojownicy kurdyjskich Powszechnych Jednostek i Ochrony (YPD) zniszczyli kolejny czołg Leopard 2A4 armii tureckiej. Zdarzenie miało miejsce w rejonie miejscowości Heftar niedaleko Afrin w muhafazie Aleppo. Kurdowie użyli prawdopodobnie przeciwpancernego pocisku rakietowego Fagot lub Konkurs. Na podstawie dostępnych w Internecie zdjęć można stwierdzić, że rakieta trafiła w lewą przednią część kadłuba. Spowodowało to wybuch amunicji, co w konsekwencji doprowadziło do całkowitego zniszczenia czołgu. Armia turecka potwierdziła utratę Leoparda 2A4 i śmierć wszystkich członków załogi czołgu. Warto przypomnieć, że w okresie grudzień 2016 - luty 2017 walkach w rejonie syryjskiego miasta Al-Bab dżihadyści tzw. Państwa Islamskiego (Daesh) zniszczyli co najmniej 10 wozów bojowych tego typu. Głowną przyczyną był wybuch amunicji umieszczonej w słabo chronionej części kadłuba. Od tego czasu Leopardy 2 są nazywane "bombami na gąsienicach".... www.almasdarnews.com/article/kurdish-ypg-destroy-turkish-tank-northern-afrin-photos
    Faktem jest, na filmach to ładnie widać, wybuchająca w Leopardach amunicja- coś, przed czym miały być zabezpieczone, co miało je odróżniać od czołgów radzieckich/rosyjskich. Czyli w tym punkcie teoria rozeszła się z praktyką- i powinno to wywołać refleksję naszych wojskowych decydentów. nie wywoła. PPK w czasie ataku a Irak trudno nazwać "zabójcami Abramsów"-bezpowrotne straty Amerykanów wyniosły 32 czołgi, z czego 18 poległo od "fiedly fire" czyli zabójcami Abramsów okazały się raczej Apacze i Abramsy. Jeśli chodzi o wytrącenia z walki- trudno powiedzieć, blokada informacyjna była bardzo ścisła. Leopard wyleciał w powietrze dostając w miejsce z zapasem amunicji. Podstawowym zestawem używanym w ostatnich siedmiu sfilmowanych atakach jest jest nowszy Konkurs w 6 i irański Toophan w jednym (30 stycznia Leopard 2A4). Konkurs był użyty 2x przeciw betonowym posterunkom policji i raz zniszczono buldożer. To na filmach kurdyjskich. Być może na innych były użyte i inne zestawy. Sowieckie zestawy podczas napadu na Irak udowodniły swoją przydatność stając się pogromcą amerykańskich Abramsów. Irański sprzęt w 2006 w rękach Hezbollahu udowodnił swoją przydatność w walce z niezniszczalnymi issraelskimi czołgami Merkava. O których autor zapomniał wspomnieć w tej wyliczance. A pierwsze kierowane rakietowe systemy zostały i tak opracowane przez armię III Rzeszy. Każdy pancerz zostanie przepalony, czy to przez Korneta czy Milan czy TOW. Takie są prawa fizyki. Tylko trzeba najpierw do takiego czołgu podejść. I dobrze by stał samotnie, tyłem lub bokiem.
  • @kula Lis 68 08:13:58
    donald tusk nie napisał ani słowa o rocznicy wybuchu II wojny światowej!
    Moi drodzy,napisałem jego imię i nazwisko z małej litery, a dlatego, że dziś pokazał jakim jest małym czlowiekiem, wiec zasluguje, by jego imię i nazw. pisać właśnie tak!
  • @kula Lis 68 08:13:58
    Następny esbecki kapuś.
    Olechowski, w roli autorytetu: "Nie znam innego narodu, który uroczyście obchodziłby wybuch wojny, czyli tragedię".


    Ty analfabeto możesz nie znać, Japończycy czczą pamięć o Hiroszimie, Żydzi zagładę getta, Amerykanie atak na Pearl Harbor.
  • @kula Lis 68 08:13:58
    Przez 74 lata, od końca wojny:
    - Naziści
    - polskie obozy
    - Polacy mordowali Żydów
    - Niemcy ofiarami - nie będą przepraszać.
    Przyszedł PiS, nie minęły 4 lata i:
    - Niemcy
    - niemieckie obozy
    - Polscy ratowali Żydów
    - Niemcy napadli i przepraszają
    Tak się dba o dobre imię Ojczyzny.
  • Izraelski "Haarec" wściekły na sukces obchodów 1 września.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19kZjlmOS9wLzIwMTkvMDkvMDIvODI1LzU1MC81ODJkY2ZhNTAwMWI0YjVmODhmOTVhZDk3NzFhYTE4Yy5qcGVn.jpeg

    "Prawicowy, nacjonalistyczny rząd Polski może świętować wielkie zwycięstwo". Rząd w Warszawie zdołał przeforsować własną narrację na temat wojny, koncentrującej się na cierpieniach Polaków, oraz przekonać do niej USA i Niemcy pisze w poniedziałek izraelski „Haarec”, oceniając, że podczas obchodów „Polacy zapomnieli o żydach”. Prawicowy, nacjonalistyczny rząd Polski może świętować wielkie zwycięstwo. W długiej wojnie o „kulturę pamięci”, którą za cel obrał sobie po dojściu do władzy w 2015 roku, wczoraj w niedzielę 1 września zdobył ostatni bastion. Po tym, jak Izrael uznał polską narrację podkreślającą cierpienie narodu polskiego i umniejszającą jego rolę w zadawaniu cierpienia innemu narodowi żydowskiemu, teraz także Niemcy i Stany Zjednoczone zostały przekonane o słuszności polskiego postulatu ocenia komentator „Haareca” Ofer Aderet w poniedziałkowym artykule. Publicysta pisze, że podczas serii uroczystości i zgromadzeń „wszyscy przemawiający od polskiego prezydenta Andrzeja Dudy po prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera i wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a mówili o polskich ofiarach i polskim cierpieniu”. Przedstawicieli narodu polskiego opisywano jako bohaterów i bojowników o wolność, którzy ryzykowali życiem dla całego kontynentu europejskiego i płacili najwyższą cenę w wojnie przeciwko Niemcom: ich kraj przestał istnieć jako niezależny podmiot, ich miasta zostały zniszczone, a trzy miliony ich ludzi, chrześcijan, zapłaciły życiem. (…) Ale żydzi grupa, która w drugiej wojnie światowej zapłaciła najwyższą cenę byli niemal całkowicie nieobecni w przemówieniach, zgromadzeniach, uroczystościach i marszach podkreśla Aderet. Komentator wskazuje, że prezydent Duda „jednym zdaniem” wspomniał wprawdzie o żydowskich obywatelach Polski więzionych w gettach i wysyłanych do obozów zagłady, ale przedstawił to jako „część ‘terroru’, który stał się losem +całego+ polskiego narodu”. Zdaniem publicysty organizatorzy rocznicowych obchodów i przemawiające podczas nich osobistości „mogli mieć poczucie, że kalendarz jest wypchany dniami upamiętniającymi żydowski Holokaust i że nadszedł czas, by światło reflektorów skierować teraz na cierpienia przedstawicieli polskiego narodu”. Można zrozumieć polską potrzebę i chęć przepracowania tego cierpienia (…), nie ulega ono wątpliwości. Powinniśmy jednak być wściekli, że cierpienie żydów których 6 mln zamordowano podczas wojny, z czego połowę stanowili polscy obywatele nie odbiło się echem w państwowych i oficjalnych obchodach w Polsce, ale zostało w nich skonsumowane, jak gdyby nigdy nie miało miejsca uważa Aderet. Publicysta „Haareca” spekuluje, że organizatorzy i mówcy „nie chcieli otwierać puszki Pandory”, bo „jakakolwiek wzmianka o cierpieniu Żydów podczas Holokaustu wymagałaby od nich zmierzenia się z drażliwą i złożoną kwestią roli, jaką polscy obywatele odegrali w nazistowskich zbrodniach”. Jak dodaje, takich Polaków było „wielu według polskich i izraelskich historyków, niewielu według polskiego rządu i innych polskich historyków”. Ostatecznie jednak zdaniem Adereta zorganizowanie państwowych uroczystości z udziałem zagranicznych gości dla uczczenia wydarzenia tej rangi co wybuch drugiej wojny światowej bez odniesienia się do żydowskich ofiar to „historyczne zniekształcenie”. W opinii publicysty odpowiedzialność za obecną sytuację ponosi także rząd Izraela. Wskazuje, że rząd Benjamina Netanjahu podpisał izraelsko-polską deklarację, „zrównującą antysemityzm z ‘antypolonizmem’”, oraz pozwolił, by sprawa po cichu ucichła, zamiast nalegać na debatę o historycznych kwestiach spornych. Przypomina przy okazji, że władze izraelskie do dziś nie ujawniły nazwisk badaczy odpowiedzialnych za sformułowanie tekstu deklaracji. Jako jeden z powodów takiego stanowiska Izraela komentator „Haareca” wskazuje politykę zagraniczną państwa żydowskiego. Zaznacza, że „polityka ta podkopuje (…) pamięć o ofiarach Holokaustu”. as/PAP

    Ps...Tym bardziej gratuluję Polskiemu rządowi. Brawo! Tak trzymać! O jakich żydach się mówi ,przecież to są Chazarowie, podczepiający się pod członków plemienia żydowskiego. Jakakolwiek wzmianka o cierpieniu Polaków podczas stalinizmu i poddaństwa Sowietom implikuje przypomnienie drażliwej dla żydów kwestię roli, jaką żydzi odegrali w stalinowskich zbrodniach. Nie udało się im sprowadzić II WS do holokaustu i stąd ta wściekłość. Swoją drogą, nie przysłali nikogo. Dlatego my na uroczystości związane z nimi powinniśmy wysyłać delegatów w randze wiceministra. A kiedy był Śmigły Rydz nie nauczył on nas nic. A gdy przyszedł Hitler złoty, ten nauczył nas roboty. …Tak śpiewali żydzi pędzeni do roboty przez Niemców. Szowinistyczny Izrael zapowiedział aneksję..
    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/netanjahu-zapowiedzial-aneksje-terenow-zachodniego-brzegu/?utm_source=notification&utm_medium=browser
  • @Husky 08:42:39
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zMTExZC9wLzIwMTkvMDkvMDIvODI1LzU1MC81ZTVmMGVlOTQ5Y2E0MmU2ODgzODZjNjU3NDM1NTk4Ni5qcGVn.jpeg
    Komedia! PO wynajęła izraelską firmę doradczą. "Radzili nam wyciszyć lidera, ale kiedy Grzegorz o tym usłyszał, wpadł w szał". Jak dowiedział się tygodnik „Wprost”, Grzegorz Schetyna wynajął izraelską firmę doradczą, aby przygotowała dla PO skuteczną strategię wyborcza. Schetynie jednak miały nie spodobać się jej sugestie, ponieważ radziła, aby usunął się w cień…Okazało się, że dla wyborców Platformy Schetyna ma wizerunek agresywny. Wzbudza ogromną nieufność własnego elektoratu powiedział „Wprost” informator z PO. Takie wyniki miały nie spodobać się Schetynie. Radzili nam wyciszyć lidera, ale kiedy Grzegorz o tym usłyszał, wpadł w szał zdradził informator. Jak zdradził informator, PiS zdaje sobie sprawę z problemów Schetyny. To dlatego miał w wywiadzie dla TVN24 zasugerować, że Jarosław Kaczyński byłby lepszym premierem. Chodziło o to, aby sprowokować Schetynę, by zadeklarował, że on będzie premierem, jeśli wygra opozycja. To miałby zdemobilizować elektorat opozycji. Z tego powodu Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla TVN24 stwierdził, że Jarosław Kaczyński byłby lepszym premierem od niego. Zaczęło się podpuszczanie Schetyny, żeby ogłosił, że to on zostanie szefem rządu jeśli wybory wygra Koalicja Obywatelska mówił informator „Wprost”.

    Ps...A wystarczyło zapytać suwerena zamiast płacić żydom. Powiedział by to samo za darmo. Niech uciszą (wyciszą) go PO swojemu. Na pewno będzie skutecznie. Ciekawe jakby zareagował, czy tak samo, gdyby berlińska zwierzchność tak samo zasugerowała? Ten tępy ukrożydowski gnom i pomiot banderowca, pospolity bandyta i złodziej Szetyna vel Schetyna może Kaczyńskiemu wyczyścić kuwete po kocie jeżeli mu pozwoli.
  • @Husky 08:42:39
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180MjljNi9wLzIwMTkvMDkvMDEvODI1LzU1MC82MTFiNjk2YmZiMTk0M2FlYjU2M2Y5OGQ3NTYyY2U0Ny5qcGVn.jpeg
    Żenujące. PO pisze o "ofiarach agresji nazistowskiej" na Polskę. Internauci są wściekli: "Niemieckiej ciężko napisać?" Na profilu Platformy Obywatelskiej na Twitterze zamieszczono dodano wpis, w którym przypomniano o ataku 1 września na Polskę. We wpisie nie zawarto jednak, że agresorami byli Niemcy, a zamiast tego użyto słowa „naziści”, nie precyzującego jednoznacznie, kto był agresorem. Internauci są zbulwersowani tym, że najwyraźniej PO nie potrafi przyznać, że to Niemcy napadli na Polskę 1 września 1939 rok. Podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego przyznał to nawet prezydent Niemiec Frank Walter Steinmeier. Pamiętajmy o Bohaterach, którzy w 1939 r., gdy Polska stała się ofiarą agresji nazistowskiej, stanęli Pierwsi Do Walki. Jesteśmy i pozostaniemy ich dłużnikami. Chwała Bohaterom! Nigdy więcej wojny! napisano na profilu Platformy Obywatelskiej na Twitterze. Szereg internautów przypomniało PO, że wspomniani naziści to po prostu Niemcy. A gdzie leży państwo Nazistów i jaką mają flagę? Ja rozumiem, że ciężko wam zaakceptować fakt, że to Niemcy napadły na Polskę ale właśnie prezydent Niemiec Steinmeier sam to stwierdził, nazywając Niemcy Niemcami a nie nazistami. Posłuchajcie przemówienia Prezydenta Niemiec. On nie mówi, że naziści napadli na Polskę, On mówi "mój kraj, Niemcy zaatakowały Polskę". Wam to przejść przez gardło nie może. I Wy się dziwcie, że was Polacy krytykują i wyśmiewają. Tak jak nie ma święta zimowego tylko Boże Narodzenie, nie ma święta wiosennego tylko Święta Wielkanocne, tak zaatakowali nas Niemcy nie tajemniczy naród nazistów, do tego brakuje jeszcze, że Chrystusa ukrzyżowali Indianie. Dobrze by było, aby PO nie obawiała się jasno głosić prawdę historyczną o tym, że to nie bliżej nieokreśleni naziści, ale Niemcy zaatakowali na Polskę.
    Ps...PO-wcy chyba mieli więcej dziadków w Wehrmachcie, Gestapo i SS..No i w NKWD oraz UB/SB..Jeśli z ręki Merkel spijają śmietankę, to nie wolno im krytykować, czyli się sprzedali Niemcom. Schetynie jako pełniącemu obowiązki (P.O.) volksdeutscha słowo niemiecki w negatywnym znaczeniu nie przechodzi przez gardło. No cóż nie gryzie się ręki która karmi! STASI się kłania panie Gregor! Grzesiowi Ukrożydowi metody jakimi chce rządzić Polską są podobne do UPA… Sługusy nie będą donosić na swego pracodawcę ani wyPOwiadać się w sensie negatywnym, więc karty odkryte.
  • @Husky 08:42:39
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xNTdiMy9wLzIwMTkvMDkvMDIvODI1LzUyMC9jZTBlYzBkYjQ2YTQ0Nzk5YmVjYTU3NDdiZTNmMjY2MC5wbmc=.png

    Radośnie świętowała wybuch II wojny światowej? Tańce Kluzik-Rostkowskiej 1 września. Internauci: "Niech mnie ktoś uszczypnie". Politycy Platformy Obywatelskiej kolejny raz pokazali „klasę”. 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska wzięła udział w Święcie Chleba w Muzeum Wsi Radomskiej. W trakcie spotkania, posłanka opozycji tańczyła w rytm skocznej muzyki. Nagranie z zabawy trafiło do sieci, a oburzenia zachowaniem Kluzik-Rostkowskiej nie kryją internauci. W dniu tak ważnej rocznicy odbywało się też Święto Chleba w Muzeum Wsi Radomskiej, w którym udział wzięła posłanka Platformy Joanna Kluzik-Rostkowska, „jedynka” na liście Koalicji Obywatelskiej z okręgu radomskiego. Podczas spotkania odbywały się tańce przy skocznej muzyce, do których dołączyła posłanka opozycji. Nagranie z zabawy w sieci zamieścił poseł PO Leszek Ruszczyk, który podziękował koleżance za wspólny taniec.

    https://twitter.com/i/status/1168233591630905345

    Oburzenia zachowaniem Kluzik-Rostkowskiej nie kryją internauci, którzy podkreślają, że wesołe tańce w takim dniu, jak rocznica wybuchu II wojny światowej są niestosowne. Czyli tak w praktyce wygląda radosne świętowanie wybuchu 1 września wg PO. Czy Apel Poległych na melodię "Majteczki w kropeczki" też był śpiewany?

    Ps...Tak się bawią, tak się bawią patrioci! Skandal to mało powiedziane. Szok, to niemożliwe?! Czy te szkaradne, obce nam kulturowo, gadające w naszym polskim języku, volksdeutsche "mordy," muszą być tolerowane przez rdzennych Polaków? Pora z nimi zrobić porządek! I pomyśleć, że takie coś jest wybierane do sejmu! Wstyd i hańba….ale z drugiej strony, też mamy takich wyborców, otumanionych przez magdalenkowców! Na tych zdjęciach widać więcej tych "tańczaczy". Dlatego jestem przeciwny sloganowi "nigdy więcej wojny". Kropka.
  • @Husky 08:42:39
    Tak politycy korzystają ze swoich przywilejów. SPRAWDŹ, kto lata najwięcej na koszt podatników. W czołówce posłowie PO. Niewątpliwie jednym z największych przywilejów polityków urzędujących przy Wiejskiej są przeloty samolotami. Dla nich są bezpłatne, bo bilety fundują im podatnicy. Według ustaleń Super Expressu”, tylko w pierwszym półroczu 2019 r. przejazdy krajowe posłów kosztowały 4,83 mln zł! Pierwsze skrzypce grają politycy PO ze Szczecina. Według ustaleń tabloidu, najwięcej wojaży po Polsce odbył poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Na koszt podatnika odbył 80 lotów. Niewiele mniej, bo 77 lotów odbył poseł Piotr Misiło. Podium zamyka poseł Kukiz‘15 Grzegorz Długi, który samolotem latał 74 razy. Tylko tych trzech posłów okupujących podium wylatało już 132,2 tys. zł podkreśla gazeta. Politycy przede wszystkim latają do domu. Sam Misiło w rozmowie z „SE” próbował tłumaczyć, że lata głównie na linii Szczecin-Warszawa, co daje dwa przeloty w tygodniu. W każdym tygodniu jestem w stolicy. Nie dziwi mnie, że szczecińscy posłowie okupują czołówkę list. W drodze do parlamentu musimy pokonać 650 km oświadczył z kolei Sławomir Nitras. Politycy mogą także za darmo podróżować pociągiem, ale z tego przywileju korzystają rzadziej, niż z samolotów. W tej kategorii liderami są Tomasz Kucharski (45 l.) z PO - 8 przejazdów, które kosztowały 2391,92 zł oraz Bartosz Arłukowicz (48 l.) z PO i Sylwester Chruszcz (47 l.), aktualnie poseł PiS. Ci dwaj ostatni politycy jeździli 5 razy, ich bilety to koszt 1494,95 zł zwraca uwagę tabloid.

    Jak przedstawia się czołówka polityków najwięcej latających na koszt podatnika?

    1. Sławomir Nitras z PO – 80 lotów – 45 792 zł;

    2. Piotr Misiło z PO – 77 lotów – 44 074, 80 zł;

    3. Grzegorz Długi z Kukiz’15 – 74 loty – 42 357,60 zł;

    4. Anna Schmidt-Rodziewicz z PiS – 69 lotów – 39 495,60 zł;

    5. Jerzy Polaczek z PiS – 67 lotów – 38 350, 80 zł.

    wkt/se.pl
  • @kula Lis 68 12:41:07
    Kosmos hipokryzji. Ci co najwięcej krzyczą, sami najbardziej korzystają z przywilejów poselskich. Zlikwidować darmowe przeloty posłom, pociąg tak samoloty nie! Niesamowite!
  • @Husky
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15674230691d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372fe24953410c89f933941ede6db20a66f.jpg
    Rozmowy Polski i Grecji o reparacjach. Politycy Prawa i Sprawiedliwości - wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki oraz szef sejmowego zespołu ds. reparacji Arkadiusz Mularczyk- spotkali się z szefem parlamentu Grecji Konstandinosem Tasoulasem, z którym rozmawiali m.in. o powołaniu zespołu międzyparlamentarnego ds. reparacji wojennych od Niemiec.
    Do spotkania polityków doszło w Sejmie. Mularczyk poinformował, że odbyło się ono z inicjatywy marszałka Sejmu Grecji, który przebywa obecnie w Warszawie i reprezentował swój kraj podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. "Jest żywo zainteresowany sprawą reparacji wojennych i nasze spotkanie dotyczyło ustalenia na jakim etapie w tej sprawie są Grecja i Polska oraz złożeniu wspólnej deklaracji współpracy, w szczególności w przyszłej kadencji, między parlamentami polskim i greckim" poinformował poseł PiS.
    Podkreślił też, że ws. reparacji "Grecy są zainteresowani współpracą z Polską, wymianą doświadczeń, a także powołaniem wspólnej grupy parlamentarnej, która tą tematyką by się zajmowała na arenie krajowej i międzynarodowej". "Do tej sprawy wrócimy po wyborach. Jest taka deklaracja, że po wyborach będziemy tę współpracę kontynuować i rozwijać" zapowiedział polityk. Premier Grecji Kiriakos Micotakis oświadczył pod koniec sierpnia w Berlinie, że chce rozmawiać z Niemcami o reparacjach za zniszczenia, jakich jego kraj doznał podczas II wojny światowej. Wyraził też nadzieję na pozytywne załatwienie sprawy. Na początku czerwca Grecja zwróciła się do Niemiec o rozpoczęcie rozmów w sprawie reparacji za zniszczenia w okresie I i II wojny światowej. Ambasador Grecji w Berlinie przekazał oficjalne pismo w tej sprawie. Grecka komisja parlamentarna oceniła w 2016 roku wysokość reparacji na minimum 292 mld euro za straty podczas II wojny światowej i dodatkowo 9,2 mld za I wojnę światową. Roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku władzom okupacyjnym. W kwietniu parlament Grecji przeważającą liczbą głosów zdecydował, że Ateny mają oficjalnie zażądać od Niemiec reparacji za zniszczenia i zbrodnie wojenne z czasu II wojny światowej. Dla Niemiec sprawa reparacji wojennych jest zamknięta. Na mocy porozumienia z 1960 roku władze ówczesnej RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 milionów marek zachodnioniemieckich. Porozumienie zawiera klauzulę, że wszystkie roszczenia odszkodowawcze uznaje się za załatwione.
  • @Husky 08:42:39 i taki żydowski bufon był ministrem. Właśnie tacy „patrioci” nami rządzili. Oby nigdy więcej!
    Czy ona się skończyła, jak wyszli Niemcy? Może się skończyła, jak wyszli sowieci? A może jeszcze trwa, dopóki poplecznicy zaborców tacy, jak ten łajdak nie wyszli? A.Olechowski (Kontakt Operacyjny „Must”) zdaje się nie rozumieć, że gdy nie ma początku, nie ma też i końca! Tak przynajmniej jest w świecie materialnym! Dziwię się TW „MUSTOWI. Przecież towarzysze radzieccy, 70 lat świętowali POCZĄTEK Rewolucji Październikowej, która kosztowała o wiele więcej ofiar ludzkich, niż II Wojna na całym świecie…Tu nie ma co celebrować, bo to żadne święto. Tu nie ma grama radości dla Polaków, których mordowano, okaleczano i niszczono dorobek życia. To jest dzień pamięci, aby przypominać co Niemcy nam zrobili.
  • @kula Lis 68 13:27:04
    Podsumujmy obchody rocznicy 1 września.
    Poza nieistotnymi wylewami głupoty z okolic Gdańska..
    Wspaniałe uroczystości.
    Świetne przemówienie Prezydenta Dudy i wzruszająca, piękna mowa wiceprezydenta USA.
    Bardzo ważne słowa polityków niemieckich.


    Brak Tuska.
    Nie mogło być lepiej
  • @kula Lis 68 14:56:33
    Mnie śmieszy!

    8-)))))

    https://pbs.twimg.com/media/EDdXmwPXsAA09jv?format=jpg&name=small
  • @kula Lis 68 14:56:33
    Słucham właśnie TOKFM.

    W skrócie Wielowieyska i jej goście:

    - nie powinniśmy obchodzić rocznicy wybuchu II wś
    - nie róbmy z siebie pokrzywdzonego narodu
    - to polityka II RP doprowadziła do wojny
    - Ruscy nas wyzwolili

    Generalnie Niemców mamy przeprosić a Ruskim podziękować.
  • @kula Lis 68 12:42:26
    PO i resztę oszołomów zdrajców Polski
    Jeszcze troszkę , parę tygodni a popłyną z gównem Wisły
  • A to ciekawe! Gdański ratusz wydał niemal 50 tys. zł za "usługę wywiadu".
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zY2Q0ZS9wLzIwMTkvMDkvMDIvODI1LzQ1MS80MGFlZWZiMzI3OGM0NGVhYTlkNmNhYTNmYzg5YTg2Ni5qcGVn.jpeg
    Rzecznik Dulkiewicz tłumaczy: Robimy to, co inne miasta. Koncern Ringier Axel Springer Polska, wydawca „Newsweeka”, „Faktu”i „Onetu” wystawił gdańskiemu urzędowi miejskiemu fakturę na 49 200 zł za… „usługę wywiadu i publikacji” - ustaliła „Gazety Gdańska”. Gdański ratusz próbuje tłumaczyć, że rzekomo faktura została „źle opisana”, usługi zakupione przez miasto od koncernu RASP mają „przełożyć się na wzrost zainteresowania miastem przez turystów”. Jak podaje „Gazeta Gdańska”, w okresie pomiędzy 17 a 27 maja 2019 wykupić od koncernu RASP usługi reklamowe o łącznej wartości 156 600 zł. 27 maja wykupiono „usługę wywiadu i publikacji” za 49 200 zł. „Gazety Gdańska” zauważyła, że ponieważ usługa wywiadu miała zostać zrealizowana pomiędzy 27 maja a 4 czerwca, to kryterium to wydaję się spełniać tylko publikacja w „Newsweeku” i wywiad red. Bartosza Węglarczyka z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz w „Onet Rano”. Media RAS Polska, odkąd pamiętam przychylne opozycji z PO, wystawiły rachunek za usługi miastu Gdańsk. Czy wobec tego można je uznać za obiektywne? Jest to wysoce wątpliwe skoro od zaangażowanego w politykę ogólnokrajową urzędu pobiera się opłaty za usługę wywiadu promocyjnego w kontekście sugestii medialnych o kandydowaniu Aleksandry Dulkiewicz na urząd prezydenta RP. Gdańsk rzeczywiście jest szczodry, skoro stać miasto na takie fanaberie… skomentował tę sytuację gdański radny PiS Kazimierz Koralewski. Z kolei rzecznik gdańskiego ratusza Daniel Stenzel w rozmowie z TVP INFO stwierdził, że faktura została rzekomo źle opisana. Faktura została opisana zbyt ogólnie. Miasto nie płaciło bowiem za jeden wywiad, a za szereg działań, które grupa Onet przeprowadziła w Gdańsku podczas specjalnego, wyjazdowego wydania porannych i podróżniczych audycji powiedział. Robimy dokładnie to, co inne miasta, czy firmy, w tym spółki Skarbu Państwa. Takie działania są zgodne z naszą promocyjną strategią i w naszym odczuciu mają przełożenie na wzrost zainteresowania miastem przez turystów dodał. Zapewne kosztowne wywiady z włodarzami Gdańska są „doskonałym” środkiem do tego, aby Gdańsk odwiedzało więcej turystów…as/”Gazety Gdańskiej”/tvp.info

    Ps..Wali egzotyką i Gdańszczanie bulą! Knur chazarski Węglarczyk nieźle się ceni…a za wszystko zapłacą dzbany z Danzig, nihil novi. A tępa ukorochazarska pasterka krówek Ołena Dulkevycz vel A.Dulkiewicz kupuje sobie klakę za miejskie pieniądze. To wcale nie jest takie dziwne. Analogia do mało atrakcyjnych kobiet, które muszą płacić żigolakom za zainteresowanie. A, że kasa "państwowa"…Czy jest jakaś kontrola nad samorządowcami bo niektórzy myślą, że są właścicielami. Wyborcy powinni zrewidować swoich wybranków. Zapraszamy NIK, ABW, CBA, CBŚ, do kontroli. Nowa ustawa o samorządach staje się bardzo pilna.
  • @Husky 17:20:35
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wM2U5NS9wLzIwMTkvMDgvMjcvODI1LzU1MC80N2ZjMzEyZGVkYTk0OGIwOTAyZmI5MDYwZTY2ZDlhMC5qcGVn.jpeg

    Kuriozum! Schetyna: "PiS nie ma programu. Oni tylko wydają pieniądze i używają propagandy mediów publicznych". A jaki jest program PO? Lider PO Grzegorz Schetyna udzielił wywiadu portalowi „wiadomo.co”. Starał się dowodzić, że opozycja może wygrać wybory. Tłumaczył się też z projektu Koalicji Obywatelskiej, do której nie dołączyło ani dołączyło PSL i SLD. Schetyna przyznał, że chce wygrać wybory. Bardzo. Uwielbiam wygrywać w życiu, w polityce, w sporcie. Taką mam naturę. Człowieka, który walczy o zwycięstwo stwierdził. Schetyna wciąż twierdzi, że rzekomo Platforma Obywatelska to partia… centrowa. Szerokie centrum a tym jest Platforma Obywatelska i koalicja, którą współtworzy ma elementy konserwatywne, liberalne i lewicowe mówił. Schetyna zaznaczał, że nie mógł pozwolić na to, aby PO była ugrupowaniem centrolewicowym, dlatego nie mógł stworzyć koalicji z SLD bez PSL. Uważam, że każdy znajdzie na listach Koalicji Obywatelskiej takie osoby, które będą spełniać ich oczekiwania. Jeszcze raz podkreślam: gdybym chciał robić ugrupowanie centrolewicowe, stworzyłbym projekt 10-15-procentowy, a to nie jest droga do zwycięstwa z PiS powiedział. Schetyna stwierdził, że liczy, iż koalicja PO, SLD i PSL odbierze władzę PiS. Jeżeli nie będzie zmarnowanych głosów, jak w 2015 roku, kiedy lewica nie weszła do Sejmu, to trzydzieści kilka procent Koalicji Obywatelskiej i wyraźne przekroczenie progu przez SLD i PSL może dać szansę na 45-47 procent wszystkich oddanych głosów. To dałoby większość w porozumieniu partii opozycyjnych nad PiS-em podkreślił.
    Schetyna zaznaczył, że PO zaoferuje Polakom to samo, co PiS, czyli utrzyma programy wprowadzone przez partię Jarosława Kaczyńskiego, ale do tego „przywróci praworządność”, co należy najpewniej odczytywać jako cofnięcie reformy sądownictwa. Utrzymamy zarówno takie programy jak 500+ i jednocześnie przywrócimy w Polsce praworządność zadeklarował Schetyna. Lider PO niejako przyznał, że dla Platformy Obywatelskiej awaria oczyszczalni ścieków w Warszawie to temat niewygodny, bo uderza w Rafała Trzaskowskiego. Awaria musi być usunięta, ale nie mogę włączać się w kampanię wyborczą PiS-u, który chce na niej robić politykę. (…) Gdybyśmy chcieli odpowiadać za każdym razem na kłamliwe oskarżenia propagandy pisowskiej, to nic innego byśmy nie robili. Nie mamy mediów, z których moglibyśmy korzystać i przy ich pomocy stawać w szranki z PiS-em stwierdził lider PO. Grzegorz Schetyna powiedział, że PiS rzekomo nie ma programu. PiS nie ma programu. Oni mają tylko transfery socjalne, wydają pieniądze i używają propagandy mediów publicznych. Nic więcej mówił. Jego słowa można odebrać jako zaskakujące, w kontekście tego, że dla bardzo wielu Polaków to program PO jest kompletną niewiadomą. Schetyna nie wykluczył, że PiS może sfałszować wybory. Nie mam zaufania do PiS w żadnej sprawie. Uważam, że przedstawiciele opozycji powinni być we wszystkich komisjach wyborczych, na każdym szczeblu. Będziemy wszędzie powiedział. as/wiadomo.co

    Ps...A firma z Izraela dobrze mu doradzała. Bezzębny a przygłupiasty ukrochazarski tępy POkurcz, bandyta i złodziej idzie w zaparte. To pasożyd, a pasożydy należy tępić.

    https://www.youtube.com/watch?v=JtcarRm_B_s
  • @Husky
    Kto rozpętał II Wojnę Światową? Młodzież i dorośli, chwała Bogu, świetnie pamiętają, że to Niemcy z Sowietami, 1 września niemieccy narodowi socjaliści – III Rzesza Adolfa Hitlera, wybitnego działacza socjalistycznego, a kilkanaście dni później dołącza do niego wybitny działacz socjalistyczny Józef ps. Stalin. Polska została napadnięta podstępnie i rozebrana przez narodowych i międzynarodowych socjalistów. Nota bene Hitler nie byłby wojny rozpętał, gdyby nie dostał wcześniej promesy od Stalina, gdyby nie dostał gwarancji wsparcia. Przecież zanim ministrowie spraw zagranicznych Ribentropp i Mołotow podpisali ten słynny traktat z tajnymi klauzulami o podziale stref wpływu, zanim to się stało podpisany został traktat handlowy, umowa gospodarcza między III Rzeszą, a ZSRR. Przypominam również o lojalnym aliancie III Rzeszy, którym była Republika Słowacka. Państewko ciasne, ale jednak dla Słowaków własne. Armia słowacka tam od strony Koszyc przekraczała granice Rzeczypospolitej. My to tak lekko Słowakom zapomnieliśmy. Jest też czwarty podmiot, który wystąpił 1 września jako agresor. Strzelały baterie pancernika Schleswig-Holstein, ale zanim to się stało, padły pierwsze strzały. Kto strzelał? Strzelały oddziały Wolnego Miasta Gdańsk i to WMG jako podmiot prawa międzynarodowego jest posiadaczem tej palmy pierwszeństwa. W tym państwie mieście były także i oddziały policyjne i oddziały tzw. samoobrony. Gen. Eberhardt stanął na czele tej proszę się nie obrażać, jeżeli ktoś z państwa kultywuje pamięć dziadków z Wermachtu we własnej rodzinie no ale była to taka zbieranina rozmaitych patriotów III Rzeszy, którzy chcieli Hitlerowi podarować Gdańsk w prezencie, wyzwolony własnymi siłami.
  • @Husky
    Szwabożyd lub żydoszwab Donald Tusk jest politykiem niemieckim i dlatego nie przyjechał. Nie chciał robić gnoju dziadkowi z Wehrmachtu, który ostrzeliwał zza węgła polskich obrońców Westerplatte. Jest z niego dumny. Przecież Joseph Tusk jako żołnierz Wehrmachtu mordował Polaków. A ten drugi był w SD/SS, zdjęcia w archiwach niemieckich, dostępnych w Wuju Google. Prawdopodobnie doszedł do wniosku, że jeżeli przyjeżdża prezydent Niemiec i kanclerz Merkel to on jako trzecia osoba reprezentująca Niemcy będzie zbyteczny. Tusk jest politykiem polskojęzycznym ale nie ma nic wspólnego z Polską. W Polsce Tusk ma jeszcze grupę złodziei, frustratów którzy chcieliby zrobić kolejny skok na kasę ale nic poza tym. Pamiętajmy, że Tusk, już od początku lat 90, działa wyłącznie w interesie Niemiec, najpierw w STASI potem w BND. Jego obecność na uroczystościach byłaby obrazą dla Polski i Polaków. On i jego cała rodzina ma obywatelstwo niemieckie od dawna, siostra mieszka w Niemczech. Ponoć ma także izraelskie.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183N2JjMi9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzUwNi9kY2EzMTJkNzgxODA0ZmU5YmM1MzlkYjFiZDc5ZTU4MS5qcGVn.jpeg

    Histeryczna reakcja Michnika na słowa Pence'a: "Szyderstwa wiceprezydenta są jak laudacja na cześć hycla za troskę o zwierzęta". W związku z wizyta w Polsce wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a głos w „Gazecie Wyborczej” postanowił zabrać głos Adam Michnik. Twierdzi, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych pokazał Polakom „anglosaskie, pełne sarkazmu poczucie humoru” chwaląc prezydenta Andrzeja Dudę za wzmocnienie rządów prawa. Chwalił prezydenta Andrzeja Dudę za wzmocnienie rządów prawa w Polsce i „za kolejne kroki w sprawie niezależności sądownictwa”. Przypomina to znane powiedzenie, że „chwalić możnych tego świata za cnoty, których nie posiadają, to tyle, co szydzić z nich okrutnie” pisze redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” w tekście zatytułowanym „Sense of humour Mike’a Pence’a”. Michnik posunął się do porównania stwierdzenia wiceprezydenta USA do troski hycla o psa. Szyderstwa wiceprezydenta Pence’a są jak laudacja na cześć hycla za troskę o zwierzęta albo inaczej: to tyle, co chwalić prezydenta Maduro za jego wielkie osiągnięcia we wcielaniu demokracji w Wenezueli oraz za troskę o rozkwit gospodarczy podkreśla. Dla totalnej opozycji i wspierających ją dziennikarzy tak mocne wsparcie dla polskich władz ze strony wiceprezydenta USA musiało być bolesnym policzkiem. Dlatego teraz tak nerwowo i histerycznie reagują.
    ems/„Gazeta Wyborcza”

    Ps...Macie świetny przykład jakie spustoszenie w mózgu człowieka może poczynić ideologia żydokomunistyczna wyssana z mlekiem mamełe. Bo nikt mnie nie przekona, że Michnik nie jest od zarania ideowym żydokomunistą i zdeklarowanym agentem. Po wypowiedzi wiceprezydenta USA runęła jak domek z kart kłamliwa narracja totalsów płynąca w świat o braku praworządności w Polsce. Głosując na Prawo i Sprawiedliwość, głosujmy dla dobra Polski
  • @Husky
    http://media.wplm.pl/thumbs/NzIweDQ0Mi9jX2MvdV8xL2NjXzhmODdkL3AvMjAxOS8wOC8zMC8xMTAyLzcwNy81NGM3OGQ2YmM3YjM0OGMxODM1ZTNiMWJiMjUyYjEzNS5qcGVn.jpeg
    http://media.wplm.pl/thumbs/NzIweDQ0Mi9jX2MvdV8xL2NjX2NhODY3L3AvMjAxOS8wOC8yMC8xMTE1LzYzMS8yOWVjMzUxOGYzMDA0ODMxYjFhZDdjNjFkMDU0YjNhNC5qcGVn.jpeg
    Na znaczkach z II wojny światowej nie ma nic o "nazistach", tylko mówi się o "Niemieckiej Rzeszy" / autor: Fratria
    Niemcy nie chcą płacić odszkodowań. Z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta - powtórzył w piątek na konferencji prasowej rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert. Podkreślił zarazem, że Niemcy zawsze będą pamiętać o popełnionych zbrodniach i zadanych cierpieniach. Z naszego punktu widzenia, prawnie i politycznie (sprawa reparacji) jest zamknięta. Natomiast nigdy nie zostanie zamknięta pamięć o zbrodniach, o cierpieniach. Wynika z tego zobowiązanie do pracy na rzecz dobrej teraźniejszości i przyszłości obu naszych narodów, które dziś na szczęście są zaprzyjaźnione i złączone partnerstwem - oświadczył Seibert, cytowany przez portal Deutsche Welle. - Nigdy nie zapomnimy tej przeszłości, jednak chcemy równocześnie ze wszystkich sił pracować na rzecz przyjaźni między Niemcami i Polakami, teraz i w przyszłości. Z takim przesłaniem pani kanclerz (Angela Merkel) jedzie do Warszawy. Właśnie dlatego ta wizyta na zaproszenie premiera Polski (Mateusza Morawieckiego) jest dla niej ważna - podkreślił rzecznik. 1 września Merkel weźmie udział w warszawskich uroczystościach z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. RFN w Wieluniu i Warszawie będzie też reprezentować prezydent Frank-Walter Steinmeier. Premier Mateusz Morawiecki w niedawnym wywiadzie dla dzienników niemieckiego koncernu medialnego Funke ocenił, że Polska nie dostała od Niemiec adekwatnych odszkodowań za straty poniesione podczas II wojny światowej. Pytany o umowę, zgodnie z którą Warszawa w 1953 roku zrezygnowała z odszkodowań, odrzekł, że Polska jej nie uznaje. Był to układ między Polską a NRD, którego nie uznajemy. Oba kraje były wówczas częścią bloku sowieckiego - uzasadnił.

    PAP, MS
    Niemieckie media: Wściekłość i wrzask o reparacje

    http://wgospodarce.pl/informacje/67347-niemieckie-media-wscieklosc-i-wrzask-o-reparacje
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xOWUzNi9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzQ5Ni80YTYxZDBmMDI4MjU0ZmEzOWJjMmFkMDlmOWFiYTI0NS5qcGVn.jpeg
    Mularczyk: Niemcy nigdy nie zadośćuczyniły Polsce za straty wojenne. Przeprosiny i bicie się w pierś nie wystarczą, powinni zapłacić. Niemcy nigdy Polsce za straty wojenne nie zadośćuczyniły. Nie wystarczy przeprosić i uderzyć się w pierś. Za te straty trzeba jeszcze Polsce zapłacić. O to będziemy się konsekwentnie upominać powiedział we wtorek Arkadiusz Mularczyk.

    https://wpolityce.pl/polityka/462133-mularczyk-niemcy-nigdy-nie-zadoscuczynily-polsce-za-wojne


    Ps...Przede wszystkim Niemcy powinni oddać to co ukradli, a potem płacić odszkodowania wyliczone na ponad 1.6 biliona$!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej