Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
981 postów 30734 komentarze

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Kakure Kirishitan

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wzgórze Nishizaka to miejsce publicznych egzekucji od końca XVI w. kiedy odbyła się tam pierwsza egzekucja japońskich katolików i misjonarzy z Kioto. Jednym ze skazanych był pierwszy japoński jezuita, Paweł Miki.

 „Nie mogłem się doczekać tej chwili. Przybywam jako pielgrzym, aby się modlić, umacniać, a także, aby być umocnionym w wierze przez tych braci, którzy swoim świadectwem i poświęceniem wskazują nam drogę” – powiedział Franciszek oddając hołd świętym męczennikom w Nagasaki na wzgórzu Nishizaka.

„To miejsce męczeństwa przywołuje obrazy i imiona chrześcijan, którzy zostali umęczeni wiele lat temu, poczynając od Pawła Miki i jego towarzyszy, 5 lutego 1597 roku, przez wielu innych męczenników, którzy uświęcili tę ziemię swoim cierpieniem i śmiercią – mówił papież. – To miejsce mówi nam nie tyle o śmierci, ile o zwycięstwie życia. Święty Jan Paweł II postrzegał to miejsce nie tyle jako górę męczenników, ale Górę Błogosławieństw, gdzie możemy dostrzec świadectwo ludzi napełnionych Duchem Świętym, wolnych od egoizmu, lenistwa czy pychy”.

 

Mężczyzna czeka nerwowo w kolejce na wezwanie. Kiedy słyszy swoje imię, robi krok naprzód, obserwowany uważnie przez lokalnych i rządowych urzędników ze stolicy, którzy specjalnie przyjechali na tę "okazję".

Przed mężczyzną znajduje się niewielki, opalony obraz z wizerunkiem Jezusa Chrystusa na krzyżu. Mężczyzna ma na niego nadepnąć. Jeśli to zrobi, będzie to publiczną deklaracja, że ​​porzucił wiarę - i dożyje następnego dnia. Jeśli tego nie zrobi, może spotkać się z egzekucją, ukrzyżowaniem lub torturami - zmuszonymi do gotowania gorących źródeł lub zawieszonymi do góry nogami w dołku z odchodami. Wszelkie oznaki wahania mogą go kosztować życie.

Tą praktyka nadepnięcia na chrześcijańskie obrazy - znana jako fumie - była szeroko rozpowszechniona w mieście Nagasaki w XVII wieku.

„Rzym Japonii”

Nagasaki, ważne miasto portowe, zostało po raz pierwszy przedstawione chrześcijaństwu około 1560 roku, kiedy jezuici misjonarze z Portugalii zaczęli przybywać do Japonii. Cesarstwo portugalskie było w tym czasie jednym z dużych imperiów morskich na świecie, z bazami wszędzie od Afryki po Azję.

Jezuiccy misjonarze pracowali nad nawróceniem feudalnych władców regionu, z których niektórzy uznali, że przejście na tę obcą religię może pomóc im uzyskać wsparcie handlowe od Portugalczyków. Wielu chłopów pod panowaniem feudalnym zostanie zmuszonych do nawrócenia się na religię lub na ich wpływ, a na początku XVII wieku miasto stało się „Rzymem Japonii”.

„Nagasaki zostało założone jako miasto chrześcijańskie [z] parafiami”

W szczytowym okresie w Nagasaki było nawet 500 000 osób, które zidentyfikowały się jako chrześcijanie.

Ale z czasem japońskie władze polityczne uznały, że szybki rozwój religii stanowi zagrożenie dla rządu centralnego. Postanowili ich załamać.

„Chcieli pozbyć się chrześcijaństwa, ale chcieli też usunąć cudzoziemców jako polityczne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa ... więc obie rzeczy były że sobą powiązane”

W drugiej połowie XVI wieku 26 misjonarzy w Nagasaki zostało straconych przez ukrzyżowanie - oznaczało to początek długiego okresu prześladowań chrześcijan.

W 1614 r. Wydano surowy ogólnokrajowy zakaz chrześcijaństwa. Zagraniczni misjonarze zostali szybko wydaleni z kraju, a ci, którzy odmówili wyjazdu, zostali aresztowani, zabici lub zmuszeni do wyrzeczenia się religii. Japonia jako całość weszła w okres izolacji, przerywając prawie wszystkie kontakty z innymi narodami pod rządami ówczesnego rządu, Shogunate Tokugawa

Torturowane w kółko
Około 1620 roku władze zdecydowały, że nie wystarczy pozbyć się przywódców religijnych. Musieli wymyślić publiczny sposób na wykorzenienie religii z serc ludzi.

Rozwiązanie? Fumie.
Były to mosiężne obrazy, czasem osadzone w drewnianych deskach, przedstawiające Chrystusa lub Maryję. Każdej osobie, która mieszkała w Nagasaki, nakazano przejść praktykę nadepnięcia na fumie. Wkrótce stała się coroczną praktyką przeprowadzaną na początku każdego roku. To był obowiązek, zwykli ludzie, samurajowie, mnisi buddyjscy, nawet chorzy ludzie nie mogli tego przegapić - przynosili drewnianą deskę do domu. Każdy musiał to zrobić

Było to bardzo dobrze przemyślane, ponieważ w tym czasie chrześcijanie bardzo polegali na obrazach. Ludzie modlili się przed obrazem - Maryja, Jezus - tak wielu myślało, że część Boga była w obrazie. To było połączenie z boskie ... dla nich deptanie było czymś bardzo przerażającym

 

Ale wielu ostatecznie poddało się i deptało fumie.

Jeśli przyjrzysz się uważnie oryginalnemu fumie, jednym wzruszającym szczegółem jest to, że twarz Chrystusa została całkowicie zniszczona, [przypominając] nam o niezliczonych stopach, które by na nią deptały Chrześcijanie, którzy odmówili deptania na fumie, zostali zabici lub, częściej, torturowani. Torturowali ich, zawieszając nad wykopem wypełnionym ekskrementami.

 

Głównym celem tych tortur było nie tyle zabicie tych, którzy odmówili, co „złamanie ich determinacji”.

Czasami był nawet obecny lekarz, aby kiedy torturowany chrześcijanin prawdopodobnie by zmarł, to byliby przywróceni do zdrowia przed ponownym torturowaniem Szacuje się, że 2000 ludzi ostatecznie umarło jako męczennicy, odmawiając wyrzeczenia się wiary. 

 

Inni udawali, że wyrzekają się wiary, ale nadal byli potajemnie chrześcijanami. Powrócą do domu, błagając Boga, aby im wybaczył. W jednej społeczności spalili nawet sandały, które nosili, mieszając popioły z wodą, zanim wypili je jako wyraz ich głębokiej pokuty

W końcu stali się znani jako Kakure Kirishitan lub ukryci chrześcijanie.

Ci ludzie nadal potajemnie praktykowali chrzest, nadawali swoim dzieciom tajne portugalskie imiona chrześcijańskie, takie jak Paulo, Mario i Isabella. Świętują szopkę, Wielkanoc

Pod koniec XIX wieku Japonia postanowiła ponownie otworzyć swoje granicę. W 1858 r. Praktyka fumie została zniesiona w Nagasaki. W 1873 r. Japoński zakaz chrześcijaństwa został ostatecznie zniesiony - ponad dwa wieki po jego wprowadzeniu. Kiedy Japonia ponownie otworzyła swoje granicę, około 20 000 chrześcijan wyszło z ukrycia
Jednym z paradoksów japońskiej historii chrześcijańskiej jest to, że gdyby wszyscy japońscy katolicy odmówili deptania "potwora" i zamiast tego wybrali śmierć za męczenników, chrześcijaństwo w Japonii również by umarło.

Tylko dlatego, że niektórzy podjęli egzystencjalną decyzję, by deptać fumie (pomimo ich przekonania), że ​​to działanie było naprawdę grzeszne, to chrześcijaństwo w Japonii było w stanie przetrwać

 

 

https://ekai.pl/papiez-upamietnil-tez-meczenstwo-polskiego-jezuity/

https://www.bbc.co.uk/news/world-asia-50414472

https://www.japan-guide.com/e/e2298.html

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: @Husky
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.
8-))))))

 

 

KOMENTARZE

  • Świetne opracowanie 5*
    pro forma:

    jak widać zawodzi tu system oceniania, bo ktoś postawił pałę, ale przecież nie za jakość świetnego i ciekawego tekstu, tylko zapewne jako swoją dezaprobatę wobec chrześcijaństwa.
    Gdyby tekst był o szintoizmie, to byłyby pewnie same 5*

    pozdr
  • Dlatego też bomba właśnie na Nagasaki
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/nagasaki-bylo-zemsta-wyrzucenie-masonow-2017-08
  • Autor
    Japończycy mają bestialstwo w genach.Gdy przypomnimy ich potworne tortury w czasie wojny z Chinami,Koreą czy Amerykanami to śmiało można powiedzieć że ludobójstwa Rosjan czy Niemców było "godne i humanitarne"
    Być może tylko UPA w tej kategorii mogła z nimi "konkurować" i faktycznie przyszła sprawiedliwość, rachunki zostały poniekąd wyrównane w 1945r.
  • Husky
    Dobry tekst z 5-tką ode mnie. Więcej takich bo widać, że stać Cię na mądre teksty więc warto to wykorzystywać. Talenty trzeba wykorzystywać, bo są nam dane, ale to od nas zależy czy je rozwijamy w naszym życiu.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @krzysztofjaw 13:36:19
    Dziekuje
    pzdr.
  • @MacGregor 09:50:45
    Japońscy doktorzy Mengele. Bestie o stokroć gorsze od hitlerowców?

    Bestialskie eksperymenty w imię nauki. Tortury wymuszone wizją postępu. Ale też – nieludzkie próby przeprowadzane z czystego okrucieństwa. Takie, w których ofiar nawet nie uznawano za ludzi. Nieszczęśnicy byli zaledwie „kłodami drewna”.

    Japońscy doktorzy śmierci między innymi przeprowadzali sekcje na żywych ludziach.
    https://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2016/10/kadr2-340x340.jpg
    „Man behind the sun”.
  • @Jozio z Londynu 13:28:19
    Jak wyglądał zwyczajny dzień w japońskim obozie zagłady?

    Tortury na każdą okazję
    Wrogowie ojczyzny od razu po przybyciu do obozu uznawani byli za winnych. Przyznanie się do winy było tylko kwestią czasu, a pomóc w tym miały prowadzone w tajemnicy przesłuchania. Gdy zawiodły, a opór skazanego był większy niż się spodziewano – przychodził czas na tortury.

    Pod względem brutalności i zezwierzęcenia japońscy strażnicy nie ustępowali w najmniejszym stopniu barbarzyńskim katom z SS i Gestapo. Do ich ulubionych katuszy należała tak zwana „tortura ryżu”, polegająca na kilkudniowym głodzeniu ofiary. Następnie więźnia karmiono suchym ryżem, który musiał popić dużą ilością wody. Pęczniejący w żołądku ryż powodował ogromny ból.

    Inną metodą „złamania” człowieka była tortura „wodna”. Przez usta lub nos wlewano do płuc ofiary wodę. Gdy ta straciła przytomność, kat skakał po brzuchu więźnia tak długo, aż woda z powrotem wydostała się na zewnątrz. Taki zabieg powtarzano zazwyczaj kilka razy.

    Sadystyczni strażnicy prześcigali się w wymyślaniu najróżniejszych sposobów zadawania bólu swoim ofiarom. Nie potrzebowali żadnego powodu. Ot tak, wyłącznie dla zaspokojenia swoich chorych żądz gasili na ciałach więźniów papierosy, świece lub rozpalone do czerwoności żelazne pręty. Wrząca woda i płonący olej również należały do popularnych narzędzi tortur. Oblewano nimi najczulsze miejsca na ciele – nos, uszy, brzuch i genitalia.



    https://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2016/09/HK_SKW_Museum_of_Coastal_Defence_1940s_Japanese-600x800.jpg
    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/09/26/jak-wygladal-zwyczajny-dzien-w-japonskim-obozie-zaglady/
  • @MacGregor 10:07:03
    JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZBRODNI W HISTORII LUDZKOŚCI – „MASAKRA NANKIŃSKA”

    Grudniowe dni 1937 r. oraz początek stycznia roku 1938 na zawsze wpisały się w historię ludzkości. W tym to okresie Japończycy dopuścili się bezprzykładnych mordów i gwałtów na mieszkańcach Nankinu, ówczesnej stolicy Chin. Wydarzenia te znane są w historiografii jako „masakra nankińska”.

    http://www.nowastrategia.org.pl/wp-content/uploads/2014/09/Heads_of_Chinese_civilians_in_the_Nanjing_Massacre-600x405.jpg

    http://www.nowastrategia.org.pl/najwiekszych-zbrodni-historii-ludzkosci-masakra-nankinska/
  • @Husky 14:18:23
    Japończycy po wojnie przepraszali Chińczyków, a w Polsce do dziś ocalałych spod ukraińskiej siekiery traktuje się jako przeszkodę w budowie UKR-POL-u, zaś kości pomordowanych gniją po rowach i pod wysypiskami smieci

    W Nankinie wymordowano do 300 tys Chińczyków, na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej byc moze nawet 500 tys.

    W Japonii rozumiem nie stawia się pomników mordercom z Nankinu?
  • @MacGregor 15:30:54
    No tak nie do końca to prawda

    https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/303029879-Japonia-Tam-gdzie-zolnierze-sa-bogami.html
  • Informacja o tym jak zjedzono Japończyków. ;)
    "The Airmen and the Headhunters" to fascynująca opowieść o wydarzeniu, które miało miejsce w ostatnim roku II wojny światowej. Niewielka grupa lotników armii amerykańskiej zeskoczyła ze spadochronem w gęstą dżunglę po zestrzeleniu przez Japończyków na wyspie Borneo. Major Tom Harrisson, Brytyjczyk, był też uczonym i antropologiem w czasie wojny prowadził nasłuch radiowy w Indonezji. Usłyszał, że Amerykanie mogą mieć problemy, poprosił aby tubylcy pomogli Amerykanom, a w zamian mogą zjeść patrol Japończyków, który szukał skoczków.

    (Ludożerstwo tam jest ceremoniałem wynikające z wiary.)
  • @Husky
    5+++++! Bez komentarza. Pzdr!
  • Dobry tekst.
    Rzadko daje ocecny i zawsze piątki. Nigdy nie stawiam pał bo nie. One mogą wynikać z uprzedzenia do piszącego. Odkąd jestem na neonie to bodają moja siódma piątka na portalu. Innych ocen nie stawiałem.
    Japończycy są specyficzny i zawsze posiadali klasyczną ksenofobię-właśnie lęk przed obcymi. Przez wieki, wojny domowe były tam normą. Trochę sytuację ustabilizowali Shogunowie z rodu Tokugawa. W zasadzie zaczął ich jednoczyć Hifeyoshi, ale on szogunem nie był.
    Cywilizacja japońska jest ciekawa, ale przesiąknięta dyscypliną, militaryzmem, kultem obowiązku...
    Przez to swoje zamknięcie, w tym na wpływy europejskie, zatrzymali się w rozwoju. ALe z drugiej strony, potrafili od razu wykorzystać swoje otwarcie od czasów rewolucji Meji. Np. pobpiskim Chinom otwarcie nie wychodziło na dobre. Chińczycy w XIX wieku byli popychadłami we własnym kraju. Japończycy na to nie pozwolili. I bardzo szybko dogonili świat "białego czlowieka".
    A co do zbrodniczości, to cóż. Azjatyckie cywilizacje są inne niż europejska. Inny jest też sposób prowadzenia wojen.
    I ciekawym jest, że CHiny w sumie nie pokusiły się o opanowanie Japonii. Nawet w swoich najlepszych okresach, przy jednoczesnym chaosie w Japonii
  • @MacGregor 15:30:54
    ALe już japońscy politycy odwiedzają jakieś świątynie, gdzię są pochowani różni zbrodniarze. Przestają powoli się kajać
  • Watykański kultowy Spartakus
    Jaki to grzech deptanie wizerunku Spartakusa?
  • Husky
    Ciekawe, stąd "5".
    pzdr.
  • Husky
    Słabe oceny nigdy nie dotyczą jakości Twoich tekstów, bo tu nie ma się naprawdę do czego przyczepić, ale są reakcją na Twoją osobę i zapewne są zawsze dawane prze te same osoby.
    No cóż, najwyraźniej taka gmina...
    Pzdr.
  • @Docent zza morza 22:35:39
    taka gmina...
    ...no comment

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej