Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
909 postów 28726 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Partia Obciachu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Koalicja Obywatelska planuje ukryć już nie tylko Schetynę, ale i skompromitowaną Dulkiewicz. Nie ma wyboru. Jak nic twarzami kampanii muszą zostać Gawłowski i Neumann.

 

Ja tu nie jestem jakaś Agencja PR, ale najlepszym wyjściem dla Platformy Obywatelskiej jest aby na czas kampanii schowała się w całości. I mówię to na podstawie pikujących notowań w sondażach. Udawanie, że ich nie ma zatrzyma ten niedobry trend.Może wywleką rezerwy z szafy , Nowaka , Chlebowskiego itd. Ławkę umoczonych trupów w szafie mają długą.Gdyby chcieli schować wszystkie skompromitowane twarze to nikt by nie został na pokładzie tej krypy POKO..Mają tam naprawdę gruby problem..Ciekaw jestem tylko czy ci żydowscy PRowcy pomagają jeszcze Grzesiowi,

Totalna opozycja ma coraz większy problem ze swoimi twarzami medialnymi. Wczoraj gruchnęła wieść, ze izraelska firma medialna poradziła Platformie Obywatelskiej ukrycie w kampanii Grzegorza Schetyny. Teraz – jak donosi Wirtualna Polska – coraz więcej polityków PO uważa, że opozycji szkodzą też występy prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.

Wydaje się, że ostatecznie twarzą kampanii PO-KO zostanie...... Jachira.

W miniony weekend Dulkiewicz kompromitowała się wielokrotnie. Najpierw spór polityczny w Polsce zestawiła z II wojną światową, a potem burmistrza Londynu, z pochodzenia Pakistańczyka, nazwała egzotycznym.

Co na to PO? „Aleksandra Dulkiewicz inspiruje się Donaldem Tuskiem, ale popełnia wpadki jak Bronisław Komorowski” – twierdzą niektórzy politycy tej partii cytowani przez Wirtualną Polskę. „To osoba kompletnie niedoświadczona politycznie. Urzędniczka z ambicjami politycznymi, ale "nieopierzona", u której ta niby "świeżość", którą jej się przypisuje, jest dziś wadą, nie zaletą” – analizuje były już polityk Platformy.

Kolejne wpadki Dulkiewicz sprawiły, że w PO upada koncepcja jej startu w wyborach prezydenckich. „Stara się, ale na razie strasznie się ślizga. Wiem, że chciałaby kiedyś "wyjść" poza Gdańsk. Ale Pałac Prezydencki? Nie żartujmy” - mówi kolejny rozmówca Michała Wróblewskiego z wp.pl. „Nigdy nie miała i nie będzie mieć na to szans” – dorzuca złośliwie kolejny polityk Platformy.

Kłopoty wizerunkowe ma też lider totalnej opozycji. Platforma Obywatelska wynajęła izraelską firmę doradczą, by podpowiedziała, co robić dalej w kampanii wyborczej – napisał tygodnik „Wprost”. Analiza przyniosła nieoczekiwane wnioski.

„Schetyna wynajął izraelską firmę doradczą, jednak jej sugestie mu się nie spodobały – mówi we „Wprost” jeden z polityków opozycji i zdradza, że z badań fokusowych, które zleciła firma, wyszła negatywna ocena lidera. „Okazało się, że dla wyborców Platformy Schetyna ma wizerunek agresywny. Wzbudza ogromną nieufność własnego elektoratu” - zdradza informator „Wprost” z PO.

„Firma poradziła więc Schetynie, żeby usunął się w cień w czasie kampanii. – Radzili nam wyciszyć lidera, ale kiedy Grzegorz o tym usłyszał, wpadł w szał – relacjonuje nasz informator” - pisze we „Wprost” Joanna Miziołek.

Kto zatem powinien być frontmanem PO w kampanii wyborczej? 

 

ps.

a tymczasem na fejsie ruszyła chyba jakaś akcja dowartościowania Grzegorza Schetyny, po tej analizie izraelskiej firmy doradczej, że najlepiej byłoby dla Platformy Obywatelskiej schować Dyndale

Płacze !!!

8-))))))))))

Grzegorz Schetyna oczekujący zmiany koniunktury politycznej, która będzie wynikała z nadejścia kryzysu gospodarczego.

      

 

 

Źródło:

wp.pl,

wprost.pl

centrummedialne.pl

Twitter

Fb

 

 

 

KOMENTARZE

  • No
    I mają rację Żydki.
  • @zbig71 13:33:26
    Pilne!
    Znaleziono chłopca w czapce i w szortach. Jest bardzo wystraszony i wygląda na chorego. Cały czas tylko powtarza pod nosem PISPISPIS...
    Jeśli ktoś go rozpozna, proszony jest o kontakt z Policją.

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT31LmnUoau_lWbImOzKqih3dWZHmzHJHgcor6SZrF8I6CLZVBnyg
  • @Husky
    Korupcja...Korupcja była powszechna w Platformie Obywatelskiej od najwyższego do najniższego szczebla. Przykładem korupcji na najwyższym szczeblu było skorumpowane MSWiA czego efektem była Infoafera, a niższego szczebla chociażby skorumpowany burmistrz Nowego Stawu czy szeregowy działacz PO z Piaseczna. Oto kolejne przykłady:
    Sylwester Rypiński, prezes ZUS powołany przez Donalda Tuska w 2007 roku został dwa lata później aresztowany za korupcję. Kiedy objął rządy w ZUS, odwołał 14 z 16 dyrektorów ZUS w Polsce, pozostawiając na stanowisku dyrektora szczecińskiej placówki. Został on również zatrzymany. W sprawie oskarżeniem objętych zostało 13 osób, mieli łącznie narazić ZUS na szkodę ok. 2 mln zł, w tym m.in za wkład kominkowy w prywatnym domu Sylwestra Rypińskiego oraz modernizację dachu.

    Sprawa zatrzymania przez CBA Weroniki Marczuk-Pazury, znanej celebrytki i byłej striptizerki, łączyła się z korupcją w rządzie Platformy Obywatelskiej, ponieważ Weronika Marczuk-Pazura, jako prezes WSEInfoEngine S.A. miała oferować, że za pieniądze pomoże kupić Wydawnictwa Naukowo-Techniczne w procesie prywatyzacji. Państwowe wydawnictwo zostało wyznaczone do prywatyzacji przez ministra skarbu. Za pośrednictwo w transakcji odebrała 100 tys. zł łapówki i została zatrzymana przez CBA. Docelowo miała otrzymać 400 tys. złotych.

    Krzysztof Grzegorek były członek Platformy Obywatelskiej (z członkostwa w PO zrezygnował po zarzutach korupcyjnych), były wiceminister zdrowia w rządzie Donalda Tuska został prawomocnie skazany na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz ok. 23 tys. zł grzywny za przyjęcie 22 tys. zł łapówki od przedstawiciela firmy Johnson & Johnson w zamian za zakup materiałów medycznych tej firmy w latach 2001-2003, gdy pełnił funkcję zastępcy dyrektora ZOZ w Skarżysku-Kamiennej. Krzysztof Grzegorek nakłonił jednego ze świadków do wycofania się z obciążających go zeznań wykorzystując jego ciężką sytuację życiową. Były poseł i wiceminister zdrowia przyłapany też został w korytarzu poselskiego hotelu, gdy spał pijany na podłodze. Szpital w Skarżysku-Kamiennej musiał mieć zgodę Prezydium Sejmu aby rozwiązać umowę o pracę z byłym posłem Krzysztofem Grzegorkiem. Takiej zgody nie było jednak przez kilka miesięcy, ponieważ posłowie PO niechętnie zgadzali się na zwalnianie z pracy byłych kolegów.

    Działacz PO, przewodniczący koła ziemskiego PO, były dyrektor departamentu mienia i inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie, w 2008 roku za łapówkę chciał przejąć rezydencję Potockich w Olesinie koło Kurowa. Został za to skazany na 3 lata więzienia. W 2007 roku miał swój udział w wewnątrzpartyjnym konflikcie w lubelskiej PO. Jako jeden z sześciu członków Platformy domagał się wyrzucenia z partii szefa regionu Janusza Palikota. Kiedy ta próba się nie udała, starał się wrócić do łask posła.

    Agenci CBA zatrzymali w marcu 2010 roku kierownika szprotawskiego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Mirosława K., jednocześnie szefa PO w powiecie żagańskim. Zatrzymano także trzy inne osoby, jedną z nich była Jadwiga Z., wiceprzewodnicząca PO w powiecie żagańskim. Pozostali zatrzymani to jej syn i synowa. Mirosław K. usłyszał zarzuty dotyczące „uzależnienia przez niego wykonania czynności służbowej od uzyskania korzyści majątkowej”. Jak podała prokuratura łapówką miało być przeniesienie własności niezabudowanej nieruchomości, do czego nie doszło dzięki interwencji funkcjonariuszy CBA. Jadwiga Z. i jej krewni otrzymali zarzuty pomocnictwa przyjęcia łapówki.

    Waldy Dzikowski, jeden ze znanych wielkopolskich działaczy Platformy Obywatelskiej uniknął oskarżenia o korupcję dzięki immunitetowi poselskiemu. Zarzuty dotyczyły lat 1997-98, gdy Dzikowski był wójtem Tarnowa Podgórnego. Według prokuratury jedna z poznańskich firm miała wyremontować mieszkanie wójta „w dowód wdzięczności” za wygrane w gminie przetargi na łączną kwotę 5 mln zł. Remont miał być warty 50 tys. zł.

    Minister Spraw Wewnętrznych Jerzy Miller miał zamiar kupić oprogramowanie i sprzęt do zbudowania sieci Centrów Powiadamiania Ratunkowego w całym kraju. Podobny system Jerzy Miller, jako wojewoda małopolski, wybudował w Krakowie. Według Urzędu Zamówień Publicznych złamał wtedy prawo, przyznając bez przetargu budowę małopolskiego CPR poznańskiej firmie Medium Soft. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Jako szef MSWiA Jerzy Miller ogłosił dwa przetargi na budowę CPR. Z dokumentów dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej wynikało, że w obydwu przetargach Medium Soft złożyło najniższe oferty. Jeden z urzędników resortu, który brał udział w pracach nad przetargiem twierdził, że warunki zamówienia były tak ustawione, by mogła je spełnić właśnie firma Medium Soft. Po publikacjach prasowych na ten temat sprawą zainteresowała się ABW, która doniosła do krakowskiej prokuratury o możliwym złamaniu prawa przez wojewodę małopolskiego. Sprawę przejęło CBA i doprowadziło do zatrzymań. W 2012 roku aresztowani zostali dyrektor z Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie i dwóch biznesmenów związanych z firmą teleinformatyczną MediumSoft.

    Pełnomocnikiem rządu do spraw zapobiegania korupcji została Julia Pitera. Jak wyliczyli dziennikarze RMF FM, przez trzy lata swojej pracy zarobiła ona 450 tys. zł. Jednak efekt tej pracy był znikomy, ponieważ przez te trzy lata nie była w stanie przygotować ustawy przeciw korupcji. Rząd przez trzy lata nie zdołał nawet przyjąć założeń do ustawy.

    Julia Pitera sporządziła raport o wydatkach posłów Prawa i Sprawiedliwości dokonywanych służbowymi kartami. W raporcie wskazano takie wydatki jak: „zakup dorsza za 8,16 zł „celem kontroli gatunku ryb i ich świeżości, oraz przedstawienie odpowiednim władzom wyniku testu”, lub na spinki do mankietów za 619,65 zł, „na cele reprezentacyjne Ministra Polaczka”, albo 2x Grants i 2 herbaty w Szpulce o godz. 23.29 za 32 zł, jako „poczęstunek Ministra Woźniaka”. Julia Pitera była krytykowana za sposób przedstawienia raportu zarówno przez PO jak i opozycję. Według raportu łączna kwota wydatków prywatnych to 21 tys. zł, z czego 95% zwrócono.

    Po kliku latach, wyszła na jaw afera podsłuchowa i prywatne kolacje m.in. Radosława Sikorskiego i Jacka Rostowskiego za 1352 zł, podczas której jedzono słynne już ośmiorniczki i pito wino w cenie 500 zł za butelkę, a wszystko to opłacano służbową kartą. W 2011 roku ujawniono też, że ministrowie i ich zastępcy w rządzie Donalda Tuska płacili służbowymi kartami za obiady w restauracjach, bilety na samolot i noclegi w hotelach. W ciągu roku służbowymi kartami kredytowymi rządowi urzędnicy zapłacili rachunki na ponad 288 tys. zł.

    Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego usłyszał zarzuty związane z nieprawidłowościami do jakich miało dochodzić w urzędzie marszałkowskim. Miał między innymi, w zamian za obietnice przyznania korzyści, wprowadzać na stanowiska urzędnicze „swoich” ludzi. Zatrudnienie w urzędzie marszałkowskim z naruszeniem zasady otwartego i konkurencyjnego naboru na stanowiska urzędnicze znalazły trzy osoby. Kolejna dzięki zabiegom marszałka, dostała etat w Wojewódzkim Wydziale Ruchu Drogowego w Łomży. W jednym przypadku marszałek miał, w zamian za przyjęcie do pracy wskazanej osoby, obiecywać pomoc w przyznaniu środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego z zakresu opieki zdrowotnej.

    Mariusz Popielarz, szef PO w Ostrołęce miał pożyczyć 50 tys. zł na kampanię od miejscowego przedsiębiorcy Romana Wargulewskiego, obiecując w zamian „różne korzyści”. Pieniądze nie zostały zwrócone, zostały jednak przekazane gotówką, bez żadnych umów i dowodów wpłaty. Wersję Romana Wargulewskiego potwierdzał działacz warszawskiej PO Mirosław Skorupski.

    Działaczka PO miała postawione zarzuty w śledztwie dotyczącym przyjmowania łapówek w zamian za przyznawanie dotacji unijnych. Przyznawanie unijnych dotacji przez agencję, której szefowała, miało być uzależnione od wpłat na fundusz PO. Bożena C. od 2000 roku była szefową Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i asystentką posła PO Janusza Cichonia, kandydata na wiceministra finansów. Była również radną Platformy Obywatelskiej i figurowała na liście osób finansujących PO.

    Paweł G., działacz Platformy Obywatelskiej z Pomorza Zachodniego, usłyszał zarzuty w związku z wyłudzaniem dotacji unijnych na budowę baterii słonecznych w ośrodku w Trzęsaczu w Zachodniopomorskiem. W tym miejscu odbywały się zjazdy szczecińskiej Platformy Obywatelskiej. Według prokuratury wyłudzone mogło zostać nawet 100 tys. zł.

    Rzeszowski komendant policji wraz z kom. głównym Markiem Działoszyńskim przebywał na imprezie w jednym z hoteli w Zakopanem, na zaproszenie marszałka i wojewody małopolskiego. Brał udział m.in. w kuligu i imprezie zorganizowanej w pensjonacie należącym do Andrzeja Guta-Mostowego, jednego z majętniejszych posłów Platformy Obywatelskiej. Policjanci wykorzystując swoje powiązania mieli otrzymać możliwość zakupu luksusowych samochodów po wyjątkowo atrakcyjnych cenach.

    Podobny zarzut stawiany był również komendantowi małopolskiej policji Mariuszowi Dąbkowi, który był inicjatorem zakupu luksusowych samochodów. Otrzymał możliwość zakupu samochodów w trakcyjnej cenie, bowiem właściciel salonu samochodowego, był również właścicielem luksusowego hotelu w Bukowinie Tatrzańskiej, w którym regularnie odbywały się szkolenia policyjne. Dodatkowo Markowi Działoszyńskiemu zarzucano też wykorzystywanie do celów prywatnych samochodu należącego do CBŚ.

    Burmistrz Nowego Stawu Jerzy Szałach z Platformy Obywatelskiej usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i łapownictwa. Chodziło o przetarg organizowany przez Administrację Domów Mieszkalnych w 2006 roku. Jerzy Szałach miał nakłaniać ówczesnego dyrektora ADM do ustawienia pod konkretną firmę przetargu na dostawę węgla dla ADM. Burmistrz twierdził, że nic takiego nie miało miejsca.

    W Parku Śląskim w Chorzowie, który zarządzany był przez Arkadiusza Godlewskiego, prominentnego działacza Platformy Obywatelskiej, ustawiono wielką karuzelę gondolową za 166 tys. euro. Dostawcę wybrano w przetargu, informacja o tym, kto ją dostarczy, znalazła się w parkowym biuletynie przed upłynięciem terminu składania ofert, a specyfikacja urządzenia wyglądała jakby została sporządzona pod konkretnego oferenta.

    Związany z Platformą Obywatelską prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała został zatrzymany przez ABW w sprawie przyjęcia 50 tys. zł łapówki. Postępowanie prokuratury dotyczyło zmowy firm podczas przetargu na budowę łącznika autostrady A4 z drogą wojewódzką 977 w Tarnowie. Finansowaną z unijnych środków inwestycję realizowało konsorcjum firm Mota-Engil oraz Strabag. Wątek zmowy przetargowej w Tarnowie wyszedł na jaw przypadkiem, podczas innego śledztwa dotyczącego nieprawidłowości przy budowie jednej z linii szybkiego tramwaju w Krakowie.

    NIK i CBA podejrzewały, że stalowe kątowniki użyte w konstrukcji bramownic systemu viaTOLL mogły pochodzić z przemyconego surowca Chin. Do obrotu zostały wprowadzone ze sfałszowanymi unijnymi certyfikatami przez włoską firmę, która już nie istniała. System pośredników pomógł ukryć producenta stali. CBA badało też, czy przy okazji procederu nie korumpowano urzędników Ministerstwa Infrastruktury. Urzędnicy ówczesnego ministra Cezarego Grabarczyka uznali, ze bramownice nie będą podlegać rygorom prawa budowlanego, bo są to instalacje bezpieczeństwa ruchu drogowego. Właśnie ta decyzja otworzyła drogę do wykorzystania najprawdopodobniej chińskiej stali. Informacje te ujawnił „Dziennik Gazeta Prawna”.

    Witold Drożdż wiceminister MSWiA kazał zlecić zbędne usługi doradcze dla CPI przy dwóch projektach informatycznych, wskazanej przez siebie firmie. Chodziło o projekt „Ogólnopolskiego cyfrowego systemu łączności radiowej – etap I” oraz projekt budowy i wdrożenia „elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej”, czyli tzw. e-PUAP. Usługi te kosztowały 1,8 mln złotych, powierzono je firmie Infovide-Matrix. Sprawą zajęła się CBA i prokuratura, a Witold Drożdż usłyszał w 2013 roku zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wyrządzenia w mieniu Centrum Projektów Informatycznych MSWiA szkody wielkich rozmiarów. Groziło mu 10 lat więzienia.

    W sprawie Infoafery CBA zatrzymało m.in. Monikę F., naczelniczkę wydziału zamówień publicznych w MSZ. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie zarzuciła jej zmowę cenową i przekroczenie uprawnień w celu przyjęcia korzyści majątkowej. Kobieta, jak twierdziło CBA, miała ustawić ogłoszony przez MSZ wart 34 mln zł przetarg na obsługę informatyczną polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, tak by wygrało go konsorcjum firm CAM Media, Easy Log i IT Expert. W dodatku, jak podał dziennik Rzeczpospolita, Monika F. była partnerką życiową Janusza J., powiązanego z firmą EasyLog.

    Monika F. odpowiadała nie tylko za przetargi, ale też za tarczę antykorupcyjną specjalny program powołany przez premiera Donalda Tuska w 2008 roku. Zgodnie z jego założeniami każdy przetarg, który przekraczał 20 mln zł, powinien być objęty monitoringiem służb specjalnych. W MSZ to Monika F. wnioskowała do przełożonych, który przetarg powinien być objęty tarczą antykorupcyjną.

    W 2014 roku CBA zawiadomiło prokuratora generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z udzielaniem zamówień publicznych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Łączna wartość nieprawidłowo udzielonych zamówień miała przekroczyć 100 mln zł. Było to zawiadomienie dotyczące niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez byłego dyrektora departamentu informatyzacji i rejestrów sądowych i naczelnika w tym wydziale w związku z przygotowywaniem zakupów oprogramowania informatycznego. Zawiadomienie dotyczyło lat 2009-12. Zawiadomienie skierowano po kontroli CBA w Ministerstwie Sprawiedliwości, która objęła lata 2007-13.

    Według raportu z działalności CBA za 2013 rok CBA prowadziło 469 postępowań przygotowawczych, z których najwięcej dotyczyło administracji samorządowej i sektora gospodarczego. Zarzuty usłyszało w sumie ponad pół tysiąca osób, w tym wielu urzędników. W sprawach, którymi CBA zajmowało się w 2013 roku, Skarb Państwa mógł ponieść szkody w wysokości nawet 840 mln zł. Chodziło m.in. o nieprawidłowości przy przetargach na sprzęt teleinformatyczny w MSWiA, Komendzie Głównej Policji i Ministerstwie Sprawiedliwości, ale też np. wyłudzanie dotacji z UE oraz nielegalną produkcję i obrót paliwami płynnymi.

    Wśród najpoważniejszych spraw, którymi zajmowali się w 2013 roku funkcjonariusze CBA były przede wszystkim śledztwa w sprawie Infoafery, dotyczące nieprawidłowości przy zamówieniach publicznych m.in. w MSWiA, KGP i resorcie sprawiedliwości. Zarzuty w tej sprawie usłyszał m.in. wiceprezes GUS, były wiceszef MSWiA, pracownik Centrum Informatyki Statystycznej, Naczelnik II Wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego MSZ, a także przedstawiciele firm informatycznych.

    CBA sprawdzało także przetargi przeprowadzane w latach 2007-2013 w Ministerstwie Sprawiedliwości, również te na usługi i sprzęt teleinformatyczny. Efektem tej kontroli było skierowanie w marcu 2014 roku zawiadomienia do warszawskiej prokuratury okręgowej. Chodziło o przetargi na realizację projektu Centrum Świadczenia Usług Rejestrowych. Według CBA zostały one przeprowadzone z naruszeniem ustawy, z tzw. wolnej ręki. Miały zostać także naruszone przepisy ustawy o finansach publicznych. Mogło to spowodować nieprawidłowe wydanie ponad 66,7 mln zł.

    Prokuratura Apelacyjna w Warszawie prowadziła śledztwo w sprawie „udzielania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji państwowej”. Zostali zatrzymani dwaj biznesmeni z Podkarpacia. Postawiono im zarzuty powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych, a CBA przeszukało pomieszczenia Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz gabinet Zbigniewa Rynasiewicza wiceministra infrastruktury i rozwoju, szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej. Zostały zabezpieczone twarde dyski komputerów i dokumenty.

    – Funkcjonariusze CBA, w maju 2015 roku weszli do siedziby Prokuratury Generalnej z kontrolą przetargów informatycznych instytucji kierowanej przez Andrzeja Seremeta. Jak ujawnił „Newsweek” w 2013 roku Prokuraturę komputeryzowała spółka kobiety z trzyletnim wyrokiem za fałszowanie dokumentów i podrabianie podpisów. Stało się tak ponieważ nie została sprawdzona przez żadne służby, a jej firma wygrała przetarg na zarządzanie systemem „Libra”. System ten usprawniał pracę prokuratury i były w nim zawarte wszystkie wrażliwe dane, takie jak nazwiska i adresy osób donoszących o przestępstwach, wszystkie dane oskarżonych, świadków, detale zarzutów i plany śledztw.

    CBA zatrzymało 52-letnią pracownicę Ministerstwa Sprawiedliwości, która wielokrotnie powoływała się na wpływy w resorcie i w zamian za korzyści majątkowe podejmowała się pośrednictwa w załatwieniu spraw w Ministerstwie Sprawiedliwości. Pomoc dotyczyła spraw związanych z powołaniem na stanowiska komornicze i pozytywnym rozpatrzeniem odwołania po niezdanym egzaminie radcowskim. Kobieta podejmowała się także pośrednictwa przy zdawaniu egzaminu adwokackiego.

    Łukasz K. były działacz Platformy Obywatelskiej w Piasecznie został zatrzymany w marcu 2015 roku, gdy przyjmował 150 tys. złotych łapówki za pomoc w ułatwieniu izraelskiemu biznesmenowi inwestycji pod Piasecznem. W sumie miał otrzymać 600 tys. zł. Łukasz K. miał wpłynąć na zmianę w uchwalanym planie zagospodarowania przestrzennego z uwzględnieniem gruntów firmy, którą reprezentował. Łukasz K. przyznał się do zarzutów korupcyjnych.
  • @Husky
    Imigranci– Platforma Obywatelska już w 2013 roku przegłosowała ustawę ułatwiającą pobyt imigrantów w Polsce. Ustawę podpisał w grudniu 2013 roku prezydent Bronisław Komorowski. Maksymalna długość pozwolenia na pobyt zwiększyła się aż do 3 lat, z dotychczasowych 2. Znacznie skrócono też termin obowiązkowego ubiegania się o przedłużenie pobytu. Ułatwienia otrzymały też osoby studiujące w polskich szkołach wyższych. Pierwsze pozwolenie jest wystawiane na okres 15 miesięcy, następne na 3 lata, a po ukończeniu edukacji mogą bez żadnych nieprzyjemności zostać jeszcze przez rok. Ciągle przesuwana w czasie i planowana ostatecznie na 29 grudnia 2014 roku ewakuacja Polaków z objętego działaniami wojennymi Donbasu została wstrzymana. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że decyzję taką podjęła Ewa Kopacz po namowach byłej katechetki Teresy Piotrowskiej, która w rządzie Ewy Kopacz była szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Na liście ewakuacji do Polski z obszaru objętego konfliktem znajdowało się 205 osób. Ewakuowane miały być osoby polskiego pochodzenia, posiadające Kartę Polaka lub mogące w inny, udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie, oraz ich najbliżsi członkowie rodziny.

    Raport NIK z listopada 2014 roku, wyraźnie zaznaczał, że urzędnicy MSW nie dlatego nie chcieli pomóc w ewakuacji Polaków ze wschodu Ukrainy, bo nie mieli gdzie ulokować uchodźców lub nie mieli za co, ale dlatego, że byli niekompetentni, oraz nie respektowali Karty Polaka. Urzędnicy MSW twierdzili, że taki dokument nie jest dla nich wystarczającym potwierdzeniem pochodzenia polskiego i nie stanowi podstawy do wydania zezwolenia dla Polaków z Donbasu na osiedlenie w Ojczyźnie. NIK w swoim raporcie wykazał, że to urzędnicy MSW przyczyniali się też do znikomego odsetka powrotów Polaków ze Wschodu. Administracja rządowa przez kilkanaście lat nie potrafiła stworzyć systemu rozwiązań prawnych, organizacyjnych ani finansowych wspierających powroty.

    Już w lipcu 2015 roku rząd zadeklarował, że Polska przyjmie dwa tysiące uchodźców z Syrii i Erytrei, ale rzecznik rządu Cezary Tomczyk mówił, że to jedynie wstępna deklaracja. Z kolei szef koalicyjnego PSL Janusz Piechociński podkreślał, że nic nie wie i skarżył się na na brak komunikacji z premier Ewą Kopacz. Funkcjonariusze straży granicznej alarmowali, że Polska nie jest gotowa na przyjęcie 2000 imigrantów. Podkreślali, że w polskich ośrodkach dla uchodźców nie ma aż tylu miejsc. Twierdzili również, że bardzo trudno będzie szczegółowo kontrolować osoby starające się przyjechać do Polski i wyselekcjonować potencjalnych terrorystów. Sławomir Siwy, lider związku zawodowego Celnicy PL nie zgadzał się z premier Ewą Kopacz, która zapewniała, że Polska granica jest szczelna i że „z Polski można brać przykład”. Informował, że: „O ile na wschodzie odbywają się jeszcze jakieś kontrole to ruch z południa odbywa się bez żadnej kontroli. Jestem informowany, że tamtędy wjeżdżają nawet TIRy z krajów muzułmańskich.” W lutym 2015 roku Turcja ostrzegała UE, że na jej terytorium dostało się kilka tysięcy wyszkolonych dżichadystów z Iraku i Syrii, których celem będzie przedostanie się do Europy Zachodniej. Z kolei w maju doradca rządu Libii uprzedzał, że dżihadyści planują przemycanie swoich bojowników na łodziach z migrantami.

    http://www.grzechy-platformy.org/materialy/memy-islamofobia1.jpg

    Sławomir Siwy podawał konkretne przykłady. W pojemniku na śmieci w budynku kontroli szczegółowej w Medyce zaleziono dwa pistolety, które ktoś porzucił tuż przed rewizją. Mimo monitoringu nie ustalono, do kogo należała broń, jednak osoba ta najpewniej jest już w Polsce. Mówił też o tym, że procedury uniemożliwiają kontrolę przepływu imigrantów. Jeśli na granicę wjeżdża ktoś, kto nie ma nic do zadeklarowania, a system komputerowy nie wskaże go jako podejrzanego, to celnicy mają nie poddawać go kontroli. Teresa Piotrowska, była katechetka, która została w rządzie Ewy Kopacz ministrem spraw wewnętrznych, ani razu nie pofatygowała się na spotkanie najważniejszego europejskiego gremium, które przygotowuje decyzje w sprawie imigrantów. Minister spraw wewnętrznych, jest ministrem właściwym w dziedzinie polityki migracyjnej. Co więcej, spoczywa na nim obowiązek, konsultowania tej polityki w ramach UE i podejmowania wspólnych decyzji wraz z unijnymi partnerami. Rada ministrów spraw wewnętrznych jest najważniejszą instytucją, zajmującą się sprawami migracji i uchodźców w Europie. Opracowywane przez nią strategie i kluczowe decyzje są potem wdrażane we wszystkich krajach członkowskich, a więc i w Polsce. Od momentu powołania minister Teresy Piotrowskiej na urząd do początku września 2015 roku odbyło się w Brukseli 6 rad, w których brali udział ministrowie spraw wewnętrznych. Polska była reprezentowana z reguły przez sekretarza stanu w MSWiA, Piotra Stachańczyka lub naszego ambasadora w UE, Marka Prawdę. Niezaangażowanie Teresy Piotrowskiej przekładało się na brak polityki migracyjnej polskiego rządu. Panował w niej totalny chaos. Raz mówiło się o przeszło 2 tysiącach imigrantów, których miałaby przyjąć Polska, innym razem o 10 tysiącach, a podwładny minister Teresy Piotrowskiej, szef Urzędu ds. Cudzoziemców, który mówił o liczbie nawet 30 tysięcy. Minister spraw wewnętrznych nie było także na posiedzeniu w połowie września 2015 roku, na którym ustalono ilu imigrantów może przyjąć UE i jak ich między siebie rozdzielić. Ustalono, że do UE może przyjechać 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu. Konkretnego podziału nie udało się uzgodnić, ponieważ wyłamała się Grupa Wyszehradzka. Słowacja i Czechy powiedziały stanowcze „nie” odnosząc się do obowiązkowemu podziałowi, narzuconemu z góry i w ostatniej fazie rozmów do ich stanowiska dołączyły Polska i Węgry. Decyzją Donalda Tuska decyzja ws. przyjęcia przez Polskę imigrantów zapadła nie na szczycie unijnych przywódców, ale na spotkaniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych, gdzie Polska nie ma prawa weta. Oznaczało to, że kiedy Ewa Kopacz przyjechała na szczyt decyzja była już rozstrzygnięta. Na posiedzeniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych zdecydowano o podzieleniu liczby uchodźców. Przedstawiciele państw Grupy Wyszehradzkiej, w tym Polska zamierzali głosować przeciwko. W trakcie obrad minister Teresa Piotrowska poprosiła o przerwę żeby mogła wykonać telefon do Warszawy. Po rozmowie z Ewą Kopacz i wznowieniu obrad Polska wbrew ustaleniom grupy V4 zagłosowała za rozdzieleniem obowiązkowych kwot. Przeciwko głosowały Węgry, Słowacja, Czechy i Rumunia. Czeski minister spraw wewnętrznych napisał po zakończeniu obrad, że nie ma już grupy V4, a jedynie V3 po tym jak Polska wyłamała się z ustaleń. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podniósł świadczenia pieniężne dla cudzoziemców. Wcześniej wynosiły one 1260 zł miesięcznie, teraz 1335 zł. Nowe stawki weszły w życie 1 października 2015 roku. Podstawowy zasiłek dla bezrobotnego w Polsce wynosi 831,10 zł brutto. Dodatkowo sejmowa komisja finansów głosami posłów Platformy Obywatelskiej zadecydowała o zmniejszeniu o 1,26 mln zł puli pieniędzy przeznaczonych dla Polaków mieszkających na Wschodzie i przekazanie ich uchodźcom. Stało się tak na prośbę ministra finansów Mateusza Szczurka. Po stanowczym proteście posłów Prawa i Sprawiedliwości, sejmowa komisja finansów zdecydowała jednak, że uzupełni fundusz przeznaczony na repatriantów identyczną kwotą 1,26 mln zł. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaplanowało warsztaty dla dziennikarzy, których celem jest informowanie o nielegalnych imigrantach zgodnie z linią rządu i unijnych instytucji. Warsztaty zorganizowano wspólnie z Urzędem do Spraw Cudzoziemców i Polskim Forum Migracyjnym. Transport na miejsce, czyli do ośrodka dla uchodźców Dębak pod Warszawą, był darmowy. Tematy warsztatów to: „Ja, muzułmanka” – spotkanie z uchodźczynią, „Moje życie w Polsce” – poznaj historie uchodźców, „Fakty i mity” – eksperci o uchodźcach. Władze Platformy Obywatelskiej rządzące Gdańskiem zdecydowały o przyznaniu mieszkań komunalnych islamskim imigrantom. W maju decyzją prezydenta miasta powołano też zespół do spraw modelu integracji imigrantów. W jego skład wchodzą przedstawiciele imigrantów, służb miejskich, jednostek edukacyjnych oraz ekspertów z ponad 5 organizacji zajmujących się imigrantami. Czy chcesz, by oni nadal decydowali o Twoim bezpieczeństwie?


    https://youtu.be/CwsLmngZOBA
  • @kula Lis 68 13:45:23
    No i masz, tyle było wycia, że Kaczyński chce rządzić z tylnego siedzenia, a tymczasem na tylne siedzenie gramoli się już Schetyna?

    Tyle że ta akurat taksówka raczej nie pojedzie. Stoi na cegłach.

    8-)))))
  • Głosowałeś na PO, a teraz Ci wstyd?
    Zupełnie niepotrzebnie! Wstydzić powinni się ci, którzy Cię oszukali. Partia, która zapowiadała się jako konserwatywna w sferze obyczajowości oraz liberalna w kwestii gospodarki wprowadzać chce do polskiego prawa m.in. ideologię gender czy "uzgadnianie płci", a zamiast deklarowanej wolności gospodarczej otrzymaliśmy podwyżkę wszelkich podatków, danin i składek publicznych. Wyborco, cudze oszustwo nie jest Twoją winą! Lista wstydu
    W 2012 roku „Puls Biznesu” opublikował tzw. listę wstydu, czyli listę 428 działaczy PO, członków ich rodzin i znajomych którzy zasiadali w latach 2007-2012 w spółkach i instytucjach państwowych. Przez ten czas wymienieni poniżej nominaci PO zarobili 200 mln zł, a przecież lista „Pulsu Biznesu” z pewnością nie jest pełna.

    Znajdują się na niej nazwiska dwóch byłych ministrów: Aleksander Grad, Zbigniew Derdziuk i jedenastu wiceministrów: Zdzisław Gawlik, Marcin Idzik, Lilla Jaroń, Adam Leszkiewicz, Andrzej Panasiuk, Zbigniew Rapciak, Joanna Schmid, Radosław Stępień, Maciej T., Jacek Weksler, Krzysztof Żuk), czterech senatorów PO: Jan Michalski, Franciszek Adamczyk, Stanisław Bisztyga, Tadeusz Maćkała oraz jedenastu posłów: Jarosław Charłampowicz, Marcin Kierwiński, Lucjan Pietrzczyk, Krystyna Poślednia, Leszek Cieślik, Józef Klim, Adam Krupa, Michał Marcinkiewicz, Jan Tomaka, Łukasz Tusk, Marek Zieliński. Już w pierwszym expose w 2007 roku Donald Tusk deklarował zakończenie „politycznego procederu zawłaszczania spółek z udziałem skarbu państwa”. We wrześniu 2010 roku na konwencji krajowej PO Donald Tusk mówił: „skrót PO oznacza także „pełną odpowiedzialność”. Jeżeli ktokolwiek na tej sali, w sukcesie PO i zaufaniu ludzi, szuka sposobu na realizację własnej ambicji, albo interesu, pomylił salę”. Czy aby na pewno? Oto „lista wstydu”: http://www.grzechy-platformy.org/lista-wstydu/
  • @kula Lis 68 13:45:23
    Okazuje się , że można wydać ponad 3 mld złotych na inwestycję która nie posiada żadnych gwarancji i jest wykonana przez firmę która zaraz po wykonaniu takiej inwestycji upada aby nie można było dochodzić roszczeń z tytułu fuszerki. Większych złodziei niż w PO nie ma.
  • @Husky
    http://www.grzechy-platformy.org/materialy/memy-kopacz14.jpg
    „Jeśli miałabym się decydować na to, by narażać naszych żołnierzy, to wolałabym to robić tam, gdzie to sąsiaduje z nami.” Ewa Kopacz Platforma Obywatelska
    http://www.grzechy-platformy.org/materialy/grzechy-platformy-ewa-kopacz1-150x150.jpg
  • @Husky
    Mapa marnotrawstwa PO przygotowana przez Fundację Republikańską:

    http://fundacjarepublikanska.org/wp-content/uploads/2015/10/Mapa03fin-01-2-150x150.png
  • Dla Polski najlepiej by PO dalej się kompromitowało.
    To ważne .. PO powinno zniknąć z mapy politycznej Polski
    a znaleźć się na mapie więzień dla przestępców po udowodnieniu każdemu z osobna przestępstw przeciw Narodowi Polskiemu.

    PO to i cieniasy i zdrajcy, i grabieżcy... jednym słowem najbardziej anty Polska partia w Polsce.
    no może są jeszcze jakieś partie żydowskie czy banderowskie .. ale je chyba PO "scala" w jeden antypolski organizm.
  • @Husky
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/07/krzysztof_brejza_nczas.jpg
    Hejterzy z Inowrocławia. „Poseł Brejza miał ksywkę głównego kadrowego”. Krzysztof Brejza miał specjalny pseudonim, związany ze swoją aktywnością internetową i miał być od dawna nazywany głównym kadrowym Urzędu Miasta twierdzi TVP Info, które dotarło zeznań ws. pracowników inowrocławskiego ratusza. Jedna z urzędniczek zeznała, że „cały Wydział Propagandy został do tego stworzony, a spiritus movens był tego Krzysztof Brejza”. Poseł Brejza jeszcze w sierpniu zapowiedział pozew wobec TVP. Teraz będzie miał kolejną okazję, bo publiczna stacja publikuje nową porcję doniesień na jego temat. Według źródeł TVP Info w ratuszu „powstała koncepcja założenia portalu, który sprzyjałby Brejzom i publikował szkalujące ich oponentów informacje”. Urzędniczka podała nawet autorów „pochlebnych dla nich komentarzy”, którzy zajmowali się tym w godzinach pracy. „Polecenia szły od posła Brejzy lub Agnieszki. Później to było dawane kolejnym osobom. Działali jak taka siatka i do tego zorganizowana. Sz. siedział cały czas na telefonie w pracy i pisał. To było jego zadanie. Pół dnia potrafił tak spędzić i pisać wymieniając uwagi na ten temat z panem W. który też był zaangażowany w pisanie” zeznawała urzędniczka. Wg TVP Info prowadzono nawet szkolenia jak pisać w internecie, żeby zaszkodzić przeciwnikowi. Postępowanie dotyczące wyłudzenia pieniędzy przez pracowników Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia rozpoczęło się w październiku 2017 r.
    W toku postępowania zarzuty przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz oszustwa przedstawiono w sumie 16 osobom – pracownikom Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia oraz przedsiębiorcom współpracującym z magistratem. Prezydent miasta Ryszard Brejza zaprzeczył, jakoby on bądź jego syn inspirowali takie działania.
    Źródło: TVP Info/ PAP
  • @kula Lis 68 14:04:07
    Cokolwiek nie zrobi Schetyna,Czarzasty,Kosiniak-Kamysz nie ma już znaczenia,gdyż socjologicznego zjawiska śnieżnej kuli,które trwa od 26 maja 2019 roku zatrzymać nie można,a Zjednoczona Prawica 13 października 2019 roku uzyska rekordowe poparcie!!!
  • Kidawa-Błońska, czyli oznaka słabości lidera i słabości opozycyjnych kadr
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181Yjk5Mi9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzUxOS9iMjBjNGZlODQzNjk0NjAxYjFkYjIyMzEwYjM4NzBhOC5qcGVn.jpeg Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera. Ciekawy ruch, ale czy skuteczny dla opozycji? To na pewny zastrzyk pozytywnej energii dla KO. Wszyscy tam wiedzą, że lider jest jednym z największych obciążeń obozu. I nie potrzebowali do tego analiz izraelskiej firmy.

    Grzegorz Schetyna od miesięcy jest politykiem z największym elektoratem negatywnym. Żadna inna postać naszej sceny nie budzi takiej nieufności. Jego decyzję o usunięciu się w cień można więc interpretować dwojako. Albo jako próbę podjęcia jednak walki o zwycięstwo w wyborach, albo chęć uniknięcia bezpośredniej porażki z Jarosławem Kaczyńskim i szykowanie się do odbudowy siły partii w kolejnej kadencji. Osobiście skłaniałbym się do tego drugiego rozwiązania, bo tylko naiwny (a Schetyna taki nie jest) uwierzyłby, że nagły piwot szefa PO może odwrócić katastrofalny trend sondażowy i pozwoli odrobić co najmniej kilkanaście punktów straty do PiS.

    Zwłaszcza, że Kidawa-Błońska nie jest kandydatem idealnym. Owszem, to polityk uchodząca za elegancką, wyważoną, koncyliacyjną. Jednak bywa po prostu niebezpiecznie nieobliczalna.

    Już są jej przypominane niezbyt fortunne wypowiedzi, np. gdy pełniła funkcję rzecznik rządu i pytano ją, co się stało z 19 mld zł, które wyparowały z OFE:

    RMF: Porównując liczby: 153 miliardy przelane, dług publiczny spada o 134 miliardy, to gdzie jest te 19 miliardów?

    Kidawa-Błońska: Te pieniądze są trochę w jakiś… Nie jestem tutaj, ale najważniejsze, że…

    RMF: Słuchacze się niepokoją: 19 miliardów zniknęło.

    M.K.-B.: Na pewno żadne pieniądze nie zniknęły i te pieniądze są bezpieczne. Chciałam przypomnieć - tutaj wszystkich uspokoić, że tak naprawdę za emerytury, za wypłacalność emerytur nie odpowiadają żadne inne instytucje, poza państwem i to państwo gwarantuje, że wszyscy będziemy emerytury mieli wypłacane - tak, jak na to się umówiliśmy.

    RMF: Ale nie umie pani wyjaśnić tej zagadki 153-134?

    M.K.-B.: Nie.

    RMF: Nie? Trzeba by się dowiedzieć, żeby się nie okazało, że 19 miliardów wyparowało.

    M.K.-B.: Nie, nie. To są na pewno jakieś kwoty, które wynikają z różnych takich działań i nie chciałabym tutaj nikogo wprowadzać w błąd.

    Przypomnijmy: te „różne działania” oznaczały przekazanie środków do Funduszu Rezerwy Demograficznej.

    Inny przykład. Mierzeja Wiślana. O sensowność tego projektu zapytał wicemarszałek Sejmu reporter Magazynu Śledczego Anity Gargas. Odpowiedź?

    Skoro natura nie zrobiła tego przekopu, to wydaje mi się, że to nie ma sensu. (…) Gdyby natura chciała, żeby był tam przekop, to by był.

    Ciekawy jestem, jak dziś Kidawa-Błońsska odpowie na pytanie, czy przypadkiem kandydatem na premiera nie powinien być lider partii (niedawno się tego domagała).

    A mieliśmy jeszcze agresywne prowadzenie obrad Sejmu i niepozwolenie Barbarze Bubuli na przedstawienie degrengolady w mediach publicznych w czasie rządów PO-PSL. Innym razem nie wiedziała, jaką większością Sejm odrzuca weto prezydenta. Jeszcze innym zarzekała się, że nikt nigdy nie został z PO wyrzucony za poglądy (a mówiła to kilka dni po usunięciu trójki posłów, którzy głosowali przeciw aborcji). U szczytu popularności PO (8 lat temu) tak uzasadniała podniesienie parapodatków (składki rentowej):

    Chodzi o to, żeby były tworzone miejsca pracy. Podniesienie tej składki może spowodować właśnie ożywienie gospodarki, większy ruch i wtedy powstaną nowe miejsca pracy.

    Czy naprawdę wyborcy PO chcieliby, aby wypowiadająca takie słowa kierowała państwem? To co najmniej ryzykowne. Choć mniej niż stawianie na Schetynę, budzącego coraz większą niechęć – nie tylko wśród potencjalnych wyborców, ale i w szeregach opozycji. Po raz kolejny widać więc, z jaką kadrową mizerią mierzy się Platforma. A mówimy przecież o wyborach parlamentarnych, gdzie w lokomotywach powinno się przebierać jak w ulęgałkach. Prawdziwe kłopoty zaczną się przed kolejną elekcją. Bo Żelazny Kandydat już jest passe, potencjalny kandydat z Warszawy tonie w… ściekach, a potencjalna kandydatka z Gdańska z dnia na dzień kompromituje się coraz bardziej.

    Tam jest jak w czasie zabawy na karuzeli, z której co chwilę ktoś spada. A kręci się coraz szybciej. autor: Marek Pyza
  • @kula Lis 68 13:59:04
    Kidawa Błońska kandydatka koalicji śmiechu na premiera Ale jak to? Czyli już Schetyna dla PO nie jest najlepszym kandydatem?
    tvn24 nie będzie zadawania pytań jak to możliwe, że Grzes rezygnuje?
    Ja mimo wszystko uważam,że najlepsza kandydatka na premiera z koalicji jest Jachira!
    Ewentualnie, znany dyplomowany lingwista i poliglota z Saskiej Kepy
    8-)))))))
    pzdr.
  • @Husky 14:18:11
    Husky wiele nas dzieli .. ale łączy nas "miłość do PO"...
    ten "obraz" widzimy podobnie..
    .. mam nadzieję że każdy widzi..
  • Schetyna odpuszcza? Zaskakująca decyzja szefa PO. Powód do wielkiego śmiechu, tak się kończy duce Grzechu.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY184YzNjOS9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzUzMy8zNGM4MjI4ZjAwNWM0MTA2OTgxZjI2N2ZiODY4Mzc3Zi5qcGVn.jpeg
    Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatką na premiera. "Pracuje dla Polski, nie dla partii". Kandydatką Koalicji Obywatelskiej na przyszłego premiera będzie Małgorzata Kidawa-Błońska poinformował we wtorek lider PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem, Kidawa-Błońska zna życie, wie czego potrzebują polskie rodziny, była świetnym marszałkiem Sejmu.

    https://wpolityce.pl/polityka/462157-kidawa-blonska-kandydatka-na-premiera

    Ps.. Proponując Kidawę na „premierkę”, a zastępcą Jachira broniona przez Kidawa Błońską (według nowomowy) ten ukrożydowski żulik Grzesiu udowodnił, że nie wierzy w żadną wygraną. Zresztą jemu wystarczy mandat posła a reszta to choćby potop…liczy się własne koryto! Błońska była twarzą okupacji mównicy w 2016 r. aby nie dopuścić do uchwalenia ustawy urealniającej emerytury UBeków i SBeków. Wychwalała również chamskie zachowania Nitrasa w Sejmie. To inna wersja Kopacz, drodzy moi, brońmy się przed tą głupotą. Grześ Jarkowi nawet do pięt nie dorósł
  • @Husky 14:18:11
    Schetyna po porażce do PE zapewniał ,że jest
    szansa na sukces w najbliższych wyborach
    ale musi najpierw znaleźć odpowiednią osobę , z którą
    znajdzie pomysł na ten sukces , wygląda na to ,że
    nie tylko jest już osoba ( Kidawa -Błońska ) ale też genialny
    pomysł czyli wycofanie się z kampanii samego Schetyny ,
    zachowania "totalnych " nadają się już tylko do scenariuszy
    lipnych komedii bo przecież nie do zarządzania Polską
  • Partia obciachu a jakże !
    Partia wcpierajaca komuchów pedalstwo zdrajców przekrętasów wszelkiej maści przekrętasów. Czy Rządzący muszą mieć aż tak idiotyczną opozycje obciachu i kretynizmu.
  • @Husky 14:18:11
    Kidawa jak sam człon nazwiska głosi tylko za kiwać się może! a Premier to będzie z PiSu a nie z POmyj.
  • @Husky 14:13:37
    Zapomniałeś do nich Kukiza dołączyć.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183ZDljNC9wLzIwMTkvMDkvMDIvODI1LzUyOC83MWI5N2U1ZTkyZmE0ZDhiOTI3Yzg0OTBkOTZiZTM5YS5qcGVn.jpeg
    Ot i cała opozycja. Kidawa-Błońska: Kaczyński złamał protokół. Morawiecki nie powinien mówić o reparacjach na Westerplatte. Politykom totalnej opozycji ciężko jest wypowiedzieć jakiekolwiek słowa, które byłyby docenieniem pracy rządu. A jeśli już coś padnie, to zawsze musi być jakieś „ale”. Nie inaczej było w przypadku Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która w „Porannej rozmowie Gazeta.pl” komentowała niedzielne uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na pierwszy ognień poszło zaproszenie dla Donalda Tuska i w ostateczności brak jego obecności na uroczystościach. Zdaniem wicemarszałek Sejmu było to niekulturalne. To była decyzja Donalda Tuska. Został zaproszony, rzeczywiście na ostatnią chwilę. Właściwie problem jego zaproszenia pojawił się wtedy, kiedy wszyscy zaczęli się pytać, czy to zaproszenie dostał. Skoro to zaproszenie przyszło tak późno i w takiej formie, to - jak sam przyznał - chyba nie chciano, by był na tych uroczystościach. W całej tej kadencji, na wszystkich ważnych uroczystościach państwowych, nawet jeśli Donald Tusk był zapraszany i się pojawiał, był traktowany w sposób niekulturalny. Tak się nie traktuje, po pierwsze, byłego premiera, a co najważniejsze, prezydenta Europy oświadczyła Kidawa-Błońska. Nie zapomniała także skrytykować obecności Jarosława Kaczyńskiego na trybunie honorowej. Stwierdziła, że to złamanie protokołu.

    Pan prezes Kaczyński jest najważniejszym politykiem dla PiS. Ja się już do tego przyzwyczaiłam, że dla niego łamany jest protokół. Składa wieniec jako pierwszy, listy od niego czytane są czasami wcześniej, niż listy premiera czy prezydenta. Może więc najwyższy czas, by pan prezes powiedział: Tak, ja tu rządzę, biorę odpowiedzialność. Jest to złamanie protokołu dyplomatycznego. Jeśli sadza się gości, to siedzą prezydenci, premierzy, a posłowie, nawet bardzo ważni, siedzą trochę dalej powiedziała wicemarszałek. Pytana o to, jakie były najważniejsze słowa, jakie usłyszała w niedzielę, stwierdziła, że były to słowa prezydenta Niemiec oraz… Fransa Timmermansa. Było ich dużo, ale bardzo ważne były słowa prezydenta Niemiec. To mocne słowa powiedziane z dużą pokorą. Tak samo ważne były słowa pana Timmermansa wypowiedziane na Westerplatte. Mówił o wartościach, o pojednaniu. Przemówienie prezydenta Dudy było jednym z lepszych, bo odniósł się do tego, co jest najważniejsze - abyśmy szukali tego, co może łączyć i patrzyli w przyszłość stwierdziła. W rozmowie poruszono także kwestię reparacji. Zdaniem Kidawy-Błońskiej, temat ten nie powinien być podnoszony podczas uroczystości, co uczynił premier Mateusz Morawiecki. To nie było to miejsce i to nie był ten czas. Tym bardziej, że premier Morawiecki, rząd PiS przez ostatnie cztery lata o tym mówi i nie wykonał żadnego ruchu w stronę rozmów międzynarodowych czy ze stroną niemiecką. Nie przygotował żadnego dokumentu. Nie zrobił żadnej oferty do rozmów. A w czasie kampanii zawsze mówi na ten temat, jakby chciał pokazać, że ta sprawa jest ważna. A ona jest ważna tylko w czasie kampanii. Kadencja się skończyła, komisja raportu nie przedstawiła, nie wierzę, że to zrobią dramatyzowała Kidawa-Błońska.
    Tych strat w żaden sposób nie da się wyliczyć, zrobić żadnego zadość uczynienia. Straty były ogromne. Nie da się tego wycenić. Nie ma pieniędzy, które mogłyby to zrekompensować. Polska podpisała umowy międzynarodowe zamykające te sprawy. Jeśli chce się to otworzyć, trzeba się przygotować i rozmawiać ze stroną niemiecką mędrkowała polityk Platformy Obywatelskiej. Komentując przełożenie wizyty w Polsce przez Donalda Trumpa, Kidawa-Błońska doszukiwała się w jego decyzji drugiego dna. Huragan jeszcze nie dotarł do USA, pan prezydent Trump oddał się innym zadaniom. Z punktu widzenia Polski po prostu nie przyjechał. Zobaczymy, kiedy wyznaczy termin następnej wizyty. Jego wczorajsza wypowiedź była bardzo lakoniczna. Wysłał wiceprezydenta, ale nie mogę jasno powiedzieć, że nic się nie stało. wizerunkowo to był mocny cios. W ostatniej chwili odwołał wizytę. To był zapowiedziany przyjazd, wiele mówiło się o tym, jakie to ważne. Tego nie było. Wiem, że jest huragan, ale pan prezydent nie wydał żadnego oświadczenia, tylko był na polu golfowym. To lekceważenie stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska. wkt/gazeta.pl

    Ps...Czy Kidawa Błońska jest adwokatem Niemiec? z pozoru pilnuje ich interesu. Tylko ci co źle życzą Polsce mogą głosować na takich jak Kidawa Błońska z PO, czy to nie jest antypolonizm? krytykuje wszystko co polskie, broni niemieckie interesy.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iZjAyZS9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzQ3My8zNDk2MGRmZTBkYzY0ZjYwYTQ2MzhhYzY0MWE4ZmRlNS5qcGVn.jpeg
    Istna nienawiść! Nurowska oczernia wyborców PiS: "Miałam możliwość zobaczyć te twarze, te mordy. Oni mają ordynarne ryje"..Znana - ostatnimi czasy - wyłącznie z antypisowskiej twórczości na Facebooku Maria Nurowska znów błysnęła. Zamieściła wpis, w którym nie tylko obrażała wyborców Prawa i Sprawiedliwości, ale też oceniła ich walory fizyczne. Odbyłam dziś bitwę z trollami, przy okazji blokad miałam możliwość zobaczyć te twarze, a właściwie mordy. Oni mają ordynarne ryje i to wszystko elektorat PiS. PS. A ich baby! Nie lepsze! napisała na Facebooku Maria Nurowska. Po jakimś czasie pisarka, kandydująca do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej usunęła wpis. Jednak w internecie nic nie ginie, a czujni internauci podali dalej jej obraźliwy komentarz.

    Halo Wielowieyska zgadza się pani z tym i uważa, że to szlachetna kandydatka w wyborach? "Oni mają ordynarne ryje" napisała kandydatka KO w wyborach do sejmu i senatu Maria Nurowska.

    https://pbs.twimg.com/media/EDiO76LXoAAv2WC.png


    Bez wątpienia Nurowska wygrała w przedbiegach wszelkie konkursy na nakręcanie „pisowskiej histerii”. Pełna niechęci i pogardy dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego jest w stanie obrazić blisko połowę społeczeństwa. To zaskakujące, że pisarka poświęca tak wiele czasu nielubianej przez siebie partii i jej wyborcom. wkt/TT
    Ps...Typowa przedstawicielka i kandydatka Partii Obciachu. Fizjonomia wystarczy za komentarz. Przepraszam, a ta "pani" to jaką posiada facjatę? Zrobię zrzut ekranu ze zdjęciem tej "osobniczki" i przy cukrze postawię, będę miał gwarancję, że wszyscy będą pili gorzką herbatę. Sclampe i alkoholiczko Nurowska kup lustro i popatrz na swój ryj, ty ze swoim ryjem możesz śmiało obwąchiwać walizy na Okęciu.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xMDA5Ny9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzU1MC9hYzk1NTkxM2E2YWY0MmI4OTEzNTVlZWYyMDdmZWI1My5qcGVn.jpeg

    Roszady na listach opozycji. Szef KW PiS nie ma wątpliwości: "To jawne oszustwo wyborcze. Nie wierzę, że Schetyna odda tekę premiera". Szef PO Grzegorz Schetyna serwuje nam oszustwo wyborcze oświadczył we wtorek pełnomocnik wyborczy, szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski, komentując zmiany kandydatów na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej.
    https://wpolityce.pl/polityka/462189-roszady-na-listach-opozycjiszef-kw-pisto-oszustwo-wyborcze
  • @Husky
    Schetyna w 2017 roku: "Lider partii powinien być premierem". Ile warte są słowa szefa PO? Grzegorz Schetyna to idealny przykład na to, jak można zmienić poglądy w ciągu dwóch lat. Od 2015 roku oskarżał Jarosława Kaczyńskiego o rządzenie z "drugiego szeregu", jeszcze w 2017 roku mówił o tym, że to prezes partii powinien być premierem, a tymczasem dziś sam wycofuje się w cień i na premiera proponuje Małgorzatę Kidawę-Błońską. Niemal od początku obecnej kadencji Sejmu lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna twierdził, że to Jarosław Kaczyński powinien być premierem rządu. W stronę szefa PiS padały oskarżenia, że "rządzi z tylnego siedzenia". Przypomnijmy:
    "Mówiliśmy o tym od początku - lider partii, prezes partii powinien być premierem i tego oczekuję. Jeżeli ma być rekonstrukcja jakakolwiek, to ma być pełna odpowiedzialność tych, którzy podejmują decyzje. To prezes Kaczyński powinien zostać szefem tego rządu" mówił we wrześniu 2017 roku. Minęły dwa lata i Schetyna kompletnie zmienia kurs. Zapomniał już o tym, co mówił przed laty, a dziś ogłosił, że kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera będzie Małgorzata Kidawa-Błońska. "Nie wiem, jak mogliśmy na to wcześniej nie wpaść. Przecież to takie oczywiste" powiedział. Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - Schetyna właśnie oddaje kierownicę i przesiada się na fotel pasażera. Tylko czy wyborcy Koalicji Obywatelskiej uwierzą w szczerość tego ruchu? Wyborcza weryfikacja już 13 października.
    Ps... Ile są warte? Już odpowiadam: tyle, co to, co wpływa do Wisły od ubiegłej środy.....Czyli o kandydacie PO na premiera decyduje izraelska firma doradczo-"marketingowa".
  • Po „Bolku” wychodzi prawda o Tusku. Oto co były premier robił już od lat 80! HAŃBA [FOTO]
    Za naszą zachodnią granicą pojawiają się poszlaki, że młody Donald Tusk mógł być agentem STASI o kryptonimie "Oskar". Sprawa wypływa w kontekście badania podejrzanych początków politycznej kariery Angeli Merkel.


    Nazwisko jakie pada w sprawie wspólnego agenta NRD-owskiej STASI i PRL-owskiej SB, to nazwisko premiera Donalda Tuska. Choć nikt nie jest w stanie przedstawić dowodów na piśmie, to jednak informację tę potwierdza każdy były funkcjonariusz zarówno STASI jak i SB poproszony o komentarz.


    Cała sprawa ma związek z ukazaniem się w Niemczech książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna „Pierwsze życie Angeli M.” poświęconej działalności w NRD obecnej kanclerz Angeli Merkel. Twierdzą w niej, że w 1981 była szefem wydziału agitacji i propagandy FDJ ( Wolna Młodzież Niemiecka – komunistyczna organizacja młodzieżowa Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec w NRD ) oraz członkiem władz komisji zakładowej Akademii Nauk w NRD.

    Wolfgang Schnur oraz Lothar de Maizière – polityczni protektorzy młodej Angeli Merkel, pod których skrzydłami rozpoczynała polityczną karierę, okazali się agentami STASI. Obaj na terenie byłej NRD tworzyli oddziały zachodnioniemieckiej partii CDU, z której wywodzi się … Angela Merkel.

    Jeżeli Donald Tusk był agentem STASI i SB o pseudonimie „Oscar”, który aktywnie działał w gdańskiej „Solidarności”, to ewentualne zamierzchłe powiązania ze STASI mogą rzucać zupełnie nowe światło na wzajemnie wsparcie i zażyłe stosunki w polityce międzynarodowej Donalda Tuska i Angeli Merkel.


    „Donald Tusk oznajmia „Henrykowi”, że wspólnie z dawnymi kolegami z Niezależnego Zrzeszenia Studentów chce podjąć niebezpieczną, ale dobrze płatną pracę, taką jak np. malowanie kominów. Z kolei w maju Tusk planuje wraz z żoną pojechać do Paryża, by odwiedzić redakcję „Kultury” Jerzego Giedroycia. Jedne i drugie plany udaje się zrealizować.”Autorzy Ralf Georg Reuth i Günther Lachmann .” w swojej książce „Pierwsze życie Angeli M.” zadają wiele pytań , które wymagają zastanowienia się. Jakże zasadne w świetle książki „ Pierwsze życie Angeli M.” wydają się słowa Jarosława Kaczyńskiego, że Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo.


    Caly tekst tu:

    https://hnews.pl/index.php/2019/03/06/po-bolku-wychodzi-prawda-o-tusku-oto-co-byly-premier-robil-juz-od-lat-80-hanba/
  • Obciachu czy zwykłego gów..
    Partia złodziei, krętaczy,donosicieli, komuchów,pedalstwa,dewiantów,cwaniaków,nieuków,aferzystów. Czy Rządzący muszą mieć aż tak głupią opozycję.
  • "Piękności" peowskie na zdjęciu.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180ZTc4Ni9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzQ4Ni9jYmVjYTYwNGMwYzA0MmJjYjAzMDI3NTRhYTllY2FlMi5qcGVn.jpeg

    Jak nic zamieniła się z Grzegorzem na protezy! Sztuczna szczęka Kidawy jest chyba lepiej dobrana niż Schetyny. Widać gołym okiem, że oboje na polityce zjedli … swoje zęby. Ciekawy manewr wyborczy! To program POKO. Równie dobrze Schetyna mógłby wyznaczyć Kidawę na królową Wielkiej Brytanii. To już nawet nie jest kabaret…Koń się śmieje z tej "propozycji". Razem z tępą alkoholiczką, bladzią ukrochazarską Dulkiewicz stworzą egzotyczny duet intelektualny, który zadziwi świat. Ta pani taka uradowana, już czuje się premierem Polski, ale nie doczekanie twoje. Polacy nie pozwolą się okradać i niszczyć kraju.13 października przyjdzie otrzeźwienie. Żydzi z agencji kazali i ukrożyd, bandyta, złodziej, pomiot banderowca Szetyna vel Schetyna ukrył się na czas wyborów by swym pyskiem i gadką nie straszyć ludzi.
  • @kula Lis 68 13:59:04
    Schetyna obiecał zatrudnionej przez niego żydowskiej firmie doradczej że jak PO wygra wybory 2019 - to wszelkie mienie bezspadkowe zostanie przekazane żydom?

    Ciekawe
  • @kula Lis 68 14:07:17
    Staniszkis z Nowoczesnej rezygnuje ze stratu z list układanych przez lidera PO. Wystartuje z list PSL i Kukiza. A program? To drobiazg, miejsce na liście się liczy.
  • @Oscar 14:07:39
    PiS robi swoje i ma gdzieś nowego Premiera Gabinetu półcieni.
    Wyborów jeszcze nie było a lewactwo już w orgazmie ze ma Premiera
  • @kula Lis 68 14:12:30
    Czyli gabinet cieni Schetyny, też podał się do dymisji, a to znaczy, że Wiceministrem Spraw Zagranicznych nie będzie Sławomir Nitras.
    8-))))
    Przykre
  • @Husky 22:09:36
    i potencjalne koryto.
  • @Husky 22:08:48 Super, zobrazowano prawdę haniebnych rządów PO/PSL
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15675922011d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372b65f799d26fcdc7a2c8081b86a0a8e53.jpg
    "Cysterny wstydu PO-PSL" ruszają w Polskę. Pokażą, jak dziurawy był system za ich rządów.
    Zobacz, co Polacy stracili przez nielegalny obrót paliwem w czasie rządów PO-PSL ‼ Cysterny Wstydu POPSL

    https://pbs.twimg.com/media/EDnJ6ZBXYAEHZjH.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/EDnOX8XXoAAIZHZ.jpg

    https://niezalezna.pl/286572-cysterny-wstydu-po-psl-ruszaja-w-polske-pokaza-jak-dziurawy-byl-system-za-ich-rzadow

    Ps...Doskonała, dokumentująca dobitnie postępowanie PO/PSL akcja. Brawo! W Warszawie zamiast cystern powinny wyjechać na ulicę Szambiarki Wstydu w tęczowym kolorze z nadrukiem Rabieja, Czaskoskiego i Biedronia ze Śmiszkiem..Za rządów PO/PSL brudne pieniądze wypływały szerokim strumieniem tak jak teraz wypływa ściek do Wisły. Wtedy z rządów PO/PSL obywatele mieli gówno i teraz też mają. Świetnie wypuścili w maliny opozycję! Od rana wrzask w opozycyjnych mediach i wśród polityków na temat cystern. A Brudziński podsumował: dobrze, że dostrzegli 3 cysterny, bo przez lata nie dostrzegali 600 dziennie, które wwoziły nielegalne paliwo!
  • @Husky 22:08:48
    Premier Morawiecki podkreślił, że za rządów PO-PSL pieniądze wyciekały z budżetu państwa. Złodziejstwo przekraczało wszelkie granice - dosłownie i w przenosi. Przestępcy w białych rękawiczkach okradali polskie społeczeństwo zwrócił uwagę szef rządu. My często słyszeliśmy obietnicę liberałów: pracuj więcej, to wtedy będziesz więcej zarabiał, ale ona się bardzo często nie sprawdzała w III RP. Polacy pracowali bardzo dużo i ciężko, ale gdzieś te pieniądze wyciekały, dosłownie i w przenośni. One wyciekały w dużym stopniu poprzez m.in. ten proceder przemytu paliwa” powiedział premier na konferencji prasowej dotyczącej akcji PiS „cysterny wstydu PO-PSL”. Jak zaznaczył, podobny proceder dotyczył też produktów tytoniowych, wyrobów alkoholowych, elektronicznych, przemycanych przez granicę tak, że omijano płacenie podatku VAT. Premier podkreślił, że takie działanie doprowadziło do „gigantycznej luki VAT, którą KE określała na od 30-50 mld zł rocznie”.
    Morawiecki mówił, że dziennie przez granicę wjeżdżało 500-600 cystern, zupełnie nielegalnie. Według niego oznaczało to straty 20-24 mln zł dziennie. Musimy zdać sobie sprawę, że to złodziejstwo przekraczało wszelkie granicę, w przenośni i dosłownie, bo jesteśmy na granicy trzeba było się zabrać za tych bandytów w białych kołnierzykach podkreślił.
    Jesteśmy partią, która udowodniła, że potrafimy zabezpieczyć środki na programy społeczne i rozwojowe. Mechanizmy walki z przestępcami podatkowymi jakie wprowadziliśmy, zapewnią nam finansowanie na długie lata. Nie zajmujemy się roszadami politycznymi jak nasi przeciwnicy. My zajmujemy się tym, co można zrobić dla Polski i Polaków, sprawami społecznymi i rozwojowymi powiedział premier Morawiecki.

    https://www.facebook.com/MorawieckiPL/videos/513746576047949/

    https://wpolityce.pl/polityka/462329-ruszyl-konwoj-cystern-wstydu-po-psl-wideo
    Ps...W Brześciu przewodnik Białorusin pokazywał nam osiedle domów jednorodzinnych i co powiedział, że to budowano to dopóki nie zmienił się rząd w Polsce a wszystko z handlu paliwem.
  • @kula Lis 68 13:39:52
    Schetyna zaprzeczał że wynajął izraelską firmę od PR, ale w ciągu ostatnich dni PO:

    - wystawiło Kidawę-Błońska jako kandydatkę na premiera
    - zrezygnowało z lekcji LGBT w Warszawie
    - zaprzestało ataków na kościół
    - wycofało się ze strajku nauczycieli

    Oczywiście to przypadek
  • @Husky
    I to był prezydent Rzeczpospolitej? Kwaśniewski: Żadnych reparacji nie będzie. Po wojnie zostały zmienione granice na korzyść Polski..Były polityk PZPR, SLD i były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że rzekomo Polsce nie należą się reparacje. Zwrócił uwagę, że Polska otrzymała „Ziemie Odzyskane”. Nie zwrócił uwagi na fakt, że przy okazji zostały Polsce odebrane ziemie na wschodzie kraju, a o rewizji granic decydował ZSRR, a nie wolna Polska. Kwaśniewski w sposób niezgodny z interesem Polski wypowiedział się na temat reparacji od Niemiec. Jego zdaniem temat jest już zamknięty.
    Temat jest zamknięty i rozgrywany w Polsce tylko na użytek wewnętrznej polityki, w tym osłabienia skrajnych sił prawicowych, które mogą odebrać PiS część głosów wyborczych stwierdził były prezydent.
    Żadnych reparacji nie będzie. (…) Pamiętajmy, że po wojnie zostały zmienione granice na korzyść Polski, a część terytoriów była niemiecka dodał Kwaśniewski. Jeśli temat reparacji miałby podnieść również kwestię doliczania w tym rachunku ziem zachodnich polskich, to Polska byłaby w kłopocie. Podnoszenie tematu reparacji przez Polskę wzmocni siły prawicowo - nacjonalistyczne w Niemczech podkreślił Kwaśniewski, niejako powtarzając retorykę niemiecką dotycząca kwestii reparacji. To smutne, że osoba, która była prezydentem Polski, w sprawie reparacji zajmuje stanowisko niezgodne z interesem naszego kraju.


    Ps...Potomek sowieckich matrioszek, tak samo jak oni tłuk, kłamca, a do tego pluje na chleb który nie jedli a żarli od osiedlenia się w naszej ojczyźnie. Stolzman i jego bękarty nie mają prawa oddychać. Zapraszam wszystkich ziomków Stolzmana do bezzwłocznego opuszczenia terytorium RP. Antidotum na światopogląd Stolzmana jest jego przesłuchanie, jedno w stylu Gestapo drugie w stylu NKWD.
  • @Husky 16:10:18 Fakt 24 przysłałby Rabieja
    Fakt24.pl oburzony pokazywaniem polskim dzieciom niemieckiej agresji na Polskę? Fakt24.pl cytuje rodzica oburzonego prezentacją, jaką obejrzeli uczniowie jednej z warszawskich szkół 2 września, podczas inauguracji roku szkolnego. Prezentacja dotyczyła niemieckiej agresji na Polskę.


    Ps...Ale masturbujący się zboczeniec byłby OK? Mamuśka wpuście LATARNIKÓW to wam dzieci oświecą...Ale te Niemce uczuciowe. Teraz tak bardzo boją się o nasze dzieci. W 1939 zabijać rodziców, dziadków i same niemowlęta głową o mur nie raziło. Może coś o odszkodowaniach nowego napiszecie. Czekamy. Fakt powinien się czepiać Niemców za to, że obrazy z już pierwszych tygodni wojny były szokujące. Polska nie obroni niepodległości, jeśli 3/4 mediów (lokalnie nawet 95%) będzie nadal w obcych rękach. Jest prowadzona wojna hybrydowa przeciwko nam od blisko 3 dekad a zdziczenie widać już na ulicach. Za komuny ZAWSZE 1go września po rozpoczęciu roku szkolnego była akademia z okazji wybuchu wojny. Czyli wykłady, pokazy, opowieści Zbowidowców. I tylko potem nikt nie chciał być Niemcem na podwórku.
  • @Husky 16:10:18 Ciekawe co ten rodzic mówi na temat masturbacji w przedszkolu
    Czy Fakt już zbadał, jakie możliwości percepcyjne miały dzieci w 1939 roku - można było na ich oczach mordować ludzi (nie mówiąc o zabijaniu samych dzieci)? Na to dzieci są za młode i nie mają rozwiniętych zdolności percepcyjnych. Nie są za młode natomiast i mają wystarczająco rozwiniętą percepcję na edukację seksualną ukazującą seksualne dewiacje i jak uprawić "bezpieczny" seks homoseksualny.
  • @Husky 16:10:18
    Ruskie czołgi i tabory w 1945 przywiozły do Polski: 19 tysięcy swoich oficerów z rodzinami, i ok 70 tysięcy politruków NKWD z rodzinami. Teraz łatwiej będzie zrozumieć jaka swołocz wciąż zatruwa życie Polkom i Polakom w trzecim już ich pokoleniu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej