Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
936 postów 29659 komentarzy

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

73 lata temu na śmierć skazano "Inkę"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

3 sierpnia 1946 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał na karę śmierci Danutę Siedzikównę ps. ,,Inka'', sanitariuszkę 5 Wileńskiej Brygady AK. Wyrok na dziewczynce wykonano 28 sierpnia w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12.

Siedzikówna była cichą, trzymającą się z tyłu dziewczyną, sanitariuszką. Jak można było oskarżyć ją o wydawanie poleceń zabijania żołnierzy?

3 sierpnia 1946 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał na karę śmierci Danutę Siedzikównę ps. ,,Inka'', sanitariuszkę 5 Wileńskiej Brygady AK.

Wyrok na dziewczynce wykonano 28 sierpnia w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12.

Dziesięciu żołnierzy KBW oddało strzały do ,,Inki'' i Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk”, żołnierza mjr. „Łupaszki”. „Inka” i „Zagończyk” upadli na ziemię, ale wciąż dawali oznaki życia. Egzekucja z udziałem żołnierzy się nie udała; żaden nie chciał uśmiercić "Inki", choć strzelali z odległości trzech kroków.

Skazańcy zostali dobici o godz. 6.15 strzałem w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego.

W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Zdanie to należy tłumaczyć nie tylko w kontekście przebiegu śledztwa, lecz także odmowy podpisania prośby o ułaskawienie.


Danuta Helena Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. w Guszczewinie (pow. Hajnówka), po wybuchu II wojny światowej jej ojciec został w 1940 r. wywieziony do łagru (zmarł w 1943 r. w Teheranie), a matka zamordowana przez gestapo pod Białymstokiem w 1943 r. Na przełomie 1943 i 1944 r. razem z siostrą Wiesławą wstąpiła do Armii Krajowej, gdzie przeszła szkolenie medyczne. W czerwcu 1945 r. została aresztowana przez NKWD za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Uwolniona z konwoju przez patrol wileńskiej AK, podjęła służbę jako sanitariuszka. Przybrała wówczas pseudonim „Inka”. Na przełomie 1945 i 1946 r. z dokumentami na nazwisko Danuta Obuchowicz, rozpoczęła pracę w nadleśnictwie Miłomłyn (pow. Ostróda), gdzie wiosną 1946 r. nawiązała kontakt ze szwadronem 5 Brygady Wileńskiej AK dowodzonym przez ppor. Zdzisława Badochę pseudonim „Żelazny”. Po jego śmierci 28 czerwca 1946 r., nowy dowódca szwadronu ppor. Olgierd Christa pseudonim „Leszek” wysłał Danutę Siedzikównę (używającej nazwiska Ina Zalewska) do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Tam nad ranem 20 lipca 1946 r. w mieszkaniu niedaleko gmachu Politechniki Gdańskiej została aresztowana. Umieszczono ją w więzieniu gdańskim na ul. Kurkowej. Mimo ciężkiego śledztwa nie podała żadnych informacji na temat 5 Brygady AK. 31 lipca 1946 r. został sporządzony akt oskarżenia. Danuta Siedzikówna została oskarżona o przynależność do nielegalnej organizacji, udział w napadach na funkcjonariuszy MO i UB oraz podżeganie do ich zabójstwa. 3 sierpnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok śmierci. Był on sprzeczny z obowiązującym prawem, gdyż „Inka” nie skończyła jeszcze 18 lat. Danuta Siedzikówna odmówiła napisania prośby o łaskę; zrobił to za nią jej adwokat. 19 sierpnia Bolesław Bierut odmówił zastosowania prawa łaski. 28 sierpnia 1946 r. wyrok został wykonany. Danuta Siedzikówna została rozstrzelana w gdańskim więzieniu razem z innym żołnierzem 5 Wileńskiej Brygady AK Feliksem Selmanowiczen pseudonim „Zagończyk”. Ich ciała pochowano w nieznanym miejscu.

 

Za krew

Za tortury

Za ich śmierć

W szeregu stanąć pora

Na zawsze odsunąć czerwonego potwora.

I tych co po nich

Wciąż podnoszą głowy

Na śmietnik historii

Nie pozwolimy nigdy zapomnieć

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

 

 

ps.

W 2014 r. zespół IPN podczas prac na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka, odnalazł i ekshumował szczątki młodej kobiety z przestrzeloną czaszką. 1 marca 2015 r., w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, IPN ogłosił, że badania genetyczne potwierdziły, iż są to szczątki Danuty Siedzikówny, "Inki". Potwierdzono też, że szczątki pochowanego w poblizu mężczyzny należą do Feliksa Selmanowicza.

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • A
    Teraz wnuczęta tych co do niej strzelali bronią konstytucji
  • @zbig71 13:20:26
    UB-ecka kanalia Franciszek Sawicki miał sporo potomków
    Ciekaw jestem ilu z nich się pod tym wpisem zjawi....z pałami oczywiście
    Rok temu było ich z dziesięciu. Spora rodzina
    8-))))))

    Pzdr.
  • @zbig71 13:20:26
    Jeden wnuczek (lub syn) UB-eka już się zgłosił
    Gdzie reszta,
    interesujące

    8-))))
  • @Husky 16:15:17
    Ja dałem 5.
  • @zbig71 16:21:36
    To nie dla mnie
    To dla pamieci o tej bohaterce
    Dzieki
    Pozdrawiam
  • @Husky 16:24:35
    Możemy się kłócić o PiS, Narodowców, USA Rosję, Skripala itd.
    Ale nie o Inkę.
  • @zbig71 16:36:57
    Trudno by mi nazwać polemikę z Tobą jako kłótnie
    Raczej czasami jako dobrą zabawę z mocnymi akcentami
    Pozdrawiam
    Miłego weekendu

    8-))))
    pzdr.
  • @Husky 16:41:43
    Mocne akcenty będą po 22, jak wyjdę z pracy.
  • @zbig71 16:43:27
    100 lat
    Zdrowia
    8-))))
  • ?
    Kolejny wnuk Sawickiego dał "głos"
    Czy to Pawlik Morozow z WPS-u
    8-))))
  • @Husky 17:05:09
    Dzięki, wypiję Twoje zdrowie także

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej